O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach...
 Oceń wpis
   

Od paru dni dostaję sporo korespondencji odnoszącej się do wysyłanych przez "Kancelarię Prawną Pro Bono" z Białegostoku wezwań w sprawie naruszenia autorskich praw majątkowych poprzez bezprawne rozpowszechnianie utworów w sieciach p2p. Takie są skutki zabrania głosu w sprawie "Hapro Media" (to najchętniej komentowany tekst z LA) -- a że w ogóle nie mam zdrowia odpisywać na takie pytania, postanowiłem ustosunkować się zbiorczo i publicznie.
(Od dziś każdy, kto napisze do mnie cokolwiek w kwestii "dostałem wezwanie, co robić?" niech będzie pewien, że jego listel w pierwszej sekundzie powędruje do spamów.)

Zanim jednak wypowiem się -- w punktach, bo tak mi łatwiej -- pozwolę sobie pokazać dwa wzory dokumentów, które otrzymałem i na ich podstawie wyrobiłem sobie stanowisko (a także na podstawie danych p. Dariusza Puczydłowskiego z rejestru REGON).

Oto wzór wezwania do zapłaty jakie otrzymują "podpadnięci" Kancelarii Prawnej Pro Bono:

kancelaria Pro Bono wezwanie

a tak wygląda ugoda jaką Kancelaria Prawna Pro Bono wysyła do "naruszycieli":

Pro Bono ugoda w sprawie naruszenia

  • nic nie wskazuje na to, iżby Pan Dariusz Puczydłowski miał być adwokatem bądź radcą prawnym. Takiego nazwiska nie ma na liście radców białostockiej OIRP, ani wśród adwokatów z Izby Adwokackiej w Białymstoku. Efektu nie daje także kwerenda w wyszukiwarce KIRP, jak i w Krajowym Rejestrze Adwokatów. Oznacza to, że p. Puczydłowski prowadzi działalność gospodarczą na podstawie wpisu do EDG -- co oczywiście nie jest w żaden sposób naganne (i w tym zakresie jego klienci w żaden sposób nie są wprowadzani w błąd -- nawet informacja na stronie Kancelarii Prawnej Pro Bono, chociaż nieco nieprecyzyjna (mam na myśli np. zgodę na przetwarzanie danych osobowych), nie budzi wątpliwości: nie mamy do czynienia z adwokatem lub radcą prawnym;Pełnomocnictwo Pro Bono Puczydłowski
  • a dlaczegóż miałoby to być aż takie istotne? Otóż zgodnie z art. 88 kodeksu postępowania karnego pełnomocnikiem strony w postępowaniu karnym może być wyłącznie adwokat lub radca prawny. Tymczasem pełnomocnictwa udzielane p. Puczydłowskiemu -- dysponuję tylko mikroskopijnym skanem, wybaczcie -- obejmują także reprezentację przed prokuraturą.
    Słowem: nie ma sposobu, by Dariusz Puczydłowski, prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Kancelaria Prawna Pro Bono, był czyimkolwiek pełnomocnikiem w postępowaniu karnym;
  • mało tego: w wezwaniu do zapłaty p. Puczydłowski nazywa siebie "oskarżycielem posiłkowym"... Mili moi, oskarżycielem posiłkowym może być tylko pokrzywdzony, i to tylko w sprawach z oskarżenia publicznego (art. 53 kpk). W tej sprawie rzekomy pełnomocnik nie jest oskarżycielem posiłkowym  -- mógłby być pełnomocnikiem oskarżyciela posiłkowego lub pełnomocnikiem pokrzywdzonego... mógłby, gdyby był adwokatem lub radcą prawnym...
  • profesjonalizmu dowodzi także jeszcze jeden passus w owym dokumencie: obiecuje się skruszonemu sprawcy (po zapłaceniu 700 zł odszkodowania) "złożenie wniosku o cofnięcie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa". Abstrahując od konstrukcji słowno-logicznej (powinno być "cofnięcie zawiadomienia" albo -- lepiej "cofnięcie wniosku o ściganie") -- no bo właśnie: przestępstwo, na które powołuje się p. Puczydłowski (art. 116 ust. 2 pr. aut.) jest ścigane, i owszem, z urzędu, ale na wniosek pokrzywdzonego. Samo w sobie zawiadomienie nic nie daje -- musi być wniosek o ściganie (literalnie: żądanie ścigania, bo bez żądania prokuratura w zasadzie nie powinna ruszyć palcem w bucie).
    Ten sam bzdet jest w par. 4 ust. 4 ugody;
  • jeszcze słówko o samym aspekcie karnym: nie bardzo znam się na sieciach peer-to-peer, jednak o ile jest to tak, jak się mówi (czyli: pobierając pliki siłą rzeczy udostępniam swoje foldery), to nie da się mówić o umyślności czynu, co jest niezbędne do zakwalifikowania czynu z art. 116 ust. 2 pr.aut. -- będzie to czyn nieumyślny, co pozwala najwyżej na kwalifikację z art. 116 ust. 4 pr.aut.;
  • osobnym tematem jest kwestia uzyskania danych osobowych rzekomych naruszycieli: od pół roku nie ma w ustawie o ochronie danych osobowych art. 29 -- a więc w sumie nie da się już posłużyć konstrukcją opisaną przeze mnie tutaj. Owszem, nawet po marcu 2011 r. jest sposób, żeby dane w sprawie podobnej do opisywanej tutaj uzyskać -- ale niewątpliwie będzie to inna metoda, niż opisana w preambule do wezwania;
  • i na zakończenie jeszcze jedna wątpliwość: czy nieprawidłowo udzielone (a więc nieważne) pełnomocnictwo nie sprawia, że o czynnościach podejmowanych przez Pro Bono nie da się mówić w kontekście art. 67 ust. 4 pr.aut.? To też jest ciekawy element;
  • i na zakończenie: warto sprawdzać czy pokrzywdzona wytwórnia "Green Star" aby z całą pewnością ma prawa do twórczości, o którą bije się Kancelaria Prawna Pro Bono. Bo można odnieść, że nie dla każdego -- i pewnie nie w każdej sprawie -- jest to takie oczywiste...
Komentarze (48)
Patent na lepienie bałwanka... O Bobie Dylanie co stare zdjęcia...

Komentarze

2011-09-29 11:43:42 | 90.156.50.* | p4tryxk
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [10]
a jeśli ktoś zapłaci to 700 zł to czy przez te nieważne pełnomocnictwa mogą go dalej
ścigać? skomentuj
2011-09-29 11:54:30 | *.*.*.* | olgierd
No wiesz, zważywszy, że kasę dostał Pan X, który nie bardzo ma uprawnienie do
chodzenia do prokuratury za Pana Y, a pokrzywdzony Pan Y w sumie nie widzi z tego ani
grosza, to może on później:
- albo samemu żądać dalej tej zapłaty
- albo pójść do kancelarii Bono Vox, by ta w jego imieniu ściągnęła z tego ktosia 700
zł.

Zresztą to drugie zawsze można :) zwłaszcza, że nie ma tam nic o wyczerpaniu
roszczeń, zaś klauzule w par. 2 ust. 2 oraz par. 4 ust. 1-2 są na tyle uznaniowe, że
zawsze może się okazać, że pokrzywdzony znajdzie jeszcze jakiś ślad w internetach i
znów sobie pościga jelonka... skomentuj
2011-09-29 11:56:13 | *.*.*.* | olgierd
Może dodam, że na gruncie prawa cywilnego pełnomocnictwo jest OK -- chociaż wierzę
też, że jeśli chodzi o możliwość występowania przed sądem to połowa sądów nie
uznałaby czynności podejmowanych przez takiego pełnomocnika (wszystko zależy od
treści umowy między wytwórnią a Pro Bono). skomentuj
2011-09-29 15:19:13 | 77.254.176.* | Tamidrian
Osobiście, pomijając całą masę błędów, zastanawia, kto u licha piraci utwory
wykonawców wytwórni Green Star? Za darmo bym nie chciał, a podejmowanie ryzyka dla
ściągnięcia "muzyki" tych grajków najzwyczajniej w głowie się mi nie mieści ;) skomentuj
2011-09-29 15:25:42 | *.*.*.* | olgierd
No cóż, są gusta i guściki... nie wiem jak teraz, ale przecież 15 lat temu scena
disco-polo rozwijała się bardzo dynamicznie. Może nie wszyscy pamiętają, ale właśnie
taka jest geneza popularności Polsatu -- jakieś listy przebojów disco-polo, gale
disco-polo itd. historie...

Może dziś ciągną to 35-latkowie rzewnie wspominający szczenięce lata? ;-) skomentuj
2011-09-29 16:10:51 | 178.36.82.* | melanoma
Branża disco-polo jako pierwsza zorientowała się, iż szansą na utrzymanie wysokich
wpływów jest nie tyle działalność wydawnicza, co koncertowa. W rzeczy samej - Boysów,
Milano, Akcenta, Maxela można ściągnąć i posłuchać na domowym zestawie hi-fi, jednak
dopiero koncert gwarantuje prawdziwe muzyczne doznania. Od wielu lat wszystkie te
kapele grają rocznie po kilkadziesiąt koncertów i z tego żyją. Zachodnie zespoły
szczycące się tym, że udostępniają swoje nagrania za darmo, aby ściągnąć publikę na
występy live, są w istocie mocno zapóźnione. A wystarczy popatrzeć jak to się robi w
Polsce, w Białymstoku. skomentuj
2011-09-29 18:56:51 | 178.37.216.* | mmm777
Olgierdzie, temat jest omawiany tutaj:
http://forumprawne.org/prawo-autorskie/245548-kancelaria-pro-bono-przedsadowe-wezwani
e-do-zaplaty.html (i zostałeś tam zauważony :) )

Skądinąd, schemat działania jest prosty: jak jest dostępna poczta danej osoby na
Chomiku, to dostaje emaila, jak odpowie - (i jeszcze podając swoje dane) to wpada,
potem ewentualnie trafi na forum prawnicze gdzie ktoś opisuje, jak to poszedł na
ugodę, zapłacił - i dzięki temu się uratował... Wiec płaci...

W tej chwili to Chomik jest zdaje sie firmą cypryjską, więc chyba uzyskanie dostępu
do danych użytkowników nie jest zbyt łatwy? skomentuj
2011-09-29 19:46:08 | 78.9.175.* | 11
Zacytuję słowa (o ile mi wolno...) Pana Krzysztofa Jacka Szklarskiego - redaktora
strony internetowej szklarski.eu oraz napisy.info :

"Proszę zwrócić uwagę na fakt ten, iż ostrzeżenia, żądania, pomówienia są słane do
Was, na Wasze konta, przez Puczydłowskiego i jego firmę z konta utworzonego na
Chomikuj.pl. Puczydłowski nie dysponuje Waszymi adresami IP, Waszymi imionami,
nazwiskami, adresami domowymi i z pewnością od Chomikuj.pl tych danych nie zdobędzie,
gdyż Chomikuj.pl zmienił swoją siedzibę a mieści się ona teraz na Cyprze, tak więc
Puczydłowski musiałby się zwracać do Chomikuj.pl poprzez cypryjskie organy sądownicze
o udostępnienie tych danych, aby móc zacząć Was skutecznie ścigać. Nie leży w
interesie Chomikuj.pl by te dane im udostępniać, nie jest to także w interesie Cypru,
tak więc takie działania, które podjął i podejmuje Puczydłowski i jego "Pro Bono",
były i są skazane na niepowodzenie, o czym już dawniej, przy okazji poruszania tematu
Chomikuj.pl, pisałem"

A teraz mnie poprawcie, jeśli się mylę... żeby przybieżała do kogoś Policja i
skonfiskowała mu komputer, musi mieć nakaz sądowy wydany przez SĄD NAJWYŻSZY. Nakaz
musi być wystawiony imiennie wraz z danymi delikwenta/tki, aby był wystawiony
imiennie potrzebne są nasze dane - czyt. cyctat Pana J.K.Szklarskiego... i zataczamy
koło. skomentuj
2011-09-29 20:50:34 | *.*.*.* | olgierd
No może nie Sąd Najwyższy ;-) ale faktem jest, że od pół roku -- odkąd nie ma art. 29
ust. 2 UoODO -- nie ma podstawy do domagania się od kogoś podania danych innej osoby,
nawet jeśli uważamy, że tę osobę trzeba pozwać.
Stąd żaden usługodawca (ani Chomik, ani Money.pl) nie ma podstaw do udostępnienia na
prywatne żądanie adresu IP -- bez którego wystąpienie do dostawcy internetu (a to już
w trybie prawa telekomunikacyjnego -- a więc tylko przez organy ścigania lub sąd) --
więc taki "pokrzywdzony" jest w kropce.

Co do teorii rozgłaszanych w serwisie napisy.info przez jego właściciela... hmm no
powiedzmy, że zalecam ostrożność. skomentuj
2011-09-29 20:53:20 | *.*.*.* | olgierd
A, i jeszcze jedna ciekawostka: ze 3 dni temu o sprawę zagadnął mnie właśnie
dziennikarz "Metra", któremu wyłuszczyłem (na piśmie) mniej-więcej to samo. Następnie
-- kierowany jakąś tam lojalnością (to od niego dostałem takie ładne skany) -- nie
pisałem nic o sprawie.
A w tekście ani słowa o tych sprawach... skomentuj
2011-09-30 07:46:27 | 83.26.24.* | TakaJedna
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
bardzo fajnie wytłumaczone - prosto i jasno :) skomentuj
2011-09-30 08:55:06 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [6]
Czy to nie znaczy ze Pro Bono celowo wprowadza w blad w celu osiagniecia korzysci
majatkowych? Jak zauwazyles w komentarzach nie ma slowa aby ta kasa trafiala do Green
Star.

A tak na marginesie Marcin Miller lider Boysow kiedys powiedzial ze on lubi jak jego
utwory piraca bo on zarabia na koncertach nie na plytach. skomentuj
2011-09-30 09:29:38 | *.*.*.* | olgierd
Na gruncie prawa cywilnego takie pełnomocnictwo jest prawidłowe. Także nie widzę nic
zdrożnego w tym, pokrzywdzony zaproponował sprawcy jakąś finansową rekompensatę w
zamian za odstąpienie od ścigania (nie chcę także sugerować, że kasa nie idzie do
Green Star).

Natomiast z punktu widzenia postępowania karnego to jest stek bzdur. skomentuj
2011-09-30 10:07:32 | 81.210.14.* | MXyX
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, czyli gdyby doszło do postepowania karnego p.
Puczydłowski musi zlecić innym adwokatom i/lub radcom prawnym ( tak stoi w
pełnomocnictwie) reprezentację pokrzywdzonego? skomentuj
2011-09-30 10:11:28 | *.*.*.* | olgierd
Tak jest w treści owego pełnomocnictwa. Ja uważam, że to także będzie bezskuteczne i
adwokat nie przyjmie takiego pełnomocnictwa. skomentuj
2011-09-30 10:35:43 | 109.243.187.* | Gasiu
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [1]
mnie ciekawi zdanie z podlinkowanej GW:

"(...)choć Siegieńczuk nie ma prawa do wykonywania swoich największych hitów bez
zgody swojego dawnego wydawcy(...)"

bo wydaje mi się, że nikt mu nie może zakazać wykonywania tych utworów - owszem
organizator koncertu musi odprowadzić tantiemy podmiotowi posiadającemu prawa
majątkowe do tej twórczości, ale wykonywać sobie artysta to może... skomentuj
2011-09-30 10:58:07 | 81.210.14.* | MXyX
To jeszcze pytanie a na podstawie tego pełnomocnictwa p.Puczydłowski może wnieść w
imieniu mocodawcy oskarżenie o popełnienie przestepstwa? skomentuj
2011-09-30 11:12:09 | *.*.*.* | olgierd
Nie. skomentuj
2011-09-30 16:41:10 | 78.9.175.* | 11
A jak się ma przedawnienie w kwestii chomika ? skomentuj
2011-10-01 10:30:18 | 89.68.133.* | Hektar
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [6]
@Olgierd

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/rozpowszechniasz_muzyke_w_sieci__mozesz_slono_zapl
acic_15789

Czy gdyby faktycznie się okazało, że żądali 100 razy więcej, niż mogli się domagać na
zasadzie pr.aut. to nie podchodzi to już pod próbę wyłudzenia? I czy wniosek o
ściganie faktycznie można cofnąć? Wszak po jego złożeniu postępowanie toczy się "jak
z urzędu".

@11

Przedawnia się po pięciu latach od czasu popełnienia przestępstwa. skomentuj
2011-10-01 12:20:26 | *.*.*.* | angling
A jak ktoś się włamie do naszego wifi i będzie udostępniał pliki to też my
odpowiadamy :) skomentuj
2011-10-02 08:45:13 | 91.214.0.* | nmnmnm
Przedawnienie przestępstwa (nie wykroczenia!) z art. 116 ustawy o prawach autorskich
i prawach pokrewnych następuje po roku (art. 101 § 2 k.k. w zw. z art. 122 ustawy o
prawach autorskich).
Jeśli chodzi o roszczenia cywilnoprawne to przedawniają się z upływem 3 lat (art. 118
k.c.).
http://prawont.blogspot.com/2011/09/kancelaria-pro-bono-tym-razem-straszy.html skomentuj
2011-10-02 11:51:39 | 89.68.133.* | Hektar
@nmnmnm

To żeś teraz strzelił jak kulą w płot. Art. 101 par. 2 k.k. mówi o przestępstwach
ściganych w trybie prywatnoskargowym. Art. 122 pr. aut. mówi o trybie wnioskowym.
Nie, to nie to samo.

Roszczenia cywilnoprawne przedawniają się owszem po trzech latach, ale od momentu w
którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej
naprawienia, nie później jednak niż po 10 latach od wyrządzenia szkody (art. 442(1)
par. 1 k.c.) pod warunkiem, że szkoda nie jest wynikiem przestępstwa (np. z art. 116
pr.aut.) – wtedy przedawniają się po 20 latach od popełnienia przestępstwa,
niezależnie od tego kiedy dowiedział się poszkodowany (art. 442(1) par. 2 k.c.) skomentuj
2011-10-02 14:07:22 | 94.101.16.* | Colder
Oczywiście jest to mój błąd. Już poprawiłem w tekście. Jeszcze raz przepraszam za
faux pas. skomentuj
2011-10-03 15:05:33 | 95.50.197.* | RYBY
Dodatkowo w ugodzie w par. 9 jest klauzula abuzywna. Nie można ograniczać właściwości
miejscowej sądu. skomentuj
2011-10-07 02:12:48 | 89.72.203.* | Smok Eustachy
Czy te nieścisłości nie mogą być podstawą do puknięcia ich o odszkodowanie za
zawracanie wątroby? skomentuj
2011-10-11 09:57:03 | 62.121.132.* | mała-lilo
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
Dostałam wiadomość z linkiem do wezwania. I za bardzo nie wiem co zrobić.
Miałam 2 konta z czego jedno na hasło i dostałam wiadomość od nich na oba. Chodzi o
to że udostępniałam sama sobie książki. Powinnam zapłacić? Szczerze mówiąc to nawet
nie wiem ile bo nieco mnie poirytowali więc usunęłam konta. skomentuj
2011-10-16 12:57:04 | 83.142.121.* | deprion
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [6]
to ON jest ten adwokacina samozwaniec. NIE PŁACIĆ ! skomentuj
2011-10-28 15:42:46 | 31.53.194.* | W.
Udostępniłam nieświadomie 2 pliki, za które otrzymałam dosyć wysoką karę do
zapłacenia. I głupia zapłaciłam, nie sprawdzając wcześniej komentarzy w internecie.
Co gorsza musiałam podać kancelarii dane adresowe, pesel i numer dowodu. Teraz boję
się, że po zapłaceniu i podpisaniu ugody, wykorzystają moje dane do innych, niecnych
celów.
Podejrzewam też, że już nie mogę nic zrobić, by odzyskać pieniądze i zapłaciłam więc
przyznałam się do winy... Doradzicie jakieś rozwiązanie? skomentuj
2011-10-28 20:23:15 | 79.185.107.* | Zyx
No ja dzisiaj tez dostałam takie Przedsądowe Wezwanie do zapłaty z pełnomocnictwem
itd.
Po zobaczeniu samym nazwy chomika i przeczytaniu pobieżnie wiadomości samej juz
miałam dość.
Podali mi plik, a ja wogóle takiego pliku nie posiadam(no chyba że oni juz sami go
usuneli ... ? )
Tam blablabla do 7 dni jak nie zapłace to prokuratura, czytałam gdzieś, że serio ktoś
dostał wezwanie na policje.
Powinnam się bać, albo coś zrobic ( w stylu usunać chomika ? Bo jak przeczytała od
razu sie wylogowałam z zamiarem długoterminowego niewchodzenia) ?
Dodam jeszcze, że na emaila nic nie dostałam, wiec jezeli to taka ściema itd to nie
rozumiem tego,że przecież ta Kancelaria i ten "PAN ADWOKAT" sa od dłuższego czasu na
chomiku a oni nic z tym nie robią ? Przecież jezeli to ich portal to mają jakies
prawa ( w stylu zabronic żerować na ludziach) ? No chyba że i WSPANIAŁY portal sam
podpisał jakąś umowe z takimi "organizacjami i czerpie z tego zyski ? skomentuj
2011-10-28 22:35:43 | 89.79.22.* | Sandemo
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [2]
Miałem chomika wypasionego do tej pory nikt nie miał pretensji , gdy powsatało to
zasrane bono nastąpiła panika , zabiłem chomika 10 tb i niech chamstwo będzie miarą
kultury .
Założe sobie stronę w Stanach i niech mnie wg słów Tuwima pocałują wszystkie cadyki
w d..ę . skomentuj
2011-10-30 21:51:53 | 78.9.77.* | M0tyla_noga
ja również otrzymałem przedsądowe wezwanie do zapłaty? czy ktoś nie zapłacił kary
wymienionej w wezwaniu? czy miało to jakś ciąg dalszy w prokuraturze? nadmienię iż
chomik został usunięty zaraz po przeczytaniu tego pisma - co za masakra, czuję się
jak najgorszy kryminalista... skomentuj
2011-10-31 11:49:32 | 178.42.12.* | Zyx
Ja nie zapłaciłam i NIE zapłacę.
Zresztą możliwe to alby zdobyli moje dane skoro nawet nie pofatygowali sie by wysłać
wiadomość na maila ? skomentuj
2011-11-17 19:57:47 | 85.193.249.* | ZdzichX
W tej kwestii należało by zapytać samego Marcina Siegieńczuka, miał on wiele spraw
sadowych o odzyskanie nazwy i utworów, więc nie wiadomo dokładnie jakie ma wyroki.
Działa w tej chwili nowy zespół o nazwie Toples i wykonuje utwory Siegieńczuka na
polecenie właściciela GS. skomentuj
2011-11-21 20:28:35 | 89.230.192.* | sowiooki
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
Ludzie, naprawdę nie macie się czego bać, przynajmniej ze strony tej pseudokancelarii
Pro Bono (natomiast jeśli rozpowszechniacie w sieci utwory chronione prawem autorskim
to oczywiście popełniacie przestępstwo).
Pomijając już wszelkie inne zagadnienia, skoro Autor tego Bloga sprawdził, iż pan
Puczydłowski nie jest adwokatem ani radcą prawnym, to nie ma takiej możliwości, żeby
był pełnomocnikiem w postępowaniu przed sądem w sprawie karnej. Ewidentnie widać, iż
żadna taka rozprawa karna nie miała miejsca, gdyż sąd nie dopuściłby do udziału w
sprawie Dariusza Puczydłowskiego. Zresztą nie zagłębiając się nawet zbytnio w sprawę
widać, że pan Puczydłowski udaje tylko, że zna przepisy prawne. Żeby uzyskać
skazujący wyrok karny musiałoby zostać udowodnionych wiele faktów, których pan
Puczydłowski nie ma szans dowieść, np. w rozsyłanych wezwaniach nie jest nawet
chociażby uprawdopodobnione, że firma, którą rzekomo reprezentuje pan Puczydłowski
jest właścicielem praw autorskich co do wskazanych utworów. Musiałoby też zostać
udowodnione rozpowszechnienie konkretnego utworu przez konkretną osobę, co
podejrzewam, że w wielu, jeśli nie w większości przypadków byłoby niemożliwe. Kolejna
rzecz, czyli wejście w posiadanie przez Pana Puczydłowskiego w posiadanie danych
osobowych osób w sposób ewidentnie nielegalny. I absolutnie nie podpisujcie tej
ugody, gdyż jest tam zawarty zapis, w którym w sposób jednoznaczny przyznajecie się
niejako do popełnienia przestępstwa.
A, i jeszcze jedna śmieszna rzecz po przeczytaniu powyższego pełnomocnictwa: napisano
tam, iż pan Puczydłowski może dokonywać substytucji w stosunku do adwokatów i radców
prawnych. Z tym, że nie będąc adwokatem czy radcą prawnym pan Puczydłowski nie ma
prawnej możliwości udzielenia adwokatowi czy radcy prawnemu dalszego pełnomocnictwa.
Pozdawiam. skomentuj
2011-11-22 08:38:14 | 79.184.44.* | gulka3
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
Wczoraj dostałam tę całą wiadomość na chomika i jestem załamana:( Boję się strasznie,
że do domu przyjdzie jakieś wezwanie. Nie mam jeszcze 18 lat. Od razu usunęłam
chomika, ale czytałam na forach, że to nic nie daje, bo administrator ma kopie
zapasowe plików. Mam się tym przyjmować i szykować domowników na nalot policji, czy
puścić to w zapomnienie? Pomóżcie...:( skomentuj
2011-11-23 19:11:17 | 84.205.11.* | kamusiella
ja tez dostalam od nich wiadomosc,ale nawet nie wchodzilam na link od nich tylko od
razu skasowalam wiadomosc.zostawie to bez reakcji skomentuj
2011-11-23 19:16:29 | 84.205.11.* | kal
no wlasnie,glupich nie sieja,sami sie rodza skomentuj
2011-11-24 21:09:32 | 84.10.189.* | rowrek13
też dostałem od pro bono wezwanie do zapłaty na kwotę 700zł .14 września 2011r. i
olałem to. Natomiast dziś wezwanie na policje w charakterze światka w tej sprawie co
wy na to? skomentuj
2011-11-30 16:47:13 | 89.73.105.* | Niki 76
Policja w Polsce zasypana tymi bzdurami ? Policjant też człowiek nie gryzie nie
bójcie się Policji i przesłuchania oni dobrze znają
temat Pro Bono. Policjant tego też by nie podpisał. Niech nam udowodnią wine a AIP
to nie osoba. skomentuj
2011-12-14 16:25:54 | 89.74.41.* | miecia33
Byłem ostatnio na przesłuchaniu .
Policjant oznajmił, że czyta fora i by nie przeciągać skąd mają dane przedstawił co
mają :
1.Podobno pozwodawcy zatrudnili Szwajcarską firmę (śmiech) która wyłapuje nr IP
2.Po spisaniu nr IP zgłaszali do prokuratury przestępstwo( ok.26 000 przestępców)
3.Ta zwróciła się do operatorów o udostępnienie danych i w moim przypadku UPC dała
moje dane co było potwierdzone na piśmie.
Tyle jeżeli chodzi o zdobycie danych.
Co ma policja i prokuratura:
- ponoć ściągałem jednocześnie rozpowszechniając plik muzyczny(składanka) za pomocą
programu torentowego,, torent 2" czy coś takiego dnia tego i tego o godz.podane z
sekundami
(moje pytanie : ile ściągnięto kb ile wysłano kb od kogo i do kogo nie mają takich
danych)upss.
Nr IP nie jest dowodem w polskim prawie nie identyfikuje żadnej osoby
Zastanawia mnie co to za dowody by ciągać ludzi na przesłuchania.Może ktoś z
przesłuchujących
czytający fora ma odwagę odpowiedzieć.A tak tylko dzięki temu straszeniu i
namawianiu do
przyznania się bo to ponoć w/g nich najlepsze rozwiązanie nabijają kasę Puczydłowi.
26 000 przestępców i niech tylko co 10 zapłaci po 700 zł to wychodzi niezła sumaka
,a po takim
wezwaniu na policję następni skruszeni lecą z kasą .NIE BIORĄC POD UWAGĘ ŻE PO
ZAPŁACENIU 7 -iu STÓWEK PROKURATURA I TAK DALEJ PROWADZI SPRAWĘ.
Najlepsze pytanko na koniec :CO PO PRZYZNANIU SIĘ (UGODA=PRZYZNANIE) JAK W
NASTĘPNYM MIESIĄCU DOSTANIESZ PISMO Z PRO B. ŻE W NASTĘPNYCH MIESIĄCACH
TEŻ ŚCIĄGAŁEŚ ROZPOWSZECHNIAJĄĆ JESZCZE WIĘCEJ I TERAZ UGODA WYNOSI
100 000.I CO TERAZ ? Przyznałeś się a teraz to niewinny aniołek jesteś? skomentuj
2012-01-17 23:04:17 | 89.72.219.* | 666Marcin666
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
http://www.wykop.pl/link/1010273/kary-za-korzystanie-z-sieci-torrent-nie-sa-mrzonka/ skomentuj
2012-02-15 19:10:32 | 62.152.129.* | mąka
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [4]
Ja nie podpsałem pierwszego porzumienia gdzyż mówiono mi że to wał i przyszli do
mnie policjanci z nakazem od prokuratora i zabrali mi komputer do pezszukania tylko
szybko się dogadałem z firmą i wycofali wobec mnie oskarżenie. Jak zeznawałem na
policji (jako świadek) policjant powiedział mi że nie ma takiego komputera który jest
czysty nawet jeżel ściągniesz wersję 30-to dniową i jej nie usuniesz po 30-tu dniach
to już to jest nielegalne i po przeszukanu komputera przez biegłego będziecie miel
założoną sprawę z urzędu. więc pomyślcie czy nie lepiej się dogadać. A jak
dostaniecie wezwanie do zpłaty pierwszy raz to zadzwoncie i możecie się przecież
dogadać na trochę mniejszą kwotę (nawet stówa mniej to coś) ja po dogadaniu muszę
zapłacić 1500 zł nie wiem czy to dużo jak można 700 zł i mnieć poroblem z glowy i się
nie ciągać po sądach. tak więc się zastanówcie skomentuj
2012-02-15 20:55:56 | 83.28.22.* | 123mery
@mąka: Twoja sprawa dotyczy torrentów czy chomika? Jak to jest z tym zabieraniem
komputera: policja może go zabrać, czy musi jednak mieć coś z sądu? skomentuj
2012-03-31 23:51:49 | 109.197.43.* | blee
Już pomijając te wszystkie błędy formalne i w nazewnictwie, to udowodnienie pewnych
rzeczy jest bardzo trudne. Z jednego adresu ip może korzystać bardzo wiele osób w
jednym czasie (wifi itp.). Trzeba udowodnić to, że akurat ten plik był pobierany
przez innych użytkowników internetu. Bądź że akurat ta osoba zamieściła ten plik na
stronie w celu rozpowszechniania. Samo znalezienie pliku na komputerze nie znaczy
nic, bo istota przestępstwa polega na rozpowszechnianiu. Ponadto szkodę należy
udowodnić, a więc jej wysokość itp. Będzie to trudne, bo trzeba mieć dane dot. ilości
pobrań, wartości utworu, to co się utraciło wskutek rozpowszechnienia itp. Jest to
skomplikowana sprawa od samego początku, jest wiele rzeczy trudnych do ustalenia,
kosztowne - biegli itp., i długotrwałe. A na sam koniec może się okazać, ze społeczna
szkodliwość czynu jest znikoma i osoba taka nie popełnia przestępstwa. Warto też
przyjrzeć się temu, że w piśmie nie ma żadnych konkretów dot. który utwór, w jaki
sposób ktoś rozpowszechniał. Jest to przestępstwo ścigane na wniosek, jeżeli rzekomy
pokrzywdzony cofnie taki wniosek to prokuratura i policja jest związana tym ze
względu na art. 17 kpk. skomentuj
2012-03-31 23:58:30 | 109.197.43.* | blee
A i to może działać też w drugą stronę, i można potraktować takie pisma jako groźbę
(bezprawną) spowodowania postępowania karnego jeżeli się wykaże się, że to działanie
nie ma na celu ochrony prawa naruszonego przestępstwem. Ogólnie sytuacja jest bardzo
złożona i może się okazać, że będzie miała znamiona nielegalnej. Ale to się okaże.
Zawsze znajdą się amatorzy wykorzystywania cudzej nie wiedzy. Podobna sytuacja była z
portalem pobieraczek. skomentuj
2012-04-10 20:14:12 | 78.88.11.* | Zołtar
Re: O Pro Bono i jego pełnomocnictwach, wezwaniach, ugodach... [0]
Pan Puczydłowski nie jest radcą prawnym czy adwokatem nie ma nawet wykształcenia
prawniczego, to facet który jest wspólnikiem i firmuje to wszystko, dlaczego nie
firmuję tego żaden adwokat czy radca prawny - bo wtedy musiałby stosować do zasad
wykonywania zawodu adwokata radcy prawnego, które nie zezwalają adwokatom i radcom
prawnym na kierowanie zapowiedzi skierowania postępowania karnego. Pro bono stosowało
również czyny które można by uznać za niezgodne z zasadami uczciwej konkurencji wobec
adwokatów i radców prawnych. Swojego czasu pod Sądem Okręgowym w Białymstoku wystawał
człowiek z ulotkami darmowych porad prawnych - była to reklama zakazana przez obie
korporacje. Następnie część postępowań karnych które były wszczyna z zawiadomienia
były umarzane przez prokuraturę z uwagi na brak skargi pochodzącej od osoby
uprawnionej. Nie mniej ni więcej oznacza to, że PRO BONO wszczynało postępowania bez
podstawy prawnej. Powyższe również wpływa na ważność tzw ugód zawieranych przez PRO
BONO, jeżeli ugody zawierane były w imieniu osób które nie wyrażały na to zgody to
można tu rozważać nieważność tych ugód lub po prostu wprowadzenie internauty w błąd w
celu osiągnięcia korzyści majątkowej. PRO BONO wchodząc w posiadanie nr IP w związku
z określoną aktywnością internetową może naruszać zasady ochrony danych osobowych. skomentuj
2012-05-04 23:29:21 | 31.174.109.* | 2222
moze zabrac skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]