Legitymowanie osób przez ochroniarzy
 Oceń wpis
   
Sobota, żar z nieba się leje, dobry czas, żeby skoczyć do klimatyzowanego centrum handlowego i spędzić tam owocnie parę godzin korzystając z najnowszych promocji i ofert.
Wśród różnych pytań, jakie rodzą się w związku z wizytami ludności w hipermarketach, na pierwszy plan przebija się zagadnienie: czy ochroniarze mogą legitymować klientów?

Sprawa nie jest łatwa. Oczywiście, możemy sięgnąć do art. 36 ust. 1 ustawy o ochronie osób i mienia, aby zapoznać się z pkt 1, zgodnie z którym "1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości"
.

Proste? Tylko na pozór. Zwracam uwagę Szanownych Państwa na operator ORAZ (A oraz B), co mogłoby oznaczać, że sytuacja B jest dopuszczalna wyłącznie wówczas, gdy zachodzi sytuacja A, a zatem legitymowanie w celu ustalenia tożsamości dopuszczalne jest wyłącznie wówczas gdy istnieje potrzeba ustalenia uprawnienia konkretnej osoby do przebywania w obiekcie chronionym.
Wniosek taki jest skądinąd uprawniony ze względu na zasady legislacji: jedna norma w jednym przepisie; skoro ust. 1 dzieli się na 5 punktów, zaś ostatni z tych punktów jeszcze dodatkowo na litery (a-d), to nie przez przypadek ustawodawca wpisał ustalanie ORAZ legitymowanie. Czasu i papieru na dołożenie szóstego punktu nie zabrakłoby przecież.

Zaprezentowane powyżej rozumowanie (tzw. żelazna logika Olgierda Rudaka ;-) prowadzi do prostego wniosku: w centrach handlowych ochroniarze nie mogą legitymować klientów, ponieważ nie są wymagane szczególne uprawnienia do przebywania na ich terenie.

Na szczęście (?) ustawodawca oddelegował część uprawnień prawotwórczych do aktów podustawowych, z uprawnienia Rada Ministrów skwapliwie skorzystała (rozporządzenie z 1998 r. w sprawie szczegółowego trybu działań pracowników ochrony, podejmowanych wobec osób znajdujących się w granicach chronionych obiektów i obszarów), i tu czytamy, cytuję w całości, z zachowaniem szyku:

§ 1. Rozporządzenie reguluje szczegółowy tryb działań pracowników
ochrony, polegających na:
1) ustalaniu uprawnień osób do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych,
2) legitymowaniu osób w celu ustalenia ich tożsamości,
3) wzywaniu osób do opuszczenia obszaru lub obiektu, w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku,
4) ujęciu osób stwarzających, w sposób oczywisty, bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji.


Zatem jak widać w tym przypadku uprawnienie do ustalania uprawnień i legitymowania osób w celu ustalenia tożamości wypadły do różnych przepisów, nie są ze sobą powiązane logicznie bądź funkcjonalnie, stanowią zatem samoistne, oderwane od siebie podstawy do działania przez ochroniarzy. Podkreślają to zresztą par. 2-6 rozporządzenia, określające szczegółowe zasady przeprowadzania tych czynności (ustalanie na podstawie badania przepustki, legitymowanie prawie nie różni się od tego co może policja).
Czytając ów akt wykonawczy na zadane pytanie odpowiadam: tak, ochroniarze mogą legitymować ludzi zawsze, o ile oczywiście znajdujemy się na obszarze chronionym.

Przepisy rozporządzenia są prostsze, budzą mniej wątpliwości, mają jednak pewien feler... feler, na który patrzę na nie przez pryzmat art. 92 ust. 1 oraz art. 188 pkt 3 Konstytucji RP.
Sęk w tym, że legitymowanie, o którym mowa w art. 36 ust. 1 ustawy jest czymś innym, niż legitymowanie w rozumieniu par. 1 rozporządzenia. Jeśli ochroniarze chcą sprawdzić naszą tożsamość w sposób określony z ustawą, to powinni czynić to w związku z uprawnieniem do ustalenia naszego uprawnienia do przebywania w danym miejscu. Centrum handlowe ze swojej natury nie wymaga przepustek, zatem sprawdzanie tożsamości klientów jest po prostu niedopuszczalne.
Gorzej jeśli ochroniarz powoła się - bo tak go nauczą - na rozporządzenie Rady Ministrów. Wówczas okaże się, że legitymować może praktycznie zawsze (tj. w granicach przepisów), aczkolwiek nie jest skrępowany koniecznością ustalenia naszego uprawnienia do przebywania w danym miejscu.

Nie wiem jaka była intencja ustawodawcy, nie wiem kto się pomylił. Wychodząc z założenia, iż ustawodawca jest racjonalny, należy przyjąć, iż rozporządzenie Rady Ministrów z 1998 r. nadaje ochroniarzom uprawnienia dalej idące niż ustawa, co powoduje nieusuwalną (bez ingerencji prawodawcy) niezgodność norm.
Wyjścia są dwa: albo nowelizacja ustawy, która rozbije obecny art. 36 ust. 1 pkt 1 na dwie odrębne normy (i wówczas ochrona będzie mogła podejmować czynności związane z legitymowaniem samoistnie) albo nowelizacja rozporządzenia w taki sposób, aby było ono zgodne z ustawą, a zatem wiązało uprawnienia do sprawdzania tożsamości z koniecznością ustalenia uprawnień do przebywania osób w danym miejscu.

Jest jeszcze trzecie wyjście - oportunizm nakazuje mi wskazać i taki sposób interpretacji rozbieżnych przepisów - czyli można porównać stan prawny z praktyką i przyjąć, że miliony much nie mogą się mylić. W praktyce bowiem - jak się dowiaduję, sam się nigdy z tym nie spotkałem - pracownicy ochrony pozwalają sobie żądać dokumentów od klientów hipermarketów w różnych sytuacjach.
To nie jest dobre rozwiązanie. To działania ochrony powinny być podejmowane w sposób zgodny z przepisami, nie zaś przepisy interpretowane na podstawie praktyki.
Komentarze (27)
Gość w dom... Nielegalny UKE, pirackie radio i...

Komentarze

2007-05-26 10:22:08 | *.*.*.* | chakier
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [17]
Umiem tańczyć oraz pływać. Nie oznacza jednak, że pływam tylko gdy tańczę. skomentuj
2007-05-26 13:05:08 | 83.31.240.* | Q#
To oznacza, że umiesz pływać i tańczyć jednocześnie. To jest tak samo jakbyś
powiedział "umiem tańczyć i pływać". Spójnik "i" i "oraz" są zamienne.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wykładnia_prawa
To, że uprawnienie do legitymowania przez pracownika ochrony jest ograniczone tylko
do osób, które muszą mieć specjalne uprawnienia do przebywania na obszarach lub
obiektach, jest w literaturze wyraźnie potwierdzane (komentarz T. R. Aleksandrowicza,
publikacja Z. T. Nowickiego). skomentuj
2007-05-26 15:09:40 | 83.24.28.* |
Ale ja nie napisałem 'jednocześnie'. Zastosowałem tylko wyliczenie moich
umiejętności. Zwykle w wyliczeniach kolejne elementy oddziela się przecinkami, zaś
spójnik stawia przed ostatnim elementem. Gdybym umiał jeszcze śpiewać i malować,
napisałbym:
Umiem śpiewać, malować, tańczyć oraz pływać. skomentuj
2007-05-27 12:36:28 | 83.24.169.* | zenek veris
Przy pomocy analizy semantycznej przepisów polskich można wykazać dosłownie wszystko,
bez zbędnego wysiłku.

Spójniki 'i' + 'oraz' w dziale zwanym logiką nie są wymienne, kwantyfikator 'i' jest
równoznaczny operatorowi .OR. (lub), natomiast 'oraz' .AND. (i).
'I' oznacza, że wystarczy spełnienie jednego z wymienionych (któregokolwiek, bądź
nawet wszystkich); 'oraz' oznacza konieczność spełnienia łącznego warunków
powiązanych spójnikiem 'oraz'. Przykład zastosowania opisał Olgierd. (Rozróżnienie
.OR. oraz .AND. znane jest hakerom od czasów ZX.)

Konieczność legitymowania ' w celu ustalenia tożsamości' pojawia się w wielu innych
miejscach, np.:
1. Podczas kontroli biletów w autobusie.
2. Na wycieczce w lesie przez Straż Leśną...

Niektórzy uprawnieni są także do stosowania przymusu bezpośredniego, w celu
zatrzymania, obezwładnienia i uniemożliwienia ucieczki, niemniej nie mają prawa
nikogo więzić, ani rewidować, co najwyżej mogą odstawić na policję.

Jeśli odmówicie podania tożsamości, mogą was potem karać mandatem za zatajanie
uprawnionej służbie, ale nikt nie może was zmuszać do czegokolwiek, a już najmniej
grzebać wam po kieszeniach, straszyć i tarmosić. To może tylko policja, po
zatrzymaniu, od tego jest.

A ochroniarzom i kanarom możecie spokojnie pokazać Kozakiewicza, mają prawo
legitymowania, ale nie mają podstaw was do tego zmusić, ani ukarać za odmowę (poza
naruszeniem nietykalności oczywiście). Mało tego, nie mogą was zatrzymać, chyba że
złapano was 'na gorącym'. skomentuj
2007-05-27 13:26:30 | 83.24.14.* | Choracjusz Chwaster
@zenek veris: No z tymi operatorami to Waść wymyślił. Od kiedy to 'i' oznacza OR?
To po pierwsze primo. Po drugie primo: konstrukcja przytoczona przez olgierda nie
jest warunkiem! Jest to *wyliczenie* uprawnień pracownika ochrony. skomentuj
2007-05-27 20:08:07 | 195.8.125.* | Nielegitymowalny
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [1]
Trochę wcześnie na sezon ogórkowy, a wysoka temperatura nie przysłużyła się
merytoryce artykułu. Za ciekawostkę uważam uprawnienia ochrony do legitymowania na
terenie obiektów chronionych, zważywszy na brak stosownych regulacji dotyczących
zarządzania przez ochroniarzy naszymi danymi osobowymi (ciekawe, czy po
wylegitymowaniu muszą poddać się wymazaniu pamięci?;)

Sprawdzanie warunku A w celu walidacji koniunkcji tylko w przypadku gdy warunek B
zachodzi jest przydatne - ale np w programowaniu, dla zaoszczędzenia weryfikacji B.
W tym wypadku błędne jest poszukiwanie w zapisie zależności pomiędzy ustalaniem
uprawnień i legitymowaniem.
Faktycznie, można zdanie różnorakointepretować, m.in.:
obok zdroworozsądkowego:
(ustalanie ...) ORAZ (legitymowanie... w celu ustalenia tożsamości)
także:
(ustalanie..w celu ustalenia tożsamości) ORAZ (legitymowanie ... w celu ustalenia
tożsamości)
, ale za każdym razem uzyskamy człon pozwalajacy na legitymowanie w celu ustalenia
tożsamości.
Można się spierać czy legitymowaniu toważyszyć MUSI ustalanie uprawnień, ale nie o to
chyba chodzi.
Osobiście nie doszukiwałbym się zbyt dociekliwie logiki w obowiązujących przepisach,
bo zbyt łatwo jest wskazać. Jest to istotna wada prawa, zwłaszcza gdy nominalnie jest
ono oparte na zasadach prawa rzymskiego a nie zwyczajowego. skomentuj
2007-05-27 20:10:16 | 195.8.125.* | Nielegitymowalny
Przepraszam wszystkich 'towarzyszy', oczywiście towarzyszyć a nie toważyszyć. skomentuj
2007-05-27 22:23:27 | 83.4.71.* | agnostyk
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [1]
Olgierd, a napisz prosze, czy taki czlek z ochrony w sklepie moze przeszukac mi
plecak, bo np. zapiszcze przy przechodzeniu przez branke, albo sie typowi nie
spodobam. Co robic w tym przypadku? Kazac wzywac policje i dobrze sie bawic. Czy dac
sie zrewidowac? skomentuj
2007-05-28 09:13:57 | *.*.*.* | olgierd
No więc tak :-) było gorąco a ja pojechałem z psem do lasu, a tu się taka dyskusja
wywołała.

Oto jest moje stanowisko, będzie w punktach, żeby prościej:

1) przykładanie miar logiki "komputerowo-informatycznej" do logiki prawniczej nie
zawsze zdaje egzamin, logika w przepisach ponoć była gdzieś do l. 60-tych a dziś jak
kto chce,

2) skoro cytowany przepis ustawy wylicza pewne rzeczy w odrębnych punktach,
nielogiczne jest, aby RÓŻNE uprawnienia wpadły do TEGO SAMEGO punktu (tu jednak patrz
pkt 1),

3) zgadzam się co do krytyki prawa rzymskiego, ideałem byłaby jego spójność,
aczkolwiek ten ideał jest obiektywnie nieosiągalny,

4) dziękuję za cynk z komentarzem - mam Leksa bez komentarza, a po znajomkach z
Impela nie chciało mi się dzwonić ;-)

5) do agnostyka: tak, ochrona może pod pewnymi warunkami takie manewry stosować. skomentuj
2007-05-28 10:39:43 | 83.24.164.* | zenek veris
i oznacza .OR. bądź .AND. bądź .IFTHEN. w semantyce jezyka polskiego przepisów
(różnych), a analiza tej poetyki jest w tekście żródłowym Olgierda.
Przykład: ma prawo legitymowania, rewizji bagażu i stosowania przymusu
bezpośredniego. analiza: ma prawo wykonywania wszystkich wymienionych, w dowolnej
kolejności, łącznie lub rodzielnie (definicja alternatywy logicznej)

'Konstrukcje przytoczone' daje się w zestawieniu semantycznie zanalizować zarówno
jako wyliczenie bezwarunkowych uprawnień, jak i warunkowego uprawnienia do
legitymowania - i to jest clue wywodu.

Logika formalna nie jest działem informatyki, lecz działem podstawowym matematyki,
bądź też filozofii. Polska wydała w XX w. kilku światowych logików, zarówno
matematycznych (logika formalna), jak np. etycznych. Operatory podałem z myślą o
chakerach, mając nadzieję, że zilustrują przykład. Jeśli logika formalna nie ma
ścisłego związku z notacją informatyczną, to tlumaczy właściwie wszystkie luki w
oprogramowaniu. Proszę teraz to odkrycie opatentować, bo posłuży do generalnej
klauzuli wyłączającej wszelką odpowedzialność programistów!

Mikołaj Rej nie był prawnikiem skomentuj
2007-05-28 11:45:10 | 83.7.234.* | Tomasz Trystuła
Kanarzy nawet zlapac na gorącym nie mogą. Jazda bez biletu nie jest ani
przestępstwem, ani wykroczeniem. skomentuj
2007-05-28 15:23:51 | *.*.*.* | olgierd
A jednak takie uprawnienie daje przewoźnikowi art. 33a ust. 4 prawa przewozowego.
Ciekawy jest też art. 121 par. 1 kodeksu wykroczeń. skomentuj
2007-05-28 16:57:28 | 83.24.167.* | zenek veris
A mnie się zdaje, że w celu 'udaremnienia bezpośredniego i bezprawnego zamachu' oraz
'ujęcia jego sprawcy' każdy obywatel może użyć przymusu...
I w ten sposób przeszliśmy do rękoczynów.. Ale upał. skomentuj
2007-05-29 08:56:24 | *.*.*.* | olgierd
No tak, zenku veris, ale jednak przebywanie osoby nieuprawnionej na jakimś obszarze
niekoniecznie stanowi bezpośredni i bezprawny zamach.

Reasumując: dla mnie zawsze norma wyrażona w taki sposób:

1) mogę A oraz B
2) mogę C
3) mogę D

będzie oznaczała, że A oraz B mogę razem, zaś C i D mogę osobno. No i teraz
faktycznie jest problem czy MUSZĘ A oraz B razem, czy mogę się ograniczyć tylko do A
bądź tylko do B. I tu bym powiedział - na przykładzie z ochroną - że zależeć to
będzie od subsumpcji, a stosowałbym (bo lubię) z mniejszego na większe. skomentuj
2007-05-29 11:10:41 | 83.24.153.* | zenek veris
Z grubsza język Reja rozumiemy podobnie (dlaczego inni nie?). Dodam dla ścisłości, że
przykładowa norma implikuje niezależną łączność 1,2,3, tzn. każdy z punktów może być
użyty niezależnie od innych, np. 1 i 2, 1 i 3, 1 i 2 i 3.

Subsumpcja przewróciła mnie tylko na moment, bo przecież nie może Ci chodzić o
algorytm eliminacji klauzul redundatnych (?), ale o zwyczajną kwalifikację wg. normy.
B tylko łącznie z A, bo z niego wynika i inaczej nie ma sensu (relacja implikacji).

Leksykalnie można konieczność relacji wynikania wykazać tak.
Jeśli A i B bylyby niezależne, notacja byłaby:
1 A
2 B
3 C
4 D.
Jeśli A i B byłyby wymienne (alternatywa logiczna), notacja brzmiałaby:
1 A lub B.
Pozostaje koniunkcja lub implikacja A i B. Koniunkcja odpada, bowiem oznaczałaby B
dla każdego A (legitymować każdego) - absurd, pozostaje implikacja:
jeśli B, to wtedy i tylko wtedy gdy A.
pozdro skomentuj
2007-05-29 12:42:09 | *.*.*.* | olgierd
I tu się zgadzam w 99% (1% rezerwuję sobie na "nie wiem, nie rozumiem" ;-)
Sytuacja jak w 1 A 2 B itd. jest właśnie w rozporządzeniu, jest to całkowicie inaczej
niż w ustawie.

W ustawie na pewno nie ma A lub B, nie ma też A bądź B (co można by uznać za różne
sposoby realizacji tego samego założenia). Jest A oraz B.
I zgoda pełna, że koniunkcja nie zachodzi przy A oraz B - bo prowadzi do
niebotycznego rozszerzenia uprawnień (a tego nie chcemy - ratio legis!).

Zostaje implikacja, B wtedy gdy A, przy czym można zostać przy A (i stąd wspomniałem
o subsumpcji z mniejszego na większe, czyli skoro B idzie dalej, nie zawsze muszę go
stosować, czasem mogę tylko A).

Wyszło, że się zgadzam w 100%.
Wyszło też, że ustawa wie co mówi, natomiast rozporządzenie mówi coś innego. skomentuj
2007-05-29 19:37:10 | 83.24.139.* | zenek veris
Bo twórcy legislatorzy mają za mało pokory i wiedzy. Mówią (i myślą) 'Brzytwą'
Oleksym, nie Rejem.
A dobrze napisany przepis nie tylko jest logiczny; jest ładny, elegancki i
jednoznaczny. Jest zrozumiały, także dla prostego człowieka. Tyle że do tego potrzeba
znać język, umieć syntetycznie myśleć i mieć oprócz fachowej wiedzy także ogólny
szlif.
pozdrawiam skomentuj
2007-05-30 09:52:39 | *.*.*.* | olgierd
bingo!
ukłony :-) skomentuj
2007-06-13 17:00:02 | 80.50.36.* | P$
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [0]
Świetny tekst i jeszcze lepsze komentarze.
Warto jednak odwrócić na chwilę uwagę od wiedzy naukowej (a co w końcu niedawno
usłyszałem żem cham i prostak) i poobserwować rzeczywistość korzystając z wiedzy
potocznej.

Otóż problem spójnika "i" można wyjaśnić na następującym przykładzie:
wczoraj wieczorem grając w chińczyka z moim synem zapowiedziałem "dobra, zagramy
szóstą i ostatnią partię". Po zakończeniu szóstej syn stanowczo sprzeciwił się wizji
kąpieli i spania bo przecież "po szóstej miała być ostatnia!"

I tak właśnie dokonała się potoczna wykładnia oparta na pragnieniach i przekonaniach
ludu (mój syn) werbalizowanych najwyższym organom władzy (ja... no dobra, z żoną ;) skomentuj
2008-09-23 15:44:50 | 213.17.163.* | zazka
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [1]
Legitymowanie przez ochronę jest dopuszczalne ! Oczywiście nie jest to możliwe w
zakresie legitymowania klientów. To jest prawo Policji. Ochrona zgodnie z
przedmiotowym Rozporządzeniem może legitymować osoby, które np. otrzymują przepustkę
na przebywanie na terenie obiektu poza jego godzinami funkcjonowania. Dotyczy to
głównie firm serwisowych, usługowych etc... skomentuj
2009-07-10 14:41:15 | 83.6.236.* | maa1
Proszę zwrócić uwagę że ochroniarze mają większe uprawnienia niż policja !
Jeśli "legitymowanie" przez policję i ochroniarza oznacza to samo to:
ustawa o policji wraz z rozporządzeniem rady ministrów z 26-07-2005 nakazuje
policjantowi-przed przystąpieniem do legitymowania przedstawić się z imienia i
nazwiska, podać swój stopień zawodowy,podać podstawę prawną i przyczynę legitymowania
, na żądanie osoby legitymowanej okazać swoją legitymację służbową, a po
legitymowaniu musi poinformować ustnie osobę legitymowaną , że przysługuje jej
możliwość złożenia zażalenia do prokuratora na sposób przeprowadzenia tego
legitymowania !
legitymowanie- co to znaczy czy to jest to samo pojęcie co w ustawie o policji ?
Co to znaczy legitymowanie pasażera np. przez ochroniarza SOK w pociągu, powinien
żądać okazania dowodu osobistego bez żądania okazania biletu ?
podobnie w sklepie- czy może żądać od pracownika tylko przepustki czy przepustki i
dowodu osobistego ? skomentuj
2010-10-26 20:14:48 | 83.29.35.* | Żeglarz
Kto nie będący prawnikiem zrozumiałby zwrot „umiem pływać i tańczyć” jako
oznaczający wykonywanie tych czynności jednocześnie? Jednoczesność dotyczy tu
czasownika „umiem”, a nie czasowników „pływać” i
„tańczyć”. Po drugie, nawet gdyby to oznaczało, że umiem pływać i tańczyć
jednocześnie, nie znaczy to, że nie mogę tańczyć tam gdzie nie da się pływać. Gdyby
intencja ustawodawcy była zgodna z domniemaniem autora artykułu, powinna być użyta
konstrukcja „ustalania uprawnień osób do przebywania na obszarach lub w
obiektach chronionych, a w szczególności legitymowania ich, w celu ustalenia
tożsamości”. To nie całkiem to samo, co mówił autor – według jego
interpretacji wolno legitymować niekoniecznie W CELU ustalenia uprawnień, ale POD
WARUNKIEM że ustalanie tych uprawnień jest potrzebne (nawet gdyby mogło się ono odbyć
bez legitymowania). Ale myślę, że irracjonalność interpretacji nie powinna się
posuwać aż tak daleko.

Dodam jeszcze (nie podważając tekstów T. R. Aleksandrowicza i Z. T. Nowickiego), że
jeśli do przebywania w jakimś miejscu nie potrzeba uprawnień, to określenie
"ustalanie uprawnień do przebywania" staje się czynnością niepotrzebną (automatycznie
mam takie uprawnienie), ale nie czynnością niemożliwą. Więc w myśl tego przepisu,
nawet gdyby go rozumieć jako wykonywanie tych czynności wyłącznie razem, moim zdaniem
ochroniarz ma prawo ustalić, że mam prawo tu przebywać (bo każdy ma), a następnie
mnie wylegitymować.

Nie znam się na języku prawniczym, ale JĘZYKIEM URZĘDOWYM JEST U NAS JĘZYK POLSKI, I
TO W TYM JĘZYKU NALEŻY FORMUŁOWAĆ PRZEPISY - A NIE W JAKIMŚ DIALEKCIE, DO KTÓREGO
ZROZUMIENIA JEST POTRZEBNY DODATKOWY KURS! A jeśli logika języka prawniczego różni
się tak znacznie od logiki, której wszystkich uczy się w szkole na matematyce, to
widać twórcy tego języka byli w szkole na bakier z matematyką. Jeżeli już ten język
musi zawierać konstrukcje czy określenia nie zawarte w normalnym języku polskim, to
nie należy używać wtedy wyrażeń mających w polszczyźnie określone, ale inne
znaczenie, lecz stworzyć własny wyraz – wtedy ten kto go nie zna, nie będzie
wprowadzony w błąd a tylko będzie wiedział, że żeby zrozumieć dany przepis musi
poznać odpowiednie słowo (jak np. „zstępny”). skomentuj
2010-11-10 14:59:02 | 195.205.221.* | D-T
Ale jesli jest wymog,np:
Zeby dostac sie do druzyny trzeba umniec tańczyc oraz plywac. Oznacza to ze jesli
ktorys z warunkow nie jest spelniony to nie dostaniesz sie do druzyny. skomentuj
2010-11-21 16:51:09 | 83.29.125.* | Żeglarz
Ale taki sportowiec nie musi umieć tańczyć pływając, prawda? Od chwili gdy się
nauczyłem pływać do teraz umiem pływać. I od chwili gdy się nauczyłem tańczyć do
teraz umiem tanczyć. Oba warunki są spełnione jednocześnie, ale to nie oznacza
jednoczesnego wykonywania tych czynności. A narciarz, który umie skręcać w lewo i w
prawo, zaprawdę nie skręca w obie strony jednocześnie! skomentuj
2010-11-23 16:35:15 | 83.29.145.* | Żeglarz
Doprecyzowanie dla tych, którzy uważają że "oraz
to nie to samo co "i": narciarz, którzy umie skręcać w lewo oraz skręcać w prawo,
nie robi tego jednocześnie. skomentuj
2012-12-18 23:56:39 | 83.26.176.* | Ochroniarzinnos
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [0]
Osobiście jestem pracownikiem ochrony aktualnie zatrudnionym jako tzw. "cieć" na
sklepie. Gdy coś jest na rzeczy klienta prosi się na zaplecze w celu wyjaśnienia
sytuacji, ale nie zmusza się go do tego, on ma prawo odmówić i w takim przypadku
wzywamy policję wtedy ochrona pilnuje klienta by ten nie nawiał do czasu ich
przyjazdu. Klient nie ma obowiązku udawać się na zaplecze z ochroną. Gdy jednak to
zrobi po dobroci ochroniarz prosi o okazanie zawartości kieszeni, bagażu etc klient
ma prawo odmówić wtedy też wzywamy policję. Ochrona ma uprawnienia by przeglądać a
nie przeszukiwać ja nie mogę sam ze swojego widzi mi się np. otworzyć mu plecak i w
nim grzebać. Gdy sytuacja jest klarowna np. jest towar w plecaku, kieszeni etc nie
jest na paragonie gościa prosi się o okazanie dokumentu tożsamości w celu wypełnienia
tzw. protokołu ujęcia. Klient ma prawo odmówić wtedy też się wzywa policję. Ujęcie
jest to zatrzymanie sprawcy wykroczenia lub przestępstwa w celu niezwłocznego
przekazania policji. My nie możemy zatrzymywać ! ! ! To może tylko uprawniony do tego
organ jak np sąd, policja. Wiele plot krąży na temat ochrony na sklepach ale
zapewniam niedowiarków że przy dzisiejszej świadomości prawnej obywateli wielu
ochroniarzy postępuje z osobami ujętymi jak z jajkiem i to dosłownie. Pozdrawiam! Na
tematy służb ochrony można do mnie pisać na marcin2619@poczta.onet.pl skomentuj
2016-04-30 10:08:06 | 46.169.60.* | Nel112
Re: Legitymowanie osób przez ochroniarzy [0]
Ja mam pytanie odnośnie legitymowania przez osoby nie posiadające wpisu do POF czyli
ochrona obiektu bez uprawnień, chodzi o to czy osoba bez POF może wylegitymować
osoby przebywające na obiekcie przez nich ochranianym ? i czy poproszenie o podanie
imienia i nazwiska też zaliczane jest do legitymowania ? skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]