Kwa... kwa... kwarantanna
 Oceń wpis
   
Jak donosi prasa 23-letni mieszkaniec Cieszyna został oskarżony o znieważenie Prezydenta Rzeczypospolitej - a to dlatego, że wypozycjonował oficjalną stronę Pałacu w ten sposób, aby uzyskiwała niezły wynik w wyszukiwarce po wklepaniu tam słowa powszechnie uznanego za obelżywe. Mówiąc wprost: człowiekowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności za to, że po wpisaniu słowa (proszę o wybaczenie za dosłowność, damy i osoby nieletnie upraszam o odwrócenie spojrzenia, napiszę tak, aby nikt nie widział, ale nie mogę obiecać, że się na 100% uda) kutas zgłaszała się strona www.prezydent.pl.

Nie jestem znawcą prawa karnego więc mogę sobie poniżej tylko pogdybać. Korzystając jednak z przyrodzonej wolności słowa - oraz tego, że nadal nie zapuszkowali mnie za prowadzenie bloga bez rejestracji sądowej - pozwolę sobie podzielić się z Wielce Czcigodnymi Czytelnikami kilkoma uwagami.

Zacznijmy od początku, czyli od art. 135 par. 2 kk, w myśl którego
"kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3"
Przepis stanowi o dwóch warunkach popełnienia przestępstwa: musi dojść do znieważenia głowy państwa, zaś znieważenie to musi mieć charakter publiczny.

Osobiście mam wątpliwość, czy wypozycjonowanie strony www na określone słowo - nawet jeśli zdaniem prokuratury nie ma potrzeby zasięgania opinii biegłych językoznawców - może stanowić publiczne znieważenie. Czyn, którego dopuścił się Cieszynianin z pewnością nie został uczyniony publicznie, zaś napisanie sobie we własnym domowym zaciszu zdania a nawet skryptu czy notatki "Kowalski to ch..." raczej nie jest publicznym wysłowieniem się o innej osobie (nawet jeśli skrypt ten został upubliczniony). Ot, taka sobie myślozbrodnia ;-)

Warto mieć bowiem na uwadze, iż także w orzecznictwie do odpowiadającego wskazanemu wyżej przepisowi art. 270 dawnego kk podkreślało się, iż przestępstwo to ("kto publicznie lży, wyszydza lub poniża Naród Polski, Polską Rzeczpospolitą Ludową, jej ustrój lub naczelne organy") mogło być popełnione wyłącznie z winy umyślnej i w zamiarze bezpośrednim (tak w wyroku z 3 września 1971 r., Rw 859/71, OSNPG 1971/11/212).
W przypadku przygotowania skryptu umożliwiającego wypozycjonowanie oficjalnej strony Prezydenta RP na dowolne słowo nie da się mówić - moim nieprofesjonalnym zdaniem - o winie umyślnej jak i o zamiarze bezpośrednim.

Warto też zacytować słowa Stanisława Hoc z glosy do wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 30 stycznia 2002 r.(II AKa 577/01): "Dla bytu przestępstwa określonego w art. 135 § 2 k.k. konieczne jest, by sprawca dopuścił się znieważenia Prezydenta RP publicznie, czyli np. na ulicy, stadionie, spotkaniu autorskim, w teatrze, na uczelni, w banku, bądź też np. poprzez wystąpienie radiowe, telewizyjne, inne środki masowej informacji, przez co byłoby ono dostępne dla nieokreślonej liczby osób. Forma popełnienia tego czynu może być werbalna (np. użycie zwrotów obraźliwych, zmierzających do poniżenia Prezydenta RP) i inna (np. zrzucenie nakrycia głowy). Zniewagi można się dopuścić wyłącznie w formie działania. Przepis art. 135 § 2 k.k. nie obejmuje przypadków zniesławienia, dlatego też w przypadku zniesławienia Prezydenta RP mają zastosowanie przepisy art. 216 k.k." ("Prokuratura i Prawo", 2006/9/148).

Proszę przeczytać te parę linijek jeszcze raz; ja zaś ubiorę to w proste słowa: myślozbrodni ścigać się nie da, za myślozbrodnię nie da się nikogo ukarać...
Słowem: to, że przygotowałem skrypt, przez który jakaś strona pojawia się w wyszukiwarce po wpisaniu konkretnej frazy, nie oznacza jeszcze, że prokuratura może mnie za to ścigać. Bo jeśli może ścigać mnie, to dlaczego nie będzie ścigać kierownictwa firmy, która jest operatorem wyszukiwarki - niech sobie Google poprawi jakieś swoje algorytmy czy co oni tam mają (ja np. do dziś mam chyba wysoką pozycję po wpisaniu "darmowe filmy porno" i nikogo o to nie skarżę...)

I jeszcze jedno. Dla prokuratora nie ma wątpliwości, że słowo kutas jest obraźliwe i Panu Prezydentowi może zrobić się przykro na samą myśl, że jego strona www będzie się zgłaszała po wystosowaniu zapytania o takie słowo.
Nie wiem jednak jakie myśli kłębią się w głowie prokuratorom prowadzącym tę skomplikowaną sprawę i dlaczego słowo kutas aż tak źle się kojarzy (bo ja takich problemów nie mam). Sprawdziłem w Wikipedii i co widzę - "kutas to przecież XVII–XVIII-wiecznej Polsce chwost na końcu sznura, przypinanego do pasa jako element dekoracyjny (także do szlafmycy). Jest to także określenie odnoszące się do współczesnych pomponów". Do tego piękny cytat z samego Adama Mickiewicza, którego wolę nawet od mądrości hetmana Gosiewskiego:

Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,
Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty

Proszę mi zatem powiedzieć: zdaniem prokuratury naprawdę obraźliwe dla prezydenta jest to, że ktoś przyrównał stronę www do współczesnego pompona??

PS proponuję mały plebiscyt: jak można ukarać krnąbrnego mieszkańca Cieszyna. Mnie spodobał się pomysł skazania na Windows (brrrrr, aż mnie ciarki przeszły...), choćby dlatego, że to byłaby prawdziwa kwa-kwa-kwarantanna.
Komentarze (7)
Pożegnanie... A jednak się kręci!

Komentarze

2007-09-11 16:24:43 | 85.232.238.* | kej dżi
Re: Kwa... kwa... kwarantanna [1]
Wpisanie wspomnianego słowa na google nie daje oczekiwanych rezultatów. O jaką
wyszukiwarkę chodzi? :) skomentuj
2007-09-11 20:25:34 | 83.30.35.* | lib
armia internetowych żołnieży kwaczystanu podjęła walkę ze szkodliwym procedensem,
zagrażającym narodowi i firma google manualnie zablokowała wyszukiwanie strony wodza
pod tym jakże haniebnym hasłem skomentuj
2007-09-11 20:43:28 | *.*.*.* | infolinka
Re: Kwa... kwa... kwarantanna [1]
Witaj Olgierd,

Odnośnie: "kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podlega karze
pozbawienia wolności do lat 3", jeśli mnie pamięc nie zawodzi, i jeśli faktów nie
mylę, na taśmach z wykładów o których pisała prasa, miał troszkę do powiedzenia
Ojciec Rydzyk. Zresztą o ile znowu pamięc mnie nie myli, wedle tych samych nagrań z
wykładów, Ojciec Rydzyk wypowiedział się również o żonie prezydenta używając słowa:
"czarownica".

I co się stało? Gdyby taka wypowiedź padła z ust szefa innej stacji radiowej czy
telewizyjnej... Stop! Nie będę gdybac.

Kasia :-) skomentuj
2007-09-12 09:39:25 | *.*.*.* | olgierd
Jaka to wyszukiwarka - nie wiem, wolę nie sprawdzać, jeszcze i mnie oskarżą o
naśmiewanie się ;-) Google nie takie rzeczy blokuje i blokowało, więc zablokowanie
dostępu do tego akurat hasła naprawdę nie będzie problemem ;-)

Infolinka: to podobno nieprawda była, wymysły liberalnych mediów ;-) skomentuj
2007-09-12 20:48:45 | 83.5.33.* | Samotnik
Re: Kwa... kwa... kwarantanna [2]
To nie chodzi o to, że wypozycjonował. Chodzi o to, że umieszczał linki z anchor
tekstem k..tas, które wskazywały na tę stronę. Chociaż nadal uważam, że do
znieważenia prezydenta jeszcze baaaaaardzo daleko. skomentuj
2007-09-13 09:23:02 | *.*.*.* | olgierd
IMHO zamieszczanie jakichkolwiek linków od czegokolwiek do czegokolwiek nie jest
zniesławieniem, znieważeniem itd.
To troszkę takie ABnegackie myślenie, że na wszystko jest paragraf ;-) bo nie ma! skomentuj
2011-05-23 08:25:50 | 77.5.121.* | ~~
A może należałoby po prostu skorzystać z memów i od tej pory nazywać przezydenta
k^Hpomponem? skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]