Ogłoszenie parafialne: na dziś wyznaczono pierwszą rozprawę w sprawie wycieku danych osobowych ze zbioru Urbancard, w której -- obok oskarżonego Jana Ż. (z adwokatem) -- udział wziął niżej podpisany (w charakterze pokrzywdzonego i oskarżyciela posiłkowego) oraz kol. Rafał (nazwisko do wiadomości redakcji), który też nie daje sobie w kaszę dmuchać ;-)
... no i, jasna rzecz, sprawa spadła ;-)
W sumie ciekawe: prokuratura z sobie tylko znanych przyczyn doszła do przekonania, że przestępstwo polegające na zajumaniu danych osobowych może naruszać wyłącznie interes publiczny, bo... nie narusza interesu jednostek, których dane zostały zassane (sic!).
Do wprost przeciwnego stanowiska doszedł sąd, którego zdaniem oczywiście w sprawie o naruszenie danych osobowych dochodzi do naruszenia interesu tych osób -- a więc przysługuje im status pokrzywdzonego -- w związku z czym zdecydował się zlecić publikację w prasie ogłoszenia informującego wszystkich zainteresowanych o możliwości wzięcia udziału w postępowaniu. Niestety -- a może stety, bo dzięki temu będę mógł jakoś tam spróbować sądowi pomóc -- "Gazeta Wyborcza" ogłoszenie zgubiła (sic!), więc sądowi nie pozostało nic innego jak odroczenie.
sprawę o naruszenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych użytkowników Wrocławskiej Karty Miejskiej "Urbancard" prowadzi Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia V Wydział Karny pod sygn. akt V K 693/11I teraz tak -- to jest clou dzisiejszego felietonu -- każdy pokrzywdzony, którego dane osobowe też pofrunęły z systemu Urbancard, wskutek czego dostał ten nieszczęsny wyborczy spam, może złożyć do sądu pismo informujące, że jest pokrzywdzonym w sprawie i oświadczenie o zamiarze wzięcia udziału w charakterze oskarżyciela posiłkowego (na razie nie będę się rozpisywał o tej instytucji, dość chyba rzec, że występuje on w procesie jako strona, a więc może m.in. składać wnioski dowodowe, przeglądać akta, wnosić o karę, a także choćby apelować od orzeczenia).
W tym celu należy -- napiszę to jeszcze raz: dotyczy to tylko tych osób, których dane osobowe wyciekły z systemu Urbancard (co jak sądzę najprościej poznać po tym, że się otrzymało spam wyborczy Komitetu Rafała Dutkiewicza) -- złożyć do sądu następujące pismo (wzór jest maksymalnie uproszczony, oczywiście można sobie to rozwijać, jeśli ktoś chce):
Wrocław, 3 sierpnia 2011 r.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia
V Wydział Karny
ul. Podwale 30
50-950 Wrocław
oskarżyciel posiłkowy: imię i nazwisko,
adres
sygn. akt V K 693/11
Pismo oskarżyciela posiłkowego
Działając w imieniu własnym oświadczam, że jako użytkownik Wrocławskiej Karty Miejskiej "Urbancard" moje dane osobowe także zostały wykorzystane w celu przesłania na mój adres poczty elektronicznej rzekomej reklamy wyborczej Komitetu Wyborczego Rafała Dutkiewicza, przez co jestem pokrzywdzonym w sprawie.
Stosownie do powyższego informuję, że zamierzam wziąć udział w sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
[podpis]
Pismo (wraz z odpisem) posyłamy pocztą lub składamy osobiście w biurze podawczym (zaraz przy wejściu od Podwala 30).
Aha, temat został odroczony do 13 października, godz. 9.00, sala 21 -- ale tak czy inaczej nie warto czekać do samego końca ;-)





Szkoda, że jeżdżę cały rok na rowerze, bo pewnie byłbym pokrzywdzonym i z
przyjemnością dołożyłbym mój kamyczek do walki z arogancją władzy.
Powodzenia! skomentuj
Cze Olgierd!
W społeczeństwie obywatelskim powinniśmy mieć teraz 20000 posiłków. skomentuj
bo wskutek paskudnej usterki łańcucha musiałem pojechać "prozłodziejską" maszyną --
ale przetrwałą! skomentuj
pokrzywdzonych czy będzie sprawdzał zgłaszających się delikwentów indywidualnie? Bo
ja w sumie nie wiem, czy moje dane wyciekły, ale chętnie się zgłoszę ;] skomentuj
to być może będzie próbował badać, np. czy dostałeś tego nieszczęsnego spama
wyborczego. skomentuj
pomóc :(((
A jak ten słynny Jasiu wygląda? To jakiś stary wyjadacz czy raczej hunwejbin
dynamizmu? skomentuj
dużego miasta ;-) skomentuj
Szkoda tylko, że to pisemko takie po polskiemu... skomentuj