Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych
 Oceń wpis
   

Od paru dni przychodzi sporo korespondencji poświęconej tajnym opiniom prawnym sporządzonym na zlecenie Kancelarii Prezydenta RP w sprawie nowelizacji przepisów o naszych OFE-składkach, pomyślałem sobie zatem, że warto -- także w kontekście przebojów P.T. Kolegów z redakcji Money.pl, którzy nie mogli wydębić od rządu Wieloletniego Planu Finansowego Państwa -- napisać jeszcze parę słów na temat jawności procesu tworzenia prawa w kontekście przepisów o dostępie do informacji publicznej.

Z owym Wieloletnim Planem Finansowym sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o dostępie do informacji publicznej jej przedmiotem jest w szczególności informacja o projektowaniu aktów normatywnych.
Oznacza to, że uchwała nr 36 Rady Ministrów z dnia 5 kwietnia 2011 r. w sprawie aktualizacji Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2011-2014, opublikowana w Monitorze Polskim nr 29 poz. 324 (link zadziała pewnie dopiero we wtorek, może środę ;-) już na etapie prac rządowych powinna być nie tylko udostępniana każdemu chętnemu -- a więc i Łukaszowi -- na jego życzenie, ale i na bieżąco publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.

Wynika z tego, że odmowa udostępnienia prasie projektu aktu normatywnego (uchwała rady ministrów, chociaż nie jest aktem powszechnie obowiązującym, jest aktem normatywnym) stanowi naruszenie obowiązującego prawa. Takim samym naruszeniem prawa jest litościwe udostępnienie dokumentu -- parę dni po złożeniu pisemnego wniosku, po licznych telefonach -- jednak z zastrzeżeniem embarga informacyjnego.

Proszę Państwa, polski rząd opracowuje dokument, który ma być podstawą założeń ekonomicznych na najbliższe lata -- i robi wszystko, by uniemożliwić nam wcześniejsze zapoznanie się z jego treścią. Mnie się od razu przypomina Sejm Wielki, który uchwalił Konstytucję 3 Maja 1791 roku podstępem -- wyczekawszy aż się opozycja rozjechała na przerwę, skrywawszy uprzednio swoje zamierzenia.

Kończąc ten nudnawy wpis odsyłam P.T. Czytelników do ciekawej opinii Mikołaja Barczentewicza (pozdrawiam!) w serwisie Wyborcza.biz, z której wynika, że urzędnicy Kancelarii Prezydenta RP -- odmawiając udostępnienia treści tych nieszczęsnych opinii prawnych (bo "Ja jestem doradcą prezydenta i uważam za coś absolutnie niestosownego, by o moim doradzaniu informować media" albo "nie ma takiej praktyki") -- po prostu łamią prawo: bo opinie prawne powinny być udostępniane na podstawie przepisów ustawy, chyba że dotyczą spraw "niepublicznych" (tj. np. indywidualnego sporu cywilnego, etc.)

Komentarze (48)
Moje małe zero tolerancji, ich... Odyseja 2012 trwa już czwarty rok

Komentarze

2011-04-18 23:16:00 | 89.78.1.* | Smok Eustachy
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [0]
Olgierd zainteresuj się:
http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/malopolska/1136676-bunt-w-szkole-sedzio
w-i-prokuratorow.html,0:pag:2,0:pag:3#nav0
Łamanie przepisów zarzucają władzom Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w
Krakowie oraz Ministerstwu Sprawiedliwości aplikanci po pierwszym roku nauki na tej
uczelni. Aplikanci kierują skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
Warszawie. Jeśli sąd przyzna im rację, w kształcącej od dwóch lat przyszłych sędziów
i prokuratorów krakowskiej placówce może dojść do sporego zamieszania. skomentuj
2011-04-18 23:23:44 | 178.73.63.* | Mikołaj Barczentewic
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [0]
Dziękuję bardzo za pozdrowienia :) skomentuj
2011-04-19 08:55:23 | *.*.*.* | mkredyty
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [4]
Wpis wcale nie nudny. Te odmowy udostępnienia są bardzo frustrujące... skomentuj
2011-04-19 09:09:47 | 83.10.186.* | washko16
Administrację trzeba uczyć i przymuszać, to się nauczy.
Jeszcze nie tak dawno - pewnie będzie z 2-3 lata temu - sądy gremialnie odmawiały
dostępu, a obecnie nie dość, że zwykle nie ma żadnego problemu, by dostać jakieś
uzasadnienie, to w dodatku w zasadzie zawsze można je dostać na wniosek e-mailem i za
darmo. Jak administracja parę razy przegra przed WSA skargi na bezczynność, skargi na
nieuzasadnione obciążenie opłatami, na nieuzasadnione odmowy udostępnienia
informacji, to się nauczy. Tylko trzeba administrację skarżyć, a nie odpuszczać jak
Olgierd ;) skomentuj
2011-04-19 09:13:54 | *.*.*.* | olgierd
Ale to Głowa Państwa, a nie jakaś administracja! ;-) skomentuj
2011-04-19 09:30:04 | 62.233.209.* | Tak sobie piszę
Tym bardziej skandalicznym jest łamanie prawa przez Głowę Państwa ! A tekst o
"niestosowności" domagania się treści opinii to już swoiste kuriozum. Aż dziw, że
taki tekst jak M.Barczentewicza "puściła" GW. Chyba są jakieś rozgrywki "na górze"
nieznane gawiedzi. skomentuj
2011-04-19 09:39:01 | 84.10.19.* | _dzikus_
Tym bardziej tej głowie nie odpuszczaj.

Coraz bardziej jestem ciekawy tej opinie, zapewne ustawa jest niekonstytucyjna i
dlatego tak chowają tą opinię. skomentuj
2011-04-19 11:32:46 | 87.105.187.* | alergik
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [0]
strzeż tajemnicy: http://www.fotoprimo.pl/cie7/slides/tajemny.jpg skomentuj
2011-04-19 14:57:21 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [1]
Czy taki urzednik jest scigany z, nomen omen, urzedu, czy obywatel musi sie pokwapic
i samodzielnie uczyc przepisow? skomentuj
2011-04-19 15:34:46 | *.*.*.* | olgierd
Z urzędu. W zasadzie jeśli nawet jakiś prokurator nie czytał tekstu Mikołaja
Barczentewicza, to dziś rano mógł słuchać Tok FM, gdzie Leszek Balcerowicz mówił o
tych sprawach. Więc zgodnie z zasadą legalizmu... skomentuj
2011-04-19 18:51:32 | 87.139.103.* | niewolnik
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [1]
Najbardziej przerażającym jest fakt, że oni nie tylko spiskują w zaciszu ale również
jawnie i nagminnie naruszają prawo kwitując to uśmieszkiem. Jak to tuski stwierdził?
Nie ważne ile dni będziemy głosować, ważne żebyśmy my wygrali (dosłownie brzmi to
jeszcze lepiej).
O poparcie dla prawdziwej prawicy, każdego dnia musimy skutecznie pracować, a pracy
przed nami wiele.
Ten kołchoz trzeba przepędzić. skomentuj
2011-04-19 18:57:52 | 83.29.25.* | tak sobie piszę
A kogo niewolnik uważa za prawdziwą prawicę ? skomentuj
2011-04-20 10:50:30 | 78.133.163.* | hitaczi
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [0]
Minister Nowa zachęca Balcerowicza do wystąpienia o ujawnienie ekspertyz, bo przecież
takie mamy procedury i każdy obywatel może taką informację uzyskać. Czyżbyś panie
Olgierdzie nie był każdym obywatelem? I czy Nowak w ogóle wie że "każdy obywatel" już
o tą informację występował i odesłano go z kwitkiem? skomentuj
2011-04-20 15:14:32 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: Jeszcze o tajnych rządowych projektach aktów normatywnych [29]
"Konstytucja gwarantuje Polakom dostęp do informacji publicznej" czyli sąd wydał
wyrok że skarb panstwa ma odtajnic umowe ze Stalexportem. Apelacje wnosi stalexport
oraz ministerstwo infrastruktury. Stalexport to wiadomo, nie chce wtopy na giełdzie,
iwestorow odstraszyc itp. Ale wychodzi a to ze jak jeden organ panstwa pokazuje
drugiemu "o tutaj konstytucja" to to i tak psu na bude. skomentuj
2011-04-20 15:23:00 | *.*.*.* | olgierd
No cóż, z tymi ich interesikami to w ogóle bywa różnie... skomentuj
2011-04-21 00:58:12 | 83.11.187.* | Fater
To żeby jeszcze trochę pogmatwać o ustawie, to czasami wchodzą w grę odmowy
udostępnienia informacji, np. z powodu ochrony danych osobowych. Podmiot wydaje
decyzję administracyjną, od której służy odwołanie, a następnie powództwo do sądu
powszechnego /art. 22 ustawy/. Ale nie każdy podmiot posiada (a właściwie większość
nie posiada) zdolność sądową, gdyż jest jedynie organem władzy publicznej, a te
zazwyczaj zdolności sądowej nie posiadają.
Czy nadal jesteśmy pewni, że służy nam skuteczne powództwo do sądu właściwego ze
względu na podmiot, który odmówił dostępu do informacji publicznej? A może skoro ów
podmiot nie posiada zdolności sądowej, to jednak nie można go pozwać? skomentuj
2011-04-21 09:17:33 | 62.233.209.* | Tak sobie piszę
Oczywiście, że powództwo takie służy. To jasne, że stroną musi byc podmiot mający
zdolnośc sądową, a jak sobie z tym radzic to mówi prawo cywilne. skomentuj
2011-04-21 12:46:59 | 178.42.131.* | Fater
Chwileczkę... pozwanym ma być podmiot, który decyzją odmówił udostępnienia informacji
publicznej, a zazwyczaj podmiot taki nie posiada zdolności sądowej. Chcesz
powiedzieć, że jak wójt jako dysponent informacji odmówił jej udostępnienia, to
należy pozywać inny podmiot? Co - do cywila robimy przekształcenie podmiotowe? Jak
myślisz, kto jest zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej: "organ władzy
publicznej", czy osoba prawna - np. gmina?
Spróbuj sobie z tym poradzić i być może "oczywiste" i "jasne" przestanie być takim:) skomentuj
2011-04-21 13:08:58 | 62.233.209.* | Tak sobie piszę
Nadal jest to dla mnie oczywiste. Trzeba pomyślec, to nie boli. Porad prawnych za to
nie udzielam. skomentuj
2011-04-21 14:31:05 | 178.42.131.* | Fater
Oczywiście potrafisz tylko coś chlapnąć, a później twierdzić, że coś jest oczywiste.
Twój proces myślowy może nie boleć, bo pewnie jesteś ekspertem, ale jeśli jakiegoś
poglądu nie chcesz poddać ocenie innych, to znaczy, że intelektualnie po prostu
tchórzysz.
p.s. żeby udzielać porad prawnych trzeba wiedzieć coś więcej niż tylko "to
oczywiste":) skomentuj
2011-04-21 14:41:15 | *.*.*.* | olgierd
"-tką". "Ekspertką". Dlatego upraszam o więcej kurtuozerii ;-) skomentuj
2011-04-21 14:51:43 | 83.5.220.* | tak sobie piszę
wow ! ale mi poszło w pięty ! Jednak to bolało ( Fatera ). Kombinuj dalej, ja sobie
jakoś radzę.
Olgierd, dziękuję. skomentuj
2011-04-21 15:15:49 | 178.42.131.* | Fater
Aha. No tak - to zupełnie zmienia postać rzeczy. Nie mam co liczyć na ujawnienie
tajnego procesu myślowego szanownej ekspertki...bo sądzę, że go w ogóle nie było.
Albo inaczej: proces rozpoczął się i zarazem zakończył konstatacją: "to oczywiste":)
Ale teraz możesz kombinować jak uzasadnić swoją oczywistą oczywistość. Jak wpadniesz
na jakiś pomysł i będziesz potrafiła to uzasadnić nieco oględniej, to jestem do
usług. skomentuj
2011-04-21 17:26:07 | 83.5.220.* | tak sobie piszę
To się nazywa mizoginizm.
Miałam już wołac : pax , ale w tej sytuacji sobie daruję. skomentuj
2011-04-21 19:49:40 | 178.42.131.* | Fater
Ja jestem tylko prostym wieśniakiem z kawiarni Artois, więc nie rozumiem tych
trudnych słów, które do mnie kierujesz (to jeśli chodzi o pierwsze z nich); na dźwięk
drugiego słowa, to jego zabrzmienie w Twoich wirtualnych ustach przypomina mi tylko
pewną scenę z Krzyżaków:)...wiadomo jak się skończyło.
Czasami trzeba próbować sposobem uzyskać tajemną wiedzę od tajemniczej nieznajomej.
Dzięki tej wiedzy będę wszak lepszy, a i myślenie zapewne zacznie mnie mniej boleć.
Zastosowany sposób mógł skończyć się dwojako: albo oczywistą prima vista manifą, albo
jednak rzeczową odpowiedzią co do meritum i zamknięciem dzioba temu nienawistnemu w
stosunku do kobiet chłopkowi. Niestety, licząc na to drugie - przeliczyłem się.
Ale jeszcze nic straconego moja droga...jeszcze możemy się pospierać co do zdolności
sądowej podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej.
Jeśli miałaś wołać pax nie z powodu uznania, że istnieje jednak poważane zagadnienie
prawne, tylko ze względu na dobre wychowanie, to z zasady nie przyjmuję. Kiedy na
sali przeciwnik woła do mnie pax, bo nie ma argumentów, to rozszarpuję go bez pardonu
i bez względu na płeć. skomentuj
2011-04-21 22:11:44 | *.*.*.* | olgierd
@tak sobie piszę: jest przyjętym zwyczajem, że -- zarówno ja, jak i P.T.
Czytelnicy-Komentatorzy -- po równo: mącą tu, brylują, a nawet objaśniają. Więc
uprzejmie poproszę w imieniu własnym oraz innych P.T. Czytelników o objaśnienie w
jaki sposób można rozwiązać w.w. problem :) skomentuj
2011-04-22 11:47:55 | 62.233.209.* | Tak sobie piszę
Ale powiało grozą. Zwłaszcza zdanie o rozszarpywaniu przeciwników procesowych. Ale to
akurat było dobre bo dało dodatkowy obraz komentatora (doświadczony adwokat czy radca
tak nie mówi).
Olgierd, proszę nie naciskaj bo to nic nie da. Może wczesniej bym to wyjaśniła, ale
po tekście mizogina....ups - Fatera co do procesu myślowego płci słabej nie mam
takiego zamiaru.
Skoro jednak o mąceniu była mowa ( bo brylowanie zostawiam sobie na inne okazje ) to
"pomącę". Zakładam, że Olgierd wyjaśnienie zna, czytelnikom- nieprawnikom nic ono nie
da, a M-Faterowi wyjaśniac nie mam zamiaru. Obawiam się bowiem, że jego mizoginia
jeszcze bardziej by się pogłębiła. Mogę dac wskazówkę. Przekształcenia podmiotowe ( w
rozumieniu kpc ) nie mają tu nic do rzeczy. One wszak odbywają się w TOKU
postępowania sądowego, a tu mówimy o określeniu strony pozwanej celem wniesienia
powództwa.
I nic na to nie poradzę, że nadal uważam sprawę za oczywistą, a wkażdym razie nie
stanowiącej poważnego zagadnienia prawnego.
Tak, pax miałam wołac z uwagi na dobre wychowanie, no i Wielki Tydzień. Na sali
sądowej "pax" dla mnie oznacza kulturę.
Mogę już iśc piec sernik ( w tym na pewno jestem ekspertką ).
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt. skomentuj
2011-04-22 13:42:28 | 83.20.6.* | Fater
Ta...może chociaż sernik Ci wyjdzie.

Gdyby Fater był bardziej doświadczony, to może bym wyjaśniła.
Gdyby Fater przyszedł w krawacie, to może bym wyjaśniła.
Gdyby nie przypalił mi się sernik, to też może bym wyjaśniła.
Gdybym w rzeczywistości miała coś rozsądnego do powiedzenia... ale nie mam.

Zagadka mizogina dla wszystkich: znajdźmy kobietę w rządzie. Jest: Minister Zdrowia
Ewa Kopacz. Tenże minister dysponuje informacją publiczną, a nienawistny Fater domaga
się jej udostępnienia (świnia - bez pardonu atakuje kobiety, którym najlepiej
wychodzi sernik). Minister Kopacz odmawia decyzją ze względu na np. tajemnicę
przedsiębiorcy albo np. ze względu na prywatność osoby fizycznej. Fater wnosi o
ponowne rozpatrzenie sprawy. Minister Kopacz jest nieugięta.
Biedny, niedoświadczony Fater pisze pozew do właściwego sądu rejonowego, ale
strasznie boli go myślenie i nie kuma bazy, bo nie wie kogo wskazać jako pozwanego.
Dlatego pisze błagalnie do ekspertki (nie tylko od serników), żeby mu wyjaśniła jak
to się robi; czy pozwać ma:

A) Ewę Kopacz
B) Ministra Zdrowia
C) Skarb Państwa - Minister Zdrowia
D) Sernikowego skrytożercę

Ja, prosty chłopak, wybrałbym Ministra Zdrowia, to oczywiste:) skomentuj
2011-04-22 19:14:08 | 83.4.0.* | tak sobie piszę
Czemu wiedziałam, że sernik będzie dobrym pretekstem do pogłębiania fobii ?
Ponieważ "w rzeczywistości nie mam nic rozsądnego do powiedzenia" (koniec cytatu) to
nie mogę powiedziec, że nawet niezle kombinujesz bo odpowiedz zawiera się w jednym z
punktów od A do C ( członków mojej rodziny - vide pkt D - nie ma co pozywac), a w
którym to już może będzie M-Fater wiedział jak " skuma bazę" ( co za okropna nowomowa
).
Ta... sernik wyszedł świetny jak zwykle. Reszta - bez komentarza. skomentuj
2011-04-22 19:49:59 | 83.20.6.* | Fater
Odezwała się potwierdzając tezę, że nie ma nic rozsądnego do powiedzenia; wydaje jej
się, że strofując kolegę z pozycji dobrowychowawczej i kulturalnej ciotki piekącej
mistrzowskie pierniki, jest lepsza od niego. To dyskretne wywyższanie się, tak jakby
z każdą kolejną porcją ciasta zjadała coraz to większe rozumy...
W rzeczywistości jest taka sama jak on - pyszna:)

p.s. może nie zauważyłaś, ale ja nie kombinuję między A i C, bo stanowczo wybrałem B. skomentuj
2011-04-23 00:24:28 | 83.7.235.* | tak sobie piszę
Tradycyjnie brak argumentów M-Fater zastępuje chamstwem. Dlatego już nie komentuję
tych kombinacji (" wybrałbym" nie oznacza dla mnie "wybieram" i samego wyboru).
I nie jesteś moim kolegą, w moim otoczeniu nie ma miejsca na chamstwo (kompleksy u
kolegów mi nie przeszkadzają). skomentuj
2011-04-23 11:26:52 | 83.11.79.* | Fater
wow ! ale mi poszło w pięty ! Jednak to bolało ( Ekspertkę ). Kombinuj dalej, ja
sobie jakoś poradziłem. skomentuj
2011-04-23 13:06:02 | 83.4.2.* | tak sobie piszę
Widać brak konceptu (nowomowa odpadła, przekształcenia podmiotowe tudzież, a i
mizoginię trzeba tłumić). Nic nie zostało.
Bez odbioru. skomentuj
2011-04-23 14:01:58 | 83.11.79.* | Fater
Po Twojej stronie nigdy nie było żadnego konceptu, więc nie mogło nic nie zostać,
skoro wcześniej niczego nie było. Kombinuj dalej, jak się nie zgadasz, to zawsze
pozostaje Ci jeszcze odpowiedź A lub C, albo nawet D:) skomentuj
2011-04-23 14:27:00 | 83.4.2.* | tak sobie piszę
Miało być bez odbioru, ale nigdy nie mogę przejść obojętnie obok cierpiącego
człowieka. Medycyna robi duże postępy więc jest nadzieja, że któreś z Twoich fobii
wyleczy. Gorzej z kompleksami, a najgorzej, że nadal nie ma lekarstwa na brak kultury
osobistej i brak dobrego wychowania.
Olgierd, bardzo przepraszam za niezamierzone zamieszanie na Twoim blogu. skomentuj
2011-04-23 16:18:20 | 83.11.79.* | Fater
Hm...jak mała rozkapryszona dziewczynka - zawsze musi mieć ostatnie słowo, choćby ono
nie wnosiło niczego wartościowego do dyskusji o problemie zdolności sądowej podmiotów
zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej...i te dalece przesadzone (mając
na uwadze początek "spięcia"), puste i pretensjonalne frazesy o kulturze osobistej i
dobrym wychowaniu...i ta zawoalowana błagalna próba odwołania się do Olgierda, który
- jak mniemam - najchętniej wolałby uzyskać od Ciebie wyjaśnienie owych oczywistych
oczywistości, niźli oglądać jak stateczna, wysoce kulturalna kobieta miesza z błotem
zakompleksionego drania. skomentuj
2011-04-23 18:11:18 | 83.4.2.* | tak sobie piszę
Patrz tekst wyżej i już bez komentarza. skomentuj
2011-04-23 19:51:05 | 83.11.79.* | Fater
Patrzę na swój tekst wyżej i z niekłamaną satysfakcją stwierdzam: teza się
potwierdziła. skomentuj
2011-04-23 22:21:46 | 178.235.225.* | Czytelnik1
Z zażenowaniem śledziłem tę gorącą dyskusję, czekając na jej finał, który jednak nie
następuje.

@Olgierd: Nie możesz zbanować tego Fatera?
Nie dość, że wyjątkowy cham i prostak, to jeszcze nie ma racji.

@Fater: Powinieneś się cieszyć, że twoja interlokutorka nie pognębiła cię, bo swoją
odpowiedzią się po prostu ośmieszyłeś.
Ja ci rozwiążę twoją zagadkę. Prawidłowa odpowiedź to C - jak cymbał. Zapamiętaj
sobie raz na zawsze, że żeby kogoś pozwać, to ten ktoś musi mieć zdolność sądową.
Minister zdrowia nie ma zdolności sądowej.
A poza tym uważam, że jesteś cholernym mizoginem.

@Tak sobie piszę
Przepraszam, że musiałem się wtrącić i dokonać prawidłowej odpowiedzi, ale inaczej by
się to nie skończyło. skomentuj
2011-04-25 12:53:37 | 83.4.1.* | tak sobie piszę
@Czytelnik 1 : nie musisz przepraszać za wtrącenie się i dokonanie PRAWIDŁOWEJ
odpowiedzi.Ja nie miałam zamiaru tego robić. Widzę, że w przeciwieństwie do... masz
doświadczenie w postępowaniu sądowym. Uważaj tylko żeby M-Fater Cię wirtualnie nie
rozszarpał bo to robi bez względu na płeć.
Pozdrawiam. skomentuj
2011-04-25 13:54:58 | 83.9.131.* | Fater
Pudło, szanowni eksperci !

„Powództwo powinno być wytoczone przeciwko organowi władzy publicznej
[Ministrowi Zdrowia], który odmówił udostępnienia informacji publicznej, a nie
przeciwko Skarbowi Państwa”.

wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia z 13 stycznia 2010 r., sygn. akt VI
C 1092/09

Zob. też wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia z 20 marca 2007 r., sygn.
akt I C 328/06 [pozwana nie ARiMR, tylko Prezes ARiMR i wyrok w sprawie przeciwko
Prezesowi ARiMR]

W swojej niewielkiej - przyznaję - praktyce widziałem też orzeczenie, w którym
wskazano Skarb Państwa, choć osobiście nie podzielam takiego poglądu i dlatego
uważam, że istnieje jednak poważne zagadnienie prawne. O tym chciałem dyskutować, bo
to rzeczywiście przy myśleniu mnie trochę bolało, ale (być może z powodu mojego
mizocośtamcośtam) nie udało się. Trudno.

Teraz pozwolę sobie pożegnać się.
@Tak sobie piszę: uważam, że myślenie powinno boleć, bo im bardziej boli, tym jego
efekty są pełniejsze, lepsze; myślenie, które nie boli, jest niewiele warte.
@Czytelnik1: nie obrażam się na cymbała - czasami lepiej wyjść na cymbała niźli
pozostać w niewiedzy.
@Olgierd: przyznaję, że mąciłem, ale w dobrej intencji. skomentuj
2011-04-25 15:36:33 | 83.29.188.* | tak sobie piszę
@Czytelnik 1 : Jak widzisz. Proponuję Czytelnik 1 żebyś nie wyjaśniał dalszych
kwestii (zwłaszcza tych związanych z Agencjami). skomentuj
2011-04-25 18:05:29 | 178.235.225.* | Czytelnik1
@tak sobie piszę:
Muszę przyznać, ze nieco zgłupiałem.
Ten mizogin pisze, ze nie pozywa się ani Skarbu Państwa, ani osoby prawnej, tylko
jakieś organy administracji publicznej? Przecież organy nie maja zdolności sądowej!!!
Co prawda jest jeden taki wyjątek w kpc (art. 189 z primem), ale to jest tam wprost
napisane.
Chcesz mi dać do zrozumienia, ze oprócz tego, ze ten facet jest mizoginem, to jeszcze
na dodatek mitomanem? Czyżby te wyroki to coś zmyślonego?? skomentuj
2011-04-25 19:37:21 | 77.254.244.* | chlop z chlopa
tak sobie piszę & Czytelnik1 & inni prawnicy, historycy i politycy [1]
Czy wiecie, dlaczego działają: telefony, komputery; dlaczego samochody jeżdżą,
samoloty latają a statki pływają? skomentuj
2011-04-25 19:53:34 | 83.29.188.* | tak sobie piszę
@Czytelnik 1 ; proponowałam żebyś nie wyjaśniał. Jest nie tylko 189 prim kpc, czasem
ustawy szczególne tak stanowią (nie mówię, że w tym przypadku). A orzeczeń sądowych z
zasady nie komentuję.
Chłop z chłopa (pozdrawiam) ma chyba rację. skomentuj
2011-04-25 21:13:20 | 77.254.244.* | chlop z chlopa
SERNICA - CHŁOPI I BACOWIE ZAWSZE MAJĄ RACJĘ !!! [2]
Telefony, komputery działają, samochody jeżdżą, samoloty latają a statki pływają
tylko i wyłącznie dlatego, że żaden PRAWNIK, HISTORYK ani POLITYK nie mógł mieć
żadnego wpływy na powstawanie tych DZIEŁ, bo gdyby miał to statki by wszystkie
tonęły, samoloty nie mogłyby się wznieść, samochody jeździły tylko do tyły, komputery
były sieczkarniami a telefony działały jak w LWP: JAK MNIE SŁYSZYSZ, JAK MNIE
SŁYSZYSZ? LEPIEJ CIĘ WIDZĘ NIŻ CIĘ SŁYSZĘ!

Chłopi i bacowie uznają tylko prawa boskie, czyli prawa przyrody, dlatego przy płocie
chłopa stoją widły na wypadek gdyby ktoś chciał naruszyć prawa nienaruszalne !!!
Chłop wtedy używa wideł aby ocalić duszę takiego nieszczęśnika.

Jeżeli z PRAWNICY („tak sobie piszę”) taka sama SERNICA to tylko
współczuć domownikom i jej gościom.

Wyrazy współczucia siedzącym całe święta na sedesie
chlop z chlopa skomentuj
2012-01-27 01:16:39 | 83.21.179.* | Fater
Sąd Najwyższy: 26 stycznia 2012 r.

"Czy kierownik podstawowej jednostki organizacyjnej publicznej szkoły wyższej
(dziekan wydziału), który w drodze decyzji administracyjnej odmawia wnioskodawcy
udostępnienia informacji publicznej z powołaniem się na ochronę danych osobowych,
posiada zdolność sądową w postępowaniu przed sądem powszechnym
z powództwa wnioskodawcy przeciwko temuż dziekanowi o nakazanie udostępnienia
informacji publicznej
w trybie art. 22 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej
(Dz. U. nr 112, poz. 1198 ze zm.)?"
p o s t a n a w i a:
przyjąć skargę kasacyjną do rozpoznania skomentuj
2012-05-28 23:33:25 | 83.24.15.* | Fater
Wyrok Sądu Najwyższego z 2 marca 2012 r.

Organ administracji publicznej odmawiający udostępnienia informacji
publicznej,posiadał zdolność sadową w sprawie z powództwa o nakazanie udostępnienia
informacji publicznej, zaś oparte na kryterium osobowości prawnej stanowisko Sądu
Okręgowego w Olsztynie [ i tej ekspertki od serników] bezpodstawnie pominęło
uregulowania ustawy o dostępie do informacji publicznej. Taki pogląd jest oczywiście
sprzeczny ze wszystkimi tak podmiotowymi, jaki i przedmiotowymi elementami sprawy
dotyczącej prawa i zobowiązania w zakresie dostępu do informacji publicznej.

Temat można uznać za zakończony. Prawnicy do prawa a prawniczki do kuchni:) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]