O incompatibilitas jeszcze raz
 Oceń wpis
   

Otrzymałem listel z prośbą o ustosunkowanie się do sprawy posłów-prokuratorów Święczkowskiego i Barskiego. Czy faktycznie marszałek Schetyna ma rację twierdząc, iż nie powinni oni łączyć statusu prokuratora (choćby w stanie spoczynku) z mandatem poselskim, czy w takiej sytuacji grozi im wygaśnięcie mandatu?
(Pierwszy akapit był bardzo prosty, właściwie wystarczało przepisać początek tekstu poświęconego posłowi Ołdakowskiemu sprzed 4 lat.)

Zdania -- podobnie jak w każdym innym przypadku łączenia fuch i łapania wielu srok równocześnie -- nie zmieniam: przepisy są jasne i żaden prokurator -- nawet w stanie spoczynku -- nie może równocześnie piastować mandatu parlamentarnego. A jeśli nawet są niejasne, to trzeba je prędko rozjaśnić.

art. 103 konstytucji:
1. Mandatu posła nie można łączyć z funkcją Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i ich zastępców, członka Rady Polityki Pieniężnej, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ambasadora oraz z zatrudnieniem w Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej lub z zatrudnieniem w administracji rządowej. Zakaz ten nie dotyczy członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w administracji rządowej.
2. Sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego.
3. Inne przypadki zakazu łączenia mandatu poselskiego z funkcjami publicznymi oraz zakazu jego sprawowania może określić ustawa.
art. 65a ustawy o prokuraturze:
1. Prokurator mianowany, powołany lub wybrany do pełnienia funkcji w organach państwowych, samorządu terytorialnego, służby dyplomatycznej, konsularnej lub w organach organizacji międzynarodowych oraz ponadnarodowych działających na podstawie umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską jest obowiązany zrzec się swojego stanowiska, chyba że przechodzi w stan spoczynku.
2. Prokurator, który zrzekł się stanowiska z przyczyn określonych w ust. 1, może powrócić na poprzednio zajmowane stanowisko prokuratora, jeżeli przerwa w pełnieniu obowiązków prokuratora nie przekracza 9 lat, chyba że pełnił funkcje sędziowskie lub prokuratorskie w międzynarodowych lub ponadnarodowych organach sądowych. (...)
art. 30 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora:
1. W okresie wykonywania mandatu posłowie i senatorowie nie mogą wykonywać pracy na podstawie stosunku pracy: w Kancelarii Sejmu, w Kancelarii Senatu, w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w Biurze Trybunału Konstytucyjnego, w Najwyższej Izbie Kontroli, w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, w Biurze Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w Krajowym Biurze Wyborczym, w Państwowej Inspekcji Pracy, w administracji rządowej i samorządu terytorialnego - z wyjątkiem stosunku pracy z wyboru - oraz nie mogą wykonywać pracy w charakterze sędziego i prokuratora, pracownika administracyjnego sądu i prokuratury, a także nie mogą pełnić zawodowej służby wojskowej.
(...)
Konstytucyjna zasada incompatibilitas jest prosta: zgodnie z art. 103 ust. 1 ustawy zasadniczej mandatu posła i senatora nie wolno łączyć z szeregiem stanowisk państwowych, zaś "Sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego" (ust. 2).

Prokuratorem jest nie tylko ten, kto z aktami biega i oskarża. Przechodząc w stan spoczynku prokurator nie przestaje być prokuratorem. I tak prokurator w stanie spoczynku m.in. nadal otrzymuje uposażenie (nie emeryturę), ma prawo do legitymacji służbowej, nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, być członkiem zarządu spółki prawa handlowego, może ubiegać się o pożyczkę, etc. etc. (art. 49c w zw. z art. 49 ustawy o prokuraturze) -- może też w każdym momencie ubiegać się o powrót na stanowisko prokuratorskie.
Jeśli komuś jeszcze mało, to zgodnie z art. 49 ust. 2 ustawy o prokuraturze "prokuratorowi nie wolno także podejmować innego zajęcia ani sposobu zarobkowania, które by przeszkadzało w pełnieniu obowiązków prokuratora, mogło osłabiać zaufanie do jego  b e z s t r o n n o ś c i  lub przynieść ujmę godności urzędu prokuratora" -- a bezstronność to przecież także polityka -- zaś przepis ten ma zastosowanie także do prokuratorów w stanie spoczynku na podstawie art. 49c ustawy.

Ba, za naruszenie swoich obowiązków prokurator w stanie spoczynku może utracić uprawnienia do stanu spoczynku -- i dopiero wówczas faktycznie przestaje być prokuratorem.

Moim zdaniem tak zestrojony zakaz łączenia funkcji ma głębokie uzasadnienie praktyczne: każdy urzędnik państwowy -- a zwłaszcza przedstawiciel "innej" władzy (w rozumieniu trójpodziału władz) -- nie powinien sprawować władzy innego rodzaju. Przeto sędzia (jako przedstawiciel władzy sądowniczej) nie może zasiadać w parlamencie, prokurator nie powinien uchwalać ustaw (bo jest człowiekiem egzekutywy), a poseł nie powinien kontrolować samego siebie jako ministra (errr... coś pomieszałem? ;-) a nie: ja nadal uważam, że powinien być konstytucyjny zakaz łączenia ławki poselskiej z rządową -- a więc poseł Tusk, w momencie zaprzysiężenia na Prezesa Rady Ministrów, powinien tracić mandat poselski (po postulat de lege ferenda, nie de lege lata!)

Patrząc więc na zagadnienie zakazu sprawowania mandatu parlamentarnego przez prokuratorów od strony ustrojowej trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości.
Powstają one dopiero jak się zaczyna czytać ustawy szczególne, a zwłaszcza art. 30 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz art. 65a ustawy o prokuraturze.

Ten pierwszy literalnie mówi o tym, że w okresie wykonywania mandatu nie ma możliwości wykonywania pracy na podstawie stosunku pracy m.in. w charakterze sędziego i prokuratora. A więc ustawa pomija tych funkcyjnych, którzy nie są funkcyjni -- bo przeszli w stan spoczynku...
Nieco mniej problemów jest z art. 65a ustawy prokuratorskiej -- na ten właśnie przepis powołują się p.p. Święczkowski i Barski -- w myśl którego prokurator wybrany do pełnienia funkcji w organach państwowych (jak ulał pasuje do mandatu parlamentarzysty) musi zrzec się stanowiska, chyba że przechodzi w stan spoczynku. Zdaniem świeżo upieczonych posłów-elektów z normy tej wynika, że skoro spoczywają oni w stanie spoczynku, to mogą śmiało objąć mandat poselski -- zapominając, że posłowanie to nie jest jedyna funkcja z wyboru, co oznacza, że owszem, prokurator wybrany na radnego może przejść w stan spoczynku, ale już prokurator, któremu przyjdzie do głowy poposłować spotyka na drodze swojej kariery normę wyższej rangi.

Reasumując: nie mam wątpliwości, że wybrani z list PiS prokuratorzy w stanie spoczynku nie powinni obejmować mandatów poselskich. Zaś formuły "zakaz sprawowania mandatu" wynika, że obowiązkiem marszałka izby jest niedopuszczenie takiej osoby do ślubowania -- ponieważ już w tej chwili doszłoby do objęcia mandatu. (Przy klasycznym zakazie łączenia prokurator może i mógłby  ślubować jako poseł, dopiero w następnej kolejności ryzykując właśnie pozbawienie uprawnień wynikających ze stanu spoczynku.)

Tak łatwo nie pójdzie: jeśli marszałek Schetyna postawiłby na swoim, opozycja miałaby doskonały argument w dyskusji o (rzekomych tym razem) nadużyciach władzy. Poza tym mamy już przecież precedens sprzed czterech lat, kiedy to poseł Ołdakowski -- owszem, sytuacja była mniej rażąca i mniej oczywista -- zachował mandat i stanowisko dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego.
Więc myślę, że znów będzie jak było.

Komentarze (45)
O plagiacie w fotografii ślubnej O pokerzystach złapanych za rękę...

Komentarze

2011-10-19 11:12:02 | 46.170.162.* | homo homini
Re: O incompatibilitas jeszcze raz [2]
"Prawo w Rzeczypospolitej jest jak pajęczyna - bąk się przebije, ugrzęźnie muszyna"
Zachęcając w ten oto zakamuflowany sposób do picia wody mineralnej również stawiam
hipotezę, że panowie prokuratorzy w stanie spoczynku będą posłami i będą otrzymywać
swoje uposażenie prokuratorskie. skomentuj
2011-10-19 11:19:45 | 79.187.187.* | rafał 111
Co ciekawe, mama braci Kurskich, sędzia w stanie spoczynku, była senatorem dwie
kadencje. I nikt tego nie zauważył. skomentuj
2011-10-19 11:36:02 | 89.68.133.* | Morg
Re: O incompatibilitas jeszcze raz [17]
Co więcej, jeśli wierzyć Wikipedii ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Kurska ), to
p. Kurska jest członkiem PiS-u, co jest sprzeczne z kolejnym przepisem Konstytucji
(art. 178 par. 3.), który też nie robi wyjątku dla sędziów w stanie spoczynku.
Cytując za Olgierdem za Seksmisją: ja tu widzę niezły burdel! skomentuj
2011-10-19 12:02:19 | *.*.*.* | olgierd
A to nawet nie wiedziałem. No to posprzątane: panowie prokuratorzy powinni spać
spokojnie. Choćby dlatego, że skoro jest taka praktyka, to nie ma potrzeby teraz jej
zmieniać. skomentuj
2011-10-19 12:30:38 | 87.205.213.* | mmm777
Obecność sędziów i prokuratorów sprawia (przynajmniej teoretycznie...), że adwokaci i
lobbyści nie są jedynymi znającymi się na prawie w parlamencie. Chyba to i lepiej...
Olgierdzie - spokojnie! Jak trzeba, to dzień wyborów może trwać kilka dni. I nikt się
nie dziwi. skomentuj
2011-10-19 13:27:57 | 62.233.209.* | sędzia - ona
Nie jest to takie oczywiste. Jeśli stosowac analogię z sędziami ( podobne
uregulowania) to problem ten został już wcześniej zauważony. W poprzednim prawie o
usp sędziemu, ktory uzyskał np. mandat posła lub senatora udzielano bezpłatnego
urlopu. Nie było to uregulowanie zgodne z Konstytucją. Taki sędzia - mimo, że na
urlopie - nadal pozostawał sędzią. Dlatego też najpierw wprowadzono (w 1999 r.)
przepis art. 79 ze znaczkiem 1, a obecnie przepis ten nosi numerację 98 par. 2.
Zgodnie z tym przepisem, śedzia, ktory został mianowany, wybrany etc. obowiązany jest
zrzec się stanowiska CHYBA ŻE PRZECHODZI W STAN SPOCZYNKU. Zakaz łączenia funkcji
sędziego z np. manadatem poselskim jest bowiem związany z zasadą apolityczności
sędziów. Sędzia w stanie spoczynku, który w prawdzie jest nadal sędzią ( ale w stanie
spoczynku) , nie traci stanowiska sędziego, ale go nie zajmuje tzn nie pełni czynnej
służby. Poprzez przejście w stan spoczynku zostaje mu "odjęta" władza sądownicza.
Skoro zatem w stanie spoczynku sędzia nie sprawuje władzy sądowniczej to nie zagraża
to zasadzie apolityczności sędziów, a to leży u podstaw zakazu z art. 103
Konstytucji. skomentuj
2011-10-19 14:03:31 | *.*.*.* | olgierd
... a później sobie wraca do orzekania taki sędzia, jak już mu się mandat skończy, a
stan spoczynku zacznie uwierać... skomentuj
2011-10-19 14:08:11 | *.*.*.* | olgierd
Ale w sumie co ja się czepiam: przecież nikogo nie boli wybieranie posłów (nawet nie:
byłych posłów) do Trybunału Konstytucyjnego. skomentuj
2011-10-19 14:58:08 | 83.4.13.* | sędzia - ona
Jak sędziemu skończy sie mandat to nadal pozostaje sędzią w stanie spoczynku. Powrót
do czynnej służby w takich przypadkach jest mozliwy tylko jesli sędzia z powodu
wyboru zrzekł się urzędu ( ponowne powolanie pod pewnym warunkiem - okres przerwy nie
dłuższy niż 9 lat). A nawet gdyby mógł wrócic to też chyba nie godzi w konstytucyjny
zakaz bo przecież w okresie sprawowania mandatu nie sprawuje władzy sądowniczej, a o
to w tym zakazie chodzi ( o niełączenie władzy sądowniczej i ustawodawczej, oprócz
rzecz jasna wspomnianej wcześniej zasady apolityczności sędziów). Więc chyba
rzeczywiście się czepiasz.
Pozdrawiam skomentuj
2011-10-19 15:15:08 | 83.4.13.* | sędzia - ona
Natomiast rzeczywiście jest ciekawe co do Pani Anny Kurskiej. O ile faktycznie jest
nadal sędzią w stanie spoczynku ( czynna już byc nie może z uwagi na wiek). Może
przed zapisaniem sie do PiS po prostu zrzekła sie urzędu ? skomentuj
2011-10-19 19:35:56 | 178.181.89.* | Wiesiek!
Polska to jednak dziwna kraina. Istny cyrk. Przestałem wierzyć we wszystko to, w co
do tej pory wierzyłem . skomentuj
2011-10-19 21:54:51 | 85.222.86.* | bibong
Pani sędzino,a co z immunitetem? Sędzia RIP, bawiąc się w posła, korzysta z
immunitetu sędziego, sędzia ex-RIP i ex-poseł, bawiąc się na nowo w sędziego (bo
chyba tak należy rozumieć wykładnię "czarne jest czarne, ale nie zawsze", której
pozwala Pani posmakować?), korzysta z immunitetu posła. Czy nie zachodzi tu zbieżność
pewnych przymiotów władzy ustawodawczej i władzy sądowniczej i czy to nie oznacza
jednak skupienia tych dwóch władz, a tym samym jest sprzeczne z ustrojem naszego
pięknego państwa? skomentuj
2011-10-19 23:40:24 | 83.4.13.* | sędzia - ona
Na początek : nie bardzo mi sie podoba określenie "bawienie się w sędziego". Wykonuję
ten zawód 20 lat i nie przyszłoby mi nawet do głowy takie określenie.
Dalej : ex poseł nie korzysta już z immunitetu poselskiego ( aresztowanie,
zatrzymanie i pociągnięcie do odpowiedzialnosci karnej), ten przywilej kończy się z
momentem wygaśnięcia mandatu - art. 7 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i
senatora.
Proszę uprzejmie o wskazanie gdzie stwierdziłam, że "czarne jest czarne, ale nie
zawsze". Bo chyba nie chodzi o zdanie zaczynające się od " a nawet gdyby mógł wrócic"
bo tam wyraznie ("gdyby") mówilam o sytuacji hipotetycznej, a nie o tym, że przepisy
na to pozwalają.
I co to jest sędzia RIP. Mnie się ten skrót kojarzy tylko z rzecznikiem interesu
publicznego. Chyba, że chodzi o ripetibilita.
I bardzo proszę : nie sędzina. Mój mąż sędzią nie jest. skomentuj
2011-10-20 00:20:08 | 89.68.133.* | Morg
RIP – requiescat in pace. Najwyraźniej dość "oryginalne" określenie na stan
spoczynku. skomentuj
2011-10-20 08:42:52 | 79.189.246.* | mgodlew
Zakaz łączenia sprawowania mandatu z godnością sędziego (lub prokuratora) w stanie
spoczynku prowadzi do skutków absurdalnych. Sędziowie i prokuratorzy nie mają
emerytur, ich odpowiednikiem jest właśnie wynagrodzenie wypłacane w stanie spoczynku.
Jeżeli zasłużony "emerytowany" sędzia zapragnie posłużyć swoją wiedzą w Senacie, to w
myśl przyjętej przez niektórych interpretacji musi zrzec się przysługującej mu
godności sędziego w stanie spoczynku. Jeżeli po 4 latach kadencja mu się skończy,
pozostaje w zasadzie bez środków do życia (chyba, że ma własny majątek lub zacznie
jakąś pracę zarobkową). Czyli jest w sytuacji dużo gorszej niż emerytowany nauczyciel
czy urzędnik państwowy. Dlatego bardziej sensowna wydaje się interpretacja, że zakaz
łączenia sprawowania mandatu z funkcją sędziego lub prokuratora dotyczy sędziów i
prokura czynnego, a jego celem jest uniknięcie konfliktu funkcji. Należy pamiętać, że
art. 103 Konstytucji ma charakter wyjątku od reguły (zasadą jest dopuszczalność
pełnienia mandatu, wyjątkami są ograniczenia), a wyjątki można interpretować ściśle
lub zwężająco. Przy interpretacji tego przepisu należy też uwzględnić konstytucyjne
prawo do zabezpieczenia emerytalnego (art. 67 Konstytucji), a więc należy uniknąć
takiej jego interpretacji, która zmuszałaby obywatela do rezygnacji z emerytury (lub
jej odpowiedników w postaci stanu spoczynku) w celu objęcia mandatu. skomentuj
2011-10-20 09:29:17 | *.*.*.* | olgierd
Rzecz w tym, że stan spoczynku to nie jest emerytura. Może przejść na emeryturę.

Skądinąd najbardziej znany poseł-emeryt też może łączyć te godności. I to też jest
klawo jak cholera. skomentuj
2011-10-20 09:31:08 | 62.233.209.* | sędzia - ona
Zgadzając się z konkluzją powyższej wypowiedzi, muszę jednak sprostowac pewną
"nieścisłośc". Sędzia zrzekający się urzędu (obojętnie czy w stanie czynnym czy
spoczynku) "przechodzi" do ZUS - art. 91 par.10 usp. Tak więc w tym przypadku
zamiast świadczeń uzyskiwanych w stanie spoczynku uzyskuje odpowiednio przeliczoną
emeryturę. skomentuj
2011-10-20 10:20:32 | *.*.*.* | olgierd
Ale w art. 91 ust. 10 jest odwołanie do art. 68 tylko. A tam nie ma nic o stanie
spoczynku, lecz o zrzeczeniu się urzędu lub dyscyplinarnym złożeniu z urzędu lub
utracie obywatelstwa polskiego. A poza tym to raczej art. 100 par. 5 usp: "Z tytułu
pracy na stanowisku sędziego nie przysługuje prawo do emerytury lub renty z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych, z zastrzeżeniem przypadków, o których mowa w art. 91 § 10."

Ergo jedyna szansa na emeryturę sędziowską to podpadnięcie. Sędzia niepodpadnięty
emerytury nie dostanie nigdy. skomentuj
2011-10-20 10:34:31 | 217.96.0.* | bibong
Świetne, choć to nie jest jeszcze wykładnia "czarne jest czarne, ale nie zawsze":
ex-poseł może być aresztowany , zatrzymany i pociągnięty do odpowiedzialności karnej,
ale nie za działania, które wykonywał w ramach sprawowania mandatu poselskiego.
Wykładnia "czarne jest czarne, ale nie zawsze" to pominięcie przez Panią faktu, że
sędzia-RIP (znaczenie za Morg), bawiąc się w posła wciąż korzysta z immunitetu
sędziego, który chroni go zarówno przed aresztowaniem, zatrzymaniem i pociągnięciem
do odpowiedzialności karnej - na przykład za namawianie do nierządu, jak również
przed odpowiedzialnością za działania, podejmowane w czasie pozostawania na
stanowisku sędziego i w ramach pełnienia funkcji sędziego. skomentuj
2011-10-20 10:56:21 | 62.233.209.* | sędzia - ona
@ Olgierd
Nie masz racji. art. 98 par. 10 usp odwołuje się do art. 68 usp, w którym jest mowa o
rozwiązaniu stosunku służbowego sędziego. Stosunek służbowy sędziego trwa także po
przejściu w stan spoczynku, a zatem zrzeczenie się urzędu powoduje rozwiązanie
stosunku służbowego. Doktryna określa to czasem ( w stosunku do sędziów w stanie
spoczynku) nie jako zrzeczenie sie urzędu lecz zrzeczenie się prawa do stanu
spoczynku ( efekt ten sam). Pewnie (jak zwykle w przypadku prawników) jest możliwa
inna interpretacja skoro przepisy tego wyraznie nie regulują, a moja interpretacja
jest związana z analogią ( przepisów o stanie spoczynku i art. 68).
Bibongowi odpowiem jak znajdę więcej czasu - właśnie się "bawię w sędziego", a krótka
przerwa w rozprawach pozwoliła tylko na krótką odpowiedz.
Pozdrawiam. skomentuj
2011-10-20 20:24:36 | *.*.*.* | TRED
Re: O incompatibilitas jeszcze raz [19]
Sędzia powinien być jak panna na wydaniu w czasach purytańskiej moralności. Starannie
dobierać znajomości, unikać deklaracji politycznych, nie robić czegokolwiek co
poddałoby w wątpliwość cnotę, którą w przypadku sędziego jest bezstronność i
niezawisłość.
Sama idea stanu spoczynku umożliwiająca karierę polityczą i powrót do zawodu sędziego
jest jawnym naruszeniem zasady niezawisłości bo sędzia musi być przede wszystkim
niezawisły od własnych przekonań, powiązań i ambicji - ma być Sądem a nie osobą.
Owszem były sędzia może robić karierę polityczną ale bez możliwości powrotu do Sądu.
Możliwości "zawieszania", "przechodzenia w stan spoczynku" czy innych "urlopów" to
bezzasadne przywileje środowiska sędziowskiego będące przejawem siły i demoralizacji
lobby sędziowskiego oraz słabości i upadku państwa, które na takie praktyki pozwala.

Podobnie (choć nie do końca) jest w przypadku prokuratorów.
Problemem jest sposób egzekwowania niezawisłości. Prawo powinno być jasno,
jednoznacznie sformułowane i stosowane jednakowo wobec wszystkich niezależnie od ich
przekonań i przynależności. Jestem jak najbardziej za tym aby dać pisowskim posłom
ultimatum: albo posada posła i dożywotnia rezygnacja z posady prokuratora czy
sędziego albo posada prokuratora i rezygnacja z posłowania. Ale ultimatum ma być dane
na podstawie jasnego przepisu, który będzie obowiązywał wszystkich i zawsze a nie na
podstawie czyjejkolwiek opinii czy interpretacji bądź wybrania ze sprzecznych
przepisów akurat tego, który jest aktualnie korzystny dla władzy chcącej pognębić
opozycję. Gdyby Schetynie i PO chodziło o dobro państwa to mieli i mają możliwości
uchwalenia takiego jasnego przepisu. skomentuj
2011-10-21 09:12:29 | 79.189.246.* | mgodlew
@siędzia-ona. Dziękuję bardzo za skorygowanie mojej wypowiedzi. Jeśli świadczenie
emerytalne wypłacane przez ZUS osobie która kolejno była sędzią, sędzią w stanie
spoczynku i senatorem jest niższe niż świadczenie wypłacane sędziemu w stanie
spoczynku, wówczas dojdzie do pokrzywdzenia danej osoby. Nie powinno dochodzić do
sytuacji, w której dana osoba traci trwale wszystkie lub niektóre prawa wynikające ze
stanu spoczynku tylko dlatego, że dlatego, że postanowiła spożytkować swoje
doświadczenie w ramach prac parlamentu. skomentuj
2011-10-21 09:23:36 | 79.189.246.* | mgodlew
@TRED. Zgadzam się, że sędzia powinien unikać deklaracji politycznych. Zwróć jednak
uwagę, że mówimy o sędziach (czy prokuratorach) w stanie spoczynku, a więc osobach,
które nie sprawują urzędu. Nie ma więc obawy, że ich deklaracje polityczne wzbudzą w
stronach podejrzenie, że ich sprawa nie jest rozstrzygana bezstronnie. Nie dochodzi
też do naruszenia podziału władz.

A stan spoczynku jest przywilejem uzasadnionym - zapewnia sędziemu komfort psychiczny
umożliwiający mu oderwanie się od nacisków. Sędzia wie bowiem, że nawet w razie
zniesienia danego sądu nie utraci źródła dochodów. W małych sądach jest niekiedy
garstka sędziów, można więc wyorazić sobie, że rząd (zainteresowany rozstrzygnięciem
w jakiejś głośnej sprawie cywilnej lub karnej) postanowi wywrzeć presje na sędziach
groźbą zniesienia danego sądu. Stan spoczynku jest też odpowiednikiem emerytury -
urząd sędziego bardzo ogranicza możliwość pozyskania dodatkowych dochodów i
gromadzenia prywatnego majątku, więc należy zapewnić sędziemu pewność, że na starość
jego byt będzie zabezpieczony. skomentuj
2011-10-21 09:43:42 | 217.96.0.* | bibong
Problemem nie jest zmuszanie do rezygnacji z jakichkolwiek świadczeń, lecz łamanie
zasady podziału władzy. Może sędzia-poseł wróci na stanowisko sędziego, może nie
wróci, może działa w ramach "mandatu" Tajnego Związku Sędziów, Którzy Dążą do Zmiany
Ustroju Sądowego, a może mu się znudziło spoczywanie - nieważne. Przejrzystość i
trwałość zasad, o których napisał TRED, wykluczają posłowanie, senatorzenie,
ministrowanie, prezydentowanie z zakresu funkcji i prac, którymi w wolnym czasie może
zajmować się sędzia.
A jeśli już ktoś chce się kurczowo trzymać argumentu "nie odbierajcie mu świadczeń -
to sędzia", powinien dopuszczać myśl "skoro sędzia, to nie może być posłem". I choćby
najdurniejszy przepis zezwalał na różne etyczne wygibasy, nie oznacza to, że przepis
i płynące z niego prawo do wygibasów są słuszne. skomentuj
2011-10-21 10:17:16 | *.*.*.* | olgierd
@mgodlew: sęk w tym, że sędzia w stanie spoczynku (i prokurator też) może, jak już
uzna, że sobie wypoczął, wrócić do orzekania (czy też oskarżania). W najbardziej
rażącym modelu może się to skończyć pozałatwianiem porachunków z adwersarzami z sali
plenarnej -- zaś w ujęciu ustrojowym oznacza to, że lekce sobie ważymy niezawisłość i
niezależność sędziowską (i trójpodział też). skomentuj
2011-10-22 15:48:52 | 83.4.178.* | sędzia - ona
@Olgierd
Sęk w tym, że prawo powrotu aby mogło byc realizowane musi miec ustawową podstawę.
Usp przewiduje prawo powrotu tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy (art. 74), gdy
sędzia był przeniesiony w stan spoczynku z przyczyn administracyjnych ( zmiana
ustroju sądów lub zmiana okręgów sądowych). Drugi przypadek prawa powrotu to art. 98
par. 3 usp, dotyczący sędziego, który zrzekł się urzędu (a nie przeszedł w stan
spoczynku) z powodu wyboru, mianowania, powołania. W innych przypadkach (niż
przypadek wyżej wskazany), usp nie reguluje prawa powrotu. Ergo, sędzia, który
przeszedł w stan spoczynku z innych przyczyn, nie może zrealizowac prawa powrotu. Już
wiele razy mówil o tym SN. Ostatnio w styczniu tego roku.
Stan spoczynku nie jest czasem "wypoczywania", jak sugerujesz, lecz po prostu
sędziowską emeryturą. Czy nadal widzisz (w przypadku takiego sędziego w stanie
spoczynku) zagrożenie dla niezawisłości, niezależności czy trójpodziału władz?
Natomiast kompletnie nie mogę się zgodzic z Twoim ostatnim zdaniem. Nawet gdyby
(zupełnie hipotetycznie) doszło do takiej sytuacji to jest instytucja wyłączenia się
sędziego od rozpoznania sprawy. Nie widze różnicy między taką sytuacją a wyłączeniem
się sędziego od rozpoznania sprawy np. sąsiada, z którym pozostaje w konflikcie. I tu
i tu sędzia powinien się wyłączyc. Lub może go wyłączyc strona postępowania. Ten
"rażący" model zatem nie miałby szans zaistniec.
Podtrzymuję, że "posłowanie" sędziego w stanie spoczynku nie narusza zasady
trójpodziału władz skoro taki sędzia nie sprawuje już władzy sądowniczej, głównym
skutkiem przejścia w stan spoczynku jest właśnie odjęcie mu tej władzy. skomentuj
2011-10-23 15:04:55 | *.*.*.* | TRED
Sęk w tym, że brak regulacji nie oznacza wprost zakazu powrotu na urząd sędziego i w
każdej chwili sejmowa większość może odpowiednie regulacje uchwalić (albo rząd może
"zinterpretować" istniejące). Skoro "stan spoczynku" to tylko emerytura to czemu go
nie zlikwidować i nie posłać en bloc wszystkich spoczywających na równe finansowo
emerytury czyniąc wyjątek jedynie dla spoczywających w wyniku przetasowań
administracyjnych?
A sędzia, który rezygnuje z urzędu z powodu powołania, wyboru czy mianowania na na
inne stanowisko narusza zasadę niezawisłości i powinien zostać dożywotnio pozbawiony
prawa powrotu. skomentuj
2011-10-23 22:12:11 | 83.8.180.* | mgodlew
@Olgierd: Ale ten argument moźna zastosować do każdego posła, gdyż każdy teoretycznie
może, choćby w odległej przyszłości, zostać sędzią. Oczywiście takie rozumowanie
prowadziłoby to do absurdu. Dlatego naruszenia zasady podziału władz upatrywalbym
tylko w jednoczesnym łączeniu urzędu sędziego i mandatu.

Natomiast zapobieżeniu załatwiania osobistych porachunków służy instytucja
wyłączenia sędziego. skomentuj
2011-10-24 10:04:59 | *.*.*.* | olgierd
A wyłączenie prokuratora? ;-)

Bo na temat wyłączenia sędziego to mi się nawet pisać nie chce. Raz próbowałem. skomentuj
2011-10-24 12:39:04 | 62.233.209.* | sędzia - ona
@Olgierd
A konkretnie o co chodzi z tym wyłączeniem prokuratora ? Jest możliwe - art. 48 par.
kpk.
Rozumiem, że wniosek o wyłączenie sędziego nie został uwzględniony? skomentuj
2011-10-25 00:26:04 | 83.24.4.* | KPr
Moim zdaniem warto popatrzeć też na zasadzie analogii na inne funkcje wymienione w
Konstytucji, których nie można łączyć z mandatem - widać tu wyraźnie, że chodzi o
czynne wykonywanie takich funkcji, a nie o bycie emerytem - byłym funkcyjnym. W
przypadku żołnierzy mamy to nawet wprost powiedziane: "żołnierz pozostający w
czynnej służbie wojskowej".

Ale cały problem leży tak naprawdę zupełnie gdzie indziej, a mianowicie w tym, że
ciągle nie mamy w Polsce POWSZECHNEGO systemu emerytalnego, tylko cały pokutują
przeróżne przywileje branżowe. No bo do czego to podobne, żeby emerytowany sędzia nie
był normalnym emerytem i nie dostawał normalnej emerytury (tj. stosownej do swoich
wcześniejszych zarobków), tylko pobierał dalej całą pensję? A niby z jakiej to racji?
Ale u nas ciągle muszą być równi i równiejsi. I stąd potem kolebiemy się z takimi
sztucznie stworzonymi problemami, jak "sędzia w stanie spoczynku". Niby nie emeryt,
ale nie pracuje.... Czego to Polak nie wymyśli, żeby kasiorki trochę więcej ze Skarbu
Państwa wyciągnąć...... skomentuj
2011-10-25 00:47:33 | 83.4.132.* | sędzia - ona
@KPr
Trochę jesteś nie zorientowany. W stanie spoczynku nie pobiera się całej pensji, a
tylko jej 75 %.
Nadto sędzia w stanie spoczynku to nie jest "niby nie emeryt". To jest emeryt, a
używanie określenia tytułu sędziego z zanznaczeniem " stanu spoczynku" jest utrwalone
w naszej tradycji. Ale rzecz jasna możesz sie z tym nie zgadzac. skomentuj
2011-10-25 08:58:08 | *.*.*.* | olgierd
No i właśnie, w przypadku żołnierzy jest wyraźnie powiedziane coś, co nie jest
powiedziane w przypadku sędziów i prokuratorów. Jakieś wnioski?

Aczkolwiek przeczytawszy -- pobieżnie, bo długi dokument -- pisma p. prokuratorów nie
wątpię, że temat rozejdzie się po kościach. Będzie nowy marszałek, zapewne bardziej
koncyliacyjny. skomentuj
2011-10-25 09:46:26 | 217.96.0.* | bibong
Ha, więc rzecz rozbija się o tradycję. Tradycyjnie, "jak dają (lub nie), to bierz, a
jak biją, to uciekaj (i szczekaj)". skomentuj
2011-10-25 10:52:38 | 62.233.209.* | sędzia - ona
@Olgierd
Co do żołnierzy sprawa jest jasna bo Konstytucja wypowiada się o tym konkretnie. Co
do sędziów i prokuratorów to Twój wniosek byłby uzasadniony tylko wówczas gdyby
uznac, że regulacje ustawowe (usp i ustawy o prok.) są sprzeczne z Konstytucją
(musiałby to jednak stwierdzic TK, bo inaczej ustawa obowiązuje chocby nam się
wydawała sprzeczna z Konst., bo tylko TK ma kompetencje do usuwania sprzecznych
przepisów z obrotu prawnego). Można oczywiście taką tezę stawiac. Można też (ja się
za tym opowiadam) stwierdzic, że ponieważ Konstytucja o wielu rzeczach mówi w sposób
ogólny, hasłowy, to doprecyzowanie uregulowań następuje w drodze ustawowej. I to
właśnie robią te dwie wspomniane wyżej ustawy. A to doprecyzowanie nie jest zresztą
moim zdaniem sprzeczne z Konst. o czym pisałam wcześniej.
@bibong
Masz coś przeciwko tradycji ? Drugiego zdania nie komentuję.
@KPr
Zapomniałam dodac, że stan spoczynku, jakkolwiek niejednokrotnie jest określany
wyłącznie jako przywilej sędziów to nie jest wyłącznie przywilejem. Jest bowiem także
poważnym ograniczeniem. Np sędziom w stanie spoczynku nie wolno podejmowac żadnego
dodatkowego zatrudnienia ani sposobu zarobkowania. Możesz wierzyc (lub nie), że wielu
sędziów w stanie spoczybnku będących niezłymi prawnikami znakomicie by sobie mogli
dorabiac. Ale im nie wolno. No to nadal stan spoczynku jest formą "wyciągania więcej
kasiorki ze Skarbu Państwa"? Tak, sędzia ma pewne przywileje, ale także mnóstwo
ograniczeń (czasem uciążliwych), o których łaskawie nigdy się nie wspomina. skomentuj
2011-10-25 11:08:57 | 217.96.0.* | bibong
Nie mam. http://www.prawo.univ.gda.pl/karne/karne/Lapow.htm skomentuj
2011-10-25 11:16:46 | 62.233.209.* | sędzia - ona
@bibong
A wyglądało, że masz.
Pokazanie tego linku oznaczało, że łapownictwo to tradycja, czy też chodziło o
łapownictwo wśród sędziów?. skomentuj
2011-10-25 17:31:36 | 83.24.3.* | KPr
@ Sędzia - ona
Faktycznie jest to 75 %, a nie całość - wiedziałem o tym, ale w danym momencie mi
jakoś umknęło - mea culpa.

Nie zmienia to jednak w niczym mojego zdania co do meritum sprawy - jestem
zdecydowanym zwolennikiem absolutnej równości wszystkich wobec prawa emerytalnego,
inaczej mówiąc absolutnie powszechnego systemu emerytalnego - jednakowego dla
wszystkich, bez wyjątku. Ewentualne odmienności, tam gdzie są rzeczywiście
uzasadnione, powinny dotyczyć wyłącznie osób czynnych zawodowo i jedynie poprzez
wysokość zarobków, a co za tym idzie składek, przekłądać się na wysokość emerytury.
Co jednak nie narusza powszechności systemu. I o to chodzi.

A tradycja nie jest tu dla mnie wystarczającym argumentem. Nie kazda tradycja jest
dobra.

Natomiast ograniczenia być może są zbyt daleko idące. Może nie wyraziłem się
wystarczająco wyraźnie, ale osobiście nie bardzo przekonują mnie argumenty, dla
których emerytowany sędzia miałby nie być posłem. Niech sobie będzie, jak go ludzie
wybrali... skomentuj
2011-10-25 21:11:03 | 83.4.253.* | sędzia - ona
@KPr
Co do zrównania wszystkich wobec prawa emerytalnego.
Fakt, sędziowie mają odmiennie uregulowaną sytuację po zakończeniu czynnego życia
zawodowego. Nie można jednak na to patrzec jedynie jako przywilej. Jest to bowiem
konsekwencja takiego, a nie innego uregulowania sytuacji w czasie aktywności
zawodowej. Ustawodawca nakłada tak daleko idące ograniczenia na sędziów, jak np.
wspomniany brak mozliwości dodatkowego zatrudnienia czy innego sposobu zarobkowania (
a także inne, np. prowadzenie działalności gospodarczej) to zgodzimy się chyba, że w
tym zakresie nie ma równości w porównaniu z innymi osobami czynnymi zawodowo (wyjątek
praca naukowo-dydaktyczna). Konsekwencją tego jest odmienne uregulowanie emerytury.
Skoro w czasie całego życia zawodowego nie ma możliwości dodatkowego zarobkowania to
w zamian ustawodawca ustanowił stan spoczynku. Skoro nie ma zrównania w czasie
czynnego życia zawodowego to nie ma go i w czasie "emerytury". W innym przypadku to
dopiero byłaby nierównośc. skomentuj
2011-10-26 14:49:22 | 83.31.247.* | KPr
@ Sędzia - ona
Tu niestety nie mogę się zgodzić. Ograniczenia w dodatkowym zarobkowaniu, w tym
prowadzeniu działalności gosp. dotyczą nie tylko sędziów, ale wielu innych grup - np.
urzędników państwowych od szczebla naczelnika w górę. A jednak te osoby nie mają
takich przywilejów emerytalnych. I słusznie. Bo rekompensatą za te niedogodności
powinno być odpowiednie uposażenie, które pozwoli takiej osobie żyć godnie, bez
konieczności poszukiwania dodatkowych źródeł zarobku. Takie uposażenie poprzez
procentową składkę przekłada się też na odpowiednio wyższą emeryturę - i chwatit. Nie
ma powodu, żeby osoba w stanie spoczynku miała mieć dodatkowo jeszcze w preferencyjny
sposób wyliczane świadczenie emerytalne. A jak ktoś uważa, że jako sędzia nie zarobi
na wystarczjącą emeryturę, to nie musi być sędzią. Nikt mu nie każe. Jeśli zaś zbyt
dużo osób stwierdzi, że nie chce być sędziami, bo za mało zarabiają, to wówczas
trzeba będzie podnieść sędziom płace. Ale płace - nie emerytury. skomentuj
2011-10-27 09:00:39 | 62.233.209.* | sędzia - ona
@KPr
Nie możemy się jednak zgodzic. Pisałam o ograniczeniach ( które to m.in. powodują
ustanowienie stanu spoczynku dla sędziów). Wymieniłam tylko te, które są wymierne.
Ale są też inne, które powodują swoistą "nierównośc" sędziów wobec innych grup
zawodowych. Od razu powiem, że ograniczenia uzasadnione z uwagi na funkcję wymiaru
sprawiedliwości.
Sędzia nie może byc członkiem zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej spólki
prawa handlowego czy spółdzielni, członkiem zarządu fundacji prowadzącej działalnośc
gospodarczą, posiadac w spółce prawa handlowego więcej niż 10 procent akcji lub
udziały przedstawiające więcej niż 10 procent kapitału zakładowego. Sędzia nie może
należec do partii politycznej, związku zawodowego. Z drugiej strony, właśnie z uwagi
na funkcje wymiaru sprawiedliwości, sędziom przyznano też pewne "przywileje", a do
nich należy m.in. stan spoczynku.
I bardzo proszę o nieporównywanie sędziów z urzędnikami państwowym bo sędziowie nimi
nie są.
I jeszcze co do zarobków. Czy jest jakakolwiek grupa zawodowa, o której wynagrodzeniu
stanowi Konstytucja?
Pozdrawiam. skomentuj
2011-10-27 12:40:09 | 89.68.133.* | Morg
Re: O incompatibilitas jeszcze raz [3]
http://www.tvn24.pl/0,1722290,0,1,marszalek-wygasi-mandaty-barskiego-i-swieczkowskieg
o,wiadomosc.html

A jednak się po kościach nie rozeszło. skomentuj
2011-11-02 20:56:57 | 79.191.43.* | KPr
@ Sędzia - ona
No tak, to się w tej kwestii różnimy.
Takie ograniczenia dotyczą nie tylko sędziów.
Nie twierdzę, że sędziowie są urzędnikami państwowymi. Podałem ten przykład dla
porównania, gdyż tej grupy również dotyczą różnego typu ograniczenia.
Również pozdrawiam,
KPr skomentuj
2011-11-03 21:27:04 | 83.4.170.* | sędzia - ona
@KPr
Niemniej jednak miło się rozmawiało.
Pozdrawiam. skomentuj
2011-11-07 21:32:19 | 83.24.11.* | KPr
@ Sędzia - ona
Mnie również :)
Dziękuję, pozdrawiam,
KPr skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]