Prawomocny wyrok w sprawie "trolla" z Wikipedii (akt.)
 Oceń wpis
   

don't feed the trollKomunikat parafialny: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu prawomocnie oddalił powództwo pewnego pana, który domagał się m.in. 100 tys. złotych od Fundacji Stowarzyszenia Wikimedia za to, że w rzeczonym haśle opisany jest jako troll. (EDIT: tu jest jeszcze lepsza omówka wyroku.)

To rozstrzygnięcie drugoinstancyjne, albowiem powód zdecydował się wnieść apelację od niekorzystnego dlań wyroku Sądu Okręgowego.
Wyrok oznacza, że:

  • usługodawca działający na warunkach ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie ponosi odpowiedzialności za bezprawne dane zamieszczone w jego serwisie przez użytkowników, chyba że spełnione zostały warunki określone w art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (por. Odpowiedzialność administratora forum za cudze wpisy);
  • "dobra osobiste powoda nie zostały naruszone, bowiem jako osoba publiczna musi liczyć się z krytyką" (to cytat za Wyborczą -- por. Hasło na Wikipedii naruszeniem dóbr osobistych?) -- bo trzeba pamiętać, że jak się człowiek wystawia na świecznik, to będzie zbierało się nie tylko pochwały i zachwyty.

Dla przypomnienia: wieloletni Czytelnicy Lege Artis mogli na bieżąco śledzić moje własne perypetie (por. Oskarżony...EOT II (najpopularniejsza strona www na świecie)).

O wyroku, uzasadnieniu, etc. nie wiem nic więcej, a chętnie bym się dowiedział.

PS za Dominikiem Pankiem, via Piąta Władza, który cytuje ustne uzasadnienie wyroku (wytłuszczenia moje):

"Uważamy, że trzeba byłoby sprecyzować jakie to dobra osobiste powoda zostały naruszone i jakim zachowaniem, jakimi wypowiedziami. Stwierdzamy, że te wypowiedzi nie naruszają żadnego z dóbr osobistych powoda. Otóż, powód co w tej sprawie jest poza dyskusją, jest aktywnym uczestnikiem szeregu dyskusji na szeregu forach internetowych. I w tym sensie jest osobą publiczną (...) A wobec tego, że ta jego aktywność jest właśnie taka - to wobec tego miara jaką należy oceniać pewnego rodzaju wrażliwość na wypowiedzi w stosunku do aktywnego uczestnika takich dyskusji, na wypowiedzi niepochlebne, negatywne, krytyczne, musi być oceniana stosownie do tej aktywności. To jest jakby wpisane w decyzje o wzięciu udziału w debacie publicznej, w debacie której krąg uczestników jest nieograniczony (...) Przystępując do takiej dyskusji można z całą pewnością przewidzieć, że przynajmniej część wypowiedzi będzie negatywna. Nasilenie tych negatywnych ocen oczywiście może być różnorakie. Nie sposób zakreślić wyraźnej granicy i przewiedzieć do którego momentu wypowiedź jeszcze mieści się w granicach, które będą uznawane za dopuszczalną krytykę, nawet przy użyciu określeń, które są na granicy tego dobrego smaku, dobrego tonu. Taka granica może być wykreślana tylko w indywidualnych przypadkach. Tak jak w tej sprawie. Mamy powoda, którego działalność publiczna przejawiająca się w uczestniczeniu w tych licznych forach dyskusyjnych musi uwzględniać również oceny negatywne, również oceny radykalnie negatywne. I należy stwierdzić, że treść tych wypowiedzi, które legły u podstaw wytoczenia powództwa nie przekroczyły miary właściwej dla tego typu dyskursu publicznego. Są pewne grupy społeczne, zawodowe, których odporność na krytykę jest i musi być podwyższona. To niewątpliwie dotyczy osób zajmujących stanowiska publiczne, w szczególności polityków, ale to również dotyczy osób, które prowadzą swojego rodzaju publicystykę, z udziałem przecież nie zamkniętego tylko absolutnie otwartego kręgu dyskutantów. I z tego powodu uważamy, że dobra osobiste powoda nie zostały naruszone".

100% zgody ze stanowiskiem sądu.

Komentarze (9)
Czy ja wyglądam jak Mr.... Moje własne trzy po trzy

Komentarze

2009-11-17 17:23:35 | 89.75.198.* | Y.
Będzie kasacja [0]
A potem apelacja do Strasburga i przed Sąd Ostateczny.

No i nie zapominajmy że p. Buzdygan ma potomstwo, które po uzyskaniu zdolności
procesowej może wziąć przykład z córki Wałęsy:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7153273,Corka_Walesy_pozwala_wydawce_Z
yzaka.html

Cytat z klasyka:
Wiedz Wasze, że Soplice nie zwykli się godzić;
Gdy pozwą, muszą wygrać: nieraz w ich imieniu
Trwał proces, aż wygrali w szóstym pokoleniu. skomentuj
2009-11-17 17:40:58 | 77.65.42.* | Daniel aka Leinad
Re: Prawomocny wyrok w sprawie "trolla" z Wikipedii [1]
"który domagał się m.in. 100 tys. złotych od Fundacji Wikimedia" - dość elementarny
błąd. AB pozwał stowarzyszenie Wikimedia Polska (to coś co promuje projekty Wikimedia
w Polsce).

Natomiast Fundacja Wikimedia znajduje się w San Francisco i to ona odpowiada za
serwery. skomentuj
2009-11-17 20:22:43 | *.*.*.* | olgierd
Błąd przez omyłkę -- przezajączkowanie. Racja, poprawiam. Dziękuję. skomentuj
2009-11-18 00:20:41 | 83.8.222.* | Portal applenet.pl
Re: Prawomocny wyrok w sprawie "trolla" z Wikipedii (akt.) [5]
Widzę to tak - najpierw cytat z Wiki:

"Sam ZAINTERESOWANY twierdzi, że z powodu swoich poglądów i pomysłów, stał się ofiarą
serii oszczerstw i manipulacji"

nie trzeba się zachowywać jak pokemon i dziecko neostrady łażąc po forach i wykłócać
się z innymi psycholami i to jeszcze podpisując się własnym nazwiskiem. Proste.
Po drugie Wiki mogła usunąć artykuł który naruszał jego dobre imię, skoro poczuł się
urażony. Nie widzę problemu, to że sprawa trafiła do sądu to moim zdaniem zła wola
właścicieli Wiki. skomentuj
2009-11-18 10:31:55 | 89.75.198.* | Y
"Po drugie Wiki mogła usunąć artykuł który naruszał jego dobre imię, skoro poczuł się
urażony."

Raczej nie usuwa sie artykułów o kandydacie na prezydenta, autorze głośnej propozycji
ściągania tantiem od dostawców internetu oraz przedsiębiorcy, który opracował podobno
rewelacyjną metodę produkcji diamentów.

A jak uważasz, że artykuł powinien zostać usunięty, to samo możesz zgłosić taką
propozycję. Robi się to tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Poczekalnia skomentuj
2009-11-18 11:01:42 | *.*.*.* | olgierd
Nb. było głosowanie nt. skasowania hasła -- już o tym pisałem -- głosowałem nawet za
usunięciem, jednak większość uznała, że Wikipedia powinna być wzbogacona o takie
hasło. skomentuj
2009-11-18 11:37:17 | 89.75.198.* | Y
Co sensowniejsze uwagi zgłaszane przez zainteresowanego w dyskusji były uwzględniane,
artykuł od wcześniejszych wersji jest któtszy o wiele kontrowersyjnych, acz
niepopartych należycie mocnymi źródłami informacji. To co zostało dotyczy własciwie
wyłącznie działalności internetowej, którą każdy może sobie zweryfikować np.
przeszukując archiwum Google, zaś o telefonach o trzeciej nad ranem, podejrzanych
castingach do filmów-widm itp. Wikipedia już milczy, bo stety albo niestety, takie
sobie narzuca zasady.

Oczywiście jest wielce prawdopodobne, że gdyby bohater tej historii był lepszym
dyplomatą i negocjatorem, to jeszcze większe zmiany lub usunięcie artykułu uzyskałby
bez większych trudów... tylko zapewne wtedy nie byłby sobą ze swoim bagażem
internetowych konfliktów. Gdyby potrafił się dogadać na ten temat z wikipedystami,
potrafiłby zapewne też nie pakować się w trwające latami pyskówki.

Jak ktoś uważa, że wciąż jest on poszkodowany i sumienie go przez to gryzie, może
spróbować wystąpić jako jego swoisty adwokat na forum Wikipedii. Tylko proszę się nie
zdziwić, kiedy np. za wersję w której o kwestii "trolingu" będzie się mówiło zupełnie
neutralnie, taktownie przemilczając jego szczegółowe objawy, dostanie pozew o
naruszenie dóbr osobistych, bo ktoś samo wymienienie terminu "troling" w sąsiedztwie
jego nazwiska uznaje za obrazę. skomentuj
2009-11-18 11:52:08 | *.*.*.* | olgierd
Tak, ja też uważam, że hasło jest wykastrowane, a przez to niewiarygodne ;-) Np.
wątek Losowania.net, na który mam twarde papiery kompletnie został pominięty. Odmową
rejestracji Zakonu Kontemplariuszy Mocy MSWiA nadal się przechwala
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0D47E227 jako rzadkim przykładem słusznej
odmowy. skomentuj
2009-11-18 16:25:06 | 89.228.250.* | Mikołaj (PMM)
O, znalazłoby się sporo wątków, z których artykuł na Wiki jest wykastrowany. Mówię o
wątkach udokumentowanych papierami, jak dwa wspomniane wyżej przez Olgierda. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]