Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej
 Oceń wpis
   
Rząd niemiecki zapowiedział przedstawienie projektu dyrektywy europejskiej wprowadzającej karę za negowanie hitlerowskich zbrodni. Dziś kłamstwo oświęcimskie podlega ściganiu w kilku państwach europejskich (w tym w Polsce), Berlin chciałby, aby zasadę tę rozciągnąć na całe terytorium Unii Europejskiej.

Pomysł karania za słowa, słowa, które się nie podobają aktualnej władzy jest stary jak ludzkość. Za poglądy został skazany na śmierć Sokrates, za nieprawomyślność spłonął Giordano Bruno. Postęp sprawił, że nie lecą już głowy przestępców, aczkolwiek nadal nawet słowa prawdy mogą ściągnąć karę na śmiałka, który rozgłasza prawdę niewygodną; zasadę tę za swoją uznał Trybunał Konstytucyjny jesienią ubiegłego roku uznając za zgodny z Konstytucją art. 212 kk (sygn. akt P 10/06).
Nie tak dawno francuski parlament uchwalił zakaz zaprzeczania rzezi Ormian przez Turków w latach 1915-17, co wywołało gwałtowną reakcję Ankary. Jednak aspirująca do Unii Europejskiej Turcja będzie być może musiała nie tylko uznać zasadę wolności słowa, ale i być może wprowadzić do porządku prawnego kolidujący z tą zasadą nakaz ścigania osób dopuszczających się kłamstwa oświęcimskiego.

Co dziwi najbardziej, współczesne państwo europejskie za cel stawia sobie niekiedy ściganie opowiadających głupoty. I tak od dawna problemy wymiarowi sprawiedliwości sprawia brytyjski historyk David Irving, który za punkt honoru wyznaczył sobie udowodnienie, że Holocaust był niemożliwy z technicznego punktu widzenia. Początkowo były to procesy cywilne o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych, jednak po wyroku sądu austriackiego spędził on w tamtejszym więzieniu 13 miesięcy. W ten sposób niewątpliwie narażający się na śmieszność Irving ma szansę stać się żywą legendą neonazistów, dla których każda represja wymierzona w ich struktury oznacza podważenie ich prawdy i wizji świata. Czy naprawdę potrzebujemy tego rodzaju zjawisk?

Przepisy o karaniu kłamstwa oświęcimskiego są także w polskim porządku prawnym. Przekonał się o tym dr Dariusz Ratajczak, który kilka lat temu stracił pracę na Uniwersytecie Opolskim za to, że przedstawił poglądy negacjonistów (czy przy okazji sam wypowiedział słowa, które mogą zostać uznane za negacjonizm jest w mojej opinii sprawą drugorzędną ). Ratajczak nie obronił się nawet ostrym sprzeciwem wobec tez głoszonych przez Irvinga.
Niestety okazało się, że demokratyczne państwo potrafi surowo ukarać za pisanie głupot.

Warto zauważyć, że ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej w brzmieniu jakie będzie obowiązywało po wejściu w życie ustawy z października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, czyli od marca 2007 r. także nakazuje karać tych, którzy publicznie i wbrew faktom zaprzeczają zbrodniom nazistowskim, komunistycznym oraz innym zbrodniom przeciwko pokojowi, ludzkości oraz zbrodniom wojennym.
Co więcej karane będzie także zaprzeczanie innym represjom politycznym, których dopuścili się komunistyczni funkcjonariusze organów ścigania lub wymiaru sprawiedliwości, a także działalności komunistycznych organów bezpieczeństwa (od MBP do WSW, ale co ciekawe wliczono w to także cenzurę oraz Urząd do Spraw Wyznań). Czy mam przez to rozumieć, że za kraty można pójść za polemikę dotyczącą pracy peerelowskiej cenzury bądź polityki dotyczącej wydawania zezwoleń na budowę kościołów?

Założenia te stoją jednak w wyraźnej sprzeczności z równocześnie nowelizowanym kodeksem karnym. Już za kilka tygodni 3 lata odsiadki będą grozić każdemu, kto publicznie wypowie zdanie: Smutną prawdą jest, że liczni funkcjonariusze komunistycznej Służby Bezpieczeństwa ponoszą odpowiedzialność za udział w zbrodniach, których ofiarami było antykomunistyczne podziemie, a które organizowali ich zwierzchnicy. Zgodnie bowiem z dodanym art. 132a kodeksu karnego penalizacji ma podlegać publiczne pomówienie Narodu Polskiego o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie.
W tych przepisach gołym okiem widać sprzeczność: z jednej strony za kraty można trafić za publiczne zaprzeczanie zbrodniom komunistycznym, z drugiej podobna kara grozi każdemu, kto publicznie pomówi Naród Polski (pisany dużymi literami) o udział w takich zbrodniach.

Zakazane może zatem się stać mówienie o utrwalaczach władzy ludowej, o ubeckich kazamatach, o zamordowaniu ks. Popiełuszki. Wszystkie te zbrodnie niewątpliwie popełnili Polacy, są to przestępstwa komunistyczne - jednak zarzucanie Narodowi Polskiemu (dużymi literami) odpowiedzialności za wyrządzenie tych krzywd można stanąć przed obliczem prokuratora.
Ciekawe czy do jednej celi będą wsadzać pomawiających i negacjonistów?

Trudno dziś powiedzieć w jaki sposób organy ścigania sprzeczność tę będą interpretować. Z całą pewnością przepisy te mogą podważyć sens badań historyków nad represjami komunistycznymi w PRL. Proszę zwrócić uwagę, że choćby badając wątek prowokacji służb specjalnych przy organizacji pogromu kieleckiego można zarówno otrzeć się o pomówienie Polaków (hmm chyba że jakiś erysta odmówi sprawcom prawa do tytułowania się chlubnym imieniem Narodu Polskiego) o sprawstwo tej niewątpliwej zbrodni, z drugiej jednak strony brak prawidłowego naświetlenia zdarzeń może być poczytywany za negowanie faktu popełnienia tych zbrodni.

Czyżby najlepszym rozwiązaniem pozwalającym na uniknięcie rozdwojenia jaźni miało być... milczenie?
Komentarze (21)
iPatenty i iProcesy Masz komputer? Będziesz siedział!

Komentarze

2007-01-12 15:53:45 | *.*.*.* | Maciej Dudek
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [3]
Nie ma obawy, jak wszyscy zaczną milczeć to nastąpi penalizacja milczenia, nie można
przecież dopuścić aby faszyści omijając prawo chronili się w azylu milczenia
trzymając swoje faszystowskie gęby na kłódkę ;) skomentuj
2007-01-12 17:12:32 | 83.28.52.* | Verto
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [3]
Olgierd cytuje> "publiczne pomówienie Narodu Polskiego"

"[Perechodnik] przetrwał nawet Powstanie Warszawskie, kiedy AK i NSZ wytłukły
mnóstwo niedobitków z getta"

Może chodzi o coś takiego? Bo gdyby mówić o zbrodni X-a czy Y-a ] to nie byłoby
pomawianie Narodu Polskiego tylko tych obywateli .
Pomówienie to bezpodstawne oskarżenie kogoś o coś. Badacze np. pogromu kieleckiego
mogliby się bronić, że oskarżeń na uboli czy żołnierzy nie rzucają bezpodstawnie bo
mają jakieś dowody.

Generalnie masz rację. Ja jestem za zniesieniem tych wszystkich przepisów o
negowaniu zbrodni takich czy owakich. Jak ktoś się czuje urażony\obrażony to niech
idzie do sądu, ale cywilnego.

A z Ratajczakiem to było chyba i jedno i drugie. Prezentacja plus własne poglądy

Olgierd> "odmówi sprawcom prawa do tytułowania się chlubnym imieniem Narodu"

O to byłoby dobre:). Tacy infamisi:). skomentuj
2007-01-12 17:33:35 | 217.116.100.* | krzysiu
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [0]
1. Co do tych wszystkich przepisów to jest to niepokojąca tendencja. Nie
sprzeciwiałbym się temu, aby penalizowane było kłamstwo oświęcimskie (w drodze
szczególnego wyjątku). Uważam, że tu chodzi przede wszystkim o pamięć pomordowanych
tam ludzi a zwolennikom tego kłamstwa nie chodzi o prawdę historyczną ile o
wybielenie nazizmu, na co nie można się godzić. Wszelkie inne tamowanie wolności
słowa przy pomocy prawa karnego w mojej opinii powinny być wymazane z polskiego
prawodawstwa
2. Chodzi o nagminną praktykę ich nadużyć. Przepisy te pozostawiają dużo luzu
interpretacyjnego, że można się doczepić do wszystkiego. Ponadto kuriozalne wydaje mi
się istnienie art. 212 wydaje się, że na wyroku TK zaważył konkretny stan faktyczny a
nie dbałość o całość porządku prawnego.
3. O wszystkich przepisach karnych dotyczących religii, głów państwa (ciekawe, kiedy
jakiś prokurator doczepi się do obrażania Łukaszenki albo Putina) nie chce się
pisać.
4. Kiedyś analizowałem swoje zachowanie i wyszło, że przynajmniej kilka razy w
tygodniu pomawiam/znieważam kogoś a nie mam jakiegoś ciętego języka. Powstaje więc
dla mnie zasadnicze pytanie czy te przepisy nie są za ostre i czy nie wystarczające
są przepisy prawa cywilnego. skomentuj
2007-01-12 19:30:42 | *.*.*.* | olgierd
Sęk właśnie w tym, że pomówienie nie musi dotyczyć nieprawdy; gdyby tak było to nie
byłoby afery o art. 212 i 213 kk.
Szczerze mówiąc rozśmieszyło mnie dodanie tam GUKPiW, dranie byli ale żeby od razu z
nich NKWD robić.
Co do pamięci pomordowanych - się zgadzam, ale... - zawsze lepiej jeśli nie będzie
się korzystało z takich mechanizmów. Takie jest moje zdanie; mogę się mylić ;-)

Po prostu także myślę, że od łatania czci i samopoczucia lepszy jest sąd cywilny.
Wiem, że to trudniejsze, bo kasy trzeba wyłożyć itd. ale - przynajmniej nie mam obaw,
że się aparat zaweźmie.

Witam Panów w nowych progach. Czym chata bogata :-) skomentuj
2007-01-12 20:02:18 | 83.28.39.* | A.W.
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [3]
Tu nie chodzi o milczenie.
Jeżeli zbrodnie hitlerowskie i stalinowskie uznaliśmy za zbrodnicze, to dlaczego
dziwisz się, że nie chcemy by ktoś mówił, że to nie były zbrodnie.
„Pomysł karania za słowa, słowa, które się nie podobają aktualnej władzy jest
stary jak ludzkość.”
Jednak moim zdanie poszedłeś nie w tym kierunku.

„Zakazane może zatem się stać mówienie o utrwalaczach władzy ludowej, o
ubeckich kazamatach, o zamordowaniu ks. Popiełuszki”
Raczej mówienie, że nic się nie stało, że było w porządku. Że dobrze się stało i
będziemy świętować. Etc..

Szkopuł tkwi w szczegółach

„W tych przepisach gołym okiem widać sprzeczność: z jednej strony za kraty
można trafić za publiczne zaprzeczanie zbrodniom komunistycznym, z drugiej podobna
kara grozi każdemu, kto publicznie pomówi Naród Polski (pisany dużymi literami) o
udział w takich zbrodniach.”

Pierwszy człon ok., zaprzeczasz zbrodniom komunistycznym? No to marsz do celi.
Drugi człon to Naród Polski.
Uważasz, że zbrodni komunistycznych dokonywał NARÓD POSLKI? Czy jakaś część ich
obywateli? A może jednak wszyscy?
No tak, ja nie jestem prawnikiem ;-) skomentuj
2007-01-12 22:51:50 | *.*.*.* | olgierd
Andrzej, ja nie wiem o co chodziło ustawodawcy kiedy pisał "Naród Polski". Jak
rozumiem Twoim zdaniem to nic innego jak "*wszyscy* obywatele" - czyli norma będzie
wypełniona, jeśli w zbrodni wzięło udział 26 milionów Polaków.

Mam nadzieję, że sprawy będą szły swoim prawidłowym tokiem, tj. mamy do czynienia z
potencjalnie martwym przepisem, co będzie oznaczało, że prawo potrafi się
samooczyścić z bełkotu. Rzecz jednak w tym, że znajdzie się kiedyś - nie znasz dnia
ni godziny - prokurator, któremu zamarzy się błyśnięcie, no i sobie sprawdzi w
kodeksie i pociągnie.

Mnie się po prostu marzy Ameryka, tak, przyznaję. skomentuj
2007-01-13 12:33:45 | 83.28.20.* | Verto
Olgierd>"że pomówienie nie musi dotyczyć nieprawdy"

Nie musi, ale mnie chodzi o tą "podstawność". Historyk może oskarżać żołnierzy i
uboli choćby to było nieprawdą [tzn. byłoby niezgodne z rzeczywistością w 46] byleby
miał do tego podstawy [tzn. w świetle zebranych i zaprezentowanych w pracy X przez
niego materiałów, taki zarzut jest uprawniony choćby obiektywnie był nieprawdą].

I z drugiej strony. Zarzut N. jest prawdziwy [zgodny z rzeczywistością].
Historyk X. go stawia ale w jego pracy nie ma choćby cienia dowodu [tej "podstawy"]
uprawniającego go do postawienia owego zarzutu. Pomawia choćby mówił
prawdę[obiektywnie:)] bo nic go do takich twierdzeń nie prowadzi [pooza
przeczuciem:)?].

Przenosisz się na stałe? skomentuj
2007-01-13 13:18:37 | 83.6.225.* | bloody_rabbit
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [1]
O Irvingu:

"Początkowo były to procesy cywilne o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych"

Najgłośniejszy z nich, co warto podkreślić, wytoczył sam Irving. skomentuj
2007-01-13 14:07:03 | *.*.*.* | Lucky Luke
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [1]
Pozwól, że wtrącę. Chyba Sylwester Latkowski, a nie Sławomir >>>>>>>>>>>>> skomentuj
2007-01-13 15:35:53 | *.*.*.* | olgierd
Ja się boję - całkiem poważnie! - że kiedyś znajdzie się nadgorliwy prokurator i to
co dla nas jest oczywiste - dla niego nie będzie.

Co do przenosin: nie, to osobny projekt ;-) Miał być poważniejszy, w zasadzie zero
polityki ;-) zobaczymy co z tego wyjdzie. skomentuj
2007-01-13 15:36:27 | *.*.*.* | olgierd
Tak, dziękuję - poprawiłem ;-) skomentuj
2007-01-13 15:38:52 | *.*.*.* | olgierd
To jest mitoman, sądzę, że inteligentny wariat i prowokator. Jakby poszedł do Izby
Gmin to byłby może troszkę takim Wierzejskim, może troszkę Piskorskim (tym z SO) -
których chroni immunitet - a tak... skomentuj
2007-01-13 18:10:22 | 194.153.119.* | ckwadrat
"Już za kilka tygodni 3 lata odsiadki będą grozić każdemu, kto publicznie wypowie
zdanie: Smutną prawdą jest, że liczni funkcjonariusze komunistycznej Służby
Bezpieczeństwa.."

To przecież absurd. Czy "liczni funkcjonariusze" spełniają definicję narodu? No
chyba, że republiki ubeckiej..

Do kwadratu skomentuj
2007-01-13 19:13:51 | 83.28.52.* | A.W.
stan Kalifornia. Mieszkańców bodajże 36 miliony. Gubernator Kalifornii chce
wprowadzić ubezpieczenia zdrowotne dla wszystkich, nawet na dzieci nielegalnych
emigrantów. Koszty maja pokryć wszyscy ;-) skomentuj
2007-01-13 22:42:39 | *.*.*.* | olgierd
Spełniają. Zajrzyj do preambuły naszej ustawy zasadniczej. skomentuj
2007-01-13 22:54:51 | *.*.*.* | olgierd
Kalifornijczycy często twierdzą, że są najbardziej nieamerykańskim stanem USA :-) że
gdyby ogłosili secesję załapaliby się na pierwszą 10 najbogatszych państw świata.
Poza tym ten gubernator to ponoć jakiś dziwny facet jest, może dlatego? skomentuj
2007-01-15 11:17:01 | 195.94.215.* | click
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [2]
Olgierd napisal: "Założenia te stoją jednak w wyraźnej sprzeczności z równocześnie
nowelizowanym kodeksem karnym. Już za kilka tygodni 3 lata odsiadki będą grozić
każdemu, kto publicznie wypowie zdanie: Smutną prawdą jest, że liczni funkcjonariusze
komunistycznej Służby Bezpieczeństwa ponoszą odpowiedzialność za udział w zbrodniach,
których ofiarami było antykomunistyczne podziemie, a które organizowali ich
zwierzchnicy. Zgodnie bowiem z dodanym art. 132a kodeksu karnego penalizacji ma
podlegać publiczne pomówienie Narodu Polskiego o udział, organizowanie lub
odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie.
W tych przepisach gołym okiem widać sprzeczność: z jednej strony za kraty można
trafić za publiczne zaprzeczanie zbrodniom komunistycznym, z drugiej podobna kara
grozi każdemu, kto publicznie pomówi Naród Polski (pisany dużymi literami) o udział w
takich zbrodniach."

chyba jednak trudno uznac funkcjaonariuszy UB/SB, nawet licznych za Narod Polski
(pisany wielkimi literami)? skomentuj
2007-01-15 11:27:21 | *.*.*.* | olgierd
click, rzecz będzie się zatem rozbijać o definicję Narodu Polskiego (pisanego dużymi
literami). Myślę jednak, że najtrudniej będzie sobie wyobrazić zbrodnię, którą
popełnia Naród Polski en masse, tj. wszyscy jak tu stoimy (te 35 mln Polaków w Polsce
i parę milionów za granicą) na raz rzuca się na kogoś, aby popełnić zbrodnię.
Przestępstwo zawsze popełnia jednostka, nawet jeśli była podżegana/kierowana przez
jakiegokolwiek przywódcę państwa. skomentuj
2007-01-15 14:28:58 | 195.94.215.* | click
owszem - bo to chodzi o to wlasnie, zeby nie szkalowano Narodu Polskiego (pisanego
WIELKA [http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629369] litera), przypisujac mu niezawinione
czyny.
typowe juz "Polskie obozy koncentracyjne" skomentuj
2007-01-27 18:02:26 | *.*.*.* | washko
Re: Ku chwale utrwalaczy władzy ludowej [0]
Zupełnie nie zgadzam się z tezą, jakoby TK godził się na karanie za mówienie prawdy i
uznawał to za swoją zasadę.Szczegóły:
http://washko.wordpress.com/2007/01/27/karanie-za-mowienie-prawdy/ skomentuj
2007-07-05 21:19:59 | 83.24.211.* | Racjonalista
Tak się składa, że każdy hisotryk powinien miec wpisany negacjonizm w swoja badawczą
naturę. Gdyby nie to dzisiaj byśmy bez zmrużenia okiem wierzyli w kłamstwo o mordzie
w Katyniu. A prawda wyszła na jaw dzieki negacjonistycznym skłonnościom niektórych
historyków. Pomimo, że zbrodniaże próbowali forsować swoje stanowisko w Norymberdze.
Ale cóż zwycięzca dyktuje warunki przegranemu i co najwazniejsze pisze historie po
swojemu. Dzisiaj mało kto mówi o zbrodniach aliantów i ludobójstwie jakiego sie
dopuścili, zbrodnie przeciwko ludzkości i pokojowi. Obok liderów Rzeszy na lawie
powinien zasiaśc Churchil i STalin zbrodniaże nie mniejsi niz Goering a napewno
więksi niz Rudolf Hess, ktory poleciał paktowac o pokój z ludźmi bez zasad... Jak sie
okazuje łatwo człowieka zniszczyć pod byle pretekstem, ale jakos nikomu nie
przeszkadzają "holokausty" jakie żydzi organizowali ludom, ktore na dzisiaj dzień
możemy podziwiac co najwyżej z kart Starego Testamentu. Zbrodnie precyzyjnie opisane
ale nigdy nie osadzone. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]