Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski
 Oceń wpis
   

Z góry zapewniam W.Cz. Czytelników -- tak, tytuł dzisiejszego wpisu ma być bezczelną prowokacją. Ale czy nie jest bezczelną prowokacją zapowiedź miejskiego urzędnika, że na krnąbrnych właścicieli nieruchomości, przez których nie może ruszyć budowa zjazdu z obwodnicy autostradowej Wrocławia, napuści się ABW?

Schemat sporu jest prosty: rodzina nomen-omen Krzywdów ma ziemię, która ich zdaniem jest warta x złotych. Zdaniem urzędników -- oni zawsze lepiej wiedzą -- ziemia ta warta jest x/2 złotych. Dlaczego tylko tyle? Bo tak im powiedział inny urzędnik.

Rozumiem chęć zaoszczędzenia na projekcie: to są także i moje pieniądze, jestem przeto więcej niż szczęśliwy, że municypałki wreszcie zaczęły także myśleć o oszczędnościach. Rozumiem nawet próby sięgnięcia po przepisy umożliwiające wywłaszczenie p.p. Krzywdów z ich nieruchomości.
Przepisy -- warto dodać -- których nie popieram i nigdy nie będę popierał -- zwłaszcza dopóty, dopóki wysokość odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość ustala jeszcze inny urzędnik, co sprawia, że odwołania trafić mogą wyłącznie do sądu administracyjnego, i gdzie w "sprawach nagłych" zajęcie nieruchomości może nastąpić z rygorem natychmiastowej wykonalności -- por. art. 122 ust. 1 w zw. z art. 9 ustawy o gospodarce nieruchomościami.
(Nb. ponieważ było mało, jest jeszcze nowość -- ustawa o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie lotnisk użytku publicznego oraz ustawa o przygotowaniu finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 -- bo przecież wiadomo, że postęp musi mieć swoją cenę...)

Rozumiem także próby przeciągnięcia sprawy przez właścicieli spornej nieruchomości: skoro nie daje się dogadać, korzystają z wszelkich zgodnych z prawem możliwości, włącznie z darowizną, która spowodowała, że cała wcześniejsza procedura legła w gruzach. A bo co? Nie mieli do tego prawa? Mieli. A że urząd się nie przygotował?

Skandalem jest zatem grożenie rodzinie Krzywdów nasłaniem na nich Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bo "ABW dostała od premiera polecenie ochrony inwestycji związanych z Euro. Z naszej strony sprawdzimy bardzo dokładnie, czy transakcja nie była czasem fikcyjna, czy zostały zapłacone wszystkie podatki i uiszczone wszelkie płatności". Ja rozimiem, że w ramach tego planu pięcoletniego trzeba zbudować całą wspaniałą infrastrukturę, że premier Tusk może być tym osobiście zainteresowany -- może zapalonemu piłkarzowi pozwolą kopnąć pierwszą piłkę na meczu otwarcia? -- ale szanujmy się: jeśli inwestycja pt. Euro 2012 ma być realizowana pod bagnetami, jeśli niepokornymi -- żadnymi tam dywersantami, po prostu ludźmi, którzy oczekują rozsądnej zapłaty za ich ziemię -- ma zająć się bezpieka, to ja wymiękam.

To się robi już budowa Kanału Biełomorskiego raczej.

 

EDIT [22:45]: Okazuje się, że minister Drzewiecki zdawał "sobie sprawę, że znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zarobić na Euro dużo większe pieniądze, niż powinni. Czas nagli, do mistrzostw coraz bliżej, więc liczą, że wstrzymując inwestycję, zarobią więcej." Stąd pomysł na nowelizację ustawy -- teraz wywłaszczenie nastąpi z mocy prawa (a więc nawet bez wniosku organu czy inwestora!), a właściciele wywłaszczanej nieruchomości nie będą nawet stroną postępowania!!!

Doprawdy, nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki obraduje Sejm Rzeczypospolitej.

Komentarze (40)
Wolność człowieka a areszt w... Ciekawy patent: zabawianie kotka...

Komentarze

2009-07-14 12:24:04 | *.*.*.* | Structus
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [11]
Olgierd, a jak byś rozwiązał kwestię wysokości odszkodowania? Zgadzam się, że nie
może być tak, że urzędas decyduje, ale... wiesz, Rodzina na swoim też ma wskaźniki
niby liczone wg rynku, a jakoś wygląda to lekko nie tak jak powinno... Sądzisz, że
jest złoty środek? skomentuj
2009-07-14 12:57:41 | *.*.*.* | olgierd
A gdybym tak w przyszłości chciał odkupić od Ciebie nieruchomość w przyszłości: ja
mówię sto, Ty mówisz dwieście. To co, za sto mi sprzedasz? ;-)

Nie widzę powodów, dla których mamy stosować inne miary także w tych sytuacjach. Jest
rynek, więc towar kosztuje tyle, za ile właściciel chce nam go sprzedać. Obiektywna
cena jest g. warta. skomentuj
2009-07-14 13:03:22 | 77.253.44.* | mmm777
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [0]
No, nie odwracać kota ogonem!
Tu o użycie ABW chodzi, a nie o wycenę. skomentuj
2009-07-14 13:24:15 | *.*.*.* | Structus
True - z punktu widzenia pojedynczej osoby. Mogę sobie żądać milionów dowolnych.

Rzecz w tym, że tu chodzi o dobro ogółu. Nie może być tak, że mam działkę, gdzie
będzie szła autostrada i żądam za nią pięciokrotności wartości rynkowej.
Problematyczne pozostaje owo ustalenie wartości rynkowej, bo co ekspert to opinia...

A straszenie ABW? Żenua po całości, no comments. skomentuj
2009-07-14 13:37:32 | *.*.*.* | olgierd
Do wyceny też można się, imho, przyczepić. Bo i właśnie -- co ekspert to pogląd.

BTW jesteś pewien, że autostrady w Polsce to cel społeczny (bo tylko wówczas
wywłaszczenie jest dopuszalne)? Wszakże puszczane są one w pacht prywatnym firmom,
które pozwalają nam tam jeździć za pieniądze.
Nawet co do AOW nie jest jeszcze wiadomo jak będzie, najprawdopodobniej ma być
płatna.

Czyli za publiczne pieniądze gnębimy właścicieli domostw, po to, by jakiś Stalexport
miał gdzie swoje bramki stawiać. skomentuj
2009-07-14 13:46:52 | 88.156.49.* | Abraxas
@Structus

No ale przecież, jeżeli żądam za jakiś towar określonej ceny, to cena rynkowa tego -
określonego towaru - wynosi właśnie tyle.

Zauważ, że nieruchomość jest rzeczą określoną co do tożsamości - a więc można (i
należy) rozpatrywać jej (i tylko jej) wartość. Spójrz na to tak - cena (rynkowa) tej
działki wzrosła, ponieważ jest ona drodze danej inwestycji. Czyli - popyt jest
nieproporcjonalnie większy niż podaż. A więc - zgodnie z prawami jej ekonomii - cena
rynkowa działki mocno wzrosła.

Swoją drogą - jest jeszcze jedna kwestia. Otóż przyczyną takie stanu rzeczy jest
fakt, że trasy są wyznaczane z góry i nie uwzględniają one kwestii "dostępności"
działek. Najpierw powinna być wykonana analiza, które działki i za ile można kupić, a
później decyzja - jak dokładnie ma przebiegać droga. skomentuj
2009-07-14 14:53:57 | *.*.*.* | Structus
@Abraxas - masz całkowitą rację, że kolejność przeprowadzania działań jest zła - i to
trzeba by zrobić przede wszystkim...

Aaaale, wrócę do kwestii wzrostu wartości nieruchomości. Dlaczego rośnie jej wartość?
Bo... sprzedawca chce wyciągnąć jak najwięcej od państwa! To nie tak, że wzrosła
atrakcyjność tej działki, bo pojawiło się jezioro, rzeka albo za oknem wyrosły góry.
O nie, działka jest do bani, bo będzie na niej droga. Ale że ludzie chcą wyrwać jak
najwięcej to udają, że wartość tej działki wzrosła.

To wszystko jest bardzo śliskie, bo strasznie trudno jest jakoś uczciwie wycenić, ale
spójrzcie tak - każdy właściciel ziemi, przez którą ma iść autostrada, winduje cenę w
kosmos. Ludzie, kiedy do tego czasu wybudujemy drogę? Dla mnie nie ma znaczenia, czy
są tam bramki Kulczyka, Tuska, czy jeszcze kogo innego, ja chcę szybko przejechać z
Warszawy do Poznania:-) skomentuj
2009-07-14 15:24:16 | 212.76.37.* | mtj
Negatywny przykład z Warszawy
To zrozumiałe, że pewna rodzina Gmurków chciała dostać jak najwyższe odszkodowanie za
swój dom, ale to chora sprawa, że przez 22 (dwadzieścia dwa !) lata mogli blokować
poszerzenie ruchliwej ulicy skomentuj
2009-07-14 16:21:01 | 83.16.102.* | Zef
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [0]
Structus, a pamiętasz historię? Np. Dziki zachód gdzie jak budowano kolej to ceny
działek rosły ogromnie. Jednak nikt nie protestował i nie starał się wywłaszczać na
siłę... jak działka była za droga to się zmieniało lokalizację i kupowało od tego kto
chciał mniej. U nas też tak można - zamiast jednego projektu - 3 kupić od tego kto
będzie chciał mniej. A wywłaszczanie nawet pod drogę publiczną to imho najgorszy
komunizm. Jeżeli właściciel chce nawet 10 razy więcej niż urzędnik chce dać państwo
powinno zapłacić. skomentuj
2009-07-14 16:22:43 | 83.16.102.* | Zef
mtj: A gdyby państwo od razu dało ile chcieli to by od razu wybudowali. skomentuj
2009-07-14 16:55:21 | *.*.*.* | Structus
True, ale wtedy owo państwo musiałoby od razu nam (Tobie, mi Olgierdowi;)) podnieść
podatki, gdyby chciało spełniać żądania każdego sprzedającego działkę.. ;) skomentuj
2009-07-14 16:55:53 | 78.8.2.* | Rapi01
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [1]
Koncepcja z programu UPR:

Właściciel nieruchomości deklaruje wartość nieruchomości i od tej deklarowanej
wartości płaci podatki. A w przypadku konieczności wykupu pod inwestycję publiczną
inwestor płaci kwotę zgodną z deklaracją.

Ale to by było chyba za proste... skomentuj
2009-07-14 17:42:18 | 91.150.223.* | sharkie
Zgodnie z teorią austriacką(oraz zdrowym rozsądkiem) coś takiego jak cena obiektywna
po prostu nie istnieje. Dobro jest warte tyle na ile umówią się sprzedawca i kupiec.
Kropka.
Problem może rozwiązać bardzo prosty rynkowy mechanizm, potocznie zwany
KONKURENCJĄ!!
Dlaczego autostrada ma przechodzić dokładnie przez działkę A a nie działkę B leżącą
tuż obok?
Zaraz cena gruntu by spadła. Autostradę puszczamy działką którą można kupić taniej.
Wszelkie wywłaszczenia gruntów są skandalicznym naruszeniem świętego prawa własności
- porażką człowieczeństwa.

Program UPR jest również ciekawą możliwością. Po co jednak zmieniać prawo jeśli można
nasłać ABW? Czym w takim wypadku III RP różni się od ZSRR ? skomentuj
2009-07-14 17:54:03 | 192.100.112.* | pentaprism
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [1]
Skąd wiesz, że rzeczoznawca robiący wycenę dla UM jest urzędnikiem? I co należy
rozumieć przez przegotowanie się urzędu?

Przy próbie oceny która kwota wyceny jest bliższa prawdzie należy wziąć pod uwagę, że
zarówno biegłemu jak i sprzedającemu właściwie nic nie grozi za podawanie cen z
kosmosu.
UM jest też w ciężkiej sytuacji, bo gdyby kupił tę działkę za 7 baniek, to zaraz
znaleźli by się ludzie zarzucający im przepłacenie, rozrzutność a może i defraudacje
państwowych pieniędzy. skomentuj
2009-07-14 17:59:21 | *.*.*.* | spex
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [0]
@sharkie, niestety nie da się tak łatwo wykręcić autostradę z działki A na B.
Niestety autostrada musi spełniać pewny wymogi techiczne co do łuków, wzniesień itp.
I nią nie da się tam łatwo manipulować jak zwykłą drogą dojazdową.

@olgierd
Z tego co się orientuję to spec ustawa pozwala wejść na ziemie, bez zakończenia
finalizacji wykupu działki. I mimo prowadzonych już prac ziemnych właściciel dalej
może się sądzić/sprzeczać z urzędnikami o wysokość odszkodowania za działkę. skomentuj
2009-07-14 17:59:24 | 83.4.172.* | gszczepa
@Rapi01; to wbrew pozorom jest bardzo korupcjogenne; wprost zachęca do
długoterminowego "zaprzyjaźniania" się z urzędnikami; żeby móc zadeklarować niską
cenę bez ryzyka że akurat jutro ktoś zapragnie coś wybudować; skomentuj
2009-07-14 19:28:23 | 89.77.137.* | ws21
Co za idiotyzmy. [1]
Urzędas decyduje. A kto ma decydować? Wywłaszczany? Każdy potrafi liczyć i w takiej
sytuacji za 1 metr zarząda więcej niz za grunt księżycowy.
A jesli nie on, to pozostają urzędasy. Gminnni, wojewódzcy, sądowi.
Nie rozumiem, jak inteligentny człowiek (pisać potrafi, mniemam że inteligentny),
może tak oczywistę sprawy kwestionować. skomentuj
2009-07-14 22:06:14 | *.*.*.* | olgierd
@ws21, dziękuję za komplement. Zaproponuję Tobie zatem pewien eksperyment: masz auto?
Powiedzmy warte 15 tys.? Ale ja dam Ci za nie 8 patoli. To jaka jest jego cena?
Dlaczego Ty jako właściciel masz decydować za ile chcesz mi je sprzedać? skomentuj
2009-07-14 23:39:54 | 88.156.49.* | Abraxas
@Structus
No właśnie. :) Bez zmiany kolejności reszta to tylko półśrodki... :)

> Aaaale, wrócę do kwestii wzrostu wartości nieruchomości. Dlaczego rośnie jej
wartość?
> Bo... sprzedawca chce wyciągnąć jak najwięcej od państwa! To nie tak, że wzrosła
> atrakcyjność tej działki, bo pojawiło się jezioro, rzeka albo za oknem wyrosły
góry.
> O nie, działka jest do bani, bo będzie na niej droga. Ale że ludzie chcą wyrwać
jak
> najwięcej to udają, że wartość tej działki wzrosła.
Atrakcyjność działki zależy od osoby zainteresowanej jej posiadaniem. Prosty
przykład: lokal przy ruchliwej ulicy może być BARDZO atrakcyjny dla restauratora
natomiast zupełnie bezużyteczny jako lokal mieszkalny (hałas, korki etc.). W związku
z tym nie istnieje coś takiego jak obiektywna atrakcyjność - działka jest atrakcyjna
dla DANEGO kupca lub nie.

W tym przypadku wzrost atrakcyjności - a co za tym idzie (choć to akurat zależy od
negocjatora) - ceny spowodowany jest realizowaną właśnie inwestycją. Przykład: w
pobliżu mojego domu w miejscu nieużytku zbudowano park. Atrakcyjność (dla osoby,
która chciałby tu mieszkać) prawdopodobnie wzrośnie, a więc będę mógł zażądać
większej ceny.

Administracja stoi na z góry straconej pozycji negocjacyjnej z prostej przyczyny -
jej plany są jawne, a więc właściciel z góry wie, że jego nieruchomość jest dla
przyszłego nabywcy bardzo atrakcyjna. To daje mu niesłychanie silną pozycję w
negocjacjach, a przez to - może dyktować cenę (bo "wiem, że im zależy i ich stać").

> To wszystko jest bardzo śliskie, bo strasznie trudno jest jakoś uczciwie wycenić
(...)
Nie da się tego uczciwie wycenić. Uczciwa jest cena, której żąda właściciel rzeczy.

Jeżeli wycenia inna osoba to może powiedzieć tylko tyle, za ile średnio inni ludzie
mogą sprzedać - a odpowiadający im - kupić inne działki o podobnej charakterystyce.
Jak to zwykle bywa ze średnią - nie uwzględnia ona przypadków skrajnych - takich jak
ten. skomentuj
2009-07-15 07:49:29 | *.*.*.* | januszek
Hmm... Moim zdaniem gdybyś zażądał pięciokrotności wartości rynkowej to P.T. Ogół
dopłaciłby do 1 km autostrady 1 a może nawet 2 grosze. Tu powinien liczyć się
rachunek ekonomiczny - już na etapie projektowania - zmiana trasy autostrady, aby
"objechać" sporny teren kosztuje tyle, więc do takiej kwoty opłaca się z właścicielem
negocjować. Potem trzeba "objechać" i nie zawracać sobie dalej głowy. skomentuj
2009-07-15 08:51:58 | 62.89.78.* | Greeder
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [5]
Dobra, dobra, to i tak wina PiSu. Że co, nie rządzi już drugi rok? Eee, nie przyjmuję
tego do wiadomości, tak jak i minister Rostowski.
Jak widać, niezależnie od barwy władców, ustrój mamy ten sam. skomentuj
2009-07-15 12:40:12 | 95.48.39.* | graf-0
Na pewno nie można rozpatrywać wykupowania gruntu pod autostradę na tej samej
zasadzie co kawałka ziemi przy drodze krajowej pod budowę motelu, czy działki w
Międzyzdrojach pod budowę restauracji(czy dowolnej innej inwestycji komerycjnej ). W
tych przypadkach inwestor nie musi zdradzać jakie ma plany względem działki - może
powiedzieć że zrobi parking, kupić tanio a potem zrobić hotel. Zresztą właściciel
może sprzedać daną nieruchomość jednemu z konkurujących inwestorów(w ten sposób rynek
sprawniej ustali cenę nieruchomości), albo, jesli ma środki, samemu zbudować na
swojej ziemi hotel/restaurację/zakład wytwórczy i czerpać zyski z tej inwestycji.

W przypadku autostrady takiej możliwości nie ma - bo ani nie ma konkurujących o
budowę autostrady podmiotów, ani też właściciel nie może sam sobie autostrady
zbudować i bramki postawić. Tutaj nie występuje wolny i konkurencyjny rynek.
Z tego powodu nie można powiedzieć że wartość ziemi wzrosła 10 razy dlatego że
zbudują tu autostradę. Ewentualny wzrost wartości jest podyktowany wyłącznie
przewidywanym odszkodowaniem.

Wartość tej ziemi powinna być ustalana na podstawie wartości ziemi leżącej wzdłuż
istniejących autostrad, i w takiej wysokości umowa powinna być zawierana pomiędzy
sprzedającym a inwestorem. W przypadku braku porozumienia, i wszczęcia procedury
wywłaszczenia kwota ta powinna być MNOŻONA razy powiedzmy 2 albo 3, jako że zmiana
własności danego majątku jest przeprowadzana wbrew woli właściciela, dla "dobra
ogółu".

I w obu przypadkach powinnien być wypłacany dodatek na przeprowadzkę jeśli teren jest
zamieszkany. skomentuj
2009-07-15 13:34:40 | 83.16.102.* | Zef
Autostrada jest w Polsce na czasy obecne projektem stricte komercyjnym. Prywatne
firmy czerpią z niej zyski, a budowane są za pieniądze publiczne. Gdyby autostrada
nie przynosiła zysków - żadna prywatna firma by się do bramek nie pchała. Więc w tym
wypadku nie zachodzi sprawa drogi "publicznej". Poza tym że nie ma konkurujących, ze
sobą firm? O wykonanie zgłaszane są przetargi i kilka firm się zgłasza. A to że
GDDKiA nie potrafi przygotować 2 alternatywnych projektów? to już nie problem
właściciela. skomentuj
2009-07-15 16:10:29 | 88.156.49.* | Abraxas
@graf-0

> W tych przypadkach inwestor nie musi zdradzać jakie ma plany względem działki -
może
> powiedzieć że zrobi parking, kupić tanio a potem zrobić hotel.
Jasne, że może. Ale jeżeli chcę sprzedać moją nieruchomość to mało mnie interesuje,
co on z nią zrobi później, jeżeli tylko zapłaci odpowiednią cenę. Chyba że zależy mi
na konkretnej inwestycji - wtedy mogę to zastrzec w umowie...

> Zresztą właściciel może sprzedać daną nieruchomość jednemu z konkurujących
inwestorów
Nieruchomość, na której ma powstać autostrada również można komuś sprzedać.
Może jakieś przedsiębiorstwo ma lepszych prawników niż ja i jest pewne, że uzyska
jeszcze lepszą cenę?

> (w ten sposób rynek sprawniej ustali cenę nieruchomości),
W danym czasie dla danej transakcji. Załóżmy jednak sytuację, w której ja dziś
sprzedaję nieruchomość przedsiębiorstwu "Pośrednik" za 1 mln zł, a ona natychmiast
sprzedaje ją przedsiębiorstwu "Naiwniak" po 3 mln zł.
Jaka jest cena nieruchomości? Jaką wartość przyjąć?

> W przypadku autostrady takiej możliwości nie ma - bo ani nie ma konkurujących o
> budowę autostrady podmiotów
Patrz komentarz niżej.

> ani też właściciel nie może sam sobie autostrady zbudować i bramki postawić.
Rozumiem, że konstrukcja dzierżawy z partycypacją w zysku nie wchodzi w grę? Trzeba
zabierać nieruchomość siłą, aby oddać ją prywaciarzowi?

Jest jeszcze trzeci wariant: konkurencja przedmiotów transakcji (o której pisałem w
kontekście wzrostu wartości nieruchomości). Jeżeli kupujący upatrzył sobie dokładnie
JEDNĄ rzecz, której właścicielem jest tylko JEDNA osoba na świecie, to czy
konsekwencję tego powinien ponieść zbywca czy nabywca? Przykład: potrzebuję
specjalnego samochodu, aby moje przedsiębiorstwo mogło funkcjonować. Okazuje się, że
jest tylko jedno przedsiębiorstwo, które potrafi i może go wyprodukować, ale życzy
sobie 10 razy więcej niż ja oferuję i uważam, że jest wart. Czy należy przymusić
wytwórcę, aby sprzedał mi samochód po mojej cenie? Dodam dla porządku, że
przedsiębiorstwo realizuje działania "istotne dla ogółu".

> Ewentualny wzrost wartości jest podyktowany wyłącznie przewidywanym
odszkodowaniem.
Rozumiem, że chodzi tu o wzrost dyktowanej przez sprzedawcę ceny?
Wynika ona z pojawienia się inwestora, któremu bardzo zależy na sfinalizowaniu
transakcji i ma niemal nieograniczone możliwości finansowe. Z drugiej strony: zbywca
w ogóle nie jest zainteresowany dokonaniem transakcji, więc nabywca musi przedstawić
odpowiednie argumenty.

> Wartość tej ziemi powinna być ustalana na podstawie wartości ziemi leżącej wzdłuż
> istniejących autostrad, i w takiej wysokości umowa powinna być zawierana pomiędzy
> sprzedającym a inwestorem.
Niestety, nie do końca rozumiem. Czyli należy porównać wartość ziemi wzdłuż
istniejącej np. A1, A2 i nowobudowanej A10?

> W przypadku braku porozumienia, i wszczęcia procedury
> wywłaszczenia kwota ta powinna być MNOŻONA razy powiedzmy 2 albo 3, jako że zmiana
>własności danego majątku jest przeprowadzana wbrew woli właściciela, dla "dobra
ogółu".
Dlaczego 2? Albo 3? A nie 2,5 albo 7? Dlaczego nie powinna być równa wartości
nieruchomości?

Moim zdaniem, wywłaszczenie dla "dobra ogółu" byłoby dopuszczalne w przypadku
zaistnienia nagłych i niespodziewanych okoliczności i gdy wywłaszczenie to byłoby
niezbędne dla zapobieżenia ujemnym, dotkliwym skutkom dla tego ogółu.
Budowa autostrady jest działaniem planowym, przygotowywanym na lata do przodu. Nie
rozumiem, dlaczego nie zawarto z tymi ludźmi umów przedwstępnych albo nie
przygotowano alternatywnego wariantu. Dlaczego za brak wyobraźni projektantów i
wykonawców mają płacić ludzie? skomentuj
2009-07-15 16:18:40 | *.*.*.* | olgierd
Jedna uwaga: wydaje mi się, że zastrzeżenie w umowie "konkretnej inwestycji" -- o ile
prowadziłoby do przeniesienia własności pod warunkiem -- byłoby niezgodne z ustawą.

Co innego, jeśli sprzedawca w takim przypadku zastrzeże sobie wyłącznie jakąś karę
umowną albo możliwość dochodzenia odszkodowania. Przy czym to drugie to chyba tylko z
sensem w sytuacji, kiedy obok mam swoją własną nieruchomość i nie chcę np. powstania
garbarni skóry na tej sprzedanej... skomentuj
2009-07-15 16:53:26 | 88.156.49.* | Abraxas
@olgierd

Kosmiczna kara umowna lub zobowiązanie do zwrotnego przeniesienia własności. :) skomentuj
2009-07-15 17:14:45 | *.*.*.* | spex
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [1]
@graf-0
>W przypadku autostrady takiej możliwości nie ma - bo ani nie ma konkurujących o
>budowę autostrady podmiotów, ani też właściciel nie może sam sobie autostrady
>zbudować i bramki postawić

Jak najbardziej może sam sobie wybudować drogę i z niej cerpać zyski. Przykład przed
paru lat, jak remontowano wiadukt kolejowy na wjeździe do Niepołomic od strony
Krakowa (koło Coca-Coli). Drogowczy ustawili kilkunasto kilometrowy objazd. W dzięczy
czasie jeden gość który miał działkę przy sąsiednim "polnym" wiadunkcie poprowadził
sobie drogę bilą przez swoje tereny ( w tym ogród) i utworzył płatną (1-2zł) drogę
objazdową gdzie się nakłądało jakieś 300-400mentów.

@Abraxas
>Rozumiem, że konstrukcja dzierżawy z partycypacją w zysku nie wchodzi w grę? Trzeba
>zabierać nieruchomość siłą, aby oddać ją prywaciarzowi?

Czy "prywatne" autostrady nie buduje się na zasadzie koncesji i po 70-80 latach droga
ma być przekazadana organą publicznym?

>Jest jeszcze trzeci wariant: konkurencja przedmiotów transakcji (o której pisałem w
>kontekście wzrostu wartości nieruchomości). Jeżeli kupujący upatrzył sobie
dokładnie
>JEDNĄ rzecz, której właścicielem jest tylko JEDNA osoba na świecie, to czy
>konsekwencję tego powinien ponieść zbywca czy nabywca? Przykład: potrzebuję
>specjalnego samochodu, aby moje przedsiębiorstwo mogło funkcjonować. Okazuje się,
że
>jest tylko jedno przedsiębiorstwo, które potrafi i może go wyprodukować, ale życzy
>sobie 10 razy więcej niż ja oferuję i uważam, że jest wart.

Przecież taki pojazd możesz też zamówić u wytwórczy jako produnt na indywidualne
zamówienie.

>Budowa autostrady jest działaniem planowym, przygotowywanym na lata do przodu. Nie
>rozumiem, dlaczego nie zawarto z tymi ludźmi umów przedwstępnych albo nie
>przygotowano alternatywnego wariantu. Dlaczego za brak wyobraźni projektantów i
>wykonawców mają płacić ludzie?

Tu się dwie sprawy które mogły być spora na linii urząd-właściciel.
Jak z gruntem za bardzo nic się nie da zrobić, bo przyjdzie decyzja iż tu będzie Ax
szła i co najwyżej można negocjować i protestować by szła przez działkę sąsiada (choć
chyba lepiej sprzedać działkę, niż mnieć za sąsiada autostradę :P)
Druga sprawa to nieruchomości które powstały na tej działce. Niestety z budynkami z
działa na pradziała które są starsza niż pomysła poprowadzenia daną trasą autostryny
za wiele nie da się zrobić. Natomiast w polskiej sytłacji gdzie drogę planuje się
przez 10 lat, jak coś takiego jak rezerwa gruntowa pod drogę. W której teoretycznie
nie da się nic budować. Ale niestety urzędnik jest urzędnikiem i trasia dię iż wyda
wzetkę na budynek w rezerwie terenowej ;/ skomentuj
2009-07-15 18:40:11 | 88.156.49.* | Abraxas
@spec

> Czy "prywatne" autostrady nie buduje się na zasadzie koncesji i po 70-80 latach
droga
> ma być przekazadana organą publicznym?
Ustawa o płatnych autostradach mówi o umowie: "Art. 40. Budowa i eksploatacja
autostrady albo wyłącznie eksploatacja autostrady wymaga zawarcia umowy o budowę i
eksploatację albo wyłącznie eksploatację autostrady."
O przekazywaniu w ustawie nie ma mowy.

Nie rozumiem jednak jak to się ma do dzierżawy. :)

> Przecież taki pojazd możesz też zamówić u wytwórczy jako produnt na indywidualne
> zamówienie.
Przecież to właśnie napisałem: "Okazuje się, że jest tylko jedno przedsiębiorstwo,
które potrafi i może go wyprodukować..." skomentuj
2009-07-16 10:09:14 | 83.7.232.* | jan.nowak1
A swoim Drzewiecki ciepłą rączką daje setki tysięcy złotych [1]
Min. Drzewiecki w kontekście sytuacji we Wrocławiu mówi, iż zdaje sobie "sprawę, że
znajdą się ludzie, którzy będą chcieli zarobić na Euro dużo większe pieniądze, niż
powinni", mając pretensje do właścicieli że chcą uzyskać godną cenę za swoją
własność, a równocześnie nie wiedzi nic niestosownego w tym, że członkom zarządu EURO
2012 mającym już ogromne pensje (ok. 30 tys. miesięcznie), daje premie po 110 tys.
zł.
http://www.efakt.pl/Drzewiecki-dal-swoim-po-110-000-,artykuly,47868,1.html skomentuj
2009-07-16 10:17:39 | *.*.*.* | olgierd
Bo jak chcieć zarobić nie ten, kto trzeba, to źle. Jak chcieć zarobić swój, to
dobrze. Proste. skomentuj
2009-07-16 10:23:39 | 83.7.232.* | jan.nowak1
Mit wartości rynkowej - ludzie na bruk i na zasiłek [3]
@ Structus (2009-07-14 13:24:15) napisał:
"Rzecz w tym, że tu chodzi o dobro ogółu. Nie może być tak, że mam działkę, gdzie
będzie szła autostrada i żądam za nią pięciokrotności wartości rynkowej."

I rozumując tak jak Pan wyrzuca się ludzi na bruk. Ludzi którzy przez pokolenia żyli
spokojnie na swojej ziemi. Skromnie, ale mieli i dach nad głową i jedzenie.

Doskonałym tego przykłady ujawniały się przy budowie południowej obwodnicy Krakowa.
Np. starsze małżeństwo za działkę z domkiem, wg tzw. wartości rynkowej, dostali
kwotę, za którą nie mogli sobie kupić nawet połowy pokoju w bloku.

Bo ich chata była tzw. bieda budą, i w dodatku mającą już wiele lat, więc całkiem
zdekapitalizowaną. Wyceniających nic nie obchodziło to, że oni w tej biedabudzie
spokojnie sobie mieszkali i mogliby mieszkać do końca życia. A dzięki tej działce
mieli co jeść i czym się ogrzewać. Zgodnie z prawem trafili na bruk i na zasiłek,
choć wcześniej byli w pełni samowystarczalni.

To dla Pana uczciwe? Bo taka była tzw. wartość rynkowa.

Moim zdaniem powinni dostać co najmniej taką kwotę, za którą mogliby kupić sobie
podobną działkę z podobnym domkiem w podobnej okolicy i jeszcze pewną kwotę
odszkodowania, za to że wyrzuca się ich z własnego. Bo to autostrada do nich
przyszła a nie oni... skomentuj
2009-07-16 10:35:52 | *.*.*.* | olgierd
Hmm patrząc wg kryteriów klasowych to p.p. Krzywdowie są raczej obszarnikami ;-) To
spora posesja, parę zabudowań, jakiś warsztat, szklarnie. Na zdjęciu powyżej to ten
duży kompleks budynków na południowy zachód od przebiegu ul. Pilczyckiej. skomentuj
2009-07-16 10:49:50 | 83.7.232.* | jan.nowak1
Co nie zmienia faktu, że im też należy się godziwa kwota za ich własność i winni
dostać jeszcze jakieś odszkodowanie. Przecież będą musieli zaczynać od nowa w innym
miejscu. Przesadzanie i utrzymanie przy życiu dużych drzew jest kosztowniejsze i
bardziej wymagające niż tego potrzebują samosiejki... skomentuj
2009-07-16 11:11:28 | *.*.*.* | olgierd
Zdecydowanie się zgadzam. skomentuj
2009-07-16 20:14:00 | 149.254.219.* | 777c
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [1]
DOBRO OGÓŁU :D ogół nalezy mieć gdzieś !!! skomentuj
2009-07-17 13:17:06 | 83.238.237.* | mmm777
`Prokuratorzy badają majątek Piskorskiego'
http://www.dziennik.pl/polityka/article416410/Prokuratorzy_badaja_majatek_Piskorskieg
o.html

To i tak dobrze, że nie ABW :)))))))))))))))))))))))) skomentuj
2009-07-17 19:01:06 | 91.123.212.* | dobre_bo_proste
Re: Przy wysiłku całej Polski zbudujemy Kanał Biełomorski [2]
A gdyby tak właściciel gruntu sam deklarował wartość gruntu co roku przy płaceniu
podatku od nieruchomości(oczywiście podatek proporcjonalny do zadeklarowanej
wartości) a państwo mogłoby dany grunt wykupić po tej deklarowanej cenie. Z góry
byłoby wiadomo jaki bedzie koszt inwestycji nie było by kombinowania ani z jednej ani
z drugiej strony. skomentuj
2009-07-17 23:34:51 | 79.191.16.* | Stivi
A co, jeśli w połowie roku zrobię duży remont domu? Jego wartość wzrośnie a ja będę
musiał go sprzedać za cenę zdeklarowaną na początku roku (nie wiedziałem wtedy, że
będę coś takiego robił). Z drugiej strony - jeśli będę mógł w dowolnym momencie
zmienić zdanie na temat wartości mojej posiadłości to gdy dowiem się, że
prawdopodobnie mój dom stoi na trasie autostrady uznam, że jest warty 5 razy tyle
(nawet jeśli miałbym jeszcze raz płacić podatek po zmianie wartości - i tak istnieje
szansa, że bardzo mi się to opłaci)... skomentuj
2009-07-18 13:53:42 | 91.123.212.* | da_sie
Jeśli zgłosisz w trakcie roku że będziesz wykonywał prace które zwiększą wartość
nieruchomości to miałbyś brawo do wyższej ceny. Przypadek 2 jeśli możesz tak zrobić
jak Ci się uda to wygrałeś z systemem :) ale może być tak, że jak planiści zobaczą że
ceny gruntu w danym rejonie są za wysokie to wytyczą autostradę inaczej, a Tobie
zostanie płacić 5x większy podatek skomentuj
2009-07-19 13:36:49 | *.*.*.* | NoniPoland.com
"Jest rynek, więc towar kosztuje tyle, za ile właściciel chce nam go sprzedać."

To nie do końca tak.
Towar jest wart tyle za ile da się go sprzedać.
To oczywiście uproszczenie, za cokolwiek możesz żądać kwot wziętych z kosmosu, a
sprzedaż (jeżeli chcesz sprzedać) za tyle ile zaproponuje najlepszy kupiec.
W tej konkretnej sprawie ci ludzie powinni powołać niezależną wycenę i jeżeli
okazałoby się, że biurwiści zaniżyli magą powalczyć.
I jeszcze może taki pomysł - odszkodawanie za konieczność opuszczenia rodzinnych
włości. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]