O ochronie wizerunku złodziei
 Oceń wpis
   

O paradoksie polskiej inteligencji! Trudny losie chamstwa, draństwa i występku -- nikt lepiej nie ujmie się za Twoją godnością, Twoim dobrym samopoczuciem, Twoim dobrem osobistem, niż: GIODO i policja. Nawet jeśli temat nijak ma się do kompetencji organu ochrony danych osobowych i nijak ma się do tego czym powinny zajmować się organy ścigania.

Tym razem -- nie, nie tym razem: jak zwykle -- sprawa dotyczy złodziei, który może i są złodziejami, bo okradli Michała Rusinka, ale włos im z głowy i tak nie spadnie (bo policja na złapanie złodziei nie ma czasu); natomiast na świnię wyszedł okradziony pisarz, który (nie mogąc doczekać się na pojmanie sprawców) zdecydował się na rozpowszechnienie w internecie ujęć z monitoringu, na którym widać twarze przestępców. A przecież wizerunek każdej osoby podlega ochronie, a ten, kto w dobro to godzi, może się spodziewać, etc. etc.
Najzabawniejsze: w takim tonie miała wypowiedzieć się rzeczniczka prasowa Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, bo:

Podmiot czy osoba, decydując się na upublicznienie tego typu informacji musi liczyć się z, określonymi w przepisach prawa, konsekwencjami, pomimo, że jest poszkodowana. W rezultacie to pokrzywdzony może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych złodzieja.

a w dodatku 

Brak jest bowiem podstaw – w obowiązujących przepisach prawa - do podawania do wiadomości publicznej informacji przesądzającej o tym, że ktoś jest złodziejem, tym bardziej, że wobec tych osób organy ścigania w ogóle nie podjęły postępowania

(oba cytaty za moim ulubionym plotkarskim serwisem internetowym, tj. naTemat.pl, od którego nadal nie mogę się oderwać mimo jego drażniącej banalności).

W podobnym tonie miał się wypowiedzieć generał Adam Rapacki, ex-szef policji i ex-wiceszef MSWiA, bo "wizerunek złodzieja jest chroniony tak samo jak wizerunek innego obywatela" (tak, to ten sam Rapacki, co to parę lat temu miał strzelić o "dozwolonym użytku i innych jakby nie przestępstwach". W sumie racja, ale co z tego -- i po kiego diabła dodatkowo straszyć faceta wystarczająco wkurzonego utratą portfela i ośmieszać się stawaniem w obronie szajki złodziei?!
Dlaczego glina (choćby i ex-glina) wypowiada się o czymś, o czym raczej nie powinien się wypowiadać (nie pierwszy raz)? Wyjaśnienie jest jedno: dokładnie dlatego, że rzeczniczka organu ochrony danych osobowych zabiera głos w sprawie, która w najmniejszym stopniu nie dotyczy tego organu (GIODO nie ma nic do ochrony wizerunku jakichkolwiek osób).

Sumarycznie może nawet mają rację: faktycznie ochronie podlega wizerunek każdej osoby, zaś osoba dopuszczająca się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych może spodziewać się konsekwencji wynikających z art. 23-24 kodeksu cywilnego. I nawet jeśli samo pytanie czy sprawcy najpospolitszych przestępstw nie stawiają się nieco poza marginesem prawa -- albo czy policja nie powinna skupić się na ściganiu przestępców, miast ochronie ich wizerunku -- można uznać za nieco populistyczne, to jednak mam niemałe wątpliwości: czy aby naprawdę samowolne pokazanie gęby łobuza, chuligana albo kieszonkowca może spotkać się z zarzutem  b e z p r a w n e g o  naruszenia dóbr osobistych?

Komentarze (15)
O obowiązku składania sprawozdań... O prywatności paparazzów i...

Komentarze

2013-09-18 23:25:07 | 109.196.147.* | migrant
Re: O ochronie wizerunku złodziei [0]
W takim np. UK wizerunki bandytów są publikowane szeroko. Nikt tam nie może zrozumieć
dlaczego miano by je chronić? skomentuj
2013-09-19 00:42:10 | 178.183.169.* | b52t
Re: O ochronie wizerunku złodziei [3]
przeglądnąłem właśnie ten plotkarski portalik dla początkujących dziennikarzy i byłem
ciekaw, czy szanowny RedNacz o tym napisze, bo temat podpadał.
a do tematu. nie od dziś wiadomo, że w tym dziwnym kraju zasada domniemanie
niewinności jest specyficznie pojmowana, dlatego nawet w ewidentnych przypadkach (w
wierzę, że i tak jest w tej sytuacji, że p. Rusinek nie zamieścił zdjęć dowolnych
osób/osoby) sądy, przynajmniej pierwszej instancji, wydawały wyroku potwierdzające
naruszenie prawa do wizerunku.
a że GIODO, czy ex-policjant się wypowiedzieli, a czemu nie? w tym kraju mało kto nie
przyzna się do tego, że czegoś nie wie, a już tym bardziej na stanowiskach. skomentuj
2013-09-19 11:25:12 | *.*.*.* | olgierd
Rzeczniczka GIODO nie powinna, albowiem organ powinien się wypowiadać wyłącznie w
zakresie swoich kompetencji. Wprawdzie rzecznik to nie organ, a listel do portalowego
dziennikarza to nie czynność organu, ale jednak ludność na podstawie takich epizodów
buduje sobie jakiegoś rodzaju obraz świata -- ot np. taki, że GIODO zajmuje się też
tym, co prawo autorskie mówi o wizerunku osób.

Natomiast co do ewentualnego wyroku -- ciekawym czy Wysoki Sąd skupiłby się w takim
przypadku właśnie na kwestii bezprawności owego naruszenia dóbr osobistych. Może i
jestem zbyt daleki od formalnego (formalistycznego pojmowania pojęcia bezprawności),
ale mimo wszystko mam wątpliwość czy słuszna jest (niekiedy prezentowana) reguła, że
"niebezprawne to niezakazane przez prawo". skomentuj
2013-09-19 16:50:30 | 178.183.183.* | b52t
takie podejście wskazuje, że RedNacz jest formalistą. toż czynownik został zapytany
przez IV władzę, więc chciał pomóc, odpowiedział, chciał dobrze, a tu takie opr od
RedNacza. a takie odpowiadanie jest właśnie budowanie pozytywnego wizerunku- pomagają
choć nie musieli.
Dziennikarz, czy coś w tych okolicach, chciał posłużyć się autorytetem, ba, przyznał,
że nie wie, co przecież nie jest takie częste, poprosił o wsparcie podmiot mający
wiedzę specjalistyczną, należy za to chwalić a nie piętnować. skomentuj
2013-09-19 18:14:19 | 89.77.45.* | ps2
To są relikty z poprzedniego ustroju, gdzie ludzie byli zdani na władzę, która mogła
wszystko. Dzisiaj może o wiele mniej, ale myślenie pozostało.
Jeżeli dana czynność ma jedynie wymiar deliktu cywilnego, to niech Policja i GIODO
pozostawią to sądom powszechnym. skomentuj
2013-09-20 13:14:57 | 79.187.139.* | Paweł Litwiński
Re: O ochronie wizerunku złodziei [0]
No właśnie, czy jest tutaj podstawa prawna do ujawnienia wizerunku? Słusznościowo -
powinna być. W przepisach - brak takowej. No chyba, że się mylę. skomentuj
2013-09-20 22:10:57 | 83.0.162.* | maszprawo.org.pl
Re: O ochronie wizerunku złodziei [2]
Jedyny problem jaki tutaj widzę, to istnienie art. 50 kk, zgodnie z którym "Sąd może
orzec podanie wyroku do publicznej wiadomości w określony sposób, jeżeli uzna to za
celowe, w szczególności ze względu na społeczne oddziaływanie skazania, o ile nie
narusza to interesu pokrzywdzonego."
Przepis ten jest skutecznym argumentem przy dowodzeniu bezprawności opublikowania
wizerunku sprawcy domniemanego sprawcy przestępstwa. Stąd też orzecznictwo sądów w
tym przedmiocie jest niejednolite, choć nie wiem, czy w uzasadnieniach powoływały się
one na istnienie art. 50 kk skomentuj
2013-09-21 08:55:14 | 89.78.149.* | Paweł Litwiński
To nie do końca tak - problem polega na tym, że nie ma przepisu, który zezwala na
publikację. Są przepisu upaip. które mówią, kiedy rozpowszechnianie wizerunku jest
dopuszczalne bez zgody i niestety ta sytuacja pod nie nie podpada. Zostaje więc zgoda
i stąd moje pytanie. skomentuj
2013-09-25 20:55:49 | *.*.*.* | olgierd
Ależ mniej mi nawet chodzi o to, czy to prawo jest, czy go nie ma -- bardziej o to,
że na darmową poradę prawną od instytucji państwowych liczyć mogą przestępcy. A
ofiara przestępstwa -- na przyganę. Nawet jeśli jej działanie jest ewidentnie
wynikiem bezsilności tego państwa -- nie zaś stosowaną samodzielnie karą.

Więc będąc pewnym, że podstawy brak -- czy jest podstawa do twierdzenia, że owo
działanie jest całkowicie bezprawne? Czy jednak nie zachodzą tu okoliczności, które
uzasadniają takie działanie -- jakiś nadrzędny interes, w dodatku interes publiczny
("patrzcie, oni kradną!"), który wyłącza bezprawność naruszenia dóbr osobistych
sprawców przestępstwa? Mówmy bowiem wprost: rozchodzi się o prawo do prywatności; czy
ma ono przysługiwać przestępcom? skomentuj
2013-09-25 20:57:14 | *.*.*.* | infolinka
Re: O ochronie wizerunku złodziei [2]
A nie dało by rady tego prawa do ochrony wizerunku złodzieja "obalić" standardową
5-tką z K.C ?
Witaj Olgierdzie :)))

Paradoks literalnej interpretacji przepisów bez analizy funkcjonowania przepisu w
całokształcie systemu prawnego, czyli nieraz podnoszony temat: służby publiczne nie
mogą zidentyfikować sprawcy i poszkodowany szuka na własną rękę sprawcy, którego czyn
zarejestrowano "na gorącym uczynku". Ujawnienie wizerunku jest sprawą oczywistą, gdyż
nie da się szukać sprawcy bez wizerunku ...bo brak wizerunku to nikt ...a nienazwane
nie istnieje.

Z tą fundamentalną 5-tką K.C jest sporo kwestii spornych, bo w kodeksie jest, ale na
zajęciach uczą, co by jej bardzo oszczędnie używać.

Pozdrawiam :))) skomentuj
2013-09-26 06:40:19 | 89.78.149.* | Paweł Litwiński
Art.5 to dopiero jak złodziej pozwie. I gdybym był sędzią, to bym oddalił na zasadzie
art. 5 właśnie. skomentuj
2013-10-01 08:19:09 | 213.199.225.* | jamto
Re: O ochronie wizerunku złodziei [0]
Ja to widzę tak. W normalnym państwie...
Idę z filmem do Prokuratury. Prokurator, czy kto tam się takimi sprawami zajmuje
wystawia list gończy (mamy niezbity dowód w postaci filmu). Mamy już glejt, że możemy
upublicznić wizerunek złodzieja.
W Polsce Prokuratura nie ruszy 4 żeby cokolwiek zrobić, Policja też, więc obywatele
(z jajami) biorą sprawy w swoje ręce, za co trzeba być im wdzięcznym. skomentuj
2013-10-08 09:59:20 | 83.8.135.* | maho
@obalić 5-ką KC

Czy 5-ka z KC nie obowiązuje tylko w sprawach cywilnych? skomentuj
2013-10-11 23:24:15 | 95.49.153.* | sjs
Taka ciekawostka... [0]
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/itd-pozyskuje-zdjecia-z-internetu-a-to-p
o-prostu,1955871,415 skomentuj
2017-10-13 06:09:46 | 213.159.14.* | Gina Acampora
ŚWIADECTWO [0]
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym
dzikim świecie i powiedziałem sobie, że każdy kredytodawca, który ratuje moją rodzinę
przed naszą biedną sytuacją, opowiem imię całego świata i jestem tak z przyjemnością
powiem, że moja rodzina jest na dobre, ponieważ potrzebowałem pożyczki w wysokości
100 000 USD, aby rozpocząć całe życie, ze względu na mój zawód, jako ja jestem jedną
mama, z 4 dziećmi i całym światem wydawało się, że to było wisząc na mnie, dopóki nie
poznałem wysłaną przez Boga firmę pożyczkową, która zmieniła moje życie i rodzinę,
bojaźń Bożą, Nora Mildred, była zbawcą BOGA posłanym do ratowania mojej rodziny
kredytem w wysokości 100 000 USD kontakt z nią noramildred.loan@hotmail.com skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]