O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach
 Oceń wpis
   

sikhowie w turbanachPewnie znów będzie kontrowersja: popieram p. Shamindera Puri, który zdecydował się na pozwanie Straży Granicznej za to, że podczas kontroli na lotnisku kazano mu zdjąć turban i naprawdę życzę mu jak najlepiej. Także dlatego, że wyjdzie to na dobre nam -- Polakom-szarakom.

Z całej sytuacji rozumiem jedno: dla funkcjonariuszy Straży Granicznej (albo dla tych, którzy pisali im przepisy?) nie tylko nie istnieje coś takiego jak wolność człowieka -- przypomnijmy, że wykrywacze bomb i noży niczego nie stwierdziły, ale przecież facet w turbanie z założenia musi być u nas podejrzany (dobrze, że go tak nie urządzili) -- ale nawet nie mają pojęcia o takich niuansach jak kod kulturowy, więc nie mają pojęcia, że to, co dla nas normalne, dla innych ludzi może być nie do przyjęcia (i vice versa). My jemy kotlety ze świń -- gdzieś tam jedzą psy -- u nas do świątyni zakłada się dobre buty (niektórzy nawet je pastują) -- a gdzieś tam buty się ściąga -- kto by jednak o to wszystko dbał?

Czym jest turban dla Sikhów można przeczytać tutaj (naprawdę interesujące). Wychodzi na to, że Sikh będzie bronił owego nakrycia głowy nie dlatego, że wykazuje się durnym uporem, lecz po prostu jest to dlań ważna sprawa, a wrzucanie wszystkich do jednego wora (turbanu) jest równie niedorzeczne, jak twierdzenie, że każdy kto chodzi na mecz piłkarski idzie tam by rzucać butelkami w sektor przyjezdnych.

Jeśli zatem nie było przesłanek do podejrzewania Shamindera Puri o cokolwiek złego -- a niech nikt nie waży się powiedzieć, że noszenie turbana oznacza ryzyko zamachu w samolocie! -- żądanie zdjęcia turbana jak najbardziej można uznać za nieuzasadnione naruszenie jego nietykalności i swobód religijnych -- czyli raczej podstawowe wolności człowieka. Bo skoro po zdjęciu turbana okazało się, że Puri nie ma rogów, a więc nie jest diabłem -- to...?

Na marginesie: jestem ciekaw czy z równą chęcią Straż Graniczna zagląda zakonnicom pod habity albo bada czy w krucyfiksach nie ukrywa się bagnetów -- a jeszcze bardziej ciekaw co by zrobili na tym lotnisku, gdyby ktoś chciał wejść na pokład z repliką powstańczego krucyfiksa z 1863 r. (repliką, bo wiadomo, że zabytków za granicę wywozić nie wolno).
I druga sprawa -- czy aby prokurator nie powinien zainteresować się hipotetycznym przestępstwem obrazy uczuć religijnych?

PS W sprawę zaangażowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wspiera także opisywaną na łamach LA kobietę oskarżoną o znieważenie (zmarłego) prezydenta Kaczyńskiego i sponiewieranie polskiej flagi. To chyba fajnie, że są takie organizacje.

PS2 jeśli ktoś jest ciekaw jak wyglądają skutki społecznego niezadowolenia z pracy sądów, proponuję zajrzeć tutaj. Warto uważać! ;-)

Komentarze (51)
O długu odbiorczym i obowiązku... Zapraszamy na rozróbę

Komentarze

2010-09-08 11:44:45 | 95.48.39.* | grafffff
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
Dla mnie jasnym jest że to było przekroczenie uprawnień, lub - wy wypadku gdy
uprawnienia pozwalają na takie działania, błąd legislatora.
Jeśli nie było uzasadnionego podejrzenia że p. Shamindera Puri ma w turbanie bombę,
broń itp to nie istniały podstawy aby nakazać mu zdjęcie turbanu. Tak samo jak nie
istnieją podstawy aby nakazać komuś zdjęcie bielizny skomentuj
2010-09-08 12:07:49 | 80.53.239.* | gjp
dlaczego kontrowersyjnie? całkiem prawidłowo! (ale z parkingami przy hipermarketach
nadal się nie zgadzam;) no i tę reklamę hfpc może można było sobie podarować?..... skomentuj
2010-09-08 12:32:13 | 194.181.102.* | xxxccc
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
Hmm, apropos rzeczonych butów. W cywilizacji europejskiej przyjęło się chodzić w
takowych właściwie wszędzie, czy zatem obowiązek ich zdejmowania na rozkaz celnika
też jest łamaniem praw człowieka? Na mój gust te dwie sprawy w niczym się nie różnią
bo w czym turban różni się od butów? Skoro chcemy zrobić dobrze osobom noszącym
turbany, zróbmy tez przy okazji dobrze osobom noszącym buty.

Myślę, że wkraczamy po prostu na bardzo grzązki grunt i dosięgają nas problemy z
którymi inni zmagają się (z różnym skutkiem) od lat. Czym bowiem różni się
dyskryminacja tego 'turbanisty' od regulaminów basenów defacto zakazujących kąpieli w
burkach czy (dla równowagi) habitach. Z jednej strony - skoro jesteś w Rzymie,
zachowuj się jak Rzymianin, z drugiej akceptujmy wszystkie odmienności od 'reguł'. skomentuj
2010-09-08 12:39:48 | 82.139.13.* | karzeł reakcji
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
Z tego co widać, to "obraza uczuć religijnych" została wymyślona na potrzeby
katolickich fanatyków. Kolejne wydarzenia utwierdzają mnie w tym wrażeniu. skomentuj
2010-09-08 13:23:45 | 80.72.196.* | staff
Cóż, dla przeciętnego Europejczyka zdjęcie butów to żaden problem. Aczkolwiek gdyby
dla kogoś było to obrazą, to masz rację, te dwie sprawy niczym by się nie różniły. skomentuj
2010-09-08 13:24:04 | 161.111.154.* | rozek12
odnoszę to samo wrażenie panie karzeł... skomentuj
2010-09-08 13:41:21 | 192.100.112.* | LDevil
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
Co jest powodem wspierania prze fundacje helisińską kobiety oskarżonej o
sponiewieranie flagi? Czyżby prawo do niszczenia flagi to jakieś podstawowe prawo
człowieka jest? skomentuj
2010-09-08 13:56:54 | *.*.*.* | olgierd
@gjp: To nie reklama HFPC (chyba jej nie potrzebują), raczej -- nawet dla mnie --
uwaga, że jednak robią sporo dobrej i konkretnej roboty (drzewiej sam miałem sporo
dystansu do helsińczyków).

@LDevil: moim zdaniem prawa do chuligaństwa nie ma nikt (w jej przypadku był to po
prostu chuligański wybryk -- za zniszczenie wiaty przystankowej nie dostałaby aż
tyle), natomiast w ogólności jestem zdania, że prawo do protestacyjnego np. spalenia
flagi powinna chronić wolność słowa -- jakby na to nie patrzeć to po prostu jeszcze
jeden środek wyrazu.
W tej akurat sprawie (końcówka tekstu z gazeta.pl) chodzi o to, że kara jest
niewspółmierna do jej uczynku.

@xxxccc: 101% zgadzam się z odpowiedzią @staff; natomiast w ogólności uważam, że
troszkę za łatwo akceptujemy różne dziwne uprawnienia naszych służb siłowych, które
coraz głębiej, coraz wyraźniej mogą ingerować w nasze własne życie prywatne.... skomentuj
2010-09-08 14:53:42 | 188.125.128.* | fragi
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [5]
Ten człowiek miał prawo nie korzystania z samolotu. Jeżeli chciał skorzystać to
musiał dostosować się do praw i zwyczajów kraju w którym gościł. Czy nakaz zdjęcia
butów przed wejściem do meczetu też jest złamaniem wolności człowieka i obrazą uczuć
? Nie szukajmy dziury w całym i nie dajmy się zwariować. skomentuj
2010-09-08 15:36:36 | 89.75.27.* | jell
fragi: pokaz mi w takim razie w polskim prawie nakaz zdejmowania turbanow.
przesadzaja obie strony i nie wolno tylko jednej wytykac glupoty skomentuj
2010-09-08 16:03:08 | *.*.*.* | olgierd
Co więcej: nawet jeśli można z czegoś domniemywać istnienia nakazu zdejmowania
turbanów, to dlaczego nie ma obowiązku zdejmowania majtek? A może jest, tylko ja o
czymś nie wiem?

Przesada byłaby wówczas, gdyby ten turban odezwał się człowiekowi zdaniem "here's the
bomb!" Ale jak rozumiem SG nie miała najmniejszych podstaw by myśleć, że w środku
mieści się cokolwiek niebezpiecznego.

Co do "prawa nie korzystania z samolotu" -- i owszem. Ale czy to oznacza, że jeśli
chcę skorzystać z jakichś dobrodziejstw techniki umożliwiających łatwą i szybką
podróż, to muszę poddać się dowolnym -- wymyślonym przez usługodawcę -- praktykom
godzącym w moją godność?

Wracam znów do tego bankowego regulaminu: "za gadanie w kolejce trzy lewe sierpowe
pod prawe oko". Ja się nie zgadzam. Nie zgadzam się nawet na dobrowolne niewolnictwo. skomentuj
2010-09-08 16:09:54 | *.*.*.* | olgierd
Zresztą nie ma chyba u nas zwyczaju zdejmowania turbanów (bo i nie ma turbanów). Jest
natomiast zwyczaj nieszanowania cudzych zwyczajów.

Nb. czytałem (w kontekście tego co spotkało. Puri), że na innych lotniskach wiedzą co
w takich sytuacjach robić. skomentuj
2010-09-08 17:08:15 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
Tu jest Polska i tu się zagląda pod turban! Nie podoba Ci się - nie przyjeżdżaj.
Analogicznie babeczka nie może pokazać się w bikini na ulicach Kabulu. skomentuj
2010-09-08 17:21:11 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
To ja też wrócę do tego przykładu z banku. Nie wiem dlaczego chcesz ingerować w umowę
między mną a instytucją, która obraca moimi pieniędzmi. Czy gdyby zamiast kary
cielesnej była kara finansowa 500 zł ( za ten sam „wybryk”) to już by
było ok ? Nie wiem gdzie tu widać niewolnictwo... Czy ktoś mnie zmusza do zawarcia
umowy z tym bankiem ? skomentuj
2010-09-08 17:24:43 | *.*.*.* | Jurgi
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [0]
Hm, jeśli mamy być konsekwentni, to jeśli komuś za granicą każą zdjąć buty przed
wejściem do świątyni to też powinien ten człowiek pozwać do sądu? Czy mamy przepuścić
na lotnisku bez kontroli człowieka w ołowianych spodniach, jeśli takie nosić każe mu
religia? Przecież nie ma podstaw domniemania, że pod metalowym okryciem coś chowa. skomentuj
2010-09-08 18:56:29 | 89.230.64.* | turbanista
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [0]
Człowiek chce wjechać do obcego kraju - musi się dostosować do reguł w nim
panujących. Jeśli nie chce - nikt nie zmusza go do wjazdu. Chcesz wejść do świątyni
muzułmańskiej, hinduskiej, jakiejkolwiek innej - musisz się dostosować. Nie chcesz -
nie wchodzisz. Chcesz wejść - dostosowujesz się. Nie słyszałem nigdy, aby ktokolwiek
przeciw temu protestował. Ale nie, turbanista zaprotestował i znalazł nawet sporo
popleczników. Potem założy meczet, oblepi się bombami i będzie uważał, że mu wolno.
Jak we Francji. Łamanie praw człowieka? Jakich praw? To nie jest jego dom - w jego
domu nikt mu nie zabrania robić co mu się żywnie podoba. Moim zdaniem turbanista
chciał złamać prawa panujące w państwie UE czyli chciał złamać prawa ponad pół
miliarda ludzi. I nic mu za to nie było. Spróbuj to samo zrobić w Iranie, Pakistanie,
Libii, Arabii Saudyjskiej i wielu innych turbanistycznych krajach. Spróbuj wnieść
skargę o to do ichniego sądu. A potem spróbuj przeżyć. skomentuj
2010-09-08 20:06:44 | 178.73.63.* | Git
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [0]
Ludzie, czy Wyście kompletnie już powariowali, a zwłaszcza Ty, Autorze?
Kontrola graniczna dopuszcza NAWET rewizję OSOBISTĄ(czyli i zdjęcie majtek, z
zagladaniem do dupy, w co jakiś "nowoczesny" oszołom tu powątpiewał. Więcej, pewien
jestem że i w macierzystym kraju turbanisty nie obowiązuje zakaz niezaglądania pod
turban w tego rodzaju okolicznościach. Ludzie - odrobinę zdrowego rozsądku miast
onanizmu wydumanymi prawami człowieka - mógł tam mieć np. nóż lub pistolet z
kompozytu - odrobinę wyobraźni, wściekle politpoprawni debile! skomentuj
2010-09-08 20:20:37 | *.*.*.* | Blondynka :)
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [0]
Myślę podobnie jak Jurgi i turbanista. Mnie też się nie podoba, że przed wejściem na
pokład samolotu są takie szczegółowe kontrole i że nie można np. wnosić płynów,
kremów itp. To jest cena jaką płacimy za, choćby trochę bezpieczeństwa, ale musimy
pamiętać żeby nie przekroczyć granicy wolności, prywatności. skomentuj
2010-09-08 20:26:08 | 80.51.181.* | LLLL
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [6]
BARDZO DOBRZE ŻE GO SKONTROLOWALI skomentuj
2010-09-08 20:46:02 | 89.231.97.* | Please
A co gdyby miał kilo koki pod turbanem? skomentuj
2010-09-08 22:17:05 | 83.21.170.* | kosmopolita
Racja. Jak komuś nie podobają się przepisy na lotniskach, czy uprawnienia organów
celnych w obcych krajach to przecież nikt mu nie zabrania zostać u siebie i paradować
wszędzie w turbanie. skomentuj
2010-09-08 22:35:43 | 77.89.72.* | P4trykx
Co do tego czy powinien zdjąć czy nie nie mam zdania. Ale jeśli chodzi o argumenty,
że "u nich" nie szanują innych praw to moim zdaniem są nie ma miejscu. Czy ten
konkretny człowiek w turbanie jest odpowiedzialny za brak tolerancji ortodoksyjnych
muzułmanów? To, że "u nich" nie można paradować w bikini nie znaczy, że u nas ma być
tak samo zakazane chodzenie w czym się ludziom podoba. skomentuj
2010-09-08 22:38:30 | 89.78.184.* | Antey
Skoro urzędujący prezydent RP (Kwaśniewski) musiał ściągać buty jadąc z dyplomatyczną
wizytą do Najlepszego Sojusznika (USA) to robienie szumu o jednego turbaniarza,
któremu zresztą nikt nie kazał tutaj przyjeżdżać jest niepoważne. "Love, or leave". skomentuj
2010-09-08 22:44:58 | 178.73.63.* | Git
P4trykx

Człowieku, mówisz nie na temat; co tu ma do rzeczy ewentualna tolerancja lub jej
brak?
Udowodnij że u "nich" w sytuacjach policyjno-komtrolnych nie można zajrzeć pod
turban, albo stul swój głópi pysk. skomentuj
2010-09-08 23:06:24 | 178.73.63.* | Git
No i żeby odebrać Ci okazję natrząsania się z ortografa: głupi.

I dopowiem; istnieją sytuacje wymuszające naruszenie prywatności, i o takich właśnie
mówimy, istnieją one na całym świecie i wobec wszystkich. A cały ten temat to bicie
piany, by nie powiedzieć że p********** kotka za pomocą młotka.

Dobranoc skomentuj
2010-09-08 23:32:36 | 178.107.5.* | moim zdaniem.
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
atam prze...sadyzm. równie dobrze można wymyślić, że jakaś religia nakazuje chodzić
nago z beretem na członku, a kto tego zabroni, albo zabroni chodzenia nago to narusza
wolności i swobody człowieka. nie można popadac w skrajnosci i dla jednych grup
społecznych robić wyjątki, faworyzować ich obyczaje, bo np. pewne obyczaje
muzułmańskie mogą np. uwłaczać godności i swiatopogladowi europejczyków. Pozatym
uwierz mi w krajch muzułmańskich zbytniej tolerancji dla obcych i ich kultury czy
religii poprostu nie ma, a muzułmanie poprostu wykorzystuja europejska goscinnosc i
swobody. Uwazam ze mieszkajac w Europie powinni dostosować sie do praw europejskich,
nikt nie nakazuje im przechodzic na katolicyzm czy stawac sie ateistami, ale miło by
było z ich strony gdyby tak jednak zechcieli zbliżyc sie do reszty Europy chociaz w
ubiorze, bo cywilizacyjna wyzszosc to jednak tolerancja a nie zacofanie
swiatopogladowe, tak jak w krajach orientu. skomentuj
2010-09-08 23:42:48 | 178.107.5.* | moim zdaniem
Olgierd jak nie podoba ci sie tolerancyjna Polska, to mozesz sprobowac życia w jakims
turbanistycznym kraju, chetnie poczytałbym pozniej obiektywne Twoje spostrzezenia z
wolnosci i praw człowieka tam panujących, powiem wrecz ze nie moge doczekac sie
takiej lektury.. Od razu radzę przejść na islam, albo na hinduizm, ale nawet jak to
zrobisz zeby sie przypodobac, zawsze tam bedziesz obcy. Takze szanujmy się bracia
Polacy :) skomentuj
2010-09-09 09:08:54 | 77.45.15.* | Arti2q
W tym naszym orwellowskim świecie wolności osobostej jest coraz mniej [9]
A wszystko pod hasłami "To dla twojego dobra!". Wielki Brat ciągle się rozrasta, a
kto mu się przeciwstawi zostanie zepchnięty do roli kloszarda np. nie poleci
samolotem, albo (już niedługo) nie kupi bułki bez karty VISA. skomentuj
2010-09-09 11:03:23 | *.*.*.* | olgierd
Znaczy się skoro w tamtych krajach tępi się innowyglądactwo -- to my też! ;-)
Brawo!

To ja jednak wolę mój idealistyczno-wolnościowe podejście. A gadanie "bo my tu mamy
takie prawo, że każdemu możemy narobić na głowę" to akceptacja właśnie takiej
ingerencji w prywatność.
Brawo! skomentuj
2010-09-09 11:32:39 | *.*.*.* | olgierd
PS rozumiem, że jeśli "tam" ścina się ludziom głowę za posiadanie narkotyków albo
kamieniuje za cudzołóstwo, to "proszę bardzo"? ;-) skomentuj
2010-09-09 13:30:19 | 178.107.211.* | moim zdaniem
najlogiczniejsze podejscie jest traktować innych w ten sam sposób tak jakby i oni nas
potraktowali, tyle w temacie. Ja np. nie chcę żyć w zislamizowanej Europie, bo wtedy
to się dopiero zacznie łamanie wolności i praw czlowieka w imię religii etc, bedziemy
mieli obrońców półksięzyca w turbanach pod urzedem prezydenta, dzicz i swołocz skomentuj
2010-09-09 13:44:58 | 178.107.211.* | moim zdaniem
ps wszedzie, ale to wszedzie jak jedziesz do innego kraju musisz sie dostosować,
uwierz mi na slowo w niektórych "cywilizowanych" krajach Europy zachodniej ludziom
przeszkadza nawet nie wyglad, tylko inny język - gdy go używamy można zauważyć krzywe
spojrzenia innych ludzi, i co to ma współnego z tolerancją? Ja np. w Polsce gdy
słyszę inny język, jestem nawet zadowolony że przybysz spoza zwiedza mój kraj i
nikomu bym nie powiedzał " Tu jest Polska , wiec mów po polsku" Olgierdzie,
naczytałeś się dużo o libertarianiżmie, ale jakbyś sobie troszkę więcej podróżował to
się przekonasz, że wolności i swobody człowieka to mit, i jakie mogą być wrogie
reakcje innych ludzi, tylko za to że pochodzisz z innego kręgu kulturowego. Także
zdjęcie turbana to tylko uszanowanie praw obowiazujacych w innym kraju, bo
turbaniście to turbaniście zależy na wjeżdzie lub wyjezdzie, nikt przeciez nie
narusza jego cielesności, czy go nie kamienuje... skomentuj
2010-09-09 13:54:44 | *.*.*.* | olgierd
Po pierwsze:

- jakich praw? gdzie masz to prawo, że ma zdjąć turban?

po drugie:

- w ten sam sposób (zapewne) uzasadniano ustawy norymberskie ("nic nie grozi, jak się
dostosujesz"); akurat 75 okrągła rocznica uchwalenia jest... skomentuj
2010-09-09 14:08:48 | *.*.*.* | olgierd
O, jako motto pasuje wypowiedź Krzysztofa Tchórzewskiego a propos wydalenia posłanki
Jakubiak z szanownego grona: "Liberalna część to mniejszość, szanujemy ją, ale ta
mniejszość powinna się przyporządkować większości"
(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8354449,_Jakubiak_musi_sluchac_wieksz
osci____Rozczarowanie__.html)

Tak samo tutaj: każdy może nosić się jak chce, pod warunkiem, żeby nosił się po
naszemu. skomentuj
2010-09-09 14:42:12 | 178.107.211.* | moim zdaniem
a gdzie masz to prawo - do światyni nie wejdziesz w krótkich spodenkach? pewne normy
sa nie pisane, ale wszyscy o nich wiedzą i lepiej ich przestrzegać, w przeciwnym
razie moga grozić jakieś konsekwencje.

Liberalna mniejszosć tak, ale nie może narzucac innym swej odmiennośći, niech ma ją
dla siebie. - libertarianizm.

chyba tu się zgadzamy? skomentuj
2010-09-09 15:24:18 | *.*.*.* | olgierd
A gdzie jest takie prawo, że mają być jakieś inne spodenki? Nie ma -- to tylko
kwestia obyczaju.

A czy ten mniejszościowiec coś komukolwiek narzucał... np. "noście turban jako ja go
noszę!"? -- chyba nie... skomentuj
2010-09-09 15:50:31 | 178.73.63.* | Git
Ciekawe też czy ów Sikh w paszporcie ma zdjęcie w nakryciu głowy czy też bez:)

Autor olał wszystkie poważne argumenta dowodząc niniejszym jałowości dyskusji na swym
blogu.Oraz szkodliwości czytania Wyborczej. skomentuj
2010-09-09 21:10:50 | 89.74.69.* | SierraPapa
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [2]
Każda ustawa zawierająca przepisy karne wysyła obywatelowi komunikat o treści "nic
nie grozi, jak się dostosujesz", nie tylko te norymberskie.

Odnosząc się do zdarzenia: bardzo dobrze się stało. Biorąc pod uwagę relację
emocjonalną łączącą bomby w podeszwach i ich nosiciela, to cóż, "po prostu jest to
dlań ważna sprawa" ;) , również o znaczeniu religijnym.

Wrzucanie wszystkich śniadych/czarnych do jednego terrorystyczno - złodziejskiego
wora może nieść ze sobą pewne niedogodności i wskazana jest pewna selektywność.
Jeżeli jest pan Lakshmi Mittalem i ma pan spore pieniądze do wydania - serdecznie
witamy, a jeżeli jest pan pionkiem ze społeczności praktykującej zabójstwa honorowe
(tak, tak, sikhowie oprócz przeuroczego kultu bokserek i majchrów lubują się w tym,
podobnie jak cyganie i arabowie) to może pan sobie stąd pójdzie i popasożytuje na
tolerancji kogoś innego? I, owszem, może pan zastosować retorsje: nie odpadnie mi
noga jeżeli nigdy w życiu nie ujrzę Pendżabu. Nic tam nie zgubiłem.

Swoją drogą ciekawe jak potraktowaliby tego pana na Ben Gurion IA w Tel Awiwie?

Inna sprawa, że neutralność religijna państwa powinna imho polegać na wyrugowaniu z
systemu prawnego _wszelkich_ odwołań do religii (tak, z konserwacją zabytków -
obiektów kultu religinego włącznie), co zapewniłoby spokój przy rewizjach osobistych
zarówno zakonnic, jak i zaburkowanych arabek, multispódnicowanych cyganek i panów w
turbanach, ale w Rzplitej to można jedynie o tym pomarzyć. skomentuj
2010-09-10 00:15:32 | 178.104.82.* | moim zdaniem
własnie, problem tolerancji dla odmiennosci obyczajów to nie tylko problem Polski,
ale wlasnie w Polsce jest tak z lubością podnoszony, zeby udowodnic jakie nasze
spoleczenstwo jest nietolerancyjne czy wrecz zasiacnkowe, a tak przeciez nie jest, na
swiecie sa gorsze przyklady nietolerancji. Nie tak dawno we Francji i Wloszech
doczepiono sie do mniejszosci cyganskiej, ktora defacto posiada obywatelstwa drugiego
kraju unijnego. Ja np. osobiscie do cyganów nic nie mam, żyją tak jak im wygodnie i
nie zawsze potrafia sie dostosowac do norm życia w społeczenstwie, moze gdzies tu po
drodze zawaliło sprawę państwo, że nie wykształciło światłych, nie nauczyło ich
uczciwie pracować na życie, a teraz inne panstwo nie bierze na siebie tego obowiazku,
stosujac spychotechnikę - pozbywajac sie niewygodnych dla otoczenia obywateli
drugiego panstwa, wchodzacego w skład tej samej wspolnoty. Sprawa jest dla mnie
prosta - zyjesz w danym kraju to sie musisz dostosowac do norm w nim panujacym, bo
inaczej mozesz miec problemy - to samo w przypadku tego sikha, dla portu lotniczego
priorytetem jest bezpieczenstwo pasazerów jako całości, a nie religijna postawa i
ubiór jednego z nich, a pod temat bezpieczenstwo mozna podciagnac wszystko po 11
wrzesnia. Coś trzeba zaakceptowac, bo jak nie to wypad, nikt nie prosi aby ten
osobnik wsiadł na pokład, to jemu zależy, reszcie pasażerów może nie zależeć na jego
obecności w samolocie. czyż nie? Panie Olgierdzie?? pozdrawiam. ;) skomentuj
2010-09-10 01:08:41 | 78.8.131.* | grlla
Ale przecież te tłuki w mundurach wiedziały, że facet nie ma żadnej bomby -
sprawdzili mu turban tylko na tej samej durnej zasadzie nadużywania władzy jak
nieustanne pokazywanie wszystkie co ma się w kieszeniach i dowodu osobistego jak masz
nieprzyjemność spotkać gliniarzy w nocy w mieście.

To nie jest kwestia tolerancji lub jej braku, ale do jasnej anielki nadużywania
uprawnień przez mundurowych w tym kraju. !! skomentuj
2010-09-10 01:16:37 | 89.78.139.* | Smok Eustachy
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [0]
Zgadzam się z zastrzeżeniem, że lepiej mieć z Sikhami umowę o wzajemnym dobrym
rakotwaniu. My im nie ściągamy turbanów oni nam nie robią czego innego. skomentuj
2010-09-10 01:21:47 | 89.78.139.* | Smok Eustachy
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [4]
Traktowaniu miało być. Poza tym lotnisko to nie świątynia. skomentuj
2010-09-10 08:06:05 | 83.14.127.* | za_młody_na_Heroda
To może w ogóle zrezgnujmy z rewizji osobistej, bo ktoś może się poczuć urażony, gdy
się go maca, prześwietla, daje to powąchania psu, grzebie po równo spakowanych
majtkach w bagażu albo (o zgrozo) ogląda jego głowę. To uwałcza godności człowieka,
że traktuje się go jako potencjalnego bandytę, przemytnika, terrorystę. skomentuj
2010-09-10 09:57:55 | *.*.*.* | olgierd
@za_młody @Git @reszta nierozumiejących ;-) -- czytajcie @grlla, który wyłuszczył to
dość łopatologicznie -- nie chodzi o to, czy można łapać terrorystów bądź poddawać
osoby stwarzające zagrożeniu jakiegoś rodzaju presji (przeszukanie, zatrzymanie,
środki przymusu bezpośredniego), lecz o to, JAKIE SĄ PRZESŁANKI PO TEMU.

Podkreślmy raz jeszcze: nie było najmniejszych powodów by sądzić, iż ów Sikh miał w
turbanie cokolwiek -- nic nie piszczało, a ponoć na innych europejskich i nie tylko
lotniskach ewentualne wątpliwości załatwia się dotykowo, bez ściągania turbana --
zatem zapewne problemem był turban sam w sobie. Po prostu "pan to zdejmie, bo my tak
chcemy".

Nie byłoby tematu, jakby się czujki rozjazgotały, a facet odmówił dalszej kontroli.
Wówczas zastosowanie wobec niego dodatkowych środków bezpieczeństwa -- włącznie ze
zdarciem turbanu! -- byłoby całkiem zasadne.
Ale -- przypomnę! -- funkcjonariuszy Straży Granicznej zaciekawił sam w sobie turban,
a nie to, że spod turbana wystawał AK-47.

Miłośnikom tezy o kompozytowym pistolecie zwrócę uwagę, że można go równie dobrze
wnieść na pokład samolotu pod swetrem, w majtkach albo pod marynarką -- czy to
oznacza, że od dziś każdy pasażer samolotu ma się "na wszelki wypadek" rozebrać? skomentuj
2010-09-10 15:03:01 | 194.181.102.* | xxxccc
Turbanista nie zapikał, a kazali mu turban zdjąć i to jest fe. Tak samo fe jest
nakazanie mi zdjęcia butów, które też nie pikały. Mam więc nadzieję, że jeśli SG
odpuści turbanistom, odpuści też noszącym buty tak by szczęście zapanowało między
narodami. Idioty turbującego się z niechęci przed zdejmowaniem butów na komendę nikt
słuchać nie chce, może więc posłuchają egzotycznego turbaniarza, a potem pod rozwagę
wezmą, argument że niczym szczególnym nie różni się but od turbanu.

Swoją drogą trochę racji ma osobnik przyklaskujący SG, używający argumentu człowieka
wyznającego kult ołowianych spodni. skomentuj
2010-09-10 18:10:29 | 161.111.154.* | rozek12
@xxxccc
z butami sytacja nie jest aż taka prosta- to że nie pikają nie znaczy że nie ma w
nich ukrytego na przykład dynamitu czy innego ładunku wybuchowego, który metalowych
elementów zawierać nie musi. Dlatego zdarza się że podróżny otrzymuje polecenie
zdjęcia butów (bo nie jest to raczej prośba), które są prześwietlane bądź poddawane
manualnej inspekcji. W lepiej wyposażonych portach lotniczych są też specjalne
urządzenia które "obwąchują" buty- w tym przypadku zdejmować ich nie trzeba, a
jedynie postawić nogę na urządzeniu. Inną możliwością jest też potarcie specjalną
"szmatką" z której próbki analizowane są później chromatograficznie pod kątem
obecności substancji wybuchowych. Muszę przyznać że cieszy mnie to, że postęp jest w
kierunku minimalizowania u************ kontroli lotniskowych, aczkolwiek dużo zostało
jeszcze do zrobienia. skomentuj
2010-09-10 22:07:32 | *.*.*.* | ~maciej
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [1]
Ja bym to podsumował w ten sposób: gdyby terroryzm w samolotach nie istniał, to
trzeba by go było wymyśleć - tak sądzą wszyscy funkcjonariusze wszystkich służb i
znaczna część polityków. skomentuj
2010-09-12 20:02:08 | *.*.*.* | olgierd
A ja bym dodał, że wychodzi na to, że jeśli komuś coś nie pika to jeszcze gorzej dla
niego, bo ewidentnie ma coś do ukrycia. Trawestując klasyka -- przecież brak dowodów
na chęć wniesienia bomby nie może przesądzać o tym, że pasażer nie spróbuje jej
wnieść, choćby w bieliźnie. Albo w odbycie. skomentuj
2010-11-25 11:24:18 | 188.33.165.* | silverbo
Re: O wolności człowieka, jego nietykalności i turbanach [2]
Jeżeli weźmiemy przykład ze Stanów ,to to będzie dopiero uwłaczające godności
ludzkiej.Zapraszam na blog: Łyso i Zgryźliwie ; artykuł z dn. 24.11.2010r. skomentuj
2011-04-27 23:14:02 | 83.31.229.* | sjs
Sprawa wciąż żyje:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9504352,Nie_ma_wyroku_w_sprawie_o_turban__
Beda_nowi_swiadkowie.html skomentuj
2011-04-28 11:45:31 | *.*.*.* | olgierd
Wiem, p. Puri na bieżąco informuje mnie o przebiegu spraw -- okraszając to swoimi
obserwacjami dot. pracy naszych sądów :) i to jest najlepsze -- bo trzeźwe spojrzenie
kogoś z boku najlepiej studzi nasze własne "utrwalone" wyobrażenia. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]