Marketing własny administratora danych a zgoda na spam
 Oceń wpis
   

Po raz kolejny wraca temat reklamowo-marketingowych esemesów, otrzymywanych przez uczestników różnych konkursów, z których trudno się wypisać.

W sumie nic nowego: rozsyłający owe esemesy uważa, że skoro uczestnik zabawy zgodził się na postanowienia regulaminu, a w regulaminie jak wół stało, że wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych, to można mu wysyłać co się chce i jak się chce. W dodatku jedna impreza może mieć dwa różne regulaminy, jeden w internecie oraz drugi -- zdaniem organizatora lepszy -- w telegazecie.
Nie patrzą na art. 10 ust. 2 w zw. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym przesłanie informacji handlowej za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej (czyli także esemesem!) może nastąpić wyłącznie na podstawie zgody wyrażonej przez użytkownika, zaś zgoda ta nie może być dorozumiana bądź domniemana z innej czynności.

Tłumacząc z języka ustaw na język normalny: nie będzie zgodne z prawem wysyłanie spamu na podstawie oświadczenia "tak, zgadzam się na postanowienia regulaminu", nawet jeśli w regulaminie jest zgoda na wysyłanie takich wiadomości. To musi być odrębna, świadomie wyrażona zgoda na otrzymywanie informacji handlowych.

Na marginesie: zdarza się często przy takiej okazji, że spamer zmienia front i stwierdza, że jako administrator danych na wysyłanie informacji handlowych nie musi mieć odrębnej zgody, ponieważ jest to marketing własny, zaś w takim przypadku przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne bez zgody osoby, której dane są przetwarzane, a to na podstawie przepisu art. 23 ust. 4 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych.

Niestety, takie rozumowanie oparte jest na wielokrotnie błędnym założeniu:

  • po pierwsze czym innym jest przetwarzanie danych osobowych, nawet jeśli celem miałby być bezpośredni marketing własnych produktów lub usług, a czym innym wysyłanie informacji handlowych. Nie da się bowiem powiedzieć, by art. 23 ust. 4 pkt 1 UODO mógł być traktowany jako lex specialis względem przepisów UoŚUdE. Przepis, i owszem, dopuszcza przetwarzanie takich danych, jednak w żadnym przypadku nie może to oznaczać, iżby pojęcie marketingu produktów można było rozumieć li tylko jako przesyłanie ofert na urządzenia użytkowników (pocztą elektroniczną, esemesami, bądź w jakikolwiek sposób spełniający warunki powalające na zdefiniowanie go jako środka komunikacji elektronicznej.
    To, że jakiś przepis na coś zasadniczo zezwala, nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z konieczności przejrzenia innych przepisów, związanych z daną sferą aktywności;
  • przepisem takim będzie m.in. art. 6 ust. 3 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów, zgodnie z którym posłużenie się m.in. telefonem, pocztą elektroniczną lub innym środkiem komunikacji elektronicznej w celu złożenia propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta. Przepis ten ewidentnie stanowi lex specialis wobec regulacji UoŚUdE, a to z tej przyczyny, iż zakres obostrzeń jest szczerszy, niźli owe środki komunikacji elektronicznej, ale obostrzenia dotyczą wyłącznie konsumentów;
  • warto też mieć na uwadze, że przetwarzanie danych osobowych bez zgody osoby może mieć miejsce wyłącznie dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionego celu administratora, zaś przetwarzanie nie może naruszać praw i wolności osoby (art. 23 ust. 1 pkt 5 UoODO).
    Znów zachęcam spamerów do wytężenia umysłu: skoro moją wolnością (prywatność, święty spokój) jest nie być molestowanym esemesami bez mojej zgody, to i przetwarzanie moich danych w celu spamowania nie jest dopuszczalne.
    Przepis należy czytać właśnie zupełnie odwrotnie, niż robią to "marketingowcy": skoro otrzymałem zezwolenie od zainteresowanego na przysyłanie mu ofert, to oczywiście wolno mi w tym zakresie i w celu przesłania tej oferty poprzetwarzać jego dane osobowe;
  • i na zakończenie: skoro już wiemy czym nie jest ów marketing własny administratora i dlaczego nie może on być rozumiany jako domniemanie zgody na spamowanie odbiorców będących usługobiorcami, warto się zastanowić czym taki marketing własny jest i na czym polega.
    Z pewnością przepis daje uprawnienie do przetwarzania danych osobowych w celu opracowania strategii marketingowej usługodawcy; pamiętać bowiem należy, iż do danych osobowych należy zaliczyć także aktywność użytkownika (np. w serwisie internetowym), zatem bez tej zgody administrator nie miałby prawa choćby do opracowania "ogólnego profilu zainteresowania". Bez tej wiedzy w zasadzie usługodawca nie byłby uprawniony do złożenia reklamodawcom sprecyzowanej oferty odnoszącej się do tego, że "czyta nas tylu a tyle osób wg takiego a takiego profilu".
    Przepis oznacza także, że znajdujące się w dyspozycji administratora dane mogą być także wykorzystane do kierowania ofert -- ale jednak w sposób zgodny z innymi przepisami ("Nie można przyjąć, iżby posłużenie się danymi osobowymi osoby fizycznej w ofercie handlowej do niej skierowanej było bezprawnym działaniem oferenta. Podstawowe dane osobowe człowieka (nazwisko i imię) są jego dobrem osobistym, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, iż istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym, handlowym itd.). Dopóki więc dane osobowe człowieka są używane zgodnie z regułami społecznymi, nie można mówić ani o bezprawności działań innych osób, ani o zagrożeniu dóbr osobistych tymi działaniami." -- wyrok SA w Gdańsku z 15 marca 1996 r., I ACr 33/96).

Reasumując: wszystkie tego rodzaju deliberacje usługodawców domniemujących uprawnienie do spamowania kwituję prostym zdaniem -- przetwarzajcie moje dane ile chcecie, ale proszę mi nic nie wysyłać.

Komentarze (7)
Dziennik. Ostateczna kompromitacja. Do 3 lat za posiadanie modelu T-34

Komentarze

2009-08-07 14:23:36 | 78.133.245.* | Gość12e
Czy można kogoś takiego pozwać i zażądać odszkodowania za [4]
np. jakieś straty moralne albo marnotrawienie czasu? skomentuj
2009-08-07 14:41:26 | *.*.*.* | olgierd
W związku z czytaniem albo zapychaniem skrzynki? Pozwać można, ale czy coś to da --
zależy od okoliczności. Sprawa za spamowanie esemesami byłego pracownika była i do
dość niedawno, w Polsce. skomentuj
2009-08-07 15:06:50 | 91.200.174.* | test
test

alert(document.cookie) skomentuj
2009-08-07 20:18:23 | 195.150.64.* | ~SpeX
Ktoś się próbuje włamać :d skomentuj
2009-08-07 21:36:09 | *.*.*.* | olgierd
Tzw. "włam na komcia"? ;-) skomentuj
2009-08-08 22:20:38 | 83.25.227.* | piotrmanps
Re: Marketing własny administratora danych a zgoda na spam [0]
świetny artykuł :) skomentuj
2014-03-04 16:02:10 | 89.231.123.* | JAM125
Re: Marketing własny administratora danych a zgoda na spam [0]
Dostałem dziś kolejny spam z mniejsza o to skąd, ale z "Skarbnicy Narodowej" to było.
Jak zwykle "Równie niezwykła, jak zbliżające się wielkie wydarzenie, jest ta
historyczna emisja, która zaspokoi najwyższe oczekiwania każdego Polaka i
kolekcjonera. Cena preferencyjna medalu 69 zł (+12,95 zł pakowanie i przesyłka) ważna
jest tylko w ciągu 5 dni od daty otrzymania niniejszego komunikatu. W związku ze
ścisłą limitacją przydzielamy tylko jeden medal na gospodarstwo domowe. Gwarantujemy
prawo zwrotu emisji w ciągu 14 dni od jej otrzymania." itp, itd podpisano "Adam
Zieliński Dyrektor Zarządzający
Skarbnicy Narodowej".
I jak zwykle moja ulubiona "podstawa prawna" : "Wiadomość została przesłana przez
portal INTERIA.PL (adres do korespondencji os. Teatralne 9A, 31-946 Kraków) zgodnie z
punktem II.5. "Regulaminu świadczenia usług udostępniania kont pocztowych"
http://info.poczta.interia.pl/regulamin" Powołany punkt brzmi "INTERIA.PL udziela
zgody na korzystanie z Usługi w ramach infrastruktury teleinformatycznej INTERIA.PL
za pomocą dowolnego programu - klienta obsługującego protokół POP3 lub inny oraz
stron Serwisu:
a. na warunkach licencji w przypadku Kont Bezpłatnych nieodpłatnej (licencja typu
Adware) pod warunkiem wyrażenia zgody na:
i. otrzymywanie informacji handlowych na Adres Elektroniczny nadany w systemie
informatycznym INTERIA.PL
ii. na dodawanie przez INTERIA.PL do korespondencji reklam oraz innych treści o
charakterze komercyjnym (doklejanie następuje automatycznie, bez ingerencji w treść i
poufność korespondencji).
b. na warunkach licencji odpłatnej w przypadku Kont Bezpłatnych o Podwyższonej
funkcjonalności."
I co robić ? skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]