Jeszcze o "obowiązku" rejestracji czasopism
 Oceń wpis
   

Po grudniowym orzeczeniu Sądu Najwyższego, co to "nieważne, czy gazetę wydaje się na byczej skórze, na deskach, w sieci" (polecam omówkę Piotra Waglowskiego) dostałem i nadal dostaję mnóstwo listeli z prośbą o skomentowanie stanowiska sądu w przedmiocie obowiązku rejestracji stron internetowych -- jako dzienników i czasopism.
Starałem się uniknąć zabierania głosu, bo nic nowego nad to, co napisałem dotąd, nie wymyślę (i żaden sąd mnie nie przekona do zmiany zdania) jednak pod naporem -- ustępuję: oto będzie krótki (punktowany) komentarz:

  • wyrok jest tak dobry (a raczej tak zły) jak dobra jest całe prawo prasowe. Nie jest winą sądów, że nadal obowiązuje ustawa, którą uchwalił Sejm PRL w 1984 r. -- w duchu ówczesnego zapotrzebowania na kontrolę aktywności Polaków, hamowanie wolnego słowa. To nie SN ustanowił obowiązek rejestracji niektórych form prasowych i sankcję za niedochowanie tego obowiązku, to nie SN powinien system ten rozmontować;
  • pomijając dywagacje na temat definicji prasy oraz pojęć dziennik oraz czasopismo, mądrzy ludzie słusznie podkreślają, że ustawa wprost wprowadza przesłankę periodyczności jako sine qua non: prasy, dziennika, czasopisma. Periodyczny zaś to nic innego jak powtarzający się regularnie co jakiś czas (tak mówi Słownik Języka Polskiego PWN) -- przeto serwis internetowy, którego treść zmienia się w sposób nieregularny, a równocześnie trudno mówić o zamkniętym wydaniu (z nielicznymi wyjątkami jak np. Dwutygodnik -- ale tu już sama nazwa dość dokłądnie ustawia owo czasopismo) periodycznym w życiu nie będzie;
  • ustawa pomija jeden dość ważki aspekt (i przegapił go niestety w dotychczasowym orzecznictwie dotyczącym obowiązku rejestracji prasy Trybunał Konstytucyjny): otóż zgodnie z naszą konstytucją (art. 14 i art. 54 ust. 1) mamy w Polsce wolność prasy, nie zaś swobodę prowadzenia działalności wydawniczej (pisałem o tym w tekście "Wydawca prasy -- wolność czy przedsiębiorczość" w lipcu 2009 r.). Równocześnie -- wbrew duchowi tego prawa, chciałoby się dodać -- penalizuje się "złe" użycie konstytucyjnie ustanowionej wolności...
  • obowiązek rejestracji tytułu -- i kara za brak dopełnienia obowiązku -- nie dadzą się, moim zdaniem, pogodzić z konstytucyjnym ustawieniem prasy jako emanacji wolności jednostki. To jest nie tylko absurdalne, to jest także niepraktyczne! Zamiast karać ludzi za niedopełnienie niezrozumiałego obowiązku -- tj. zrozumiałego tylko w świecie, w którym władza chce mieć wiedzę na temat ludzkiej aktywności -- powinna być reguła podobna do obowiązującej w świecie znaków towarowych: wydawco, chcesz korzystać z ochrony tytułu? to zarejestruj się! Dopiero od tego momentu możesz dochodzić praw z tytułu ewentualnego naruszenia praw do twojego wydawnictwa;
  • czy to można jeszcze naprawić? Można -- ale po co? Lepiej iść po rozum do głowy i powtórzyć za Stefanem Bratkowskim, który -- fakt, że w kontekście orzeczenia TK o sprostowaniach prasowych, ale zdanie to jest przesiąknięte głębokim rozsądkiem bez względu na czas, w jakim je wypowiemy -- mówi, że prawo prasowe jest niepotrzebne.
    Ta ustawa jest po prostu do skasowania, w całości (podobnie jak 4/5 innych ustaw i 9/10 rozporządzeń wykonawczych) -- owszem, można próbować ją naprawiać, coś tam dłubać (MKiDN ma takie plany, znów odsyłam do Vagli) -- ale właściwie po co?
Komentarze (9)
7 z tygodnia (XII) Szewc z PWr bez butów chodzi

Komentarze

2011-01-04 00:26:28 | *.*.*.* | batwing
Re: Jeszcze o "obowiązku" rejestracji czasopism [2]
Olgierd na Korwina!

Co w przypadku gdy periodyczność jest periodyczna, np. jakiś "Dziennik Olimpijski"
wydawany (jakkolwiek i gdziekolwiek) codziennie w czasie igrzysk i tylko wtedy?
Rejestracja okresowa? Zastanawia mnie jakie preteksty podają obrońcy tej ustawy, bo
ja nie widzę żadnego powodu do rejestrowania czasopism. skomentuj
2011-01-04 08:55:46 | *.*.*.* | olgierd
Na dziś nie ma żadnego powodu. Był kiedyś, ale raczej się skończył.

Periodyczność w tym przypadku -- moim zdaniem -- oznacza nic więcej jak to, że
konkretnego dnia masz po prostu kolejny "numer", który sprowadza się do czegoś w
rodzaju "egzemplarza". Jakieś takie ciurkiem pisane rzeczy -- jak moje lubczasopismo
-- nie mieści się w takiej definicji.
Ale cóż, nie od dziś uważam, że postanowienie ws. rejestracji "czasopisma
internetowego Lege Artis" jest wielokrotnie wadliwe. skomentuj
2011-01-04 09:44:01 | 87.204.0.* | van der Pacior
1.a propos czegoś co ja nazywam biegunką legislacyjną nie mogłem sie powstrzymać:
http://www.nowypompon.pl/np_10/pages/12_10/artk/gospodarka_rozporzadzenie.html

2 nie podzielam zdania ze prawo prasowe jest do wywalenia w całości, mimo wszystko
ustanawia prostrzy /przynajmniej w teorii bo w sądzie to róznie bywa/ sposób
dochodzenia roszczeń z naruszenia dobra osobistego skomentuj
2011-01-04 12:51:28 | 89.78.61.* | TomekZi
Re: Jeszcze o "obowiązku" rejestracji czasopism [2]
Mi się najbardziej podoba ten fragment uzasadnienia: "Zarazem SN wskazał, że
obowiązek rejestracji tytułów prasowych ma na celu ochronę tytułu prasowego. - Żeby
nie było takiej możliwości, że ktoś w Internecie np. zacznie wydawać gazetę
"Rzeczpospolita", a potem powie, że nie wiedział o istnieniu takiego tytułu na
papierze. Chodzi też ochronę czytelników - aby wiedzieli, że jak czytają w Internecie
"Gazetę Wyborczą", to to jest ta od Michnika i Łuczywo, a nie żadna inna - mówił
sędzia Sobczak."

Absurd 1 - bo przecież nie ma przepisów o nieuczciwej konkurencji, o znakach
towarowych itd - także potrzebujemy mieć przestępstwo niezarejestrowania tytułu
prasowego...

Absurd 2 - jeśli ktoś chce w Internecie wydawać nieoryginalną Rzeczpospolitą, to na
pewno pobiegnie do sądu się zarejestrować :-)

Widać więc że chodzi tylko o zamordyzm skomentuj
2011-01-04 12:53:24 | 89.78.61.* | TomekZi
I jeszcze jeden absurd - rozumiem że jeśli sąd nie sprawdzi tytułu (bo przecież
musiałby sprawdzić we wszystkich sądach w kraju) i zarejestruje tytuł "Gazeta
Wyborcza", to Michnik straci robotę? skomentuj
2011-01-04 13:28:56 | *.*.*.* | olgierd
Nawiasem mówiąc z tym sprawdzaniem też czasem bywa różnie. Niektóre sądy sprawdzają
czy istnieje podobny tytuł i nawet zdarza się im odmawiać rejestracji, ale w sumie
jest orzeczenie SN, które mówi, że sąd rejestrowy ma tylko badać prawidłowość
papierów. skomentuj
2011-01-04 15:14:21 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: Jeszcze o "obowiązku" rejestracji czasopism [1]
A kimze jest ten mityczny wydawca ktory musi rejestrowac pismo lub czaso? Tak z
artykulu i paragrafu. skomentuj
2011-01-04 15:23:20 | *.*.*.* | olgierd
Ten, kto ma pomysł i zamierza wziąć na siebie temat organizacyjnie. skomentuj
2011-01-04 18:10:11 | 188.33.196.* | ANZELM_CIUMLASA
PRASĘ WYDAJĄ TYLKO PEDOFILE I PEDERAŚCI, A TĘ ZARAZĘ TRZEBA TRZYMAĆ W RYZACH !!! [0]
Bardzo dobrze, iż prawo wymaga ewidencji czasopism. Inaczej ci pedofile i pederaści
zawładnęliby światem. Dziennikarze i cykliści to zaraza tego świata. Takich powinni
od razu dawać do gazu. Tylko Cyklon=B może rozwiązać problem.

Pozdrowienia dla tych co trzymają pismaków za mordy,
ANZELM CIUMLASA skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]