Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange
 Oceń wpis
   

propozycja Orange dziękuje za rezygnację z abonamentu ;-) Mądrzy ludzie czasem piszę, że rant na blogu ma dużą moc sprawczą. Tom sobie pomyślał, że może jak sobie ponarzekam publicznie, to ktoś od nich to przeczyta i sprawę załatwi.

Otóż jest tak: od wczoraj nie można się do mnie dodzwonić na komórkę. Po prostu dziady z Orange wyłączyły możliwość zadzwonienia pod mój numer ("przepraszamy, nie możemy zrealizować tego połączenia").
Wiążę ten niewątpliwy sukces z pochopnym udziałem w testach usługi "Ekstra Numer" (podkusiło mnie...) -- po prostu wczoraj rano zdecydowałem się wymiksować z usługi, co spowodowało właśnie odcięcie połączeń przychodzących (esemesy przychodzą, podobnie ja mogę sobie gdzieś zadzwonić).

Błędy się zdarzają, zwłaszcza przy testowaniu usług (chociaż tego rodzaju zdarzyć się nie powinien), dlatego też po przetestowaniu innych rozwiązań (restart telefonu, zmiana lokalizacji -- bo może jakiś BTS źle pracuje) zdecydowałem się na kontakt z Biurem Dezinformacji Klienta.
Przyjemność ta kosztuje 1 zł brutto za połączenie, niby niedrogo, ale biorąc pod uwagę jakość świadczonych tam usług -- każde połączenie z BOK sieci Orange to pieniądze wyrzucone w błoto.

Konsultantka pierwszego kontaktu ograniczyła się do sprawdzenia: czy są środki na koncie (są, mam telefon na abonament, więc środki się nie kończą...) i przełączenia mnie do konsultantki drugiego stopnia. A tam... jazda po całości. Otóż konsultantka drugiego stopnia -- jak rozumiem osoba kompetentna w rozumieniu standardów PTK Centertel -- potrafiła udzielić dwóch wyjaśnień:

  • skoro coś nie działa, to trzeba włączyć i wyłączyć telefon (ich tam chyba zatrudniają po weekendowych kursach obsługi Windows XP), a skoro już to zrobiłem, to powinienem zrobić to jeszcze raz;
  • skoro mogę wykonywać połączenia to wszystko jest OK i nie powinno być sytuacji, że ktoś nie może się do mnie dodzwonić (tak, wiem, że nie powinno -- kwestią dialektyki jest zatem jak rozumiemy ową powinność).

Prawdę mówiąc pierwszy raz udało się jakiejkolwiek dezinformacji wyprowadzić mnie z równowagi -- zwykle unikam wdawania się w spór z różnego rodzaju telefonistkami, bo to i tak nie ma sensu -- jednak uważam, że udzielanie porad w rodzaju "włącz i wyłącz telefon" a poza tym "uważam, że wszystko pracuje prawidłowo" wykazuje poziom niekompetencji dalece przekraczający poziom Wisły pod Sandomierzem.
Wszystko co dezinformacja drugiego stopnia umie to "odebrać zgłoszenie" i "przekazać do działu technicznego", który zajmie się sprawą w ciągu... 48 godzin. Co uważam za kpinę w żywe oczy, zaś taki sposób załatwiania reklamacji za zwykłe zbywanie klienta (jestem przekonany, że większość klientów po takich tekstach skwapliwie by się rozłączyła i zaczęła jednak szukać problemu po swojej stronie -- co dla dezinformacji jest już plusem, bo nie trzeba udawać, że się słucha co klient ma do powiedzenia).

Reasumując: uważajcie na biuro obsługi klienta Orange. Ich porady nie są warte nawet złamanej złotówki.

Komentarze (56)
O laniu wody i skutecznym rad... Policja ma nas w trąbie

Komentarze

2010-06-08 11:21:08 | 90.156.50.* | p4trykx
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [14]
Jak taka mądra to mogła do ciebie oddzwonić i się przekonać. skomentuj
2010-06-08 11:24:38 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
O, jestem przekonany że dzwoniący z nową lepszą ofertą Orange by się przebił. skomentuj
2010-06-08 11:48:37 | *.*.*.* | olgierd
Zaproponowałem jej, że może oddzwonić, choć to miałoby sens, gdybym ja mógł do niej
BEZPOŚREDNIO przedzwonić później. Odpowiedź: "nie ma takiej możliwości". A jeszcze
raz dzwonić na *100 i męczyć się przez dezinformację pierwszego kontaktu --
bezcenne.

Co do oferty -- właśnie czekam na telefon ;-) w reklamacji zastrzegłem, że owszem,
mam nawet ochotę przyjąć jakąś ofertę, ale tylko do dziś, do 15.00 ;-) skomentuj
2010-06-08 11:58:57 | *.*.*.* | Jurgi
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [0]
Zważywszy, że Orange = Tepsa (Sepsa?), to mnie to nie dziwi. Raz miałem
nieprzyjemność z Blue Line, więcej nie chcę:
http://my.opera.com/Jurgi/blog/2009/02/03/dyzajn-wazniejszy-od-klienta

Na marginesie: na „rant” jest polski odpowiednik:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Diatryba skomentuj
2010-06-08 11:59:51 | 94.246.126.* | Jednak Bronek
Ale w czym problem? Ta pani ma rację. Przecież możesz dzwonić. A, że ktoś do ciebie
nie może to jego problem i to on powinien u tej pani reklamować :) skomentuj
2010-06-08 12:01:23 | *.*.*.* | olgierd
Aż na taki poziom filozofii nie wchodziliśmy ;-) skomentuj
2010-06-08 12:08:40 | *.*.*.* | e_w_a
Kiedy podpisałam umowę z Orange na Zetafon - kilka dni po tym karta SIM nagle
przestała działać, i wszystko wskazywało na to, że jest nieaktywna. Nie pomogło
włączenie i wyłączenie telefonu.

W międzyczasie wysłałam do Orange więc maila z reklamacją. I co ciekawe telefon
samoistnie zaczął działać wieczorem, ale bynajmniej nie była to reakcja na mojego
maila, ponieważ dopiero PO TYGODNIU otrzymałam sms-a z informacją, że Orange już
rozpatruje mój problem. U mnie wszystko już działało, a oni ''analizowali''
przypadek mojego telefonu.

Po KILKU DNIACH ponownie wysłano mi smsa, że PROBLEM WYMAGA BARDZIEJ WNIKLIWEJ
ANALIZY i nadal nad nim pracują :-)

Po nieco ponad 2 tygodniach od zaistniałego problemu, kiedy ja już zapomniałam całej
sprawie - ZADZWONIŁA do mnie konsultantka z informacją, że nie wiedzą co jest
przyczyną tego, że karta jest nieaktywna. Kiedy wyjaśniłam że już działa, otrzymałam
porady na przyszłość:

- jak coś się dzieje - WŁĄCZYĆ i WYŁĄCZYĆ telefon
- sprawdzić z użyciem INNEGO telefonu, czy tam też jest problem (sic!) (nie każdy
ma drugi telefon; ja mam tyle że w innej sieci)

Pozostawiam więc bez komentarza 2 tygodniowe rozpatrywanie mojej reklamacji, w
sytuacji gdy telefon działał już bez zarzutu. skomentuj
2010-06-08 12:15:36 | 193.219.28.* | nickt_
Hehe.... pracownicy BOK operatorów trafiają po śmierci do bardzo specjalnego
piekła...

Nie wyobrażaj sobie, że gdzie indziej jest lepiej - ja mam właśnie przejścia z Play,
z niedziałającą usługą.
Otóż na kilka zgłoszeń (jedno nie wystarczyło) z informacją, że usługi X nie daje się
włączyć kodem sieciowym, dostałem za każdym razem odpowiedź, że usługe X włącza się
kodem takim-to-a-takim (właśnie tym, który nie działa). skomentuj
2010-06-08 12:22:10 | 95.48.39.* | grafff
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [0]
Pracowałem w BOKu(choć nie Orange), i z tego co piszesz wygląda na to że ich BOK po
prostu NIE DZIAŁA.
To co oferują w żadnym wypadku nie może być nazwane biurem obsługi klienta. I w
prawie żadnym przypadku nie jest to wina konsultantów, po prostu nie mają możliwości
i narzędzi. A jeśli nie ma się do dyspozycji narzędzi to nie pozostaje nic innego jak
"wyłącz i włącz telefon".

Powiem jak to powinno wyglądać w działającym boku. Po przyjęciu zgłoszenia na swoim
koncie dostajesz dokładny opis co nie działa, co zrobiłeś wcześniej(testowałeś numer)
i co zostało wykonane aby temu zapobiec. Jednocześnie idzie zapytanie do działu
technicznego czy testowanie numeru może mieć związek z problemami w połączeniu. O
tym że konsultant powinien mieć możliwość nawiązania połączenia z twoim numerem to
nawet nie wspominam...
Jeśli dział techniczny potwierdzi przyczynę problemu i pojawi się ona u większej
ilości klientów, informacja o możliwym problemie ogólnym trafia do wszystkich
konsultantów, co skraca procedurę obsługi tego błędu.

Gdybym miał pracować jako konsultant bez takich podstawowych narzędzi to bym się
zwolnił, bo moim zdaniem nie da się wówczas prawidłowo wykonywać swojej pracy.

Dodam że podobnie fatalni są konsultanci w infolinii Multibanku. Na KAŻDE moje
pytanie dotyczące kwestii finansowych, a nie "najnowszej oferty kredytowej",
konsultant zawieszał połączenie aby się skonsultować :D
Poza tym nie potrafią zapamiętać(zapisać) że NIE CHCĘ telefonów w sprawie kredytów,
ale mogą mi oferować inne usługi. Jak dla mnie to też błąd w założeniach działu
marketingu.

No, ale przynajmniej nie rozmawiamy z (h)indusami :D skomentuj
2010-06-08 12:22:26 | *.*.*.* | olgierd
Wiem, wiem, że u innych jest tak samo. To troszkę wygląda tak, jakby przeciętny op
chciał zatrudniać w dezinformacji osoby na poziomie przeciętnego klienta -- który
znać się nie musi. A jeśli trafi się klient, który z podstawowym problemem sam
potrafi sobie poradzić i wymięka dopiero jak MA PEWNOŚĆ, że defekt leży po stronie
operatora -- to dezinformacja "przekazuje sprawę" i z głowy.

Na innym znanym mi numerze przez długi czas nie przychodziły MMS (nawet nie
przychodziło zawiadomienie o możliwości podejrzenia go w internecie, na Orange.pl).
Złożona została reklamacja telefoniczna (tu oczywiście też pierwsze porady były z
cyklu "przecież rozmawiamy z idiotą"), która miała być w 2 dni rozpatrzona, a
użytkownik poinformowany.
Po 2 tygodniach (informacji brak) podjęto kolejną próbę kontaktu (listelem), BOK się
bardzo oburzyło, bo przecież "wszystko jest OK".

Telefon jest już u innego operatora, ale -- najlepsze -- Orange nadal spamuje go
ofertami "przejdź na mix albo abonament" etc. skomentuj
2010-06-08 13:40:10 | 91.90.112.* | Gaethaa2
Witam. Od wielu lat mam od 5-7 aktywacji (telefonów) i byłem już we wszystkich
sieciach - i wszystkie BOK-i są podobne - mierne.
Z Orange zrezygnowałem z powodu słabego zasięgu sieci (najlepsze jest to że IDEA mi
działała bez problemu - zmienili się na ORANGE i zaczęły się schody - typu mogłem
dzwonić a okna, z drzwi, poza firmą - ale w firmie to ani do mnie ani ja do kogoś)
BOK mi doradził zamontowanie w firmie anteny skoro mam słaby zasięg, a to że
wcześniej (IDEA) działało to "panu się wydawało".
Teraz mam w Play - BOK jest równie słaby, ale oferta przynajmniej lepsza...
przy okazji czy komuś udało się uzyskać z BOK-u dane typu telefon do księgowości ?
Przy przenoszeniu numerów stworzono mi kilka numerów klientów (nie pytajcie po co, bo
nie wiem). Przez pół roku wpłacałem na 1 z numerów klientów kwotę za wszystkie
faktury i oczywiście opisywałem za które faktury jest wpłata - nie było problemów. Po
pół roku zablokowali mi połączenia bo mam nadpłatę na jednym koncie i niedopłatę na
innych. Chciałem to przeksięgować po prostu - nie ma możliwości uzyskania numeru
telefonu do księgowości czy w ogóle do firmy P4 Sp z o.o. (no w końcu ktoś musi to
obsługiwać). No ale teraz działa i nawet już mam 1 numer klienta (po każdym
przeniesieniu piszę pismo o konsolidację kont klientów). Pozdrawiam i życzę dużo
cierpliwości w kontaktach z BOK-ami.
chyba pisać do sądu, KRSu, skomentuj
2010-06-08 14:00:07 | *.*.*.* | olgierd
Dlatego zdecyduję się chyba na ofertę na kartę. Przynajmniej nie będę się wściekał,
że za moje się bawią. skomentuj
2010-06-08 14:02:57 | 161.111.154.* | rozek12
Sądząc po jakości strony Orange.pl nie należy po tej firmie oczekiwać zatrudniania
profesjonalistów. A jeśli chodzi o spamowanie przez operatora to wkurzyłem się dość
dawno temu, pisałem reklamacje, powoływałem się na obowiązujące prawo, itp- bez
skutku. W końcu poważnie już zniecierpliwiony zgłosiłem sprawę do UKE, dostałem od
niego jakiś czas później pismo zawierające jakieś pokrętne tłumaczenia operatora (o
Orange mowa cały czas) i zapewnienie że problem już nie wystąpi. Ku mojemu
zaskoczeniu jest to (prawie) zgodne z prawdą- w ciągu ~15 miesięcy zabłąkał się do
mnie tylko jeden spamik esemesowy. skomentuj
2010-06-08 14:09:00 | *.*.*.* | olgierd
Spam to jest w ogóle odrębna historia.
Po opisywanych przeze mnie przebojach przestali mnie nękać KOMPLETNIE. Ale po
włączeniu tego "ekstra numeru" zaczął przychodzić spam esemesowy -- zapewne operator
dochodzi do wniosku, że wprawdzie nie ma zgody na spamming, ale co tam. Stąd zresztą
wzięła się moja decyzja o wyłączeniu tej cudownej usługi.

A tu taka kara...

Strona najgorsza jeszcze nie jest. Ale jeśli zostanie zaakceptowana beta... to już
nie zdziwią mnie tylko reklamy Google na jedynce Orange. skomentuj
2010-06-08 14:48:55 | *.*.*.* | olgierd
Włączyły. 30 godzin awarii, 20 godzin od zgłoszenia. skomentuj
2010-06-08 15:07:38 | 89.171.102.* | banana
Orange TPSA dialog z infolinią :) [1]
Jak wiadomo Orange to jakaś powinowata dogów od telefonów stacjonarnych - nie dziwi
mnie, że maja infolinię (wogóle gratulacje - dodzwoniłeś się w tPSA graniczy to z
cudem w Dialogu też mają kolejki po 40 - 50 osób na głowę jednego "konsultanta")
która jest zapchana. Obecnie minęły czasy (a pewnie takie bywały-kiedy infolinia była
bezpłatna i przejmowali Klientów) rozwiązywania problemów - o ile nie możesz złożyć
telefonicznie reklamacji - nie warto nabijać kasy żadnej pomarańczy. Liczą sie koszty
- gdyby nie to, ze język mamy trudny łączyłbyś się z pólnocnymi indiami... skomentuj
2010-06-08 15:17:43 | *.*.*.* | olgierd
Wiem wiem :)

Nb. podziałał jak się okazuje dopiero mój "donos" do rzecznika prasowego TPSA, który
przekazał temat zespołowi usługi ekstra numer.
Bo jak jeszcze dzwoniłem wczesnym popołudniem do BOK to standardowa odpowiedź
brzmiała "czekać!". skomentuj
2010-06-08 16:10:26 | *.*.*.* | Jurgi
@ nickt_ — w niektórych BOK jest lepiej. Kilka razy miałem sprawę w BOK
kaliskiego oddziału Energa (dostawca prądu) i zawsze byłem obsłużony szybko,
kompetentnie, miło i skutecznie. Jak pani nie mogła czegoś sprawdzić, to nawet jeśli
nie było ważne, dowiadywała się i oddzwaniała. A miałem raz identyczną sprawę w BOK
Energa i TPSA (p. mój komentarz wyżej) i mogę porównać. Zupełnie co innego. skomentuj
2010-06-08 16:31:48 | 89.231.97.* | Pan Zenek
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [1]
Te BOKi to pewnie wymóg jakiejś ustawy i tylko dlatego istnieją. Tylko zrywać boki;) skomentuj
2010-06-08 17:57:25 | 217.147.104.* | raj001
Niestety z moich doswiadczeń wynika że KAŻDY BOK - obojetnie jakiej firmy - udziela
odpowiedzi w stylu "wyłaczyć i włączyc telefon". Z jednej strony jest to spowodowane
faktem, że istotnie ogromna część ludzi dzwoniących do BOK-ów to, za przeproszeniem,
idioci, którym trzeba tłumaczyć najprostsze rzeczy i dalej nie rozumieją, ale wkurza
mnie fakt, że w BOK-ach NIE ISTNIEJĄ procedury określające, co konsultant ma zrobić w
przypadku gdy jednak okazuje się, że dzwoniący klient NIE jest idiotą, tylko dzwoni z
rzeczywistym problemem, na który nie działają rady w stylu "wyłącz i włącz telefon",
gdyż rzeczony klient-nie idiota wypróbował je przed zadzwonieniem i gdyby zadziałały,
toby nie zadzwonił. W takiej sytuacji konsultant zazwyczaj usiłuje sprowadzić rozmowę
na siłę do poziomu "idioty", bo po prostu nie wie co w takim przypadku zrobić. A
powinien mieć możliwośc przekierowania takiego klienta do dyżurnej KOMPETENTNEJ
TECHNICZNIE osoby (bezpośrednio! a nie na zasadzie "przekażę zgłoszenie i odpowiedzą
po 48 godzinach"!), z którą można się jak człowiek dogadać i wyjaśnić, w czym
problem... skomentuj
2010-06-08 18:40:25 | 83.31.253.* | spc
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [1]
Najmocniej przepraszam, jak mozna siedziec w Oradze....??? skomentuj
2010-06-08 18:59:12 | 83.18.102.* | buczek2007
Mojemu znajomemu zablokowali kiedys tel. z tytulu nieoplaconych faktur tylko ze....
nie tak jak jest standardowa procedura ze najpierw wychodzace, potem po jakims czasie
przychodzace tylko przyblokowali przychodzace a dzwonic mogl dalej. Masakra.

Z ERA w sumie nie mialem problemow z BOKiem w uzyskaniu sensownych informacji nawet
bardzo technicznych. Nigdy nie kazali wylaczac telefonu, ale fakt faktem... powoli
ich poziom rowna w dol do pozostalych. skomentuj
2010-06-08 19:17:04 | *.*.*.* | infolinka
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [31]
Olgierdzie :)

Konsultantki zapewne przeszły szkolenia z zakresu bardziej i mniej typowych sytuacji
...i postępują według scenariusza rozmowy, co jest jednym z wyznaczników
profesjonalizmu na każdej infolinii.

Traf chciał, że spotkała Ciebie nietypowa sytuacja i scenariusze diabli wzięli, a
kreatywności zabrakło w standardzie.

Mam nadzieję, że byłeś miły dla pani po drugiej stronie słuchawki :) skomentuj
2010-06-08 20:22:25 | 89.73.194.* | _dzikus_
Ja także walczę aktualnie z play, wysyłali od początku spam, za każdego sms'a
dotychczas wywalczyłem od 20 do 40 darmowych minut do wszystkich. Wydaje mi się że od
października zeszłego roku nie wpłaciłem na swojego prepaida ani 1zł, ciągle dzwonię
na koszt reklamacji :). Ostatnio przestali wysyłać w końcu spam i zaczęli odpisywać
bzdury na moje reklamacje co skończyło się przeprosinami i 2x 40 darmowych minut po
tym jak postraszyłem UKE, UOKiK oracz GIODO (to działa na nich jak płachta na byka
:)). Polecam pisać reklamacje poprzez ich system dostępny na www i robić ładne zrzuty
ekranu :).

Pomimo tych wszystkich darmowych godzin od nich (naprawdę nie płacę nic od zeszłego
roku!!!) wracam do plusa, tam nigdy nawet nie musiałem składać reklamacji i wszystko
było zawsze na najwyższym poziomie (w przeszłości byłem już klientem idei, ery i
plusa) i nigdy nie dostałem ani 1 spamu. skomentuj
2010-06-09 00:36:57 | 80.237.191.* | Dejf :P
Olgierd, Infolinka rowniez (choc pewnie nie uwierzysz),

BOK'i u wiekszosci operatorow w PL (i nei tylko, to niestety z zachodu przyszlo)
wygladaja tak
- wiekszosc z operatorow nei ma juz bok'u tylko dzierzawi go od firmy swiadczacej
taka usluge dla kilku operatorow i kilkudziesieciu innych firm (tendencja wzrostowa)
- poniewaz powyzsze, konsultanci stopnia I i II nie maja zielonego pojecia (nie
jakiegokolwiek, ale zielonego) o danym problemie, maja system na komputerze ktory
pokazuje im kilka prostych pytan do klienta, sami moga i najczesciej nie wiedza w
ogole nic o problemach jakie zglaszaja im klienci bo... (patrz nizej):
- nie sa z tego w ogole szkoleni jak i obsluguja wiele BOK'ow nie tylko operatorow
komurkowych ale i zupelnie innych firm (sam sie o tym juz 2x przekonalem gdy dzwoniac
do orange uslyszalem konsultantke z firmy... no zupelnie innej :P... az spojrzalem na
numer na jaki dzwonie :))
- niestety Ci konsultanci sa slabo obecnie oplacani (bardzo mala maja rowniez wiedze,
ale poneiwaz powyzsze nie moga miec duzej)

p.s. v1 - sry za przekrecanie literek, mam z tym jakis problem od 2-3 lat ostatnio,
hmm nie wiem co z tym poczac prawde mowiac.
p.s. v2 - chcesz byc anonimowym w sieci? (ten adres ip to nie moj...) ->
http://anonymous-proxy-servers.net/ lub IPv6 (kiedys...) skomentuj
2010-06-09 07:50:31 | 83.4.19.* | Pol-Pot
Od 3 lat próbuje dokonać cesji telefonu. Wiem śmiesznie to brzmi ale tak jest.
Przynosiłem dokumenty firmy wszystko miało być OK a faktury dalej lecą na starą
spółkę. Po jakimś czasie chciałem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przenieść nr
z Plusa do Orange i załatwić tą przeklętą cesję. Telefon mi przenieśli a cesja....
zostało jak było. Zamówiłem konsultanta do firmy bo miałem dosyć biegania po BOKach i
po 2,5 godziny byłem pewien że sprawa załatwiona a tu faktury jak przychodziły na
starą firmę tak dalej przychodzą. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się sfinalizować
tą przeklętą cesję. skomentuj
2010-06-09 08:47:20 | *.*.*.* | olgierd
Wczoraj popołudniu przedzwoniło do mnie BOK, chyba ta sama pani, która kazała mi
włączyć i wyłączyć telefon.
Mówi "o widzę, że jest OK", ja na to "tak, jest OK, cieszę się, że pani się
dodzwoniła". Pani na to "no to rozumiem, że sprawa załatwiona". Ja jej na to, że nie
do końca, bo jeszcze należy się odszkodowanie, po 1/30 za każdy dzień nieświadczenia
usługi powszechnej. Ona na to "pan ma abonament 25 zł, to będzie złoty
sześćdziesiąt". Ja jej na to, że miesięcznie płacę 37,50 i od tego trzeba liczyć --
zaczęła ze mną dyskutować ile płacę miesięcznie ;)))))

Ale najlepsze było na koniec: ona mówi "to chyba wszystko?" -- "a 'przepraszam'?" --
"ja mam pana przepraszać?" -- "no, w imieniu firmy chociaż" -- "aa jak pan chce to
'pszeprasam' [z takim przekąsem]". To ja mówię, że za takie przeprosiny dziękuję,
postoję.

Normalnie dość płacenia im comiesięcznego haraczu. Po czymś takim -- korzystam z
usług PTK Centertel od października 1998 r. i były już różne jazdy, przy czym nigdy
takiego chamstwa -- czas się chyba ewakuować. Dla zasady. skomentuj
2010-06-09 10:02:43 | 161.111.154.* | rozek12
Widzę, że problem spamowy jest całkiem powszechny. Olgierd , jak to jest że tak duże
firmy pozwalają sobie na jawne łamanie prawa i nie ponoszą absolutnie żadnych
konsekwencji? skomentuj
2010-06-09 10:15:06 | *.*.*.* | spex
Akurat wczoraj do mnie też wczoraj dzwonił Play:
(sekretarka) Dzień dobry Play, proszę czekać na konsultanta.
(ok 50s mszyczniki).
i dopiero wtedy odezwał się konsultant. skomentuj
2010-06-09 10:21:41 | *.*.*.* | olgierd
Nie wiem, nie mam bladego pojęcia. To chyba częściowo wynika z błędu -- mówiono mi
ostatnio, że nawet bankowi prawnicy (pozdrawiam) piszą na forach, że zgoda na
przetwarzanie danych osobowych (z ustawową "przesłanką marketingową") jest za zgodę
na mailing/spamming.
Ja zaś na to nieodmiennie odpowiadam: przetwarzajcie ile chcecie, ale nie spamujcie.


PS wczorajsza heca tak mnie zdrzaźniła, że właśnie poszedłem do punktu Orange i
złożyłem dyspozycję przeniesienia na kartę (już w połowie lipca chwyci). Być może
później numer pójdzie dalej.
Ale najlepsze jest to, że oni mi za to pięknie podziękowali (jak na obrazku), który w
związku z powyższym podmieniam. skomentuj
2010-06-09 10:30:57 | *.*.*.* | olgierd
Pewnie se przeniosę do Plej, chociaż troszkę się wzdragam na myśl o jakości sygnału
na skraju miasta (tam, gdzie plejowate fale jeszcze dochodzą, ale kiepsko). skomentuj
2010-06-09 11:56:08 | 78.8.243.* | Aen Hen Cerbin
Miałeś Olgierdzie wyjątkowego pH z panną konsultantką :=|. Niecałe 10 miesięcy temu
złożyłem reklamację dotyczącą nieprawidłowego w/g mnie rozliczenia przyznanego mi
pakietu minut do doładowania, pani z Orange była autentycznie przejęta swoją rolą i
cała sprawa była rozwiązywana w miłej i rzeczowej atmosferze, ja wykazałem co w/g
mnie się nie zgadza i każda reklamowana pozycja (rozmowa) była wspólnie wnikliwie
analizowana. Summa summarum: kwestionowane przeze mnie pozycje rozliczenia zostały
uznane - w formie zwrotu złotówek na konto główne.

Inna sprawa, że pisemko jakie wysłałem (via orange.pl) było jednoznaczne i
kategoryczne w swej treści :->

A co do Twojego comiesięcznego haraczu: płacisz PTK Centresteel w sumie 450 zł
rocznie, zaś roczny koszt utrzymania konta w Nowym Orange GO lub Orange POP to
maximum 270 zł + bonusy:

a) 200 zł (+30 zł extra na konto główne, + 20 zł na konto promocyjne w usłudze Masz
za staż 10%, +10 zł na konto w usłudze Skarbonka)

b) 2*35 zł (+7 zł na konto promocyjne w usłudze Masz za staż (10%), +3,50 zł na konto
w usłudze Skarbonka)

[zakładając średnio korzystne dla użytkownika sposoby doładowań konta za 270 zł do
wykorzystania otrzymujesz:
1) 313,50 zł na koncie głównym + 27 zł na koncie promocyjnym bądź
2) 300,- zł na koncie głównym + 54,- zł na koncie promocyjnym,

za taką kwotę doładowań w OPOP masz stawkę 0,29 zł do W3 i stacjonarnych, zaś NOG w
0,29 zł do Plusa/Ery i 0,20 zł do Orange i stacjonarnych, czyli +/- 90 minut do
W3+fixed za 22,50 zł miesięcznie.


Nie wiem ile obecnie minut/złotówek daje Ci Orange obecnie za 37,50 zł i jakie są
stawki po wykorzystaniu pakietu (minut/kwotowego), bo trudno mi zgadnąć jaki jest to
plan taryfowy, w każdym bądź razie sądzę, że _co_najmniej_ 40% zniżki na utrzymanie
numeru i pakiet kwotowy w prepaidzie będzie znacznie korzystniejsze od comiesięcznego
płacenia rachunku...

Warto dodać, że za doładowania wysokimi kwotami na przykład w NOG otrzymujemy wiele
benefitów jak pakiet 120 minut do wszystkich sieci w tym P4 (!), usługi typu darmowe
rozmowy z 3 numerami w Orange przez 60 dni + każde 2 minuty do Plus/Era/P4
otrzymujemy 9 minut do wszystkich (ale ważne tylko przez 24h) itd.
Umiejętne żonglowanie promocjami w znaczący sposób obniży koszt użytkowania telefonu,
wymaga to jednak nieco uwagi i przemyślenia która oferta przedpłacona będzie
najkorzystniejsza - co zależy w głównej mierze od profilu użytkowania i właśnie to
trzeba mieć głównie na uwadze (najlepiej ściągnąć sobie billingi z ostatnich 6-9
miesięcy i oszacować).

Nie wspominając o możliwości zakupu doładowań na Allegro dodatkowo obniżających
koszty utrzymania konta...

Podsumowując: postpaid jest obecnie wyjątkowo mało opłacalny dla abonenta [no chyba,
że ktoś lubi spłacać kredyt za telefon w tej formie], prepaid to wolność i wybór o
wiele większej, ciekawszej i tańszej oferty naszej hordy zgrywusów ;-).

PS. Powyższy przykład doładowań NIE JEST optymalny i da się jeszcze bardziej obniżyć
koszty... skomentuj
2010-06-09 12:28:09 | *.*.*.* | olgierd
Za te 37,50 zł (ściśle: za 1/3 tej kwoty) miałem m.in. 2000 minut do sieci i na
stacjonarne. Więc w tym zakresie w zasadzie żadna karta nie mogła się mierzyć z moim
abonamentem.

Ale ta umowa i tak za miesiąc wygasała. No ciekawe czy ktoś zadzwoni i złoży super
ofertę utrzymaniową ;-) skomentuj
2010-06-09 13:39:46 | 78.8.243.* | Aen Hen Cerbin
Oferta naprawdę niezła, pytanie tylko ile z tych 2k minut on-net+fix wykorzystywałeś?


Za 10+6 zł lub 10+4 zł w OPOP masz 1030 minut ważnych przez 14+30 dni, ważność
pakietów minut można kumulować przez kolejne zakupy pakietów.

Na pewno zadzwonią :->, w końcu bloga/lubczasopismo tysz czytajom... skomentuj
2010-06-09 13:41:56 | *.*.*.* | olgierd
Czekaj czekaj, a co trzeba zrobić, żeby za jakieś 30 zeta mieć przedłużenie tego
millenium minut na kolejne 30 dni? Bo prawdę mówiąc właśnie ze względu na tego POPa
się zdecydowałem. Brzmi ciekawie, a tricku nie znam (bo tricków karcianych raczej nie
znam). skomentuj
2010-06-09 13:49:50 | 212.160.172.* | qweqweqwe
Tak to jest, jak sie regulaminu usługi nie czyta. Żal możesz mieć tylko do siebie.

27. Celem Testu jest sprawdzenie poprawnosci działania usługi, dlatego tez
Organizator nie gwarantuje
jej poprawnego działania. Organizator nie ponosi odpowiedzialnosci za ewentualne
nieprawidłowosci
w okresie trwania Testu, w szczególnosci za działania spowodowane nie
przestrzeganiem
niniejszego Regulaminu oraz polecen przekazywanych przez Organizatora.
28. Organizator nie ponosi odpowiedzialnosci za spowodowane siła wyzsza (zdarzenie
zewnetrzne
niezalezne od Operatora, którego nie mozna było przewidziec i któremu nie mozna było
zapobiec
przy zachowaniu nalezytej starannosci) zakłócenia lub przerwy w działaniu aplikacji
technicznej, przy
pomocy, której przeprowadzany jest Test, w szczególnosci za opóznienia lub przerwy w
komunikacji
spowodowane obciazeniami łaczy telekomunikacyjnych. skomentuj
2010-06-09 13:52:36 | 78.8.243.* | Aen Hen Cerbin
Najsampierw kupujesz komendą *101*25# pakiet 1000 minut za 10 zł, potem na
populacja.pl kujesz pakiet POPGadane za 4 zł.

Według tego jest mi wiadome ważność kolejnych pakietów się kumuluje, jednak chciałbym
zaznaczyć, że używam NOG a nie OPOP i powyższa sztuczka to opis m.in. z
telepolis.pl.

HTH. skomentuj
2010-06-09 13:59:09 | *.*.*.* | olgierd
@qweqweqwe: po pierwsze żaden ze wskazanych przez Ciebie punktów nie dotyczy mojej
sytuacji. Siły wyższej nie stwierdzono, niewykonywania poleceń także, chyba że
poleceniem jest "czekać, czekać!" Po drugie PODKREŚLAM, że mój własny numer nie brał
udziału w testach, testowałem sobie jakieś 505coś tam, natomiast nieszczęsny 502 nie
podlegał testowaniu.

@Aen: dziękuję, być może za miesiąc to sobie przetestuję. skomentuj
2010-06-09 14:21:59 | 78.8.243.* | Aen Hen Cerbin
U mnie też się wylosował numerek 505, dokładniej to 505867645 nawet ładny jak na
testy - na razie nie miałem problemów.

N/b fajna sprawa, zalogowałem się na orange.pl z tym numerkiem, w osobnym oknie
otwarłem populacja.pl i się automagicznie tysz zalogowało :-), dodatkowo gratisowo
dostajemy serwer syncML, niestety w porównaniu do np. ovi contacts jest dość ubogi... skomentuj
2010-06-09 14:48:57 | *.*.*.* | olgierd
To niech Cię nic nie podkusi wymiksować się z promocji ;-)

BTW z puli 505 kiedyś można było za darmo dostać na Orange.pl numer, nawet sobie
wziąłem taki (505OLGIER), w sumie był dobry, dopóki w P4 nie upolowałem 79OLGIERD
;-)

Jak tak dalej pójdzie to po prostu zacznę na poważnie korzystać z P4 i z głowy. skomentuj
2010-06-09 15:41:38 | 212.160.172.* | qweqweqwe
Ciągle nie rozumiesz: wziales udzial w TESCIE usługi. Dobrowolnie i nieodplatnie. A
twoj test nie wyszedl ;)
Jak to nie twoj numer brał udział? Brała udział twoja karta SIM, ktora fizycznie ma
jeden numer. Domyslam sie, ze skoro do tej pory nikt nie oferowal takiej uslugi, jest
ona bardzo skomplikowana i po to sa testy, zeby wyeliminowac takie bledy. skomentuj
2010-06-09 16:02:40 | 78.8.141.* | Aen Hen Cerbin
@qweqweqwe

Terminal GSM z kartą SIM w środku może mieć do 8 (słownie: ośmiu) numerów, albowiem z
punktu widzenia PSTN jest urządzeniem ISDN, kwestia fizycznej realizacji
przyporządkowania MSNów do różnych taryf jest zagadnieniem
techniczno-informatycznym.

Bardzo się mylisz twierdząc, że nikt takiej usługi dotychczas nie proponował...
popatrz na mtn.co.za IIRC i wtedy się wypowiadaj; dla Twej świadomości: three.uk
swego czasu sprzedawał startery z 2 numerami: voice i fax osobno, oba były numerami z
zakresu PLMN, z tym, że drugi numer służy(ł )tylko do odbierania faxów, które
przychodzą jako załącznik na skrzynkę pocztową. skomentuj
2010-06-09 16:08:38 | *.*.*.* | olgierd
Co to znaczy, że "karta SIM fizycznie ma jeden numer"?? Jeśli masz na myśli numer
IMSI, to prawda -- ale jaki to ma związek?

Bo jeśli masz na myśli numer abonencki, to fizycznie nie ma ona żadnego numeru.
Ogólnie przydzielony jest jeden numer abonencki i onże udziału w testach nie brał
(nie był przydzielony w ramach testów, etc.).
No i raz jeszcze: wyłączenia przez Ciebie wskazane nie obejmują mojego przypadku
(nawet gdyby odnosiły się do właściwego numeru abonenckiego). skomentuj
2010-06-09 21:49:30 | *.*.*.* | olgierd
Zresztą nawet jeśli mój macierzysty numer też podlegał testowi -- nie chodzi mi tyle
o samą awarię, co o sposób podejścia BOK do zgłoszenia problemu. Wyłączenie numeru
jest PROBLEMEM KRYTYCZNYM i jako taki powinien zostać rozwiązany priorytetowo. Tekst
"48 godzin... czekać" nie oznacza, że zastosowano priorytetowe procedury. Nawet jeśli
zespół nie pracował w poniedziałek o 19, to pewnie byli w robocie we wtorek rano --
tymczasem numerowi przywrócono funkcjonalność dopiero około 14.30.

Tu jest problem, nie tam, że coś nawaliło. skomentuj
2010-06-10 13:33:41 | 62.233.243.* | _dzikus_
Odradzam play w pełnej rozciągłości:
1. Spamują choć nigdy nie mieli żadnej zgody na przetwarzanie jakichkolwiek danych.
2. Ogromne problemy z jakością rozmów (chyba oszczędzają na paśmie).
3. Ogromne problemy z połączeniami: dzwonię na włączony leżący obok mnie telefon w
plusie lub playu (testowałem w tym samym momencie), raz "abonent wyłączył telefon",
dwa "abonent poza zasięgiem sieci" (pełen zasięg na obydwu docelowych telefonach),
trzy połączenie - to jest standardowe zachowanie tej sieci.
4. Często bywam poza zasięgiem sieci play, gdzie powinien działać wewnętrzny roaming
przez plusa, ale pomimo tego że drugi telefon z plusa działa doskonale to na playu
"brak zasięgu sieci".
5. BOK playa kłamie, oszukuje i nic nie robi nie postraszony GIODO lub sądem.
6. Bezpieczeństwo informacji mają gdzieś - niejednokrotnie udało mi się wejść w
zgłoszenia innych zupełnie nieznanych mi ludzi (wraz z ich danymi osobowymi!!!)
poprzez ich system www, pomimo tego że nigdy nie było to moją intencją!
7. To akurat jedyny plus, dostałem ostatnio 40minut gratis bez składania
jakiejkolwiek reklamacji :), ciekawe czyja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie
i nie dostał darmowych minut :) - słowem burdel jakich mało. skomentuj
2010-06-10 15:40:51 | 195.42.249.* | Pierre do Le Perra
@Dejf :P
> p.s. v1 - sry za przekrecanie literek, mam z tym jakis problem od 2-3 lat
ostatnio,
> hmm nie wiem co z tym poczac prawde mowiac.

moze po prostu przeczytac ponownie przed wyslaniem i poprawic? skomentuj
2010-06-10 15:44:39 | 195.42.249.* | Pierre do Le Perra
@rozek12 (i inni):
> Widzę, że problem spamowy jest całkiem powszechny. Olgierd , jak to jest że tak
> duże firmy pozwalają sobie na jawne łamanie prawa i nie ponoszą absolutnie
> żadnych konsekwencji?

mnie przestali (odpukac) nekac spamem, jak zadzwonilem i juz na starcie powiedzialem
cos w stylu:
"wiem ze to nie pani wina, ale ostatnio wlaczylo mi sie ponownie spamowanie, ktore
wczesniej wylaczyliscie na moja prosbe, z czego bylem bardzo zadowolony, a wlaczylo
sie przy okazji zmiany uslugi, chcialem w zwiazku z tym poprosic, o zapisanie w moich
danych, ze jesli jeszcze raz bez mojej wyraznej prosby uruchomi mi sie spam, to
pozegnamy sie na zawsze,
aha i prosze o zwrot 1pln za niniejsza rozmowe" skomentuj
2010-06-11 17:36:29 | 212.160.172.* | qweqweqwe
2010-06-09 16:02:40 | 78.8.141.* |
Aen Hen Cerbin napisał:
"Terminal GSM z kartą SIM w środku może mieć do 8 (słownie: ośmiu) numerów."

Totalna bzdura, pokaż mi specyfikacje GSM ktora o tym mowi. W GSM jest 1, wiecej nie
da sie przypisac na HLR do jednej karty SIM. A w Polsce nikt takiej uslugi niemiał
jeszcze.

Poprawie sie i napisze, ze SIM fizycznie to moze ma nr ICCID przypisany - bo jest tez
nadrukowany, nawet IMSI mozna zmienic - patrz SIM Explorer.

Problem olgierda polegał na tym, ze pewnie na HLR cos sie sie wywalilo - klasyczna
sytuacja jak mozna dzwonic, a nie mozna odbierac polaczen. SMSy dochodza, bo centra
wiadomosci (SMSC) keszuja informacje z HLR.
Wielce prawdopodobne, ze to wcale nie mialo zwiazku z ekstra numerem. HLRy w erze od
czasu do czasu całkowicie padaja. I to tylko zbieg okolicznosci.
W takim przypadku restart telefonu to najlepsze rozwiazanie, zostaje wyslany UPDATE
LOCATION do HLR podczas logowania terminala do sieci. O ile na HLR jest juz wszystko
OK.

Co do czasu realizacji, to jest o wyjatkowo szybki. Wiadomo ze w kazdej sieci
priorytet maja klienci biznesowi. Nawet inne BOKi maja.
W regulaminie jest wyraznie napisane 48 h na usuniecie awarii. Trzeba czekac, nie
obraz sie, ale z abonentem za 25 zl nie jestes VIPem. skomentuj
2010-06-11 22:11:42 | 89.78.163.* | Mix_Termo
>>Tekst "48 godzin... czekać" nie oznacza, że zastosowano priorytetowe procedury.

Oznacza. To typowy termin jaki się podaje. W jakim świecie żyjesz?
I jak przyszli we wtorek do roboty to zaczęli brać z kupki zgłoszenia skomentuj
2010-06-12 03:28:07 | 78.8.246.* | Aen Hen Cerbin
Aen Hen Cerbin napisał:
>> "Terminal GSM z kartą SIM w środku może mieć do 8 (słownie: ośmiu) numerów."
> Totalna bzdura, pokaż mi specyfikacje GSM ktora o tym mowi.

GSM TECHNICAL SPECIFICATION 02.01 v.5.5.0 - rozdział: D.3.1 Bearer Type - drugi
akapit.

Tak więc - poczytaj sobie łaskawie o ISDN, potem o usługach ISDN i wskaż te które są
w GSM a nie ma w ISDN.

Jak już się dokształcisz, opowiedz publice _własnymi_słowami_, co to jest:
a) IMSI oraz
b) MSISDN,
i jak one ze sobą są powiązane, dobrze?

>W GSM jest 1, wiecej nie da sie przypisac na HLR do jednej karty SIM.

Bredzisz... (*) to niby co proponuje PTC i P4 w testach (**)?

| A w Polsce nikt takiej uslugi niemiał jeszcze.

Naprawdę? Dokształć się :->
http://wireless.computerworld.pl/news/3258/Dwa.numery.na.jednej.karcie.html

HTH.

*) BPPNMSP :->>>>
**) oraz Polkomtel komercyjnie, ale wybranym abonentom biznesowym? skomentuj
2010-06-12 20:41:38 | *.*.*.* | olgierd
Z esemesami było jeszcze dziwniej. Pierwszego dnia przychodziły (oprócz systemowych
-- odpowiedzi na kody, powiadomień i nieodebranych). Drugiego dnia przychodziły jak
chciały -- jak się telefon odblokował, przyszły zaległe.

Co do podejścia do priorytetu: wybaczcie, to nie była jakaś fanaberia w rodzaju
"ikonka mi się przestawiła" czy inne p********. Sądzę, że odcięcie użytkownika od
sieci jest błędem krytycznym, niezależnie od tego, czy płaci miesięcznie 25 zł (ja
płacę o połowę więcej), czy 250 zł.

Jakbym miał 250 aktywacji po 250 zł to rozumiem, że mógłbym się wkurzać jakby mi BTS
nie chcieli wycelować w okno ;-) ale takich zachcianek to ja nie mam (choć nadal mam
chyba gdzieś odpowiedź na reklamację "w 2000 r. będzie lepszy zasięg na Różance" ;-)
minęła dekada a zasięg jest jaki był. skomentuj
2010-06-13 20:40:28 | 87.199.19.* | Sebasatian
Re: Magiczna formuła "włączyć i wyłączyć telefon" w Orange [0]
Ostatnio wszystkie duże firmy tak robia. To pańska wina my wszystko robimy dobrze.
Przduje w tym nasz moloch NFZ i ZUS.
Ale telekomy też, ja widzę. Poza tym nie ważne jaki to stopień "obsługi kienta" to Ci
sami debilni telemarketerzy, którzy zielonego pojecia nie maja jak co działa. Maja
tylko zwalać winę na klienta i odsuwac ja dalego od "phirmy". Może by coś z tym
zrobic bo im wieksza firma tym bardziej sobie pozwala na taką bezczelność wobec
klienta. skomentuj
2010-06-14 13:03:29 | 212.160.172.* | qweqweqwe
Aen Hen Cerbin:
||Naprawdę? Dokształć się :->
|| http://wireless.computerworld.pl/news/3258/Dwa.numery.na.jednej.karcie.html

Na pierwszy rzut oka widac, ze tamta usluga polegala na czyms zupelnie innym, tj
umieszczeniu 2 kart sim w jednym opakowaniu :) . Niektore telefony maja taka opcje
"Dual SIM". W Orange w zwyklym telefonie jest zwykla karta SIM i dwa numery. Nie
trzeba przekierowan, zawsze obydwa numery są dostepne.
Tez sie troche dokształć :) Nie zjadles wszystkich rozumoof.

a GSM nie przejal wszystkiego z ISDN skomentuj
2010-06-14 13:58:38 | *.*.*.* | olgierd
LOL "Plus GSM wprowadza usługę Plus Turbo umożliwiającą korzystanie z dwóch numerów
telefonów na jednej karcie SIM" a Ty "tamta usluga polegala na czyms zupelnie innym,
tj umieszczeniu 2 kart sim w jednym opakowaniu"

Jest jeszcze tutaj: http://www.biuroprasowe.plus.pl/komunikat.php?id=140 skomentuj
2010-06-14 14:42:43 | 78.8.240.* | Aen Hen Cerbin
Aen Hen Cerbin:
||Naprawdę? Dokształć się :->
|| http://wireless.computerworld.pl/news/3258/Dwa.numery.na.jednej.karcie.html

qweqweqwe:

|Na pierwszy rzut oka widac, ze tamta usluga polegala na czyms zupelnie innym, tj
|umieszczeniu 2 kart sim w jednym opakowaniu :) . Niektore telefony maja taka opcje
|"Dual SIM". W Orange w zwyklym telefonie jest zwykla karta SIM i dwa numery. Nie
|trzeba przekierowan, zawsze obydwa numery są dostepne.

Na pierwszy rzut oka, to widać brak umiejętności czytania regulaminów - w usłudze
Plus Turbo połączenia z nru służbowego [Lider] np. +48601203040 na prywatny np.
+48603987123 zawsze były za darmo, niezależnie od planu taryfowego dla nru służbowego
(wiodącego). To co jest w linku to informacja prasowa, która był trochę nieścisła
jeśli chodzi warunki świadczenia usługi...

|Tez sie troche dokształć :) Nie zjadles wszystkich rozumoof.

Na razie - to nie udało Ci się merytorycznie zaprzeczyć żadnemu z moich argumentów,
nie wspominając o wydarciu się: "Totalna bzdura, pokaż mi specyfikacje GSM ktora o
tym mowi", co wskazuje nie tylko na brak kultury, ale i brak wykształcenia się
umiejętności czytania w inglysz lengłydż.
Nadto - jeśli twierdzisz, że czegoś nie wiem, to bądź tak łaskaw to wykazać i bez
tekstów godnych dzieci neostrady...

|a GSM nie przejal wszystkiego z ISDN

Mianowicie?

Przeczytałeś już specyfikacje ETSI, czy tam u was w departamencie informatyki &ftp,
one dalej przestały obowiązywać?

BTW - miałeś pochwalić się wiedzą n/t IMSI i MSISDN, oraz związku między nimi :->

HTH. skomentuj
2010-07-02 02:39:53 | 83.24.110.* | ""
OIDP to w GSM nie ma bearer capability unrestricted digital 64kb a w ISDN (drucianym)
jak najbardziej jest. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]