PrzyZUSsawka
 Oceń wpis
   

piękny śliczny bardzo fajny ZUSCiekawostka: jak pisze Wyborcza.biz już niedługo możemy -- pan, pani, społeczeństwo -- przestać łożyć na komputeryzację ZUS (operacja Prokom), chyba że okaże się, że... nie będzie wyjścia.

Jak się bowiem okazuje dzięki genialnej umowie zamawiający nie ma pojęcia o kodzie źródłowym oprogramowania. Nie chodzi nawet o uprawnienie do jakiejkolwiek modyfikacji kodu (choćby i bez prawa korzystania z niego) -- monopol na wszelkie prace przy systemie ma Asseco -- jednak chyba coś jest nie tak, skoro przez 13 lat na zbudowanie informatycznego systemu emerytalnego wydaliśmy 3 miliardy złotych , ale w zamian nawet nie można sobie ich obejrzeć.

Sęk w tym, że kod źródłowy jest zdeponowany w PKO BP i owszem, umowa gwarantuje ZUS-owi (oraz ewentualnemu kolejnemu administratorowi) prawo wglądu i podjęcia dalszych prac, jednak... wszystko to dopiero po rozwiązaniu bieżącej umowy.
To oznacza, że prezes Bańkowska -- tak, tak, osoba, której zawdzięczamy taki kontrakt zasiada w ławach poselskich! mało tego: wiceprzewodniczy poselskiej komisji polityki społecznej i rodziny -- nie zadbała nawet o tak podstawową sprawę jak dokumentacja projektu.

Co da się oczywiście zrobić, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że nowy wykonawca ma się systemu uczyć na oko cały rok (!), a jeśli w ciągu tego roku ustawodawca zafundowałby nam zmiany w przepisach -- co niestety nie jest pewne jak w ZUS-ie -- nawet dłużej.

Ładnie o sprawie mówi Paweł Wypych, swego czasu szef tej zacnej instytucji, a dziś minister u prezydenta: "ZUS jest bez wyjścia. Nic nie może zrobić, jest w pewnym sensie zakładnikiem Asseco". Jeszcze bardziej wymowny jest cytowany przez Wyborcza.biz były (anonimowy) pracownik ZUS: "zerwanie kontraktu z Asseco nie wchodzi w grę".

Boskie, jestem pod wrażeniem. Państwo i cały system ubezpieczeniowy trzymany w szachu bo umowa wprawdzie pozwala się kiedyś tam uwolnić (13 lat! to dłużej, niż od wyborów, które wyniosły Hitlera do władzy do kapitulacji Niemiec!), ale konsekwencje tego uwolnienia mogą być potencjalnie gorsze, niż niewoli...
No i jeszcze jedno ciekawe: mamy swobodę umów, co zatem będzie jeśli wykonawca zechciałby zagrać vabank i... odmówić przedłużenia umowy?

Czy to oznacza, że ZUS -- oraz jego "beneficjenci" (piękne, acz kłamliwe określenie ludzi, którzy pod przymusem ładowali i ładują w ten interes swoje pieniądze) -- mają przyłożony do głowy znacznie gorszy pistolet, niż może się wydawać?

Komentarze (24)
Czy eClicto narusza licencję GNU... KWP we Wrocławiu: chcesz...

Komentarze

2010-02-01 22:15:01 | 85.222.39.* | Michał Mech
Pathfinder [2]
Komputeryzacja ZUSu trwa 10 lat dłużej i jest trzykrotnie droższa od projektu
wysłania sondy Pathfinder na Marsa.
Tyle tylko, że wspomniane przedsięwzięcie Amerykanów zakończyło się sukcesem. skomentuj
2010-02-01 22:56:35 | *.*.*.* | olgierd
Informatyzacja ZUS jak na razie także jest sukcesem ;-) skomentuj
2010-02-01 23:18:44 | 193.138.208.* | jell
i to wielkim, tyle ze dla Asseco Poland (btw. bardzo czesto mylonym z innymi członami
wchodzacymi w skład grupy kapitałowej Asseco - w tym równiez przez Ciebie ;) ) skomentuj
2010-02-01 23:19:49 | 87.205.76.* | xyznext
Re: PrzyZUSsawka [0]
a mnie to coś przypomina... mój współpracownik pisze program dla firmy (modyfikuje,
nowe rzeczy dodaje) i nikt nie ma do tego wglądu - robi to na pryw kompilatorze na
pryw laptoku... a gość ma swoje lata > 50 i jak mu się coś przydarzy to firma idzie
się paść bo to oprogramowanie produkcyjne, oczywiście żadnej bieżącej dokumentacji,
kodów - nikt nic nie wie... zgłaszanie dyrekcji faktu + nakaz przez dyrekcję wydania
kodu innej osobie nie przyniosło skótku (do tego przychodzi oczywiście kwestia kto
tak naprawdę jest właścicielem kodu - pisane to jest w trakcie pracy) ... paranoja :P skomentuj
2010-02-02 00:21:15 | 89.74.89.* | k g
Re: PrzyZUSsawka [0]
Nie jestem zaskoczony, ani nawet lekko oburzony. Mam jedynie nadzieję, że ten cały
k********* p********* na łeb tak szybko jak się da. Będzie się działo ;-) skomentuj
2010-02-02 11:16:35 | 87.105.182.* | Wiktor Rak
Re: PrzyZUSsawka [1]
Moj znajomy pracuje w Asseco, pracę w tej firmie określa jako "żyć nie umierać" ilość
pieniędzy która się tam przelewa jest podobno ogromna, wspominal ostatnio imprezę
firmową w hotelu Monopol we Wrocławiu, 3 dni z otwartym barem na wszystko, masażami
itd. i to impreza dla szeregowych pracowników.. Ładnie skomentuj
2010-02-02 11:50:46 | 89.228.69.* | Mikołaj (PMM)
A ja bym rozpisał przetarg na nowy system. Oczywiście po niezbędnym uproszczeniu
ZUS-owskiego burdelu. Tym razem na podstawie doświadczeń z systemem obecnym, zgodnie
z zasadami konstruowania przetargów oraz zdrowym rozsądkiem. Jak również z
odrzuceniem ofert Prokomu, Comarchu i Asseco, w podzięce za dotychczasowe działania
na niwie informatyzacji kraju. Ggy nowy system zacząłby funkcjonować, stary bym
wywalił do kosza razem z firmą go wspierającą. Jestem dziwnie przekonany, że po 5-6
latach okazałoby się to rozwiązaniem tańszym i bardziej perspektywicznym.

BTW: mam wrażenie, że w normalnym kraju pani poseł przestałaby być panią poseł i
odpowiadałaby za tak przygotowaną umowę. skomentuj
2010-02-02 12:21:12 | 141.227.1.* | kazek
Re: PrzyZUSsawka [1]
Będę sie silił na obronę Prokomu/Asseco, którego jestem byłym pracownikie, ( byłem
pracownikiem działu serwisu, zajmowałem się sprzętem i systemami operacyjnymi).
Większość ludzi krytykujących system KSI ZUS i zagadnienia związane z jego
wdrażaniem, nie ma zbyt wielkiego pojęcia o rozmiarze tego przedsięwzięcia. Z różnych
powodów, wśród ktorych Polska maniera na centralizacje zarządzania wszytskim,
stworzono potwora. Olbrzymi system który siąrzeczy musi kosztowac znacznie więcej,
niż początkowo zaprojektowany przez Prokom, system rozproszony o centralnym
raportowaniu. To zasadnicza różnica - obecny system jest zcentralizowany i w pełni
transakcyjny.
Systemy w takiej skali wykonywane sa wyłącznie na zamówienie. Nie istnieje żaden
rynkowy model budowy takich systemów, sam zakup motora bazy danych czy serwera jest
juzproblemem, i jest wykonywany w jednostkowym zamówieniu. Na rynku nie ma
komercyjnego motora bazy danych który wyciągnięty pudełka obsłużyłby w sposób
tramnsakcyjny takie ilości danych. Podkreślam - chociaż jest to zagadnienei
techniczne - jego ksztat jest wynikiem wyłącznie decyzji organizacyjnej inwestora, w
tym wypadku ZUS.
Trudno robic wstręty Prokom z tego powodu że chciał na owej transakcji zarobic. Warto
pamiętać, że firmy takei jak IBM i HP które onegdaj stawały do przetargu chciały za
stworzenie takeigo systemu około 3 razy więcej pieniędzy., Ktokolwiek zas ma
doświadczenie we współpracy z tymi firmami we, że chociaż są solidnymi partnerami,
jednocześnie nie wykonająani kroku w sronę inwestora za "piękne oczy", zupełnie
inaczej niz Prokom - który wieokrotnie wykonywał rozmaite przeróbki w systemie
wyłącznie w ramach "dobrej współpracy" z ZUS, bezkosztowo - w wielu wypadkach były to
wyniki rażącej niekompetencji ludzi z ZUS, a w wielu np. fantazji ustawodawcy który
zmieniał wymagane informacjęczy sposób ich przetwarzania w sposób właściwy i znany
naszemu parlamentowi.
Wystarczy tylko wspomnieć, że sprzęt który jako pierwszy instalwoałem w ZUS doszedł w
okolicach wigilii a sejm dopiero po nowym roku ustalił jaki ma byc formularz
zgłoszeniowy płątnika: tym samym Prokom dostarczył sprzęt do którego oprogramowanie
można było zacząc pisać dopiero miesiąc później: dlaczego? Bo ZUS rozliczał nas z
terminów! To umiał. Nieststy nie umiał z terminów rozliczyć sejmu i rządu...
Proszę wybaczyć, Prokom to nie jest instytucja harytattywna, jeśli partner biznesowy
jest zdecydowany zapłącić za 3 systemy z powou własnej niekompetencji, bo nie umie
wskazać o co mu tak naprawdę chodzi, to co ma w tej sytuacji zrobic wykonawca?
Podkreślam, że pomimo i ż Krauze/Prokom jest w niesławie, żadna kolejna ekipa nie
uzyskała sądowego potwierdzenia że problemy były po strronie Prokom. skomentuj
2010-02-02 12:31:24 | 188.33.147.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU, (poprzednio ten post trafił pod niewłaściwy temat) [0]
W tym zdaniu coś Ci nie wyszło - chyba występuje tu tzw. brak jedności podmiotu.
Zresztą czytaj sam - ...jednak chyba coś jest nie tak, skoro przez 13 lat na
zbudowanie informatycznego systemu emerytalnego wydaliśmy 3 miliardy złotych , ale w
zamian nawet nie można sobie ich obejrzeć.

Mnie wychodzi i staje na tym, że powinno być - "go obejrzeć" (nie mylić z oglądaniem
go-go). Chyba, ze tu chodzi o to, że nie można sobie obejrzeć tych trzech miliardów
złotych.

Pozdrowienia dla niepiszących nic, albowiem tylko oni nie popełniają błędów,
ANZELM CIUMLASA

p.s. Na koniec taki ważny komunkatl. Ostatnio coś się porobiło, że strona www
jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2010 -
KACZORA DONALDA nie jest dostępna pod adresem -www.romanwlos.go.pl. Za to można ją
obejrzeć pod następującymi adresami -

www.romanwlos.xwp.pl
www.romanwlos.9f.com
www.rmonanwlos.republika.pl
www.republika.pl/romanwlos skomentuj
2010-02-02 15:12:41 | 95.49.156.* | PoNgO
Re: PrzyZUSsawka [2]
Rozwiązanie problemu wydaje się być tylko jedno. Należy podpisać z Asseco nową umowę
na kolejny jeden rok zaraz po wygaśnięciu obecnej umowy. W ten sposób ZUS będzie miał
kod źródłowy, który przekaże innej firmie. Po roku umowa z Asseco przestaje
obowiązywać i na ich miejsce wchodzi jakaś inna spółka.

Jedyny warunek jest taki, że Asseco musi się na to zgodzić. Przy dobrych negocjacjach
powinno się udać bo nowa umowa to gwarancja solidnych przychodów na okres kolejnego
roku. Wątpię aby Asseco chciało szantażować ZUS groźbą nieprzystąpienia do
jednorocznej umowy. Choć jest to możliwe.

@kazek
Może i przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy z rozmiarów tego informatycznego
przedsięwzięcia ale kontrakt na okres 13 lat za 3 mld złotych to chyba jednak drobna
przesada skoro nawet przygotowanie misji bezzałogowej na Marsa było szybsze i tańsze.
Polska mogłaby być potentatem w podróżach kosmicznych gdyby zamiast w ubezpieczenia
społeczne zainwestowała w kosmos :). Poza tym nikt tutaj nie krytykuje Prokomu - oni
wynegocjowali najlepiej jak mogli dla siebie. To ZUS zawalił sprawę bo zgodzili się
na to aby przez okres kontraktu nie mieć dostępu do KSI. skomentuj
2010-02-02 17:24:29 | 89.75.123.* | Neminus
@kazek:
Jako że miałem styczność z produktem zwany Płatnikiem to powiem coś jako zwykły
użytkownik (na szczęście już były) tegoż: takiego czegoś to nie spotkałem nigdy
wcześniej ani później. Program skomplikowany a wręcz koszmarny w obsłudze. Razu
pewnego nawet infolinia ZUSu nie potrafiła mi powiedzieć gdzie znaleźć pewną opcję
(już nie pamiętam o co dokładnie chodziło).
Osobom, które projektowały interfejs użytkownika, dałbym sądowy zakaz pracy jako
programista do końca życia. Pomijam ciągłe zmiany w programie, skomplikowany i
czasochłonny proces uzyskiwania certyfikatów i konieczność wgrywania klucza
prywatnego na dyskietkę. skomentuj
2010-02-02 17:30:47 | 195.235.15.* | Smutny
Re: PrzyZUSsawka [0]
Co ma ZUS wspolnego z Kosciolem?
Bo w poludnie jeZUS. skomentuj
2010-02-02 17:46:50 | 212.215.159.* | branżowiec
@kazek

Skoro Prokom był taki wspaniałomyślny i robił przeróbki za darmo, to dlaczego nie
pomógł ZUSowi zarządzić wymaganiami i zmianami? Prokom wykorzystał szansę i podpisał
kontrakt w rodzaju "time & material". Celem nie było skończenie projektu. Ważniejsze,
aby było jak najwięcej zleceń od ZUSu. ZUS co chwilę zmienia zdanie? Super! Woda na
młyn Prokomu. Więc oszczędź sobie opowieści o wspaniałomyślności Prokomu.

O jakości systemu niech świadczy opowieść koleżanki z jednego z oddziałów ZUS (sprzed
5 lat): mniej więcej co dwa tygodnie padały serwery i najczęściej nie udawało się ich
podnieść w rozsądnym czasie ( skomentuj
2010-02-02 20:30:04 | *.*.*.* | olgierd
Trzeba przyznać, że przy komputeryzacji fiksusa sprzed 20 lat (francuski Bull) to i
tak jest 100-procentowy sukces... skomentuj
2010-02-02 20:43:21 | 83.11.60.* | Handel wyrokami 1
Re: PrzyZUSsawka [0]
Moze kiedys system ZUS był "duzy" i zawansowany ale z upływem lat stał sie po prosty
śmieszny i anachroniczny żeby nie powiedzieć żałosny.
Tym których interesują szcególy techniczne (rodzaj sprzetu, uzyte kompilatory itd) z
przyjemnoscią je udostęopnie.

Aktualnie w całym systemie ZUSu jest 14 000 GB informacji przy czym nieomal
wszystkie informacje trzymame sa w 2-5 kopiach, głownie w macierzach dyskowych.
Efektywnie informacji było na koniec 2009 roku około 5 000 GB.
System pamiec masowych - dyskow - jest cały czas rozbudowywany. Pojemnosc pamieci
masowych systemu wynosi obecnie 20 000 GB ale nie tak dawno było to 9 000 GB

Komputer na którym w tej chwili pisze (srednio słaba maszyna) ma dysk o pojemnosci
1000 GB ktory kosztował 399 złotych. A wiec pamiec masowa systemu ZUS kosztuje 7980
złotych.

Co do wydajnosci uzytych komputerow. Prosty programik ktory uruchmialem na
najsilniejszych maszynach wykazywał wydajnosc ca < 30 MIPS i .... uwaga ... uwaga skomentuj
2010-02-02 22:31:28 | 94.75.121.* | Tejrezjasz
W NFZ jest taksamo [1]
Szanowny Olgierdzie

Mam powody przypuszczać, że analogiczna sytuacja istnieje w NFZ, gdzie system,
pochodzący jeszcze z czasów kas chorych (KS SIKCh) budowany był przez Kamsof i
Computerland,dalej Sygnity, dalej ....Asseco. :-)
Odnoszę wrażenie, że jest to przypadłośc wielu instytucji publicznych. Kod źrodłowy
jak Święty Graal i Arka Przymierza- wszyscy o nim mówią, wszyscy chcieliby go
dotknąć, nikt go nie widział. Dlatego każdego roku w czasie negocjacji dotyczących
przedłużenia umowy należy uklęknąć przed tymi, którzy mówią "Mamy Świętego Graala i
Arkę Przymierza"...
Pozdrawiam skomentuj
2010-02-02 22:34:54 | *.*.*.* | olgierd
Cóż, myślę, że informatyzacja sektora publicznego to w ogóle jest ciekawy temat...
dla Dana Browna ;-) skomentuj
2010-02-02 22:55:32 | 95.160.136.* | pcs
Re: PrzyZUSsawka [0]
Mam dojść często okazję rozmawiać z pracownikiem ZUS i czasami podpytuję go nieco o
to jak wygląda praca w tych systemach. Trzeba przyznać, że jest nieco lepiej. Trzy
lata temu, pracownicy logowali się kolejno do systemu, drukowali kolejne ekrany,
siadali przy biurku i nanosili poprawki długopisem, po czy wprowadzali je do systemu.
I proszę się nie śmiać z szeregowych prawników, oni doskonale zdawali sobie sprawę z
idiotyzmu takiego działania, ale co mieli zrobić, gdy jeden komputer przypadał na 4
osoby?
Zresztą mówienie o systemie informatycznym, jest tu pewną przesadą. W każdym razie,
od strony użytkownika, wygląda to w ten sposób, że jeżeli nawet dane są wprowadzone
automatycznie, to system i tak niczego nie przelicza. Pracownik wchodzi do systemu,
na podstawie informacji w systemie oblicza prawidłowe wartości, po czym wprowadza je
do systemu. O ile po kolejnych zmianach system być może zastąpi segregatory z
dokumentami, to nikt nie pomyślał, żeby przenieść do systemu procesy.

Trudno się jednak dziwić, że system kulał przez tyle lat. Pamiętam, gdy od nowego
roku miała wejść w życie reforma emerytalna, a jeszcze jesienią nie były znane
przepisy i zmieniano architekturę systemu – a to rozproszona, a to centralna
(kazek ma tu całkowitą rację). I wcale nie było śmieszne, gdy jeden z polityków
mówił, że przecież od tego są informatycy, żeby sobie z tym poradzić. Uczciwe firmy
by w takim przetargu nie wystartowały. Tylko, że tu nie chodzi o to, żeby stworzyć w
terminie działający system, ale o to, żeby zarobić pieniądze. Przecież wiadomo, że
przy jednym dostawcy i tak nie można z niego zrezygnować...

Niestety, wygląda na to, że w tym momencie, to ZUS już rzeczywiście nie ma wyjścia i
jakąś umowę musi podpisać. Starałbym się jednak zlecać opracowywanie kolejnych
modułów, innym firmom. Obawiam się jednak, że umowa z Asseco na coś takiego nie
pozwoli.
Nie pozostaje nic innego, jak podpisać umowę, a równolegle rozpisać nowy przetarg na
zupełnie nowy system (może lepiej: systemy), które ruszą za 5 lat?

Przyglądałem się nieco jak powstawał system Pomost – dla ośrodków pomocy
społecznej. Założenia były niezłe. Później trzeba było odtrąbić sukces, więc uznano,
że cele zostały zrealizowane, po czym przepisano je do nowego tworu o nazwie Syriusz.
Teraz mamy już jakieś kolejne wersje.
Oczywiście założenia Syriusza też były niezłe, np. trójwarstwowa architektura.
Producent z którym współpracowałem dodał logo Syriusza do swojego produktu. Pytam się
ich pracownika, jak uzyskali homologację, skoro o trójwarstwowej architekturze mowy
tam nie było. Odpowiedział: "Powiedzieliśmy tym z Ministerstwa, że aplikację można
uruchomić korzystając z usług terminalowych i w ten sposób zrealizować trójwarstwową
architekturę. Oni i tak nie wiedzą o co chodzi..." skomentuj
2010-02-03 06:34:51 | 81.253.25.* | Jaś 111
Re: PrzyZUSsawka [3]
Porównywanie z misją bezzałogową na Marsa jest o tyle od czapy, że, jak sama nazwa
wskazuje, misja była bezzałogowa, natomiast załogą KSI jest cirka 30 milionów Polaków
(zatrudnionych i emerytów). Gdyby Pathfinder zamiast na Marsa poleciał w kierunku
alfy Centaura, toby jedynym problemem było stworzenie uzasadnienia dla wydania
kolejnych milionów na misiów z NASA. Tak, że prosiłbym nie używać idiotycznych
porównań.


Zaś co do meritum. Miałem okazję obserwować wdrożenia realizowane przez różnych
wielkich tego świata. I powiem tak - nie narzekajcie na Asseco, bo możecie trafić na
Bulla, IBM, HP etc. I dopiero zobaczycie, na czym polega zarządzanie ryzykiem :)

Oczywiście Asseco zadbało w kontrakcie o swój kod. Gdyby tego nie zrobiło, znając
lepkie ręce naszych polityków, dziś w KSI byliby już wszyscy i nikt nie ponosiłbyby
odpowiedzialności za to, że całość nie działa.

A osobom, które uważają, że Asseco można w sprawie KSI czymkowiek zaszantażować (np.
obiecując kontrakt na rok albo inną marchewkę) powiem tak - nic im nie możecie
zrobić. Bo KSI musi działać w październiku. Jeśli ZUS przedłuży kontrakt o mniej niż
5 lat, uznam, że odniósł wielki sukces w negocjacjach :) skomentuj
2010-02-03 11:54:09 | 86.178.42.* | varg
Systemy które KSI miał zastąpić są utrzymywane na podstawie 10 letnich kontrkaktów
(tak, tak, systemy które miały być wyłączone 10 lat temu są ciągle w użyciu - bo KSI
nadal nie jest wykonać wszystkich ich funkcji). I jakoś działają, mimo że są równie
albo i bardziej krytyczne dla działania ZUSu jak KSI.

Tu przykład wyciągnięty z cache Google (BIP ZUSu świeci pustkami...)
http://209.85.229.132/search?q=cache:szHUQ8dGdycJ:www.zus.pl/default.asp%3Fid%3D10%26
p%3D1%26idz%3D19933+utrzymanie+systemu+ARS&cd=9&hl=pl&ct=clnk


Nota bene, w wielkim błędzie jest ten, kto uważa że komputeryzacja ZUSu zaczęła się
gdy podpisano kontrakt z Prokomem.... A że procedura przenoszenia danych między
systemami czasem wręcz idiotyczna - z drukowaniem ekranów (raportów) z jednego
systemu i wprowadzaniem danych ręcznie do drugiego włącznie, jak niegdyś bywało - to
za to trzeba podziękować zarządzającym w ZUSie. Wszak żaden rozsądny projekt (celem
stworzenia intefejsu) nie ma szans powstać w sytuacji gdy "nie, nie, za 3 miesiące
KSI rozwiąże wszystkie problemy". I tak od 10 lat!

W skrócie: mowa o "sytuacji bez wyjścia" jest bzdurą. skomentuj
2010-02-03 11:56:41 | 86.178.42.* | varg
Oczywiście, miałem na myśli 1-roczne kontrakty rozpisywane co roku od 10 i więcej
lat. Które, nawiasem mówiąc, często, choć nie zawsze wygrywa firma która napisała
system oryginalnie. skomentuj
2010-02-03 12:19:15 | *.*.*.* | olgierd
Słowem: komuno wróć! ;-) bo za komuny takich jaj nie było! ;-) skomentuj
2010-02-03 12:56:48 | 109.243.245.* | ANZELM_CIUMLASA
OLGIERDZIE - INTELIGENTNY CZŁOWIEKU, [0]
Za komuny to były trzy podstawowe rodzaje jaj. Mianowicie - jaja świeże, jaja
chłodnicze i jaja wapienne. Tylko jeden rodzaj jaj to były jaja świeże, więc należy
wnioskować, że dwa pozostałe rodzaje jaj były jajami nieświeżymi.

Teraz to wymyślili jakieś WSIE JAJA - to chyba rusycyzm czyli jaja ze wsjem. Nie
mówię już o czymś takim jak jaja z chowu klatkowego, ściółkowego, wybiegowego, i kto
wie co jeszcze wymuślą.

Pozdrowienia dla wszystkich jajczarzy, szczególnie tych od komputeryzacji, a także
dla jajczarzy chakierów, bloggierów, itp.,
ANZEMLM CIUMLASA skomentuj
2014-01-22 23:35:18 | 31.61.140.* | Niezus
Re: PrzyZUSsawka [0]
Oj tam, oj tam ;-). Takie numery dzieja sie na roznych poziomach tylko jak mniej
znana instytucja to i kasa mniejsza i emocje mniejsze. U mnie w firmie (MPWiK
Warszawa) nikt nie ma problemow z przetargami IT. Po prostu sie ich nie robi. Kupuje
sie systemy IT za ponad milion zl od garazowej firemki, dla ktorej to pierwszy duzy
kontrakt w zyciu bez przetargu a nawet bez analizy runku, nie wazne, ze sa firmy
majace gotowe produkty i sprzedaja je za pol tej ceny. Ot ktos ma gest ;-) i kupuje
po ciuchutku sobie zabawke. Stary system dziala. Nie ma z nim problemow ale trza nowy
zanabyc ;-) coby kase wyprowadzic z firmy. I nikt jakos dymu nie robi. Nie mowiac juz
o tym, ze to trzeci system od tej firmy (tzw dzielenie zamowienia). Najpierw za
kilkadziesiat tysiecy, potem za milion, potem ... Bo to dobra firma jest ;-).
Wlasciwa ;-) skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]