O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą
 Oceń wpis
   

znak D-4a nie dotyczy rowerówPrzymierzając się do kolejnego tekstu poświęconego wielkiemu problemowi mniejszości, która jest zakałą na zadzie większości -- czyli rowerów, rowerzystów i DDR-ek -- bo przyszło mi do głowy, że warto rozpisać temat "a co jeśli droga dla rowerów idzie po lewej, bo przecież znaki po prawej tylko dla mnie ważne są!?" -- trafiłem (wcale nie tak przypadkowo) na parę nowych znaków drogowych postawionych tu i tam przez ludzi Naszego Niedawnego Gościa.

Mam na myśli nieznany prawu -- a na pewno stosownemu rozporządzeniu o znakach drogowych -- znak będący swoistą kombinacją D-4a (czyli "droga bez przejazdu" względnie "ślepa") oraz C-13 ("droga dla rowerów", aczkolwiek w tym wariancie na prostokątnej tablicy, czyli bardziej znak informacyjny, niż nakazu), który w zamiarze municypałków ma podobno oznaczać coś w rodzaju wprawdzie ślepa, ale bikerzy się zmieszczą, lecz -- jeśli ktoś nie pozna najnowszej miejskiej legendy -- może być rozumiany właściwie jak kto chce.

Bo przecież może to być: (i) ślepa, i nie masz co marzyć, że rowerem się zmieścisz; (ii) ślepa, a na końcu stojak dla rowerów, (iii) świetne miejsce na table top ;-)

Nie jestem zwolennikiem radosnej twórczości legislacyjnej (jakiejkolwiek) i generalnie uważam, że im mniej prawa, tym lepiej. To samo tyczy się znaków drogowych: nie tylko mamy ich bardzo wiele rodzajów, ale i nasze ulice (i nie tylko ulice) są nimi potwornie upstrzone.
Stąd też dokładanie nowych znaków -- w formie nieznanej ustawie i w treści, którą postronna osoba musi odgadywać -- można oceniać wyłącznie nagannie. Choćby dlatego, że jakby co nie ma co ściemniać -- rower wszędzie się zmieści, a jak nawet nie, to człowiek się nie pietra, by zawrócić.

A tak to wygląda w naturalnym otoczeniu:

znak drogowy ślepa droga D-4a nie dla rowerów

Komentarze (25)
O wyroku Trybunału w sprawie... O niespodziankach, które nas...

Komentarze

2012-07-17 22:04:54 | 87.206.166.* | Jan Bartnik
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [1]
Czy ja dobrze widzę, że dalej jest zakaz wjazdu, który i tak obowiązuje rowerzystów?
Pod jednym i drugim znakiem bym widział "nie dotyczy rowerów". skomentuj
2012-07-17 22:32:07 | 89.229.85.* | przepla
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [0]
Wedle Wikipedii http://en.wikipedia.org/wiki/File:Zeichen_357-50.svg takie znaki
funkcjonują w Niemczech... skomentuj
2012-07-18 06:56:28 | 31.174.62.* | homo homini
@Jan Bartnik
Dalej jest zakaz ruchu, w dodatku - jak się zdaje z oddali - bez żadnej dodatkowej
informacji, więc powszechnie obowiązujący. Smaczku dodaje stojący tam samochód.
Pan Olgierd zaś, biorąc pod uwagę popularność jego bloga wśród klasy średniej (a może
i wyższej, kto wie?) - ma zapewne szanse na romantyczny weekend w "Zaułku" na koszt
właściciela... ;))) skomentuj
2012-07-18 08:22:04 | 89.77.47.* | ps2
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [5]
A może by tak kiedyś o nieznanym w ustawie napisie BUS na pasie jezdni? Tak na
marginesie. skomentuj
2012-07-18 08:26:57 | *.*.*.* | olgierd
Ach, bo my tu we Wrocławiu jesteśmy takie małe Prusy ;-)

Zaś co do zakazu ruchu -- faktycznie, nie zauważyłem. Więc jednak ciasnego łącznika
dla rowerów raczej nie da się tym zasygnalizować.

PS tam po lewej był kiedyś "Chmiel". Ale to jeszcze w czasach przedinternetowych. skomentuj
2012-07-18 12:06:58 | 161.111.153.* | rozek12
Ten zakaz ruchu jakiś taki mały mi się wydaje. Nie ma przypadkie jakiś wytycznych
odnośnie rozmiaru znaków drogowych? skomentuj
2012-07-18 12:43:26 | 46.170.162.* | homo homini
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [0]
A jaka jest podstawa prawna ustawiania (bądź malowania) znaków drogowych, o których
nie ma mowy w stosownych rozporządzeniach? Czy można zgłosić podejrzenie popełnienia
przestępstwa/wykroczenia polegającego na ustawieniu znaku nieadekwatnego do sytuacji?
Np. zakazu przekraczania określonej prędkości ustawionego złośliwie, dla nabijania
kasy gminnej? Albo znaków "niechcący" pozostawionych po zakończonych robotach
drogowych? skomentuj
2012-07-18 13:18:36 | *.*.*.* | januszek
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [0]
Może to znak: "Uwaga droga rowerowa brukowa" ;P skomentuj
2012-07-18 14:38:38 | 109.199.19.* | Zywis
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [1]
We Wrocławiu jest wiele takich znaków nie przewidzianych przez PORD, chociażby
wymalowanie na czerwono na jezdni znaki "droga dla rowerów" skomentuj
2012-07-18 16:43:11 | 79.188.34.* | wojakrob
oraz znaki oznaczające buspasy (!?) dla tramwajów skomentuj
2012-07-18 17:29:09 | 81.190.238.* | motorniczy (;
P-22 skomentuj
2012-07-19 10:00:19 | 79.188.34.* | wojakrob
@ motorniczy:

Nie miałem na myśli znaku poziomego P-22 (BUS) lecz "znaki" pionowe umieszczone w
wielu miejscach we Wrocławiu, na których jest namalowany "tramwaj" (Skoda - widok z
przodu, lub coś jak tramwaj (widok z góry). Takich znaków nie ma w rozporządzeniu i
nie są one obowiązujące.

Dla przykładu polecam spojrzeć na znak umieszczony przy zjeździe z mostu
Osobowickiego w stronę miasta. skomentuj
2012-07-19 12:35:31 | 89.77.47.* | ps2
Ponowię pytanie, gdzie w ustawie jest upoważnienie do wprowadzenia nowego
ograniczenia w ruchu znakiem P-22? skomentuj
2012-07-19 15:34:15 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [2]
To znak który oznacza: "Rowerzystów kucharz hotelu wita z otwartymi ramionami". Nosi
na sobie czewona koszule a do pach przepasany jest białym fartuchem. Biała czapa
wskazuje na jego zawód. skomentuj
2012-07-19 18:05:31 | 213.17.130.* | prv
A mi się ten znak jawi jako taki śmieszny stworek - koła roweru to jego oczy, ten
mały prostokąt niżej to nos, a czerwona poprzeczka to gęba. Jakoś nie mogę przestać
tego widzieć i strasznie mnie ten znak bawi. A może taki był czyjś zamysł? skomentuj
2012-07-19 20:24:40 | *.*.*.* | olgierd
O znaku P-22 może później spróbuję coś poczytać, zaś UFO-ludzik... faktycznie --
jest! ;-) skomentuj
2012-07-21 18:54:26 | 83.10.117.* | Zywis
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [6]
I jeszcze jeden znak, którego nie ma w PORD:
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12167778,Absurd_strefy_kiss___ride_stworzone
j_przy_wroclawskim.html

A jak to się ma do ustawy o języku polskim, to już sam nie wiem skomentuj
2012-07-22 02:10:41 | 91.150.210.* | raj001
Takie niestandardowe znaki, nie przewidziane przepisami, są dośc powszechnie
stosowane na Zachodzie, i nikt nie ma nic przeciwko, jeżeli tylko ich znaczenie jest
jasne.
W przypadku opisanym w artykule prawdziwym problemem jest fakt, ze dalej jest znak
zakazu ruchu bez tabliczki "nie dotyczy rowerów", a nie ten nietypowy znak
"slepej-nieślepej" ulicy. skomentuj
2012-07-23 10:05:50 | *.*.*.* | olgierd
Ten "kiss & ride" mnie rozśmieszył, ale -- w sumie na tabliczkach niech sobie piszą
co chcą ("nie dotyczy parowozów", "nie dotyczy dorożek" -- trudno opisać każdą
możliwość).

Natomiast ze znakami jest problem tego rodzaju, że w zasadzie "zaniemanie pojęcia o
znaku" -- jak się człowiek nie zastosuje -- można dostać mandat. A jakoś głupio
dostać mandat, bo "nie wiedziałem co autor miał na myśli". skomentuj
2012-07-24 01:45:43 | 95.20.154.* | rozek12
A media ostatnio doniosły o chłopaku który dał się sfotografować fotoradarem. Chłopak
poruszał się z prędkością 46km/h i został na niego nałożony mandat karny którego
jednak nie przyjął. Jak to wygląda w świetle prawa? Czy można wymagać or rowerzystów
przestrzegania ograniczeń prędkości skoro przepisy nie nakładają obowiązku
wyposażenia roweru w prędkościomierz? A swoją drogą widziałem ostatnio ograniczenie
prędkości do 10km/h z tabliczką przedstawiającą rower pod spodem. W jaki sposób można
to egzekwować? Czy jest to pomiar "na oko", czy też może za pomocą radaru? A czy
radar ma legalizację na mierzenie prędkości obiektów o tak małej powierzchni
skutecznego odbicia jak poruszający się cyklista? skomentuj
2012-07-24 09:12:13 | *.*.*.* | olgierd
Myślę, że można, bo ograniczenie prędkości IMHO dotyczy każdego pojazdu -- więc "ma
wiedzieć".

Ale mnie tu zaciekawiła inna sprawa: jakim cudem zlokalizowali kierowcę tego ROWERU?
W przypadku auta idzie się po tablicy -- a w przypadku roweru?? skomentuj
2012-07-24 14:38:57 | 161.111.153.* | rozek12
A co z dziećmi do lat dziesięciu bezwstydnie przekraczających dozwoloną prędkość na
welocypedach? ;)

A jeśli chodzi o kierowcę roweru to sprawa jest dla mnie dość oczywista- jest to po
prostu jeden z tych fotoradarów ustawionych przez samorząd lokalny do golenia
kierowców, więc po prostu zdjęcie zostało pokazane funkcjonariuszom straży miejskiej
i tam już chłopaka po twarzy rozpoznano (podobno to nawet sąsiad pracujący w SM go
wskazał). Swoją drogą podejrzewam że skoro nawet cyklista może łacno przekrczyć tam
dozwoloną prędkość miejsce jest raczej bezpieczne i ograniczenie wstawione mocno na
wyrost, tzn bezpieczeństwa nie podnosi ale przynosi sowity dochód skomentuj
2012-07-24 19:18:02 | 83.26.49.* | homo homini
Chłopak nie przyjął mandatu? Brawo! Ciekaw jestem, jak potoczy się dalej ta sprawa.
Zapytam też jeszcze raz: czy prawo pozwala oskarżyć władzę o złośliwe ustawienie
nieadekwatnego znaku drogowego (oczywiście chodzi głównie o znaki ograniczające
prędkość) skomentuj
2012-10-11 14:23:33 | *.*.*.* | Kredyty!!!
Re: O znakach we Wrocławiu, które nie wiadomo co znaczą [1]
Patrząc na snak od razu wiadomo przecież o co chodzi.
Prawo jest dla mundurowych, sędziów itp a zwykły człowiek chce aby mu się żyło
spokojnie i gdzieś ma przepisy, ich znaczenie i inne takie... skomentuj
2012-10-11 19:33:33 | *.*.*.* | olgierd
No to o co? ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]
2017-02-05 06:32
Mr Richard:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy potrzebujesz kredytu? Jeśli tak, e-mail: (richardcosmos5@gmail.com) po więcej szczegółów.[...]
2017-01-20 23:33
Mikel Clarrisa:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jak mam Bóg wysłał pożyczkodawcy po udaremnione przez chuliganów tutaj w internecie Witam[...]
2017-01-04 11:53
oszukali dziadka:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Dzięki za informacje, bo właśnie 30 grudnia 2016 mój dziadek został oszukany - Joy Energia z[...]