[WPIS NIEREKLAMOWY!] W ramach peregrynacji po bezmiernych odmętach internetów trafiłem na stronę kancelarii windykacyjnej Omega Inkasso sp. z o.o. (nie linkuję, bo się dowiedzą i po co mi to? ;-)
Kancelaria, jak możemy dowiedzieć się z napisów na stronie, "świadczy swoje usługi Klientom, którzy liczą na zdecydowane i skuteczne działanie wobec dłużnika. Koncentrujemy się przede wszystkim na polubownym dochodzeniu roszczeń w drodze bezpośrednich negocjacji. Nasz specjalnie zaprojektowany pakiet usług, pozwala na szybkie zmotywowanie niesolidnych kontrahentów do spłaty zobowiązań, nie naruszając przy tym dotychczasowych relacji handlowych."
A obok -- śliczne zdjęcie -- który pozwoliłem sobie tu zajumać. Doskonała sugestia dla tych, co nad wielość słów preferują wyrazistość obrazu, który wszakże więcej mówi niźli nawet 1000 słów.
A jak ktoś spyta -- o co chodzi? -- to zwrócę uwagę na fakt, że zgodnie z zapewnieniem w ramach struktury spółki działa także dział wykonawczy "dysponujący zespołami operacyjnymi w skład których wchodzą wyszkoleni i umundurowani pracownicy Spółki".

I tu mi w ogóle nie pasuje, ponieważ umundurowanie -- jeśli chodzi o prywatne przedsiębiorstwa -- to mają np. pracownicy wewnętrznych służb ochrony (art. 13-14 ustawy o ochronie osób i mienia), ale nie pracownicy windykacji. (W sumie ciekawe czy opowieść o umundurowaniu działu wykonawczego windykatora można zakwalifikować jako wykroczenie z art. 61 kw?).
No ale cóż, nie od dziś wiadomo, że nie ma jak siła sugestii... bo z sugestią siły bym się wstrzymał ;-)




Szczególnie fotografia hummera, i te helikoptery w tle, pewnie helikoptery należą do
"klienta" (osoba, która była winna pieniądze) i ściagają tego hummera :P skomentuj
windykatorów) nie jeździ takim autem -- więc co, zwindykowali i teraz się puszą? ;-) skomentuj
samochodów', więc może, te samochody to z importu, tylko obrobione w Ps :D? skomentuj
naprawde jezdza czyms takim: toz to dowod ze z tego co zwindykowali sporo pobieraja
haraczu :)
2. Olgierd - a co na srodku gory ich strony robi napis "Lege Artis"? placisz im za
reklame lubczasopisma? skomentuj
Nawet mają jakieś stowarzyszenie Lege Artis, żeby cię tylko nie dostarczyli jakiegoś
pozwu przy użyciu "grupy interwencyjnej" za to, że się z nich tak naśmiewasz.
ciekaw czy gruba interwencyjna pomaga im w "kształtowanie etycznych wzorców i postaw" skomentuj
Nie tylko w windykacji dzialaja :)
http://www.favore.pl/95352_auto-do-slubu-hummer-h2-lublin-lubelskie.html skomentuj
Ty się tak naśmiewasz. Pogoniłeś kota Authalii i słuch po niej zaginął. Teraz
dręczysz chłopaków, którzy lubią takie pedalskie mundurki. A może oni po prostu
ciepią na taką seksualną dewiację, która się zwie ciswestytyzm.
Polega to na czerpaniu przyjemności z zakładania szat nienależnych dalej grupie lub
klasie społecznej. Na tę dewiację cierpią wszyscy polscy politycy. Ubiorem im
przynależnym jest surdut i sukmana, a oni się ubierają jak jakaś elyta.
Pozdrowienia lda chłopaków w mundurkach,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
PS stowarzyszenie... no tak, właśnie w ten sposób na nich trafiłem ;-) skomentuj
takim autem. Tylko nazwa "kancelaria" to inaczej mi się wtedy kojarzyła (z adw.
r.pr). skomentuj
To podobnie jak ci pracownicy biurowi co chodzą ze spluwami. Chodzi mi o Biuro
Ochrony Rządu. Praca biurowa to jest to.
Pozdrowienia dla wszystkich urzędników BOR-u,
ANZELM CIUMLASA skomentuj
Co do art.61 to pamiętam, że wystarczyło - w przypadku polskich mundurów wojskowych -
usunąć flagę i przeszyć kieszenie. w ramach "odwojskowienia". ŻW najbardziej czepia
się flag.
Moje rozumienie art61kw to raczej noszenie mundurów z napisem "POLICJA", albo koszul
tego typu. Innymi słowy faktycznych oznaczeń, a nie kształtu kieszeni. Praktyka
prawna wskazuje jednak, że władza woli swoich obywateli w mundurach Bundeswehry, albo
inszych digitalach z zachodu. Wystarczy pojechać na jakikolwiek zawody HFT, aby
zobaczyć, że polskie mundury to rzadkość.
A ci goście ze zdjęcia mają panele udowe, rzadko spotykane w Polsce, ponieważ nie
przylegają do ciała "ścisle" jak to ustawodawca zapisał (mogą dyndać dosyć
swobodnie). Także, bluzy (koszule?) i spodnie w maskowaniu Metro/Urban nie są w
Polsce stosowane. Na woodland to za dużo białego. Czyje więc mundury mieliby nosić?
Zresztą ten artykuł to bzdurka w czystej formie, zakazująca przywdziewania mundurów
Gwiezdnej
Floty czy sił zbrojnych Sojuszu Ziemskiego. Czy fani SF lub LARPA mogą mieć problemy?
;-) skomentuj
To nic wspólnego z art. 61 nie ma. Tam jest mowa o mundurach służb, a tutaj to nie
jest ani Pantera, ani plamiak, ani Suez, ani jeszcze co innego. To zwykłe cywilne
ubrania w Metro (tak się nazywa ten kamuflaż). ŻW nie czepia się flag - czepia się
wszystkiego co wygląda jak wz.93 (znam przypadek, gdzie facet dostał wysoki mandat za
chodzenie w spodniach od munduru, pomijając to, że był to cywilny wyrób o nieco innym
kroju). Mundury z napisem "POLICJA" też się nie liczą, bo chodzi o ten konkretny
wzór. Polskie mundury to rzadkość? Masa ludzi w nich chodzi (zarówno wędkarze,
airsoftowcy, paintballowcy, zwykli robole, survivalowcy, itd. itp.). Panele udowe to
nie mają nic do tego. Jak sobie założę wz.93 i LBV to już nie jestem w mundurze?
Dalej jestem, panele udowe to tylko oporządzenie. Zresztą to nie są panele udowe,
tylko kabury udowe. Ostatni akapit - co Ty za głupoty piszesz? Nie znam takiej
armii/organizacji/służby jak Gwiezdna Flota, więc WTF? Rozumiem, że byś wolał, żeby
było tak że byle cywil może kupić na targu mundur oficera i wejść do jednostki WP bez
żadnych konsekwencji? Lub biegał po ulicy w mundurze policyjnym i zatrzymywał ludzi? skomentuj
przesyłany do linkowanego. skomentuj
eh i tak lepsze jest "szybko dyskretnie _LEGALNIE_"... skomentuj
A zauważyliście, że wysokość prowizji się "wacha"? skomentuj
żadnych konsekwencji"
sugerujesz, że wystarczy wyglądać jak wojskowy aby wejść do jednostki WP? niezły
poziom bezpieczeństwa. skomentuj
"wacha się" żenujące skomentuj
@Kapral:
Podoba mi się jakże trafne spostrzeżenie o prostej możliwości wejścia na teren
wojskowy:D
Tak sobie to wyobrażam:
Podjezdża skoda superb na blachach mon (U- cośtam), wysiadam, na sobie mam dobrze
skrojony mundur, dystynkcje najlepiej od kapitana w górę, w ręku teczka, pewny krok,
tak jakbym wchodził na ten teren co najmniej 5 razy dziennie przez ostatnie dwa lata
oraz bardzo groźny wzrok lustrujący umundurowanie wartownika i tylko salut i jestem
za murem, a tam już hulaj dusza;p skomentuj
Bądźmy realistami. Przy opieszałości sądów i przebiegłości klientów-oszustów tylko
takie sugestie mogą okazać się skuteczne w odzyskaniu moich pieniędzy. skomentuj
traktować jako żart ;-) to żart, chociaż w sumie wiem, że różnie to bywa.
Natomiast samo w sobie zjawisko przebierania się windykatorów w mundurki wydaje mi
się dość niepokojące. skomentuj
> się dość niepokojące.
Toż to marketing. I tak 80% pracowników windykacji to studenci z słuchawkami na
uszach, siedzący w swoim boxie z napisem "DŁUG MUSI BYĆ SPŁACONY". skomentuj
Wystarczy mina
"jestem-tu-na-kontroli-i-robię-co-chcę-i-piłem-z-twoim-przełożonym-wódkę". Problemy
się zaczynają przy spotkaniu kogoś zorientowanego lub o wyższym stopniu (lub jeśli
wejdzie się w mundurze generała :P). Patent parę razy sprawdzony, z litości nie
powiem, w jakiej JW.
@olgierd:
Niepokojące wydaje mi się przebieranie w stroje, które przypominają jakby nie było
stroje komandosów czy AT ("NA GLEBĘ K... I DAWAJ KASĘ, SŁUŻBA WINDYKACYJNA!" :D). skomentuj
razu widać, że ci panowie ze zdjęcia to eksperci od "bezpośrednich negocjacji".
Nie wątpię, że są szybcy i legalni - ale o dyskrecję bym ich nie podejrzewał. No ale
może zmyliły mnie te hummery, helikoptery i eksplozje w tle :). skomentuj
ich rozumiem: windykacja to niebezpieczny zawód więc nie można posłać ludzi w teren
bez przygotowania i odpowiednich zabezpieczeń. Poza tym taka pałka wcale nie musi iść
w ruch, sama jej obecność to najlepszy środek perswazji :).
BTW: ostatnio na polskich drogach coraz więcej Hummerów. Szkoda, że ta marka się tak
stoczyła. Jeszcze kilka lat temu mieć H1 to był lans. skomentuj