Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba)
 Oceń wpis
   


Patrzących na rok 2012 przez różowe okulary nie brak, piszą o tym nawet lepsze blogaski, ja zaś - korzystając z nieograniczonych zasobów drzemiącego we mnie sceptycyzmu - pozwolę sobie przylać chochlą dziegciu:

§ 1. Czas.

Do 2012 roku zostało 5 lat. Tyle czasu potrzeba było, żeby rozpocząć i zakończyć II Wojnę Światową, ale w Polsce nikt - z wyjątkiem prywatnej inicjatywy - nie jest w stanie choćby rozpocząć sensownej inwestycji w tak krótkim czasie. Jeśli ktoś myśli, że sprawę mistrzostw uda się załatwić w polskim stylu - panie kierowniku, na ten 2012 to nie zdążyliśmy, ale za dwa lata będzie jak ta lala to proszę bardzo, tak może się da.

Przykład? Proszę bardzo, właśnie mija 10 lat odkąd we Wrocławiu wyśmiano przeciwników budowy obwodnicy autostradowej. Warto dodać, że mimo tego sukcesu prace nie drgnęły ani o jotę, ponieważ okazało się, że szereg formalności załatwiono nieprawidłowo i całą procedurę trzeba było powtarzać. Roboty mają ruszyć w przyszłym roku, ale można się spodziewać dalszych perypetii, ponieważ przewiduje się wielki most na Odrze i przejście przez tereny lęgowe ptactwa.
A jak ktoś się chce jeszcze pośmiać to proszę kliknąć tu, jest opis tego co się dzieje z Galerią Grunwaldzką w moim Pięknym Mieście.

Zresztą co ja będę się rozpisywał: litości, przecież u nas nawet Świątyni Opatrzności nie potrafią skończyć.


§ 2. No właśnie, infrastruktura.

Zyliard kilometrów gładkich jak stół, prostych, bezpiecznych autostrad, po których pomykam moim kanarkowym Bentleyem.

Zawsze jak jadę naszą "aczwórką" z Wrocławia na Śląsk (i dalej), kombinuję gdzie tu z niej zjechać, żeby nie płacić durnowatych 13 zł za przejazd 60 km między Katowicami a Krakowem. Raz, że taka cena - 22 grosze za kilometr kolein! - to zdzierstwo, a dwa, że patrzę na sprawę ideologicznie: skoro drogę tę budowali własną krwawicą nasi dziadowie i była to "nasza wspólna sprawa", to dlaczego mam dziś płacić za wątpliwą przyjemność wykolebania się na niej?

Słowem: może z autostrad cieszyć się będą firmy je budujące, na pewno urzędnicy wydający pozwolenia na budowę, ale jeśli po wyborach do steru wróci minister Pol i jego koncepcja polnych dróg, to ja dziękuję.
No i znów nie zapominajmy, że to tylko 5 lat (7 w wariancie polskim): przecież to niemożliwe, w Polsce tak się nie da. To nie jest marudzenie, to są realia. Może Pan Prezydent mówić, że "teraz to już musimy". Może i musimy, ale przecież musi to na Rusi a w Polsce jak kto chce.

Czyżby na Ukrainie miało się udać, a w Polsce - niekoniecznie?

No i jeszcze: czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć przez ile Rospud przejdą te wszystkie nowe piękne autostrady, które mają być "przy okazji" zbudowane? A nowe lotniska - przy ilu osiedlach będą one projektowane?


§ 3. Deficyt. I podatki.

Ministerka Gilowska już mi się śniła, a ściśle jej wygrażanie, że da miliard na boisko w Warszawie, jeśli... posłowie zgodzą się na jakąś tam podwyżkę podatków od hazardu. No bo przecież te wszystkie inwestycje będą częściowo finansowane z budżetu centralnego, prawda?

Bardzo fajnie, że władze publiczne tak hojnie chcą sypnąć groszem na boiska dla piłkarzy - wpisując się w ten trynd włodarze mojego Ukochanego Miasta zgodzili się na przejęcie prapiastowskiego klubu WKS Śląsk Wrocław (pewnie sytuującego się w czołówce środka stawki II ligii piłkarskiej - ale przecież to II liga kraju-organizatora Euro 2012!), jednak wolałbym, żeby - jeśli już grosz publiczny ma iść na sport - niech idzie na sport masowy, dziecięcy, rekreację.
Wrocławskie wróble ćwierkają, że te 5 milionów na Śląsk wyjmie się właśnie ze sportu młodzieżowego; skąd zatem wyjmie się kaskę na boiska dla dużych chłopców?

Druga sprawa w tym kontekście to kwestia zbilansowania się imprezy. Czy ktoś pamięta ile Albertville spłacało długi po zimowych igrzyskach olimpijskich? Bo niedawna olimpiada w Turynie zakończyła się z wynikiem 25 mln Euro pod kreską, znaczy się: Włosi musieli zebrać tyle podatków, żeby wyszło na zero. Powtarzam: na zero, tj. impreza nie przyniosła realnie przychodu, nie licząc - wiem, wiem, słodka naiwności - kosztów wylanego betonu, faktur za budowlankę itd.


§ 4. Zostanie śmietnik. I wielka polityka.

W Atenach wspaniałe obiekty sportowe po niedawnej olimpiadzie świecą pustkami.
Rozumiem, że na pięknym nowym wrocławskim stadionie zostanie rozegrane 9 spotkań grupowych i jeden wicećwierćfinał, później wystąpią jakieś dinozaury z Budki Suflera albo U2, ale co potem?

Nikt mi nie powie, że nasza liga zmieni się na tyle, że po 2012 roku będzie na mecze chodziło po 50 tys. ludzi. Może św. Listkiewicz będzie jeszcze bardziej srebrzystowłosy, może akurat powychodzą z pudła niektórzy sędziowie (powinni liczyć na warunkowe zwolnienia - przecież gospodarz musi mieć swoich ludzi z gwizdkiem!), ale - znów cytując Kisiela - herbata nie robi się słodka od samego mieszania łyżeczką.

Zyskają politycy. W zachwytach naszych władz widzę sporo samouwielbienia: dziś wydamy mnóstwo kasy na przygotowania i budowę, jutro się nam to zwróci. Raz, że będzie można znów mobilizować ludność do wytężonego wspólnego czynu (jak przed przystąpieniem do Unii E.), wszystko tłumacząc i podpierając naszym wspólnym celem, dwa, że obecna koalicja dostała nie lada prezent: stawiam dolary przeciwko orzechom, że w kampanii będzie ćwiczony wariant pt. "zmiana u steru może zagrozić harmonogramowi przygotowań do Euro 2012".

Ale co tam, każda władza musi mieć swoją Piramidę Cheopsa. Bierut miał Pałac, Gomułka 1000 szkół na Tysiąc lat Polski, Gierek - Hutę i jeszcze parę innych gigantów, które czkawką odbijają się nam do dziś.


Reasumując: jestem sceptykiem, ale chciałbym się mylić. Żeby się okazało, że wprawdzie banki poszły w kredyty dla przedsiębiorstw ale nie odbiło się to na podaży pieniądza dla ludzi, żeby się okazało, że nie wzrosło zadłużenie państwa, żeby finansowanie tej szajby nie było z obligacji, żeby za ten kaprys nie płaciły przyszłe pokolenia. Żeby autostrady nie czekały już w 2014 remontu jak kania dżdżu.


PS na zdjęciu el Presidente Wrocławia, zdjęcie za Gazeta.pl.
Komentarze (17)
Walka trwa Internet to też prasa

Komentarze

2007-04-19 11:42:02 | 83.24.116.* | makowski
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [0]
"Czy są w tych miastach normalne stadiony? Czy mogą przyjąć tysiące kibiców?
Politykierów z UEFA pytanie te interesowały w niewielkim stopniu. Wygląda na to, że
zachodnim sojusznikom "pomarańczowych" skończyły się pociski do ciężkiej artylerii
dyplomatycznej i swoje armaty nabijają teraz futbolówkami" - konstatuje
"Komsomolskaja Prawda".
http://wiadomosci.onet.pl/1521932,11,1,1,item.html
.................................................
(i -- choć z Bólem i Wstydem -- TRUDNO się nie zgodzić z tą komunistyczną,
bolszewicką Gadzinówką ;-))) skomentuj
2007-04-19 12:22:07 | *.*.*.* | kronos
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [1]
Jest pan pesymistą panie Kolego, niech pan szeroko otworzy oczy i jednocześnie
tak na chłodno pomyśli, bo rozwiązanie jest tuż.
Trzeba tylko powołać komendanta Pawlaka na ministra transportu, to wystarczy jedno
posiedzenie sejmu, i będziemy mieli autostrady. Już mogliśmy mieć, tyle tylko, że
komendanta z rządu utrącili i nie zdążył przekfalifikować naszych dróg na autostrady,
a mogło być tak ładnie. Natomiast, co do stadionów, to o czym tu mowa,
Wołoszową wybudowali, wybudowali, to co tam stadiony... skomentuj
2007-04-19 12:48:26 | *.*.*.* | olgierd
Zatem zostanie nam tylko zakrzyknąć: szable w dłoń! skomentuj
2007-04-19 12:58:47 | *.*.*.* | infolinka
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [6]
Witaj Olgierd,

Z powodu przygotowań do budowy drogi łączącej Polskę z Ukrainą dla potrzeb EURO 2012,
zrezygnowano z budowy drogi expresowej S-5. Do wczoraj zbierano podpisy za
przywróceniem tego projektu do projektów priorytetowych. Jeśli się nie uda, to
Bydgoszcz nadal będzie miastem do którego prowadzi coraz bardziej dziurawa trasa nr
5. EURO 2012 wygrało, więc sprawa trasy S-5 nie wygląda różowo.

Ponieważ nie zajmuję się wróżeniem z fusów ani ze znaków dymnych, nie będę gdybac co
do sportowego sojuszu Polska-Ukraina EURO 2012.

Kasia skomentuj
2007-04-19 13:02:24 | *.*.*.* | Bartek Ciszewski
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [3]
Ech, nigdy sobie nie odpuścisz? Są rzeczy bezsporne, których się nie krytykuje,
sceptycyzmu nie sieje. Psuja!!!

Ja to jeszcze w miarę lubię piłkę nożną i może się na jakiś mecz na wybudowanych
stadionach wybiorę, ale podobno są tacy co im piłka zwisa. Ba, słyszałem o takich, co
jej nie lubią. Ale na stadiony się zrzucą... skomentuj
2007-04-19 13:10:26 | 83.24.116.* | makowski
"Neither country has hosted a major sporting event and concerns still remain about
the shortage of high-quality hotels and poor transport infrastructure in both Poland
and Ukraine.

The proposed semifinal venues are in Donetsk, Kiev and Warsaw, and fans may have to
travel 30 hours by train to attend both games, although there are plans to expand the
highway linking the nations..."
http://sport.independent.co.uk/football/european/article2461409.ece skomentuj
2007-04-19 13:15:06 | *.*.*.* | olgierd
=> Bartek: mnie za optymizm nikt nie płaci ;-) jak mnie Panowie z Komitetu wezmą na
etat to wysmażę taką laurkę, że nie ma ch. we wsi ;-)

=> Makowski: a Ty tu po amerykańsku nie pisz, wszystkie przecież wiedzą, że to
określone kręgi leją wodę na młyn wiadomych sił, żeby nam przeszkodzić w realizacji
Planu Pięcioletniego! skomentuj
2007-04-19 17:08:08 | 83.24.116.* | makowski
cykliści?!? tour de france? czy co... skomentuj
2007-04-19 23:31:27 | 81.219.231.* | Alienka
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [1]
Zapomniałeś dodać, że w 2011 Polska z Ukrainą pokłócą się na śmierć i życie :) A
potem przez 5 lat będą wyłaziły na wierzch machlojki i afery na grubą kasę :)
Pozdrawiam z Wrocławia :) skomentuj
2007-04-20 08:59:18 | *.*.*.* | olgierd
Aha i warto jeszcze zerknąć do WO - miłośnika autostrad i jeżdżenia po nich
terenówkami:
http://wo.blox.pl/2007/04/Euro-2012-i-autostrady.html skomentuj
2007-04-20 10:48:25 | 195.138.200.* |
Ja czekam teraz tylko na wiadomość, że wstrzymano prace nad krajową 8. Miała być
przerobiona na ekspresówkę, a tak pozostanie nadal tzw. drogą śmierci. skomentuj
2007-04-20 13:03:21 | 83.28.176.* | Verto
Re: Odyseja komiczna 2012 (igrzysk i chleba) [0]
makowski>"bolszewicką Gadzinówką"

Ponoć bolszewicki delegat rady komisarzy ludowych ds. UEFA towarzysz Kołoskow też
głosował na PL-UKR. skomentuj
2008-09-15 16:28:57 | 78.131.193.* | ...?!
do dupy jest ta praca skomentuj
2008-09-15 16:28:58 | 78.131.193.* | ...?!
do dupy jest ta praca skomentuj
2008-09-15 16:29:03 | 78.131.193.* | ...?!
do dupy jest ta praca skomentuj
2008-09-15 16:29:03 | 78.131.193.* | ...?!
do dupy jest ta praca skomentuj
2008-09-16 09:09:14 | *.*.*.* | olgierd
Pan Prezydent? ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]