Prawo przeglądania akt we wrocławskim PINB
 Oceń wpis
   

Jedną z podstawowych gwarancji prawidłowości postępowania administracyjnego jest prawo strony do przeglądania akt sprawy w każdym jego stadium (art. 73 par. 1 kpa). Prawo to ma zresztą rangę zasad ogólnych postępowania administracyjnego -- zgodnie z art. 10 par. 1 kpa obowiązkiem organu jest zapewnić stronie czynny udział w każdym stadium postępowania, zaś przed wydaniem decyzji -- umożliwić wypowiedzenie się na temat zebranych materiałów.

W niezwykle ciekawy sposób prawo to można wykonać w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego dla m. Wrocławia. Akta można sobie przeglądać w każdą środę od 9.00 do 14.00.
Kodeks postępowania administracyjnego mówi o kardynalnym prawie strony do zapoznania się z aktami sprawy -- a PINB mówi: owszem, w środę, przez całe pięć godzin.
Co więcej: akta można sobie przeglądać tylko przy osobie prowadzącej postępowanie (nie w sekretariacie), a że zdarza się, że wyznaczony przez organ 7-dniowy termin na zapoznanie się strony z dokumentami i wypowiedzenie się na ich temat przed wydaniem decyzji mija w czasie urlopu tego pracownika -- petentom po prostu odmawia się dostępu do akt.

O dziwaczną organizację pracy wrocławskiego PINB zapytałem ten organ w połowie kwietnia. Na odpowiedź czekałem prawie 30 dni (no tak, kpa działa...), jednak zaskoczyła mnie nie tyle sama odpowiedź (która mnie nie zaskoczyła), ile jej forma. Otóż otrzymałem dokument zeskanowany do postaci 3-megabajtowego pliku TIFF (sic! -- dla niewtajemniczonych: to rodzaj pliku graficznego charakteryzujący się doskonałą jakością obrazu ale dużą objętością, stosuje się go głównie w grafice, tam, gdzie liczą się przede wszystkim szczegóły). Zamiast banalnego PDF -- po prostu TIFF.

Wracając do meritum. Jak widać z załączonego dokumentu

PINB Wrocław przeglądanie akt

nadzór budowlany problemu nie widzi.

Bo skoro kpa nie określa sposobu realizacji przez organ obowiązku dostępu stron do akt -- a orzecznictwo nie jest źródłem prawa, chciałoby się dodać ;-) -- to zasady udostępniania tych akt określa sam organ. Swobodnie można zatem wyznaczyć całe 5 godzin w niecałym jednym dniu w tygodniu -- a jak komuś się nie podoba -- to przecież równie dobrze mogłoby to być 15 minut raz na kwartał.
Powiecie, że nie mogłoby? E tam: przecież "przepisy procedury administracyjnej nie wskazują, w jaki sposób organ administracji publicznej ma realizować powyższy obowiązek. W literaturze nie ma jednak wątpliwości, że zasady udostępniania akt ustala sam organ". Nie może zatem nic stać na przeszkodzie zasadzie: piętnaście minut, tj. od 11.49 do 12.04, w każdy trzeci wtorek po pierwszym poniedziałku po pełni księżyca.

A najlepszy jest ostatni akapit pisma -- ten o tym, że jeśli przeglądanie jest w trybie art. 10 kpa, to nie musi być to środa. Nie wiem skąd PINB wie, że można się umówić przez telefon na inny termin (w pismach tego nie piszą), ale wiem, że jak petent pokornie przychodzi właśnie w środę, a akurat "wyznaczony pracownik" jest na urlopie, to się mu po prostu proponuje kurs zwrotny do domu.

Komentarze (20)
Dalsze zatrzymania w sprawie... iPożyczka -- złodziejskie...

Komentarze

2010-05-17 00:24:33 | 92.2.106.* | eeetam
Re: Prawo przeglądania akt we wrocławskim PINB [6]
Ty sie lepiej ciesz, ze Ci wspanialomyslnie odpowiedz na e-mail wyslali i Twoj e-mail
w tej sprawie przyjeli, bo mogli przeciez - jak to zwykle napuszone urzedy maja w
zwyczaju - najpierw wezwac do wyslania im wniosku podpisanego odrecznie oraz podania
adresu do nadeslania Ci odpowiedzi listem poleconym. Skoro tak nie zrobili to i tak
juz jest postep. ;)
Mogli tez zapisac plik jako png, gif lub w ostatecznosci jpg (chociaz to bardziej do
zdjec sie nadaje niz tekstu) tez by bylo znacznie mniej niz tiff, a nawet w
niektorych przypadkach mniej niz pdf. skomentuj
2010-05-17 00:29:06 | 92.2.106.* | eeetam
"Na odpowiedź czekałem prawie 30 dni (no tak, kpa działa...),"

A Ty im to pytanie zadales w trybie uodip? Jesli tak, to przekroczyli termin. skomentuj
2010-05-17 00:47:09 | 92.2.106.* | eeetam
A gdybys poprosil o nadeslanie poczta kopii akt sprawy, zamiast ich przegladania, to
jak by odpowiedzieli? skomentuj
2010-05-17 01:02:45 | 90.156.50.* | P4trykx
może jeszcze pocztą elektroniczną ci się marzy, a nich nawet w tiffie ;-) skomentuj
2010-05-17 03:34:51 | 92.2.106.* | eeetam
@P4trykx
No chyba tiffa mu na papierze nie przyslali, bo niby jak (do pedantycznych
formalistow teoretykow: no niby jest mozliwosc wydrukowania kodu binarnego takiego
tiffa, tylko ciekawe ile stron A4 by to zajelo ;)) ani tez na dysku CD, wiec zalozyc
mozna, ze otrzymal to pismo poczta elektroniczna. skomentuj
2010-05-17 09:12:01 | *.*.*.* | olgierd
Zadałem pytanie w trybie prasowym, a tu jest -- nie da się ukryć -- lekko
pochrzanione to. W kpa dla prasy podstawowy termin to jest 14 dni, ale w takich
przypadkach faktycznie UDIP się stosuje.

Pewnie w PINB znają podstawowy termin kpa (plus ten 60-dniowy) ;-) skomentuj
2010-05-17 10:26:01 | *.*.*.* | Jurgi
Re: Prawo przeglądania akt we wrocławskim PINB [1]
Można by jeszcze inne ciekawe zasady dostępu wprowadzić, np. nakaz przeglądania akt
tylko w w cylindrze i krawacie (bo petent w krawacie jest mniej awanturujący się),
można zabrać krzesła i stoły (petenta problem), albo nawet wyłączyć mu światło, skoro
„przepisy procedury administracyjnej” tego nie zakazują.
Nie można im nic zrobić? skomentuj
2010-05-17 10:34:21 | *.*.*.* | olgierd
Ogólnie to można się skarżyć, zwłaszcza, że jest troszkę orzecznictwa o tym dostępie
do akt. O, np.: "Strona powinna mieć prawo przeglądania akt sprawy także po
zakończeniu postępowania, zaś art. 73 § 1 k.p.a. nie zawiera żadnych ograniczeń w
uprawnieniach strony do przeglądania akt w celu zapoznania się z ich treścią" (wyrok
WSA w Szczecinie z 23 listopada 2006 r., II SA/Sz 80/06).

Bo troszkę źle rozumują w tym PINB -- to nie jest tak, że musi być przepis, który
mówi, że "ma być cały czas". Musieliby mieć raczej przepis ograniczający to prawo --
a raczej ich obowiązek -- bo administracja działa w granicach prawa -- żeby sobie
robić takie myki. skomentuj
2010-05-17 14:05:20 | 92.2.106.* | eeetam
@ olgierd

"W kpa dla prasy podstawowy termin to jest 14 dni, ale w takich przypadkach
faktycznie UDIP się stosuje."

A wiec tak czy siak przekroczyli termin skoro nie odpowiedzieli wciagu 14 dni.

"Pewnie w PINB znają podstawowy termin kpa (plus ten 60-dniowy) ;-)"

Nie podales im we wniosku na podstawie jakich przepisow zadasz informacji aby byli
oswieceni co do tej materii? Nie byloby rowniez od rzeczy na koncu wniosku zalaczyc
dla nich pouczenie w jakim terminie powinni odpowiedziec oraz co grozi jak nie
odpowiedza wlasciwie (w przypadku udip art. 23).

"Bo troszkę źle rozumują w tym PINB -- to nie jest tak, że musi być przepis, który
mówi, że "ma być cały czas". Musieliby mieć raczej przepis ograniczający to prawo --
a raczej ich obowiązek -- bo administracja działa w granicach prawa -- żeby sobie
robić takie myki."

Co racja to racja.

Art. 227 kpa stanowi:
"Art. 227. Przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte
wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie
praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne
załatwianie spraw."

Chyba m.in. pod biurokratyczne zalatwianie spraw to podchodzi? skomentuj
2010-05-17 14:14:52 | 83.28.64.* | spc
Re: Prawo przeglądania akt we wrocławskim PINB [10]
I po co administracji komputry..... marnowanie piniedzy.... skomentuj
2010-05-17 14:33:32 | *.*.*.* | olgierd
No jeszcze tego brakowało, bym pisząc do organu było nie było administracyjnego
pouczał ich o trybie załatwiania sprawy ;-) A także w wyborze czy pytanie prasy to
jest UDIP czy prawo prasowe a może krytyka prasowa.

Zresztą liczmy na palcach, razem z instrukcją kancelaryjną:

- znaleźć kpa: 3 dni
- znaleźć art. 73 kpa i go przemyśleć: 4 dni
- założyć papier do maszyny: 1 dzień
- napisać pismo: 7 dni
- dać pismo do weryfikacji: 4 dni
- wnieść poprawki: 3 dni
- wydruk: 2 dni
- skan (TIFF): 2 dni
- skan ponowny (bo się nie udało): 1 dzień
- kliknąć SEND: 1 dzień

jak w mordę prawie 30 dni wychodzi. skomentuj
2010-05-17 16:00:40 | 92.2.106.* | eeetam
"No jeszcze tego brakowało, bym pisząc do organu było nie było administracyjnego
pouczał ich o trybie załatwiania sprawy ;-)"

A dlaczego by nie? Do tego przeciez zachecaja organy panstwowe, bo gdzies na stronach
roznych ministerstw mozna bylo znalezc wzor wniosku o udostepnienie informacji wg
udip i na koncu w tym wzorze bylo pouczenie (tylko o terminach, art. 23 pomineli ;)).
No wiec co, chcesz byc madrzejszy od ministerstw? ;) skomentuj
2010-05-17 16:02:23 | *.*.*.* | olgierd
Mądrzejszym od nich być nietrudno, natomiast jakoś mi ostatnio przechodzi zacięcie
dydaktyczne... skomentuj
2010-05-17 16:02:40 | 92.2.106.* | eeetam
"A także w wyborze czy pytanie prasy to jest UDIP czy prawo prasowe a może krytyka
prasowa."

I dlatego ze ich nie pouczyles wybrali dla Ciebie wersje najmniej korzystna, ktorej
nawet nie brales pod uwage. skomentuj
2010-05-17 16:03:30 | 92.2.106.* | eeetam
"natomiast jakoś mi ostatnio przechodzi zacięcie dydaktyczne..."

Starosc nie radosc... ;) skomentuj
2010-05-17 16:09:25 | 94.230.214.* | mirroq
optymista :P

Olgierd, nei znasz jakiegos dobrego wrozbity spolecznego?? (chodiz mi o
ogolnoswiatowe nastroje spoleczne)...
i prosze sie nie smiac (za glosno) ja tu na powaznei potrzebuje porady (wrozby) co tu
sie dalej na swiecie bedzie dzialo...

pozdr skomentuj
2010-05-17 16:10:36 | 92.2.106.* | eeetam
@mirroq

Moze odwiedz www.nautilus.org.pl ? skomentuj
2010-05-17 16:23:21 | *.*.*.* | olgierd
To nie starość, to raczej mdłość.

Dotąd dostawałem od P.T. Czytelników na pocztę co najwyżej zwykłe połajanki, mniej
lub bardziej anonimowe bluzgi. Natomiast na szczęście 100% "potrzebujących"
rozumiało, że nie mam czasu/ochoty -- whatever -- zajmować się ich sprawami albo
reagować na zgłoszenia. A teraz już niektórzy tego nie rozumieją i widzą moją
powinność... skomentuj
2010-05-17 16:42:38 | 92.2.106.* | sprawy czy zlewy
Powinienes wyjasnic jaki typ spraw Cie interesuje i jakich oczekujesz, bo czas innych
ludzi tez jest cenny, wiec nie powinni go marnowac na wysylanie Ci czegos czego nie
chcesz, ale aby tak zrobic musieliby najpierw miec jakies wytyczne, jakie sprawy sa
niechciane. skomentuj
2010-05-18 08:54:22 | *.*.*.* | olgierd
No i już wiem... skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]