Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław
 Oceń wpis
   

Czas na trochę prywaty (do czegoś w końcu ten blogasek musi się czasem przydać).

Oto parę dni temu spod wrocławskich Arkad skradziono rower. Należący do koleżanki z pracy pomarańczowo-grafitowy Trek 6500 (rocznik 2005) został odcięty od stojaka i... przepadł.

To jest dokładnie ta maszyna, z tym, że w ostatniej konfiguracji wyposażona była w opony Schwalbe Smart Sam 2.25

skradziony rower Trek 6500 Wrocław

Na rower czeka zrozpaczona właścicielka; na złodzieja ewentualnie mogę poczekać ja. Jakby ktoś widział albo zauważył ciekawą ofertę na targu czy Allegro -- tu jest kontakt do właścicielki, można też powiadamiać mnie.


PS1 zaciekawionym wyjaśniam: tak, to był mój rower, ale wiosną zmienił pana na panią.

PS2 te Arkady to jakby czarna dziura rowerowa. Nie dalej jak 3 lata temu bezpowrotnie zaginął tam Trek 7300. I tylko mogę zacytować, ku przestrodze: "jak się dowiedziałem od ochroniarza, potem od Policji Wrocławskiej z Krzyków – nie jestem pierwszy, ani prawdopodobnie ostatni, któremu ukradli rower sprzed tego przybytku. Masa zgłoszeń, mnóstwo bezczelnie okradzionych rowerzystów".

Komentarze (18)
Tropami zdarzeń sprzed 3 lat :) Bezpieczeństwo danych studentów...

Komentarze

2012-09-26 23:11:46 | 81.190.227.* | Kenez321
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [1]
Mi ostatnio skradziono GIANTA spod Renomy. Jedyne co po nim pozostało to odcięta
zapinka i film z kamery ochrony. Policja już "umorzyła śledztwo z powodu nie wykrycia
sprawcy". Smutno skomentuj
2012-09-27 10:43:25 | 79.188.34.* | wojakrob
Szkoda takich wypasionych modeli Treka (6500, 7300) na łaskę "obywateli" miasta.
Lepiej po mieście jeździć byle czym, a dobre rowery zostawić na wycieczki poza
miasto.

BTW pewną nadzieją po takim zdarzeniu może być wcześniejsze zgłoszenie roweru do bazy
policyjnej (znakowanie i nalepka) skomentuj
2012-09-27 12:38:54 | 109.199.18.* | wrocławianin
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [1]
Z jednej strony to zrozumiałe, że boimy się o swoje maszyny, ale kupować BMW i używać
go raz w miesiącu, a na co dzień męczyć trabantem, to też nie jest najlepsze
rozwiązanie.

Często zostawiam tam swojego sprzęta... Czym przypięty był rower? skomentuj
2012-09-27 14:04:59 | 62.87.247.* | FNORD - sekcja XIII
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [1]
My, FNORD - zastanawiamy się, czy przypadkiem usunięcie naklejek TREK nie
zmniejszyło-by apetytu kradziejów, którym za dowiedzioną kradzież kończyny winny być
ucinane naprzemiennie.

RRC. skomentuj
2012-09-27 14:44:07 | *.*.*.* | olgierd
Naprzemiennie? Tu jest zasadniczo jedna kończyna do ucięcia (zakładam, że uczynił to
osobnik pci męskiej), a -- pókim żyw -- nie słyszałem o odrastaniu tejże.
Więc naprzemiennie się nie udałoby.

Usunięcie takiej naklejki wymagałoby dość ostrego potraktowania ramy (bądź lakieru).
Tymczasem akurat Trek na tyle nieźle maluje rowery, że aż szkoda. skomentuj
2012-09-28 01:23:01 | 88.156.94.* | WłaścicielTreka7300
Słabo :( pod Arkadami roweru nie zostawię już nigdy ( i chyba pod żadną inną galerią
na dłużej niż 30 minut z dobrym, a najlepiej podwójnym zapięciem)- po kradzieży
mojego Treka rozmawiałem z szefem ochrony, policją, stróżem z Arkad. Co tydzień ginie
tam rower. Kłóciłem się z szefem ochrony tego obiektu dobre 30 minut przez telefon,
żeby chociaż umieścili kamery na stojaki. Była to daremna próba zaklinania
rzeczywistości ;p gdyż, jak się dowiedziałem " spółka Arkady nie odpowiada za mienie
pozostawione poza obiektem". Tak więc kamerki są jedynie na obiekt.... Policjant z
komendy Krzyki poinformował mnie, że gdyby to jemu ukradli takiego Treka, to
sprawdziłby na allegro, Zapytany, czy policja to robi, opdowiedzial że chętnie ale
nie ma komputera z internetem (sic!) Po czym poinformował mnie, że zostawiając rower
pod arkadami, postąpiłem idiotycznie ze względu na zorganizowane szajki złodziei
rowerowych, i non stop mają takie zgłoszenia. Pytanie, czemu po iluś tam skradzionych
rowerach nikt z tym nic nie robi? skomentuj
2012-09-28 10:42:11 | 78.133.198.* | Przyrodnik
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [0]
Po drugim rowerze ktory zmienial właściciela bez mojej zgody i wiedzy traktuje rowery
farba koloru sraczkowatego. Siodełko ma ponaklejaną taśmę izolacyjną (ze niby
dziurawe i polatane), pedały i korby poprzecierane papierem sciernym. Jak na razie
wyglada zle ale go widze jak wracam ze sklepu. skomentuj
2012-09-28 19:39:00 | 83.10.111.* | Forgetit
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [1]
Lampek nie miał. Precz z rowerami bez lampek. skomentuj
2012-09-29 09:30:25 | *.*.*.* | jestem bardzo zadowolony
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [0]
Człowiek mądry po szkodzie głosi stare przysłowie. Powiem jak można być mądrzejszym
przed szkodą. LOKALIZATOR GPS!!! Zamontowałem to konstrukcji swojego siodełka
(osłonka od dołu wszystko maskuje). Lokalizator jest wielkości pudełka zapałek a
kosztował ciut ponad 100 zł + karta sim (miesięczny koszt ok 5 zł).Akurat ten rower
jest dosyć drogi, nowe modele kosztują powyżej 3000 zł. Po kradzieży trzeba włączyć
mapy google i wpisać współrzędne wysyłane na nasz telefon zwykłym smsem. Dobra linka
do roweru kosztuje ok 50 zł a przeciąć ją można nożycami za 30 zł.

Złodzieje często robią tak:
mając 2 takie same rowery (ten sam model) przekładają ramę, coś zmieniają i roweru
nikt nie pozna!!! Można nawet go okleić na nowo. Zabezpieczenie (oznakowanie), które
robi straż miejska (specjalnie z małych liter) są banalne do zdjęcia.

W aucie też mam lokalizator, skoro już płacę kredyt kilkaset pln miesięcznie za autko
to dorzuciłem te paręset złotych jednorazowo na ten GPS -najprostsze i jak się
okazuje najlepsze zabezpieczenie -bo złodziej dopiero po dokładnym sprawdzeniu
znajdzie lokalizator a w rowerze tego się spodziewać nie będzie :) Działa też w
komórce w piwnicy w bloku :) skomentuj
2012-09-30 08:51:34 | 109.243.1.* | nowa nazwa użytkownika
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [5]
W miarę dobrą ochronę przed kradzieżą zapewnia "ratstyle" rower nie traci walorów
użytkowych a wizualnie jest nieatrakcyjny. skomentuj
2012-09-30 11:28:42 | 78.8.139.* | guerilla1
W miarę dobre zabezpieczenie to dobre zabezpieczenie. Jeżeli ten Trek był przypięty
tą linką co widać na zdjęciu owiniętą wokoło kierownicy, to pozostaje spuścić zasłonę
milczenia tylko. Najtańsza linka z decathlonu. :) skomentuj
2012-10-01 12:41:39 | 161.111.153.* | rozek12
A ja przekornie powiem że nie ma dobrego zabezpieczenia. Najlepsze nawet
zabezpieczenie nie chroni przed złośliwością. Co z tego że rower nie zniknie jak
niedoszły złodziej wygnie felgę, przebije opony, sprzeda parę mocnych kopów w
szprychy i poprzecina linki od hamulców i biegów. Widuję rowery załatwione w ten
sposób codziennie. Niby nie giną, ale do jazdy też się nie nadają. A naprawa też
kosztuje. Ja do pracy dojeżdżam na najtańszym chińskim rowerze z marketu. Niby
taniocha ale trzy lata mi już służy, a jak pewnego dnia zniknie to po prostu kupię
nowy. skomentuj
2012-10-03 00:06:25 | *.*.*.* | kaszuby
Niestety dobry rower wymaga bardzo dobrego zabezpieczenia. skomentuj
2012-10-04 12:25:30 | 77.115.62.* | melanoma
To w bogatym mieście żyjesz, kolego. Mnie w Toruniu takiego chinola buchnęli z
piwnicy po kilku miesiącach. Pewnie jacyś koneserzy namierzyli towar i dali zlecenie
fachowcom. Obecnego mam już drugi rok i myślę, że ten fenomen zawdzięczam
agro-tuningowi: nalepkom 'scott', 'ktm', 'acerbis' i 'pro-grip' w nietypowych
miejscach, trupia czacha na zadziornie uniesionym chlapaczu tylnym, obfite
wykorzystanie taśmy samoprzylepnej. Mój krążownik wygląda jak rasowa crossówka, więc
złodzieje rowerów nie wiedzą co z nią zrobić, zaś złodzieje motocykli wietrzą
policyjną prowokację. skomentuj
2012-10-05 01:51:56 | 195.150.71.* | 03073
Przyjmuje się iż zabezpieczenie roweru powinno kosztować ok 10% wartości roweru. I to
właśnie najlepiej w formie ulocka i tym podobnych zabezpieczeń, a nie linek. skomentuj
2012-10-05 08:50:32 | *.*.*.* | olgierd
Ta linka, faktycznie, to była bieda na maksa.

Aczkolwiek co do ulocka to polecam (zawsze jest jakiś słaby punkt):

http://www.forumrowerowe.org/topic/119748-krakow-skradziono-trzy-rowery-marin-schwinn
-scott/ skomentuj
2012-10-07 21:28:36 | 95.155.105.* | Planer
Re: Skradziony rower -- Trek 6500, Wrocław [1]
Właścicielka rowera przedstawia się na swojej stronie jako "Lewaczka i antyklerykałka
- i wcale się tego nie wstydzi". Po prostu lud pracujący miast i wsi postanowił
własnoręcznie wyrównać trochę nierówności społeczne. Czyli chyba zrobił to o co
chodzi "lewaczce". Więc o co chodzi? skomentuj
2012-10-08 10:01:22 | *.*.*.* | olgierd
E, chyba nikt (już) nie wierzy w te bajduchy o uwspólnieniu majątku ;-) dziś liczy
się subwencja, dotacja (względnie grant) czy inne wsparcie środowiskowe. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]