Sky Europe bankrutuje, część klientów totalnie na lodzie...
 Oceń wpis
   

W kontekście newsa o bankructwie Sky Europe oraz słodkiej informacji na stronie przewoźnika, że zwrot ceny za niewykorzystane bilety należy się tylko tym pasażerom, którzy roztropnie zapłacili kartą kredytową ("Those of you who have purchased flights with a credit card, please turn to your credit card issuing bank to seek refunds for unused portions of SkyEurope's flights") -- zaś jeśli ktoś zapłacił za bilet bezpośrednio (np. przelewem) to nie pozostało nic innego jak siąść i płakać ("In case you have paid directly to SkyEurope in other means than credit card (e.g. bank transfer, cash), please be advised that a refund may not be possible") -- w zasadzie nie pozostaje mi nic innego jak przypomnieć wpis poświęcony przekrętowi sklepu 1RTV.

reklama (bezpłatna): Direct.Money.pl dobre karty kredytowe w jednym miejscu

Podstawowa sprawa: za wszystkie takie cudaczne usługi trzeba płacić TYLKO i WYŁĄCZNIE kartą płatniczą (najlepiej kredytową, ale i innego rodzaju karty mogą się nadać). Tylko bowiem w przypadku płatności kartą można skorzystać z dobrodziejstw tzw. "chargeback" (jeszcze raz polecam ciekawy tekst w portalu KartyOnLine.pl oraz hasło na Wikipedii), dzięki któremu nieuczciwy sprzedawca (albo po prostu taki, który ma kłopot z prawidłowym wykonaniem umowy) nie dostanie naszej kasy.
Ba, nie tylko nie dostanie naszej kasy, ale po skorzystaniu przez klienta z procedury obciążenia zwrotnego taki Sky Europe będzie stawał w szranki z naszym bankiem (a nawet organizacją karcianą, która określa zasady zwrotu), zaś my sami -- i bez tego poszkodowani -- nie będziemy musieli zastanawiać się jakich to kruczków użyje przedsiębiorca, by jednak zatrzymać zapłatę za nieprawidłowo wykonaną usługę czy niedostarczony towar.

Dlatego dziś nie będzie wielkich konstrukcji logiczno-językowych, szumnych zapowiedzi ani też besztania kogokolwiek. Dziś ograniczę się do prostego zawołania: jeśli chcesz wynająć hotel, zapłacić za samolot, wycieczkę zagraniczną albo kupić telewizor w sklepie internetowym ZAWSZE płać kartą płatniczą -- dla swojego własnego dobra.
(Na wiarygodność sklepu oraz akceptanta karty patrzeć zawsze trzeba mimo wszystko, ale to już inna sprawa.)

Komentarze (17)
Wyniki ankiety prezydenckiej Requiem dla stuwatówek

Komentarze

2009-09-01 15:31:35 | 95.49.196.* | mall
Re: Sky Europe bankrutuje, część klientów totalnie na lodzie... [1]
czyli: albo jesteś bezpieczny, albo wiemy o tobie wszystko i nie zawahamy się tego
wykorzystać? skomentuj
2009-09-01 15:54:56 | *.*.*.* | olgierd
Akurat przy korzystaniu z usług lotnictwa o prywatności można tylko pomarzyć...
oglądając archiwalne filmy o braciach Wright. skomentuj
2009-09-01 17:33:58 | 81.190.43.* | Rafal M
Re: Sky Europe bankrutuje, część klientów totalnie na lodzie... [2]
Święta prawda Olgierd - płaci się tylko kartą! Mi już chargeback (w Polsce -
obciążenie zwrotne) 3 razy uratował pieniądze (realizacja chargeback na karcie
wydanej w polskim banku - nie było żadnego problemu, zgłoszenie telefoniczne,
wypełnienie przesłanego formularza i był zwrot pieniędzy na kartę).
A już całkowitą podstawą jest płacenie kartą w biurach podróży - jak biuro podróży
upadnie (zostawiając Ciebie na lodzie), hotel będzie nie tej klasy jak w umowie -
robi się chargeback i niech się nieuczciwe biuro podroży buja. skomentuj
2009-09-01 21:28:46 | *.*.*.* | olgierd
Kolega Lech (pozdrawiam!) właśnie pałuje się z pewnym obcojęzycznym serwisem
społecznościowym. Jak się wyjaśni temat do końca -- myślę, że opiszę, bo to też
ciekawe i może być pouczające dla ludzi. skomentuj
2009-09-02 15:00:20 | 81.190.43.* | Rafal M
A można wiedzieć z jakim serwisem?
Ja robiłem chargeback też z jednego serwisu społecznościowego (a właściwie serwisu
pomagającego znaleźć współlokatora) oraz dwa razy z usługą opłaconą przez PayPala -
reklamacje u PayPala (w centrum sporów) były uznane, ale Paypal nie oddał pieniędzy
za te usługi (łącznie ponad 6 tyś pln), więc zrobiłem chargebacka w banku - efekt -
pieniądze na koncie :) Ufff ;) skomentuj
2009-09-02 15:27:01 | 84.10.142.* | ps2
Re: Sky Europe bankrutuje, część klientów totalnie na lodzie... [3]
Na szczęście nigdy nie miałem takich problemów, ale mam pytanie. Czy chargeback
obejmuje także karty debetowe? W życiu nie miałem i pewnie nie będę miał karty
kredytowej. skomentuj
2009-09-02 15:32:25 | *.*.*.* | olgierd
@Rafał: to był Xing.com

@ps2: z tego co się orientuję niektóre (ale które?) karty debetowe są tym objęte,
aczkolwiek nie wiem od czego to może zależeć. A dlaczego piszesz, że nie będziesz
miał karty kredytowej? Obawiasz się jej, uważasz, że jest Ci niepotrzebna? skomentuj
2009-09-02 16:44:35 | 84.10.142.* | ps2
Nie była mi nigdy potrzebna ponieważ płacę tylko z tego co mam. Grace period i inne
bajery wydawały mi się zawsze nie warte komplikacji związanej z obsługą karty oraz
tym, że można zapomnieć o przelewie, a bank tylko na to czycha.
Ostatnio też wydarzyła się ciekawa historia. Byłem u rodziców i tata dostał z Citi
umowę o kartę kredytową (podpisaną przez siebie z jednej strony i jakąś babkę ze
strony banku). Ma takie samo podejście do kart co ja. W głowę zachodził, gdzie mógł
to podpisać i wyszło, że na stacji BP przedstawiciel banku wcisnął mu produkt pod
pretekstem podpisania regulaminu na nową kartę punktową BP. Cały czas gadał tylko o
karcie punktowej a nie kredytowej. Ojciec w życiu nie zgodziłby się na żaden kredyt.
I facet, który to przedstawiał, albo zasłonił logo banku na umowie albo wręcz
sfałszował podpis. Napisaliśmy do centrali i ciekawe czy poczują się do
odpowiedzialności. skomentuj
2009-09-02 20:51:55 | *.*.*.* | olgierd
Ja mam więcej niż 1 kartę ;-) i też płacę tylko z tego co mam. Posiadanie karty
kredytowej nie oznacza, że się zadłużam; zaś do tych bajerów -- dość lekceważąco się
wypowiadasz o niewątpliwych plusach takiego tworu ;-))) -- zaliczam:
- chargeback właśnie
- brak obaw związanych z fałszywkami (dość istotne za granicą -- swego czasu w
Bułgarii nawet w kantorach mieli przykry zwyczaj sprzedawać stare Lewa...)
- fakt, że płacę pieniędzmi banku, a więc jeśli jest jakiś przekręt to bank się
martwi nie ja ;-)

Są jeszcze codzienne plusiki, ale o nich już nie będę wspominał. skomentuj
2009-09-02 21:37:33 | *.*.*.* | infolinka
Re: Sky Europe bankrutuje, część klientów totalnie na lodzie... [7]
Zastanawiam się, czy robiąc rezerwację przez internet, można zapłacić za bilet
lotniczy inaczej niż kartą płatniczą. Moja pierwsza próba rezerwacji internetowej
jakieś półtora raku temu zatrzymała się na braku karty kredytowej. I tamte linie
nadal latają :) skomentuj
2009-09-02 21:52:31 | 83.18.102.* | buczek2007
Mozna.

Dzieki temu unikasz dodatkowych oplat za platnosc karta ktore sa dosyc wysokie. skomentuj
2009-09-02 22:01:13 | *.*.*.* | olgierd
OIDK nie każdy przewoźnik każe sobie dopłacać za kartę (za kredytową więcej, za
debetową mniej). Nb. te 30 czy 50 zł za możliwość zastosowania właśnie chargebacku --
przy droższych biletach -- to chyba nie jest aż taki banał.
Jak się uda kupić bilet za 2 stówki to może i prościej zaryzykować, odpuścić. skomentuj
2009-09-02 23:55:25 | 83.18.102.* | buczek2007
Normalni przewoznicy owszem - nie kaza doplacac. Tanie linie mialy to w zwyczaju -
nie wiem jak jest teraz bo dawno nie lecialem tanimi liniami.

Ja rozumiem ze przewoznicy czy sklepy (bo z tym tez sie spotkalem) przerzucaja na
klienta oplate za platnosc karta/szybkim przelewem ktora jest im narzucona przez
podmiot obslugujacy platnosci. Tylko jest to ok. 3% kwoty transakcji, a taki np.
Wizzair liczy sobie 23 zl co przy bilecie za 230 zl wynosi 10%.

Szczytem byl Centralwings bo o ile pamietam doliczali tez kase za przelew. "Musisz
zaplacic zeby moc nam zaplacic" ;) skomentuj
2009-09-03 11:00:10 | *.*.*.* | olgierd
i jeszcze PS do @ps2: karta Citi to jeden z lepszych produktów. Ja bym spróbował jak
to smakuje, jak się nie spodoba -- zawsze można wypowiedzieć.

Aha, i troszkę nie wierzę, żeby w momencie podpisywania umowy nie było jak wół
wywalone, że to umowa o kartę kredytową ;-) trzeba patrzeć co się podpisuje. skomentuj
2009-09-03 11:58:20 | 84.10.142.* | ps2
@olgierd
Dostałem kiedyś ofertę na czarnego Aquariusa. Ale znowu opłata w drugim roku znoszona
co prawda przy określonym obrocie. Nie wydaję na bieżąco nawet tyle, więc nie brałem
karty. Oczywiście żałuję, że nie mogę teraz w mięsnym wyciągnąć z portfela czarnego
plastiku stojąc z kimś kto ma tylko srebro z Citi.

Co do incydentu z Citi: umowa została wypowiedziana przed pierwszą transakcją tak,
żeby nie ponosić kosztów wydania karty. Przynajmniej tak nam się wydawało. Nie wiem
natomiast co to znaczy "jak wół wywalone". Tytuł umowy był jasny, ale mój tata ją
podpisał bo był poinformowany o karcie punktowej (nawet nie do końca był pewien że
podpisał rzeczywiście ten papier a nie regulamin BP, bo podpis jest trochę dziwny).
Na słowo "kredyt" momentalnie zapaliłaby mu się lampka. Nie zauważył na umowie nawet
logo banku. Jeśli podpisywał ten papier to pewnie dlatego, że gość je zasłonił.
Poza tym zrobił to z litości. Trzy razy z rzędu chłopak go wręcz upraszał, więc się
zgodził tak samo jak dał 15 zł za kosz zgniłych grzybów komuś, kto kiedyś podszedł
pod dom i marnie wyglądał. Poza tym ofertę przedstawia facet a podpisuje kobieta.
Trochę dziwna praktyka moim zdaniem nieco rozluźniająca więzy odpowiedzialności tego,
kto tylko prezentuje umowę.

Przy okazji: czy w Bułgarii można jeszcze kupić tanio arbuzy i chałwę? skomentuj
2009-09-03 12:26:58 | *.*.*.* | olgierd
Czarny Aquarius jest gorszy od srebrnego Citaka -- takie jest moje zdanie ;-) i nie
mówię tak dlatego, że srebrnego Citaka mam, a o Wodniku nawet nie chciałbym pomyśleć
;-)
(Nb. opłatę Multi znosi także przy pewnej ilości transakcji w roku, te ich warunki
nie są aż tak wyśrubowane, żeby nie dało się ich osiągnąć.)

Co do Bułgarii: nie wiem, ostatni raz byłem tam 9 lat temu i wracać mi się długo
jeszcze nie będzie chciało ;-) skomentuj
2009-09-05 14:41:55 | 78.8.149.* | Aen Hen Cerbin
Chargeback dotyczy wszystkich kart płatniczych VISA czy MC (niezależnie od tego, czy
jest karta kredytowa / debetowa / obciążeniowa (charge)), no może byłyby jakieś
problemy z kartami typu prepaid, ale z punktu widzenia systemu VISA czy MC są to
karty debetowe.

Korzyści z użytkowania kredytówki są następujące:
- angażujemy pieniądze banku,
- dzięki grace period, bank udziela nam średnio 35 dniowego kredytu (moje własne
wyliczenia, na podstawie użytkowania złotej rybki mBanku i silvera Citi),
- w razie problemów, jeden telefon blokuje podejrzane obciążenie,
- Citi monitoruje korzystanie z karty, gdy jest robiona, większa niż zwykle
transakcja, dzwonili do mnie za każdym razem w celu jej potwierdzenia,
- kartę kredytową można wykorzystać do płacenia rachunków typu gaz, telefon, prąd,
korzystając dodatkowo z grace period, dzięki czemu bank pamięta o tym za nas, zaś my
nie angażujemy gotówki na jakiś czas,
- można skorzystać z dodatkowych benefitów do karty kredytowej typu concierge, usługi
informacyjne itd.
- można ubezpieczyć kredyt na karcie od NNW, utraty pracy itd. (nieobowiązkowo!!!),
- w zależności od rodzaju karty są różne dodatki, można z nich skorzystać lub nie...

Banki niechętnie tracą klientów korzystających z KK, więc zarówno Citi jak i mBank są
elastyczne w kwestii opłaty za roczne korzystanie oraz odsetek, w Citi zrezygnowali z
naliczenia opłaty rocznej, pod warunkiem obrotów na karcie >2400 PLN rocznie. W
mBanku natomiast po reklamacji odstąpiono od naliczenia mi odsetek, gdy bank pobrał z
konta tylko opłatę minimalną a do pełnego obciążenia brakowało coś ok. 10 zł na
eKoncie, reklamacja była typu: bank odstępuje od naliczenia odsetek a ja nie zamykam
kont i nie likwiduję kart :->.

Niekorzyści wynikające z użytkowania KK są IMO następujące:
- kwotę kredytu trzeba spłacać.... ;-)
- ...pilnując terminów z wyciągów,
- czasami za zdalną płatność kartą, sprzedawca internetowy obciąża klienta dodatkową
opłatą (2%-3%),
- sklepy komputerowe we Wro, też niechętnie patrzą się na płatność kartami...

Generalnie jednak, korzyści przeważają nad wadami, zwłaszcza gdy miast płacić większe
sumy własną żywą gotówką, można zapłacić de facto ok. miesiąca później :-). skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]