Nie czarna Wołga, lecz Aston Martin DBS ;-)
 Oceń wpis
   

Znajomi mnie pytają, czy po serii tekstów poświęconych Alior Bankowi nie boję się, że kiedyś, wieczorem, jakaś czarna Wołga gwałtownie przyspieszy za moimi plecami i wciśnie mnie w krawężnik.
Otóż nie, ja się nikogo (i niczego) nie boję. I uważam, że jedyny samochód, jaki może jechać za moimi plecami to wymarzony Aston Martin DBS, z karteczką za wycieraczką "grazie, con parole di rispetto".

Okazuje się jednak, że nie wszyscy mają tak dobrze. Trafiłem kilka dni temu -- miałem o tym pisać, albo i nie, ale jakoś mi się skojarzyło -- na ciekawy tekst na TechCrunchu. W skrócie: belgijski minister obrony narodowej wyskoczył do Nowego Jorku (nie wiadomo po co -- jakaś tam kursokonferencja została przeniesiona do Genewy, ale za podatnicze pieniądze można było mimo wszystko wyskoczyć do Stanów), tam poszedł do belgijskiej knajpy, gdzie się zdrowo narąbał, aby następnie dać się sfotografować belgijskiej kelnerce, która... okazała się być blogerką.

No i dalej wszystko poszło as usual: babka napisała co widziała, wynik poszedł w świat, ludzie się dowiedzieli, minister najadł się wstydu...
... przeto ktoś urzędowo przedzwonił do baru, a wynikiem rozmowy było zwolnienie kelnerki z pracy. Wiadomo: nikt nie lubi jak wynosi się takie rzeczy.

Ciekawe w sprawie jest też oświadczenie ministra, które pozwolę sobie zacytować za TechCrunchem (i przetłumaczyć tłumaczem Gógla, z lekką redakcją). Otóż Pieter De Crem miał powiedzieć coś następującego:

Chcę skorzystać z okazji i  wykorzystać to wydarzenie do zasygnalizowania niebezpiecznego zjawiska społecznego. Żyjemy w czasach, gdzie każdy może swobodnie i bez odpowiedzialności publikować na blogu cokolwiek chce. Skala zjawiska przekroczyła już wszelkie granice. Chciałem zwrócić uwagę członkom Parlamentu i rządu, że jest to prawie niemożliwe, aby bronić się przed tym zjawiskiem. Każdy z was może być potencjalną ofiarą. Chciałbym prosić o chwilkę zastanowienia nad tym.

(co ciekawe akurat w tym czasie Vagla opublikował u siebie ciekawe interpelację poselską w sprawie ochrony prywatności).

Rozumiejąc proporcje sprawy -- warunki konsumenckich umów bankowych są poza sferą prywatności (czy też tajemnicy handlowej) banku -- tak się zastanawiam: czy ten blog będzie wodę nosił, dopóki w ucho mu się nie oberwie? ;-)

PS zdjęcie górne zajumane z Wikipedii (autor Hatsukari175, zdjęcie public domain), zdjęcie dolne to sam pan minister Pieter De Crem w lokalu (zdjęcie zajumane z TechCruncha, a on to zajumał z Flickra.

Komentarze (7)
Alior Bank: dotrzymujemy umów (z... Orange: spamujemy, bo nie umiemy...

Komentarze

2008-12-02 15:45:32 | 80.53.239.* | gjp
Re: Nie czarna Wołga, lecz Aston Martin DBS ;-) [4]
najgorsze, że nie można już ufać barman(k)om skomentuj
2008-12-02 15:47:22 | *.*.*.* | olgierd
hihi a to też fakt ;-) najpierw podaje, a później obsmaruje człowieka ;-) skomentuj
2008-12-02 18:02:55 | 89.74.234.* | Mikołaj (PMM)
Kompletnie nie rozumiem zwolnienia jej z pracy, ale cóż... może bar był jakoś przez
Belgię subsydiowany?
Natomiast interpelacje polityków są symptomatyczne. Panom najwyraźniej podobają się
przywileje, ino nie do końca wiedzą, jak się od tej całej hołoty odgonić, żeby oprócz
przywilejów nie przypominała o obowiązkach. Poniekąd ich rozumiem - fajnie byłoby
zabronić publikowania takich informacji, można byłoby żyć spokojniej. Teraz to ani
dziwki sobie nie można zamówić, ani z kolegami wypić po litrze na ryj (twarz? twarz
to trzeba mieć), bo jakiś plebs to wyłapie. A jak się ograniczenia dla serwisów
plotkarskich wprowadzi, to potem będzie można pomyśleć o ograniczeniach dla blogów i
dla całego tego interneta. I dopiero wtedy będzie można spokojnie wieczorem się
uchlać i pójść na dziwki, a następnego dnia pogardłować za wzmacnianiem moralności
etc. skomentuj
2008-12-02 18:48:37 | 79.187.222.* | a_na_logicznie
Re: Nie czarna Wołga, lecz Aston Martin DBS ;-) [1]
"znany bloger i prawnik"
juz poszlo w swiat
;)
teraz PanieSzanowny po tym malym trzesieniu ziemi oczekujemy ze napiecie bedzie
rosuo! skomentuj
2008-12-03 08:35:51 | *.*.*.* | olgierd
=> Mikołaj: nie da się ukryć, że internet miałby używanie, gdyby był już podczas
kadencji sejmowej 1993-97. Ówczesne zabawy posłów (głównie PSL), to był przecież
ubaw.
Albo za Anastazji Potockiej.

=> clicku: niedługo będą pisać "znany i bogaty", a na prw pojawią się posty "Aston
zaparkował tu i tu, pewnie ten cham gdzieś węszy za sensacją" ;-) skomentuj
2008-12-03 11:36:53 | 79.189.11.* | _jerry_
Mikołaj: gdybym był jej pracodawcą sam bym ją zwolnił za działanie na szkodę
przedsiębiorstwa. Kto teraz przyjdzie się tam napić? skomentuj
2008-12-03 12:34:21 | *.*.*.* | olgierd
Kurczę, jednak jest pewna różnica: babka się dowiedziała, że minister pojechał za
Wielką Wodę na bibę, chociaż nie musiał. To nie jest tak, że podrysowała jakiegoś
żurnalistę z Lege Artis, że ten znów nadużył w Misiu... ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]