O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze
 Oceń wpis
   

znak towarowy ptasie mleczko Wedel 1936 r.Piątkowy tekst poświęcony niezbyt szczęśliwej "prośbie" wysyłanej przez renomowaną kancelarię w sprawie amatorskich przepisów na "ptasie mleczko" sprowokował nie tylko największą w historii Lege Artis lawinę P.T. Czytelników, ale i łącznie 2 listele od agencji PR obsługującej Wedla.

Pierwszy z nich to klasyczna pisana na kolanie ściema marketingowa: ładnie i miło, uspokajająco i sympatycznie -- ale nie do końca na temat:

W imieniu mojego klienta, firmy LOTTE Wedel, chciałabym przesłać wyjaśnienie dotyczące wpisu zamieszczonego na Pana blogu.
Marka Ptasie Mleczko® została wymyślona przez Jana Wedla w latach 30-tych XX-wieku i od 1936 roku jest chroniona jako zarejestrowany znak.
Od wielu lat Lotte Wedel i jej poprzednicy prawni dbają o ochronę marki Ptasie Mleczko®, między innymi po to, aby konsumenci, kupując Ptasie Mleczko®, mieli pewność, że właśnie ten produkt znajdą w pudełku.
Rzeczywiście wysyłanie pism, w ramach tych działań, z prośbą o zamieszczenie informacji na temat ochrony marki do właścicieli platform w Internecie mogło zostać odebrane co najmniej jako zbyt za daleko posunięta gorliwość z naszej strony.
Nigdy nie wysyłaliśmy takich pism do osób prywatnych (blogerów).
Biorąc pod uwagę  głosy konsumentów zrewidujemy nasz sposób komunikacji w tym względzie, skupiając się przede wszystkim na podmiotach komercyjnych zajmujących się produkcją i handlem słodyczami.
Pragniemy wszystkich serdecznie przeprosić za wszelkie negatywne emocje, które się pojawiły.

Sęk w tym, że ani w opisywanym przeze mnie przypadku, ani też w innych, które udało mi się odnaleźć w sieci, rzecz nie dotyczyła niczego, o czym można powiedzieć "aby konsumenci, kupując Ptasie Mleczko®, mieli pewność, że właśnie ten produkt znajdą w pudełku". Przepis Iwusi, podobnie jak każdy inny przepis, nie odnosił się w żaden sposób do Ptasiego Mleczka®: nie zachęcał do jego podrabiania, nie ujawniał tajemnic receptury, nie pokazywał jak imitować wedlowskie pudełko.

Stąd też trudno komukolwiek zarzucić, iżby dzielenie się w sieci własnymi przepisami na "podrabiane" ptasie mleczko mogło w jakikolwiek sposób naruszyć prawa Wedla. Producentowi służy ochrona ze znaku towarowego polegająca na jego używaniu w celach zarobkowych i zawodowych, co obejmuje m.in. wprowadzanie do obrotu i reklamę -- ale nawet jeśli sama receptura podlega ochronie jako know-how przedsiębiorstwa, to nikomu nie można zakazać amatorskiego (niezarobkowego) posługiwania się taką nazwą.

Dodać warto, że kampania dodawania znaczka ® do blogów była o tyle absurdalna -- co wychwycili m.in. P.T. Czytelnicy w komentarzach -- że w ten sposób pisma z kancelarii dowodzić mogły, że owe własnoręczne wypieki skutkowały powstaniem czegoś identycznego z wyrobem Wedla. A w to już nawet ja nie uwierzę.

Mniemam, że dlatego też kancelaria posłużyła się miękką -- to była, jak w swoich komentarzach podkreśla osoba mocno zainteresowana odbiorem sytuacji -- formą pisma: to była prośba, nie wezwanie ("zwracam się do Państwa z prośbą o uszanowanie praw mojego Mocodawcy") oraz nie było też w niej wzmianki o jakiejkolwiek sankcji. Podkreślono jednak konieczność niezwłocznego działania w zdaniu "niezwłoczne zamieszczenie przy przepisach kulinarnych umieszczonych na Państwa stronie" -- więc nie okłamujmy się: po pierwsze mało kto zatrudnia prawników (i to z takiej kancelarii!) do pisania próśb, po drugie nawet dziecko wie, co oznacza słowo "niezwłoczne" w piśmie od adwokata ;-)
I nawet jeśli prawdą jest, że pisma takie nie były kierowane do pojedynczych blogerów -- były kierowane do administratorów serwisów blogowych, którzy -- takie jest moje zdanie, aczkolwiek mogę się mylić -- jak najbardziej mieli podstawę do potraktowania tego w kategoriach wezwania, o którym mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Tak czy inaczej najważniejsze w listelu było to, że -- lepiej późno, niż później -- Wedel i jego kancelaria przestaną wysyłać takie "prośby" do kogokolwiek, a skupią się dokładnie na tym, o czym mówi prawo dotyczące znaków towarowych: na konkurencji (której ten szum bez dwóch zdań służy na dwa sposoby -- raz, że pojawiły się liczne głosy "wedla już nie ruszam", a dwa, że może się okazać, że łatwiej będzie udowodnić, że jednak ptasie mleczko to naprawdę rodzajowa nazwa słodyczy tego rodzaju).

Dzień później otrzymałem kolejny zestaw korespondencji: bardzo ciekawe skany (czasem bardzo starych) dokumentów dotyczących znaku towarowego Ptasie Mleczko (powyżej pozwalam sobie zreprodukować fragment świadectwa ochronnego z 1936 r.) oraz -- szkoda, że sporządzone w formie PDF (szkoda, bo mógłbym przekleić -- a przepisywać mi się nie chce) -- wyjaśnienia poświęcone "procesowi związanemu z rejestracją marki Ptasie Mleczko®, który firma prowadzi od wielu lat".
Wynika z niego m.in. to, że ochrona oryginalnego znaku z 1936 roku wygasła 10 lipca 1956 r., bo państwowe zakłady 22 Lipca zaniedbały jego przedłużenia, z czego skorzystały inne zakłady, rozpoczynając "produkcję i sprzedaż podobnych wyrobów używając tej samej nazwy" (na marginesie: przypominam, że mówimy o czasach, kiedy praktycznie cały ten przemysł był upaństwowiony, zatem trudno mówić o podstawianiu nogi przez bezwzględną konkurencję).
Jednak już w 1987 r. znak słowno-graficzny został zarejestrowany na rzecz zakładów "22 Lipca, d. E. Wedel", zaś znak słowny miał przyjść do nas via Alicante (gdzie mieści się europejski urząd ds. znaków towarowych -- OAMI/OHIM) w dniu 1 maja 2004 r. (sam wniosek złożono w październiku 2003 r.).

Polski Urząd Patentowy natomiast rejestracji takiego znaku odmówił, i to nie tylko Wedlowi, ale i różnym cwaniaczkom (np. w 1993 r. znak zawłaszczyć próbowała spółka INWEST-PROM Towarzystwo Inwestycyjno-Promocyjne Spółka z o. o.) -- co jest o tyle logiczne, że skoro wskutek wygaśnięcia praw każdy inny cukiernik mógł produkować (i produkował) swoje ptasie mleczko, to próba ponownej rejestracji po 50 latach nazwy służącej do oznaczania pewnego rodzaju produktu cukierniczego musi spotkać się z odmową. (Proszę zwrócić uwagę, że nawet bez wygaśnięcia znaku byłoby to możliwe: otóż art. 169 ust. 1 pkt 2 prawa własności przemysłowej mówi, że prawo na znak ochronny wygasa m.in. wskutek utraty przez znak znamion odróżniających przez to, że na skutek działań lub zaniedbań uprawnionego stał się w obrocie zwyczajowym oznaczeniem -- no i warto pamiętać, że nie sposób też uzyskać ochrony dla nazwy rodzajowej jakiegoś towaru.)

Co istotne piarowcy Lotte Wedel wyraźnie podkreślają, że firma nie rości sobie prawa do wyłącznej produkcji pianek oblanych czekoladą (uff), a na zakończenie obiecują: zaprzestać działań zmierzających do ochrony marki wymierzonych w osoby nie zajmujące się komercyjną produkcją i handlem słodyczami oraz wysłać indywidualne przeprosiny do blogerów (hmm?).

To chyba najlepszy wniosek z całej niepotrzebnej -- bo wynikającej wyłącznie z faktu, że do załatwienia delikatnej i zdecydowanie piarowskiej sprawy zaprzęgnięto prawników posługujących się polszczyzna z naszą przysłowiową lekkością i swobodą ;-) -- aferki.
Zaś dla potencjalnych naśladowców dobra nauczka -- wierzę, że przypadek będzie jeszcze długo maglowany tu i tam.
 

PS pół zdania wyjaśnienia należy się oburzonym, którzy zarzucili mi zbyteczność odwoływania się do ACTA w opisywaniu hecy z Ptasim Mleczkiem®. Otóż ja się nie zgadzam: wiem, że nie o tym jest ta umowa międzynarodowa, i że w tym akurat przypadku ACTA niewiele by zmieniła -- ale: spisek międzyrządowy dotyczy właśnie ochrony własności intelektualnej oraz może prowadzić do nałożenia na dostawców usług internetowych obowiązku donoszenia na użytkowników naruszających właśnie owe dobra intelektualne.
Mi to jakoś pasuje.

Komentarze (23)
Świat wg ACTA (ptasie mleczko... Ekskluzywny wywiad z Iwusią, od...

Komentarze

2012-02-13 00:14:29 | 188.76.148.* | rozek12
O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [1]
Czyli można by powiedzieć że ta kancelaria dosyć mocno nabrudziła, chociaż zupełnie
nie miała zamiaru. Łatwo nasuwa się skojarzenie z przysłowiowym słoniem w składzie
porcelany... skomentuj
2012-02-13 01:40:08 | 89.77.70.* | Smag
Ach! Marzy mi się kancelarii tej nowy, zarejestrowany znak firmowy przedstawiający
słonia w składzie porcelany obżerającego się pianką oblaną w czekoladzie. I te
znaczki magiczne towarzyszące dla zadęcia: (TM) i TD. Pójdą na to? Taki mit
założycielski na drodze do rynkowej wielkości... skomentuj
2012-02-13 02:49:26 | 188.33.78.* | GŁUPI JASIO ZE WSI
OLGIERDZIE - DAJ SOBIE SPOKÓJ Z PRAWNIKAMI CZYLI KOMPLETNYMI IDIOTAMI !!! [0]
O tym, że prawnicy to kompletni idioci świadczy chociażby ten Twój powyższy tekst. W
Twoim tekście, pisząc o jednym i tym samym Ptasim Mleczku, raz piszesz, że jest to
znak towarowy, drugi raz, że jest to marka, a potem czy przedtem, że znak słowny.

Przyznasz, że tylko prawnik może być takim kretynem, który nie odróżnia podstawowych
pojęć. Dlatego zdecyduj się co oznacza sama nazwa Ptasie Mleczko. Bo jeżeli jest to
znak towarowy, to powinien posiadać dopisek TM - od amerykańskich słów Trade Mark.

Natomiast dopisek R oznacza jedynie, że ta nazwa jest zarejesrowana - od
amerykańskiego słowa Registered. Jeżeli te słowa są chronione prawem autorskim, to
powinien być dopisek C - od amerykańskiego słowa Copyright.

Oczywiście każdy prawnik czyli idiota nie odróżnia podstawowych pojęć. Ale Ty masz
szczęście, że masz Jasia pod ręką.

Pozdrowienia,
Głupi Jasio Ze Wsi skomentuj
2012-02-13 08:50:56 | 62.148.95.* | TOZ
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [2]
Kilka słów w obronie prawników z "renomowanej" kancelarii: ich działania miały po
prostu na celu uniemożliwienie utraty przez znak znamion odróżniających przez to, że
znak ten stałby sie w obrocie zwyczajowym oznaczeniem. Dlatego też prowadzona przez
nich "krucjata" o umieszczanie notki wyjaśniającej obok tekstów, gdzie użyto tego
oznaczenia. Wydaje mi się też, że chodziło im tylko o zamieszczenie tej notki, a nie
dodawanie znaczka (R) do zwrotu "ptasie mleczko" w oryginalnym tekście.

Zamieszanie powstało częściowo wskutek pokazanej w poprzednim wpisie propozycji
realizacji "rekomendacji" z tego pisma, gdzie niepotrzebnie dodano (R) do tekstu
oryginalnego przepisu.

I jeszcze jedna uwaga - większość spraw o "masowym" charakterze z zakresu znaków
towarowych lub czynów nieuczciwej konkurencji rozstrzyga się przed wdaniem w spór -
często decyduje nie tyle, kto ma rację, ale kto ma ile pieniędzy na popieranie swoich
roszczeń. Firmy o tym wiedzą i tę wiedze wykorzystują. skomentuj
2012-02-13 10:10:50 | 80.50.55.* | PPM
No dobra, [0]
przyznali się do błędu i przeprosili. Niewielu prawników (zwłaszcza renomowanych) na
to stać. Zeżrę to ich ptasie zsiadłe mleczko. skomentuj
2012-02-13 10:12:33 | *.*.*.* | olgierd
To, że chodziło o przeciwdziałanie upowszechnieniu nazywanie wszystkiego jak leci
ptasim mleczkiem, to jasne -- wprost o tym pisali w swoim elaboracie. Tyle, że tego
się nie da zrobić przez prawników -- walczyć z przyzwyczajeniami językowymi nie da
się w ten sposób. skomentuj
2012-02-13 10:53:20 | 195.150.71.* | czek
proste tak lub nie [0]
czyli to jest znak towarowy, czy nie? skomentuj
2012-02-13 11:20:08 | 93.179.216.* | KWG
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [0]
To było kompletnie idiotyczne. Za chwilę może wykopię na swoim ogródku starą kamienną
łupinę i zacznę udowadniać, że mój pra-pra-przodek jako pierwszy warzył piwo i
zabronię używania nazwy piwo wszystkim browarom. Zupełny absurd, ale niekoniecznie
całkiem nierealny.
Jestem jak najbardziej za ochroną znaków handlowych, gdy stanowią unikatowe
oznakowanie nazwy firmy i marki produktu, ale trzeba bardzo pilnować aby nie
dochodziło do takich przegięć. Wydaje mi się, że brakuje praw czy też praktycznych
możliwości (bo prawa może i są) do kwestionowania rejestracji różnych znaków. W ten
sposób mamy asymetrię, bo łatwo coś zarejestrować w jakimś urzędzie na drugim końcu
Europy (gdzie sędziowie w Alicante pewnie kompletnie nie wiedza co to jest to
"ptaszie mleczkou") ale gdyby jakiś obywatel lub grupa chciała zrobić odwrotny
proces: derejestracyjny to jak ma to zrobić? skomentuj
2012-02-13 11:30:52 | *.*.*.* | ~maciej
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [0]
A'propos skanu - na odwrocie strony, która publikujesz, jest znak towarowy "Ptasie
Mleko". To też coś zmienia :-) skomentuj
2012-02-13 12:29:24 | 77.253.119.* | anon
Panie Wedlu [0]
Guptasie Mleczko® skomentuj
2012-02-13 12:35:33 | 83.7.185.* | ~~J
Wedel wprowadza w błąd. [1]
Cytuję:
"Wynika z niego m.in. to, że ochrona oryginalnego znaku z 1936 roku wygasła 10 lipca
1956 r., bo państwowe zakłady 22 Lipca zaniedbały jego przedłużenia, z czego
skorzystały inne zakłady, rozpoczynając "produkcję i sprzedaż podobnych wyrobów
używając tej samej nazwy"

Proszę zajrzeć do skanów. że to fałsz z tym ptasim mleczkiem w 1936 r. jako
zastrzeżonym konkretnym produktem, jako że dokument z 1936 r. stwierdza jasno ad.
Ptasie Mleko:
"wykaz towarów na jakie znak jest przeznaczony. kakao, czekolada. wyroby cukiernicze,
ciastka, herbatniki, cukierki" skomentuj
2012-02-13 13:20:21 | *.*.*.* | olgierd
Kruca bomba! Faktycznie -- kwestia sugestii... ;-) skomentuj
2012-02-13 13:45:20 | 83.31.216.* | Eustachy Motyka
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [1]
Przepraszam, ale oznakowanie (R) produktu tak dalece różnego od ptasiego mleczka (r)
jest właśnie rozwodnieniem marki. Bo ktoś może postrzegać ptasie mleczko (r) jako
szeroką klasę produktów z różnych pianek, w tym montażowych.

Poza tym produkt nie nazywał się ptasie mleczko (r) ((r) dodałem z ostrożności
procesowej), tylko "piankowe ptasie mleczko (r) z polewą" ((r) dodane na skutek pisma
pelnomocnika Wedla). Produkt był dramatycznie inny niż ptasie mleczko(r),

Onipo prostu szukali darmowej reklamy albo... podbicia się w górę w wyszukiwarce
google.

Stawiam na to drugie. skomentuj
2012-02-13 13:49:28 | 83.31.216.* | Eustachy Motyka
byłbym zapomniał:
Oznaczenie słowne "PTASIE MLECZKO®" stanowi zarejestrowany znak towarowy
chroniony na rzecz Lotte Wedel sp. z o.o. skomentuj
2012-02-13 15:06:42 | 178.33.182.* | rebahas
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [0]
To ja coś może zrymuje z tej okazji

ACTA Srakta
Mleczko S®eczko

:) skomentuj
2012-02-13 16:54:08 | 80.50.141.* | PhD
@olgierd: 'jak w swoich komentarzach podkreśla osoba mocno zainteresowana odbiorem
sytuacji - to była prośba' :) dzięki! bardziej jestem zaintersowany edukacją
prawniczą społeczeństwa niż 'odbiorem sytuacji'... ale miło, że zastanowiłeś się i
przyznałeś, że jednak prośba. BTW: tę 'sytuację' stworzyłeś Ty - kojarząc ją z modnym
ACTA - więc chyba sam jesteś najbardziej zainteresowany jej odbiorem ;) taka mała
złośliwość :P keep doing good work! skomentuj
2012-02-13 22:21:43 | 78.30.109.* | Niepewny Jan
nie rozumiem [0]
to w końcu co z tego wynika, że PUP odmówił rejestracji znaku towarowego? Jest on w
polsce chroniony czy nie? skomentuj
2012-02-14 07:45:56 | 94.40.29.* | jamtojest
Ptasie gówno(r) czyt. guano [3]
Przepraszam, skoro można zastrzec nazwę ptasiego mleczka(r) to chyba nic nie stoi na
przeszkodzie żeby firma eksploatująca ptasie gówno (guano) mogła zastrzec znak ptasie
gówno(r)? I wówczas wszyscy eksporterzy ptasiego guana musieliby się obejść,
przepraszam.... smakiem :> skomentuj
2012-02-14 09:21:50 | *.*.*.* | olgierd
@Niepewny Jan: polski Urząd Patentowy RP nie zarejestrował takiego znaku. Natomiast
jest zarejestrowany znak unijny, który -- jak wszystko co unijne -- obowiązuje także
w Polsce. skomentuj
2012-02-14 09:27:19 | 81.190.141.* | Mikołaj (PMM)
"I nawet jeśli prawdą jest, że pisma takie nie były kierowane do pojedynczych
blogerów"

Nie jest. Takie pismo dostała Liska prowadząca bardzo znany blog White Plate.
Poinformowała o tym na stronie tegoż blogu na FB:
http://www.facebook.com/whiteplate/posts/333819829996415

"Na blogu porównałam konsystencję sernika do ptasiego mleczka i w odpowiedzi dostałam
pismo z kancelarii prawnej. Okazuje się, że nie tylko ja. Ciekawa jestem Waszej
opinii na ten temat."

I tu następuje link do znanego lubczasopisma Lege Artis. skomentuj
2012-02-14 17:48:10 | 178.42.140.* | Piotr R.
@Eustachy Motyka: "oznakowanie (R) produktu tak dalece różnego od ptasiego mleczka
(r)
jest właśnie rozwodnieniem marki. Bo ktoś może postrzegać ptasie mleczko (r) jako
szeroką klasę produktów z różnych pianek, w tym montażowych."

Ogórkowe Ptasie Mleczko®:
http://przepisy.net/ogorkowe-ptasie-mleczko-reg/ skomentuj
2012-05-15 11:38:29 | 94.40.29.* | jamto
Re: O ptasim mleczku i Ptasim Mleczku® raz jeszcze [1]
Raz jeszcze o Wedlu. Zapraszam do poczytania jak to Wedel klientów w @$#@# robi :)

http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Kultowe-slodycze-wracaja-na-rynek-Podrobka-czy-
oryginal,wid,14484968,wiadomosc.html

PS Olgierd szkoda wielka żeś zamilkł. Pozdrawiam. skomentuj
2012-05-19 15:52:03 | *.*.*.* | kaszuby
Ach ten Wedel kiedy ta firma zajmie się powazniejszymi sprawami. Na swoje zyczenie
negatywnie nastraja do siebie potencjalnych klientów :) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]