O wniosku o zmianę imienia i nazwiska
 Oceń wpis
   

straż miejska we Wrocławiu goni grajka "Kierownik wezwał straż miejską, która wyprowadziła upartego petenta. Mężczyzna nie pojawił się więcej w urzędzie" -- z tekstu w NaTemat.pl poświęconego człowiekowi, który chciał sobie zmienić nazwisko na "Pan Bóg"


Szukając czasem dobrego cytatu, który wprawiłby mnie w trans niezbędny do napisania tu jakiegoś felietonu (bez dobrego cytatu na przedzie trudno ostatnio zebrać mi myśli) zastanawiam się: czy to życie pisze takie melodie, czy jednak słowa te wkłada im do ust jakiś Stwórca? I tak jak nie miałem najmniejszego problemu z posłem Palikotem czy SSO Alicją Fronczyk -- tym razem mam dylemat: czy to dziennikarz nazmyślał, czy mu głupot nagadali, a ten się nałykał?

z ustawy o zmianie imienia i nazwiska:
art. 4 ust. 1. Zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:
1) imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
2) na imię lub nazwisko używane;
3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
4) na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada.
art. 5. Zmiany nazwiska nie dokonuje się w przypadku ubiegania się o zmianę na nazwisko historyczne, wsławione w dziedzinie kultury, nauki, działalności politycznej, społecznej albo wojskowej, chyba że osoba ubiegająca się o zmianę nazwiska posiada członków rodziny o tym nazwisku.
art. 11 ust. 1 Wniosek o zmianę imienia lub nazwiska zawiera:
1) dane osoby, której zmiana dotyczy:
a) imię (imiona), nazwisko oraz nazwisko rodowe, (...)
2) imię i nazwisko, na jakie ma nastąpić zmiana;
3) uzasadnienie.
Oto Krzysztof Majak snuje w portalu NaTemat.pl opowieść o człowieku, który miał się w grudniu pojawić w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ostrowcu Świętokrzyskim z wnioskiem o zmianę imienia i nazwiska na Pan (imię) Bóg (nazwisko). Historia całkiem niezła i wcale zabawna, dopóki jednak nie dochodzimy do akapitu, w którym napisano, że:

Z biegiem czasu mężczyzna stawał się coraz bardziej niegrzeczny i nie chciał opuścić urzędu. Kierownik wezwał straż miejską, która wyprowadziła upartego petenta. Mężczyzna nie pojawił się więcej w urzędzie.

Sięgam ja bowiem do ustawy z dnia 17 października 2008 roku o zmianie imienia i nazwiska (Dz. U. nr 220 poz. 1414 z późn. zm.) i wyraźnie widzę, że przepisy przewidują normalną procedurę administracyjną: wnioskodawca ma złożyć pisemny wniosek (z tą różnicą, że musi być on złożony osobiście -- odstępstwo jest możliwe wyłącznie przy zachowaniu formy pisemnej z podpisem notarialnie poświadczonym), zaś zgodnie z art. 12 ust. 1 wyrażenie zgody na zmianę imienia lub nazwiska bądź odmowa wyrażenia zgody na taką zmianę ma postać  d e c y z j i  a d m i n i s t r a c y j n e j. Co oznacza, że zamiast się niepotrzebnie z petentem kłócić i szarpać w USC powinni przyjąć kwity, przeprocesować i wydać -- jak nomen omen bozia przykazała -- decyzję administracyjną w sposób i o konstrukcji zgodnej z kpa.

bruce almighty walking on the waterNie sądzę, iżby w Ostrowcu Świętokrzyskim o tym wszystkim zapomnieli i zamiast pozwolić petentowi złożyć wniosek, do którego jest jak najbardziej uprawniony -- napuszczali nań, tylko dlatego, że zaplanował sobie coś, na co pozwalają mu przepisy, straszników miejskich.
Już prędzej pasowało dziennikarzowi do koncepcji śmiesznego tekstu, więc zamiast sprawdzić -- poleciał z tematem. (I dlaczego mnie to nie dziwi?)
 


PS na zdjęciu na samej górze: lata temu wrocławskie straszaki miejskie goniły pewnego grajka ulicznego, aż później ten grajek wygrał jakiś konkurs... niech mają to na uwadze inne straszniki, bo niechby się okazało, że Pan Bóg faktycznie jest Wszechmocny i swoją karzącą ręką przyłożyć może... ;-)

Komentarze (19)
O foto-radarach co Palikotowi... O prywatności i wykazie więźniów...

Komentarze

2013-01-16 21:29:41 | 178.42.79.* | zaxxon
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [1]
Ależ Olgierdzie, takie działanie urzędu jest powszechne! Zamiast rozpoznać wniosek
oddają go, nie wiadomo dlaczego. Zdarza się to w Urzędach Skarbowych - "ja Panu tego
nie przyjmę, bo cośtam" - "co to znaczy, że Pani nie przyjmie?!! a jakbym pocztą
wysłał?". W starostwie - "Pan sobie wypełnił wniosek o rejestrację samochodu z
internetu a to trzeba wypełnić nasz wniosek" - "Ale co z moim wnioskiem jest nie
tak?" - "W sumie nic, tylko u nas to jest tak jakby druk ścisłego zarachowania
(sic!)".

W zasadzie powinienem ten wniosek złożyć w biurze podawczym i czekać, czy mi go
zwrócą z wezwaniem do uzupełnienia braków, czy nie. No ale każdy chce odebrać ten
papierek i tablice, więc siada i wypełnia "ich wniosek".

Myślę, że takie "oddawanie wniosków" spowodowane jest rutyną w urzędach - urzędnicy
tak naprawdę nie umieją stosować procedury w takim sensie, w jakim prawo stosuje
osoba z praktyką prawniczą. Gdy stanie się coś niespodziewanego, to pociąg, którym
normalnie sobie w urzędzie podróżują się wykoleja i stąd takie kwiatki. skomentuj
2013-01-16 21:42:24 | 89.229.84.* | przepla
Zaiste. Podobnych przypadków znam co najmniej z tuzin. Z ciekawszych z mojej praktyki
-- otrzymanie prawa jazdy pocztą (po zaznaczeniu odpowiedniego kwadracika w
formularzu ustanowionym rozporządzeniem) wymagało skargi na bezczynność do SKO. Pani
w wydziale meldunkowym zażądała pełnomocnictwa z pieczęcią imienną i pieczęcią
nagłówkową pracodawcy mocodawcy. Pani w Powiatowym Urzędzie Pracy na prośbę o
udostępnienie akt postępowania w trybie kpa stwierdziła, że oni kpa nie stosują.

Dzięki takim kwiatkom do urzędów z definicji nie chodzę tylko piszę listy a jeśli coś
muszę załatwić osobiście to bez zapoznania się ze stosownymi rozporządzeniami
wykonawczymi nie podchodzę. skomentuj
2013-01-16 22:53:34 | *.*.*.* | infolinka
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [2]
Przyznam Olgierdzie, że zagwozdkę dał petent solidną. Można było potraktować podanie
poważnie i wydać odpowiednią decyzję negatywną przy odpowiednim uzasadnieniu. Łatwo
nie jest, nazwisko "Pan Bóg" w naszej kulturze zwyczajowo zastrzeżone jest dla Pana
Boga i nawet dla nadawania imion w połączeniu "Jezus Maria" nie robi się wyjątku
...co jak wiemy lub możemy doczytać, jest stosowaną przez rodziców i akceptowaną
przez urzędy, kombinacją imion w krajach latynoamerykańskich oraz np. w Hiszpanii.

Pozdrawiam serdecznie :) skomentuj
2013-01-17 10:40:42 | *.*.*.* | Borobej
@infolinka - w krajach latynoamerykańskich oraz w Hiszpanii nikt (poza okazjonalnym
Polakiem) nie krzyknie "Jezus Maria!" spadając ze schodów. ;) skomentuj
2013-01-17 10:43:01 | *.*.*.* | olgierd
To ja może jeszcze dodam -- sam sobie przecząc? -- że swego czasu zastrzeliła mnie
znajoma informując, że wydział komunikacji (w Prudniku, a co) odmówił rejestracji
auta tylko dlatego, że na umowie nabycia (współwłasność dwóch osób) był szyk nazwisk
"Kowalska, Nowicki", zaś Kowalska miała adres zamieszkania Tarnów -- więc Pani z
Okienka powiedziała "to trzeba załatwiać w Tarnowie"... skomentuj
2013-01-17 13:19:22 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [0]
A mógł wybrać sobie nazwisko Boog, albo Bug/Buk. I ew. imię Pam jeśli urzędnikom Pan
Bug za bardzo się kojarzy. skomentuj
2013-01-17 14:54:47 | 83.0.162.* | Laudator
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [0]
Z mojego doświadczenia takie działanie ze strony USC było możliwe. Koleżanka miała
następującą sytuację. Rozwiodła się, ale dopiero po kilku latach zdecydowała się na
powrót do nazwiska panieńskiego. Poszła do USC złożyć wniosek, który umotywowała
rozwodem, a kierownik powiedziała jej, że jej to nie przekonuje i zgodnie z
przepisami petentka musi podać jakiś ważny powód. Kierownik nie przyjęła więc wniosku
mimo oczywistej przesłanki do pozytywnego rozpatrzenia tegoż. Koleżanka przyszła do
mnie, napisałem wniosek tłumacząc, że KRO przewiduje rozwód jako przesłankę zmiany
nazwiska z tym, że zastrzega termin kiedy na zmiana jest prostsza (oświadczenie), a
po tym terminie przesłanka nadal jest aktualna, ale trzeba już to zrobić na podstawie
Ustawy o zmianie imienia i nazwiska. Ogólnie wniosek ładny, koleżanka wydrukowała go,
poszła do urzędu, a kierownik USC przeczytała, zrobiła się czerwona i kazała
przepisać jej wniosek na dostępny w urzędzie formularz i dopiero go przyjęła. W
przepisach nie znalazłem ani słowa o formularzu, więc to była kolejna popisówa pani
kierownik. skomentuj
2013-01-18 08:09:05 | 94.40.29.* | Imię Nazwisko
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [0]
To ja może inaczej o kwestii imienia i nazwiska. Czy nie lepiej (jeśli to zgodne z
prawem, a chyba zgodne) zamiast pisać urząd w .... lub wydział ... w urzędzie...
uszczegółowić i napisać pani "imię nazwisko", referent wydziału "nazwa wydziału",
urzędu ...
Może nazwanie głupoty po imieniu i nazwisku spowoduje, że będzie jej mniej w naszym
otoczeniu? skomentuj
2013-01-19 10:27:03 | *.*.*.* | kredyt na dowod warszawa
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [0]
Zupełnie nie rozumiem czemu nie chciano zrealizować wniosku. Pan Bóg to przecież
najbliższa rodzina. Ojciec!
Dotyczy to art.5. skomentuj
2013-01-20 09:09:29 | 79.110.201.* | rmrmg
Re: O babach w urzędach [4]
Co zrobić w sytuacji jak ta czyli gdy trzeba OSOBIŚCIE złożyć coś a baba w
urzędzie na to: a sio, poszedł stąd?

Nagrać rozmowę i potraktować takie zachowanie jako udzielenie odpowiedzi odmownej i
normalnie odwoływać się (załączając płytę z nagraniem do odwołania)? skomentuj
2013-01-20 11:37:22 | 178.183.160.* | b25t
nie, bo nie spełnia wymogi jaki powinna zawierać decyzja administracyjna (zakładam
brak podstawy prawnej, uzasadnienia ze wskazaniem dlaczego odrzuciło się stanowisko
strony, brak podpisu i brak wskazanie środków odwoławczych [jesli przyslugują, a
jeśli nie to informcja o tym]). :] skomentuj
2013-01-21 22:01:34 | 83.0.162.* | Laudator
Ja bym wniósł skargę w formie przewidzianej kpa, a uprzednio poprosił o sporządzenie
notatki urzędowej, że odmówiono przyjęcia wniosku, żeby mieć podkładkę.
BTW decyzja administracyjna ma mieć formę pisemną. skomentuj
2013-01-22 09:45:14 | *.*.*.* | olgierd
Właściwie to się wówczas nadaje na pewno do skargi na bezczynność oraz nawet "skargi
zwykłej". skomentuj
2013-01-22 22:20:40 | 83.0.162.* | Laudator
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [1]
Skarga na bezczynność niezbyt bo wniosek nie został nawet fizycznie złożony do
Organu. Trudno mówić o doręczeniu wniosku w sytuacji, w której Organ uchylił się od
doręczenia, więc raczej zwykła skarga, ewentualnie wezwanie do usunięcia naruszenia
prawa i potem do WSA. Ciekawe zagadnienie swoją drogą skomentuj
2013-01-23 08:48:56 | *.*.*.* | olgierd
No może tak, chociaż mam wrażenie, że tam, gdzie w orzecznictwie mówi się np. "z
bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w
prawnie określonym terminie organ nie podejmie żadnych czynności w sprawie" (wyrok
WSA w Gdańsku z 20-10-2010, sygn. II SAB/Gd 54/10) można domniemywać, że przesłanka
ta zachodzi -- skoro petent przyszedł i miał co mieć powinien, a mu nie przyjęli
wniosków.

W sumie to zawsze lepiej, niż skarga "zwykła", bo tę rozpatrują przełożeni, a w ich
ocenie wszystko może być OK, bo "no przecież tak to ma wyglądać". skomentuj
2013-01-23 14:27:19 | 156.17.2.* | rmrmg
" a uprzednio poprosił o sporządzenie notatki urzędowej"
nigdy nie próbowałem ale podejrzewam, że byłoby to trudniejsze do uzyskania niż
złożenie papierów.
Jakby się nie udało to co?
Zresztą czy skarga zmieni zachowanie pierwszej linii fronty? skomentuj
2013-01-27 15:02:41 | *.*.*.* | oprocentowanie lokat bankowych
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [1]
Bardzo trafne jest tu porównanie do Wszechmogącego. Paniom z okienka niejednokrotnie
się wydaje, że mogą wszystko, że są wyrocznią tego co prawe i nie. Nieraz miałam
problemy w urzędach, bo coś było nie tak, jak sobie to pani wymyśliła... Ale żeby
jeszcze szczuć obywateli strażą miejską? To przechodzi ludzkie pojęcie. skomentuj
2013-02-01 10:03:20 | *.*.*.* | olgierd
No właśnie, coś mi mówiło, że kiedyś tu pisałem o podobnej głupocie:

http://olgierd.bblog.pl/wpis,czymze;jest;krs;skoro;nie;mam;przy;sobie;postanowienia;;
-,47962.html skomentuj
2013-09-12 16:06:18 | *.*.*.* | annakalina
Re: O wniosku o zmianę imienia i nazwiska [0]
Zagranicą różne dziwne imiona przechodzą bez problemu, a Pan Bóg w Polsce nie. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]