Kara za słowo... czy za olejstwo?
 Oceń wpis
   
Helsińska Fundacja Praw Człowieka bije w dzwon: groźba więzienia uderza w wolność mediów. Chodzi oczywiście o red. Sakiewicza i red. Hejke z "Gazety Polskiej", którzy - jak podkreśla Sakiewicz - już 13 grudnia trafią do pudła w związku z wniesionym przez TVN aktem oskarżenia o znieważenie.

O karaniu więzieniem za słowa już się wypowiadałem (i to nie raz) zdania nie zmienię, nawet jeśli mowa jest o dziennikarzach mediów, co do których mam dużo wątpliwości (mam na myśli powiązania z obecnymi służbami, nie profil pisma).
Zgadzam się, że art. 212 kk w takiej formie jest szkodliwy, jednak w żadnym przypadku nie ograniczałbym odezwy tylko do dziennikarzy. Wolność słowa to nie tylko wolność prasy, ale i swoboda publicznego głoszenia poglądów i opinii przez osoby prywatne.

Owszem, najboleśniejsze przykłady ograniczania tej wolności dotyczą spraw z pogranicza nadużycia władzy czy też chowania się za podwójną gardą przepustek, ale chyba tylko wybitny il Dottore in legge jest w stanie zapłakać nad putinizacją mediów w kraju (sic!)

W sprawie Sakiewicza i Hejke trzeba jednak pamiętać, iż zastosowany przez sąd środek nie jest w bezpośredni sposób związany z popełnionym - bądź niepopełnionym - przez dziennikarzy "Gazety Polskiej" przestępstwem. Sąd po prostu zastosował art. 382 kpk, zgodnie z którym jeśli oskarżony jest nieobecny na rozprawie, a nieobecność jest nieusprawiedliwiona, sąd może zarządzić jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Oskarżonemu przysługuje jednak w takim przypadku możliwość zaskarżenia postanowienia o zastosowanym środku - ciekawym czy dziennikarze zdecydowali się skorzystać z tego prawa, czy też z otwartą przyłbicą dadzą się zamknąć?

Są to zwykłe środki dyscyplinujące, stosuje się je w polskich sądach codziennie (OK, praktyk w zakresie kpk ze mnie żaden, ale tak mówili mi koledzy). Cóż bowiem może zrobić sąd, jeśli obstrukcja ze strony oskarżonego uniemożliwia przeprowadzenie przewodu sądowego? Sprawy pod nieobecność oskarżonego prowadzić czasem nie sposób (art. 480 kpk, art. 439 par. 1 pkt 11 kpk).

Być może - podkreślam, iż to rozważania wyłącznie teoretyczne, ponieważ nie znam sprawy - sąd przereagował. Jeśli to była pierwsza nieobecność, być może nie powinien od razu zakładać, iż oskarżeni zdecydują się na unikanie rozprawy także na kolejnym terminie. Z drugiej jednak strony litera art. 382 kpk nie pozostawia sądowi szczególnego luzu decyzyjnego, brzmi on bowiem nie "sąd może zarządzić" lecz "sąd zarządza".

Reasumując: redakcja Lege Artis jest przeciwna karaniu więzieniem za słowo. Ale domagamy się konsekwencji - art. 212 kk jest do uchylenia nie tylko wobec dziennikarzy, ale wobec każdej osoby.
Z drugiej strony oprócz konsekwencji żądamy także rzetelności - powiedzmy sobie zatem wprost, iż Sakiewicz i Hejke nie pójdą do aresztu "za karę", lecz "w nagrodę" - za lenistwo i unikanie procesu.

Bądźmy konsekwentni do bólu. Art. 382 kpk nie jest w systemie prawnym szczególną nowością, w żadnym przypadku nie należy go zaliczać do ziobrowskiej metody na dobranie się do tyłka bandziorom. Stosuje się go wobec każdego, kto nieobecnością na rozprawie chce storpedować proces karny - niezależnie od tego czy akt oskarżenia dotyczy zniesławienia, kradzieży czy innego przestępstwa.

Chyba że red. Sakiewicz i wspierający go il Dottore chcą stosować normy prawne wybiórczo, tak aby znów byli równi i równiejsi wobec prawa.
Komentarze (3)
Namaluj sobie rektora Oskarżony: Olgierd Rudak

Komentarze

2007-11-06 23:07:23 | 212.76.37.* | niejaki P.
Re: Kara za słowo... czy za olejstwo? [2]
W czwartym akapicie piszesz, że może zarządzić. Popraw :) skomentuj
2007-11-07 09:04:02 | *.*.*.* | olgierd
A fakt. Tak to jest jak się dochodzi do pewnych konkluzji w trakcie pisania tekstu
;-)

Polecę korekcie po premii. U nas musi być D.Y.S.C.Y.P.L.I.N.A. ;-) skomentuj
2007-11-07 12:03:44 | *.*.*.* | olgierd
PS błąd oczywiście zostanie - jako przestroga na przyszłość ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]