Nagonka na dopalacze -- mam dość
 Oceń wpis
   

Dajcie mi człowieka a paragraf sam się znajdzie -- zwykł ponoć mówić Andriej Wyszynski -- i chociaż wydawać by się mogło, że mądrość stalinowskiego prokuratora nie jest tym, na czym chciałyby się opierać współczesne organy skarbowe, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w sprawie kontroli skarbowej sklepów z "dopalaczami" duch Wyszynskiego unosi się nad czyimiś biurkami.

Trudno być -- mówię to szczerze, ale i bez niepotrzebnej pruderii -- miłośnikiem ekskrementów sprzedawanych pod marką "moc zabawy w jednym miejscu", bez względu na to, czy stoi za nim jakaś cypryjska spółka czy inna Euforia Shop (na marginesie: czy ktoś z Dopalacze.com uważa, że jeśli właściciel jest z Cypru, to art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny już nie obowiązuje?). Wydaje mi się jednak, że rozpętana nagonka, wymyślanie ustaw zakazujących wprowadzania do obrotu jakichś substancji tylko dlatego, że "są niezdrowe" to lekkie przegięcie.

Rzecz w tym, że osobiście nie uważam (jako libertarianin mam do tego dobre prawo), iżby moje własne przekonianie o niewłaściwości jakiegoś postępowania -- zaznaczam: jeśli to postępowanie nie wywiera skutku na zdrowie i życie innych osób -- uprawniało mnie do żądania wprowadzenia prawnych zakazów czynienia tego czegoś. Wprowadzanie prohibicji na jakiekolwiek dobro ma to do siebie, że nie ogranicza popytu, natomiast wskutek zmniejszenia podaży (i wprowadzenia elementu ryzyka w handlu) sprawia, że obrotem takim towarem chętniej zajmą się struktury mafijne.
(Na marginesie: walka z nielegalnymi substancjami to także wspaniały prezent dla władzy, która może dzięki temu jeszcze bardziej przykręcić śrubę obywatelom -- nie ma nic lepszego jak rewizja czy zatrzymanie do kontroli w celu sprawdzenia obecności używek w kieszeni).
Słowem: jeśli nie wiecie, ile amerykański rząd wydaje pieniędzy odebranych amerykańskiemu podatnikowi na zwalczanie zarazy, której by nie było, gdyby nie zakazy wprowadzane przez ów rząd (w interesie owego podatnika), to nawet nie zaczynajcie się zastanawiać kto i ile zapłaci za polowanie z nagonką na "dopalacze".

Wkurza mnie także obłuda władzy, która z jednej strony chętnie czerpie korzyści z "czarnej śmierci" -- okłamując nas, że środki z akcyzy idą na profilaktykę antynikotynową i leczenie chorych -- oraz łupie pijących alkohol, z drugiej zaś karze za samo posiadanie substancji, które ktoś kiedyś uznał za niedozwolone. Legalne są także sól i cukier, które też są szkodliwe. Ba, szkodliwe są słodycze (i też uzależniają), a jednak jakoś wolno je spożywać i sprzedawać.

Wolałbym też, aby organy skarbowe nie reagowały aż tak szybko na -- podsycane przez władzę -- społeczne oczekiwania zajęcia się tym procederem. Na pewno znajdzie się jakaś źle opisana faktura, jakiś nieprawidłowo zaksięgowany koszt, może nawet zaległość podatkowa.
Pytanie czy cały czas mamy w takich sytuacjach wspominać Eliota Ness, któremu nie udało się wprawdzie posadzić Ala Capone za złamanie prohibicji, ale znalazł u niego właśnie nieprawidłowości podatkowe.

Komentarze (12)
Niepodpisana "reklama" --... Demontaż akcji afirmatywnej pod...

Komentarze

2009-01-12 15:38:10 | 83.4.135.* | anonim2
Re: Nagonka na dopalacze -- mam dość [0]
Faktem jest, że nagonka na tą sieć kojarzy mi się tylko z jednym - walką z
konkurencją dla mafii narkotykowej (która bądź co bądź ma na narkotyki monopol, czy
jedna czy druga organizacja przestępcza).

Z drugiej strony trzeba też wziąć pod uwagę, że media robią z tego niesamowitą aferę
- rozpisują się, jak to wręcz jednostki antyterrorystyczne pobierały próbki
specyfików tam sprzedawanych. Jak czytałem relację naocznego świadka, panowie
praktycznie przyszli i wyszli. W wielu sklepach są kontrole, restauracje są
kontrolowane przez sanepid, to i ten sklep (zwłaszcza, iż zachodzi podejrzenie, że
znajdzie się tam również coś na lewo) powinien zostać skontrolowany. A, że media
robią z tego aferę, to już inna sprawa. skomentuj
2009-01-12 17:41:53 | 83.30.123.* | Piotr Rymko
A co się dzieje z towarem gdy się go zdelegalizuje? [1]
O ile wiem trwają przyspieszone prace na delegalizacją dopalaczy.
Co się dzieje z towarem gdy nie uda się go sprzedać pomiędzy terminem ogłoszenia i
wejścia w życie prawa go delegalizującego? Czy przedsiębiorce można skazać za
posiadanie? Czy może on wystąpić o odszkodowanie i do kogo? skomentuj
2009-01-12 18:08:49 | 85.221.231.* | jarek112812
Re: Nagonka na dopalacze -- mam dość [0]
Ja jakoś się rządowi/urzędnikom nie dziwię, to normalne, że chcą tam ugrać coś dla
siebie. Natomiast najbardziej dziwię się ludziom, którzy wręcz domagają się od rządu
aby myślał za nas. Nie wiem jak reszta, ja tego nie potrzebuję.
Jeżeli będę chciał to pójdę do sklepu po rozpuszczalnik czy butapren, gałkę
muszkatałową czy cokolwiek co "kopie". skomentuj
2009-01-12 18:34:01 | 85.222.46.* | cbz
Dystrybutor będzie miał czas (w okresie vacatio legis) na pozbycie się towaru. Co
więcej dużo zależy od tego czy ustawa będzie zabraniała samej sprzedaży produktów
zawierających składnik pbz (chyba tak to się nazywa, prawda?), czy także posiadania
takowych. skomentuj
2009-01-13 07:59:27 | 83.7.139.* |
Re: Nagonka na dopalacze -- mam dość [2]
....mam wrazenie ze spoleczenstwa cywilizacji zachoniej daza do toalnej inwigilacji,
konntroliobywateli z wypranymi mozgami i odurzonymi substancjami z ktorych Panstwo
czerpie korzysci. Wlasciwie proponnowalbym zdelegalizowac jeszcze Herbate bo nie jest
akcyzowana i moze jeszcze wode mineralna.........a najbardziej trujaca substancje
spozywcza jak koncerny spozywcze wprowadzaja do obrotu czyli ASPARTAM......nikt sie
nie zainteresowal....... skomentuj
2009-06-30 19:23:10 | 91.94.188.* | Tonny25
Po pierwsze to nie wierze w wypowiedzi ludzi na różnych forach o dopalaczach, którzy
zachwalają tablety DOVES. Myślę, że to sprzedawcy wciskają kit aby pozbyć się piguł z
rozpuszczalnika do farb.

Przeżyłem z kumplem daleką podróż po tych tabletach i stanowczo odradzam. To że żaden
z nas nie trafił do szpitala to był cud.

Powiem Wam jak to działa.
1. łykasz tablete
2. po 20-30 minutach zaczynasz się aljenować, nie masz ochoty na gadkę. Włączasz byle
jaką muzę i przez 15 minut kiwasz łbem bez sensu.
3. po 15 minutach słuchania muzy (dopalacze nazywają to euforią), zaczyna się
właściwa faza, faza za którą płacisz od 65 do 80 zł w zależności od sklepu. Faza
polega na tym, że wystraszony organizm że coś jest nie tak jak trzeba z główką,
zaczyna wdrażać mechanizm obronny tak jak w przypadku zatrucia pokarmowego i (teraz
najlepsze) zaczyna się ostra biegunka i szczanie naprzemiennie. Co 3-10 minut lecisz
do kibla i płonący kwas wypala odbyt i ta faza trwa 5 godzin.
4. Po ostrej biegunce przyszedł czas na ostatni etap podróży: speed effect. Sytuacja
wygląda tak, że masz już poparzoną dupę która w tym momencie jest znieczulana także
nawet nie wiesz czy kał postaci płynnej nie zleciał w spodenki. Wszystko cie boli,
kazdy miesien i kazda komorka. Bomba polega na tym ze jedziesz na popsutej karuzeli i
masz wrazenie ze odgryziesz sobie jezyk i na ktoryms okrazeniu serce po prostu
stanie. Speed effect trwa 8 godzin, a masz go juz dosyc po 1 minucie. Wszystko boli
ale nie mozna spac, siedziec w miejscu, skupic sie na czyms czy sie ogarnac w 2% i
nawet nie możesz łez wyprodukować choć wewnątrz wszystko płacze. Nie ma takiej opcji.
Mysle ze ludzie ktorzy wezma to w dyskotece przeżyją (jeśli przeżyją) niezłą traumę
po której będą za pełną delegalizacją dopalaczy.

Faza po dovsach trwa około 12-14 godzin z zejściem (okropnym zejściem gdzie pół dnia
odbija się rozpuszczalnikiem do farb i che sie wymiotować, wszystko boli i masz mega
doła...).

Tylko człowiek jest taki głupi że może zjeść te piguły bo nawet świnia by tego nie
tknęła.

Z przestrogą, Tonny25 skomentuj
2009-06-30 22:01:20 | *.*.*.* | olgierd
Bardzo przyjemny, a nawet sugestywny opis.

Jak to dobrze, że mam już 37 wiosen, bo zaraz leciałbym gdzieś tego szukać i próbować
;-) skomentuj
2009-07-18 23:28:25 | 82.160.255.* | Knoxvill
Dopalacze są zajebiste ! [2]
Tonny25 to j***** k**** co w********** jak to pisze tabletki z rozpuszczalnika. K****
j***** ćpunie skąd h*** wiesz jak smakuje rozpuchol kirałeś z worka pod mostem jak
twój ojciec bił cię i matkę k**** prętem z tytanika j***** dziwko i jeszcze piszesz
ze sraleś w gacie k**** to nie byla pora twojego obiadu żebyś sobie na talerz
nakładał k**** psie j*****. DOVES to dobre pigułeczki polecam ale nie to co moje
stare Diablo XXX z BZP :D Im love this game skomentuj
2009-07-19 00:05:09 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
cenzor działa jakoś wybiórczo, tu komentarz jest wygwiazdkowany, a w prawej kolumnie
widać każde słowo skomentuj
2009-07-19 15:18:07 | *.*.*.* | olgierd
Zwolniłem cenzora, leń za*****rany je****ny gnojek c**********j by go w d**********ę
trącał. skomentuj
2010-10-02 23:00:30 | 178.73.48.* | pierun
Re: Nagonka na dopalacze -- mam dość [1]
Gdyby Twoje dziecko wylądowało w szpitalu po zatruciu dopalaczami to w innym sensie
byś napisał - Mam dość. skomentuj
2010-10-04 10:08:44 | *.*.*.* | olgierd
Kiedyś gównażeria butapren ćpała. I co? skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]