Precz z reklamą via Bluetooth
 Oceń wpis
   

Jedna informacja, jeden przekaz -- a jakże różne oceny. Wystartowała kolejna sieć reklamiarska -- nowość polegać ma na tym, że atakowane będą nasze komórki z włączonym bluetoothem -- i proszę:

  • Marketing przy Kawie zachwycony (jeśli ktoś bezkrytycznie przepisuje komunikaty prasowe to musi być zachwycony), ponieważ "Nadajniki wysyłające komunikaty reklamowe na telefony komórkowe osób znajdujących się w ich pobliżu zostały rozmieszczone w lokalizacjach typu centra handlowe, lotniska, dworce kolejowe. Każdy konsument, który znajdzie się w zasięgu nadajnika sieci ProxyAd i posiada telefon z włączonym Bluetooth, otrzyma spersonalizowany przekaz reklamowy", a w dodatku "Istotną przewagą sieci ProxyAd nad innymi podobnymi usługami jest możliwość rozpoznania przez nasze nadajniki modelu telefonu posiadanego przez konsumenta i wysłania odpowiednio przygotowanego komunikatu reklamowego" -- jak powiedział prezes spółki, z której strony www niczego dowiedzieć się nie da, zatem linkuję do wyszukiwarki podmiotów w KRS;
  •  troszkę -- ale tylko troszkę -- sceptyczny jest Grzegorz Marczak, który w zasadzie wydaje się akceptować taką formę reklamy, pod warunkiem, że "to co otrzymamy na telefon będą to treści wartościowe dla konsumentów. Mówimy więc o reklamach takich jak kupony rabatowe związane z sklepem koło którego przechodzimy, m-commerce czyli oferty w których za podjęcie akcji dostaniemy jakiś upust czy pieniądze, gry i aplikacje w których wykorzystywany jest product placement". Jeden problem (bo prawnicy na pewno to przemyśleli) to: jak się wypisać z takiej reklamy?
    Trywializując: nie lubię tych wszystkich ofert powiększania penisa, bo to bujda i spam jest. Ale jeśli znajdzie się wreszcie jakiś środek na powiększanie, to zacznę z niego korzystać i będzie OK;
  • ortodoksyjnie -- całe szczęście -- podchodzi do sprawy Piotr Waglowski: przypomina art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym niedozwolone jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej kierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej oraz art. 16 ust. 1 pkt 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zgodnie z którym czynem nieuczciwej konkurencji jest m.in. reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji.

Mojego osobistego zdania możecie się domyślać: nie dość, że to świństwo jest, to jeszcze bezprawie. Wystarczająco mnie już denerwują rozsyłane przez Bluetooth w centrum mojego miasta mrugające obrazki reklamujące atrakcje turystyczne (Wroclaw.gif na trasie pl. Kościuszki-Świdnicka-Rynek-pl. 1 Maja potrafi zaatakować nawet czerokrotnie, nie mając przy tym na uwadze, że 5 minut wcześniej już dostaliśmy taki atrakcyjny pierdzielnik.)
Tak, wiem, ze BT co do zasady powinno się mieć wyłączony albo ukryty -- zwykle mam -- ale zdarzyło się mi go włączyć i paradować przez miasto będąc widocznym dla publiczności.

Brakuje jeszcze, żeby mnie zaczęły atakować jakieś Media Markty czy inne sklepy, a to ofertą akcesoriów (jeśli faktycznie mac mojego urządzenia potrafi podpowiedzieć jaki mam telefon, to złożenie konkretnej oferty pod mój model telefonu nie jest trudne), albo -- jeśli technologia się rozwinie -- wygrywaniem melodyjek do słuchawki.

Czy ktoś uważa, że sam fakt posiadania włączonego i nieukrytego BT jest za zgodę na otrzymywanie informacji handlowych? Zwłaszcza w kontekście art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym zgoda usługobiorcy -- w tym na kierowanie doń reklam -- nie może być domniemana bądź dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści?

Komentarze (8)
Milton Friedman o narkotykach... Kręcimy pornola?

Komentarze

2009-03-24 10:58:06 | 89.228.66.* | Mikołaj (PMM)
Re: Precz z reklamą via Bluetooth [2]
Jestem ciekaw, jak prywatnie zachowują się pomysłodawcy tego typu usług. Czy z
okrzykiem radości przyjmują każdą ulotkę wciśniętą za wycieraczkę? Czy tona kartek
wysypujących się ze skrzynki pocztowej wywołuje u nich orgazm? Czy na pewno czytają
każdy przychodzący do nich listel? Czy mają w komórkach i laptopach włączone i
niezabezpieczone Wi-Fi oraz BT? skomentuj
2009-03-24 11:25:20 | *.*.*.* | olgierd
Cała nadzieja, że Gsmonline ma rację i to niewypał już jest

http://gsmonline.pl/portal/news/news.jsp?s0n_id=22094&link=ProxyAd,-,bardzo,powolny,r
ozw%C3%B3j,sieci,reklamowej,Bluetooth skomentuj
2009-03-24 11:53:30 | 79.187.222.* | a_na_logicznie
Mikolaj>>Jestem ciekaw, jak prywatnie zachowują się pomysłodawcy tego typu usług.

a to trzeba zguembic lekture pudelkow:
http://www.pudelek.pl/artykul/5140/kuba_utrzymywal_mnie_przez_poltora_roku/ skomentuj
2009-03-24 14:24:41 | 198.28.69.* | Wwieslaw
Re: Precz z reklamą via Bluetooth [4]
"jak powiedział prezes spółki, z której strony www niczego dowiedzieć się nie da"

ZTCW to KSH naklada pewne wymogi co do tresci strony internetowej, jesli sp. z o.o.
taka posiada, a brak wymaganych elementow zagrozony jest kara grzywny do OIDP 10000
zlotych :) skomentuj
2009-03-24 15:25:46 | *.*.*.* | olgierd
Od przeszło 2 miesięcy taka niefrasobliwość kosztuje tylko 5 tys. złotych.

PS mam obiecaną opinię kancelarii nt. legalności BT marketingu. Mam nadzieję, że z
opcją na omówienie a może nawet rozpowszechnienie. skomentuj
2009-03-24 18:19:59 | 89.76.117.* | Artur Bil
Komentarz z branży - na razie aspekt nieprawniczy:
http://bluetoothmarketing.blox.pl/2009/03/Dlaczego-bluetooth-marketing-nie-jest-spame
m.html skomentuj
2009-03-25 09:22:28 | *.*.*.* | olgierd
OK, dostałem też opinię na ten temat, sporządzoną na rzecz podmiotu konkurencyjnego
wobec ProxyAd. Zgadzam się, że *jeśli odbiorca jest poproszony o zgodę przed
otrzymaniem komunikatu reklamowego i WYRAŻA ZGODĘ na otrzymanie KOMUNIKATU
REKLAMOWEGO* to wszystko jest OK.

Znany mi przypadek nie pytał mnie o zgodę. skomentuj
2009-03-25 12:39:33 | 83.8.93.* | Paranoik
A dla mnie juz samo pytanie jest spamem i wkurza mnie nawet bardziej niz sama
informacja handlowa. Mam wstret do nachalnej reklamy. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]