Policjant uwięziony za fotografowanie megakolejki na poczcie
 Oceń wpis
   

Nie wiem czy powinienem tematem się zajmować -- rzecz w tym, że z usług Urzędu Pocztowego nr 66 przy ul. Kościuszki 35/37 korzystam na tyle często, na ile mogę się tam wbić (wg Mapy Googla dzieli mnie od niej 79 metrów) -- więc mogę się obawiać, że w ramach retorsji spędzę w tamtejszej kozie ze 3 miesiące, ale co mi tam. Raz się żyje.

Ubawiła mnie informacja, że za karę za robienie zdjęć na obszarze urzędu pocztowego (i niemanie do tego prawa) Naczelnik Poczty (piszę dużymi literami, bo to brzmi prawie jak Naczelnik Państwa) dokonała obywatelskiego zatrzymania fotografisty. Po zatrzymaniu został on poddany rutynowemu przesłuchaniu, m.in. zadano mu pytania -- cytuję za Gazetą -- co on tam robi i po co robił zdjęcia. Albowiem -- jak miała powiedzieć Naczelniczka Poczty -- "takie mamy zasady bezpieczeństwa, nie można robić zdjęć na poczcie".

Sęk w tym, że jak powszechnie wiadomo -- dotąd, nie zważając na zakazy, zdjęcia robiły głównie łobuzy, za co łapie ich policja. Traf chciał jednak, że tym razem porobić zdjęcia zechciał sobie... policjant, który wiedział, że zakazów tego rodzaju nie ma (a nawet jeśli poczta by sobie takie ustaliła, to Pani Naczelnej nie wolno nikogo zamykać na klucz w żadnej kanciapie...)
Ciekawe jakie będzie tym razem stanowisko stróżów porządku. Rzecznik prasowy KWP ostrożnie twierdzi, że owszem, można zatrzymać przestępcę do czasu przyjazdu policji, ale tylko wówczas, gdy popełniane jest przestępstwo, zaś "ale tu raczej taka sytuacja nie zaistniała". Ciekawe skąd ta ostrożność -- czyżby już jakaś mądra głowa w komendzie pracowała nad kwalifikacją czynu policjanta? A może po prostu głupio będzie na przyszłość tłumaczyć głupotę policjantów?

Kwestia kolejek w urzędach pocztowych (wolałbym nazwę: na poczcie, nie mam pojęcia dlaczego mówi się na to "urząd"?!) to odrębna historia. To co dzieje się na Kościuszki -- ale przecież nie tylko -- woła o pomstę do nieba, swego czasu rozwaliła mnie tam tabliczka wystawiona przez jedną z pań w okienku: "przerwa technologiczna" (i okienko się zamkło z godnością).

PS na zdjęciu: wspólny patrol policji i straży miejskiej publicznie zawraca gitarę publicznemu grajkowi na wrocławskim Rynku. Rozumiem, że zdaniem organów tym razem był powód do interwencji?

Komentarze (10)
Uwaga na zmianę przepisów dot.... On Her Majesty's (not so) Secret...

Komentarze

2008-12-10 10:53:10 | 212.160.183.* | Wojtekkk
Re: Policjant uwięziony za fotografowanie megakolejki na poczcie [2]
Widziałem niedawno jak tego grajka przegonili z drugiej strony rynku z racji chyba
tych drewnianych szopek, pod WBK nie może stać pewnie ze względu na bliskość choinki.
O ile ww. nie śpiewa kolęd, to anglojęzyczny Pan pod Feniksem jak najbardziej ale też
Go dawno nie widziałem. Myślę, że niedługo czekają nas ewaporacje.. skomentuj
2008-12-10 11:26:07 | *.*.*.* | olgierd
No tak, ryk pod Pręgierzem i na Świdnickiej jest rykiem urzędowym, więc im wolno.
Anglik spod Feniksa ma się świetnie, chyba przedwczoraj wpadł mi w ucho i w oko. skomentuj
2008-12-10 13:36:39 | 83.13.9.* | Daniel06
Re: Policjant uwięziony za fotografowanie megakolejki na poczcie [0]
W Gdańsku na Długiej (niedaleko Neptuna) jest taka piękna zrobiona na zabytkową
poczta, obfotografowałem ją wszerz i wzdłuż, ba ... nawet obfilmowałem :-)
na szczęście nikt nie próbował mnie zatrzymać ... duży jestem ;-) skomentuj
2008-12-10 16:33:40 | *.*.*.* | dociekliwy małpiszon
Re: Policjant uwięziony za fotografowanie megakolejki na poczcie [3]
Spieszę z wyjaśnienie dlaczego mówi się urząd.
W dawnej Polsce [I RP], poczta była przedstawicielstwem króla[oczywiście była jedną
z wielu]. Zapewniała ciągłość pracy państwa[obieg informacji i dokumentów], nie
zajmowała się jak dzisiaj dostarczaniem listów w obrębie jednego miasta z prędkością
6 dni. Nazwa urząd nawiązuje do historii i znaczenia, tej królewskiej. Nie sposób nie
przyznać racji, bo niektórzy listonosze czują się[ na poczcie], jak wójt na
zagrodzie. skomentuj
2008-12-10 20:13:51 | 89.74.234.* | Mikołaj (PMM)
Być może komuś grajek przeszkadzał w domu/pracy? Nie znam okolicy i nie wiem, co się
mieści w tamtym budynku, ale osobnicy głośno puszczający muzykę lub smętnie zawodzący
potrafią wyprowadzić z równowagi i utrudnić życie. Co więcej, słaba znajomość prawa
wśród tych osobników skutkuje przekonaniem, że między 06:00 a 22:00 mogą robić
cokolwiek i to z dowolną głośnością. skomentuj
2008-12-10 20:21:33 | *.*.*.* | olgierd
Za plecami Dżimiego Hendriksa znajduje się siedziba Banku Zachodniego WBK ;-) Może
komendant SM dostał telefon z Irlandii? :-) skomentuj
2008-12-10 20:31:17 | 83.27.154.* | Wojtekkk
To tylko jeden gość. Kawałek dalej, dla niezorientowanych w samym Rynku, postawiono
świąteczne wesołe miasteczko, które ryczy, świeci, dymi i co się da. skomentuj
2008-12-11 09:05:36 | 217.153.44.* | spokój wodza
Kiedy jeszcze byłem wrocławskim żakiem, pamiętam, że udało mi się bezkarnie "sfocić"
pewną superkolejkę z któregośtam piętra BZ-tu. Oczywiście nie obyło się bez dyskusji
z personelem ochronnym a w konsekwencji decyzyjnym owego przybytku, nie mniej nikt
mnie za burzenie spokoju nie przeganiał - i to pewnie jest przewagą fotografisty nad
grajkiem, że skala jego zauważalnej społecznej szkodliwości jest mniejsza ;-) Poza
tym, działalność niebiesko-zielonych pozostała tam po staremu, choć od wystawy grafik
Dalego minęło parę lat... skomentuj
2008-12-12 07:27:55 | 83.31.239.* | piotrkochanski@o2.pl
Re: Policjant uwięziony za fotografowanie megakolejki na poczcie [1]
Pytanko:
czy istnieje jakikolwiek przepis istniejącego prawa mówiący, że nie wolno czegoś lub
gdzieś fotografować?
Mam na myśli np. fotografowanie wnętrza centrów handlowych (ciągi piesze) lub sklepy
w tychże centrach. skomentuj
2008-12-12 08:39:59 | *.*.*.* | olgierd
Nie ma takiego przepisu.
Ale nie oznacza to, że -- moim zdaniem -- właściciel, administrator etc. takiego
obiektu nie może wprowadzić stosownych regulacji dla korzystających z usług.

Jednakowoż zawsze w takim przypadku będzie to kwestia zobowiązania cywilnoprawnego,
zatem dochodzenie sprawiedliwości od łamaczy będzie polegało na stosowaniu przepisów
prawa cywilnego (tu można dyskutować czy także o samopomocy w przypadku naruszeniu
posiadania (art. 343 par. 2 kc), osobiście -- wątpię).

Temat ów poruszałem już skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]