Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński!
 Oceń wpis
   
Furda wynik polskiej reprezentacji śmieszków na Euro 2008 -- furda nawet żałosny najazd na angielskiego sędziego -- grunt, że Irlandczyki trzymają się mocno.
Nie ma lepszej wiadomości tego półrocza -- ba, pewnie nie będzie lepszego newsa w całym 2008 roku -- niźli decyzja mieszkańców Zielonej Wyspy, którzy w referendum odrzucili eurooszustwo i euroniejasność.

O Traktacie Lizbońskim pisałem nie raz i zawsze mocno krytycznie. Nikt jednak nie odpowiedział na moje -- i chyba nie tylko moje -- pytania i wątpliwości, natomiast dopiero teraz słyszę opinie, półgębkiem wypowiedziane, że Irlandia odrzuciła Traktat także dlatego, że komisarze zapowiedzieli jeszcze większą urawniłowkę podatkową.

Chciałem zwrócić uwagę Drogich Czytelników i Słodkich Czytelniczek, że: a) nadal nie wiemy dlaczego deklarowanej subsydiarności Unii miałoby towarzyszyć wzmocnienie roli Parlamentu? b) po co Unii Europejskiej wspólna polityka zagraniczna, skoro nie potrafimy się dogadać w wielu wewnętrznych sprawach, zaś nie daje się pogodzić ze sobą naturalne ciążenie Francji i Hiszpanii ku Maghrebowi oraz Polski ku Ukrainie? c) dlaczego rzekomo dopiero TL zezwala na wystąpienie państw ze struktur Unii, skoro Grenlandii -- fakt ten jest wstydliwie zamilczany! -- udało się to w latach 80-tych? oraz najnowszy bzdet d) dlaczego bez TL nie uda się rozszerzyć Unii o Ukrainę i Chorwację? to w jaki sposób przystąpiły niedawno Rumunia i Bułgaria? e) dlaczego mówi się, że traktat reformujący zostanie przemycony już w ciągu roku pod pozorem ratyfikowania 'z łaski' wpuszczenia do klubu tejże Chorwacji??

Nie jestem przeciwnikiem współpracy europejskiej i międzynarodowej; wręcz przeciwnie: jestem zachwycony możliwością podróżowania, osiedlania się w dowolnym miejscu i podejmowania pracy w innym kraju (szkoda, że trzeba było ubrać to w szaty osobnego Układu z Schengen oraz zamykać rynki pracy we 'wspólnej' Europie na kolejne lata -- czy tylko ja mam wrażenie, że zamiast otwartej Europy de facto mamy do czynienia z oficjalnym euroszowinizmem?!)
Ale o czym my mówimy, jeśli komisarze już pracują nad kolejnymi normami ograniczającymi naszą wolność i swobodę, mówiąc oczywiście o bezpieczeństwie -- i rzucając frazes, iż 'bezpieczeństwo wymaga rezygnacji z części wolności'??

Ze swojej strony powiedziałbym tylko: panowie euroentuzjaści, nie idźcie tą drogą. Zbliżajmy się, bratajmy się, handlujmy -- ba, wprowadzajmy nawet wspólną walutę (chociaż i co do tego jestem pół na pół: za-a-nawet-przeciw) -- ale nie wprowadzajmy na siłę urawniłowki.
(Wypowiedziawszy to mądre zdanie zwiesiłem na chwilę głowę, ponieważ uświadomiłem sobie, że brak TL nie przeszkodzi nikomu w Brukseli w głosowaniu za urawniłowką. I drugi raz, bo właśnie mi przyszło do głowy, że zwolennicy Traktatu gotowi są ponawiać referendum do skutku. To znaczny postęp od czasów realnego PRL, bo tam -- wiadomo -- było tak, że 'Co to za skrzyneczka, co to za szkatułka - wrzucasz Mikołajczyk wychodzi Gomułka')
Komentarze (25)
3 lata za nazwanie Wałęsy Bolkiem Wolność manifestowania wkrótce...

Komentarze

2008-06-15 10:59:35 | *.*.*.* | tolep
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [0]
Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: fasada demokracji trzeszczy coraz głośniej.

A mnie rośnie przy okazji wściekłość nie na eurokratów, euro"polityków", tylko na tę
cholerną bandę bezmózgich cmokierów - dziennikarzy, artystów, "autorytetów" i resztę
pożytecznych idiotów. Dopada mnie tuskoza - mam ochotę podpiłować na ostro swoje
paznokcie i dobrać się tym gnojom do gardeł. skomentuj
2008-06-15 11:14:48 | *.*.*.* | pwrzosin
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [17]
Jestem zwolennikiem TL, choćby z tego względu, że Polska z pewnością skorzystałaby na
wspólnym Państwie. Przecież wbrew wszystkim śmieszkom zdecydowanie lepiej żyje się
mieszkańcom starej Europy.

Te "socjalistyczne eurobiurokratyczne i niewydolne" Państwa, którymi straszą nas
endecy i katonaziści (sorry za zbitkę, ale jak określić socjalizm połączony z
nacjonalizmem i czołobitnością wobec kleru?) ale teraz niestety także libertariańscy
publicyści z czasopisma Lege Artis, gwarantują mi dużo przyjemniejszą obsługę przez
Państwo, wtedy gdy z niej korzystam.

Nawet w jednym z najbiedniejszych krajów Wspólnoty, na dodatek słynącym z kiepskiej
organizacji i lenistwa większość rzeczy jest po prostu wygodniejsza dla obywatela niz
w Polsce. Dość powiedzieć, że całą swoją rejestrację tutaj załatwiłem w 3 godziny -
stały pobyt, ubezpieczenie społeczne, darmowa opieka zdrowotna i meldunek. I żadna z
tych rzeczy nie jest fikcyjna, tylko łączą się z konkretnymi usługami, których mogę
wymagać. Tymczasem kiedy rejestrowałem w PL firmę, zajęło mi to 2 tygodnie, bo miałem
szczęście i efektem były tylko nowe obowiązki, Państwo nie pomogło mi w niczym ani
razu, a do lekarza i tak chodziłem prywatnie.

Dlatego wydaje mi się, że oddanie jak największej części funkcji polskim politykom i
oddanie ich do Brukseli jest świetnym pomysłem. Także z punktu widzenia polityki
międzynarodowej byłby to dla Polski genialny ruch - wreszcie nie bylibyśmy rozgrywani
przez Rosjan, wreszcie żaden debil nie ośmieszałby nas w mediach grożąc sędziemu
piłkarskiemu śmiercią (pamiętacie wojnę futbolową?), czy wytaczając proces za
kartofla.

Dla Polski eurosocjalizm to wielki krok w stronę wolności. To co mamy teraz to żadna
demokracja liberalna, to jakiś chory miks feudalizmu, syndykalizmu i teokracji z
fasadą procedur demokratycznych. Prawo działa tak, jak chce tego ksiądz Podstawka.
Czemu więc cieszysz się, że tak pozostanie jeszcze przez rok lub dłużej? skomentuj
2008-06-15 11:40:35 | *.*.*.* | pwrzosin
Odpowiem też na pytania:
a) To oczywiste, skoro zwiększamy zadania Unii na poziomie najwyższej ogólności, to
nalezy wzmocnić organ odpowiadajacy za decyzje na tym poziomie i gwarantujący
społeczności Unii kontrolę nad tymi dzialaniami. Tak właśnie działa subsydiarność -
zadania wykonuje najniższy możliwy poziom instytucji. Dla nowych zadań, takich jak
wyznaczanie wspólnej polityki zagranicznej potrzebna jest silna organizacja na
szczycie instytucji, czyli PE.

b) Właśnie po to. Jeśli nie okreslimy wspólnej strategii to dalej będziemy
nieskuteczni i w Afryce i w Rosji. Taj jest teraz, kiedy Putin rozgrywa miedzy sobą
Państwa europejskie. Tylko wspólna polityka pozwoli Europie wykorzystać potencjał
mocarstwa ekonomicznego. Teraz jesteśmy tylko zbiorem lokalnych potęg i zwykłych
państw, które łatwo podzielić.

c) Dopiero TL tworzy Unię. Do tej pory są jedynie Wspólnoty Europejskie. Traktat
Nicejski (zwany zresztą Trkatatem o unii Europejskiej) stworzył protezę Unii, jednak
bez podstawowych regulacji, takich właśnie jak możliwość wycofania się z niej. Co za
tym idzie nie można "wystąpić z Unii". Unia jest nowym projektem, nieco zbliżonym do
państwa federacyjnego. Dlatego istotne jest zapewnienie jego członkom gwarancji
suwerenności i możliwości wycofania się z niej. Jak znowu wybierzemy sobie Kaczora
albo Giertycha, to oni będą mieli prawo się wypisać. Ze Wspólnot oczywiście też
można się było wycofać, ale trzeba z każdej z osobna, no i i tak byśmy mieli problem
z wypowiedzeniem Traktatu z Nicei.

d) To również oczywiste, w Nicei rozpisano sposób liczenia głosów, wielkość składek
itp. w zależności od populacji Państw Członkowskich. Po przystąpieniu Ukrainy (która
zresztą WCALE NIE KANDYDUJE!) te zasady byłyby nieadekwatne do jej możliwości i
trzeba z nią renegocjować Traktat o UE. Niestety zmiana wymaga akceptacji wszystkich
sygnatariuszy, a wiec ponownej ratyfikacji. A za chwilę znowu Traktat reformujący i
to samo ratyfikacje wszędzie. Dlatego lepiej zaakceptować traktat reformujący i
bezboleśnie zaprosić nowych członków do działającego systemu, który będzie do nich
pasować i który jest już konsensusem - w końcu zgodzili sie nawet Bracia Mali.
Wspomniane przez Ciebie Państwa podpisały akcesję w 2005 roku a przystąpiły do
Wspólnot dopiero w 2007, mogły w tym czasie pracować nad TL i nowe rozwiązania są
przez akceptowane. Macedonia, Turcja i Chorwacja nie mają takich możliwości.
e) To też praktyczne. I tak wszyscy będą musieli ratyfikować przystąpienie Chorwacji,
Macedonii lub Turcji, wiec przy okazji można ratyfikować zmiany w Traktacie o Unii
Europejskiej. skomentuj
2008-06-15 12:02:07 | 77.253.119.* | Ludwik R.
@pwrzosin: Czytając Pana zdanie "Dla Polski eurosocjalizm to wielki krok w stronę
wolności" przypomniał mi się "Pieprzony los kataryniarza" Ziemkiewicza i jego
"Gwarancje Społeczne" skomentuj
2008-06-15 12:31:58 | 89.78.19.* | Mikołaj (PMM)
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [0]
b) po co Unii Europejskiej wspólna polityka zagraniczna

Po to, żeby w dyskusjach z USA, Chinami czy Rosją nie być pojedynczymi państwami czy
zbieraniną państw, ale dużym organizmem. To zmienia wiele, bo np. Rosja może wpływać
na pojedyncze państwa, ale ciężej jest wpływać na tak duży organizm i po prostu
trzeba go traktować inaczej.


c) dlaczego rzekomo dopiero TL zezwala na wystąpienie państw ze struktur Unii, skoro
Grenlandii -- fakt ten jest wstydliwie zamilczany! -- udało się to w latach 80-tych?

Chciałbym zauważyć, że wtedy było EWG, a nie UE. Obawiam się, że różnice między tymi
tworami są spore.

Co do reszty: patrząc na burdel i tępy fiskalizm naszego państwa chyba nie miałbym
nic przeciw temu, żeby zaczęto wprowadzać odgórne regulacje znacznie te idiotyzmy
tępiące. skomentuj
2008-06-15 12:55:37 | *.*.*.* | wyrons
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [0]
a) A wolałbyś, żeby o wszystkim decydował Areopag w rodzaju Rady czy Komisji, czy
żeby miał coś do powiedzenia organ wybierany w wyborach bezpośrednich? Subsydiarność
zresztą nie dotyczy tego, kto decyduje, ale o czym może decydować...

b) Najprostsza możliwa odpowiedź - po to, żeby się jakoś dało dogadać ;)

c) To nie jest żadne przemilczenie, bo Grenlandia wcale z EWG nie wystąpiła -
obowiązywanie traktatu o EWG ograniczono terytorialnie, na takiej samej zasadzie,
jaka dotyczy niektórych terytoriów zamorskich itp.

A wystąpienie z WE jest możliwe i teraz - na ogólnych zasadach międzynarodowego prawa
traktatów. Tyle, że wrzucono odpowiednie zapisy do TL, żeby nie było wątpliwości,
czyt. żeby ktoś, kto nie słyszał o Konwencji Wiedeńskiej z 1969 nie miał wrażenia, że
jak w traktacie nie stoi jak krowa na łące, że wyjść się da, to wyjść się nie da ;) skomentuj
2008-06-15 13:06:10 | *.*.*.* | pwrzosin
@Ludwik R.

Nie trawię Ziemkiewicza.
AFAIK wspomniany utwór był projekcją antyniemieckich obsesji tego nieszczęśliwego
człowieka.
W każdym razie, w sprawach ważkich radze ignorować science fiction publicysty
Skandali. skomentuj
2008-06-15 13:43:22 | 82.210.186.* | makowski
ja to Gópi jestem (choć nie Katol ;-) ale [0]
ale NAJBARDZIEJ mnie sie podoba "pomysl" coby "głosować" do skutku.
znaczy: 2gi raz; a jak nie wyjdzie po naszemu -- to może i 3ci? (IIIci?)
aż zmiękną.
.............
Jasiu!
za karę przepiszesz 2 000 razy zdanie: "Pani Nauczycielka jest dla nas Dobra i
Najlepsza!"
..........................................................
ps.
od razu też wyjaśniam
i "przypadkiem" nie jestem też Endekiem; a wręcz przeciwnie: zwolennikiem Dziadka,
znaczy: Marszałka.
(i jego koncepcji federalistycznych ;-))
znaczy: dobrowolnych i te de.
ale co ja gadam, co ja gadam... skomentuj
2008-06-15 13:50:01 | 78.88.225.* | kłopotliwy problem
I tak okaże się, że demokracja to przeżytek. TL wejdzie w życie i bez Irlandii. Niech
do wszystkich wreszcie dotrze, że Unia Europejska zmierza od samego początku w
kierunku państwa oligarchicznego. I prędzej czy później takim państwem się stanie.
Żyjemy w ciekawych czasach Drodzi Państwo. Po ponad 2000 latach Arystoteles przestaje
mieć rację. Najbardziej znienawidzona przez niego demokracja, zdegenerowana postać
politei, przepoczwarza się na naszych oczach w oligarchię technokratów będącej
karykaturą wielbionej przez niego arystokracji. Idzie ku tyranii? skomentuj
2008-06-15 13:59:41 | 77.253.119.* | Ludwik R.
@pwrzosin: W taki razie to przykre że antyniemieckie obsesje publicysty Skandali się
ziszczają...

Polska może rzeczywiście zyskałaby na "Wspólnym Państwie". Czas rejestracji być może
skróciłby się ze wspominanych przez Pana dwóch tygodni do dwóch dni. Tylko że
jednocześnie w państwie o którym Pan pisze, skoro miałoby być "po równo", wzrósłby do
dwóch dni z poziomu opisywanych trzech godzin! Więc obywatele tego państwa tracą, i
to znacznie!

Zakładając, że Irlandia jest państwem które ma dojrzałych polityków i wykształconych
ekonomistów, i potrafi (inaczej niż Polska) zadbać o swoje interesy - dlaczego
Irlandczycy mieliby głosować za równaniem poziomu usług w dół? Za wyższymi podatkami?
Za bardziej skomplikowanymi procedurami?

Idąc dalej - może w takim razie powinniśmy zadbać o pojawienie się również u nas
odpowiednich ludzi na odpowiednich miejscach, a nie liczyć na to że "Dobra Bruksela"
nakarmi, ogrzeje i da. skomentuj
2008-06-15 14:40:00 | *.*.*.* | Quake
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [0]
I jeszcze jedno pytanie: po co była ta polska zadyma w sprawie ratyfikacji? ;-) skomentuj
2008-06-15 16:07:26 | *.*.*.* | pwrzosin
@Ludwik R.
Obsesje pozostają obsesjami... A u rzeczonego publicysty pogłębiły się znacznie od
1995 roku, całkowicie wbrew faktom, które otaczają biednego redaktora niczym ruski
wywiad. Czaisz fazę występowania w TOK FM rano i pisania Michnikowszczyzny wieczorem?
:)

To nie działa tak jak piszesz, że równamy wszyscy do średniej. Raczej wybiera się
wspólnie najlepsze rozwiązania problemów. Wszyscy korzystają na praktykowaniu
najlepszych rozwiązań. Po wstąpieniu Polski do Wspólnot nikt nie wziął od nas
metodyki budowania autostrad.
Rozłożenie wydatków oczywiście wydaje się "niesprawiedliwe" dla mniej rozgarniętych
Niemców czy poddanych Brytyjskiej Korony, myślących mniej więcej tak jak to opisałeś.
Płacą dużo, dostają mało i jeszcze oddają kasę pijanym Polakom.

Jednak w rzeczywistości zyskają oni na zrównoważonym rozwoju, bo docelowo cała Europa
będzie miała silniejszy rynek, wszędzie będą dobre drogi i wszyscy będziemy korzystać
z owoców pracy naukowców - wszystko jedno w Budapeszcie czy Wrocławiu. Słaby lir
przeszkadzał gospodarce europejskiej bardziej, niż rozrzutni Włosi szkodzą Euro.

Irlandczycy nie głosowali przeciw z racjonalnych powodów. Ich głosowanie było podobne
do tego w Holandii przy poprzedniej próbie. Przeciw rządowi, ze strachu, z przekory.
Traktat jest trudny i długi, ma ponad 300 stron, jest wielu populistów którzy
wykorzystują ignorancję i zwyczajnie kłamią wyborcom. Nawet "dojrzali" politycy go
nie czytali, prawdopodobnie tylko ja wśród pt. czytelników Lege Artis podjąłem próbę
przeczytania całego dokumentu. W traktacie nie ma mowy o wyższych podatkach ani
skomplikowanych procedurach. To bzdury. Albo kłamstwa.

Masz rację, powinniśmy zadbać o lepsza jakość polskich polityków, oczywiście. Jednak
w naszych czasach nawet najlepsi politycy nie sprawią, że Polska będzie mogła być
autarkicznym cudem świata. Cała Europa ma wybór - zjednoczymy się i będziemy mieli
wpływ na swój los, albo będziemy wiecznie wykorzystywanymi wasalami - Rosji, Chin,
Stanów Zjednoczonych. skomentuj
2008-06-15 16:53:24 | 77.253.119.* | Ludwik R.
@pwrzosin: Niestety, nie "czaję fazy". Nie wiem co porabia aktualnie Pan Ziemkiewicz
i w sumie niedużo mnie to interesuje. Przytoczyłem wątek jego książki, który
doskonale - moim zdaniem - oddawał to co Pan sformułował zdaniem "Dla Polski
eurosocjalizm to wielki krok w stronę wolności". Tam też "Gwarancje społeczne"
polegały na powierzeniu władzy obcym instytucjom, żeby w Polsce było dobrze.

Co do wspólnego wybierania najlepszych rozwiązań... Dlaczego traktuje się państwa
członkowskie jak idiotów, którzy sami nie potrafią wybrać najlepszych rozwiązań? Na
jakiej podstawie oderwani od rzeczywistości eurobiurokraci z Niemiec, Francji czy
Hiszpanii mają decydować co jest dobre dla Łotwy czy Cypru? Jakoś nie mogę tego
zrozumieć...

Równoważenie rozwoju - oczywiście. Czyli hamowanie rozwoju państw rozwijających się,
by mocno socjalistyczne molochy pokroju Francji nie obudziły się nagle z dużym
problemem gospodarczym - drogą siłą roboczą i tysiącami bezrobotnych, wyciągających
rękę by państwo im dało.

"Irlandczycy nie głosowali przeciw z racjonalnych powodów" - rozumiem że z
racjonalnych powodów głosowali tylko ci, którzy powiedzieli "tak". I tylko ci
przeczytali ten trudny i długi traktat.
A skoro o trudności i długości - skoro TL jest taki, jak opisałeś - jest to jeszcze
jeden powód by go odrzucić, gdyż już przez samą swoją formę mógłby prowadzić do
niejasności, uznaniowej interpretacji etc. Dobre prawo powinno być formułowane krótko
i klarownie.

Kończąc - nie jestem przeciw zjednoczeniu Europy. Obiema rękami podpisuję się pod
opinią olgierda, że wolność działania, podróżowania i podejmowania pracy w Unii jest
fantastyczna. I taka powinna pozostać - żebym mógł, gdy przyjdzie mi ochota, wyjechać
do kraju w którym firmę zakłada się trzy godziny, a nie trzy tygodnie, gdyż kraj ten
nie pogrążył się w zalewie biurokracji. Urawniłowka serwowana nam w tej chwili przez
eurobiurokratów tę wolność mi odbierze. skomentuj
2008-06-15 17:54:30 | *.*.*.* | pwrzosin
@Ludwik R.
W tym rzecz, że to obsesyjny lęk - zrzeczenie się części suwerenności na rzecz
organizacji ponadnarodowych nie jest niczym złym samo w sobie. Wszystko zależy od
tego jakie to organizacje i jak są zbudowane.

Nie chodzi o traktowanie jak idiotów, to też paranoiczne podejście. Państwa i w ogóle
instytucje nie mogą być oceniane w podobny sposób. To absurdalne. Korzyść ze
stosowania najlepszych rozwiązań jest jedną z podstwowych zalet
wspólnotyeuropejskiej. Możemy korzystać z wiedzy i doświadczeń każdego z państw -
samodzielnie nie dałoby się wypróbowac wszystkich rozwiązań testowanych przez Państwa
wspólnot. Razem możemy wybrać najlepsze z nich. "Eurobiurokraci oderwani od
rzeczywistości", zwłaszcza z Niemiec to kolejny mit rozpowszechniany przez
populistów. W rzeczywistości możemy mieć po prostu najlepszą kadrę administracyjną,
wyselekcjonowaną w konkursach z kandydatów wszystkich państw. Dane dostępne
Eurostatowi są lepsze niż każdej z podlegających mu narodowych instytucji
statystycznych, bo ujednolicone i globalne. W ciemno zamieniam każdego polskiego
urzędnika na dowolnego urzędnika KE.

Zrównoważony rozwój nie oznacza wstrzymania rozwoju. To jedynie rozsądne kierowanie
wzrostem, w zależności od potrzeb i możliwości danego regionu. Oznacza mniejsze
marnotrawienie zasobów, mniejsze nierówności społeczne, oraz wyższą efektywność. I
oczywiście nikomu nie zależy na problemach gospodarczych we Francji. Ani w Polsce,
jak zdajesz się sugerować.

Obawiam się, że prawie nikt nie głosuje ostatnio z racjonalnych powodów, nawet w
Szwajcarii. Co do krótkiego prawa zgoda, ale to Polska upierała się przy idiotycznych
odwołaniach do nieistniejących bytów. A interpretacja prawa jest dobra, inaczej nasz
gospodarz nie miałby zawodu :)

Kończąc: nie poddawaj się populistycznym argumentom i myśl samodzielnie opierając się
na faktach - nie na uprzedzeniach. Wtedy zrozumiesz, że projekt Unii Europejskiej
jest dla nas wielką szansą. Zagrożeniem zaś są populiści. Dlatego trzeba edukować, co
niniejszym czynię :) skomentuj
2008-06-15 18:32:24 | 77.253.119.* | Ludwik R.
@pwrzosin: "Zrzeczenie się części suwerenności" - dobrze że nazywasz rzeczy po
imieniu. Jak już napisałem - nie jestem przeciwnikiem zjednoczonej Europy. Nie
rozumiem jednak, dlaczego korzystanie z doświadczeń innych państw Wspólnoty, czy z
danych Eurostatu, miałoby wymagać zrzeczenia się części suwerenności?

"W rzeczywistości możemy mieć po prostu najlepszą kadrę administracyjną,
wyselekcjonowaną w konkursach z kandydatów wszystkich państw" - wybacz, ale czy
naprawdę w to wierzysz? Mam niewielkie, ale jednak, doświadczenia z paroma
instytucjami międzynarodowymi - im która większa, tym większe gnioty produkuje, bo
więcej bzdur da się ukryć za fasadą rozrośniętych podań, dopuszczeń, kodów i
formularzy.
"W ciemno zamieniam każdego polskiego urzędnika na dowolnego urzędnika KE" - mocne.
Obawiam się jednak że słowa "zawsze", "nigdy", czy "każdy" nie powinny padać, gdy
chce się używać racjonalnych argumentów.

Wybacz, ale Twoja argumentacja opiera się głównie na opowiadaniu, jak to będzie
fantastycznie. "Oznacza mniejsze marnotrawienie zasobów, mniejsze nierówności
społeczne, oraz wyższą efektywność"... Zdaje się, że wspominałeś coś o populizmie?

"A interpretacja prawa jest dobra, inaczej nasz gospodarz nie miałby zawodu :)" -
róbmy kiepskie opony, by dać pracę wulkanizatorom?

Myślę samodzielnie. Unia Europejska będzie fantastycznym projektem, jeżeli w porę
poprzetrąca się łapska tych którzy będą chcieli zrobić z niej
socjalistyczno-biurokratyczny zsyp. skomentuj
2008-06-15 21:50:15 | *.*.*.* | pwrzosin
@Ludwik R.
Najpierw podziękuję za fajną dyskusję, to się rzadko zdarza w blogosferze :)

Oczywiście, to jest pytanie: czy możemy w ogóle zachować suwerenność choćby naszej
Konstytucji?
Wygląda na to, że nie możemy, bo choćby Konkordat odbiera nam pełnię suwerenności
(oczywiście każda umowa międzynarodowa to robi, ale Konkordat mi osobiście
przeszkadza).

Możemy jednak wybierać (albo tak nam się wydaje) w jakich wypadkach oddamy cześć
władzy nad naszym Państwem. Ja na przykład, wybieram Unię Europejską z TL, bo ona
zapewnia mi możliwość współdecydowania o jej decyzjach. W przeciwieństwie np. do ONZ
- polski przedstawiciel w NZ nie jest przeze mnie wybrany, zresztą w Radzie
Bezpieczeństwa w ogóle nie ma przedstawiciela Polski. A podlegamy jej całkowicie - w
razie sprzeciwu czeka nas wojna. Z Unii zawsze można się wycofać, a sankcje są
jedynie finansowe.
Czy można w ogóle zrezygnować ze zrzekania się suwerenności? Chyba nie, na to stać
jedynie Chiny, a i one poddały się WTO w zamian za pieniądze. Próbuje być niezależny
Hugo Chavez, ale jak długo mu się to uda?

Wierzę, że biurokracja europejska jest bliższa ideału niż Polska, choć oczywiście
Weberowskiej biurokracji nie ma nigdzie i nie będzie. Ale europejscy urzędnicy mają
kwalifikacje określone w przepisach, przechodzą rzeczywiste konkursy i są nieźle
opłacani, co jakoś zabezpiecza przed korupcją (w każdym razie lepiej niż polskie
budżetowe pensje, które do korupcji zmuszają głodem). Dlatego w tym wypadku używam
wielkiego kwantyfikatora. Dobrzy urzędnicy w Polsce są. I szybko przechodzą do
struktur europejskich, zwłaszcza po zniszczeniu przez PiS Służby Cywilnej. BTW za to
należy się Trybunał Stanu.

Zrównoważony rozwój to po prostu pojęcie teoretyczne oznacza to co oznacza - rozwój
zaspokajający potrzeby w ramach zasobów, kierując się środowiskiem. Nie wiem czy jest
lub będzie kiedykolwiek realizowany, ale w tej idei po prostu nie ma nic o hamowaniu
rozwoju, za to jest o ochronie zasobów i redukcji nierówności... Przez populizm zaś
rozumiem odwoływanie się do popularnych acz niekoniecznie prawdziwych poglądów i
postaw. Takimi są niewątpliwie nacjonalizmy, postawa antyniemiecka, czy mit o
biurokratycznej Europie. Tymczasem żadne z czterech europejskich państw w których
mieszkałem lub pracowałem poza Polską, nie ma takiej chorej i rozrosłej biurokracji
jak Rzeczpospolita.
Nie wiem jaki na to wpływ ma fakt, że jakoś na razie trafiam na monarchie, ale to
Polska i Rosja kojarzą mi się z biurokracją, zaś stara Europa z zaufaniem do
obywatela. Nawet obywatela Polski. :)

Oczywiście z intepretacją prawa próbowałem przemycić żarcik, jak widać nieudany.
Jednak nie wyobrażam sobie konsensusu tak różnych państw spisanego w kliku punktach
niczym Konstytucja USA. To byłby policzek choćby dla niemieckiej tradycji prawnej, w
której wszystko trzeba zapisać.
Przypuszczam, że gdyby TL miał 10 punktów na jednej kartce, zarzutem byłoby właśnie,
że jest niedokładny i można go źle intepretować. Tymczasem jak pokazywały wygibasy
PiS nawet kiedy nie ma czego interpretować, można wmawiać ludziom, że jednak jest, na
przykład że można ustawą ograniczyć jakieś zapisy traktatu międzynarodowego, albo, że
jego zmiana jest łatwiejsza niż zmiana tejże ustawy. Ludzie w swej masie nie znają
prawa, więc kształt dokumentu zawsze może być argumentem przeciw niemu. Albo za
dokładny i z kruczkami, albo za ogólny i niepewny...

Chciałbym zwrócić Ci uwagę, że biurokracja jako taka jest dobra. To idealna forma
organizacji, oparta na procedurach.
Także socjalizm w moich uszach nie jest obelgą ani czymś złym per se. To jeden z
dominujących systemów politycznych, dażący do zniesienia nierówności społecznych i
umożliwienia wszystkim ludziom osiągnięcie pełni ich możliwości.

W realizacji politycznej ta piękna idea prowadziła do powstania tak udanych systemów
jak model skandynawski, czy szybkiego rozwoju jakiego doświadczam w Hiszpanii. W
Europie partia socjalistyczna czy socjaldemokratyczna, zwana PES, jest drugą co do
wielkości frakcją polityczną.
Równie dobrze mógłbyś "przetrącać łapy" tym wszystkim, którzy chcą zrobić z Polski
neoliberalną favelę (liberałowie), zaściankową kruchtę (chadecja), folklorystyczną
wiochę (ludowcy), czy bagnistą dzicz (zieloni). Każda z tych frakcji ma swoje dobre
pomysły, choć rzeczywiście żaden z proponowanych modeli nie działa tak dobrze jak
model socjaldemokratyczny, może oprócz chadeckiej SGR. Siła ludzkości leży w
różnorodności i pluralizmie, jednolitość zawsze kończy się upadkiem - jak w biologii. skomentuj
2008-06-15 22:42:08 | 87.205.166.* | Ludwik R.
@pwrzosin: Ja również dziękuję :)

Dwie sprawy:
1. Socjalizm JEST zły. Definicja podana przez Ciebie jest bardzo ładna i okrągła.
Zapewne wszystkie krwawe rewolucje w jednym ze swych haseł miały "zniesienie
nierówności społecznych".
Socjalizm to ustrój w którym obywatel jest okradany z zarobionych pieniędzy, których
potem część państwo wielkodusznie oddaje (albo i nie) jako np. "bezpłatna" służba
zdrowia albo "bezpłatna" oświata. Resztki tej socjalistycznej służby zdrowia możesz
podziwiać w Polsce właśnie. Sam napisałeś, że z niej nie korzystasz.
Socjalizm degeneruje. Socjalizm nie motywuje. Nie wiem, czy pamiętasz popularne
hasełko "czy się stoi, czy się leży - trzysta złotych się należy" - to jest socjalizm
w najczystszej formie.
2. Tak, siła ludzkości leży w różnorodności - jak w biologii. Dlatego nie możemy się
tej różnorodności wyrzekać - a moim zdaniem eurobiurokracja coraz mocniej ciąży w
kierunku homogenizowania wszystkich państw-członków. skomentuj
2008-06-16 10:19:46 | *.*.*.* | pwrzosin
@Ludwik R.
Z tego co czytam, jesteś liberałem, więc popatrz jak można napisać o Tej ideologii:

Liberalizm to ustrój w którym wszystko opiera się na bezwzględnej chciwości, silni i
bogaci grabią słabszych, niektórzy wielkodusznie zrzucając im ze stołu ochłapy w
zamian za niewolnicza pracę w urągających godności warunkach. Wszędzie, gdzie
wprowadzano liberalne prawo ludzie ginęli z głodu, zmuszano do pracy dzieci, zaś
leniwi kapitaliści degenerowali się w swych otoczonych slumsami pałacach. To
liberalizm jest odpowiedzialny za narkotyki, szwadrony śmierci, morderstwa działaczy
robotniczych. Liberalni kapitaliści i wielcy przemysłowcy zbudowali i opłacili
nazistowską machinę wojenną, zarabiają na każdej wojnie i każdym nieszczęściu. To oni
sprawiają, że podstawowe leki kosztują fortunę, to oni sprawiają, że żywność drożeje
mimo iż jest jej coraz więcej, to oni spekulują ropą. To oni każą nam ginąć dla ich
zysku.

Kiedy widzisz żebrzących na ulicy ludzi, widzisz liberalizm, który zabija
solidarność. Kiedy widzisz jak ochroniarz bije dziecko, które ukradło z głodu bułkę,
widzisz liberalizm, który zabija empatię. Musi to robić, bo inaczej kapitalista nie
da mu na chleb dla jego dziecka. Kiedy widzisz wojnę, widzisz liberalizm, który nad
życie przedkłada zysk.
Liberalizm degeneruje, odbiera ludzkie uczucia w imię mamony. Liberalizm odbiera
motywację do pracy i zachęca do kradzieży. Nie wiem czy pamiętasz popularne hasełko
"Pierwszy milion trzeba ukraść". To właśnie liberalizm - kradzież w czystej postaci.

Nie ma państwa liberalnego, w którym ludzie są szczęśliwi - liberalizm w czystej
formie oznacza chaos i wojnę wszystkich przeciw wszystkim. Somalia, Liberia, Kongo,
to państwa o liberalnych ustrojach. Wojna i głód, o to co niesie ta mordercza idea
:)

Mogę tak długo, tylko, że wiem, że liberalizm sam w sobie nie jest zły. Trzeba go
wprowadzać, gdy chodzi o wolność rynku. Nie wolno gdy chodzi o wolność ustalania
warunków pracy i płacy. skomentuj
2008-06-16 11:23:17 | *.*.*.* | marlowe
Pozwólcie panowie, że wtrącę.

@ Ludwik R.
Socjalizm nie jest zły z założenia. Liberalizm też nie. Sęk w tym, że ludzie są źli,
chciwi i nienawistni. Nie systemy a ludzie. Jak napisał pwrzosin mix socjalizmu w
ustalaniu warunków pracy i płacy i liberalizmu na zasadzie wolności rynku się
sprawdza doskonale. Pamiętajmy, że gdyby nie socjaliści, nie mielibyśmy urlopów,
chorobowego, dni wolnych, tylko byśmy zapieprzali (za przeproszeniem) na okrągło w
fabrykach kapitalistów :)
Problem leży w myleniu socjalizmu z komunizmem (to DWIE RÓŻNE RZECZY!), bo socjalizm
dbał o maluczkich, chorych, niezdolnych do pracy i o pracowników, by ich kapitalizm
nie zajeździł na śmierć, komunizm zaś opierał się na założeniu, że wszyscy jesteśmy
równi i po równo nam się należy, co generalnie jest gumno prawdą. Tak samo ludzie po
drugiej stronie barykady często mylą liberalizm współczesny z kapitalizmem końca XIX
i początku XX wieku.
Pełen liberalizm mimo wszystko to slumsy i bogacze, pełen socjalizm za to w końcu
przechodzi w komunizm, czego wynikiem zwykle jest przewrót i totalitaryzm. W Unii
mamy liberalizm powściągnięty socjalizmem, bądź socjalizm ograniczony liberalizmem. I
jest to całkiem niezłe. skomentuj
2008-06-16 11:30:34 | *.*.*.* | marlowe
Dwa słowa wyjaśnienia, bo edytować się nie da :)
"Sęk w tym, że ludzie są źli, chciwi i nienawistni" Wybaczcie uogólnienie i skrót
myślowy. Zamiast wymieniania powinienem wsadzić gdzieś tam pomiędzy słowo "albo".
Powienienem też zaznaczyć, że nie wszyscy, a raczej, że zawsze się tacy znajdą albo
ich do tego zmusi sytuacja. Bo jedno co jest pewne i wspólne dla wszystkich ludzi to
chęć życia. skomentuj
2008-06-16 18:28:52 | 87.205.166.* | Ludwik R.
@pwrzosin: Różnica jest taka, że to co ja napisałem to nie była wprawka "jak można
napisać", tylko przytoczenie faktów które miały miejsce bądź za poprzedniego systemu
(czyli socjalizmu, gdzie ludzie udawali, że pracują, a państwo udawało, że im płaci),
bądź wciąż są aktualne ("bezpłatna" służba zdrowia, na którą w Polsce płaciłeś, a z
której nie korzystałeś ze względu na tragicznie niski poziom "usług")

Odnośnie liberalizmu: Ty mylisz liberalizm z bandytyzmem. Odniosłem wrażenie, że
trochę ubodła Cię moja argumentacja i postanowiłeś popisać się talentem literackim.
Nieźle, szczególnie wzruszyłem się przy tym ochroniarzu bijącym głodne dziecko.
Ogólnie opis ten jest jednak zbyt oderwany od rzeczywistości by z nim polemizować,
więc nie będę się wysilał.

@marlowe: ŻADEN system nie jest zły z założenia. Nawet "narodowy socjalizm" powstał
"w trosce" o przyszłość narodu niemieckiego. Hasłami Rewolucji Francuskiej, która
przekształciła się w rewolucyjny terror - były przecież "Wolność, Równość,
Braterstwo".

Wydaje mi się jednak że zbyt mocno zdryfowaliśmy z tematu, więc się zawrócę. Dziękuję
mieszkańcom Irladnii za odrzucenie TL. skomentuj
2008-06-17 10:28:06 | 83.3.99.* | Zef
Przepraszam ale muszę się wtrącić. Odnośnie pochwały urzędników europejskich.
@przwosin: Mam pytanie nie słyszałeś o raporcie (wewnętrznym i oficjalnie utajnionym)
na temat wykorzystanie funduszy i budżetów w KE i PE? Wynikało z niego że
marnotrawione, przejadane sa miliardy euro. Że są tam przekręty na olbrzymie
pieniądze, zwłaszcza w dietach. Przy nich polskie przekręty wyglądają jak miś
pluszowy przy niedźwiedziu grizzly, więc na Twoim miejscu byłbym troszkę
ostrożniejszy przy chwaleniu urzędników. Urzędnicy są ZAWSZE tacy sami. Czy to polscy
czy europejscy. Jeżeli urzędnik może decydować to zawsze rodzi korupcje. ZAWSZE. skomentuj
2008-06-17 12:10:13 | *.*.*.* | olgierd
Kurczę, ale się zrobiła dyskusja.
Wieczorem to sobie poczytam i dam ogólną odpowiedź, bo nie wypada tak tego zostawić
;_) skomentuj
2008-06-18 09:39:11 | 83.13.27.* | gjp
Re: Rejoice -- Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński! [0]
bardzo dobry wpis. tez sie ciesze. Irlandia miszcz skomentuj
2008-06-19 10:45:40 | 91.143.83.* | ujfkojukin
każdy system jest zły [0]
Tak teoretyzując, to każdy system jest zły, który nie daje możliwości wypisania sie z
niego. Powinien zapanować taki stan, że każdy żyje jak chce - np. grupa ludzi żyje
socjalistycznie, inna liberalnie i żadna grupa nie wtrąca się do drugiej. A
najważniejsze, aby każdy mógł w każdej chwili wypisać się z jednej "grupy" i przejść
do innej. Sądzę, że jeśli już tworzyć jakąś odgórną organizację, to powinna ona
zająć się właśnie zagwarantowaniem każdemu możliwości wyboru.

To co mnie w Unii EU niepokoi, to to, że wszystko na starym kontynencie stanie się
jednolite: podatki, prawo itp, a jak coś jest jednolite to nie będzie wszystkim
odpowiadać (bo ludzie są różni). Dodatkowo obawiam się, że nie będę już mógł trzymać
pieniędzy w rajach podatkowych, mieć firmy w panamie, może nawet jeździć na wakacje
do Malezji, bo jacyś urzędnicy uznają, że to dla mnie złe - już dziś jest wiele
restrykcji - np. lista krajów nieuczciwie konkurujących (czy jakoś tak to się nazywa)
na której są kraje w których się płaci niższe podatki. Taka obawa zawsze będzie,
kiedy władzę nad jednym człowiekiem ma drugi człowiek...


A wracając do rzeczywistości: nie sadzę, aby gdzieś kiedyś powstało państwo moich
ideałów. Dziś jednak nie jest aż tak źle jak się może wydawać. Firmę można w chwilę
założyć w Panamie czy Delaware, konto bankowe można mieć w Belize czy Luksemburgu,
mieszkać można w Anglii,na wakacje jeździć do Malezji. Suma summarum świat nie jest
taki zły ;) Najgorzej mieszkać w kraju w którym sie urodziło, bo wtedy strasznie
cisną. I tu nie chodzi o Polskę - w każdym kraju jego właśni obywatele traktowani są
jak własność - ale wystarczy wyjechać, by jako turysta cieszyć się jako taką swobodą. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]