Jak to z tym turbanem było
 Oceń wpis
   

Shaminder Puri w turbanieRzadko się zdarza bym reagował na różne dokumenty, oświadczenia i inne podpowiedzi nadsyłane przez osoby bądź instytucje zainteresowane nagłośnieniem czegokolwiek na łamach Lege Artis (wyjąwszy oczywiste polemiki, które uwielbiam). Robię jednak wyjątek dla p. Shamindera Puri -- czyli naszego Sikha, wobec którego "nasza" Straż Graniczna zastosowała niezrozumiałe "środki ostrożności" -- od którego dostałem wczoraj opis wydarzeń na warszawskim lotnisku.

Będzie w punktach, a każdy punkt to cytat z oświadczenia sympatycznie wyglądającego człowieka, który studiował na Uniwersytecie Warszawskim i z tego co czytam w Polsce jest nie tylko częstym gościem, ale i czuje się związany z naszym krajem od 1965 r.:

  • o tym jak często jest zmuszany do zdjęcia turbanu podczas kontroli lotniskowych: "Zdarzyło mi się to po raz pierwszy od 40 lat: nigdy wcześniej nie spotkało mnie coś takiego na żadnym lotnisku na świecie, a w ciągu ostatnich dwudziestu lat, pracując jako doradca ONZ, UE i Banku Światowego, korzystałem z międzynarodowych lotnisk wielokrotnie, myślę, że nawet ponad 600 razy";
  • o tym jak kontrolę załatwia się w innych portach lotniczych: "napisałem odręcznie pismo do Komendanta Głównego, informując, że nie ma potrzeby zdejmowania turbanów, bo można je sprawdzić np. ręcznymi wykrywaczami, jak to zdarzało mi się setki razy wcześniej";
  • o tym czym kogo spotykają podobne żądania: "Od października 2009 r., w ciągu następnych miesięcy żądania zdjęcia turbanu stawały się coraz bardziej agresywne. Próbowałem dowiedzieć się czy ktoś inny też znalazł się w takiej sytuacji. Okazało się, że w podobny sposób traktowani są wszyscy Sikhowie";
  • co o tym wszystkim myśli Straż Graniczna: "Odpowiadając na moje pisma Straż Graniczna utrzymywała, że jej funkcjonariusze postępują zgodnie z przepisami – mimo tego, że żaden nie mówi nic o zdejmowaniu jakiegokolwiek „nakrycia głowy”, czyli kwestii dotyczącej zakonnic, popów i Sikhów";
  • o tym jak SG zareagowała na próby wyjaśniania czym dla Sikha jest jego turban: "Pięć dni po mojej długiej wizycie w biurze Straży Granicznej z 1 czerwca, pojechałem na Okęcie i przekonałem się, ku mojemu przerażeniu, że zachowanie funkcjonariuszy SG stało się naprawdę nieprzyjazne. Czułem, że na mnie czekali. Czego mogłem się spodziewać, sam przecież podałem im plany swoich podróży... Po długiej i nieprzyjemnej godzinie, odmówiono mi prawa do wejścia na pokład samolotu i kontynuowania podróży";
  • o tym jakie zagrożenie stwarza p. Shaminder Puri: "Oddaję mojego laptopa, teczkę, kurtkę, pasek, zegarek, buty, wszystkie metalowe przedmioty, przechodzę przez bramkę w bieliźnie, spodniach, koszuli i turbanie… Alarm nie włącza się… Na każdym innym lotnisku na świecie zebrałbym swoje rzeczy i poszedłbym do samolotu…  Ale nie w Warszawie!!!  Tutaj, fakt, iż przeszedłem przez bramkę kontrolną, która nie wykazała, że mam przy sobie jakiekolwiek zakazane przedmioty, nie ma żadnego znaczenia dla funkcjonariusza Straży Granicznej, który widząc turban chce abym go zdjął i już!";
  • o tym z kim premier Tusk spotkał się 7 września: "Swoją drogą, odbywający oficjalną wizytę w Indiach Premier Donald Tusk spotyka się dzisiaj z S. Manmohanem Singhem, Premierem Indii, który jest Sikhem. Ciekawe, czy ochroniarze towarzyszący Premierowi Tuskowi będą podejrzliwie zerkać na turban gospodarza?"

I zamiast komentarza parę słów ode mnie: z oświadczenia p. Puri wynika, że polska Straż Graniczna po prostu zaczęła od niedawna nękać i dyskryminować Sikhów podróżujących po Polsce. I naprawdę mojej oceny nie zmieni żaden komentarz P.T. Czytelnika, który stanie na głowie by mi udowadniać, że "tam u nich to jest jeszcze gorzej, więc jak się mu nie podoba, to niech nie przyjeżdża do nas" -- bo czy skoro w Iraku ścięto kilku obcokrajowców, to ma oznaczać, że w ramach represji należy ściąć kilku Irakijczyków?

Nie da się bowiem ukryć, że podróżując samolotami Shaminder Puri nie powoduje żadnego niepokoju: alarm nie dzwoni, nie unika kontroli w podstawowym zakresie (czyli w takim, w jakim muszą ją przejść inni pasażerowie) -- wychodzi na to, że jedynym punktem zaczepnym jest po prostu turban.
No ale u licha, od wiktorii wiedeńskiej minęło już grubo przeszło 300 lat.

PS najzabawniejsze, że jak rozumiem p. Puri podróżuje w obrębie tego naszego zarąbistego Schengen. No to już macie prawdziwy wymiar tej naszej super wolności!

Komentarze (26)
Bajka o drugiej nitce metra i... Nieuczciwa konkurencja a znaki...

Komentarze

2010-09-15 11:25:31 | 79.189.251.* | Paweł Litwiński
Re: Jak to z tym turbanem było [2]
Problem jest szerszy i dotyczy zachowania polskiej SG i służb ochrony lotnisk w
ogóle. Nigdzie w Europie nie zdarza mi się zdejmować butów do kontroli
bezpieczeństwa. W Krakowie, w terminalu krajowym, tak. Nigdzie dotychczas nie
słyszałem, żeby podróżując w ramach Schengen, osoby wysiadające w samolotu i
wchodzące do terminala w celu kontynuowania podróży było poddawane kontroli
bezpieczeństwa. W Warszawie tak. Nigdzie w ramach Schengen nie zdarzyło mi się, aby
podczas kontroli bezpieczeństwa żądać okazania dokumentu tożsamości. A w Polsce robi
się tak wszędzie. Nie wiem, czy to chęć pokazania przez SG, że jest potrzebna, czy
może relikt myślenia z minionej epoki. Ale to maksymalnie wkurza: działania są
pozbawione jakiejkolwiek podstawy prawnej i oparte wyłącznie o tzw. argument siły:
jak się nie podporządkuję to nie polecę. skomentuj
2010-09-15 12:03:12 | 192.100.112.* | LDevil
Re: Jak to z tym turbanem było [0]
A co ma Schengen do tego? Prośba o zdjęcie ręcznika nie była podyktowana względami
celno-podatkowymi, lecz bezpieczeństwa. No i należy pamiętać, że wszyscy kolesie,
którym udało się porwać samoloty lub coś na ich pokładzie wybuchnąć też nie zapikali
na bramkach.

P.S. O obowiązku zdejmowania butów na lotniskach też napiszesz dwie notki? Bo to
przecież z grubsza to samo. skomentuj
2010-09-15 12:09:09 | 192.100.112.* | LDevil
Re: Jak to z tym turbanem było [0]
A co ma Schengen z tym wspólnego? Prośba o zdjęcie ręcznika z głowy została
podyktowana nie względami celno-podatkowymi, lecz bezpieczeństwa. Sam fakt nie
pikania na bramkach o niczym nie świadczy, przecież wszyscy kolesie którym udało się
porwać samolot lub wybuchnąć coś na jego pokładzie przez bramki spokojnie przeszli.

P.S. A co z obowiązkiem zdejmowania butów? Przecież to takie same ograniczenie
wolności. skomentuj
2010-09-15 12:12:05 | 178.33.30.* | pandazchin
Re: Jak to z tym turbanem było [8]
Olgierd, jeśli te wydarzenia wypunktowane są przez Ciebie są chronologicznie, to
wygląda jakby SG mściła się na naszym gościu, za to, że zwrócił im uwagę jak należy
traktować Sikha.

Dodam w ramach ciekawości, że wiele zakonów katolickich ma w swoich regułach
_całkowity_ zakaz pokazywania się publicznie (czyt. innym osobom, niekoniecznie 100
na raz) bez pewnych części garderoby (welon, szkaplerz i oczywiście - habit). skomentuj
2010-09-15 13:22:21 | *.*.*.* | olgierd
@LDevil: znaczy się -- skoro facet ma turban, to jest niebezpieczny... litości... skomentuj
2010-09-15 13:25:00 | 94.141.128.* | fragi
Re: Jak to z tym turbanem było [0]
Ale to jest wciąż relacja JEDNEJ STRONY. Straż graniczna nie może rezygnować z
kontroli bezpieczeństwa po "sympatycznym wyglądzie człowieka". Myślisz że złodzieje
wyglądają jak złodzieje ? Grubo się mylisz. skomentuj
2010-09-15 13:27:31 | 94.141.128.* | fragi
Re: Jak to z tym turbanem było [5]
Sorry że jeden po drugim ale naprawdę nic się panu złego nie stało przez zdjęcie
turbanu. Allah nie zesłał na niego zemsty. Co jest ważniejsze bezpieczeństwo czy
czyjeś widzimisię ? skomentuj
2010-09-15 14:13:38 | 80.254.146.* | varg
@Paweł Litwiński

Kontrola bezpieczeństwa przy zmianie samolotów jest akurat czymś normalnym, nawet w
strefie Schengen. Spotkałem się z tym w Niemczech (Frankfurt, Dusseldorf, w tej
chwili nie pamiętam, czy i nie w Monachium), ale też w Czechach (Praga) czy Holandii
(Amsterdam). W Pradze i Amsterdamie kontrola jest generalnie przy samej bramce
wylotowej, choć nie we wszystkich terminalach, co siłą rzeczy implikuje kontrolowanie
WSZYSTKICH pasażerów, niezależnie od tego czy lecą z kraju w Schengen czy nie. Co do
zasady jest to też powód dla którego płyny zakupione w sklepach w strefie wolnocłowej
są pakowane w określony sposób!

Zdejmowanie butów? Z mojego doświadczenia, w Europie i tak przodują w tym lotniska w
Wielkiej Brytanii (szczególnie w Londynie i Manchesterze), gdzie z od różnych
funkcjonariuszy łatwo się dowiedzieć że mają odgórny nakaz prześwietlić minimum 1/3
butów pasażerów zaczynających tam podróż. Wprowadzono to po zlikwidowaniu osobnych
maszyn do prześwietlania tylko butów. Niemniej jednak, z prośbą o zdjęcie obuwia
można spotkać się na każdym lotnisku (inna sprawa, że zależy to w dużym stopniu też
od tego, jakie obuwie ma się na nogach). skomentuj
2010-09-15 14:25:47 | 83.4.74.* | Jakec
Nie znam religii Sikhów, ale jestem w stanie wyobrazić sobie, że dla takiej osoby
zdjęcie turbanu jest gorsze, niż dla Ciebie rozebranie się do golasa przed obcymi
osobami na ich żądanie. Może porównanie niezbyt trafne, bo w jednym przypadku chodzi
o religię a w innym o moralność, ale chociaż częściowo niektórym osobom pozwoli
zrozumieć problem... skomentuj
2010-09-15 14:27:59 | 77.89.72.* | P4trykx
Z jednej strony irracjonalny przesąd niezdejmowania nakrycia głowy przeciwstawiony
chyba równie irracjonalnemu strachowi przed wniesieniem bomby? Który strach jest
ważniejszy? skomentuj
2010-09-15 15:37:39 | 193.138.208.* | jell
fragi: sorry, ale jakby ktos ci publicznie kazal rozebrac sie do naga i srac pod
siebie - to tez bys mowil ze nic zlego ci sie nie stalo?
moze zanim takim idiotyzmem rzucisz poczytaj o roznicach kulturowych i o tym czym dla
nich sa turbany.
dla mnie twoj posrany katolicyzm tez jest "widzimisiem". gdybym pod jakimkolwiek
idiotycznym pozorem zabronil ci wnosic na poklad krzyzyki/biblie czy inne religijne
rzeczy - pewnie tez bys sie oburzyl, bo to narusza twoje prawo do wolnosci
religijnej.

btw. skoro przez 20 lat nie mialo to nic wspolnego z bezpieczenstwem, skoro na innych
lotniskach rowniez nie ma nic wspolnego, to straz graniczna powinna przeprosic za
nadgorliwosc swojego niedoedukowanego pracownika a nie brnac w zaparte ze "chodzilo o
bezpieczenstwo".

btw2. sciaganie butow na lotnisku jakos malo mi sie kojarzy z religia, choc
faktycznie uwazam ze wolnosc wyznawania religii nie powinna byc jakos wyrozniana na
tle innych wolnosci osobistych. skomentuj
2010-09-15 15:39:19 | 193.138.208.* | jell
Jakec: mimo ze nie znasz tej religii, wykazales sie czyms, czego po innych tu
piszacych jak i po nadgorliwemu straznikowi nie ma sie co spodziewac: wyobraznia... skomentuj
2010-09-15 16:06:31 | 79.189.251.* | Paweł Litwiński
@varg

Odróżniaj taką organizację lotniska, która zakłada jedną kontrolę przy bramce od
takiej organizacji lotniska, która zakłada kontrolę przy wejściu do strefy odlotów
oraz kontrolę pasażerów wysiadających z innych rejsów. To dwie różne sprawy.
Oczywiście, że w Wiedniu np. mnie skontrolują jak się będę przesiadał - ale tam
skontrują tylko i wyłącznie przy bramkach.
Zdejmowanie butów? Nie zapominaj o podwyższonych środkach bezpieczeństwa na
lotniskach w UK i USA. Z całym szacunkiem dla Krakowa, ale terminal krajowy w
Balicach to jednak inne zagrożenia niż Heathrow na lotach atlantyckich.
Trwam przy swojej ocenie - polska SG i ochrona lotnisk to ogromny przerost formy nad
treścią. skomentuj
2010-09-15 18:39:11 | 80.254.146.* | varg
@Paweł Litwiński

Oczywiście, odróżniam taką organizację lotniska - stąd podana informacja o kontroli
przy bramce i o tym że nie dotyczy ona wszystkich terminali (czy może raczej stref).
Amsterdam jest dobrym przykładem, bo do niedawna nie przechodzilo się tam kontroli
przy transferze w strefach A-C - tyle tylko, że samoloty do strefy Schengen kursowały
też ze strefy D (kontrola przy bramce) i okazjonalnie z innych. Rzecz jasna, transfer
ze strefy D do strefy A wymagał przejścia przez kontrolę.
O ile pamiętam, zmieniło się to po bożonarodzeniowej próbie zamachu w locie do USA -
kontrolę zaostrzono.

We Frankfurcie nie ma kontroli przy bramce, ale wielokrotnie mi się zdarzało przejść
kontrolę przy transferze Schengen-Schengen. Czasem nawet kilkakrotnie (w zależności
od trasy którą trzeba było przejść pomiędzy skrzydłami terminala :) ).

Natomiast twoja uwaga o Krakowie świadczy o braku zrozumienia dla istoty działania
kontroli granicznej przy lotach w strefie Schengen - gdyby założyć, że lotniska
pośrednie nie mają obowiązku przeprowadzać pełnej kontroli (co postulujesz i uznajesz
za naturalne, prawda?), to wystarczyłoby wsiąść na dowolnym prowincjonalnym lotnisku,
przejść uproszczoną kontrolę i kontynuować podróż. Transfer w Warszawie z lotu
krajowego na dowolny inny aż do mniej więcej kwietnia-maja też najczęściej odbywał
się bez dodatkowej kontroli bezpieczeństwa! Pasażerowie dowożeni byli do starej
strefy przylotów terminala 1, gdzie swobodnie przechodzili albo do wyjścia albo
przechodzili bez kontroli do strefy bezpieczeństwa. Obserwowałem to, latając
regularnie na różnych trasach z transferem na Okęciu.

Co do jednego się chyba zgadzamy: prowincjonalne, krajowe lotniska jak terminal
krajowy w Krakowie czy np. lotnisko w Rzeszowie stosują "standardy bezpieczeństwa"
które składają się z elementów wynikających z przepisów (choćby dyskutowane
zdejmowanie obuwia) i z rzeczy które nie mają pokrycia w niczym. Problemem nie byłoby
stosowanie tych samych standardów na wszystkich lotniskach - problemem jest to, że na
tych lotniskach często strażnicy i ochrona wymyślają sobie własne, dodatkowe zasady.
Na mojej prywatnej czarnej liście lotnisk krajowych są Rzeszów i Gdańsk - jedyne
miejsca, gdzie upierają się przy wyjęciu z bagażu CAŁEJ elektroniki. Osobno. W
miejscu gdzie nie warunków do zrobienia tego bezpiecznie. skomentuj
2010-09-15 20:27:09 | 85.222.86.* | Punch
Re: Jak to z tym turbanem było [0]
Głupiś. I tyle w tym temacie. skomentuj
2010-09-16 06:49:16 | 109.243.121.* | LDevil
@olgierd: w ocenie służb jest równie niebezpieczny jak ludzie w butach, w końcu im
też każą je ściągać. skomentuj
2010-09-16 11:12:22 | *.*.*.* | olgierd
Ale nie każdemu -- jak nawet wynika z powyższych komentarzy. Tymczasem turbany są
ściągane za to, że są turbanami. To oznacza, że chyba jednak kogoś tu się
dyskryminuje (oczywiście rozumiem, że część P.T. Czytelników uważa, że jak Kali
dyskryminować to dobrze, jak Kalego dyskryminować to niedobrze).

Przy czym jak rozumiem nie jest to problem np. dla Arabów -- co można zapamiętać
także biorąc pod uwagę nietrafne odniesienia do Allaha. Podobnie jak w sumie nie
byłby dla mnie to problem -- jakbym zaczął chodzić w turbanie.

Ale już nadaktywność naszych służb -- tu lotniskowych na tle turbanów, tam policji na
tle kontroli GPS w samochodach albo oprogramowania na komputerach stojących w
akademikach -- jest jednak problemem.

No chyba że rozumiem, że od dziś 2/3 Czytelników będzie zachwycona tym, że policja
sobie łapie auta i bada jaki kto ma soft w urządzeniu nawigującym. skomentuj
2010-09-16 11:13:51 | *.*.*.* | olgierd
PS oczywiście, że jest to relacja jednostronna -- zapomniałem napisać to wprost (a
chciałem!), a zdanie to miało paść w pierwszym akapicie.

Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak opublikować oświadczenie Straży Granicznej,
jeśli oczywiście je otrzymam (od razu wyjaśniam: nie proszę; podobnie jak p. Puri nie
prosiłem -- sam mnie odnalazł i napisał). skomentuj
2010-09-16 11:44:07 | 91.208.72.* | gość codzienny
Nie latam samolotami więc nie wiem jaka jest praktyka czy w Polsce czy w UE czy
gdziekolwiek indziej. Poza rutynową kontrolą dokumentów i prześwietlaniem bagażu oraz
przejściem przez bramkę na pewno stosowane są dodatkowe kontrole tzw osobiste. I co
teraz? Ateistę rozbieramy od razu, do katolika wzywamy biskupa, do muzułmanina mułłę,
do zakonnicy przeoryszę a do Sikha samego Buddę? Bez jaj. Czy to turban czy sati czy
cokolwiek innego prawo państwowe (bynajmniej u nas) stoi ponad religijnym (w teorii).
Jak można obywatela zatrzymać, zrewidować, wsadzić na dołek to nie ma znaczenia czy
wierzy w Boga, w kozła czy kamień. Cała ta sprawa z tym Sithem jest wyolbrzymiona. No
chyba, że faktycznie ci sami faceci na lotnisku go dzień w dzień na te "osobiste"
wyciągają - wtedy jest podejrzenie o dyskryminację. Skoro stało się to po raz
pierwszy od 1965 (jak facet tu mieszka) to nie róbmy z igły widły. Jak medialnie
pójdzie w świat, że Sikhowie są nietykalni, następny może faktycznie spróbować
przemycić coś w tym ręczniku na głowie, pytanie co takiego, że nie wykaże tego ani
bramka ani RTG? Więcej umiaru, mniej religijnego fanatyzmu i zacietrzewienia, Zapałek
pod paznokcie mu nie wtykali. skomentuj
2010-09-16 12:10:42 | 90.156.2.* | blasq
Re: Jak to z tym turbanem było [0]
I bardzo dobrze, dla mnie wazniejsza jest kwestia bezpieczenstwa. Czesto latam i
kontorle sa faktycznie meczace, ale wole te pedziesiat extra sekund na zdjecie paska,
czy otwarcie laptopa - niz przygladanie sie ze strachem kazdemu gosciowi na pokladzie
samolotu, ktory wyglada na wyznawce islamu, (czy innego wyznania, które pozwala sie
na takie owiniecie szmatami w imie religii, tak że mozna pod tym ukryć kilogramy
semtexu czy rytualne koziki do ofiarowywania kóz). skomentuj
2010-09-16 13:16:16 | 83.242.65.* | Blazito
"(...) prawo państwowe (bynajmniej u nas) stoi ponad religijnym (...)"
To chyba najświetniejszy przykład pomylenia bynajmniej i przynajmniej, jaki było mi
dane zobaczyć. skomentuj
2010-09-16 13:22:59 | *.*.*.* | olgierd
Zatem bynajmniej nie chodzi o to czy jest to prawo państwowe czy wyznaniowe, lecz o
to, że prawo państwowe powinno chronić godność, wolność i prywatność każdego
człowieka, bez względu na jego wyznanie (lub jego brak -- co chciałbym dodać jako
osoba kompletnie areligijna). skomentuj
2010-09-16 15:58:55 | 83.31.210.* | jednak_bronek
Czyli u olgierda trzeba chronić coś czego u niego brak ;) skomentuj
2010-09-16 21:54:17 | 188.33.17.* | ANZELM_CIUMLASA
DO NIEUKA OLGIERDA I INNYCH IDIOTÓW, A TAKŻE DO TEGO PIERDOLONEGO CYGANA W TURBANIE !! [0]
Na wstępie chcę wszystkim idiotom uświadomić, że Straż Graniczna nie ma nic
wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa. Od tego są soliści czyli członkowie SOL -
Służby Ochrony Lotniska.

Tak więc albo ten p********* Cygan pomylił Solistów z EsGiekami. Albo naprawdę Straż
Graniczna przegięła. Chyba, że szukali marychy ukrytej w turbanie - to SG może
robić.

A Ty Olgierdzie jesteś odporny na wszelkie nauki. Już kiedyś pisałem Ci, że nie
wiesz co oznacza słowo "dyskryminacja". Gdybyś wiedział, to byś wiedział, że
dyskryminacja nie dość, że nie jest zabroniona, to nawet jest zalecana.

Dyskryminacja kobiet w ciąży poprzez obsługiwanie ich poza kolejnością jest uznawana
jako zalecana. Dyskryminacja inwalidów poprzez zapewnienie im miejsc na parkingach
jest uznawana za zalecaną. Czy w końcu, dyskryminacja zwycięzców konkursów czy
zawodów sportowych poprzez umieszczanie ich na podiach i odznaczanie medalami jest
uznawana za zalecaną.

Bo dyskryminacja to nic innego jak WYRÓŻNIENIE - od łacińskiego "discriminare" -
wyróżniać - patrz "dyskrecja" - patrz "ekskrementy" - patrz "inkryminować".

Zabroniona jest jedynie BEZPRAWNA czyli NIELEGALNA dyskryminacja.

Pozdrowienia dla wszelkich nieuków i idiotów oraz dla p*********** Sikha, który
szkaluje nasz kraj - powinni mu przypałować,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2010-09-20 12:18:37 | 89.74.69.* | SierraPapa
Re: Jak to z tym turbanem było [1]
Update:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8399221,Sikh_znow_zatrzymany_na_lotnis
ku__Odmowil_zdjecia.html

Brawa dla SG za konsekwencję w działaniu. skomentuj
2010-09-20 13:06:22 | 95.48.39.* | graffff
> Brawa dla SG za konsekwencję w działaniu.

Tyle tylko że drugiego Sikha puścili po kontroli manualnej.
I gdzie ta konsekwencja? To tylko pan Puri na swojej głowie bomby nosi?

A przy okazji - Sikhowie to nie do końca islamiści... skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]