Podziękowania
 Oceń wpis
   
Serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy zdecydowali się posłać swoje esemesy, bądź namówić rodzinę i znajomych do posłania esemesów w związku z udziałem tego lubczasopisma w konkursie Blog Roku 2007.

Dzięki Wam szkoła dla ociemniałych dzieci w Krakowie dostanie dodatkowe 200 złotych. Jak to mówią "ziarnko do ziarnka a uzbiera się miarka", i w tenże właśnie sposób uzbierano łącznie przeszło 55 tys. złotych; sumka z punktu widzenia takiej szkoły niebagatelna.

Niestety, w samym konkursie nie obyło się bez skandali (dowód 1, dowód 2), już wiemy, że na sądnym kobiercu - obok Wikipedii - stanie i Onet (będzie tzw. "pozew karny", a prawnicy już grzeją pióra).
Dla mnie jest to wyłącznie nauczką, iż udział w takich imprezkach należy traktować wyłącznie w kategoriach promocji, co częściowo się udało, a częściowo - się nie udało.

Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję, mam nadzieję, że chociaż jeden z iPodów dostanie się osobie, która zagłosowała na mnie.
Komentarze (8)
Afera podsłuchowa Internet a wolność słowa

Komentarze

2008-02-20 11:39:59 | 83.6.255.* |
Re: Podziękowania [1]
całkiem strawny ten pana kolegi blog o prawie iw kółko :) skomentuj
2008-02-20 11:40:05 | 83.6.255.* |
Re: Podziękowania [0]
całkiem strawny ten pana kolegi blog o prawie iw kółko :) skomentuj
2008-02-20 11:42:58 | 83.6.255.* |
aha i miło jest czytać, że na naszej ziemi polskiej jest jeszcze ktoś o poglądach
libertariańskich, podobnie jak Ja :) )))) skomentuj
2008-02-20 12:01:15 | 193.164.157.* | Mikołaj (PMM)
Re: Podziękowania [2]
Udział w takich imprezach nie ma sensu nawet w kategoriach promocji. No, może ma to
sens w momencie, gdy masz spory fanklub, który z dziesiątek telefonów będzie wysyłał
zgłoszenia i jesteś w stanie im zwrócić kasę lub "opłacić" ich pochwałą ustną przed
frontem kompanii... czy jakoś tak.

A Towarzysz Biuro pewnie będzie mówił, że to przecież były żarty na grupie
dyskusyjnej i że tak w ogóle to nie on...

PS. Dyplomy z wszelkiego tego typu konkursów mają IMHO wartość papieru, na którym
zostały wydrukowane. Przy czym nie należy tego mylić z przydatnością, bo w większości
przypadków nie da się tych dyplomów użyć do czegoś bardziej sensownego, niż
zasłanianie ściany. skomentuj
2008-02-20 12:05:57 | *.*.*.* | olgierd
Mikołaju, szczerze mówiąc liczyłem na większą klikalność ze strony konkursu. I w
sumie się nie przeliczyłem, ale - warunkiem była pozycja w pierwszej trójcy. Przez
parę dni miałem 3. miejsce (nawet 2. przez parę chwil?), wówczas parę wejść ze strony
konkursu było.

Ale faktem też jest, że Onet nie zrobił żadnej sensownej promocji imprezy. A bez tego
to było wiadomo, że wygra ten, kto ma więcej ludzi "przy sobie".

Co do pozwu p-ko Onetowi - zważ, że ja też będę miał kolejne przedbiegi, tym razem za
"pakt z diabłem" ;-) skomentuj
2008-02-20 15:12:05 | 193.164.157.* | Mikołaj (PMM)
Klikalność ze strony konkursu mogą mieć tylko blogi w pierwszej trójce, ewentualnie
blogi o przysłowiowej dupie Maryni lub o celebrytach i okolicach. To jedna z
przyczyn, dla których zawsze tego typu konkursy traktowałem stromym łukiem gotyckim
(copyright by kya). IMHO lepiej zdobywać popularność dobrymi tekstami na poziomie,
ale jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że dla bardzo wielu osób lans jest
najważniejszy.

W sumie konkurs Onetu przypomina mi Web Star Festiwal - można się tym chwalić wśród
maluczkich i nieświadomych, ale ludzie z branży takie zaszczyty traktują z
odpowiednim dystansem.

A na proces czekam z utęsknieniem. skomentuj
2008-02-20 18:54:44 | *.*.*.* | Bartek Ciszewski
Re: Podziękowania [1]
Nie wierzę, że pozwoliliście wygrać blogowi Bankiera!!! Nie było żadnej mobilizacji?
Swoją drogą fajny pomysł na bloga. Ale do lubczasopisma się nie umywa.

A wyjaśnisz może o co według ciebie w końcu chodziło z tym Quentinem? Oszukał i taki
ewidentny ślad zostawił? skomentuj
2008-02-20 22:57:51 | *.*.*.* | olgierd
Ile kart trzeba by kupić, żeby prześcignąć taki sus jak zwycięzcy? Bo ja nie wiem...

Co do sytuacji w "Kulturze" - nie tyle oszukał, co dał się oszukać pozorom łatwego
sukcesu: dał ogłoszenie na usenecie, przyplątało się licho i szepnęło do ucha
"pomogę". A że licho chwali się posiadaniem setek kart sim w użyciu (co chyba jest
prawdą, od ludzi, którzy byli tam w biurze słyszałem o "wielu kartach sim leżących w
talerzykach po chińskim żarciu"), to nie było trudno odpalić po esemesku z każdej z
nich, prawda?

Ale kluczem sprawy będzie teraz oczywiście sposobność do pozwania Onetu.
Niezastąpione. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]