Parę uwag po uniewinnieniu twórców serwisu OdSiebie.com
 Oceń wpis
   

Tylko gwoli rzetelności i zapisania tego w annałach "Lege Artis": jak donosi "Dziennik Internautów" twórcy serwisu internetowego OdSiebie.com zostali uniewinnieni od zarzutów "przestępstwa piractwa" (więcej szczegółów oraz uzasadnienie wyroku w NoweMedia.org.pl). Jest zatem dokładnie tak, jak prorokowałem przeszło 3 lata temu (rety! ile może trwać taka gehenna niewinnych ludzi w ponoć demokratycznym państwie!): 

  • nie jest przestępstwem nie tylko "nielegalne pobieranie" pirackich plików, ale nawet prowadzenie serwisu internetowego, w którego zasobach użytkownicy mogą gromadzić różne dane (w tym także "pirackie" utwory);
  • bzdurą jest, że link może podżegać do przestępstwa, jak mieli dziennikarce lokalnej mutacji "Gazety Wyborczej" opowiedzieć bliżej niezidentyfikowani "specjaliści od prawa autorskiego", a także bzdurą jest to, że już posiadanie "pirackiej płyty" -- co ma oznaczać korzyść majątkową w postaci unikania płacenia tantiem -- też jest przestępstwem (takie herezje opowiadał jakiś człowiek z Fundacji FOTA, czyli organizacji, która za publiczne pieniądze napuściła na OdSiebie.com organy ścigania -- a teraz my wszyscy za ich majaczenia będziemy płacić odszkodowania...);
  • warto zwrócić uwagę: to jest ta sama FOTA, która dopieszcza policjantów jakimiś głupawymi laurkami, które później policja wystawia na swoich stronach internetowych;
  • oraz "Złotymi Blachami", którą to nagrodę w 2009 roku gliniarze wyfasowali właśnie za... zamknięcie serwisu OdSiebie.com (ludnaość już zapytuje, czy aby teraz nie powinni oddać tych nagród...);
  • pewnie dlatego policjantom zdarzały się, zdarzają i będą zdarzały takie kwiatki jak "właściciele portalu powinni reagować, czyli usuwać niezgodne z prawem pliki, zwłaszcza, że już same ich nazwy sugerowały zawartość" (nadkomisarz Ryszard Piotrowski, z-ca naczelnika wydziału PG KWP we Wrocławiu dla tejże samej "Wyborczej" -- dziś, po awansie na podinspektora, nadal w strukturach kierowniczych Komendy Wojewódzkiej Policji...);
  • odpowiedzialność administratora takiego serwisu opiera się wyłącznie na tysiąc razy już tu wałkowanym art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (tak, wiem, to ten sam, którego nie rozumiał adwokat Roman Giertych) -- na szczęście wiedzą już o tym także we wrocławskich sądach (rejonie i okręgu, który odwalił apelację prokuratury);
  • mało tego -- boże, jak fajnie, że sąd pisze o tym w uzasadnieniu orzeczenia! -- nie ma mowy o żadnym skubaniu administratora takiego serwisu, jeśli ktoś nie umie napisać wezwania do usunięcia bezprawnych danych: "Postępowanie przygotowawcze było prowadzone pod z góry założoną, tezę. Całą sprawę rozpoczął prowokacyjny e-mail, w którym zgłoszono naruszenie praw autorskich. (…) Jego nadawca wiedział, iż nie może on zrealizować tego zgłoszenia, gdyż było ono niezgodne z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Realizacja tak sformułowanego zgłoszenia narażała administratorów portalu na odpowiedzialność w stosunku do jego użytkowników" (cytat za "Nowymi Mediami"). Mało tego: wezwanie notice & takedown musi prawidłowo wskazywać owe bezprawne dane, nie może ogólnie wskazywać jakiegoś katalogu lub konta użytkownika (z tezą "sam sobie poszukaj i skasuj");
  • mało tego -- jeśli wzywający nie umie napisać prawidłowo wezwania, na przykład ma problem z wiarygodnością (to jeden z ustawowych warunków zgłoszenia z art. 14 ust. 1 UoŚUDE) nie może liczyć na to, że e-usługodawca, do którego napisał błędne wezwanie, będzie do niego odpisywał i prosił o wyjaśnienia, a to dlatego, że -- cytuję uzasadnienie wyroku -- "zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego ciężar udowodnienia konkretnego faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Z powyższego jednoznacznie wynika, że to podmiot zgłaszający obowiązany jest od razu co najmniej uprawdopodobnić przysługujące mu uprawnienia, a nie czekać na ewentualną reakcję adresata takiej wiadomości w tym o żądanie stosownej dokumentacji" (brawo, oklaski!!!).

Reasumując: doskonale się stało, że mamy jeszcze w Polsce myślące sądy, źle się dzieje, że mamy niemyślących policjantów i prokuratorów. Przykro, że twórcy OdSiebie.com musieli spędzić kilka lat na wojowaniu z tymi niemyślącymi; dobrze, że jednak wszystko skończyło się szczęśliwie.

Komentarze (4)
Goły Palikot w "Newsweeku" i co... Kto sieje FUD... (o wyssaniu...

Komentarze

2013-03-01 10:38:01 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: Parę uwag po uniewinnieniu twórców serwisu OdSiebie.com [2]
Aż przyjemnie się czyta takie teksty. Teraz z chęcia bym poczytał o procesie w
sprawie korupcji wytoczonym FOTA i ZPAV (bo tym sa dla mnie złote blachy i
okolicznosci). skomentuj
2013-03-01 12:45:11 | 77.95.51.* | Zaxxon
Cieszę się, że tak to się zakończyło. Jedna rzecz w tym uzasadnieniu mnie lekko
uwiera, ale może to jest już czepialstwo:

„Sąd częściowo dał wiarę zeznaniom Ireneusza P., Tomasza S., Mikołaja W. i
Witolda D., pracowników podmiotów strzegących praw autorskich twórców i dbających o
przestrzeganie przepisów z tym związanych, a mianowicie w zakresie w jakim pokrywają
się one z ustalonym stanem faktycznym. W pozostałym zakresie, przede wszystkim
odnośnie oceny zachowania administratorów serwisu „odsiebie.com" i
zakwalifikowania tej działalności jako aktywności sprzecznej z prawem i szkodzącej
uprawnionym podmiotom, Sąd nie dał wiary zeznaniom tych świadków."

Nie wydaje mi się, żeby sąd mógł w ogóle dawać wiarę świadkom co do ich oceny
zachowania oskarżonych i kwalifikowania jej jako sprzecznej z prawem. Świadkowie nie
są bowiem od prawnej oceny faktów (od tego jest sąd), a od ich przedstawiania. Tu
można odnieść wrażenie, że pomieszała się ocena dowodów prowadząca do ustalenia stanu
faktycznego z karnoprawną oceną zachowania sprawców. Do tej ostatniej, na tym etapie
postępowania, upoważniony jest wyłącznie sąd, który nie powinien takich ocen
dokonanych przez świadka, analizować pod kątem wiarygodności. skomentuj
2013-03-01 13:45:12 | *.*.*.* | olgierd
Być może jest to uproszczenie "w piśmie" wynikające z faktu, że użycie art. 14 UoŚUDE
wymaga przekonania, po stronie kierującego zawiadomienie, o bezprawności działania.
Sąd mógł więc pytać tych panów o to, czy w ich przekonaniu dane pochodzące od
użytkowników te miały charakter bezprawny... eee to się chyba nie trzyma kupy, bo tu
jest mowa o ocenie bezprawności działania serwisu... to albo pomyłka w druku, albo
ktoś się faktycznie jakoś pomylił. skomentuj
2013-03-08 10:17:38 | 62.87.249.* | wude
Re: Parę uwag po uniewinnieniu twórców serwisu OdSiebie.com [0]
http://technowinki.onet.pl/inne/wiadomosci/pirat-mial-na-dysku-programy-za-13-miliono
w-zlotyc,1,5438484,artykul.html#fp=tech skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]
2017-02-17 12:55
ghjki:
Jak rozwiązać umowę zawartą we własnym domu?
Napisz odstąpienie. To, że nie napisali daty na egzemplarzu pozostawionym w domu, to nie[...]
2017-02-12 06:59
acampora:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Gina Acampora żywo w USA i mówię jak najszczęśliwszą osobą na[...]