Policja ma nas w trąbie
 Oceń wpis
   

policja ma nas w trąbieUporawszy się z problemem pt. "nie płakałem po Orange" czas przejść do spraw poważniejszych ;-)

Otóż nie chciałem się tym chwalić: przeszło miesiąc temu zostałem zaczepiony i trochę poturbowany przez pijanego przygłupa. Po odparciu ataku (musiałem posłużyć się do tego smyczą... a jako że psa mam konkretnego, to uwierzcie, że 2 klamerki u smyczy też są konkretne...) przedzwoniłem pod 997 i poprosiłem o przyjazd policji. Po to, by -- co jasne -- pochwycić pijanego agresora w porę, tj. zanim idąc dalej (ze Szczepina na Popowice) zaczepi kogoś jeszcze.

Najlepsza była rozmowa z dyżurnym KMP we Wrocławiu, który i owszem, chętnie przysłaby radiowóz, pod warunkiem, że... cofnę się o dobre 100 metrów od miejsca zdarzenia i poczekam na radiowóz. Na moją uwagę, że sprawca oddala się ul. Gnieźnieńską w kierunku Popowic, więc zależałoby mi na przysłaniu patrolu bardziej mobilnego (w dodatku nie wyobrażam sobie jazdy radiowozem z psem...) dowiedziałem się, że... tak się nie da.
A wszystko dlatego, że policja "musi mieć pokrzywdzonego"; ja mu na to, żeby o pokrzywdzonego się nie martwił, bo żyję i mam się nienajgorzej -- natomiast łapać trzeba sprawcę, który może jeszcze kogoś po drodze zaczepić. Rozmowa trwała dobre 2 minuty, któren to czas pozwolił łobuzowi na salwowanie się ucieczką, a ja podziękowałem naszej jakże dzielnej policji za skwapliwie udzieloną pomoc.

Wróciłem do domu, wsiadłem w auto i zacząłem objeżdżać parafię celem napotkania drania (i wezwania wówczas raz jeszcze policji). Udało mi się to już po kwadransie, zacząłem wówczas znów dzwonić pod 997 -- jednak łącznie 2 próby połączenia po przeszło minucie każde spełzło na niczym. Po prostu magiczne 997 milczało jak zaklęte.

Napisałem w tej sprawie gorzki listel do KMP we Wrocławiu z pytaniem "do czego służy 997?" Tym razem reakcja była całkiem błyskawiczna: już po 2 dniach zatelefonowano do mnie z komendy i przeprowadzono "rozmowę wyjaśniającą": czy zamierzam wnieść zawiadomienie o przestępstwie (nie zamierzałem, bo skoro sprawcy nie schwytano, to po co psuć im statystyki?) oraz że "być może komendant zechce mnie w tej sprawie wezwać" (to akurat oczywiste -- skoro nie można było złapać chuligana, to można chociaż wezwać mieszającego).
Wyjaśniłem także, że nie jest moim zamiarem składanie skargi na dyżurnego, który odmówił zrobienia tego, co do niego należało (co to za ustalanie z wzywającym pomocy miejsca, gdzie się można z nim spotkać?!), bo to i tak nie ma sensu -- nawet dobrego samopoczucia nikomu nie popsuję.

No i jakież było moje zdziwienie, gdym otrzymał parę dni temu piśmienną odpowiedź na moją skargę-nieskargę (poniżej). A tam -- jak to z policją zwykle bywa -- pełen odwagi i skrupulatności odpór zarzutom, których nie było (plus zbycie tych, które były).

odpowiedź policji na skargę-nieskargę

Najlepsze jest to, że "policja od 21.14 do 21.39 odebrała i przeprowadziła kilkadziesiąt rozmów, a zatem istniała możliwość, że mógł się Pan nie dodzwonić" -- więc sprawa jest wyjaśniona. No i że ustalono (sic!), że nie złożyłem zawiadomienia o przestępstwie, gdyż nie byłem zainteresowany prowadzeniem postępowania w sprawie (zero refleksji: dlaczegóż to byłem niezainteresowany postępowaniem? może dlatego, że w sprawie złapania sprawcy policja była łaskawa nawet paluszkiem w bucie nie ruszyć?

Ogólnie mnie to nie dziwi (ale nadal rozwala): jakiś czas temu dostałem podobnie wykrętne pismo. Chodziło o radiowóz, który dość bezczelnie zawracał na podwójnej ciągłej, na co zwróciłem im uwagę (po manewrze). W odpowiedzi napisali, że zawracali, bo wołałem do nich, więc myśleli, że wzywam pomocy ;-) -- oczywiście coś takiego jak prosta zasada: co jest skutkiem, co przyczyną i jak ma się do tego chronologia zdarzeń dla policji nie istnieje.

No dobrze, jestem ciekaw czy uda mi się wydobyć wykaz połączeń pod wrocławski 997 z 2 maja 2010 r. z godzin 21.14-21.39.
 

PS na zdjęciu: policja ma nas w trąbie. Zdjęcie blubry.pl/Flickr, na licencji CC.

Komentarze (31)
Magiczna formuła "włączyć i... Koniec z zakazem deptania...

Komentarze

2010-06-09 12:53:10 | 83.19.119.* | R.
Re: Policja ma nas w trąbie [3]
Czepiam się: trębacz i jego koledzy to nie policanci, policjanci gdzieś tam w tle się
pętają. skomentuj
2010-06-09 13:36:35 | *.*.*.* | olgierd
O kurtka, faktycznie -- to jakiś straszak. Zaraz pokukam za nowym policjantem ;-) jak
znajdę. skomentuj
2010-06-09 13:41:00 | 83.15.162.* | gjp
to wszystko przez to, że włączyła się w to kobieta.....) skomentuj
2010-06-09 13:42:42 | *.*.*.* | olgierd
Kobieta to sąsiadka, akurat przechodziła z psem, byłem tak wściekły, że dałem jej
telefon, żeby pogadała. W sumie to rzeczowa babka. skomentuj
2010-06-09 14:04:13 | *.*.*.* | januszek
Re: Policja ma nas w trąbie [0]
To ilu, w końcu Ciebie biło? Jeden "pijany przygłup" czy dwóch "nietrzeźwych
chłopców"? ;)
Obywatelkę sąsiadkę należy pouczyć, że dzwoniąc na Policję należy się przedstawić ;) skomentuj
2010-06-09 14:09:33 | 78.8.151.* | SanSe
Re: Policja ma nas w trąbie [0]
Czego można oczekiwać po matołach bez matury :). Państwowa policja jest jak państwowa
służba zdrowia mierni ludzi i mierne efekty działania. skomentuj
2010-06-09 14:24:36 | 212.2.96.* | ano_ni_mowy
Re: Policja ma nas w trąbie [6]
Może lepiej jednak popsuć statystykę? Ja popsułem i gościa znaleziono, choć
zapamiętałem jedynie wygląd tatuażu na jego lewej nodze! Sam się o to prosiłeś. Nie
żądasz ścigania i ukarania sprawcy - nie ma sprawy. skomentuj
2010-06-09 14:47:13 | *.*.*.* | olgierd
@ano_ni_mowy: Och, pisma, że sprawcy nie ustalono też już mam (ale stare). Raczej nie
chce mi się aż tak wysiadywać na posterunkach -- bezsensowna godzina albo i dwie
zeznawania (pytania "czy zna pan nazwisko sprawcy?" -- owszem, znam jego imię), a
później "nie ustalono".

Jakby przyjechali to by gościa zwinęli na miejscu i byłby wynik jak ta lala. Ba,
pewnie nawet rozbój dałoby się z tego zrobić (łebek krzyczał "oddawaj 5 złotych za
piwo, co mi je wylałeś" czy jakoś tak).

@januszek: grupkę stanowiło: 2 łebków, z czego jeden atakował, a jeden starał się go
powstrzymać oraz panienka, która krzyczała "Paweł Paweł!"

Na oko 25 lat, 192 cm wzrostu, blondyn, o imieniu Paweł, pewnie mieszka na
Popowicach. Jak policja chce to niech sobie z urzędu wszczyna (linka wysłałem do
rzecznika prasowego KWP). skomentuj
2010-06-09 14:53:22 | 87.206.146.* | Tapp
Re: Policja ma nas w trąbie [1]
Policja jak policja, ale pomyśl sobie, jak SM ma wbite... Od paru tygodni nie mogę
się doprosić wizyty strażników na ulicy zastawianej na zakazie postoju. Bo tam auta
zostawiają wierni idący w niedzielę do kościoła, więc dyżurny stwierdził "Co, mamy
wejść do kościoła i tam im mandaty dawać?". Jak widać, uprawianie religii zwalnia z
przestrzegania prawa, są równi i równiejsi. A może komendant się boi proboszcza...? skomentuj
2010-06-09 15:05:24 | *.*.*.* | e_w_a
Kiedy ja poszłam osobiście na policję (siedziba Rynek Główny, Kraków)mówiąc, że
mieszkanie zostało okradzione, to policjant - zapytał: czy ma Pani zdjęcie sprawcy?
(SIC!) Żenada. Mówię, że nie, ale go wszędzie rozpoznam, bo jest tu w Krakowie i
podaje się za ABW!!!
Policjant na to - w takim razie odradzam Pani składanie zawiadomienia, bo i tak go
nie znajdziemy...

A ja tego złodzieja jeszcze 3 razy w Krakowie widziałam, nadal grasuje i pewnie
podaje się za ABW...ciekawe ile innych ludzi okradł...

Nic dodać nic ująć, więc Ol wcale mnie nie dziwi to co opisałeś, ale szacun za
interwencję! skomentuj
2010-06-09 15:06:55 | 90.156.50.* | P4trykx
teraz pewnie pierwszego lepszego Pawła blondyna wsadzą żeby uciszyć media ;-) skomentuj
2010-06-09 15:27:54 | *.*.*.* | olgierd
Będzie siedział razem z bobrami-recydywistami ;-) i z działkowcami z Kozanowa ;-) skomentuj
2010-06-09 15:29:30 | 161.111.154.* | rozek12
A ja mam dość dobre doświadczenia z dzwonieniem na 997. Razu pewnego czekając na
przystanku zauważyłem gościa wyciągającego z chodnika płytki i ładującego je do
taczki. Zadzwoniłem z komórki pod 997, zgłosiłem gdzie i co widzę, miły pan
powiedział że wyślą kogoś. Po paru minutach pojawił się patrol straży miejskiej i
przyłapał gościa (który już zdążył już obrócić z taczką do pobliskiego garażu ) na
gorącym uczynku. Nie wiem jaki był finał całej historii, bo podjechał już mój
autobus, ale następnego dnia chodnik był naprawiony (krzywo bo krzywo ale jednak).
Uważam że warto zgłaszać takie sprawy czy inne akty wandalizmu odpowiednim służbom-
wszak budujemy społeczeństwo obywatelskie. Jeśli chodzi o twój przypadek to też bym
oficjalnie zgłosił- właśnie po to żeby popsuć policji statystykę, powinno ich to
zmotywować do ruszenia się następnym razem. skomentuj
2010-06-09 15:30:34 | *.*.*.* | olgierd
Albo ze złomiarzami, którzy kradną wały

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7991986,Okradali_waly_przeciwpowodziowe_na_K
ozanowie_i_Rakowcu.html skomentuj
2010-06-09 18:35:03 | *.*.*.* | spex
Właśnie piszę skargę nie skargę, na brak interwencji SM w Krakowie. Wracając wczoraj
z uczelni zauważyłem samochody stojące na ścieżce rowerowej (tak iż praktycznie nie
dało się z niej korzystać), a oprócz tego DDR wcześniej został oznaczony dla
samochodziarzy znakiem B36, by nie stawali na DDR. Ale co z tego stają twardo 4 auto
i przyjeżdżają następne.
Była godzina 1750 jak dzwonię na SM i zgłaszam interwencję, chwilę po mnie jakiś inny
rowerzysta też dzwonił. A że byłem po zajęciach i mi się nie spieszy, to postanowiłem
poczekać na radiowóz. O godzinie 1840 dzwonię jeszcze raz, z pytaniem co z
interwencją. Dyspozytor zdziwiony iż jeszcze ich nie było, twierdzi iż ich pośpieszy.
I tak czekałem do 1907 gdy odjechał ostatni samochód. A w między czasie zrobiłem
dokumentację foto 12 samochodom. skomentuj
2010-06-09 21:14:26 | 83.25.47.* | pqp
Re: Policja ma nas w trąbie [0]
"Mam nadzieję, że uzna Pan sprawę za wyjaśnioną"
A to muszę Ci powiedzieć, że to nowość. Zazwyczaj jest: "Mając na uwadze powyższe
sprawę uważam za wyjaśnioną".
Tu jest trochę inaczej i należny to odczytywać tak, że jeśli Pan nie uzna sprawy za
wyjaśnioną to nie będzie Pan zadowolony:) skomentuj
2010-06-09 21:34:32 | *.*.*.* | Jurgi
Re: Policja ma nas w trąbie [3]
To ja się muszę podzielić swoim spostrzeżeniem.
Pod moim blokiem jest ulubione miejsce nocnych libacji tak zwanych
„dresów”. Od paru lat jest względny spokój, ale przez lat 16
(szesnaście!) nie było praktycznie spokojnej nocy, o każdej porze roku i przy każdej
pogodzie schodzili najwcześniej o trzeciej rano, zaś 1-2 godziny później siadali
zmiennicy — i tak całą dobę. Policja oczywiście nigdy nic nie zrobiła, ba,
nawet wysyłała im z komendy SMSem zawiadomienia, że jedzie patrol. :P
Ale ad rem: przyuważyłem kilka razy zwyczaj, jaki do dziś im został. Nocą podjeżdżają
wolno do miejsca, gdzie od dużej ulicy odchodzi moja osiedlowa uliczka, z zakrętu
widać ławkę (obecnie jej już nie ma, ale są barierki „do siedzenia”).
Jeśli jest pusto, to wjeżdżają i majestatycznie patrolują osiedle. Jeśli siedzi jakaś
grupa, to przyspieszają i jadą dalej. skomentuj
2010-06-09 21:42:55 | *.*.*.* | olgierd
A ja po komentarzach widzę -- może sobie pochlebiam -- że P.T. Czytelnikami są jednak
w większości ludzie porządni.

Dziękuję Wam! :) skomentuj
2010-06-09 22:59:43 | 90.156.50.* | P4trykx
Ja ostatnio próbowałem skorzystać ze 112 w celu wezwania karteki do potrąconego
pieszego i było zajęte!
Nie wiem jaki to system ale chyba powinno być tak, że cię łączy i czekasz w kolejce
na zgłoszenie operatora a nie, ze trzeba ciągle próbować się wstrzelić.
Dopiero na 999 udało się dodzwonić, może akurat 112 przeciążyło to, że kilka osób
dzwoniło w celu wezwania pomocy. skomentuj
2010-06-10 00:12:50 | 178.182.74.* | artur xxxxxx
Re: Policja ma nas w trąbie [1]
Co pies robił gdy Cię napadli? Wolne miał? skomentuj
2010-06-10 10:07:34 | *.*.*.* | olgierd
Ech, prawdę mówiąc to nie wiem. Wiem, że szczekał, ale czy ugryzł gościa -- nie wiem
(wątpię). Niestety, latami starałem się wytrzebić w nim agresję i się naprawdę bardzo
udało, ale w tym przypadku ewidentnie przydałby mi się Boss ver. 2005 ;-)

Tyle dobrego, że w pewnym momencie wyskoczył ze smyczy, więc mogłem użyć jej jako
broni białej. skomentuj
2010-06-10 11:45:33 | 161.111.153.* | rozek12
Olgierd: sama nazwa bloga przyciąga raczej porządnie działających ludzi skomentuj
2010-06-10 12:16:26 | 83.4.115.* | Pol-Pot
Re: Policja ma nas w trąbie [0]
Śmieszna historia z życia wzięta. Dawno temu kiedy od rodziców dostawałem jeszcze
prezenty, otrzymałem rower i tego samego dnia udałem się na przejażdżkę po parku
między Kozanowem a Gajem. Wjechałem w park i momentalnie dostałem tubę w twarz, leżąc
na ziemi i zbierając się widziałem jak mój rower odjeżdża. Zadzwoniłem na policję i
zgłosiłem napad rabunkowy. Po tygodniu odwiedziło mnie 2 smutnych panów z wielkim
albumem zdjęć w którym o dziwo rozpoznałem napastnika i złodzieja w jednym.
Zadowolony, że może znajdzie się mój rower zostałem po miesiącu wezwany na okazaniu
sprawcy. Wchodzę do pokoju gdzie rządkiem stoi 5 osób. Pomimo że paskudna facjata
złodzieja wryła mi się w pamięć i rozpoznałem sprawcę na zdjęciu, nie został on
zaproszony na okazanie! Co bardzo mnie zdumiało. W ten sposób sprawie został ukręcony
łeb... A kolejny rower kupiłem sobie kiedy zacząłem osiągać zyski z pracy zawodowej.
Można to nazwać happy endem. skomentuj
2010-06-10 12:40:08 | 83.11.46.* | samotnik
Re: Policja ma nas w trąbie [2]
To fatalne, że nie złożyłeś zawiadomienia. Co z tego, że Ci przyślą list o umorzeniu
z powodu niewykrycia. Teraz nie ma żadnego problemu. Umorzenie z powodu niewykrycia
jest kamyczkiem do statystyk. Jest również odnotowywane w mapie przestępczości, którą
w mniej lub bardziej profesjonalny sposób Policja prowadzi. Rozumiem słabą wiarę w
jej osiągnięcia, ale na miłość boską - w ten sposób tylko się do tego przykładasz.
Jeśli nikt nie będzie

P.S. A może by faceta znaleźli? Czasem się starają, ale niestety, Ty tego nie
sprawdzisz. Zamiast posiedzieć godzinę składając zeznania, wolisz, żeby służby nie
widziały problemu i tylko jęczysz na blogu, że jest źle. W krajach, gdzie jest
bezpiecznie, obywatele współpracują z Policją, zgłaszają wszystko i tak dalej.
Oczywiście tam również Policja współpracuje z obywatelami, co u nas nie zawsze się
zdarza, ale Ty ewidentnie po prostu wolisz dać sobie obić gębę i iść pokornie do domu
dając się zbyć służbom, które powinny Ci pomóc. Głupota. skomentuj
2010-06-10 14:07:36 | 188.165.20.* | Mikarus
A mnie zastanawia inteligencja napadajacego na czlowieka idacego z psem tej
wielkosci.... skomentuj
2010-06-10 15:13:52 | *.*.*.* | olgierd
@Mikarus: to dobre pytanie ;))) łebek był nieźle narąbany, to tylko powiem. No i
pewnie nie wie co zasadniczo umie mailnois ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=LbD3qzMcJxA

http://www.youtube.com/watch?v=Y2jUoEsPgAs&feature=related


@samotnik: fatalnie? Ja się już w życiu nazeznawałem w beznadziejnych sprawach. Zaś
niechęć do psucia statystyk to oczywiście złośliwość, którą wypowiedziałem pod
adresem dzwoniącego do mnie policmajstra -- jak widać czynniki decydujące ironii nie
wyczuły (albo wyczuły, ale potraktowały to za dobrą monetę).

Niestety, uważam, że skoro nie chciało się dyżurnemu podesłać patrolu na bieżąco, to
tym bardziej nic nie zrobią później. Tak, to oznacza, że raczej nisko oceniam jakość
usług świadczonych przez naszą policję. skomentuj
2010-06-10 23:24:47 | 109.243.244.* | ANZELM_CIUMLASA
ALE WY WSZYSCY JESTEŚCIE DURNI !!! [0]
Gdybyście choć trochę znali prawo, szczególnie Konstytucję RP, to wiedzielibyście, że
w Polsce obowiązuje trójpodział władzy. Tę władzę sprawują trzy powiązane sektory -
Policjant, K****, Złodziej.

Każdy policjant to k**** i złodziej w jednym. Dlatego policja nie jest od tego aby
łapać złodziei lub chuliganów, lecz po to aby lać pałą spokojnych obywateli.

Kiedy czytam te Wasze komentarze, to odnoszę wrażenie, że piszą tutaj same durne
dzieci. A Olgierd to powinien dostać pałą za samą dezorganizację "pracy" policyji..
Nie mówię już o tym jak to Olgierd zakablował quadowca. Oni pewno znają Olgierda i
uważają go za czuba, który bez kablowania nie potrafi żyć. A takich pacjentów
policja ma głęboko w dupie.

Pozdrowienia dla policmajstrów,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
2010-06-11 12:55:06 | 83.28.252.* | A_B
Re: Policja ma nas w trąbie [1]
Dziwne jest, że w tym kraju chyba każde pytanie czy wniosek związane z działaniem
jakichkolwiek funkcjonariuszy jest traktowane jako skarga (i w odpowiedni sposób
olewane).

Jurgi, bardzo ciekawe. Ale i bardzo typowe. skomentuj
2010-06-11 15:35:57 | *.*.*.* | olgierd
To prawda. Bo ja nawet jako takiej skargi nie składałem. To była luźna uwaga. skomentuj
2010-08-05 16:02:35 | 195.235.15.* | smutny
Re: Policja ma nas w trąbie [1]
wieki temu (dobra - jeszcze w XX wieku) koledze okradziono mieszkanie. Wezwal
policje. Pomijam debilne pytania policjantow, ale jak poprosili o 7,50 PLN za
sporzadzenie protokolu to mieli szczescie ze mial kto kumpla przytrzymac i
zakneblowac.

Przy okazji: czy komus sie zdarzylo ze zglosil jakas sprawe na policje i nie zostala
umorzona? Ja znam z 20 przypadkow zglaszania na policje i kazda sprawa byla
umorzona.. skomentuj
2011-03-08 14:40:51 | 87.204.0.* | van der Pacior
olgierd tak z ostroznosci
nie wolalbys zamazac adresu i numeru telefonu?
z tego co czytam wpisy rozni sie tu trafaija i jeszcze ktorys obrazony pop pijaku
zajrzy do Ciebie na dyskusje bardziej bezposrednia skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-12-10 14:51
Kancelariaprawna24h:
Odpowiedzialność za transakcje dokonane kartą kredytową
Ciekawe informacje o nieautoryzowanych transakcjach i pomoc w odzyskaniu pieniędzy od banku[...]
2017-12-06 13:17
Fred Joseph:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy szukasz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub na spłatę rachunków, dlatego[...]
2017-11-29 20:56
James Roland:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Jestem James Roland, z Polski. Kilka miesięcy temu moja firma poniosła wielką stratę. Niedługo[...]
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]