Bardzo ciekawe orzeczenie (w tekście jest "wyrok, ale tak naprawdę to postanowienie) w kontekście rejestrowania i obrotu domenami -- startutopiści, teraz się skupcie! -- przypomina GP ("Nie można zakładać domeny, która utrudni dostęp do rynku innej firmie").
W skrócie: nie budzi wątpliwości, iż z ochroną zarejestrowanego znaku towarowego wiąże się m.in. ochrona praw do domeny. Oznacza to, że jeśli przedsiębiorca działający pod firmą Alior (nazwa całkowicie przypadkowa, chodziło mi o jakieś banalne słowo, które nic nie oznacza) zarejestruje sobie domenę Aliorbank.pl i będzie tam prowadził działalność w zakresie bankowości, to nie wolno już innej osobie zarejestrować domeny Aliorbank.com i oferować tam np. kredytów czy rachunków bankowych.
Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstokuz 6 maja 2008 r., sygn. akt I ACz 364/08 -- tekst do pociągnięcia stądNie jest przy tym istotne -- to ulubiony tekst na licznych forach -- czy "ten od Aliorbank.pl mógł sobie wcześniej coś zarejestrować, a jeśli tego nie zrobił, a przecież miał czas, to oznacza, że nie jest zainteresowany domeną Aliorbank.com".
Rzecz w tym, że nie musiał się nigdzie spieszyć, bo posiadając prawa do znaku towarowego "Alior" w klasie bankowość etc. "blokuje ruch" dla tej nazwy dla wszystkich domen, w zakresie związanym z finansami, bankowością, pożyczkami, pieniędzmi -- i nie ma obowiązku się zastanawiać ile to domen jest na świecie i co kreatywny człowiek może wymyślić.
(Stąd np. wyśmiać można "oferty" zbudowane na zasadzie "masz domenę XYZ.pl? ktoś pyta o XYZ.net -- kup ją teraz od nas, bo przepadnie" -- por. Kup pan domenę (Lerkins Group) i Allejaja, a także Uwaga na fałszywe oferty rejestracji znaków towarowych oraz Rejestracja znaków towarowych -- oszuści z WIG/CCIT.)
Tymczasem sprawa, o której piszę, w pewnym sensie zmienia dotychczasowy -- w tym także mój -- tok myślenia. Chociaż od razu zastrzegam: postanowienie dotyczy tego czy spór o domenę jest sprawą o charakterze majątkowym czy też niemajątkowym, przeto Sąd Apelacyjny w zasadzie nie rozpoznawał merytorycznie tematu nadużyć w rejestracji domen podobnych czy identycznych z istniejącymi.
Korzystając z mojej skarbnicy wiedzy (wrrr na temat nowej odsłony Lex-Online też szykuję tekst i będzie to chyba coś na zasadzie kominkowego "Oetker ty...") powiem, że postępowanie sądowe dotyczyło "ustalenia, iż przysługuje jej [powódce] prawo do nazw domen internetowych: "komirex.pl" oraz "komirex.com", a także, że nie narusza ona swoim działaniem prawa ochronnego do znaku towarowego "komirex" i że nie dopuszcza się tym samym czynów nieuczciwej konkurencji, są niewątpliwie roszczeniami o charakterze majątkowym".
Działający w I instancji Sąd Okręgowy odrzucił apelację powódki od niekorzystnego dla niej wyroku wskazując, że należało się 600 złotych opłaty, bo spór o prawa do domeny to sprawa niemajątkowa, nie zaś 100 złotych -- bo tak wyliczyła powódka (albo jej pełnomocnik), wychodząc z założenia, że roszczenie ma charakter majątkowy.
Powódka niekorzystne dla niej rozstrzygnięcie zaskarżyła, Sąd Apelacyjny rację jej przyznał ("Nie ulega więc wątpliwości, że tego rodzaju roszczenia mają charakter roszczeń majątkowych").
Zaś w uzasadnieniu padły kluczowe dla tematu sformułowania, które pozwolę sobie zacytować w rozległych fragmentach:
Z chwilą rejestracji domeny internetowej w myśl art. 153 ustawy prawo własności przemysłowej przez uzyskanie prawa ochrony do znaku towarowego, w tym również domeny internetowej, nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
Nadto zarejestrowanie i używanie domeny internetowej identycznej jak istniejąca już cudza domena, może zostać oceniona jako czyn nieuczciwej konkurencji (art. 3 ust. 1 ustawy o zakazie nieuczciwej konkurencji).
Wprawdzie czyn nieuczciwej konkurencji ma miejsce wyłącznie wtedy, gdy spierający się przedsiębiorcy mogą zostać uznani za podmioty konkurencyjne. Nie są jednak wykluczone sytuacje, gdy na stronie www spornej domeny oferowane będą towary lub usługi różne od tych, które z daną nazwą kojarzone były na rynku niewirtualnym. Również i w takiej sytuacji można żądać ochrony przed naruszeniem prawa do domeny, zwłaszcza gdy jest ona zarejestrowana w celu blokowania domeny przez konkurenta, jeśli domena taka identyfikuje nieaktywną stronę www lub stronę, przez którą nie są uaktualniane ani oferowane żadne towary.
Po (krótkim) namyśle: ciekawe, może i troszkę kontrowersyjne, ale chyba słuszne.
PS na obrazku zrzut ekranu serwisu, który też na bezczela żeruje. Linkować nie będę, wyjaśniać też nie -- zobaczcie sami.




puknij się w głowe, nikt tu na bezczela nie żeruje, domainer to jest normalny zawód skomentuj
i nijak nie wychodzi mi to, co Tobie. skomentuj
zarejestrowana domene "obrusy.com.pl". I oferuja robione przez siebie obrusy. Ale
domeny "obrusy.com" i "obrusy.pl" sa zarejestrowane przez inne firmy. Tamte takze
sprzedaja obrusy. A zadna z tych firm nie ma w nazwie obrusow. Przy czym moi rodzice
nie moga np zarejestrowac domeny odpowiadajacej nazwie ich firmy bo jest zajeta przez
inna firme o tej samej nazwie. A konkretnie firma rodzicow nazywa sie PPHU "Vipol" .
A domeny "vipol.pl" i "vipol.com.pl" sa zarejestrowane przez firme PHZ "VIPOL". Obie
firmy dzialaja na rynku od lat, przy czym nie sa dla siebie konkurencja. Firma moich
rodzicow jest malutka, a PHZ Vipol to duza firma. Czy uwazasz, ze moi rodzice nie
maja prawa ani do uzywania domeny "vipol.*" ani do "obrusy.*" bo inne firmy wczesniej
juz zarejestrowaly tak samo brzmiace domeny? Zreszta nie wiem kto pierwszy
zarejestrowal, ktora domene. A co jesli powstanie firma PPHU "Obrusy"? Bedzie miala
prawo odebrac domeny wszystkim trzem firmom, uzywajacym domeny "obrusy.*"? A co z
podbieraniem domen? Firma X zapomina przedluzyc domene "obrusy.pl" i ta staje sie
wolna. Firma Y zainteresowana sprzedaza obrusow przez internet rejestruje zwolniona
domene. A po 2 tygodniach firma X orientuje sie, ze ich strona nie dziala, bo nie
przedluzyli rejestracji domeny. Czy maja prawo odebnrac domene tej firmie Y? A co
jesli firma Y nie zajmuje sie obrusami, tylko handlem doemnami? A przeciez
wlascicielem wszystkich domen ".pl" jest chyba NASK? A firmy tylko je dzierzawia, bo
jak sie nie zaplaci za kolejny rok tej dzierzawy, to domena przepada. Wiec to chyba
nie jest posiadanie domeny przez firme na wlasnosc? skomentuj
Mozliwe, ze juz o tym czytales, ale to wydaje mi sie jeszcze ciekawsza sprawa
odnosnie praw do znakow i wlasnosci domen.
Chodzi o domene NISSAN.COM, ktora jest w posiadaniu Uzi Nissana, wlasciciela firmy
komputerowej "Nissan Computer Corp". Nazwa Nissan pochodzi oczywiscie od jego
nazwiska, a firma zostala zalozona w czasie, gdy samochody Nissan znane byly jeszcze
pod nazwa Datsun. W 1999r, 5 lat po rejestracji nissan.com, przez Pana Uzi zostal on
pozwany przez Nissan Motor, ktory domagal sie zwrotu domany i wyplaty $10mln !!!
odszodowania.
Domena nissan.com, nadal nalezy do Pana Nissana, proces wygral, jednak to nie koniec
historii, Nissan Motor nie zrezygnowal z walki o domene.
Full story: http://www.digest.com/Big_Story.php skomentuj
Pierwszy akapit "wyrok, ale tak naprawdę do postanowienie" - nie powinno być "to
postanowienie"? skomentuj
cudza domena"
Tylko, że nie da się zarejestrować drugiej identycznej domeny. Można podobną, ale nie
identyczną. skomentuj
Hmm, a co z wszystkimi allecośtam? Na dobrą sprawę idąc zaprezentowanym tokiem
rozumowania, wszystkie Alle są Allegro? Jak dla mnie nadal zasada, kto nie działa sam
sobie szkodzi jest uczciwsza niż wszystkie "domniemania" ;) skomentuj
wyraźnie się wyraził, że takie działanie będzie czynem nieuczciwej konkurencji, JEŚLI
zmierza do uniemożliwienia konkurencji korzystania z takiej domeny.
Na to zdanie trzeba zapewne patrzeć w kontekście całej sprawy, której prawdę mówiąc
nie znamy.
I jeszcze: bardzo możliwe, że gdyby sądowi przyszło się MERYTORYCZNIE nad tym
problemem pochylić, to wnioski byłyby odwrotne. Prawdę mówiąc w tym postanowieniu
zdanie to jest raczej bez znaczenia, ponieważ przedmiotem badań SA było coś innego.
@Limes Inferior: o sprawie kiedyś czytałem, faktycznie -- durne. Podobnie jak
zasłyszana plota, bodajże o którymś z grajków Rolling Stones, który pozwał faceta za
to, że... ten się nazywa identycznie jak ten grajek.
Traf chciał, że dla faceta było to prawdziwe imię i nazwisko, a dla muzyka --
pseudonim tylko ;-)
@cr: dziękuję, to drugi taki sam błąd w 2 dni... jakiś stupor ;-)
@sjs: zależy jak patrzeć ;-) jeśli domeną (domeną najwyższego stopnia) jest np. ".pl"
to można ;-) jeśli domeną niższego stopnia jest np. "pundelek", to też można.
@TamidrianV: raczej nie tak, że wszystkie "alle" są dla Poznania. Ale przyznasz, że
fraza "alle" po pierwsze dość mocno się kojarzy, po drugie w polskim języku jest to
"słówko wymyślone" (to coś znaczy, ale po niemiecku, nie po polsku), a po trzeciej --
jeśli wchodzisz z tym w branżę aukcyjną, to robisz to tylko na własne ryzyko.
Zresztą: bierz to na wiarę, nie na logikę ;-) tak już jest i tyle. skomentuj
"wiarę" (tzn. wiara nas była na roku bo 300 osób).
Kiedyś dla znanego serwisu przygotowywałem postać, nazwyała się Al Legro - brzmi z
obca, ale chłop był swój... (miał to być nowy przyjazny system pomocy).
Czy jesteś pewien, że domena np. allewary.pl dajmy na to AL sp. z o.o. produkującej
lewary też godzi w interesy znanej i kochanej firmy QXL ;) Ponadto rozumiem, aukcje,
a sklep z lewarami?! Co się stało z dobrym, że dowód przeprowadza ten kto twierdzi, a
nie kto przeczy? Dlaczego informacja czytelna i umieszczona na każdej stronie, kto
jest właścicielem nie wystarcza? Po co zaprzeczenie (za wyjątkiem wątpliwych zysków
SEO)? Czasy takie, że muszę udowadniać, że nie jestem wielbłądem?!
Jak tak dalej pójdzie to będzie np. wojna między silnym spólkami na rynku IT AB i ABC
- ewidentnie, ktoś komuś się "wcina" w domenę ;)
Zaraz przypominają mi się zabawy Microsoftu z domenami windows wszelkiej maści. Nikt
mi nie powie, że dużej firmy nie stać na zarejestrowanie domen w obszarach jej
zainteresowania. Nie rejestruje, moim zdaniem nie ma prawa do "blokowania" tych
domen.
Jak napisałem głupoty to jutro sprostuje, bo dzisiaj już szare komórki nie działają. skomentuj
>Z chwilą rejestracji domeny internetowej w myśl art. 153 ustawy prawo własności
przemysłowej przez uzyskanie prawa >ochrony do znaku towarowego, w tym również domeny
internetowej, nabywa się prawo wyłącznego używania znaku >towarowego w sposób
zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
Czyli jak ja sobie zarejestruję adres www zxc.pl gdzie będę opisywał branże zxv to
żadna inna firma nie może nazwać się zxc / zrobić serwis zxc.info gdyż będzie to
godzić w prawa do znaku towarowego? skomentuj
chyba że prowadziłby tam serwis jednoznacznie konkurencyjny do Allegro. Znalazłem np.
AlleMaszyny.pl (Maszyny do Szycia "Alle") -- raczej nie sądzę, by strona powstała w
celu utrudnienia życia Allegro, nie żeruje na renomie Allegro, itd. Po prostu tego
nie pomylisz.
Co innego jednak, jeśli ktoś celowo używa oznaczenia podobnego do oznaczenia
stosowanego przez innego przedsiębiorcę -- mówi o tym art. 5 UoZNK, a do niego np.
świeżutkie orzeczenie SN (z 3 czerwca 2009 r., IV CSK 61/09: "Ochronie na podstawie
art. 5 i 10 ustawy z 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji jak i art. 296
ustawy z 2000 r. Prawo własności przemysłowej podlega określone oznaczenie. Granicą
żądań poszkodowanego jest zdolność odróżniająca związana z wykorzystywanym
oznaczeniem lub znakiem towarowym. Ocena w tym zakresie musi uwzględniać potrzebę
realnej ochrony przedsiębiorców i konsumentów przed wprowadzeniem w błąd, a
jednocześnie zapewniać w optymalnym stopniu swobodę konkurencji."
albo jedna z tez wyroku WSA w Warszawie z 29-10-2007 (VI SA/Wa 1470/07): "Jeżeli ze
względu na odrębność zakresów działania uprawnionego do nazwy i uprawnionego z
rejestracji znaku towarowego nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów
w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw albo też np. uprawniony z późniejszego znaku
towarowego nie wykorzystuje renomy związanej z wcześniejszą (identyczną lub podobną)
nazwą przedsiębiorstwa, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o
naruszeniu wcześniejszego prawa do nazwy przez późniejszy znak towarowy."
albo wyrok SA w Poznaniu z 11-1-2007 (I ACa 935/06): "Delikt nieuczciwej konkurencji,
określony powołanym przepisem, polega na używaniu takich oznaczeń, które mogą
wprowadzić odbiorców w błąd co do tożsamości przedsiębiorców, przy czym przesłankami
przesądzającymi o skuteczności żądania ochrony są: pierwszeństwo zgodnego z prawem
używania danego oznaczenia na rynku i możliwość wprowadzenia w błąd klientów co do
tożsamości przedsiębiorców."
i ciekawy wyrok SA w Warszawie z 29-11-2006 (I ACa 508/06): "Ochronie przewidzianej w
art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji podlega każde oznaczenie
przedsiębiorstwa rzeczywiście używane w obrocie gospodarczym, choćby oznaczenie to
nie było zarejestrowane we właściwym rejestrze i zostało zbudowane niezgodnie z
wymogami określonymi przez właściwe przepisy."
i jeszcze wyrok SA w Katowicach z 30-3-2005 (I ACa 1738/04): "
Nie jest czynem nieuczciwej konkurencji samo używanie nazwy zbieżnej z oznaczeniem
innego przedsiębiorstwa, o ile nie wywołuje ono ani też wywołać nie może wśród
klienteli obu przedsiębiorstw konfuzji co do tożsamości obu przedsiębiorstw. Nie
istnieje więc możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorców
jedynie poprzez używanie określonego oznaczenia."
W zasadzie trudno znaleźć orzeczenie utrzymane w innym tonie... skomentuj
to takiego znaku nikt Ci nie zastrzeże ;-) tj. UPRP nie puści czegoś takiego.
Zaś jeśli chodzi bezpośrednio o orzeczenie: zważ, że pada tam dość istotne słowo
"JEŚLI", a także słowo "ZWŁASZCZA":
- zwłaszcza gdy w celu blokowania
- jeśli na stronie nic nie ma skomentuj
Błądzi Sąd Apelacyjny okrutnie gdy pisze, że "czyn nieuczciwej konkurencji ma miejsce
wyłącznie wtedy, gdy spierający się przedsiębiorcy mogą zostać uznani za podmioty
konkurencyjne", ale o majątkowym charakterze roszczeń pisze trafnie. Tylko w sumie
nie zauważył koronnego argumentu - skoro roszczenia z art. 18 uznk się przedawniają,
to nijak nie da się z nich zrobić niemajątkowych. skomentuj
jedna firma ma juz zarajestrowana domene "obrusy.pl", moze zostac uznane za
nieuczciwa konkurencje. Nie kazdy musi odroznic domene "obrusy.pl", od np.
"obrusy.com". Firmy sa dla siebie konkurencyjne, a kazda z nich ma jakas wlasna
renome. Rejestrujac wiec "obrusy.*" mozna byc posadzonym o utrudnianie dostepu do
innej firmy, badz korzystanie z jej renomy. skomentuj
- konsekwencją zarejestrowania znaku towarowego przez przedsiębiorcę A jest
niedopuszczalność posługiwania się tym znakiem przez przedsiębiorcę B dla oznaczania
podobnych produktów (w dużym skrócie),
- urząd nie zgodzi się na rejestrację znaku "obrusy" dla przedsiębiorstwa, które
produkuje czy sprzedaje obrusy (brak zdolności odróżniającej),
- więc abonent domeny obrusy.pl nie będzie mógł na tej podstawie żądać zaprzestania
korzystania z domeny obrusy.com,
Wszystko sprowadza się do tego, że słowo "obrusy" jest rodzajowym opisem tej
działalności; identycznie jest z pojęciami "fabryka cukierków", "sad jabłoni", "wino
porzeczkowe", "internetowe aukcje" etc. (to jest chyba nieźle nawet wyjaśnione tu
http://www.sfp.org.pl/pl/zapa/aktualnosci/_19753)
Natomiast postanowienie, o którym powyżej mowa -- jeszcze raz powiem: akapit o
znakach jest tam w zasadzie sam nie wiem po co, ponieważ sąd mógł skupić się na
istocie tematu, będącego przedmiotem postępowania (a NIE BYŁO nim naruszenie praw do
znaku, domeny, etc.!!!) -- aczkolwiek nawet jeśli je czytasz to czytaj z
uwzględnieniem tego, co podkreśliłem, uwypukliłem w komentarzu z 09:17:29. skomentuj
"Z chwilą rejestracji domeny internetowej w myśl art. 153 ustawy prawo własności
przemysłowej przez uzyskanie prawa ochrony do znaku towarowego, w tym również domeny
internetowej, nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób
zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej."
No to chyba jest jakieś jajo. Nie jest tak. Śmiech na sali. skomentuj
ktos zarejestrował całą domenę jako znak : )
cholera , przydałby się cały teskt orzeczenia skomentuj
Witam,
mam pewien dylemat, o którym pisałem na forum DI, jestem ciekaw Twojej opinii
Olgierdzie (innych osób również:)).
Załóżmy, że startuje w cyberprzestrzeń z nowym serwisem rekrutacyjnym o nazwie
NajlepszaPracaNaSwiecie.pl. Jako, że jestem domainerem wpadł mi pomysł do głowy, żeby
na początku istnienia serwisu ruch czerpać z literówek uznanych portali pracy. Idąc
za tą myślą, kupuję następujące domeny: plpracuj.pl, praaca.pl, pracca.pl i
imfopraca.pl. Pod tymi adresami stawiam stronkę z jakimś zachęcającym tekstem i
linkiem do mojego serwisu, tudzież ustawiam przekierowanie. Czy jest to czyn
nieuczciwej konkurencji?
Pozdrawiam. skomentuj