O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach
 Oceń wpis
   

I jeszcze jeden interesujący wątek dotyczący ochrony wizerunku (i prywatności), w którym chyba chętnie pójdę nieco pod prąd.

Otóż mój ulubiony plotkarski portal podaje, że Anna Przybylska zaczęła fotografować i upubliczniać w internecie zdjęcia fotografów -- popularnie zwanych paparazzi -- którzy pstrykają jej zdjęcia podczas codziennych życiowych czynności. A to źle, bo ma w ten sposób godzić w ich prywatność, bo wizerunek paparazzi ma podlegać ochronie -- w przeciwieństwie do wizerunku aktorki, która po to jest, żeby ją wszyscy fotografowali.

A moim zdaniem: i tak, i nie tak (z naciskiem na nie tak):

  • wynikająca z art. 81 ust. 2 pkt 1 pr.aut. możliwość rozpowszechniania wizerunku osoby powszechnie znanej ograniczone jest związkiem z pełnieniem przez tę osobę jej funkcji publicznej. Słowem: wizerunek aktorki nie podlega ochronie w takim zakresie, w jakim jest ona aktorką -- i podlega ochronie na tyle, na ile idzie ona do sklepu, jedzie autobusem, kupuje Caterhama Supersport;
  • jednak wskazany powyżej przepis wyraźnie mówi o ochronie wizerunku przed publikacją -- nie przed jego utrwalaniem (czyli generalnie samo w sobie cykanie zdjęć, choćby osobie, która nie mieści się w wyliczance, nie jest złamaniem tej pięknej zasady);
  • a przecież jeśli ktoś naruszałby prawa Anny Przybylskiej bezprawnie rozpowszechniając jej wizerunek, to nie fotograf, lecz wydawca lub naczelny decydujący "Przybylska z kurczakiem idzie na jedynkę!";
  • z czwartej strony sam przecież kiedyś napisałem, że w pewnych sytuacjach nawet utrwalanie wizerunku jakiejś osoby może naruszać jej dobra osobiste -- po zastanowieniu oczywiście podtrzymuję ten pogląd w całej rozciągłości;
  • i wyjaśniam, że nie dość, że art. 23 kc mówi generalnie o ochronie wizerunku jako dobra osobistego (a więc naruszenie wizerunku nie musi polegać tylko na jego rozpowszechnieniu). Wierzę, że w pewnych sytuacjach -- uporczywe nachodzenie, fotografowanie w prywatnych (niekoniecznie intymnych) sytuacjach (pamiętacie papiloty ministerki Jakubowskiej?, to jest jeszcze prawo do prywatności. A prawo do prywatności nie ogranicza się tylko do zakazu rozpowszechniania wizerunku bez wyrażenia osobistej zgody (lub bez zgody ustawowej) -- to także prawo do świętego spokoju;
  • jak najbardziej może zatem Anna Przybylska oczekiwać od męczących fotografów by dali jej święty spokój -- bo brak świętego spokoju narusza;
  • i teraz najlepsze, z czego pewnie będę się w komentarzach tłumaczył: tak, uważam, że jeśli aktorka Anna Przybylska jest powszechnie znana z tego, że idzie odebrać dzieci ze szkoły, to paparazzi jest (a przynajmniej powinien być) powszechnie znany z tego, że robi piękne zdjęcia Annie Przybylskiej, która idzie do szkoły po dzieci. Więc wolno Przybylskiej wziąć aparat i pstryknąć mu focię i pokazać buzię w internetach;
  • a jeśli jakiś prawnik pomyśli, że może chociaż da się poradzić tym paparazzi, żeby chociaż dupnęli Przybylską za fakt rejestracji ich wizerunku, co godzi w prywatność -- odpowiem, że oczywiście się nie da, i to nawet nie dlatego, że oni są publiczne w robocie, ale dlatego, że Przybylska się im nie narzuca, nie łazi za nimi, nie szuka, nie czeka.

Wszystkim prawnikom, którzy dzieląc włos na czworo zapominają, że w tym całym prawie jednak zawsze chodzi o jakiś sens i cel -- do sztambucha.

Komentarze (10)
O ochronie wizerunku złodziei O ochronie tożsamości twórcy...

Komentarze

2013-09-26 02:29:06 | *.*.*.* | Mariusz44a
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [0]
Ani Przybylskiej pewnie puściły już nerwy ;) skomentuj
2013-09-26 08:36:23 | *.*.*.* | Arecki1
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [2]
"celebryci" w końcu zarabiają na byciu na świeczniku, ich zakupy często są
sponsorowane przez kupujących, wygląda to na akcję PR skomentuj
2013-09-26 10:17:51 | *.*.*.* | olgierd
Jasne, i jeśli któryś z nich to kocha -- nie widzę przeszkód, by odbywało się to
nadal :) skomentuj
2013-09-26 10:58:53 | 178.183.169.* | b52t
ale czym innym są tzw. ustawki (jak u kiboli?), gdzie za możliwość jeżdżenia nowym
mercedesk slk, jakaś osoba znana z tego, że coś tam robi, czy kiedyś dawno temu
zrobiła, pokazuje się non-stop z nim, a sytuacja Anny Wiecznie-Pięknej Przybylskiej,
która odbiera dziecko ze szkoły.
No i właśnie, jeśli ktoś ma potrzebę, żeby go/ją rozświetlano fleszami, gdy robi
cokolwiek, to jego/jej sprawa.
a tak poza tym, w całej rozciągłości zgadzam się z wywodem prawnym p. RedNacz. skomentuj
2013-09-28 15:43:16 | 83.8.17.* | perrault
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [1]
czepnę się : l.poj.:paparazzo; l. mn.: paparazzi, więc "paparazzi są (a przynajmniej
powinni być)" skomentuj
2013-09-30 02:17:08 | 89.70.193.* | Krzysiu
Ano czepiasz się, bo Olgierd nie pisze po włosku, a po polsku. W j. polskim jest taki
wyraz obcy jak paparazzi i to jak najbardziej l.p. Nie masz więc racji. Piszę to
bazując na słownikach PWN. skomentuj
2013-10-01 08:24:57 | 213.199.225.* | to przecież ja :)
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [1]
Z punktu widzenia chorego prawa zapewne aktorka nie ma racji, za to z pkt. widzenia
logiki - ma i to jak najbardziej.
Gdybym był Kimś i jakiś paproch walnąłby mi fotkę, zatrudniłbym za ciężką kasę
detektywa, który miałby tylko jedno zadanie - dostarczyć mi jakiś obrzydliwy materiał
na tego gnoja. Oczywiście materiał do sieci i wówczas gnój przekonuje się na własnej
skórze jaka to fajna sprawa.
Jakbym był w złym humorze to przełożony gnoja też by się załapał. skomentuj
2013-10-01 12:32:21 | *.*.*.* | separatory
Z drugiej strony, to jest jej praca, na kasę z reklam się nie obraża, za którą bierze
sporą kasę, bycie celebrytą oprócz namolnych fotografów to spora kasa za bycie nim. skomentuj
2013-10-04 02:37:22 | *.*.*.* | kredyt mieszkaniowy 09.02.83
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [0]
hmm, zabawne... skomentuj
2013-10-20 18:28:24 | *.*.*.* | porównanie lokat
Re: O prywatności paparazzów i wizerunku celebryty na zakupach [0]
Jeśli chodzi o celebrytów to można by rzec że sami trochę prowokują takie zachowanie
paparazzi więc ciężko mi im współczuć. Jednak uważam, że fotografowanie dzieci
celebrytów to już zdecydowanie przesada! skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]