Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem"
 Oceń wpis
   

Jaś Majetko, Wielka beka pod GrunwaldemOdwiedził mnie dziś mój 11-letni sąsiad, Jaś Majetko. Chłopak niezwykle zdolny i inteligentny.
Jaś namalował obraz, który nazwał "Wielka beka pod Grunwaldem". A ponieważ obawia się, że koledzy z dzielni zajumają mu jego twórczość -- a słyszał ode mnie o Authalii -- namówił mnie na pożyczenie mu komputera i wspólne przejście procesu rejestracji utworu.

Wybraliśmy Certyfikat Autorstwa III stopnia (CA3) za 2,40 zł (Jaś jako chłopak bez przychodów oraz -- nie bójmy się tego słowa -- bez zdolności do czynności prawnych, poprosił mnie, bym pożyczył mu na to kasę).
Formularz rejestracyjny okazał się więcej niż prosty: w zasadzie wymaga się tylko podania imienia i nazwiska lub pseudonimu oraz wskazania utworu.

Jaś Majetko, Wielka beka pod Grunwaldem, rejstracja w Authalia

Po wypełnieniu wszystkiego co trzeba system przeniósł nas do potwierdzenia warunków transakcji. Tu Jaś Majetko miał pierwszą nauczkę: w świecie dorosłych 2,40 zł może równie dobrze okazać się 6,10 zł (czyli 5 zł plus VAT). Przynajmniej tyle Authalia.com policzyła sobie za certyfikat, który dwie strony wcześniej zaoferowano mi za 2,40!

w Authalii 2,40 to w sumie 6,10

Po kliknięciu w "wykonaj płatność" przeniosło nas na stronę Płatności.pl, gdzie zostaliśmy poproszeni o wysłanie esemesa premium o ściśle określonej (i dość skomplikowanej treści) na numer 7568. Przypomnijmy: zapłata esemesem wynosiła 6,10 złotych -- za certyfikat, który Authalia obiecała sprzedać za 2,40, ale ponieważ była to opłata za uzyskanie Certyfikatu Autorstwa (pamiętacie: data pewna, więc lepiej niż u notariusza), więc warto było. Zwłaszcza, że Jaś obiecał, że weźmie od mamy tę kasę i mi odda.

Authalia opłata za certyfikat autorstwa

Po wykonaniu tej operacji wyświetliło się wspaniałe podziękowanie za skorzystanie z usług ("Twoja aktywacja zakończyła się pomyślnie"). Po raz kolejny przypomniano nam też, że opłata za uzyskanie Certyfikatu Autorstwa wyniosła 6,10 zł, a kaskę otrzymał sklep authalia.com.

wielka beka pod grunwaldem, potwierdzenie płatnościJasiu Majetko się jednak naprawdę bardzo ucieszył, a to dlatego, że na kolejnym ekranie był już upragniony ceryfikat autorstwa, który zaświadczał (pamiętacie: dokument urzędowy, lepiej niż notariusz, każdy sąd to potraktuje bardzo poważnie), że Jaś Majetko jest autorem dzieła "Wielka beka pod Grunwaldem".

Certyfikat jest bardzo dostojny, wygląda prawie jak przedwojenne obligacje (oto zrzut ekranu, troszkę niżej będzie link do całego certyfikatu):

wielka beka pod grunwaldem certyfikat autorstwa

zaś Authalia przysyła na pocztę aż trzy linki:

Link do Certyfikatu w wersji elektronicznej: http://authalia.com/upload/getcertificatebyfilename/filename/29aa28738833f9ad6b8b3f8987030a7bd9cabb77/electronic/true/ (tu jest po prostu plik html z certyfikatem).

Stąd możesz pobrać certyfikat w formie PDF (do wydruku):
http://authalia.com/upload/getcertificatebyfilename/filename/29aa28738833f9ad6b8b3f8987030a7bd9cabb77/electronic/false/ (tu można sobie pociągnąć PDFa z certyfikatem -- na wszelki wypadek zamieściłem go też w swojej własnej skarbnicy ciekawostek).

Oto poświadczenie elektroniczne oznakowania czasem: http://authalia.com/upload/getproofbyfilename/filename/29aa28738833f9ad6b8b3f8987030a7bd9cabb77/ (a tu jest jakiś plik tar.gz -- czuję, że dla wielu internautów rozszerzenie to samo w sobie wygląda dość tajemniczo...)

 

Reasumując: 11-letni Jaś Majetko, dzieciak bez zdolności do czynności prawnych, bez pieniędzy, z pożyczoną komórką, oświadczył sobie, że jest autorem utworu o tytule "Wielka beka pod Grunwaldem". W tym celu zamówił Certyfikat Autorstwa III stopnia (CA3) w serwisie Authalia.com o wartości 2,40 zł, za który zapłacił 6,10 zł (z podatkiem VAT).
Po kilku minutach otrzymał certyfikat, który -- będę cytował Bartka Dymeckiego -- oznacza, że "kluczem jest to, że certyfikat “wywołuje skutki prawne daty pewnej” (Art. 7.2 Ustawy o podpisie elektronicznym). To oznacza, że dokument ma bardzo poważną rangę", w dodatku "Dokument wystawia PWPW S.A., która działając na mocy upoważnienia Ministra Gospodarki wydaje poświadczenia o oznakowaniu czasem. Wystawia go więc państwowa jednostka organizacyjna. Z Kodeksu Cywilnego wynika, że dokument z datą pewną, powstały w wyniku oznaczenia go czasem musi być dokumentem urzędowym!", a jakby ktoś miał wątpliwości, to warto pamiętać, iż "Poświadczenie daty rejestracji utworu jest tak pewne, jak jego poświadczenie przez notariusza. Tutaj definicja daty pewnej. Certyfikat jest więc dokumentem potwierdzającym, że w dniu tym, a tym określony utwór został zarejestrowany przez pana Jana Kowalskiego. W sporze z osobami naruszającymi prawa pana Kowalskiego, będzie on posiadać żelazny dowód" -- a to wszystko, pamiętajcie, w 164 krajach. 

Wprawdzie ja mam wrażenie, że jakby 11-letni Jaś Majetko przyszedł do notariusza, to ten najsamprzód sprawdziłby jego dowód osobisty (zdolność do czynności prawnych!), następnie obejrzał tę jego "Wielką bekę pod Grunwaldem", poprosił o numer telefonu do rodziców, przedzwoniłby po mamę Jasia -- i z głowy. Ale ja się nie znam.

Proszę Państwa, oto Jaś Majetko i "Wielka beka pod Grunwaldem"! Enjoy it!

Jan Matejko, Bitwa pod Grunwaldem

PS zainteresowanych tematem a nie będących na bieżąco Czytelników odsyłam do wcześniejszych tekstów: Authalia.com -- czyli kup pan patent na utwór, Authalia.com prostuje i zarzuca Lege Artis nierzetelność, Urwali się jak bombka z choinki, Błędy i nieścisłości w modelu prawnym Authalia, Jak to z tym "partnerstwem" czy "patronatem" było, Stowarzyszenie Authalia.org już bez nadzoru MKiDN.

Komentarze (116)
e-Sąd: początek przygody... Jasio żąda: niech Muzeum odda...

Komentarze

2010-01-05 22:19:04 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [1]
Wisisz mi 2,40 (płatne SMS Premium 5,00 PLN + 22% VAT) za ściereczkę do monitora ;) skomentuj
2010-01-05 22:28:57 | 79.163.143.* | piotrmanps
Nic do dodania po takim wpisie :)) skomentuj
2010-01-05 22:30:53 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Ten Jaś to ateista jest. Gorzej, to wojujący ateista. Jak by to powiedział ktoś
zajmujący się szkolnictwem: "Rozpuszczony smarkacz czuje się kompletnie bezkarny. To
jest typowa szczeniacka zadyma. Przy czym za zadymę to człowiek bywa - jak chodzi do
szkoły i szkoła jest dobra - karany. Czyli ponosi konsekwencje. Natomiast on jest
kompletnie bezkarny, ponieważ cała tzw. postępowa opinia publiczna będzie za nim.".
Dlaczego ? No proszę spojrzeć na ten obrazek. Wyraźnie widać hołotę (ateistyczną
zapewne) robiącą zadymę po wyroku Trybunału w Strasburgu. skomentuj
2010-01-05 22:33:30 | 89.171.233.* | przemkos
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Normalnie prawie spadłem z krzesła.
:D skomentuj
2010-01-05 22:38:00 | *.*.*.* | januszek
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [24]
ID=0 - bezcenne ;) skomentuj
2010-01-05 22:53:58 | *.*.*.* | olgierd
Zastanawiające: Authalia mówiła, że notariusz za 7,20 zł jest drogi. Skoro cennikowa
cena certyfikatu 2,40 przemienia się w 6,10 -- ciekawe ile kosztuje ten za piątaka?
Jak obszył wychodzi 12,71 zł... skomentuj
2010-01-05 23:12:25 | 85.222.74.* | koziolekweb.pl
No cóż... jakoś coś mi mówi, że za kilka dni będzie o sprawie głośno w "tradycyjnych"
mediach. I tu też jestem pewny jak "u notariusza". Swoją drogą chyba ktoś sądził, że
Polska = kraj debili, ergo zarobi kasę.

Pozdrawiam
Koziołek skomentuj
2010-01-05 23:34:56 | 83.10.159.* | Aj, waj!
Id=0 ---> być pierwszym klientem. Bezcenne! Jednak społeczeństwo durne (aż tak) nie
jest. skomentuj
2010-01-05 23:40:58 | 79.163.143.* | piotrmanps
@Aj, waj
Przeglądnij sobie katalog na stronie authalii skomentuj
2010-01-05 23:42:20 | 83.15.65.* | jowi1953
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Mam skromne pytanko do ludzi z tej "authalii czy jak jej tam". Czy na tym "swistku"
nie powinno być 'jakiejsik" podstawy prawnej wydanej przez nasz Sejm? Przecie dla
każdego co skończył kiedyś taki przedmiot w ósmej klasie szkoły podstawowej jak
wychowanie obywatelskie wiadomym jest, że bez polskiej podstawy prawnej "każden papir
to tylko świstek". a tak naprawdę, jeżeli "chłopaki" znaleźli sposób na zarabianie
pieniędzy dostarczając "towar" na zamówienie" białoskarpetkowych elit naszej przaśnej
gospodarki to dobrze nieukom. Nie na darmo niektórzy twierdzą, że 95% naszego
społeczeństwa nie rozumie o czym "nadają" w dziennikach informacyjnych mediów. A może
to pisowska "argumentacja" mająca potwierdzić brak notariuszy i innych aplikowanych
prawników w Polsce? skomentuj
2010-01-05 23:59:30 | *.*.*.* | e_w_a
No to kiedy ten wywiad w TV? ;-))) Brawo, brawo!!! skomentuj
2010-01-06 00:47:54 | 193.33.110.* | Wladyslaw Jagiello
Oddajcie moja prace [0]
To moja fotka, jest a nie jakiegos Jasia Matejki, i nie "Beka pod Grunwaldem" tylko
zdjecie pt. "urlopmazury-1410.jpg" .
Co za czasy, juz nawet nie mozna spokojnie zdjec z grilla wrzucic na nasza-klase.
Moze jeszcze do gazety dajcie to sie dopiero Jadzka ucieszy... skomentuj
2010-01-06 01:06:25 | 83.23.198.* | PoNgO
@piotrmanps
A jesteś pewien, że pozostali "klienci" Authalii są autentyczni a nie jest to tzw.
sztuczny tłum? Bo jak inaczej wytłumaczyć "unikalny numer ID=0"?

A teraz ciekawostka: http://authalia.com/upload/show/id/155/ skomentuj
2010-01-06 01:16:30 | 193.33.110.* | Autor_Dodaj
@Pongo
Oni istnieja, np pan Dymecki, ktory rowniez jest uzytkownikiem wiec tutaj podejrzewam
istnieje silna grupa wspierajaca rozwoj witryny poprzez rejestracje swych prac.
btw: Matejki nie znalazlem i zem nierad strasznie skomentuj
2010-01-06 01:23:37 | 83.23.198.* | PoNgO
Nie chodziło mi o to, że oni nie istnieją, ale że udają klientów. Pan Dymecki (aka
Sprzedajny Bloger) nie musiał się przecież rejestrować w tym serwisie (a więc nie
dostał przy rejestracji numerku) bo jego konto było w bazie od początku. Ale to tylko
taka teoria.

A Majetki nie znalazłeś w serwisie zapewne dlatego, bo niestety nie ma on certyfikatu
II stopnia (a III stopień nie zapewnia publikacji). skomentuj
2010-01-06 01:31:23 | 193.33.110.* | Autor_Dodaj
Koraliki, o przepraszam bizuteria naturalna, zdjecia i elementy graficzne dla stron
internetowych. Jarmarcznie.
Sztuczny tlum tez ma miejsce :
Kolczyki szydełkowe utwardzane akrylem Authalian 255
Filcowy komplet biżuterii Authalian 215
Kolczyki 36 Missagent0

A kwiatka mamy tutaj:
http://authalia.com/upload/show/id/271/ skomentuj
2010-01-06 01:32:06 | 77.89.72.* | p4trykx
Może odliczają te ID od minus nieskończoności? skomentuj
2010-01-06 01:38:23 | 193.33.110.* | Autor_Dodaj
Zapewne przeprowadzil audyt uzytecznosci witryny, wszak to jego specjalnosc.
Matejce przydalby sie II stopien, niestety mi jakos pieniedzy szkoda. skomentuj
2010-01-06 01:39:07 | 83.4.31.* | SasQ
No to Jaś Matejko złamał prawo poświadczając nieprawdę. Naruszył też tym samym
warunki regulaminu korzystania z serwisu:

"9. Użytkownik w szczególności zobowiązuje się do przestrzegania i poszanowania prawa
autorskiego. Przesyłając jakiekolwiek utwory do publikacji użytkownik oświadcza, że
nie naruszają one praw osób trzecich oraz posiada zgodę każdego uprawnionego jeżeli
utwór stanowi pracę zbiorową lub jest ona wymagana, czy też posiada upoważnienie od
osób posiadających prawa autorskie do takiego utworu." [ http://authalia.com/terms/
]

Tym samym ukręcił na siebie bat, dostarczając mocne dowody przeciwko samemu sobie :P skomentuj
2010-01-06 01:53:43 | 83.4.31.* | SasQ
Natomiast co do zawyżonej opłaty: być może to jakiś błąd (w końcu to wersja beta). W
regulaminie stoi napisane:

"11. W przypadku kiedy oprogramowanie serwisu naliczy opłatę w sposób niezgodny z
CENNIKIEM USŁUG to Użytkownikowi przysługuje reklamacja zgodnie z sekcją REKLAMACJE"

a w sekcji REKLAMACJE:

"1. Każdy Odwiedzający może złożyć reklamacje na usługi jakie zakupił w serwisach
prowadzonych przez Authalia.com.
2. Czas rozpatrzenia reklamacji wynosi do 14 dni od daty otrzymania powiadomienia.
Adres poczty elektronicznej na jaki należy wysyłać reklamacje to biuro@authalia.com
3. Składając reklamację należy podać wszelkie dane dotyczące okoliczności, wykazać
fakt zakupu usługi i właściwie uzasadnić zarówno reklamację jak i ewentualne
roszczenia."

Leć odbić swoje 3.70zł, jeszcze zdążysz ;)

BTW jeśli ja dostałbym podsumowanie transakcji z błędnie podaną kwotą, to na pewno
bym go nie zatwierdzał, tylko zgłosił problem administracji serwisu. Takie rzeczy
zdarzały mi się już w kilku sklepach internetowych i wynikały z błędów w
oprogramowaniu. Zazwyczaj właściciele szybko je poprawiali. skomentuj
2010-01-06 02:18:24 | 156.17.235.* | Kamil___
chodzi o to, że operator zgarnia połowę + prowizja dla sieci obsługującej te kody. Na
koniec z 6zł robi się 2zł do kieszeni właściciela. I tym sposobem authalia może się
wykręcić. skomentuj
2010-01-06 02:18:26 | 94.254.239.* | ANZELM_CIUMLASA
A WYSTARCZY POPRZEĆ KACZORA DONALDA NA PREZYDENTA RP 2010 [0]
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU,

A ja Ci powiem, że mnie się ta Authalia bardzo podoba. Już sam fakt, że certyfikat
za 2.40 pln kosztuje 6.10 jest godny podziwu. W końcu życie polega na dojeniu (po
amerykańsku - milking).

Pozdrowienia dla dojonych jak i dla dojarzy,
ANZELM CIUMLASA

P.S. Za komuny funkcjonował takie hasło - Każdy Rolnik Postępowy Elektrycznie Doi
Krowy. Teraz te krowy to są dojone elektroniczno-informatycznie. skomentuj
2010-01-06 02:22:43 | 156.17.235.* | Kamil___
O nawet znalazłem:
http://www.dotpay.pl/Oferta/Cennik
w połowie strony jest "Cennik usług Premium SMS i MMS" skomentuj
2010-01-06 09:21:47 | *.*.*.* | olgierd
@Kamil___ : ależ bardzo proszę, niech oddają ile chcą komu chcą. Nawet nie obraziłbym
się, gdyby obok normalnego certyfikatu za 2,40 (+przelew, za który płacę ile chcę --
np. 0 zł w mBanku) była wersja esemes premium.
Ale to powinno być pokazane już gdzieś na początku.

@SasQ: Jaś Matejko? Nie znam. Znam Jasia Majetko. Może i poświadczył, ale on ma 11
lat, więc przestępstwa na pewno nie popełnił.
Poza tym nie jest tematem czy złożył jakieś oświadczenie czy nie, lecz to, że rzekomo
dokument wystawiany przez Authalię jest dokumentem urzędowym, równorzędnym wadze
poświadczeniu daty przez notariusza. Tymczasem okazuje się, że w zasadzie każdy może,
bez żadnej weryfikacji zgłosić wszystko -- i za każdego.

Równie dobrze mógłbym jutro pozgłaszać obrazy Paula Klee -- może w ten sposób
uchroniłbym je przed wygaśnięciem praw? (Bo to akurat w tym roku się zdarzy). W sumie
100 lat ochrony (ale nie wiem -- łącznie czy od dziś) zawsze się przyda.

I najważniejsze pytanie: co to za certyfikat, skoro certyfikujący nic nie sprawdza?

Q.E.D. skomentuj
2010-01-06 10:11:03 | 83.4.239.* | Pol-Pot
> I najważniejsze pytanie: co to za certyfikat, skoro certyfikujący nic nie sprawdza?


To jest certyfikat kliknięcia i wysłania SMSa. Przecież tutaj nie chodzi o prawa
autorskie tylko o robienie ludzi w balona ;) Sprawa jest mało istotna, bo nie wróżę
im wielkich przychodów z tytułu takiej działalności. Ponieważ te certyfikaty i tak
niczego nie dowodzą i w niczym nie pomagają. Ja jako autor dajmy na to muzyki,
rejestrując utwór w ZAIKSie muszę sporządzić cały zapis nutowy utworu jako
załączniki. Goście z Autali są zwykłymi naciągaczami, ponieważ niczego nie oferują
również nie mają praw organizacji masowego zarządzania prawami. Więc ta cała szopka
jest chyba tylko żartem jakiegoś nastolatka, który pewnie kupił ten serwis na allegro
razem z Help Money w pakiecie ;) skomentuj
2010-01-06 10:50:18 | 79.163.143.* | piotrmanps
PoNgO
Dopuszczam taką możliwość, że większość albo wszyscy użytkownicy to podstawione
osoby. Ale frajerów da się znaleźć na tym świecie, vide sprawa z pobieraczkiem. skomentuj
2010-01-06 11:09:34 | 83.27.17.* | cancer_man
Panie Olgierdzie,

ja powoli zaczynam myśleć, że to może nie imć Dymecki jest opłacony przez A., tylko
Pan? ;)

Pozdrawiam skomentuj
2010-01-06 11:25:17 | *.*.*.* | olgierd
Nie, na razie jest tak, że to ja im wysłałem 6,10 zł, których mi jeszcze mama Jasia
nie oddała. W sumie jest zła, bo zgodziła się dać Jasiowi na to 2,40 zł, a tu taka
niespodzianka.

PS proszę mi nie pisać "Panie Olgierdzie", bo jakoś mnie ciarki przechodzą od tego
"Panowania". Traf chce, że "Panują" głównie osoby, które chcą mi dokopać.
Dokopujcie mi po ludzku, po internetowemu. skomentuj
2010-01-06 12:24:32 | 145.237.124.* | żart
@Olgierd
"Dokopujcie mi po ludzku, po internetowemu"

Prosze bardzo ;-)

Olgierd, Ty ch...., p..., k... skomentuj
2010-01-06 12:36:19 | *.*.*.* | olgierd
To jest onetstajl ;-) skomentuj
2010-01-06 13:40:00 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Zmień zasilacz.


http://www.wykop.pl/ramka/281486/jego-artykul-trafil-na-strone-glowna-wykopu-teraz-st
rasza-go-sadem skomentuj
2010-01-06 13:45:19 | 151.193.120.* | adegie
w kwestii technicznej [5]
Ja jeszcze dodam troche technikaliow. Cala ta authalia (czyt. naciaganie) opiera sie
na tym, ze ci goscie (czyt. naciagacze) potwierdzaja, ze w okreslonym czasie
przeslano do nich utwor w postaci elekronicznej. Sek w tym, ze skrot (SHA1 czy
jakikolwiek inny) nie jest unikalny, a dokladnie istnieje nieskonczenie wiele plikow,
ktorych skrot ma taka sama wartosc. Oczywiscie jest bardzo trudne (ale nie
niemozliwe, zwlaszcza ostatnio dokonano w tym obszarze sporych postepow) uzyskanie
innego pliku o takim samym skrocie, przy zadanym skrocie, ale to powie dopiero biegly
podczas rozprawy.

Natomiast nadal jest to jakosciowo rozna rzecz od przedstawiania utworu (a nie jego
skrotu) podczas jakichs notarialnych operacji. skomentuj
2010-01-06 13:52:50 | *.*.*.* | olgierd
Ja próbuję sobie wyobrazić przedstawienie dowodu w postaci takiego HAHA1 w sądzie.
Byłoby wesoło... skomentuj
2010-01-06 14:02:27 | 151.193.120.* | adegie
Jeszcze to jest fajoskie:
"opcjonalnie skrót kodów źródłowych części oprogramowania serwisu"
Chodzi o to, ze chca jeszcze potwierdzac, ze ich oprogramowanie na ich serwerze sie
nie zmienilo. Ciekawe jestem natomiast w jaki sposob niby potwierdzaja, ze nikt
zwyczajnie nie przestawil zegara w ich komputerze. skomentuj
2010-01-06 14:06:39 | 151.193.120.* | adegie
Wycofuje te uwage. Doczytalem, ze tym zajmuje sie PWPW. Natomiast fajnie by bylo,
gdyby ktos lepiej zorientowany ode mnie powiedzial, czy PWPW w tym biznesie z
oznaczaniem "data pewna" jest jakos umocowana prawnie, czy po prostu wolnorynkowo
sobie sprzedaje wymyslony produkt. skomentuj
2010-01-06 14:11:40 | 89.248.165.* | rebahas
No to będziesz miał kogo bronić w sądzie ;)

http://slawomirwilk.pl/mnie-rowniez-authalia-straszy-sadem/

A za pomaganie temu mataczowi Majetce, to kryminał murowany! skomentuj
2010-01-06 14:18:16 | *.*.*.* | blackops
Olgierdzie, a nie myślałeś o dodatkowych wykładach w tych wszystkich Szkołach
Startupów - coś z gatunku "jak nie zrobić z siebie błazna w pierwszym roku
podatkowym"? :D skomentuj
2010-01-06 14:28:11 | 79.184.234.* | wariat2k
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [5]
ROTFL'n'LOL

Cała ta sprawa zaczyna mi uświadamiać znaczenie certyfikowania, oznaczania i co
najważniejsze publikowania. Niestety nie mam 6,10PLN bo jakiś czas temu wydałem na
piwo i do teraz nie odrobiłem, ale po tym piwie powstał uTfur przez duże Tfu (tak to
jest jak się gra w EL po pijaku).

Korzystając z tłumu jaki się tu pojawia chciałbym oznakować, upublicznić i
zabezpieczyć oraz zapytać...
- czy publikacja utworu w serwisie nopaste.pl dwa lata temu daje mi jakiekolwiek
szanse w walce z ewentualnymi plagiatorami? Chodzi o uTfur: http://www.nopaste.pl/289

- Jeśli nie to czy moja sytuacja ulega jakiejkolwiek poprawie po opublikowaniu (dziś
dopiero) uTfuru podpisanego elektrycznie: http://www.nopaste.pl/k4k ?
- A może faktycznie bez kasy się nie obędzie, czy wystarczy przelew za 1,22 (co samo
w sobie jest znaczące) kwota jest sumą kontrolną oznaczenia kolejności która to
kolejność jest zaszyfrowana chakierskimi metodami i klucz nam tylko ja (i chakier bo
on zna wszystkie klucze).
http://picasaweb.google.com/jklawiter/ScreenShoots#5423611565223204450 I czy ma
znaczenie, że powyższe przelewy wysłałem do siebie?
- Pozwoliłem sobie wreszcie użyć serwerów PWPW SA do „oznakowania czasem”
czy jak to nazywacie mojego utworu, wykorzystałem do tego celu partnerstwo serwerów i
otrzymałem oznakowaną czasem kopię utworu przesłaną przez komputer należący do PWPW
http://picasaweb.google.com/jklawiter/ScreenShoots#5423615851881251346

Boję się, że jeśli powyższe czynności nie są wystarczające abym został autorem uTfuru
którego nieststy jestem autorem (acz przypominam dla usprawiedliwienia, że ów uTfur
powstał w stanie upojenia alkoholowego), ktoś bogaty może za niebagatelną kwotę 6,10
przy wykorzystaniu australii przypisać sobie autorstwo, przez co spaść może na niego
miano Tfurcy gniotów, a wtedy gotów ów nieszczęśnik dochodzić ode mnie odszkodowania
za starty moralne. Czy mam w takiej sytuacji jakieś szanse w sadzie? Szczególnie
zimową porą kiedy drzewa w sadzie bezlistne i bezowocne, jak być może moje starania
opisane powyżej.

Na koniec ... przepraszam, nudzi mi się :D skomentuj
2010-01-06 14:33:12 | 90.156.36.* | pro-ak
Anzelmie, za komuny tom ja recytował troszku inaczej: "Każdy rolnik postępowy sam
zapładnia swoje krowy". I tego się trzymajmy skomentuj
2010-01-06 14:37:05 | 151.193.120.* | adegie
@wariat2k
epic skomentuj
2010-01-06 14:50:55 | *.*.*.* | tapiau
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [13]
Hm. Jeśli zmienię jakieś dane w EXIF (bo jak rozumiem przesłałeś to jako jpg?) i
prześlę jeszcze raz, to dostanę własny cert, no nie? Bo SHA1 będzie już inne ;P. Albo
przeskaluję obrazek, zmienię paletę - cokolwiek w pliku - ale nie w obrazie ;P skomentuj
2010-01-06 14:54:18 | *.*.*.* | olgierd
@pro-ak: Panie Redaktorze Adamie? To Pan? Wciórności! skomentuj
2010-01-06 14:54:45 | 188.33.21.* | ANZELM_CIUMLASA
PRO-AK-u,

Akurat to Twoje hasło jest stare jak świat. Chociaż bacowie twierdzą, że o wiele
lepsze od krów są kozy. Potem wielu juhasów ma na imię Meeeeciu.

Pozdrowienia dla baców idących z duchem postępu,
ANZELM CIUMLASA

p.s. I pomyśleć, że własnoręczne (o ile to można nazwać ręką) zapładnianie swojego
żywego inwentarza jest zagrożone karą z tytułu znęcania się nad zwierzętami. A bicie
konia uchodzi bezkarnie. skomentuj
2010-01-06 14:55:40 | 151.193.120.* | adegie
@moje pytania o znakowanie czasem
Zrobilem juz risercz, przepraszam ze tak pozno ;) skomentuj
2010-01-06 14:58:22 | 151.193.120.* | adegie
@tapiau
"dostanę własny cert, no nie? Bo SHA1 będzie już inne"

Wlasny cert powinienes dostac tez przy takim samym SHA1. Chyba, ze authalia zapomina
o kolizjach funkcji hashujacej, ale wtedy ich projekt ma nie tylko niedorobki prawne
ale tez technologiczne. skomentuj
2010-01-06 15:01:33 | 155.158.32.* | John Mateyco
Zaraz zakabluję pANA Oglierda Authalii i zgarnę 1.000.000 ichniejszych punktów :)

http://authalia.com/upload/abuse/id/-1/ skomentuj
2010-01-06 15:03:00 | *.*.*.* | olgierd
Będzie je można wymienić na pączki, do odbioru w stołówce zakładowej, Olsztynek ul.
Składowa, w liczbie 1 pączek za 1 punkt. Należy podjechać własnym TIR-em ;-) skomentuj
2010-01-06 15:03:01 | 90.156.36.* | pro-ak
To ja. Tak trudno było rozszyfrować? skomentuj
2010-01-06 15:13:24 | *.*.*.* | olgierd
Nie zajmuję się rozszyfrowywaniem moich Czytelników. Ale zastanowiła mnie ta
zajadłość. Niespotykane. Acz zdarza się u pewnej kategorii dziennikarzy, prawda?

Naszych 2 poprzednich spotkań nadal Pan nie pamięta?
Oczywiście pytanie to dowodzi wyłącznie tego, że mam manię wielkości. Pan wówczas był
tuzem wrocławskiego dziennikarstwa, ja zaś odpowiednio młodym licealistą (podpowiedź:
walczącym z biurokracją w PPTiT) oraz młodym studentem walczącym (podpowiedź: z
ogłupianiem czytelników gazet przez redakcje (na życzenie podpowiedź nr 3 a w
zasadzie nr2')? skomentuj
2010-01-06 15:21:35 | 95.48.39.* | graff0
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Czyli można zacertyfikować ten sam obraz(a właściwie ten sam plik) z innym autorem?
Fakt że drugi autor będzie miał późniejszą datę, ale czy to powoduje że jego dowód
jest mniej żelazny? skomentuj
2010-01-06 15:22:38 | 151.193.120.* | adegie
@John Mateyco
"Zaraz zakabluję pANA Oglierda Authalii"

Ale przeciez tam zglaszac mozna "informację o bezprawnym wykorzystaniu utworu
Użytkownika Authalii".
Czyli podkablowac powinienes raczej niejakiego Jana Matejko, ze narusza prawa Jasia
Majetko. skomentuj
2010-01-06 15:23:33 | 193.200.150.* | Anonymoused
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Do tych j******* śmieci:
Myślicie że strasząc sądem cokolwiek zdziałacie? Błąd. Nie potraficie przyjąć
krytyki. Jesteście żałośni. Kretyny z was. 2,5mln ludzi na Wykopie już wie. Jedna
niezadowolona osoba przyniesie 50 niezadowolonych. Już niedługo zbankrutujecie.
Życzę
Wam jak najgorzej. Zdechniecie jak psy. Śmieci trzeba tępić. Tak, pozwij mnie
idioto,
który to czytasz! No dalej, myślisz że się boje baranów którzy nawet nie potrafią
prowadzić dobrze firmy? Żegnam tępych frajerów. skomentuj
2010-01-06 15:24:41 | 151.193.120.* | adegie
@graff0
"drugi autor będzie miał późniejszą datę, ale czy to powoduje że jego dowód
jest mniej żelazny? "
Zdecydowanie mniej. Na tym tak naprawde polega jedyny sensowny obszar tego calego
modelu biznesowego. Na generowaniu czegos co uprawdopodabnia ze z pewna data ktos
przeslal pewna wartosc skrotu SHA1. skomentuj
2010-01-06 15:26:14 | 151.193.120.* | adegie
@olgierd,Anonymoused

Ojej, takie sa ciemne strony bycia gwiazda wykopu :) skomentuj
2010-01-06 15:30:15 | 90.156.36.* | pro-ak
do Olgierda Rudaka
Nie bardzo rozumiem, dlaczego Pan nie używa poczty elektronicznej do takich
pogaduszek, jak ja to wcześniej robiłem, nie ujawniając Pana dość dyskusyjnych
wynurzeń. Coś u Pana jednak szwankuje...
PS. Nadal nie mogę sobie przypomnieć naszej znajomości live skomentuj
2010-01-06 15:36:29 | *.*.*.* | olgierd
Nie używam, ponieważ jest to dalsza część naszych wcześniejszych -- z dziś, z wczoraj
-- pogaduszek.
Niech się Pan jednak nie martwi, u mnie jak u księdza z tajemnicą spowiedzi.

PS z tymi żartami za komuny Pan żartuje, prawda? skomentuj
2010-01-06 15:43:41 | 90.156.36.* | pro-ak
do Rudaka
??? Żałosny Pan jesteś... Żegnam skomentuj
2010-01-06 15:47:26 | 60.36.13.* | samochodzik
Nie wpadajmy w skrajności :)
Popatrzyłem sobie na opisane czynności przez pryzmat ustawy o prawach autorskich.
I tak:
Jasiu nigdzie nie złożył oświadczenia, że jest autorem obrazu.
Plik z obrazem może powstać w wyniku:
1) zrobienia przez Jasia zdjęcia co może stanowić utwór.
2) obróbki zdjęcia przez Jasia co tez może stanowić utwór.
Dalej: jeżeli Jasiu ma lat 12 to nie znaczy, że nie posiada praw do swojego utworu.
Czy w wykonywaniu jego praw mógłby zastąpić go np: olgierd czy rodzic ?
Majątkowych tak, osobistych -NIE.
Jeżeli więc Jasiu mógłby starać się o zabezpieczenie własnych praw osobistych, to czy
mógłby dokonać czynności związanych z zapłatą ceny ?
Nie widzę przeszkód. Tak jak może kupić gazetę w kiosku.
Teraz kwestia ceny: na dole przy cenach jest napisane, że cena ulega zmianie w
zależności od sposobu płatności.
A potem jest pytanie czy akceptujesz te warunki ?
To taka zimna analiza. skomentuj
2010-01-06 15:55:23 | 83.4.239.* | Pol-Pot
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
Olo coś mam wrażenie, że sprawa tych naciągaczy jeszcze tak szybko się nie skończy.
Sęk w tym że po wpisaniu authalia na googlownicy wyskakują wszystkie wątpliwości
dotyczące ich działalności. Jednym słowem są już trochę spaleni. Temat ten był też
poruszany gdzieś na usenecie więc informacja się roznosi. Do tego wykop i inni
blogerzy. Także są trochę udupieni i to tylko przez swoją głupotę. Myśleli, że szybko
zarobią parę groszy a tutaj plan wali się na samym początku...
Jak to można rzec "śmierć frajerom". Niestety życie nie znosi pustki i po authali
pojawi się następny pasożyt. skomentuj
2010-01-06 15:57:07 | 188.33.21.* | ANZELM_CIUMLASA
A WYSTARCZY POPRZEĆ KACZORA DONALDA NA PREZYDENTA RP 2010 [1]
OLGIERD RUDAK na pierwszym miejscu w Google. Wpisz w Google hasło - kandydaci na
prezydenta rp 2010 - a zobaczysz, że hasło Olgierd Rudak będzie na pierwszym
miejscu. Oczywiście, będzie tam widnieć jedyny godny, bo od zawsze BEZPARTYJNY
kandydat na prezydenta RP 2010 - KACZOR DONALD.

Trzeba przyznać, że NIEZBADANE SĄ WYROKI GOOGLE.

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy lubią guglować,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2010-01-06 16:12:07 | *.*.*.* | olgierd
@samochodzik: Jasiu złożył takie oświadczenie, vide pierwszy zrzut ekranu. Zaś
uzyskanie certyfikatu wiąże się w moim przekonaniu z dokonaniem czynności prawnej
zdecydowanie przekraczającej zakres dopuszczalny w przypadku osób pozbawionych
zdolności do czynności prawnych.

Co do rośnięcia ceny -- nie zauważyłem. Ale też nie zauważyłem alternatywnej metody
płatności. Jest tylko premium sms.

Poza tym się częściowo zgadzam (i nie zgadzam): nawet jeśli to utwór zależny (co jest
wątpliwe), to oczywiście korzystanie z niego jest dopuszczalne za zgodą uprawnionego
do utworu pierwotnego. Uzyskanie certyfikatu nie jest tożsame z korzystaniem, to też
fakt.

Ale inna sprawa: nikt go w żadnym momencie nie spytał jakiego w zasadzie rodzaju
utwór zostaje zarejestrowany. Wskazał po prostu plik jpg, z tekstu wynika, że chodzi
tu o rejestrację obrazu malarskiego. skomentuj
2010-01-06 16:24:05 | 78.8.134.* | Aen Hen Cerbin
Certyfikat w PDF miodzio, 3 strony - circa ~1,9 MB z czego 1,8 MB zajmują bitmapy
jako podkład...

Ahhhh! i przy okazji: dlaczego "certyfikat" nie ma podpisu cyfrowego
zabezpieczającego go przed sfałszowaniem? (odpowiadając z góry: format PDF jak
najbardziej dopuszcza certyfikowanie plików przez połączenie podpisu z plikiem).

SVP. skomentuj
2010-01-06 16:30:26 | 213.134.184.* | argothiel
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [11]
Szanowny Panie Olgierdzie! (będę dokopywał ;))

Mam drobne wątpliwości, czy aby do końca masz rację. Oczywiście zgadzam się, że
Authalia się kompromituje pod względem prawnym i używanej terminologii - natomiast
potrafię sobie wyobrazić pewne zastosowania wprowadzonego przez nich rozwiązania. Po
pierwsze, rzekomy obraz Jasia Majetko był szeroko wykorzystywany przed jego
zgłoszeniem Authalii i myślę, że w razie sąd przyznałby autorstwo niejakiemu Matejce.
Owszem, są przesłanki, że to mały Jaś jest autorem "Wielkiej beki", ale dużo
*silniejsze* przesłanki są za tym, że autorem jest śp. Jan. Natomiast gdyby Jaś
przesłał jakiś inny, nigdzie niepublikowany obraz, i w przyszłości pojawiłby się spór
o uznanie autorstwa, to myślę, że informacja o wysłaniu obrazka do Authalii miałaby
spore szanse zadziałać w sądzie. Choć od razu zaznaczam, że nie jestem prawnikiem, i
nie wiem, jak to wygląda w sprawie praw autorskich dzieci. :)

Oczywiście Tobie mogą się wydawać śmieszne takie sposoby dowodzenia swojego autorstwa
- jesteś znanym blogerem, masz własne strony internetowe, posiadasz właściwie dowody
na wszystko, co opublikujesz. :) Natomiast chętnie poznałbym Twoją odpowiedź na
następującą sytuację. Załóżmy, że chciałbym się wybrać na wieczorek poetycki ze
znajomymi i przeczytać im swój niedawno napisany wiersz. A znajomym nie do końca ufam
albo wiem, że będą tam też ludzie obcy, którzy tylko czyhają, żeby kraść innym
utwory. Jaki poleciłbyś sposób - najtańszy, najwygodniejszy, najskuteczniejszy - na
zabezpieczenie moich praw autorskich? Czy wysłanie kopii wiersza do Authalii przed
odczytaniem go nie byłoby dobrym pomysłem? skomentuj
2010-01-06 16:44:36 | 82.210.186.* | makowski
urocze. skomentuj
2010-01-06 16:44:48 | 151.193.120.* | adegie
@argothiel
"Czy wysłanie kopii wiersza do Authalii przed
odczytaniem go nie byłoby dobrym pomysłem? "
Mlody poeta musialby pozniej jeszcze strzec tego pliku jak oka w glowie. Bo jesli
wyda mu sie przez chwile, ze ten "certyfikat" "certyfikuje" jego strofy a nie forme
ich elektronicznego zapisu, zgubiony jest.

Wybrazam sobie sytuacje, w ktorej ten mlodociany poeta przepisuje swoj wiersz z
wymietej karteczki do word'a wysyla ten plik do authalli, plik pozniej ginie (bo
watpie zeby wsrod goszczu informacji mlody poeta doczytal jak to tak naprawde dziala)
i po kilku latach (gdy juz nie tylko plik wyparowal, ale tez komputer na ktorym ten
plik byl tworzony juz dawno jest na wysypisku) probuje dowiesc swojego autorstwa
wiersza z wymietej karteczki. skomentuj
2010-01-06 16:53:49 | 79.184.234.* | wariat2k
generalnie czasy mamy takie, że ów młodociany acz zdolny ma gazylion sposobów na
publikację utworu, co jest skuteczne jak udowodnił Naczelnik Lege Artis:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,czy;ja;wygladam;jak;mr;internet;aktualizacja,37288.html

Jako bankrut żywię nadzieję, że sam podjąłem dziś wystarczający wysiłek w odpowiednim
kierunku opisanyw komentarzy wyżej:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,jas;majetko;wielka;beka;pod;grunwaldem,39569.html#A55611


IMO sam pomysł na biznes australii nie był zły, ale wykonanie jak widać co powoduje,
że powstaje miejsce na kolejny taki sam projekt zrealizowany z głową. Każden interes
ma sens tak długi jak długo ktoś chce wykupić oferowane usługi. Ta firma jest już
raczej spalona na polu na którym wystartowała, jedyne co mogą w tej chwili to
poczekać kilka miesięcy, zmienić nazwę sposób postrzegania świata i spróbować raz
jeszcze. skomentuj
2010-01-06 16:56:16 | 213.134.184.* | argothiel
Ten plik elektroniczny, z którego powstał skrót, warto sobie zachować. Jednak, z tego
co zrozumiałem, kopia utworu będzie utrzymywana na jakichś serwerach Authalii
(fragment z regulaminu: "Plik taki JEST zapisywany na serwerze w pamięci nieulotnej,
jest archiwizowany i przechowywany.") skomentuj
2010-01-06 17:16:41 | 62.29.174.* | Zorrito
czyli zamiast używać rapidshare'a. czy innych serwisów przechowywania plików, można
spakować coś rarem/zipem i scertyfikować w Authalii skomentuj
2010-01-06 17:22:55 | *.*.*.* | blackops
Za jedyne 5 złotych. Taniocha.

Ciekawe, co powiedzieliby na mój godzinny materiał wideo w HD. skomentuj
2010-01-06 17:26:57 | 151.193.120.* | adegie
@argothiel
Moze patrzymy na certyfikaty roznych poziomow? Ja w CA3 regulaminie czytam: "Plik
taki NIE JEST zapisywany na serwerze w pamięci nieulotnej, nie jest archiwizowany ani
przechowywany". Cale to przesylanie pliku jest tylko po to, zeby ci wyliczyli SHA1.
Rownie dobrze mozna samemu obliczyc. Przechowuja pliki pewnie tylko w tej opcji z
publikacja w ich badziewnej gazetce. skomentuj
2010-01-06 18:28:09 | 213.134.184.* | argothiel
@adegie:
Tak, CA2 i CA1 archiwizują. Natomiast w odpowiedzi na stronie
http://blog.authalia.com/ piszą:

"6. Niezwykle dziwnym zarzutem jest cena Certyfikatu ustalona na 5 zł.

Prosimy spróbować znaleźć firmę hostingową z działającym BOK, która przez 10 lat
będzie zajmowała się promocją Waszej strony z utworem, pomocą w sprzedaży licencji na
ten utwór oraz w międzyczasie ponosiła dodatkowe koszty trzymania kopii w Bezpiecznym
Archiwum Elektronicznym zgodnym z przepisami prawa ..za darmo."

Z tej odpowiedzi wynikałoby, że za 5 złotych można taki certyfikat uzyskać - wraz z
utrzymywaniem kopii pliku na serwerze. skomentuj
2010-01-06 18:35:59 | 188.93.163.* | rebahas
Jak ktoś ma dobre łącze to mógłby pokręcić przez godzinę, dwie albo i trzy niebo za
oknem w jakości fullHD i wysłać do australii niech wyliczy SHA-1 i może jeszcze
zarchiwizuje? Jako czytelnicy się zrzucimy na stosownego certa i jak będzie nudno to
sobie zawsze można taki materiał pobrać i pooglądać ;) skomentuj
2010-01-06 18:37:21 | 77.236.1.* | adegie
Wychodziło by że faktycznie. Wtedy 5pln (czy jakies 8pln przy platnosci jedynej
dostepnej) za trzymanie przez 10 lat pliku 2GB jest w sumie niezła oferta sama w
sobie. skomentuj
2010-01-06 18:40:41 | 77.236.1.* | adegie
@rebahas
Poki co max rozmiar to 100MB. Docelowo 2GB skomentuj
2010-01-06 19:21:17 | 149.254.217.* | szybki janek
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [3]
bardziej do tego fragmentu "Bitwy pod Grunwaldem" pasowałby dopisek:
"Wituś na koniku podskakuje bo go pika w zadek kłuje"

szkoda ze Krzyżacy nie wygrali, byłoby mniej komplikacji w urzędach ;(
proponuje kazdemu biurokracje na grzędzie (na urzędzie) wbić dwa nagie miecze w
pulpit,
wrazie gdy bedzie coś pyszczał. skomentuj
2010-01-06 20:34:46 | 83.29.66.* | slawek22
Przecież hashowanie kluczem SHA-1 zwraca zupełnie odmienne wartości, dla tylko
odrobinę odmiennych danych. Bo to klucz służący sprawdzaniu integralności a nie
podobieństwa, jak na przykład soundex.

Np. Jeśli w encyklopedii zmienić by jedną kropkę w wykrzyknik to klucz będzie
zupełnie inny i nijak nie będzie się dało tak zmienionego "utworu" powiązać z
oryginalnym dziełem. Przecież niedoróbki technologiczne w tym projekcie aż rażą!

Do ustalania autorstwa nie korzysta się z kluczy SHA, do tego jest watermarking i
osadzone meta tagi, które swoją drogą są odporne na drobne/duże zmiany w utworach
(przytoczony tu przykład zmiany kropki na wykrzyknik czy lekkich modyfikacji
obrazu).

Dodatkowo informacja, że opatentowali tak kulawy i nieprzemyślany system i żaden taki
inny nie powstanie. LUDZIE - to jest głupia DARMOWA funkcja SHA i (pewnie darmowa)
baza danych. Przecież każdy gimnazjalista mógłby stworzyć, wdrożyć i uruchomić takie
coś w tydzień. Na prawdę każdy średnio rozgarnięty programista może sam zrobić sobie
taki system certyfikatów w wolne popołudnie a wygenerowanie klucza SHA na którym
opiera się to przedsięwzięcie w każdym systemie operacyjnym zajmuje 5 SEKUND
(wklepanie jednej głupiej komendy).

Dodatkowo trzeba być idiotą, żeby wierzyć w to, że taka certyfikacja to dowód na
cokolwiek niż na to, że osoba certyfikująca wydała 5 złotych. Przecież mogę sobie
wziąć cokolwiek, zapłacić "piątaka" i wygenerować certyfikat na tej witrynie. Ktoś
inny może wziąć plik zarejestrowany w authalia, dodać kropkę albo spację i już dla
tego "świetnego" systemu to zupełnie inny utwór, który dostanie nowy certyfikat z
zupełnie odmiennym kluczem SHA.

Litości, trzeba być skończonym kretynem, żeby tak zabierać się za sprawę ustalania
autorstwa (tzn. używać bazy kluczy SHA-1 w której każdy może rejestrować co chce) bo
inaczej tego niestety nazwać nie można.

Druga sprawa to metadane plików. Przecież oni hashują całość, zmienię sobie na
przykład komentarz osadzony w pliku graficznym, dodam tag ID3 do muzyki i już nie
będzie tego można odnaleźć w bazie. Moim zdaniem to projekt prowadzony przez
informatycznych analfabetów a miotanie się i groźby pozwów jedynie utwierdzają mnie w
przekonaniu jak to jest nieprzydatne i słabe technicznie (bo o prawnych aspektach się
wypowiadać nie mogę). skomentuj
2010-01-06 20:42:42 | 81.190.145.* | na chwilke ;)
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
No to zeby nie bylo zbyt smutno:
Mona Lisa ;) http://authalia.com/upload/show/id/340/ skomentuj
2010-01-06 20:43:03 | 82.210.159.* | Kocureq
"Klucz" SHA1? Hm... skomentuj
2010-01-06 20:51:31 | 83.29.66.* | slawek22
>"Klucz" SHA1? Hm...
Dobra "Kryptograficzna funkcja skrótu SHA-1", teraz lepiej :)? skomentuj
2010-01-06 20:57:30 | 77.237.0.* | Gogolian
raczej nie bo:
-niesk+7,000,000,000 ludzi = -niesk :P skomentuj
2010-01-06 21:21:02 | 83.27.167.* | kayo77
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
A może by tak wykupić u nich certyfikat na logo serwisu Authalia.com...? skomentuj
2010-01-06 21:39:15 | 195.206.112.* | ajafo
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [0]
to może Jaś spróbowałby zarejestrować logo tej firmy na A ;) skomentuj
2010-01-06 21:52:33 | 195.206.112.* | ajafo
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [3]
juz na wykopie ktos zarejestrowal ich logo ;) ciekawe czy to pociagnie dalej ;)
tak czy inaczej artykul jak wiekszosc tutaj dobry ;)
najbardziej przerazajace jest to, ze cos takiego firmuje sie powaznymi instytucjami
po to tylko by zlapac naiwnych skomentuj
2010-01-06 22:26:32 | *.*.*.* | olgierd
@argothiel (ad. 16:30): a ja będę szczery -- to jest właśnie to, o czym cały czas
mówiłem. Uzyskanie certyfikatu Authalii nie jest żadnym dowodem autorstwa, właśnie
dlatego, że jest 101 dobrych sposobów na jego obalenie. Próbowano nas jednak
przekonać, że jest inaczej, że to dokument urzędowy o 101% wiarygodności, że jest
równie dobry (a tańszy!), niż wizyta u notariusza.

Artur Kurasiński jak widzę zarejestrował Monę Lisę, zaraz pójdą następni. Ja się
prawdę mówiąc czaję na malarstwo Paula Klee (naprawdę mi się podoba i pasowałoby mi
na ściany).

To jest właśnie ten zdrowy rozsądek, o który apelowałem.

Na Twoje pytanie czy zarejestrowanie jest złym pomysłem. Złym, jeśli uważałbyś, że
otrzymałbyś to, co oni obiecują. Dobrym, jeśli zapamiętasz to, co sam równocześnie
napisałeś.
Rzecz w tym, że przed prawdziwym autorem w zasadzie nic się nie uchroni, autor zawsze
znajdzie sposób, żeby postawić na swoim.

Odsyłam do nie tak dawnego przypadku sprawy sądowej o prawa do piosenki "Jenny"
zespołu Ich Troje. Wydawać by się mogło, że ten człowiek jest bez szans. A jednak. skomentuj
2010-01-06 22:42:15 | *.*.*.* | olgierd
I jeszcze uwaga, bo widzę, że się mnie krytykuje (na Wykopie), że zmyślam co do
płatności. Niestety:

- wybieram znakowanie czasem za 1,70 zł -- mam "do wyboru" tylko esemesa premium za
3,66 zł,
- wybieram wersję za 2,40 zł (to samo, co Jaś) -- mam tylko możliwość skorzystania z
esemesa za 6,10 zł.

CAI i CAII nie testuję, bo trzeba założyć konto użytkownika. skomentuj
2010-01-06 22:53:45 | 94.40.29.* | Bóg wie kto
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [2]
A ja wcale się nie zdziwię, jeżeli na tą Authalie poszły jakieś miliony z naszych
podatków w ramach programu "Innowacyjna Gospodarka". Jeśli tak to za takie buble
powinni oddawać całą kase z odsetkami, a urzędasów od weryfikacji powinno się karać
wypalaniem specjalnego znaku na czole. skomentuj
2010-01-06 23:42:05 | 83.9.92.* | ciekawska 5
tyż mnie to zaciekawiło...a jak mnie już coś zaciekawi to idę dalej...ponieważ ja
"starej daty" i nie lubię sms :)) - założyłam konto użytkownika , zgłosiłam chęc
kupienia 2000 pkt. za całe 18 zł , zrobiłam przelew na tą kwotę i na moim koncie
natychmiast pojawiły się zakupione punkty.I tym sposobem CAI na utwór kosztuje mnie
4,50 zł - (500 punktów) - nie wnikam w aspekty prawne i.t.d. , ale kto wie-może
zamieszczenie moich "dzieł" to jedna z metod marketingu? W końcu o authalii coraz
głośniej i chyba coraz więcej ludzi tam zagląda ( tak na marginesie to chyba też
dzięki Lege Artis :))) - więc moi drodzy zaglądajcie! skomentuj
2010-01-07 00:13:11 | 78.8.134.* | Aen Hen Cerbin
Co do "Innowacyjnej Gospodarki" to wcale bym się nie zdziwił...

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na drophny strzeguł przy rejestracji konta
użyszkodnika przez "zabezpieczoną" (a jakże!!!) stronę ...
Ponieważ 1 obraz wart jest 1000 słów, więc będą 2 obrazki:
- obrazek #1
- obrazek #2

Żałosne, aby tak poważnej (sic!) firmy nie było stać na certyfikat SSL od partnera
technologicznego jakim jest PWPW SA a dokładniej certyfikatu Sigillium dla serwerów
[notabene: certyfikat dla www.sigillum.pl w/g Firefoxa "nie jest zaufany, ponieważ
certyfikat wystawcy jest nieznany. Ten certyfikat utracił ważność 2009-07-08
00:00:].

Looosers! skomentuj
2010-01-07 00:16:38 | 78.8.134.* | Aen Hen Cerbin
Upsss!

link #1 http://easycaptures.com/5492899730
link #2 http://easycaptures.com/1180208497

Voila! skomentuj
2010-01-07 01:25:48 | 88.199.187.* | MCBERT
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [8]
Nie wiem czy ktoś pisał ale te niby tajemnicze rozszerzenia plików są rozszerzeniami
systemu operacyjnego Linux.
A cała sprawa jak dla mnie wygląda następująco: zaraz sobie napiszę taki certyfikat
dla mojej najnowszej płyty w corelu i exportuje do PDF, będzie tyle samo warty ale za
to darmowy. skomentuj
2010-01-07 01:57:02 | 79.184.220.* | wariat2k
Olgierd pisał o wielu internautach któżu mogą się dziwić co to to *.tar.gz, sam
raczej nie ma problemu jako uzyszkodnik bubuntu od raczej dawna skomentuj
2010-01-07 04:57:05 | 213.199.196.* | frob
To ja teraz czekam na jakies gwiazdy porno co do ich serwisu wrzuca swoje fotki.
Bendom jajca... ^^ skomentuj
2010-01-07 08:58:44 | *.*.*.* | olgierd
@MCBERT @wariat2k: no właśnie, nawet nie wiem czy plik tar.gz jakiś Windows jest w
stanie czytać? Total Commander pewnie tak, ale -- pamiętajmy -- za TC można iść do
więzienia ;-) skomentuj
2010-01-07 11:16:13 | 87.96.40.* | LiLol
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [1]
A ja wam powiadam, ze Authalia faktycznie wzięła sobie z tych 6.10 te nieszczęsne
2.40 - tyle sobie zżynają (grubo ponad 50%) firmy oferujące usługi Premium SMS -
wystarczy zajrzeć do ich cenników... skomentuj
2010-01-07 11:18:31 | *.*.*.* | olgierd
OK, to oczywiste. Tak czy inaczej należy pisać, że certyfikat CAIII kosztuje 6,10 a
nie 2,40. Albo dać możliwość zapłaty w inny sposób. skomentuj
2010-01-07 11:55:06 | 79.191.205.* | spc
@MCBERT Primo Linux nie jest systemem operacyjnym - GNU/Linux jest Secundo nie
wiedzialem ze Linux kernel ma rozszerzenia tajemnicze plikow - aha czyli pod
windowsem to przestaje byc tajemnicze - a moze tak po ludzku - to je zwykle
crossplatform archiwum zadna tajemnica to ma tar.gz rozszezenie nawet pod MACOSX

A co do Authali: Mysle ze ich pierwszym pomyslem na biznes byly nastygramy z
ostrzezeniem : plac 600 zl albo widzim sie w sadzie ty piracie -sciagalo sie,
sciagalo, wiec plac - cos w tym stylu i to razy 10000. Chlopaki jednak poczytali o
problemch podobnych firm zagranica ( UK ,Germany) no i doszli do wniosku ze to nie ma
przyszlosci - powstal ich wspanialy serwis, ktory za nic sobie prawo autorskie +
konwencje bernenska i cus co musial polska przyjac przy wchodzeniu do EU. Kolesie
mieszaja absolutnie wszystko, cale pojecie wlasnosci intelektualnej, od patentow do
copyrightu i z powrotem. Mysla ze nikt ich na kitowaniu nie zlapie.
Aha strone maja przyjenmna. skomentuj
2010-01-07 14:25:39 | 213.134.184.* | argothiel
@olgierd:
WinRar też jest w stanie to czytać. Tylko że, no właśnie... Czy wszystkie programy do
odczytu tego muszą grozić odpowiedzialnością cywilną? ;)) skomentuj
2010-01-07 14:30:40 | *.*.*.* | olgierd
Wszystkie nie. Ale niektóre nawet karną:
http://olgierd.bblog.pl/wpis,za;kraty;za;winrar;i;za;total;commandera;tez,15482.html skomentuj
2010-01-07 16:10:34 | 79.184.212.* | wariat2k
AFAIK 7zip pakuje i odpakowuje gzip bzip2 i więcej skomentuj
2010-01-07 16:35:30 | *.*.*.* | blackops
I się za niego nie siedzi... skomentuj
2010-01-07 17:57:38 | 95.48.39.* | graffff
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [5]
Slawek22 podniósł jedną z kluczowych kwestii tego projektu - zastosowana technologia
nie spełnia założeń "certyfikowania autorstwa".
Ten sam utwór(bo dodanie czy odjęcie spacji na końcu pliku tekstowego, albo zmiana
wartosci EXifa w pliku graficznym nie wpływa przecież na utwór) daje zupełnie inne
skróty sha-1.
Oznacza to że mogę wziąć ten sam utwór(dla uproszczenia przyjmijmy utwory w formie
cyfrowe, bo wolę nie myśleć nawet jak certyfikacja mogła by dotyczyć np. rzeźby :) )
dodać kropkę i uzyskać dla niego zupełnie inny skrót, i certyfikat autorstwa na inne
dane. Czyli wartość tego skrótu dla potwierdzenia autorstwa jest zerowa a nawet
ujemna.
Bo jeśli założymy że ta technologia i te certyfikaty miały jakąś wartość, to mogę
wziąć utwór "wielka beka pod grunwaldem!" autorstwa Jasia Matejko(lat 11), użyć go w
swoich produktach, lub publikować pod swoim nazwiskiem, bo w razie zarzutów ze strony
Jasia, mogę wrzucić TEN SAM UTWÓR(w myśl ustawy), dokonać nieistotnej zmiany i
uzyskać od Authalii certyfikat autorstwa z zupełnie innym skrótem SHA-1, czyli w myśl
Authalii zupełnie inny utwór. skomentuj
2010-01-07 18:15:40 | *.*.*.* | chakier
Re: Jaś Majetko, "Wielka beka pod Grunwaldem" [1]
Wszyscy tak się zapamiętali w komentowaniu, że nikt nie zauważył jak chakierzy z
Authalii włamali się i podmienili w tekście linki prowadzące do wpisów ,,Urwali się
jak bombka z choinki'' oraz ,,Błędy i nieścisłości w modelu prawnym Authalia''. Na
szczęście trzymałem rękę na pulsie, zdeflektowałem ich ramkę ze złośliwym kodem i
jedyny efekt jest to, że targety linków są zamienione miejscami. skomentuj
2010-01-07 19:55:42 | 85.214.73.* | pakier82
@graffff
błędne założenia.
1. Z ustawy wynika, że tylko autor może dokonać przeróbek.
2. Tam nie chodzi tylko o autorstwo, więc może być wiele tych samych utworów (o tym
samym skrócie)
Prosta sprawa:
Rejestruję sobie pierwszeństwo, sprzedaję utwór na licencji niewyłącznej z prawem
dokonywania zmian.
Powstaje wiele utworów zależnych.
Albo sprzedaję na licencji niewyłacznej bez prawa dokonywania zmian, ale na konkretne
pola eksploatacji.
Albo sprzedaję utwór na licencji wyłącznej ale na konkretne pola eksploatacji.
Pojawia się więc np. kilka utworów, które są sprzedawane przez różne osoby za różne
pieniądze, na różne pola eksploatacji, a część z nich może być właścicielem
konkretnej części praw majątkowych.
Każdy z tych utworów jest rozpowszechniany w P2P. Przez tę authalie można dotrzeć do
właściciela praw i kupić sobie licencję, albo też wpłacić kaske dla twórcy jak się
nam pliczek podoba :)
I to jest własnie dobre.

p.s. przecież tam jest wszystko napisane. skomentuj
2010-01-07 20:18:03 | *.*.*.* | olgierd
Pakier82, jest troszkę inaczej. Tylko autor może udzielić zezwolenia na korzystanie z
opracowania (ale nie na jego wykonanie). Ergo nawet jeśli "Wielka beka" jest
opracowaniem utworu Matejki (i nawet gdyby nie było art. 2 ust. 2 pr.aut., który jest
tu kluczowy, albowiem prawa majątkowe do obrazów Matejki wygasły), to dopóki Jaś nie
zacząłby korzystać z utworu -- a zarejestrowanie go w serwisie internetowym
korzystaniem jeszcze nie jest -- jest on w 100% w prawie. skomentuj
2010-01-07 20:37:01 | 180.70.224.* | pakier82
@olgierd
Nie bardzo Cię Olgierdzie rozumiem. Art.2 ust. 1 pr.aut. w połaczeniu z art.2 ust. 2
jak najbardziej zezwala na przeróbkę utworu i pozwala udzielić zezwolenie na jego
rozpowszechnianie.
Inaczej licencje CC na tworzenie utworów zaleznych nie miałyby sensu co nie jest
prawdą.
A odnośnie Jasia-to wybrał on certyfikat bez publikacji. Jakby wybrał z publikacją to
byłoby jak najbardziej korzystanie.
I od razu uprzedzę dywagacje, że nie może publikować.
Prawem osobistym jest decydowanie o pierwszym udostępnieniu.
Jak to rozwiązali w tym serwisie to nie czytałem, bo mam już 18-kę za sobą :)) skomentuj
2010-01-07 21:06:31 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście. Zatem zakładając, że utwór Matejki podlega ochronie, a Jaś sporządził
jego opracowanie, to MÓGŁ je zrobić, ale NIE MOŻE z niego korzystać. Więc zdanie (w
poprzednim poście) "Z ustawy wynika, że tylko autor może dokonać przeróbek" jest
nieprawdziwe -- przeróbek mogę dokonać nawet ja i to każdego utworu.

Co do tego czy publikacja w takim biuletynie jest korzystaniem -- nie podejmuję się
tu i teraz rozstrzygać. Jeśli to działa bardziej jak portfolio, to jest stary temat
-- czy rozpowszechnienie w ramach własnego portfolio jest korzystaniem z uprawnienia
o charakterze majątkowym, czy osobistym.
A to już temat rzeka. skomentuj
2010-01-09 10:33:11 | 91.201.121.* | AdrianJojko
Opatentował Da Vinciego?!!! [8]
To jakiś absurd, gość uznał się za autora Mony Lisy, czy jak? A oryginał wycenił na
100 zł. To ja chcę to gówno kupić!!!

http://authalia.com/upload/show/id/340/ skomentuj
2010-01-09 10:38:54 | 212.42.236.* | Er-posto
Moim zdaniem to jest reprodukcja albo mała kopia. Stąd niska cena. skomentuj
2010-01-09 10:41:43 | *.*.*.* | olgierd
W sumie nie wiadomo czy reprodukcja czy co, ale raczej nie -- bo z opisu to nie
wynika.
Zresztą tego rodzaju nie-utwory (nawet nie-utwory zależne) nie są utworami, więc
chyba nie powinny otrzymywać certyfikatu autorstwa? Certyfikat ma oznaczać, że ktoś
wiarygodny potwierdza i gwarantuje to, co jest w certyfikacie określone. skomentuj
2010-01-11 00:12:57 | 83.9.86.* | mieszkanka Grunwaldu
Podsumowując- Pan Olgierd wspólnie z wirtualnym Jasiem ugodzili (przynajmniej w
moje) uczucia patriotyczne robiąc farsę z tak doniosłego i ważnego dla Polski
wydarzenia. Nieodpowiedzialny sąsiad wirtualnego Jasia nie wytłumaczył dziecku, że
nie wolno poświadczać nieprawdy oraz drwić z symboli polskości -Wielka beka pod
Grunwaldem (a ponoć wszystkie dzieci sa nasze i całe społeczeństwo jest zobowiązane
uczestniczyć w wychowaniu następnego pokolenia) , mało tego, dopomógł mu w jego
"małym, bo dziecinnym oszustwie " wspomagając je własnymi środkami finansowymi.Na
miejscu wurtualnych rodziców małego Jasia zakazałabym dziecku wszelkich kontaktów z
w/w sąsiadem - dla dobra dziecka.
I przy okazji tegorocznej okrągłej 600-letniej rocznicy Bitwy pod Grunwaldem
zrobiłabym wszystko, by zabrać dziecko na ochody tego święta do Grunwaldu, by poczuło
ten "dreszczyk polskości" skomentuj
2010-01-11 09:56:35 | 83.9.86.* | mieszkanka Grunwaldu
Olgierd napisał w temacie o wychodzeniu uszami : „To mój ostatni komentarz w
tym wątku”
A czy w tym także? Jeśli tak, to jako czytelnik czuję się zawiedziona…
Naiwnie oczekiwałam przeprosin skierowanych do mnie-mieszkanki ziemi tak bliskiej
dziełu „Bitwa pod Grunwaldem”.
I osobie , która miała szczęście i została wychowana w duchu patriotycznym.
Mało tego-moje oczekiwania szły dalej…pan Olgierd jako dorosły, świadomy
obywatel (w dodatku prawnik) jest niewątpliwie winien Jasiowi poważną rozmowę, w
której wytłumaczy mu dlaczego ta akcja z „Wielka Beka pod Grunwaldem”
była naganna i starczy mu odwagi cywilnej by 11-letniemu Jasiowi powiedzieć –
kolego, bardzo się wstydzę, że tak się zachowałem i mam nadzieję, że mój wstyd
uchroni ciebie przed podobnymi błędami w życiu.
Dla Jasia byłoby to bardzo ważne… skomentuj
2010-01-11 10:03:59 | *.*.*.* | olgierd
Tak, przekażę jego rodzicom, żeby małemu wklepali na tyłek. Powiem też, by pojechali
na pola grunwaldzkie w lipcu, by cieszyć się zwycięstwem
polsko-litewsko-rusko-tatarskiego oręża nad orężem chrześcijańskim ;-)

Z drugiej strony myślę, że z oburzeniem troszkę przesadziłaś. Jasiu nie zbeszcześcił
obrazu, a na pewno nie bardziej, niż St. Bareja w "Alternatywy 4". Albo kabaret ten:
http://www.youtube.com/watch?v=ZI6PEpl2rN4 skomentuj
2010-01-11 10:13:50 | 83.9.86.* | mieszkanka Grunwaldu
cytat Olgierda: "zwycięstwem polsko-litewsko-rusko-tatarskiego oręża nad orężem
chrześcijańskim ;-) "
Oto jak Olgierd potrafi przedstawić fakty :))) jeśli podobną taktykę stosuje w
innych tematach to pozostawiam to do oceny internautów :) skomentuj
2010-01-11 10:35:06 | *.*.*.* | olgierd
Internauci są tego świadomi. Faktów raczej też. skomentuj
2010-01-11 20:34:40 | 78.8.117.* | Pierre do Le Perra
@mieszkanko Grunwaldu:
jesli "zwycięstwem polsko-litewsko-rusko-tatarskiego oręża nad orężem chrześcijańskim
;-) " wzielas na powaznie, a nie jako ironie, to strasznie mnie jako internaucie
przykro, ale oceniam to jako brak poczucia chómoró, jesli jednak zauwazylas ze
Olgierd pisal to z przekasem, to oceniam, ze uprawiasz demagogie :)
pozdrawiam skomentuj
2013-01-03 19:31:27 | 37.30.127.* | Jaś Matejko
''beka'' skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]