O nieprzejrzystości spraw publicznych
 Oceń wpis
   

Kazimierz Barczyk kandydat do Trybunału KonstytucyjnegoNo to mamy kolejny temat z cyklu jak w PL załatwia się sprawy, który -- jestem stuprocentowo tego pewien -- zostanie zwekslowany do plotkarsko-maglowego wątku pt. "czy poseł jest od załatwiania spraw prywatnych czy swojego środowiska" (o tak np. niedawno się dowiedziałem, że jeden z posłów PO zaangażował się w temat "żeby tu u nas cały czas była Straż Graniczna").

Oto jak pisze Gazeta.pl Kazimierz Barczyk, jedynie słuszny -- bo wskazany przez Platformę Obywatelską -- kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego pozwolił sobie na lekkie poprawienie swojego zawodowego życiorysu. Urzędowa lista kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego (druk sejmowy nr 2735 z 9 lutego 2010 r.) asesor Barczykprzedstawia go słowami "W latach 1974-82 był sędzią w sądach rejonowych w Olkuszu, Sosnowcu, a następnie w Sądzie Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia" -- tak też ponoć było na stronie mec. Barczyka ("Sąd Wojewódzki w Krakowie (1972-74), aplikant; (Sąd Powiatowy w Olkuszu (1974-76), sędzia; (Sąd Rejonowy w Sosnowcu (1976-78), sędzia; (Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia (1978-82), sędzia, odwołany przez Radę Państwa po wprowadzeniu stanu wojennego") -- a tymczasem okazuje się, że do 1980 r. orzekał on tylko jako asesor, i to z przerwą.
Nie był sędzią, nie był nawet przez cały ten czas asesorem -- miał kilkumiesięczną przerwę ze względu na to, że -- jak pisze Gazeta.pl powołując się na słowa MS -- "nie opanował umiejętności prowadzenia i rozstrzygania spraw cywilnych".

Tematu oczywiście by nie było -- przecież sejm łyka takie papiery jak pelikan szprotki (czekam na pełne oburzenia listele, że przecież pelikan nie może jeść szprotek, ponieważ nie są sąsiadami) -- a Ministerstwo Sprawiedliwości z własnej woli też by chyba nie sprawdziło informacji o kandydacie -- gdyby za temat nie wziął się Obywatelski Monitoring Kandydatów na Sędziów. Wyręczając posłów (albo może nie wyręczając) postanowili zadać kandydatom parę pytań, zrobić także razwiedkę Ministerstwo Sprawiedliwości o Kazimierzu Barczyktam gdzie trzeba -- i oto z Ministerstwa Sprawiedliwości przyszedł faks, a tam m.in. informacja, że w sierpniu 1977 r. Barczyk został zwolniony ze stanowiska asesora sądowego, a następnie go ponownie mianowano po 8 miesiącach.
A więc jest całkowicie inaczej, niż mówi o sobie kandydat.

Tyle tła, chociaż to tło jest piekielnie ważne -- jakby na to nie patrzeć mówimy o człowieku, który być może już niedługo będzie jednym z 15 "strażników konstytucji" -- ale warto chyba też przejść od szczegółu do ogółu.

Ogół jest taki, że po raz kolejny okazuje się, że nawet do najwyższych godności zgłaszane są kandydatury, o których w sumie niewiele wiadomo; albo raczej: wiadomo tylko tyle, ile kandydaci są o sobie chętni powiedzieć. Później te nieprawdy są powielane w dokumentach sejmowych -- zyskując jakby na to nie patrzeć status "urzędowej prawdy" (dobry przyczynek do dyskusji nt. wiarygodności dokumentów urzędowych) -- i jeśli nie znajdzie się jakiś społecznik-szaleniec, który postawi sobie za cel zapewnienie jako-takiej przejrzystości procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego -- to wynik pójdzie w świat.

Dotyczy to, jakby na to nie patrzeć, nie tylko obsady takich stanowisk -- oby skończyło się lepiej niż w przypadku najpoważniejszej jak dotąd wpadki Trybunału -- ale przecież i procesu stanowienia prawa. "Afera hazardowa" -- oba jej etapy (tu warto poczytać o kosztach delegalizacji hazardu w Polsce) -- zabiegi p.p. Chlebowskiego i Drzewieckiego, Koska i Sobiesiaka lansowane są jako wierzchołek góry lodowej, ale nie okłamujmy się: niczym innym nie były ani niegdysiejsze plany reglamentacji uprawnień do otwierania aptek, ani też późniejszy kontredans wokół możliwości tworzenia aptek internetowych, podobnie jest właśnie z hazardem i e-hazardem, a także z każdym innym projektem, o którym można powiedzieć -- ten poseł się na tym zagadnieniu zna, bo 20 lat w tym robił, dlatego za tym teraz chodzi.

Komentarze (9)
PKP: zdjęcia na dworcach... Bezczynność organu w sprawie o...

Komentarze

2010-03-01 13:01:48 | *.*.*.* | Jurgi
Re: O nieprzejrzystości spraw publicznych [0]
To jeszcze mentalność rodem z PRL/ZSRR/carskiej Rosji. Nawiasem mówiąc, trzeba być
wyjątkowo bezczelnym… Na szczęście zaczyna działać kontrola obywatelska, jak
widać. skomentuj
2010-03-01 14:09:01 | 88.199.162.* | socjalizm rządzi
Re: O nieprzejrzystości spraw publicznych [5]
co z tego że działa kontrola obywatelska - zbędą was milczeniem i pan sędzia
zasiądzie w TK.
"Mego Ryan cmoknąć w kolanko - Rywina i tak nie zamkną" (na długo) skomentuj
2010-03-01 15:03:07 | *.*.*.* | olgierd
No na razie izba się zawahała przy głosowaniu.

I smutne też, że w ten sposób daje się oręż tym, którzy będą chcieli
pozamerytorycznie kontestować orzeczenia TK. Co gorsza sam TK nie ma na to wpływu.

Zdecydowanie należałoby wprowadzić sądową kontrolę konstytucyjności aktów prawnych.
Trybunał Konstytucyjny w tej postaci (tam już są prawie tylko ex-posłowie i
ministrowie...) staje się karykaturą samego siebie... skomentuj
2010-03-01 18:05:41 | 92.11.33.* | kontroler
"Zdecydowanie należałoby wprowadzić sądową kontrolę konstytucyjności aktów
prawnych."

Taka kontrola poniekad jest mozliwa do przeprowadzenia i teraz (art. 8 Konstytucji
daje mozliwosc bezposredniego stosowania Konstytucji), tyle ze - jak niedawno w
komentarzach bylo tutaj juz dyskutowane - TK by wolal wszystkim sam sie zajmowac. skomentuj
2010-03-02 14:30:20 | *.*.*.* | olgierd
I po ptokach z kandydatem: http://wyborcza.pl/1,75248,7617568.html

Natomiast co do sądowej kontroli -- mam na myśli coś innego: skasować TK, powierzyć
te zadania po prostu jakiemuś SĄDOWI (niechby nawet był to 1 i tylko 1 sąd w ramach
kontroli abstrakcyjnej) -- o, mamy nawet Sąd Najwyższy. skomentuj
2010-03-02 15:21:40 | 92.11.33.* | kontroler
Nie rozumiem, a co za roznica jak sie nazywa ten jeden sad czy SN czy TK - to nic nie
zmienia. Wlasnie o to chodzi, zeby kazdy sad stosowal Konstytucje w orzekaniu
bezposrednio bez koniecznosci przesylania pytania prawnego do TK (malo ktoremu sadowi
sie chce, stad tez liczba pytan do TK, pomimo ze TK na nia tak narzeka, jest IMHO i
tak znacznie zanizona w stosunku do rzeczywistej potrzeby). Zaden pojedynczy sad
sobie z tym sprawnie nie poradzi, bo stanowione prawo jest kiepskie i stad czesto
sprzeczne z Konstytucja. skomentuj
2010-03-02 15:30:19 | *.*.*.* | olgierd
Różnica nie w nazwie, lecz w tym, że:

- sędzią SN zostaje się wskutek oceny pozytywnej oceny wieloletniego orzekania w
niższych instancjach oraz "wykazania" się niezawisłością || sędzią TK zostaje się
czasem wskutek pozytywnej oceny działalności danej osoby jako posła czy ministra;

- SN "żyje" orzecznictwem sądów niższej instancji, co sprzyjałoby jednolitości
orzecznictwa, podczas gdy od czasu do czasu zdarza się, że TK ma swoją koncepcję na
ten temat (po raz n-ty przypominam kwestię "trzynastek" dla samorządowców, ale i np.
"ustawa 203" różnie wygląda w orzecznictwie).

Nie odmawiając niczego prawu (obowiązkowi) oceny konstytucyjności norm przez sądy
orzekające w poszczególnych sprawach, raczej trudno będzie zastąpić możliwość
abstrakcyjnej oceny norm na wniosek uprawnionego podmiotu -- jak dziś na wniosek
prezydenta, ombudsmana, etc. I tu dobrze byłoby, gdyby kompetencja ta służyła Sądowi
Najwyższemu.

Muszę zrobić jakąś kampanię na rzecz likwidacji Trybunału Konstytucyjnego ;-) może
się uda. skomentuj
2010-03-02 18:23:48 | 83.19.119.* | R.
Re: O nieprzejrzystości spraw publicznych [1]
Pewnie nie przeoczysz, ale na wszelki wypadek podaję:

http://wyborcza.pl/1,75248,7617568,Barczyk__z_powodu__Gazety__rezygnuje_z_kandydowani
a.html skomentuj
2010-03-03 09:29:48 | *.*.*.* | olgierd
Nie przeoczyłem, podrzuciłem o 14:30 ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]