Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??!
 Oceń wpis
   

Na portalu dla kobiet aż się zagotowało: rząd chce zmusić wszystkie pracujące panie do przymusowych badań cytologicznych (i mammografii). I -- jak łatwo się domyśleć -- Panie się podzieliły: dobrze to czy źle, a może to dyskryminacja kobiet niepracujących/ze wsi/nieśmiałych/innych.

Na temat piersi kobiecych zawsze wypowiadam się chętnie, więc i tym razem dorzucę swoje trzy grosze: a prawo do prywatności, Mesdames?

Nie tak dawno ministrzyca od pigułek wysunęła dość kontrowersyjny postulat rejestracji ciężarnych kobiet (oczywiście dla ich dobra), dość szybko jednak zrezygnowała z pomysłu, zarzakając się przede wszystkim, że nie było jej zamiarem tworzyć rejestru kobiet w ciąży.
I słusznie: ciąża -- fakt bycia w ciąży, fakt nie bycia w ciąży -- to prywatna sfera kobiety, jej partnera. I tak jak za nieprzyzwoite uznajemy nagabywanie pracodawcy przy rekrutacji ("to ma pani dzieci? a chce pani mieć?"), tak samo za nieprzyzwoite powinniśmy uznać nagabywanie przez urzędników.

Nie widzę powodów, dla których inaczej mielibyśmy traktować jakiekolwiek inne badania, nawet jeśli ich cel jest 1000% godziwy, sens słuszny a korzyści olbrzymie.

Od strony technicznej sprawa jest niesamowicie prosta: ustawa o ochronie danych osobowych zezwala na przetwarzanie danych wrażliwych (a więc np. dotyczących stanu zdrowia) m.in na podstawie upoważnienia ustawowego. Z legislacyjnego punktu widzenia wystarczy uchwalić ustawę aby zagnać wszystkie kobiety do lekarza. Raz na 3 lata, raz do roku, 3 razy w roku. Obojętne.
(Przypomnę, a może co młodszym Czytelnikom LA wyjaśnię, że władze PRL już kiedyś miały ten pomysł -- bodajże 10 lat temu uchylono chamski przepis nakazujący każdemu wykonywanie prześwietleń płuc. A wszystko to dla dobra i zdrowia obywatela.)

Nie chcę mieszać do dyskusji naszej konstytucji, która w art. 47 gwarantuje prawną ochronę życia prywatnego oraz decydowania o życiu osobistym. Bardzo możliwe, że ustawa nakładająca na kobiety obowiązek przeprowadzania jakichkolwiek badań byłaby uznana za zgodną z konstytucją (tak jak nie wierzę, aby udało się ustrzelić obowiązek przeprowadzenia badań wstępnych przy przyjmowaniu się do pracy z powołaniem się na prawo do prywatności).

Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że jeśli nie zaczniemy sami szanować swojej własnej prywatności -- a wołając "nałóżmy na nas jeszcze więcej obowiązków! i kar za ich nieprzestrzeganie!" dobrowolnie rezygnujemy z jej części (z jej ważnej części -- informacji o stanie zdrowia) -- to niezwykle trudno będzie za jakiś czas powiedzieć: wara od moich spraw.
Dlaczego nikt nie mówi o ryzyku, że system nie będzie dość wydolny, aby prawidłowo zabezpieczyć zgromadzone w ten sposób dane, że pod rejestry będą się podłączać różne pasożyty -- od firm ubezpieczeniowych (zgadnij Kotku, dlaczego chętnie zapłacą za takie informacje?), do pracodawców, dla których też będzie to nie lada gratka?

A co będzie, jeśli do danych takich dostęp uzyska np. partner czy mąż kobiety; rozumiem, że jest super, jeśli się facet interesuje takimi sprawami, ale mogę też sobie wyobrazić sytuację, w której kobieta nie będzie szczególnie tym zachwycona. (Jeśli zawodzi mnie moja wyobraźnia -- proszę mnie sprostować.)
Że nie są to tylko czcze rozważania, niechaj potwierdzi cytat z literatury przedmiotu: "Ochrona najważniejszego w istocie dobra osobistego, jakim jest życie i zdrowie przyszłych małżonków, jest dopuszczalna także kosztem uchylenia ochrony zdecydowanie mniej istotnego dobra, którym jest wzgląd na ochronę prywatności. Każda ze stron ma prawo do wiedzy o stanie zdrowia przyszłego współmałżonka" (Sokołowski Tomasz, "Zawarcie małżeństwa przez chorego na ciężką chorobę zakaźną", Gdańskie Studia Prawnicze, 2003/10/7) -- czy chcecie, Drogie Panie, aby tak samo zaczęto pisać o cytologii, mammografii i wszystkich innych badaniach, które chce się Wam obowiązkowo zafundować?!

Reasumując: badajcie się, dla swojego zdrowia, ile chcecie. Żądajcie refinansowania, dofinansowania, edukacji -- czego tam jeszcze zechcecie.  Ale na litość boską -- bez dodatkowych ustawowych obowiązków.
Informacja o stanie zdrowia to jeden z filarów prywatności.

PS zdjęcie jumnięte z sieci. Ładne, to niech wisi ;-)

 

Komentarze (46)
Cała prawda o wyroku TK dot.... Rok za kratami za spacer na bani?

Komentarze

2009-03-26 13:57:49 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [22]
W swoim wywodzie pominąłeś parę rzeczy, m.in. zagrożenie dla innych. Ów "chamski"
przepis z lat PRL pozwalał wykryć gruźlicę na dość wczesnym etapie, co pozwalało na
wcześniejsze rozpoczęcie leczenia, ergo mniejsze koszty dla obywatela i państwa.
AFAIK po zniesieniu tego przepisu liczba zachorowań wzrosła, bo ludzie przestali się
badać. Owszem, nigdy nie było tak, żeby 100% narodu szło, ale zawsze jakoś to
działało. skomentuj
2009-03-26 14:30:57 | *.*.*.* | olgierd
Ależ tym argumentem można ubić każde zdanie. Ile byłoby mniej kosztów leczenia, gdyby
zakazano sprzedaży i używania samochodów? skomentuj
2009-03-26 15:24:55 | 77.253.140.* | trilo
A co powiesz na badanie prostaty? Raz na miesiąc, profilaktycznie, Państwo
zaoszczędzi na Tobie z palcem w dupie skomentuj
2009-03-26 15:39:30 | *.*.*.* | olgierd
A nie wiem, jak mi się zachce to sobie będę chodził.
Dlaczego "państwo" ma na mnie zaoszczędzić? Po pierwsze mamy "bezpłatną" czyli opartą
na "ubezpieczeniach" opiekę zdrowotną -- to są moje pieniądze.

Po drugie: zlikwidujmy i ten przymus, zgadzam się. Nikt nie będzie na mnie "tracił"
ani "oszczędzał".

To może zakazać jeżdżenia samochodem? albo na deskorolce? palenia papierosów?
wspinania się w górach? spożywania wódki? podróżowania do Pakistanu i Afganistanu?
Latania samolotem? skomentuj
2009-03-26 15:57:26 | *.*.*.* | dante666
Argument o tym jak to obciążam Państwo przez korzystania z opieki medycznej jest
niesamowity! Ostatnio jak byłem chory (2 lata temu) i zobaczyłem kolejkę do lekarza,
poszedłem na przeciwko prywatnie, poczekałem chwile, skasowali mnie 50zl i po
sprawie.
Pytanie: ile to Państwo straciło na mnie, kiedy to przez dwa lata płaciłem ja i
pracodawca obowiązkowe składki na darmową opiekę, po czym i tak z niej nie udało mi
się skorzystać? skomentuj
2009-03-26 17:05:47 | 212.191.65.* | f
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [0]
Szanowny Olgiercie oraz komentatorzy. Uważam, że badania prewencyjne powinny
obejmować całe społeczeństwo, a nie tylko jakieś tam wybrane grupy społeczne.
Wręcz obowiązkiem ,,lekarza rodzinnego'' powinno być skierowanie każdego z nas
na badania powiedzmy raz do roku. Może to jest zakłócanie idei prywatności, ale
zwiększa prawdopodobieństwo wczesnego wykrycia problemów. To tak, jak z
przeglądem samochodu....

@dante666:Ja także wolę zapłacić i szybko mieć problem z głowy. Jak pomyślę o
państwowej przychodni, to od razu zdrowieję;-) Opisany problem wynika z
nakazowo-rozdzielczego charakteru służby zdrowia. Wszystko musi być
zakontraktowane i przez to nie ma wolnego rynku usług medycznych. Moim zdaniem
lepszym rozwiązaniem byłby brak kontraktów. Pacjent mógłby pójść do dowolnego
lekarza/przychodni. Pacjent, lekarz i ubezpieczyciel po usłudze otrzymywali
kopię rachunku (dla pacjenta aby wyeliminować kreatywną księgowość lekarzy), a
potem na tylko negocjacje pomiędzy lekarzem a ubezpieczycielem o zawyżony
rachunek. skomentuj
2009-03-26 18:14:36 | *.*.*.* | infolinka
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [0]
Witaj Olgierd,

Zawsze z dużym dystansem podchodzę do wszelkich nakazów.

Obowiązkowość w tym zakresie jest o tyle dziwna, że państwowa służba zdrowia już i
tak się nie wyrabia a prywatni lekarze mają się dzięki temu bardzo dobrze.

Ciekawa jestem kto sfinansuje badania, kto je wykona na czas i jakie będą kary za
niestawienie się na wezwanie.

Istniej prawdopodobieństwo że u co trzeciej kobiety zostanie wykryty stan zapalny
który natychmiast musi być leczony specyfikiem firmy XYZ a każdej pani w wieku od
...do ...zaproponowane zostanie kosztowne szczepienie przeciwko ...itd.

Ciekawe kto próbuje kuchennymi drzwiami wejść na rynek leków :)

Dołączam pozdrowienia :) skomentuj
2009-03-26 20:43:28 | 89.76.31.* | trilo
Mój komentarz był skierowany do Mikolaja. Uważam te przepisy za godzące w ludzką
godność.
Jest mi strasznie przykro kiedy słyszę opinie że represyjne państwo jest dobre , bo
"zawsze jakoś to działało". Ile w tym jest ignorancji, arogancji i buty.
Takiego podejścia: "mnie to nie dotyczy, ten przepis jest dla reszty społeczeństwa,
bydła, które reaguje tylko na kary i nakazy".Przykro mi bardzo słyszeć takie opinie.
Traktujemy innych jak ludzi niższej kategorii, egoistycznie. Może dlatego tak łatwo
jest ustawodawcy wprowadzać nakazy i zakazy bo tak łatwo idzie mu skłócić nas
wszystkich ze sobą. skomentuj
2009-03-26 22:10:56 | 212.76.37.* | Różowy_Słoń
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [1]
Szanowny Olgierdzie!
"bodajże 10 lat temu uchylono chamski przepis nakazujący każdemu wykonywanie
prześwietleń płuc"

Cóż, nie wiem, co w tym chamskiego, ale przyjmuję do wiadomości, że komuś taki
przymus może się nie podobać. Ale żyjemy w społeczeństwie, nie na bezludnej wyspie. A
to ma swoje znaczenie. Nie zawsze i nie wszędzie można się "wykręcac" ochroną
prywatności, szczególnie gdy nasza" wolność" godzi w dobro innych ludzi*. Czasem
trzeba się posłużyć prostym rachunkiem zysków i strat. A zyski z wprowadzenia tego
przepisu(za którym bardzo bym optował teraz) były ogromne, a jego uchylenie
spowodowało już praktycznie nieodwracalne szkody. Już tłumaczę, w czym rzecz: obecna
gruźlica ma niewiele wspólnego z tą sprzed 40, 30 czy nawet 20 lat. Jest mocno
odporna na antybiotyki-normalne leczenie w tej chwili trwa 6-9 miesięcy, czasem 12.
Są też szczepy całkowicie oporne na leczenie(a kilkadziesiąt lat temu dział na nie
dowolny antybiotyk), a ich liczba ciągle się zwiększa. Przyczyn jest kilka:np.
właśnie zniesie owego przymusu(w tej chwili przez to nie mamy nawet pojęcia, ile osób
jest chorych) czy nieodpowiednie leczenie(zazwyczaj po prostu ludzie za wczesnie
kończą przyjmować antybiotyki, no bo przecież poczuli sie lepiej... a bakterie sie
mutują. Dobrze, że jest przymus leczenia, chociaż, zgodnie z Twoim podejściem
należałoby go również znieść). Czym to grozi(a tyczy się to także innych chorób)? Ano
pandemią gruźlicy całkowicie opornej na leczenie. Nie sądze, aby to była cena którą
warto zapłacić za ścisłą ochronę prywatności. A nie jest to zagrożenie
wydumane(chociaż problem jest o wiele szerszy-po prostu, z racji tego, że bakterie
rozmnażają się 100mln razy szybciej niż ludzie, bardzo szybko stają sie odporne na
antybiotyki, a ostatni nowy lek z tej grupy został wprowadzony bodajże 15 lat temu...
i teraz trzeba robić absolutnie wszystko, żeby ten proces zachamować. Np. poprzez
przymus prześwietlenia klatki piersiowej.)

*chodzi oczywiście o możliwość zarażenia, np. nieświadomego. skomentuj
2009-03-26 23:49:13 | *.*.*.* | dociekliwy małpiszon
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [4]
Witaj Olgierd,

Przeczytałem opinie, komentarze. Gdzie toczącej się dyskusji realizm?
------------------------------------------------------------------------------------

Zacznijmy od problemu poważniejszego - walki z nowotworami w Polsce. Znam pacjentkę,
która nadal żyje, choć parę lat temu zdiagnozowano u niej czerniaka. „Raka"
wykryto tylko dlatego, że kobieta była przeczulona nt. własnej skóry i co dwa
miesiące chodziła do specjalisty z pytaniem, czy powinna usunąć to i owo. Ile jest
takich kobiet, które tak uważnie podchodzą do walki o swoje zdrowie? Niewiele.
Większość Pań tyra całymi dniami, nie ma czasu iść do lekarza specjalisty. Jeśli
idzie do poradni to dopiero, gdy coś boli. Często jest już za późno lub można
zaaplikować tylko drastyczne metody leczenia.
---------------------------------------------------------------------------

Olgierdzie jesteś prawnikiem, ale nie uwierzę, że nie doceniasz znaczenia
profilaktyki zdrowotnej w życiu każdego człowieka. To właśnie konieczność podjęcia
badań umożliwia wykrycie nieprawidłowości. Nieżyjący prof. Religia dowiedział się o
swojej chorobie, dzięki badaniom okresowym. Przez kilka lat - jak przyznał w jednym
wywiadzie - unikał kontroli, bo uważał, że jest mu ona do niczego niepotrzebna.
-------------------------------------------------------------------------

Według mnie stajemy przed wyborem prywatność albo zdrowie. Cóż kobiecie po
prywatności, jeśli w wieku 45 lat dowie się, że jest chora na raka piersi i ma tylko
kilka tygodni życia? Napiszesz Olgierdzie, że mogła przecież wykonać mamografię.
Problem w tym, że ludzie często nie chcą znać diagnozy/opinii lekarza (nawet jeśli
jest pozytywna), bo się jej boją. Obowiązkowe badania zmuszą do działania i myślenia
o własnym zdrowiu.
Widziałem umierających, którzy w pewnym momencie swojego życia zaniechali wykonywania
rutynowych kontroli, przed śmiercią mogła ich ochronić wizyta u lekarza.
-----------------------------------------------------------------------

Kończysz wpis zdaniem:

„Reasumując: badajcie się, dla swojego zdrowia, ile chcecie. Żądajcie
refinansowania, dofinansowania, edukacji -- czego tam jeszcze zechcecie. Ale na
litość boską -- bez dodatkowych ustawowych obowiązków.”


Olgierd nie wiem, czy masz świadomość, ale naturą ludzka interesuje Cię bardziej niż
przypuszczasz, co więcej zajmujesz bardzo czytelne stanowisko w dyskusji – o
człowieku. Zakładasz, że obowiązki dbania o własne zdrowie leży w interesie każdej
jednostki, a skoro tak będzie ona podejmowała samodzielnie trud, aby zachować własną
cielesność w najlepszej kondycji. Tylko, że takie stanowisko wyprowadzasz jak
podejrzewam z własnego życia. Z kolei ustawodawca musi patrzyć szerzej. Wiemy
przecież, że nie wszyscy postępują racjonalnie i często wręcz niedbałą o swoje
zdrowie.
Piszesz o refinansowaniu, edukacji. Od lat akcje społeczne tn. raka piersi odbywają
się kilka razy do roku, ale to nie zmniejsza liczby zachorowań i nie zwiększa
świadomości kobiet o konieczności wykonania rutynowych badań.
------------------------------------------------------------------

PS. Komentarz zakończę apelem. Chrońmy kobiece piersi, bez nich świat byłby
koszmarem. skomentuj
2009-03-27 00:32:53 | 89.74.182.* | Ewa P.
Niechby i były obowiązkowe, ale żeby ich wyniki pozostały jedynie tajemnicą lekarską,
nie ujawnianą pracodawcy. A co do wiedzy o stanie zdrowia przez współmałżonka - jak
porządny kandydat na męża, tudzież mąż, to nie zostawi swojej kobiety ze względu na
jej stan zdrowia. Jak tak uczyni, to dupek z niego i tyle! skomentuj
2009-03-27 08:55:29 | 170.252.72.* | marcin_x
olgierd,

ogólnie rzecz biorąc profilaktyka jest elementem leczenia. dlaczego zakładasz, że
opieka lekarska państwa ma być tylko reaktywna? przykład z samochodami jest
nietrafiony - w teorii koszty leczenia idą z ubezpieczeń komunikacyjnych, czyli
osobnej kieszeni.

w przypadku wybranych chorób powinien być obowiązek badań okresowych. oczywiście nikt
Cię nie zmusi, abyś przyszedł. jeśli jednak potem okaże się, że masz raka piersi
(wykrytego na zaawansowanym etapie), a unikałeś badań okresowych, to lecz się sam.

jeśli państwo za coś odpowiada (tutaj: opiekę medyczną), to ma również prawo nakładać
obowiązki.

kwestia wydolności systemu, prywatności danych medycznych itd. pomijam. osobiście
jestem za prywatną opieką medyczną i generalnie za minimalny udział państwa w
odpowiedzialności za moje życie :) skomentuj
2009-03-27 09:33:02 | *.*.*.* | olgierd
Bardzo dziękuję za długie i -- bez kitu -- rozsądne oraz znacznie lepsze od mojego
tekstu komentarze.

Z wszystkimi rozsądnymi głosami się zgadzam: i z tymi, że profilaktyka ma sens, że
jest taniej zapobiegać, niż leczyć, że rozsądny człowiek dba o zdrowie.

Chodzi mi jednak o sprawę znacznie bardziej zasadniczą, niż jakiekolwiek pieniądze (a
nawet -- mówię to z myślą o tych, którzy wcale nie uważają, żeby życie ludzkie miało
największą wartość -- niż życie czy zdrowie). Koturnowo mówiąc: chodzi mi o godność
ludzką, a przyziemnie: o przymus.

Dołączam się także do pytań Infolinki: kto dostanie przetarg na te badania? Kto
będzie dostarczał niezbędne środki? Kto da radę zinterpretować wszystkie wyniki?
Mam jeszcze więcej pytań: dlaczego tylko cytologia, mammografia oraz owo nieszczęsne
RTG klatki piersiowej, które niestety zostało zniesione? Gdzie stomatolog, okulista,
protetyk, gastrolog i co tam jeszcze sobie człowiek wymyśli?

Dlaczego nie ma przymusu borowania zębów? Ani nawet mycia zębów? Może warto zacząć od
mycia zębów? Od tego niby się nie umiera, ale...

No właśnie, mi chodzi wyłącznie o PRZYMUS. Nie akceptuję go -- wobec dorosłych,
nieskazanych za przestępstwo, etc. osób -- w żadnej formie, która jest zbyteczna. Tę
formę przymusu uznaję za zbyteczną. skomentuj
2009-03-27 10:06:39 | 212.76.37.* | Różowy_Słoń
Olgierdzie!
Nie popadaj w skrajności: przymus borowania zębów a przymus RTG* to dwie zupełnie
różne sprawy i wierze, że to widzisz! Owszem, zawsze w takich sytuacjach powstaje
pytanie, gdzie i jak ustalić granice i kto ma to zrobić. Ale to sprawa na osobną
dyskusję.
A przymus jest konieczny, niestety. Niestety, bo wydawałoby się, że dorośli ludzie
powinni działać logicznie etc. Ale tak nie jest, dużo można by na ten temat napisać,
bo opracowań psychologicznych jest masa, a streszczać nie ma ich co. Ale, jeśli
pozwolisz, poleciłbym Ci jedną książkę-może Ci się przyda nawet w pracy zawodowej, bo
autorzy poruszają też kwestie związane z prawem i dotyczące ich badania-
"Podpatrywanie umysłu. dlaczego ludzie zachowują się tak, jak się zachowują" Hans
Eysenck, Michael Eysenck. Świetnie napisana książka, każdy z 24 rozdziałów tyczy się
innego aspektu zycia. Warto przeczytać, chociażby w celach poznawczych ;)

*Przepraszam, że tak się tego uczepiłem. Ale, przyznam bez bicia, z tym przykładem
łatwiej dyskutować, bo rakiem, to się raczej zarazić kogoś nie da, zostają wiec co
najwyżej ewentualne koszty leczenia z państwowej kiesy, które mogłby być niższe,
gdyby dana osoba takie badania wykonała. Za to RTG i gruźlica to piękny przykład
tego, że można zarażać nie mając o tym nawet pojęcia... skomentuj
2009-03-27 10:33:48 | *.*.*.* | dante666
Dorośli ludzie powinni podejmować decyzje, być świadomi konsekwencji takiego czy
innego wyboru, a nie zmuszani do jednego z nich, tylko dlatego, że "tak jest lepiej i
już". Co do "państwowej kiesy" już się wypowiadałem. A jeśli dorosły człowiek nie
jest w stanie myśleć logicznie to trudno, może ktoś mu pomoże, a jak nie to nie
przeżyje - podnosząc przy okazji średnią intelektu całego narodu. Pozdrawiam i błagam
przestańmy wierzyć, że nic się nie da zrobić z tym ogarniającym nas socjalizmem.. skomentuj
2009-03-27 10:41:24 | *.*.*.* | olgierd
=> Różowy Słoniu: no więc właśnie mnie odrzuca na sam dźwięk zdania "przymus jest
konieczny", nawet jeśli okrasisz go słówkiem "niestety".

BTW przymusowe badania były stosowane -- na znacznie większą liczbę przypadłości -- w
nazistowskich Niemczech. W socjalistycznej i wspaniałej Szwecji stosowano
eksperymenty medyczne w celu "uspokojenia" co bardziej niefajnych jednostek.
Islandczycy pozwolili zdekodować swój genom.

Przymusowe badania to młyn na wodę firm ubezpieczeniowych. I dla wariatów-eugeników.
I nie tylko. skomentuj
2009-03-27 11:23:56 | 212.76.37.* | Różowy_Słoń
@dante666
" A jeśli dorosły człowiek nie
jest w stanie myśleć logicznie to trudno, może ktoś mu pomoże, a jak nie to nie
przeżyje - podnosząc przy okazji średnią intelektu całego narodu"

Eh, eh, zapachniało Korwinem, dla którego nic by się nie stało, gdyby na drodze do
liberalnego raju umarło 90% społeczeństwa... Naprawdę taka wizja Wam się podoba?
I jeszcze raz pragnę zwrócić uwagę na to, że w wielu przypadkach postępowanie takiego
człowieka ma wpływ nie tylko na niego. I co wtedy? W imie wolnosci niech szkodzi
swoim postępowaniem innym?

@ Olgierd: Rozumiem. Cóż, różnica światopoglądowa nie do przejścia, więc pozwolę
sobie zmienić temat na bardziej neutralny ;)
Wczoraj na UW była fajna konferencja dotyczącach praw autorskich, byli profesorowie
Barta, Markiewicz, Błeszyński i pare innych osób. Wszystko fajnie, tylko jedna rzecz
ciągle mnie zastanawia, chociaż z tematem pośrednio jest związana: Ciągle się mówi o
tym, jak chronić prawa autorów, jak ograniczyć nielegalne ściąganie plików, bo to
przecież łamanie prawa. A ja się zawsze zastanawiałem, czy przypadkiem wydawcy przy
okazji tej walki nie łamią mojego prawa. Już tłumaczę, o co mi chodzi: gry, płyty z
muzyką są zabezpieczane w coraz wymyślniejszy sposób, nie wystarcza już wklepywanie
kodów, trzeba jeszcze aktywować przez internet itd. Cała masa niedogodności, które
zabierają nie raz dużo więcej czasu niz sama instalacja. U*********** to jedno(no bo
płace, kupuje legalnie, i jeszcze się musze babrać... powiem szczerze, czasem
wygodniej przy orygynialnych grach ściągnąć sobie "cracki"-mniej jest problemów i
chrzanienia się), ale druga sprawa: płyty są zabezpieczane przed kopiowaniem.
Skutecznie, bo w niektórych wypadkach jest to niemożliwe. A jeśli dobrze się
orientuję w przepisach, to na własny użytek mam prawo sobie zrobić kopie. Pytanie
tylko jak, skoro wydawca mi tę możliwość odbiera, zabezpieczając produkt przed
kopiowaniem ? Co o tym sądzisz? skomentuj
2009-03-27 12:12:36 | 83.16.102.* | Zef
Czytam komentarze i jestem przerażony widząc jak wielu ludzi jest gotowych wyzbyć się
swojej wolności i godności. Jak wielu ludzi uważa, że urzędnik wie lepiej co jest dla
niego dobre. Problem w artykule dotyczy badań cytologicznych. Rak nie jest zaraźliwy
więc nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla społeczeństwa. Więc nic nie usprawiedliwia
takiego przymusu. Jest jeden powód ... badania są drogie i na leczeniu można naprawdę
nieźle zarobić. skomentuj
2009-03-27 12:47:19 | *.*.*.* | dante666
@Różowy_Słoń
Jak dobrze pamiętam to najwięcej ludzi w ubiegłym wieku zginęło przez dwóch
socjalistów. Mi chodzi o to, żeby każdy decydował o tym czy chce się ubezpieczyć czy
nie, leczyć czy nie leczyć. Dlaczego myśleć tylko o tych którzy chcą opieki państwa i
mówić, że bez niej nie przeżyją, a co z tymi którzy nie chcą płacić i dostawać w
zamian opieki która jest opłacana pieniędzmi przesianymi przez sito biurokracji? skomentuj
2009-03-28 09:22:37 | *.*.*.* | olgierd
=> Różowy Słoniu: cokolwiek o tym sądzę -- wyłożę to może jeszcze kiedyś na łamach LA
-- zważ, że Twoja decyzja o zakupue płyty jest decyzją suwerenną. W ostateczności --
jeśli producent czegoś Ci zabrania -- możesz zrezygnować z zakupu i kupić np. płytę
innego zespołu (nie okłamujmy się, wszystko już było i od U2 nie jest gorsze jakieś
Lejdipank). skomentuj
2009-03-28 13:17:03 | 212.76.37.* | Różowy_Słoń
Ano, ale raz, że większość płyt jest zabezpieczana, dwa: dlaczego to ja, kupujący
legalnie, mam dostać po łbie? To zwyczajnie denerwuje, tak jak te durne spoty w
kinach("ściąganie filmów to kradzież!" itd.-no do jasnej Anielki! Ide do kina na
film, płace za bilet, i czuje sie jak przestępca na resocjalizacji ^_^). Tak się
zastanawiam po prostu, czy to aby na pewno ja jestem odpowiednim targetem dla takich
działań...

A wracając do meritum wpisu , ale tylko na momencik ;):W najnowszym Świecie Nauki
jest obszerny artykuł o gruźlicy.Jak chodzi o liczbe zachorowań i zgodnów to w skali
świata wyprzedza ją tylko AIDS... skomentuj
2009-03-28 16:42:04 | *.*.*.* | olgierd
No to kupujesz legalnie, nikt Ci tego nie zabiera.

Popatrz, samochód też kupują ludzie legalnie, a ilu rzeczy nie wolno z nim zrobić. skomentuj
2009-03-28 16:45:28 | 83.7.149.* | edekzkrainykredek
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [3]
ok, zgadzam się pod warunkiem, że potem NFZ nie będzie potem refundować kosztownych
terapii osobom, które nie wykonywały badań okresowych. skomentuj
2009-03-31 12:51:35 | *.*.*.* | dante666
@edekzkrainykredek
NFZ łaski nie robi, ma pieniądze z naszych składek i podatków.
Ale Twój tok myślenia mi się podoba! Jednak należy pociągnąć to dalej tzn. nie
poddaje się badaniom, Państwo mówi : nie leczymy Cię, ja mówię od dziś nie płacę
składek, oddajcie mi też wszystko co wpłaciłem, poradzę sobie, pomoże mi rodzina,
przyjaciele - im też oddajcie składki, jak się wyleczę jestem gotów im się
odwdzięczyć. Ewentualnie znajduję sobie za wczasu prywatną ubezpieczalnie, jeśli w
warunkach ubezpieczenia będzie, że muszę się badać - to będę się badał lub znajdę
inną. Tak jak z ubezpieczeniem domu od kradzieży - ubezpieczalnia może wymagać
dodatkowego zamka, więc jak chcę dostać odszkodowanie to montuję- jak nie to nie.
Chcę sam decydować. Czy to tak trudno zrozumieć?

PS. Powinno się wprowadzić służby wpadające w nocy do domu i sprawdzające czy przed
snem umyło się zęby - jak nie to nie wstawią nawet czarnej plomby! skomentuj
2009-03-31 12:58:05 | *.*.*.* | olgierd
To się w sumie robi jak "wskazywacze" z "V jak Vendetta". skomentuj
2009-03-31 22:45:03 | 83.31.230.* | -o-la
"ok, zgadzam się pod warunkiem, że potem NFZ nie będzie potem refundować kosztownych
terapii osobom, które nie wykonywały badań okresowych. skomentuj"

To idąc tym tropem niech NFZ nie finansuje kosztów leczenia osobom, które palą, jedzą
gówniane żarcie, prowadzą pasywny tryb życia... Jak płacę cholernie wysokie składki
na tą gówinianą służbę zdrowia, to mam prawo do leczenia, bez względu na to jaki tryb
życia prowadzę i czy o siebie dbam. A decyzję o badaniach ginekologicznych niech
Kopacz pozostawi samym kobietom. Nikt nie będzie mnie do tego zmuszac! Nie jestem
zwierzęciem, na którym i z którym można robic co się chce! skomentuj
2009-04-15 08:44:04 | 80.54.27.* | Tomasz123
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [1]
to jest skandal ingerować w intymność kobiet które i tak już są traktowane jak
przedmiot badań przez lekarzy a nie kobiety które kochamy,jeszcze jedno chciałem
dodać jestem za tym żeby ginekologami były tylko kobiety to może wtedy nie będą
niszczone intymnie i psychicznie!!!!!!! skomentuj
2009-05-22 22:25:19 | 195.82.160.* | Iwona23
Chociaz jeden madry czlowiek ktory zauwazyl ze kobieta jest istota ludzka . I nikt
nie ma prawa zmuszac ja do czegokolwiek a juz tym bardziej do jakichkolwiek badan.
To zdumiewajace ze pojawiaja sie glosy nawet kobiet za przymusowymi badaniami.
Jestem w ciezkim szoku ze ludzie sami sobie zabieraja podstawowe
wolnosci!!!!Podstawowa wlonosc to wolnosc samostanowienia,samodecydowanie o sobie a
w szczegolnosci o swoim ciele.To prawda ze lekarze szczegolnie ginekolodzy
upokarzaja swoje pacjentki zwlaszcza w szpitalach .Ogladaja je jak eklsponaty w
duzych grupach lacznie z osobami postronnymi.Zdarza sie ze jest 1 naga pacjntka i 20
facetow w bialych fartuchach.Pomysleliscie kiedys co ona przezywa???Taki szok dla
niektorych osob jest gorszy jak choroba z ktora przyszla.Moze tym by sie zajela ta
minister od 7 miu bolesci.Jak jest szanowane prawo do intymnosci szczegolnie KOBIET
w takich bestialskich szpitalach.Moze panie ktore tak che tnie przystaja na takie
zmuszanie do badan zainteresuja sie tym ze kobiety w placowkach sluzby zdrowia sa
traktowane jak bydloi ,ze sa niszczone psychicznie ,odarte z
czlowieczenstwa.Zastanowcie sie panie co szykujecie dla siebie i swoich corek. skomentuj
2009-05-23 00:50:03 | 195.82.160.* | technik rtg
Najpierw dowiedz sie ile szkody poczynily dawki promieniowania (duze) u badanych a
potem sie odzywaj.A najlepiej ZAMILCZ!! skomentuj
2009-05-23 01:18:41 | 195.82.160.* | medyk
Jestes w poteznym bledzie .Owszem sa wypadki gruzliucy ale nie ma to nic wspolnego z
bad. rtg Widze ze nie masz zzielonego pojecia o epidemiologiii gruzlicy. Wiec sie
nie wypowiadaj I wcale nie jest prawda ze tak latwo sie tym zarazic.Srach przed
chorobami powoduje ze ludzie sa gotowi zrezygnowac ze wszystkich swoich praw bo mysla
ze glupawy zakaz cz nakaz cos zdziala.Gdyby choroby prawadziwe i w wiekszosci
urojone(celowo) byly tak zabojcze jak sie to przedstawia ludzkosc dawno by nie
istniala..Zastanowcie sie nad tym.A Ty Rozowy ssloniu jestes juz stracony nadajesz
sie tylko na niewolnika... skomentuj
2009-05-23 01:31:47 | 195.82.160.* | wolna
Zdrowie jest prywatna wlasnoscia czlowieka i nkomu nic do tego .Twoje poronione
wywody o przymusach badan swiadzca tylko no Twoim blednym pojmowaniu
wolnosci.Dociekliwy !!Twoja dociekliwosc jest bardzo plytka , powirzchowna ,panstwo
nigdy nie powinno ingerowac w prywatne sprawy swoich obywateli.Moze tylko edukowaci
udostepniac rozne procedury.W innym wypadku jet to zwykly zamordyzm.A tak nawiasem
mowiac profilaktyka to jedna wielka sciema.Wmowiona szarej masie przez media.Jak
widac bardzo skutecznie . Zal patrzec na to wyedukowane przez tv spoleczenstwo. skomentuj
2009-05-23 01:33:32 | 195.82.160.* | Iwona23
Olgierd Szacun!!!!!!!!!Nic dodac nic ujac. skomentuj
2009-08-05 16:02:57 | 87.205.57.* | rochoczek
W pełni się z Tobą zgadzam.
A Pana Olgierda serdecznie pozdrawiam. Bardzo ciekawy artykuł. Nic ując nic dodać. skomentuj
2009-08-06 17:51:05 | 88.156.49.* | Abraxas
@wolna

> Zdrowie jest prywatna wlasnoscia czlowieka i nkomu nic do tego.
O'RLY? Jeżeli masz świnkę i przyjdziesz do pracy i od Ciebie zarazi się nią 15 osób,
to czy to nadal jest Twoja prywatna własność i nikomu nic do tego? A jeżeli jedna z
tych osób poroni w następstwie choroby - to nadal będzie to Twoja prywatna sprawa? A
jeżeli popełnisz samobójstwo i osierocisz trójkę dzieci, to nadal to Twoja prywatna
sprawa? Albo zachorujesz na raka, a Twoich rodziców nie będzie stać na leczenie? I
tak dalej, i tak dalej... skomentuj
2009-08-06 22:03:17 | *.*.*.* | olgierd
Hola, hola, w ten sposób można każdy argument doprowadzić do absurdu.
Choćby do tego, że właśnie tak argumentowano szereg metod izolacyjnego "leczenia"
chorób. skomentuj
2009-08-26 19:17:40 | 83.30.6.* | milusia
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [2]
hm.....prywatność? a czegóż to aż tak obawiają się kobiety, iż nie chcą poddać się
takim badaniom? w mojej firmie okresowe badania morfologia i mocz są wykonywane
regularnie a wyniki można odebrać w przychodni samemu a nie poprzez pracodawcę! a
poza tym....co chwilę słyszymy o jakiejś akcji bezpłatnych badań mammograficznych a
efekt? kobiety nie zgłaszają się! w mojej firmie są kobiety, które od KILKUNASTU lat
nie robiły cytologii ani badania piersi, a ich ostatnie wizyty w gabinecie ginekologa
miały miejsce czasami w PRL-U gdy były w ciąży!!!! ale co miesiąc słyszę zza biurka
uskarżanie się na dolegliwości okresowe (ból, obfite krwawienia trwające 1,5
tygodnia, zwalania się z pracy i branie tabletek przeciwbólowych), ale na moje uwagi,
iż może należałoby odwiedzić lekarza wzruszenie ramion!!!!! no tak jak się chcę z
męża uczynić wdowca a z dzieci sieroty to też jest sposób! moim zdaniem wprowadzenie
takich obowiązkowych badań zmusiłoby niektóre kobiety do zadbania o swoje zdrowie! skomentuj
2009-08-27 16:04:14 | *.*.*.* | olgierd
Za Hitlera też były obowiązkowe badania. Jaki dobry ten Hitler był, opiekuńczy! skomentuj
2009-09-17 20:02:29 | 89.72.116.* | utah
Wszystkich, którzy sprzeciwiają się przymusowym, pracowniczym badaniom kobiet
zapraszam na to forum:
http://powiedz-nie.phorum.pl/index.php

Pozdrawiam. skomentuj
2009-09-27 17:08:41 | 83.4.102.* | ssssssssssssss
http://powiedz-nie.phorum.pl/ dla wszystkich, przeciwnych temu aburdowi, zapraszam na
forum, ktore podejmuje wszelkie prawne kroki , y to nie weszlo w zycie, pozdrawiam,
arzem nie damy sie tak dyskryminowac! skomentuj
2009-10-05 07:26:28 | 195.117.165.* | BATSK
Panie Olgierdzie zapraszam na to forum - przydałby się Pan nam bardzo.
Pozdrawiam Sławek. skomentuj
2009-10-05 09:31:01 | *.*.*.* | olgierd
Sękju... feler w tym, że ja się w forach słabo raczej odnajduję. Usenet to i owszem
(jestem ginącym gatunkiem, wiem), ale moja aktywność na jakimkolwiek forum nie
przetrwała 6 miesięcy.
Pozdrawiam! skomentuj
2009-10-05 19:34:47 | 89.79.124.* | Lil`Renia
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [0]
Panie Batyskaf -

Pan Olgierd nie udziela porad prawnych na stronie. Co do rozporządzenia, to wydaje mi
się, że to padnie wcześniej, czy później. No chyba, że jesteśmy w granicach absurdu. skomentuj
2009-11-15 21:00:04 | 89.79.124.* | Special K
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [0]
Apel do wszystkich istot myślących, a odpornych na ginekologiczną propagandę MZ o
podpisanie petycji:
http://www.petycje.pl/petycja/4607/przeciwko_przymusowym_badaniom_kobiet.html skomentuj
2010-05-07 19:32:05 | 83.31.250.* | ssylwiaa
Re: Obowiązkowe badania kobiet -- a prywatność, Mesdames??! [2]
Jestem przerażona kolejnym beznadziejnym pomysłem Ministerstwa Zdrowia. Projekt
ustawy zakłada bardzo prostą rzecz : albo rozkładasz nogi co 2-3 lata tak jak państwo
każe i pracujesz albo odmawiasz i wylatujesz na zbity pysk z pracy. Okrutna prawda
ale właśnie takie coś wprowadzić zamierza Minister E.Kopacz. Obrzydliwy przymus,
którego nie ma w żadnym państwie(cywilizowanym) jest to pomysł rodem z państwa
totalitarnego- takie praktyki przymusowych badań miały miejsce np w komunistycznej
Rumunii. Polska była już drugą japonią, drugą Irlandią a teraz co? Druga
komunistyczna Rumunia? Pomijam już fakt, że projekt łamie wszelkie prawa
konstytucyjne i prawa zagwarantowane w konwencjach międzynarodowych. Mam tylko
pytanie kto zapłaci odskzodowania kobietom, które powiedzą NIE naruszeniu swojej
godności i TAK dla ochrony intymności czyli de facto odmówią poddania się badaniom?
Pani Minister z własnej kieszeni? Niestety nie.
Jeżeli chodzi o nowotwory to wiemy, że największe żniwo zbiera nowotwór płuc może
więc wprowadźmy zakaz palenia konsekwentie? Dlaczego tego nie zrobimy? Dlaczego
Kobieta tylko dlatego że ma macice ma być poddana takiemu szczególnemu
zainteresowaniu? I z góry prosze darowac sobie propozycje o podniesieniu skłądki
zdrowotnej dla kobiet, które nie poddają się takim badaniom. Jeżeli poniesiemy
składkę dla kobiet zróbmy to również w stosunku do palaczy. skomentuj
2010-05-08 09:42:08 | *.*.*.* | olgierd
Brawo, zgadzam się w 100%. skomentuj
2011-05-20 19:47:25 | 83.31.148.* | ssylwia
pomysł znowu wraca ale w innej formie :) już nie na zasadzie rozkładasz nogi i
pracujesz ale ma być wprowadzony w ustawie o zdrowiu publicznym. Czuje się jak w
cyrku i ciekawa jestem czy wiele kobiet przylączy się do pozwów zbiorowych bo pozwy
na pewno się posypią. Polki nie są głupie jak to niektórzy lekarze (ginekolodzy) czy
też władza sugeruje :) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]