Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje
 Oceń wpis
   

Wracam jeszcze na chwilę do tematu opcji walutowych oraz pomysłu Waldemara Opcja-Pawlaka na ustawę unieważniającą ex lege umowy zawarte przez banki z przedsiębiorcami. Przyszło mi bowiem do głowy, że warto mieć jasność w temacie: kto naprawdę zapłaciłby wówczas za owe opcje? Bo przecież jasne jest, że nawet jeśli doszłoby do unieważnienia zobowiązań, to w przyrodzie nic nie ginie.

Odpowiedź jest prosta: ja bym zapłacił, Pan by zapłacił, Pani. Społeczeństwo.

Art. 417(1) kc § 1. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 2. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 3. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.
§ 4. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody.
Zakładając, że PSL stawia pod ścianą koalicjanta -- kartą przetargową jest przyszłość rządu i prezydentura dla Donalda Tuska -- więc PO głosuje za unieważnieniem umów na opcje (czarny sen: znajduje się tylko 5 sprawiedliwych -- a prezydent skwapliwie podpisuje szkodliwą ustawę...
Zakładając, że coś takiego jest możliwe, od razu leci wniosek ZBP do Trybunału Konstytucyjnego (albo skarga konstytucyjna pierwszego banku, któremu odebrano należne mu pieniądze).

TK orzeka jak orzeka -- nie wyobrażam sobie innej sentencji jak wskazującej na sprzeczność z konstytucyjną zasadą równości podmiotów gospodarczych, do tego naruszenie zakazu retroakcji prawa -- i oto stoimy przed kwestią odpowiedzialności państwa za szkodę wyrządzoną wskutek wydania aktu normatywnego, co do którego później stwierdzono niezgodność z ustawą zasadniczą.

Warto bowiem pamiętać -- tj. powinien o tym pamiętać wicepremier Pawlak, a także posłowie, którzy ewentualnie zdecydują się poprzeć takie propozycje -- że zgodnie z art. 417(1) par. 1 kc jeśli złe prawo wyrządzi komuś szkodę, zapłaci za to Skarb Państwa. Nie wicepremier z własnej kieszeni, nie pójdzie też na to kasa ze składek PSL, nawet nie uda się tego potrącić z dotacji do partii politycznych.

W orzecznictwie nie budzi wątpliwości odpowiedzialność państwa za działania związane z wykonywaniem prerogatyw wynikających z imperium nie budzi wątpliwości. Np. w wyroku z dnia 29 czerwca 2007 r. (I CSK 124/07) SN jednoznacznie podtrzymał stanowisko, iż "Sąd Najwyższy dopuścił możliwość zgłaszania wobec Skarbu Państwa roszczeń dotyczących wypłaty odszkodowania za szkodę, którą wyrządzono na skutek wydania przepisów sprzecznych z aktualnie obowiązującą ustawą zasadniczą."

Ewentualne wątpliwości SN rozstrzygnął w wyroku 15 lutego 2007 r. (II CSK 483/06), zgodnie z którym "Przepis art. 77 ust. 1 Konstytucji nie może stanowić podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za działania (lub zaniechanie) legislacyjne Państwa w sferze prawodawczej".

(Nie mogę oprzeć się jednak drobnej złośliwości. Warto bowiem zwrócić uwagę na kluczenie SN w konkretnej sprawie, jaką jest osławiona "ustawa 203" (por. Opowieść o władzy co uroczym lenistwem się zajmowała).
W wyroku z 23 stycznia 2007 r. (III CSK 264/06) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż "Nie zachodzą szczególnie naganne, patologiczne okoliczności uzasadniające deliktową odpowiedzialność Skarbu Państwa za zaniedbania legislacyjne, skoro właściwa wykładnia art. 4a ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania wynagrodzeń, dokonana przez Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy pozwala na dochodzenie pokrycia przez Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaconej przez samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej podwyżki wynagrodzeń." Kluczenie polega na tym, że we wcześniejszym wyroku SN orzekł, iż skoro nie ma komu płacić -- niechaj płaci Sejm RP.)

Rachunek jest zatem prosty: PSL proponuje chorą ustawę, legislatywa ją przegłosowuje, umowy na opcje ulegają rozwiązaniu, przedsiębiorstwa nie muszą płacić bankom, banki składają skargi -- a następnie Skarb Państwa płaci odszkodowania bankom.
Jak ktoś chce, to niech w to wchodzi. Ja dziękuję.

Komentarze (24)
I love mBank (i Alior też) Obowiązki informacyjne...

Komentarze

2009-02-16 13:25:21 | 80.254.148.* | Maciek-Termos
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [4]
Zamiast ustway byłoby lepiej załatwić każdą sprawę indywidualnie w sądzie... czy
byłoby to jednak wystarczająco efektywne czasowo? nie ulega watpliwosci, ze jesli
sprawy skoncza sie w sądach to banki wygrają tam tylko jeśli opcje rzeczywiście były
zawarte zgodnie z prawem... ale jeśli nie - tzn. banki naciągały, niedopowiadały
czegoś, wprowadzały w błąd, itp. (a jest to wysoce prawdopodobne) to banki wcale nie
muszą wygrać... nie rozumiem czemu miałbym płacić zagranicznym bankom za ich
naciągactwo.... bo drogi autorze jeżeli opcje nie zostaną odkręcone to upadek wielu
firm i krach naszej gospodarki też będzie sfinansowany z naszych kieszeni... czyli
społeczeństwa... skomentuj
2009-02-16 14:06:08 | *.*.*.* | olgierd
Wychodzi na to, że i tak zapłacisz, i tak ;-)
BTW nie wierzę, żeby banki zarżnęły tych nieszczęśników. Z czego później by żyły? I
-- też istotne -- który przedsiębiorca poszedłby później do banku, który miałby
renomę rezatiela? skomentuj
2009-02-16 14:10:57 | 134.146.9.* | varg
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [0]
Diabła tam odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez uchwalenie takiego a nie
innego prawa.

Gdyby ta ustawa przeszła Minister Rostowski powinien osobiście obwiesić kogoś na
latarni - albo pomysłodawcę, albo samego siebie w przypływie rozpaczy. Unieważnienie
umowy opcyjnej (co ma skasować stratę "przedsiębiorców" / zysk "banków" i odwrotnie)
skasuje w końcu też dochód kapitałowy od tej transakcji, prawda? Strona, która
osiągnęłaby dochód (gdyby nie ustawa) będzie przecież się zwracać o zwrot nienależnie
pobranego zryczałtowanego podatku od dochodów kapitałowych.

A sprawa dotyczy również transakcji zawartych w latach poprzednich (czyli już
wykorzystanych środków budżetowych!!). skomentuj
2009-02-16 14:39:28 | 89.75.57.* | Hen
Panie Olgierdzie o renomie w dzisiejszych czasach nikt już nie myśli. Bankierzy
dorobili się swojej w czasie ostatnich kilku miesięcy i raczej nie przewiduję aby
mogłą ona być jeszcze gorsza:) Przykładem niech będzie to co robi BRE. Sytuacja
bardzo podobna. Niby wszystko zgodne z prawem a jednak bank nie jest w porządku wobec
swoich klientów. Jakoś nie widzę aby się tym przejmował. Nie bardzo się również
przejmuje utratą kilkunastu tysięcy klientów w perspektywie kilkunastu miesięcy.
Liczy się zysk tu i teraz, reszta nieważna :) skomentuj
2009-02-16 14:41:34 | *.*.*.* | olgierd
Sęk w tym, że detalistami zwykle się pomiatało. A partnerami biznesowymi raczej się
nie pomiata. skomentuj
2009-02-16 15:26:32 | 85.198.220.* | tomekzi
O takim wariancie nie pomyślałem... Tak naprawdę to tutaj nie chodzi o ratowanie
firm. Chodzi tylko o to żeby banki dostały swoją kasę, której w normalnym trybie by
nie dostały (jesli wierzyć prasie, to rekordzista ma do spłaty zdaje się 10x więcej
niż jest wart). Genialne posunięcie, banki będa miały kasę, podatnicy zapłacą, a być
może te firmy też trochę będa musiały posmarować za ratunek. skomentuj
2009-02-16 16:28:27 | *.*.*.* | moa
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [0]
@ termos
banki wygrałyby zapewne w każdej sprawie. w umowach jest wszystko czarno na białym.

@hen
a czy bank był w porządku jak naliczał odsetki niższe niż "reszta"? czy klienci byli
wtedy w porządku? może powinni dopłacać z własnej woli?
rzeczywiście masz rację że sytuacja jest podobna - widziały gały co brały. skomentuj
2009-02-16 16:59:39 | 62.29.160.* | Kraw
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [0]
bzdury; kontrakty są nieważne ponieważ JPMorgan zmanipulował kursem i celowo zawierał
opcje za pośrednictwem Polskich banków; była wielka nagonka zachęcająca zawieranie
umów na opcje z firmami i proponowane je również eksporterom więc należy wszystkie
opcje unieważnić, zablokować konta JP Morgan w Polsce i w Europie i wydać nakaz
aresztowania całego kierownictwa tej firmy. skomentuj
2009-02-16 19:40:14 | 83.9.189.* | Ochódzki Ryszard
Jak to kto zapłaci? [0]
Pan zapłaci, pani zapłaci, my zapłacimy - społeczeństwo. Stawiam talary przeciw
orzechom, że gdyby firmy na opcjach obłowiły, my, społeczeństwo w zyskach nie
partycypowalibyśmy. W stratach - proszę bardzo skomentuj
2009-02-16 19:43:31 | 83.9.189.* | Ochódzki Ryszard
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [1]
Przepraszam kolego Rudak, ale czegoś tu nie rozumiem. Po co pytacie skoro odpowiedzi
nad wyraz trafnej już udzieliliście. Swoją drogą ciekawe jaką prowizję od transakcji
Waldemar P. (mam nadzieję, że kiedyś tak o tym cwaniaczku przeczytam) wynegocjował. skomentuj
2009-02-16 19:53:44 | *.*.*.* | Cheed
Olgierd ja bym dodał do Twojego tekstu jedno pytanie. Czy naprawdę warto unieważniać
opcje dla takich elit biznesowych http://tnij.org/cwxm Czy nie warto raz na zawsze
nauczyć ich, że kłamstwo ma krótkie nogi? Jak się nie rozumie co podpisuje to nie
powinno się startować na prezesa zarządu a na stróża albo sprzątacza(bez obrazy dla
tych ludzi).

Pozdr. skomentuj
2009-02-17 01:35:39 | 83.5.155.* | Kargul
Pawlak zapłaci [1]
Chyba klaszcząca publiczność nie wie, jak są rozliczane opcje. Jest bank-bank-firma.
Warto to sobie uświadomić. Międzynarodowe prawo handlowe się kłania.
http://zezorro.wordpress.com/2009/02/16/pawlak-opcja-zero-czyli-pawlak-pod-grunwaldem
/ skomentuj
2009-02-17 11:26:56 | *.*.*.* | olgierd
Mechanizm ekonomiczny jest nieistotny, liczy się umowa przedsiębiorcy z bankiem. skomentuj
2009-02-17 12:09:56 | *.*.*.* | Bartosz Wasilewski
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [3]
Sam pisałem niedawno, że pomysł Pawlaka jest żałosny (a bo to pierwszy raz zresztą?
:) ). Sądzę jednak że również szanse jego przepchania przez rząd/parlament są marne.
Także ten populistyczny wybryk zapewne zostanie tylko w sferze wyobraźni wicepremira
Pawlaka.

Chyba, że zna Pan jakies kroki które pchają projekt do przodu. Bo ja od jakiegoś
czasu nic nie słyszałem ;)

pozdrawiam skomentuj
2009-02-17 13:24:36 | *.*.*.* | olgierd
A jakże, radzą http://www.kprm.gov.pl/s.php?id=3022

Pawlak rządzi, Pawlak radzi, Pawlak nigdy Cię nie zdradzi. skomentuj
2009-02-18 08:39:13 | 89.100.213.* | kruz
Pani Olgierd,


prezesi sie dali wpakowac na mine, ale to nie jest takie proste:

http://wiadomosci.onet.pl/1532664,2677,1,kioskart.html

takie manipulacje finansowe sa zabronione. Inna kwestia czy cos z tego wyjdzie. skomentuj
2009-02-18 10:29:54 | 79.187.222.* | a_na_logicznie
>>kruz

tak
biedni slepi - jak dzieci we mgle - idzie pan do sklepu i panu wciskaja do koszyka
towary, ktorych pan nie chcesz na wysokie raty - pan to bierzesz?
ja nie
jednak sa tacy, ktorzy zarobili - ja slyszalem o KGHM, ktore rok wczesniej mialo
wtopic na opcjach, a zrobilo sie madre po szkodzie skomentuj
2009-02-18 10:38:43 | 83.6.53.* | wojtek p.
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [2]
Jest pan prawnikiem, więc powinien pan wiedzieć, że nie istnieje w prawie bezwzględny
zakaz retroakcji prawa. Jest to zasada, od której są wyjątki - co należy dodać -
liczne wyjątki. A ustawą jak najbardziej taki wyjątek wprowadzić możemy. Dlatego też
co do ewentualnego wyroku TK nie byłbym taki pewny jak Pan. skomentuj
2009-02-18 10:44:48 | 83.6.53.* | wojtek p.
A jeśli chodzi o zarzuty wobec psl i pawlaka to byłbym bardziej wstrzemięźliwy i nie
opierał się o slogany prasowe. Wiem, że najlepiej nie płacić w ogóle żadnych podatków
i ani ja, ani Pan, ani społeczeństwo by na nic i na nikogo pieniędzy nie łożyło.
Pomarzyć można, ale utopie dosyć drastycznie do tej pory się kończyły. Można być
libertarianinem, ale libertarianinem z głową i rozsądkiem. Pozdrawiam skomentuj
2009-02-18 10:56:54 | *.*.*.* | olgierd
Oczywiście, że nie jest on bezwzględny, np. kodeks karny przewiduje odstępstwa od tej
zasady. Jest też nieszczęsna "ustawa 203", gdzie TK też się ugiął.
Co do zasady ustawą takiego wyjątku wprowadzać nie można -- na tym właśnie rzecz
polega.

Gdyby ew. wyrok TK był inny, niż przypuszczam -- to jeszcze gorzej (dla nas).
Wiarygodność Polski ległaby już nie w gruzach, ale w szutrze.

Co do podatków... tekst nie jest o podatkach, tekst jest o czymś innym. Za mało piszę
o podatkach? ;-) skomentuj
2009-02-18 12:54:01 | 62.89.75.* | MożeTegoNiktNieUżył
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [2]
Ktoś może zweryfikować plotkę, jakoby UniCredito masowo przegrywało z firmami podobne
sprawy sądowe we Włoszech? skomentuj
2009-02-18 22:40:07 | 83.6.73.* | wojciech p.
Tekst nie jest o podatkach, ale chodziło mi o pewną analogię dotyczącą nastawienia
nawet zbyt liberalnego.
O podatkach może być i więcej - bynajmniej mi to nie przeszkadza, ale oby było mniej
o polityce - bo albo się piszę o polityce albo się o niej nie pisze. Polityka nie
jest kwestią tego, o czym powiedzą media. A chwytanie się politycznych łepków -
opieranie się o pewne polityczne czy partyjne stereotypy nie wychodzi na korzyść
piszącego. Nie żebym bronił w jakiś sposób PSL-u, ale po prostu rzucanie sloganów
przypomina mi inteligencję komentujących na różnych forach, stronach informacyjnych,
czy politycznych blogach. Ja szanuję każdą partię, a PSL chyba najbardziej, bo Ci
politycy nie otrzymują głosów za to, że dobrze wyglądają, ale za swoje realne
działania w terenie. skomentuj
2009-02-19 08:33:18 | *.*.*.* | olgierd
A ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak "nastawienie zbyt liberalne". Leseferyzmu
nigdy zbyt wiele.

Ale tekst nie jest nawet o liberalizmie. Jest o dochowywaniu umów, o zasadzie, że
zobowiązania się wykonuje, nie łamie się ich, nie szuka się poparcia u polityków.
Bezprawie jest bezprawiem, bez względu na to w jakie piórka je ustroszymy. skomentuj
2009-02-21 06:31:03 | 93.105.86.* | 53jaro
Re: Kto naprawdę zapłaci za unieważnione opcje [0]
Jakby opcje dały zyski dla przedsiębiorcy ?,To przedsiębiorca siedziałby cicho i
liczył w kąciku pienidze.I to jest symetria zachowania
przedsiębiorcy?Grałeś,przegrałeś kup sobie rewolwer bądz honorowy.(wspomineniet-to
były czasy) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]