Niepokorni blogerzy na szafot (dziś w Iranie, jutro w UE?)
 Oceń wpis
   

Parlament Islamskiej Republiki Iranu -- to doskonały przyczynek do dyskusji na temat tego, co potrafi republikańska władza w imię narzucenia swojej woli po wypędzeniu legalnego monarchy -- ciężko pracuje nad ustawą, zgodnie z którą karane śmiercią będzie propagowanie w internecie 'korupcji, prostytucji i apostazji'. Na przykład na blogu czy innej stronie www.

Celem nowego prawa jest -- to oczywiste, ale zawsze warto przypominać nawet tak oczywiste oczywistości -- zapewnienie jeszcze lepszego bezpieczeństwa dla zdrowej tkanki społeczeństwa.

Krytycy -- a tych nie brak nawet wśród Persów -- wskazują, że odtąd nie będą mogli czuć się pewnie młodzi blogerzy głośno acz często anonimowo wyrażający swoją dezaprobatę dla porządków panujących pod rządami Ajatollacha Chamenei (co ciekawe, internet i blogi są bardzo popularne wśród młodych Teherańczyków, pomimo dość silnej cenzury).
Łamiący zakaz będą traktowani bądź jako wrogowie Boga (mohareb), bądź jako łapówkarze. Zbrodnie te zagrożone są m.in. bezwarunkową karą powieszenia, ucięcia prawej dłoni i lewej dłoni lub wypędzeniem.

Jak widać nie tylko Parlament Europejski i władze Warszawy nienawidzą blogerów -- czasem nawet całkiem zasłużenie (za ten tekst coś uciąć mi się powinno) -- jednak chyba tylko umiłowaniu życia zawdzięczamy, że grozi nam zaledwie odsiadka z art. 212 kodeksu karnego, nie zaś odjęcie członków czy nawet ścięcie. I chociaż dostrzegam dużą różnicę między cywilizowanym 'demokratycznym' procesem o zniesławienie a zbiegowiskiem brodaczy żądnych krwi i sensacji, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że różnimy się tylko metodami zwalczania niepokornych.

Bo sami niepokorni nie mogą się czuć bezpiecznie ani we Wrocławiu, w Brukseli, Nowym Jorku czy Teheranie.

Komentarze (6)
Znów krytycznie o Trybunale... Wraca temat zakazu...

Komentarze

2008-07-06 08:35:35 | 90.156.36.* | Adam Kłykow
Niepokorni blogerzy na szafot (dziś w Iranie, jutro w UE?) [0]
Przypadkowo trafiłem na Pana blog i jestem pod wrażeniem!
A propos ostatniego wpisu: też jestem niepokornym blogerem, wojującym z logiką
absurdu i debilizmem prawniczym funkcjonariuszy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na
stronie adam-klykow.blog.onet.pl. Minusem tej walki jest narażanie się na ataki
ZUS-owskich biurokratów i tzw. użytecznych idiotów. Plusem - możliwość upublicznienia
patologii "państwa prawnego" na przykładzie jednej z jego najważniejszych instytucji.

Z pewnością będę wracał do lektury Pana tekstów, a na razie pozdrawiam
serdecznie.
PS. Czy Pan jest synem zmarłego niedawno Władka Rudaka? Podobnie jak on byłem
dziennikarzem i interesowałem się szachami. Mój e-mail: pro@kn.pl skomentuj
2008-07-06 08:50:34 | 90.156.36.* | Adam Kłykow
Niepokorni blogerzy na szafot (dziś w Iranie, jutro w UE?) [1]
Pardon, to jeszcze raz ja. O ile dobrze pamiętam, to Władek Rudak miał syna, ale o
imieniu Wojciech, więc to nie Pan...
Pozdrawiam serdecznie skomentuj
2008-07-06 20:38:51 | *.*.*.* | olgierd
Nie, Panie Adamie, zbieżność nazwisk ;-) skomentuj
2008-07-07 14:30:43 | *.*.*.* | Witalis
Re: Niepokorni blogerzy na szafot (dziś w Iranie, jutro w UE?) [2]
Może nie przesadzajmy. Polska, czy UE może nie są idealnymi krajami, ale jakby nie
patrzeć nikomu z nas nie grozi śmierć przez ukamieniowanie za to, że napisze słowa
"uznania", dla ZUS-u, TP s.a., czy polityków, jako takich.

Porównanie tych dwóch "światów" jest w mojej opinii nierozważne. skomentuj
2008-07-08 12:16:13 | *.*.*.* | olgierd
Witalisie, różnica polega WYŁĄCZNIE na rodzaju kary. Owszem, jest różnica między
ukamieniowaniem i 6 miesiącami w zawieszeniu na 1 rok, ale jednak istotą jest fakt
KARANIA ZA SŁOWO. skomentuj
2008-07-08 15:08:37 | *.*.*.* | Witalis
Ale jak często takie sytuacji się przytafiają? Są to sporadyczne przypadki, gdy
natrafiliśmy na lukę prawną, czy nadambitnego "przeciwnika", który zna się na prawie
lub stać go na lepszego pełnomocnika. Skala jest nieporównywalna, więc wciąż uważam,
że przesadziłeś Olgierdzie w tych porównaniach. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]