O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów
 Oceń wpis
   

Pod koniec ubiegłego tygodnia otrzymałem całą masę listeli oraz parę telefonów od P.T. Czytelników poświęconych lawinie wezwań do dobrowolnej zapłaty skierowanych do przedsiębiorców rzekomo posługujących się w swoich wzorcach umów klauzulami niedozwolonymi.

Z owych wezwań -- podpisał się pod tym radca prawny Tomasz Bilski (poniżej pozwalam sobie zacytować całą treść pisma, które otrzymał jeden z przedsiębiorców) -- wynika, że grupa niezadowolonych konsumentów postanowiła skorzystać z możliwości jaką daje im prawo, wniosła szereg pozwów dotyczących stosowania przez przedsiębiorców klauzul niedozwolonych -- teraz jednak można, zanim to wszystko przemieli się przez tryby wymiaru sprawiedliwości (gdzieś tam podczytałem, że podobno ma tego być dwa tysiące...), wykręcić się sianem ("istnieje możliwość zapobieżenia zapadnięciu tychże wyroków. Moi Klienci gotowi są bowiem cofnąć pozwy lecz jedynie pod warunkiem niezwłocznego zaprzestania stosowania niedozwolonych klauzul oraz szybkiej i dobrowolnej zapłaty przez Was kosztów zastępstwa procesowego obciążających") -- płacąc 2160 złotych + VAT "za fatygę" -- zamiast "sumy kosztów", która opiewać będzie na ok. 12000 złotych.

Poproszono mnie o komentarz do sprawy, więc -- będzie komentarz; w punktach:

  • po pierwsze primo nie nazwałbym uczestników operacji "hienami cmentarnymi" -- nikt nie umarł, a na pewno śmierć nie grozi przedsiębiorcom, u których być może we wzorcach umów odnaleziono klauzule niedozwolone. Jakby na to nie patrzeć nawet poważny konflikt z prawem to jeszcze nie zgon (a co dopiero jakaś tam sprawa cywilna);
  • nawet jeśli trafiło na maluczkich -- faktycznie, można odnieść wrażenie, że przedsiębiorczy powodowie skupili się na pozywaniu drobnych firemek -- nie trafiłem na choćby jeden sygnał, iżby listel dotarł także do poważniejszej spółki, co do której można przypuszczać, że posiada albo stać ją na poważną obsługę prawną -- to warto pamiętać, że prawo jest jednakowe dla wszystkich, niezależnie od osiąganego obrotu;
  • z drugiej strony, pomagając kiedyś różnym osobom w formułowaniu regulaminów i OWU, co się rzucało w oko to niechęć do uwzględnienia jakiejkolwiek uwagi, która jest zbyt "prokliencka" -- bez względu na to, czy mowa jest o czymś dotyczącym zasad przetwarzania danych osobowych, czy oznaczenia właściwości sądu (a przecież niekoniecznie od razu trzeba pisać "właściwy miejscowo ze względu na zamieszkanie konsumenta" -- wystarczy lakoniczne "właściwość sądu regulują stosowne przepisy kpc");
  • wracając do samych wezwań: taka operacja jest oczywiście patologicznym i przeprowadzonym na łapu-capu naśladownictwem działalności Stowarzyszenia "Lexus" -- z tą jednak różnicą, że "Lexus" ma wśród swoich osiągnięć przetarcie szlaków jeśli chodzi o naprawdę poważne sprawy (no i nie boją się zahaczenia np. banków -- dla przykładu: raz, dwa, trzy), no i nigdy nie pisali takich cudów o 12000 złotych kosztów;
  • jest jeszcze jedna ryzykowna sprawa z punktu widzenia etyki radcy prawnego (i stąd nie mogłem uwierzyć, że pod tym podpisał się "prawdziwy" radca -- ale już mi koleżanka z zaprzyjaźnionej redakcji potwierdziła, że miała kontakt z r.pr. Bilskim) -- kodeks etyki zabrania grożenia, w zawodowych wystąpieniach, postępowaniem karnym lub dyscyplinarnym. W piśmie natomiast, i owszem, mowa jest li tylko o ryzyku "ścigania" przez UOKiK za stosowanie postanowień już wpisanych do rejestru (sic! -- bo UOKiK nikogo nie "ściga"!) -- czyli o groźbie postępowania karnego nie da się słowa powiedzieć -- jednak sama w sobie groźba: zapłać nam 2160 netto, bo jak nie, to zapłacisz sześciokrotnie więcej i jeszcze UOKiK się weźmie za ciebie wydaje się być nieetyczna;
  • co do samych e-przedsiębiorców: można pękać i płacić, ale ja bym nie był aż tak wyrywny. Jakby na to nie patrzeć nikt mi nie mógłby dać gwarancji, że -- nawet jeśli powodowie cofną swoje powództwa -- za tydzień nie zgłosi się kolejna grupa pokrzywdzonych i zażąda dwa tysiaki dla siebie (na marginesie: zamierzam ogłosić podobne wezwanie za pośrednictwem łamów Lege Artis, zanim w ogóle napiszę jakikolwiek pozew -- niech mi ludzie wpłacają kasę, a jak ktoś nie wpłaci, to go pozwę ;-)

Generalnie uważam całą operację za dętą historię -- nawet jeśli jej animatorzy co do zasady mogą mieć rację, i nawet jeśli co do zasady nawet drobnych przedsiębiorców nie chroni nieznajomość prawa (ale u licha, biorąc się za sprzedaż na odległość warto poświęcić trochę czasu lekturze podstawowych przepisów -- art. 385(3) kodeksu cywilnego, a nawet całość owych "konsumenckich przepisów" (tj. art. 384-385(3) kc) nie są aż tak długaśne, żeby nie dało się przez to przebić.

Przede wszystkim zarzucając SOKiK setkami (a może i tysiącami?) pozwów, pełnomocnik powodów dokonał jednego: jeśli się uda, to sąd latami spod tych papierów się nie wygrzebie, więc zanim cokolwiek przyjdzie do statystycznego powoda, minie długi czas.

Poza tym nie wierzę w to, że można sobie zrobić z takich historii interes życia -- i nie mówię tu nawet o radcy prawnym, który się pod tym podpisał, lecz o p.p. Pawle Wójtowiczu, Bartoszu Bilskim, Michale Wójtowiczu, Konradzie Marzec, Rafale Faryńskim oraz Marcinie Kańskim -- ot choćby dlatego, że w każdej pojedynczej sprawie będzie można postawić zarzut nadużycia prawa podmiotowego, zaś sąd, odpowiadając sobie na pytanie "do czego zmierzali powodowie wnosząc stosowne powództwo" może orzekać w zaskakujący dla nich sposób.
 

PS w sporze o dopuszczenie do świadczenia usług magisterków prawa włodarze korporacji szermują hasłem etyki zawodowej -- ciekaw jestem czy w kontekście owych "prokonsumenckich" pozwów wypowie się ktokolwiek z KIRP?

 

A oto treść korespondencji rozesłanej w czwartek-piątek na wiele-wiele adresów poczty elektronicznej należących do drobnych e-przedsiębiorców:

Szanowni Państwo

Niniejszym informuję, iż w ostatnim czasie do Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów, na zlecenie moich Klientów a to Pawła Wójtowicza, Bartosza Bilskiego, Michała Wójtowicza, Konrada Marca, Rafała Faryńskiego oraz Marcina Kańskiego, wpłynęły pozwy o uznanie za niedozwolone postanowień umownych stosowanych we wzorcu zamieszczonym na Waszej stronie WWW.

Jeśli chcecie Państwo powziąć wiadomość, które ze stosowanych przez Was zapisów zostały zakwestionowane – odsyłam w tym zakresie do zapoznania się z pozwem wprost w aktach SOKIK w Warszawie lub poprzez analizę przedmiotowego wzorca umownego/regulaminu, której dokonać może każdy radca prawny lub adwokat.

Jednocześnie uprzejmie proszę aby odnośnych pytań nie kierować do mojej Kancelarii ponieważ z góry zapowiadam, iż nie będę na nie odpowiadał albowiem nie jest moim zadaniem udzielać Państwu porad prawnych w tym zakresie.

W związku z powyższym informuję Państwa, iż suma kosztów, którą poniesiecie Państwo w efekcie wydania wyroków przez ww. Sąd opiewać będzie na ok. 12.000 zł (na kwotę tą składają się koszty zastępstwa procesowego na podstawie §18 ust.2 pkt.2. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2002. 162. 1348), koszty opłat sądowych oraz koszty obligatoryjnego wpisu do Rejestru Klauzul Niedozwolonych i obowiązkowej publikacji wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym na podstawie §8 ust.4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15.04.1996 r w sprawie organizacji, sposobu wydawania i rozpowszechniania oraz podstawy ustalenia ceny numerów Monitora Sądowego i Gospodarczego i wysokości opłat za zamieszczenie w nim ogłoszenia lub obwieszczenia (Dz. U. 1996. 45. 2004).

Jednocześnie na polecenie moich Klientów pragnę zaznaczyć, iż istnieje możliwość zapobieżenia zapadnięciu tychże wyroków. Moi Klienci gotowi są bowiem cofnąć pozwy lecz jedynie pod warunkiem niezwłocznego zaprzestania stosowania niedozwolonych klauzul oraz szybkiej i dobrowolnej zapłaty przez Was kosztów zastępstwa procesowego obciążających Moich Klientów w łącznej kwocie 2160 zł + VAT.

Stosowanie zapisów wpisanych do rejestru jest czynem ściganym przez UOKiK jako rażące naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. Zatem konsekwencje mogą być jeszcze dotkliwsze, jeżeli UOKiK zdecyduje się wymierzyć przewidziane prawem kary. Nawet nieumyślne stosowanie przez przedsiębiorcę praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów zagrożone jest karą pieniężną wymierzaną przez prezesa UOKiK w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary na podstawie przepisu art. 106 ustawy o okik. Ponadto karę tą prezes UOKiK może nałożyć również na przedsiębiorcę, który już zaprzestał stosowania niedozwolonych postanowień wzorca umowy - art. 11 ustawy o okik.

Konstatując, w tym stanie rzeczy propozycja moich Klientów dotycząca możliwości cofnięcia pozwów jest dla Państwa bardzo korzystna.

Przed podjęciem dalszych kroków w niniejszej sprawie sugeruję Państwu skorzystanie z pomocy prawnej adwokata lub radcy prawnego dla pozyskania pełnego i rzetelnego obrazu zaistniałej sytuacji.

                                                                                                                                                                            

Zapłaty proszę dokonać na rachunek wskazany poniżej.

 

z poważaniem
Tomasz Bilski

 


-------------------------------------------
Kancelaria Radcy Prawnego
Tomasz Bilski - radca prawny
33-100 Tarnów, ul. Targowa 10/B5
NIP: 993-002-32-18
nr wpisu w OIRP w Krakowie: Kr/Ta 260

nr rachunku bankowego: 16 1090 1838 0000 0001 1320 6533

Komentarze (13)
...a polski Trybunał nadal chce... Właściciel kompa nie odpowiada...

Komentarze

2011-07-11 18:37:39 | 89.75.99.* | piotrmanps
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [0]
12 000 ? nieźle
r.pr. piszę, jakby był przekonany o treści wyroków ? skomentuj
2011-07-11 19:34:37 | 83.5.79.* | walcerz
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [0]
Osobiscie mam nadzieje, ze sprawa skonczy sie nastepujaco: pozwane podmioty
zorganizuja sie i wydymaja wspomina siodemke Panow na duzo wiecej niz te 2160 + VAT.
Takie cwaniactwo trzeba tepic, a nie ma lepszego sposobu niz uderzenie po kieszeni... skomentuj
2011-07-11 19:53:05 | 95.49.236.* | anon
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [0]
Ale własną rodzinę musiał wciągać na listę powodów? Naciągać to trze umić... skomentuj
2011-07-11 21:54:50 | 83.21.95.* | szczn
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [3]
Panowie wykorzystali prawo jakie ostatnio uchwala się w Polsce,
chore prawo, jest to kolejny kamyczek z lawiny, która niszczy Polskie firmy,
za chwile Urzędy Marszałkowskie, GIOŚ zaatakuje te same firmy o ewidencje odpadów
(kary wyższe niż za klauzule
niedozwolone), potem ciąg kontroli PIH, UKE (ostatnio kontrolowali znajomy sklep
komputerowy)
ZUS i Inspekcja Skarbowa.
żadna firma 1-2 osobowa tego nie przetrzyma
Do tego pomyśły by "usprawnić" handel internotowy wewnątrz wspólnotowy poprzez
pozwolenie wyboru miejsca właściwego sądu dla sporów oraz pseudo ujednolicenie
przepisów e-handlu

To zniszczy wszystkie Polskie sklepy internetowe, allegro i itp.

Pod pretekstem ujednolicenia przepisów Polskich z Unijnymi narzuca się na
przedsiębiorców tyle obowiązków, przy
których PRL będzie się jawił jako ZŁOTA EPOKA wolności

Proszę przeczytać na stronie GIOŚ co trzeba zrobić by legalnie sprzedawać np: kupione
towary w Niemczech - sposoby oblicznia KGO i ewidencje skomentuj
2011-07-12 08:24:21 | 91.208.72.* | gość codzienny
Póki co nie widzę problemu. Będąc nawet adresatem tej "korespondencji" olałbym je
siurem prostym, podobnie jak pisma rzekomych obrońców praw autorskich. Takie akcje są
nastawione na łapanie wypłoszonych frajerów i trzepanie ich na kasiorkę. Coś mniej
więcej jak numer "na wnuczka" czy ostatnio "na policjanta". Głupich nie sieją. skomentuj
2011-07-12 11:25:26 | *.*.*.* | Pjaj
Swoją drogę oprócz groźby można tu mówić jeszcze o oszustwie - z treści pisma wynika,
że zapłata kosztów postępowania stanowi gwarancję tego, że wyroki nie zapadną,
podczas gdy sąd może nie uwzględnić cofnięcia pozwu. Swoją drogą w takiej sytuacji
jako pozwany walczyłbym, aby sprawy połączyć do wspólnego rozpoznania, a skoro
pełnomocnik jest ten sam, wnosiłbym o zasądzenie tylko jednych kosztów zastępstwa
procesowego. skomentuj
2011-07-12 13:32:37 | 89.75.60.* | TomekZi
@szczn: Kary za ewidencję odpady Dobry Pan łaskawie ostatnio zmiejszył
(http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20111380809) ale ogólnie to jest
właśnie tak jak napisałeś(-aś?) - mała firma jedzie tylko na tym, że wszystkie
kontrole jej nie zaatakują na raz. skomentuj
2011-07-12 17:26:44 | 89.78.44.* | Kama77
Takich informacji nie wysyła się mailem. [1]
Takich informacji nie wysyła się mailem. Wysyła się poleconym i za potwierdzeniem
odbioru. Maile mogą nie dojść, mogą być automatycznie wrzucone do katalogu SPAM i bez
zastanowienia usunięte (w przeświadczeniu, że to SPAM). Tak więc dopóki nie
dostaniecie tego listem poleconym to możecie spać spokojnie. skomentuj
2011-07-12 21:39:25 | *.*.*.* | olgierd
Zgadza się :)

Jutro chyba napiszę jeszcze parę słów na ten temat. skomentuj
2011-07-13 13:47:44 | 87.204.40.* | yoss
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [0]
Szanowny Pan Radca Prawny postępuje w bardzo ryzykowny dla siebie sposób. Narusza
Art6 pkt2, Art7 Art11pkt3. Art14 Art22pkt1c, Art27pkt2,3 Kodeksu Etyki Radcy
Prawnego. Co najmniej dwa z tych artykułów są poważnym naruszeniem, a pozostałe to
kwestia interpretacji o którą pewnie nie występował. Na tym etapie proponuję opisać
swoją historię i wysłać ją do Krajowej Izby Radców Prawnych, zaznaczając że wszystkie
zakazane klauzule zostały usunięte, a osoby pozywające nie były klientami. Jest
wiele możliwości uprzykrzenia życia Panu Radcy Prawnemu przez o których oczywiście
nie napiszę, cała sprawa pachnie nieetycznymi metodami marketingowymi kancelarii i
takie przekonanie bedzie miała KIRP. skomentuj
2011-07-17 11:28:01 | 178.37.39.* | Jacek2
Re: O kolejnej fali "prokonsumenckich" pozwów [2]
A czy takie listy nie kwalifikują się już czasem jako szantaż? Dobrze byłoby znaleźć
"haka" na piszących takie rzeczy, bo obawiam się, że takie przekręty mogą stać się
powszechniejsze. skomentuj
2012-01-20 20:12:23 | 217.70.57.* | Gregor45
Witam
Bartosz Bilski to rodzony braciszek niejakiego Tomasza, notabene majacy całą
kartotekę policyjną skomentuj
2012-01-20 20:14:12 | 217.70.57.* | Gregor45
Miejmy nadzieję,że Bilskiemu wezmą się za tyłek i odpowie za to skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]