Wczorajsza "burza śnieżna" i wywołana nią świadomość, że dziś do pracy rowerem będzie nader ciężko dojechać (to szalone jak szybko się przyzwyczajamy, że niewielki opad śniegu musi sparaliżować nasz -- wcale nie położony w basenie morza Śródziemnego -- kraj) zdecydowałem się na podróż MPK. Było mi o tyle łacniej (psychicznie), że po drodze musiałem jeszcze odwiedzić wydział KRS.
Nieważne ile na ten tramwaj czekałem. Ważne, że po skasowaniu biletu za 2,40 zł (kupiony we wrześniu, w automacie, dla przetestowania tych nieszczęsnych urządzeń) wsiadłem w dwunastkę, w której po przejechaniu dosłownie 2 przystanków (pl. Strzegomski-pl. JP2, wg mapy Wujka Gógla jest to 1200 metrów) -- zalotnie otworzyły się drzwi i wszyscy pasażerowie mogli dalej pójść piechotą.
Przyczyna to rzecz jasna zepsuty tramwaj linii 22 (bezczelnie stanął na środku skrzyżowania ul. Ruskiej i Kazimierza Wielkiego):

Idąc do roboty piechotą (na szczęście spacerów się nie boję -- mogłem tak od razu...) naszło mnie parę złotych myśli. Po pierwsze drzewiej w Rzplitej były takie prawa, że nie można było łączyć pewnych stanowisk (incompatibilitas -- więcej można się dowiedzieć choćby z Wikipedii). Niestety, współczesne czasy nie sprzyjają starym prawom, i tak oto:
- radny wojewódzki Patryk Wild (hmm czytam właśnie jego dossier i tak mi przychodzi do głowy: czy to ten wójt Stoszowic, który parę lat temu miał pomysł by ściągnąć tam do siebie -- dzięki niskiemu podatkowi od transportu -- firmy przewozowe?), już po tym jak rozstał się z PO i przeszedł do obozu Rafała Dutkiewicza został (w sierpniu 2009 r.) członkiem zarządu wrocławskiego MPK sp. z o.o.;
- ten sam Patryk Wild w ostatnich wyborach ponownie, z sukcesem, ubiegał się -- nie rezygnując rzecz jasna z wytężonej pracy dla poprawy komunikacji zbiorowej w naszym pięknym mieście -- o przedłużenie mandatu radnego sejmiku wojewódzkiego, a to z ramienia KW Rafała Dutkiewicza;
- co ciekawe jednym z kandydatów na burmistrza Wałbrzycha był... Patryk Wild (cóż za koincydencja!), także startując w barwach "ekipy Rafała" -- tu jednak bez większych sukcesów.
Do czego zmierzam? (Oprócz do prostej konstatacji, że to zadziwiające, że trochę śniegu rozkłada komunikację w średniej wielkości mieście wojewódzkim, w państwie od paru lat zrzeszonym w ramach Unii Europejskiej?)
Otóż zmierzam do tego, że mamy w Polsce mnóstwo wszechstronnych fachowców: radny wojewódzki planuje zostać włodarzem Wałbrzycha, ale tymczasem poprzestaje na posadzie w zarządzie we wrocławskim MPK... (ciekawe czy zrezygnowałby z tego MPK, jakby mu się udało zasiąść na wałbrzyskim stolcu? -- abstrahując od tego, że ustawa to-tamto...) Wprawdzie autobusy i tramwaje nie jeżdżą przez to ani o jotę lepiej, ale zawsze można się pochwalić: a bo nasz prezes to radnym jest, wojewódzkim.
Aż szkoda, że tacy ludzie się marnują na tak niskim szczeblu.
PS po ostatniej zimie mówiło się, że wzrosła sprzedaż aut z napędem 4x4. Po tej zimie, jak sądzę, powinno zwiększyć się zainteresowanie bronią palną.




Jeśli przyjdą prawdziwe mrozy to mamy przechlapane... skomentuj
Sądzę, że gdybyś przyjrzał się miejscom pracy najbliższej rodziny rzeczonego pana,
znalazłbyś też sporo ciekawych rzeczy. Incompatibilitas powinno moim zdaniem dotyczyć
także rodziny, jeśli etyka i moralność tu nie skutkują. skomentuj
Czadoski bilet, tyle kolorków i ciekawa grafika. Interesujący ornament, podczas jazdy
można się zadumać nad tym, co artysta miał na myśli. Do tegoż biletu nie pasuje miano
"normalny".
W Warszawie wczoraj utworzył się sznurek tramwajowy na długość 3km, ZTM na stronie
napisał, że nie dali się zaskoczyć pogodzie. Szczwane lisy. skomentuj
tradycyjnie się rozkrzacza) musi mieć fajne bilety. skomentuj
Zawsze czytam z ciekawością Pana wpisy, ale dzisiaj jest mi smutno. Po skrócie słowa
"według" nie stawia się kropki, no chyba że się coś zmieniło ;-) skomentuj
ach, mamy dużo więcej wszechstronnych fachowców tylko nie mogą się dogadać między
sobą co do tego, kto będzie się czym zajmował. a do tego uprawiają m. in. turystykę.
rzecz jasna do ciepłych krajów.
"Polityczna afera na Dolnym Śląsku. W Wałbrzychu ujawniono stenogramy z rozmów, w
których Roman Ludwiczuk, senator Platformy Obywatelskiej, w bardzo wulgarnych słowach
opisuje kulisy polityki i koalicji zawieranych na Dolnym Śląsku przez tę partię.
Oferuje też przeciwnikowi politycznemu wycieczkę i fotel wicestarosty, w zamian za
współpracę."
od rana na wykopie:
http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/339646,dolnoslaska-afera-polityczna-sld-z
rywa-z-po-mamy-stenogram,id,t.html#material_2
jest o Wildzie tylko wzmianka, ale bardzo dużo mówi się o stołkach, a nawet o
karmieniu dziennikarzy... skomentuj
wsadzić go do kasownika odpowiednim wektorem. Z tego co widać sugerowane są dwa
brzegi biletu, z silnym wskazaniem na brzeg krótki. Teraz popatrz na bilety
warszawskie i spróbuj wytypować: http://www.ztm.waw.pl/?c=114&l=1
Mi się ostatnio nie udało trafić, kasownik przyjął, pomyślał, wypluł, zapikał, a że z
dzieckiem byłem i wzrokowego kontaktu z kasownikiem nie utrzymałem, to pojechałem na
gapę. skomentuj
poprzek? ;-) skomentuj
Wałbrzychu ;-) skomentuj
Chyba nie zauważyłeś, że zauważyłem... skomentuj
sesję miasta jako prezydent (być może wkrótce ustępujący, mający szansę na reelekcję
w II turze) czy jako nowowybrany radny (bo tu też kandydował...) Jako że przyjście
wiązało się z podpisaniem szmaty, (a podpisanie się jako prezydent automatycznie
zwalniało go ze stanowiska radnego, jakby podpisał się jako radny - straciłby na te
kilka dni fotel prezydenta) zdecydował się nie przychodzić w ogóle.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Prezydent-Karnowski-nie-zostal-radnym-Na-razie-n4
3725.html skomentuj
Ciekawy jestem, co jest w nim zakodowane - w takim kodzie, o ile dobrze kojarzę,
można zmieścić bodajże cos około 1 KB informacji, a więc całkiem sporo. Może by to
spróbować odczytać? Są chyba w sieci dostepne programy do odczytu takich kodów... skomentuj
Pod tym obrazkiem kryje się taki kod:
D9F51AD00D7391B9DDEDA95C67ED6A11FB510D9A6048E3EF
Oczywiście nie mam pojęcia co to jest i co ważniejsze po co to jest.
Na pewno nie jest to informacja dla kasownika iż, że złej strony kasuje bilet. ( w
sumie ciekawe czemu w Waw nie da się źle skasować biletu?). Pewnie jakiś kod przed
autoryzujący, przed dodrukiem biletów? skomentuj
drobnostka, Pan Patryk Wild kandydował na urząd prezydenta nie burmistrza Wałbrzycha.
Bardzo zabawnie jest także w Łodzi. Tutaj za p.o. prezydenta robiła przez chwilę pani
sekretarz (co chciała zostać prezydentem Sieradza ale po raz drugi przegrała).
Premier się ulitował i powołał na tydzień plus dwa/trzy dni nowego p.o. prezydenta. skomentuj
Prezydent może i brzmi dumnie, ale uważam, że Prezydent jest jeden. Reszta to
burmistrze. No może merowie.
@spex: ZTCW kasowniki nie badają jak się wkłada bilet. Więc to pewnie jakiś tajny kod
do śledzenia pasażerów. skomentuj
burgermajstrów. Prezydentów powinny mieć państwa. skomentuj