Bardzo mnie zdziwiło, że o zakazie przejeżdżania samochodami przez wały przeciwpowodziowe zaczęło się mówić dopiero teraz. Zakaz ten obowiązuje od dość dawna, o czym przypominają liczne tablice.

Jak widać nie każdy ma tego świadomość. To zdjęcie wykonałem dziś, około godziny 11.00 na wale między Janówkiem a Piskorzowicami. Prowadzący quada nie tylko zasuwał wzdłuż wału, ale też jechał wężykiem, rwąc spod kół mnóstwo darni. Dodać warto, że poniżej, po lewej, pod wałem stała (i stoi) woda.
Co ciekawe popis ten odbywał się tuż obok pokazanej powyżej tabliczki (po prawej).

Jeśli go znacie to możecie go pozdrowić. Udało mi się zrobić mu zdjęcie w czasie wyczynów, mimo odległości widać fragment tablicy rejestracyjnej. Jego numer to PTU *555 (znaczek * zastępuje cyfrę, której nie jestem pewien).

Na powiększeniu widać ten numer nawet wyraźniej; zresztą później udało mi się do debila podejść bliżej — pewności nie mam, ale wydaje mi się, że za * można podstawić zero. Zatem numer brzmiałby PTU 0555.

Wracając ujrzałem kolejny smaczek — w innym miejscu, także tuż przy tabliczce (w miejscu, gdzie jeszcze 3 godziny wcześniej stał patrol policji) zaparkował piękny Golf 2 o numerze DW 043AT. Podróżni poszli zwiedzać teren.





Olgierdzie :)
Quadem w tym miejscu, to nie przejaw zwykłej głupoty, ale efekt wychowania w duchu,
że zasady, przepisy i zakazy są dla innych ...oraz że rodzice załatwią co trzeba żeby
nie było sprawy. skomentuj
zmądrzeją. skomentuj
Prawo jest dla kmieci. skomentuj
Ja ostatnio spacerując pod dolinie Bolechowickiej pod Krakowem, która jest
rezerwatem, napotkałem bandę świńskich ryjów na motorach krossowych. Tyle, że one nie
mają numerów a gęby mieli zasłonięte kaskami. skomentuj
Sędzia uzna, że jest to czyn o niskiej szkodliwości społecznej, a oskarżony
roześmieje Ci się w twarz (dalej będzie robił to samo) i taki będzie finał sprawy.
Tak to niestety wygląda. skomentuj
No i mamy wreszcie winowajce, powodzi w Polsce! Gdyby była susza - mielibyśmy
winowajce pożarów lasów, gdyby takowe, miały miejsce. skomentuj
irytuje mnie postawa wielu, którzy krytykują, pieklą się, robią fotki, piszą
felietony, ale nie chwycą za telefon i nie zgłoszą sprawy. To jak się wówczas
cokolwiek poprawić?
Oczywiście, zaraz znajdą się tacy, co będą wyzywać od "donosicieli" lub gorzej, ale
prawo nie powinno być li jedynie martwym zapisem.
Pozdrawiam!!! skomentuj
wszystkim i iść na browara. I nieważne, że dziesiątki samochodów przewalające się
przez wały w piękny weekendowy dzień (a jeszcze lepiej -- po deszczu) to spokojnie 2
cm rozjechane.
Tak, ogólnie to chętnie donoszę. Najchętniej na kierowców, którzy jadą jak na bani,
bo prymitywnymi łobuzami zwykle zajmuję się sam (3 tygodnie temu miałem ciekawe
zdarzenie, ale podarowałem sobie opis).
Natomiast programowo NIE DONOSZĘ na: chłopaków z dżojntami,
rowerzystów-pobrowarkowców oraz ogólnie pijących piwko na ławce. skomentuj
W Polsce wielokrotnie spotykałem sie z głupotą człowieka, zarówno z głupotą
indywidualną (jaką opisał pan Rudak), jak i tez z głupotą zbirową.
Jezeli dla chłpo jag pokazanie głupoty (w tym przypadku) jeszt szukaniem winoowajcy
powodzi lub choćby tylko jego wskazaniem, to współczuję chłop-u jag ( współczuję
niemal wszystkiego). skomentuj
qład faktycznie łamał prawo, ale ten samochód hmm moze to byli ludzie ktorzy
układali worki i wzmacniali wąły? a swoja droga czy ujawnianie publicznie nr tablic
rejestracyjnych jest zgodne z prawem?
pozdro :) skomentuj
miejscu (poniżej kupy piachu) stał radiowóz i nawet nie pozwalali wejść na wał (można
było chodzić wzdłuż wału, ale poniżej).
Zresztą jakby trzeba było tam pracować to raczej samochód by przeszkadzał -- no i kto
rozsądny postawiłby auto w miejscu zagrożenia?
Co do ujawniania publicznego numeru tablic to rzecz jasna, że nie jest to zgodne z
prawem ;-) dlatego wszyscy mamy je na co dzień szczelnie zasłonięte, bo przecież inny
kierowca mógłby przeczytać ten numer. A to nie jest zgodne z prawem.
Zwróć zatem uwagę, że nielegalnie odsłonił tablicę kierowca samochodu. To on pokazał
ten numer, nie ja. skomentuj
A na wałach na Białołęce w Warszawie został zrobiony bardzo ładny deptaczek.
Postawione zostały także lampy. Jest to jedno z bardziej popularnych miejsc
spacerowych mieszkańców. Owszem w pewnym momencie gdzie deptaczek się kończy jest
szlaban i tabliczka informująca o zakazie wstępu. skomentuj
przez wały.
Kurdę, ja od 3 lat myślałem o tekście o tych autach rozjeżdżających Maślice, Rędzin,
Janówek, etc. etc. skomentuj
prawda? a takie zwierze jak zwietrzy królika to szkód potrafi w darni narobić!
(przynajmniej tak mi łysawy kolega z pokoju w pracy podpowada). ładnie to tak? ;] skomentuj
wytyczone tory, poligony) to tak jak by się na mózgi z grzechotnikiem zamieniali.
W zeszłe wakacje, miałem taką nieprzyjemność, że towarzystwo quadowe wjechało na
teren prywatny, gdzie bawiło się akurat około 20-stki dzieciaków.
Zaczęli oczywiście się popisywać, próbować skakać z małej góreczki która się tam
znajduje.
Oczywiście, natychmiast próbowaliśmy interweniować, ale towarzystwo było oporne na
sugestie. Zresztą co ciekawe twierdzili, że są z policji.
Dopiero jak wziąłem kołeczka (takiego przydrożnego) i zapytałem, czy nie mają ochoty
zobaczyć go w swoich wydechach to opuścili posesję.
Policja stwierdziła, że może za godzinę przyślą jakiś patrol :( skomentuj
uszatych.
Zaś co do quadowców to niestety, tych co zwykle widuję -- a widuję ich właśnie w
takich miejscach -- to ewidentnie mają łoskot zamiast mózgów. Wierzę, że jest
większość, która wie do czego te urządzenia służą, ale ich nie widuję (bo nie chodzę
w miejsca przeznaczone dla quadów). skomentuj
http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,7929890,Idzie_powodz__a_tu_auta_i_quady_niszcz
a_wal__ZDJECIA_.html
Ciekawe skad wzieli inspiracje?? Przypadek?? skomentuj