Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody
 Oceń wpis
   

Przez kraj przelewa się kolejna fala powodziowa, wszyscy się zaczynają zastanawiać ile to będzie kosztować -- i ile trzeba wydać by zjawisk takich uniknąć -- natomiast mnie P.T. Czytelniczka zagadnęła: czy nieubezpieczony podwrocławski rolnik, któremu celowo zaleją pole, powinien się bać tego, że "bo trzeba było się ubezpieczać".

z kodeksu cywilnego:
art. 142 § 1. Właściciel nie może się sprzeciwić użyciu a nawet uszkodzeniu lub zniszczeniu rzeczy przez inną osobę, jeżeli to jest konieczne do odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio dobrom osobistym tej osoby lub osoby trzeciej. Może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody.
§ 2. Przepis powyższy stosuje się także w razie niebezpieczeństwa grożącego dobrom majątkowym, chyba że grożąca szkoda jest oczywiście i niewspółmiernie mniejsza aniżeli uszczerbek, który mógłby ponieść właściciel wskutek użycia, uszkodzenia lub zniszczenia rzeczy.
art. 438 Kto w celu odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo w celu odwrócenia wspólnego niebezpieczeństwa przymusowo lub nawet dobrowolnie poniósł szkodę majątkową, może żądać naprawienia poniesionych strat w odpowiednim stosunku od osób, które z tego odniosły korzyść.
art. 757 Kto w celu odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego drugiemu ratuje jego dobro, może żądać od niego zwrotu uzasadnionych wydatków, chociażby jego działanie nie odniosło skutku, i jest odpowiedzialny tylko za winę umyślną lub rażące niedbalstwo.
Moim zdaniem sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, mimo, że trzeba przeczytać aż dwa przepisy z kodeksu cywilnego.

Pierwszy z nich to art. 142 par. 2 kc, czyli jedna z tych norm, która stanowi o sposobie -- a de facto ograniczeniu prawa własności. Otóż zgodnie z tym przepisem w sytuacji zagrożenia dóbr majątkowych właściciel rzeczy nie może sprzeciwić się jej uszkodzeniu lub nawet zniszczeniu, chyba że wartość dobra chronionego jest oczywiście i niewspółmiernie (nie pytajcie mnie co to oznacza -- hektolitry inkaustu wylano na ten temat) wyższa, niż jego uszczerbek. Jednak w takiej sytuacji właścicielowi zniszczonej rzeczy rzecz jasna należy się odszkodowanie wyrównujące jego straty (art. 363 kc).
W komentarzu podkreśla się, że odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w stanie wyższej konieczności ponosi przede wszystkim ten, kto zniszczył rzecz w celu odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego jego dobru, ale i w sytuacji, kiedy działał dla ochrony dóbr innych osób. W takim przypadku zobowiązany do naprawienia szkody na podstawie art. 142 kc będzie mógł domagać się wyrównania poniesionych kosztów od beneficjenta (a to na podst. art. 757 kc -- tak E. Gniewek, "Kodek cywilny. Część druga. Własność i inne prawa rzeczowe", Zakamycze 2001).
Nie ma natomiast najmniejszego znaczenia występowanie po stronie sprawcy winy -- trudno bowiem mówić o winie w takiej sytuacji (chyba że doszłoby do przekroczenia granic stanu wyższej konieczności).

I tak Sąd Najwyższy w wyroku z 26 czerwca 1980 r. (II CR 164/80) orzekł, iż "W przypadku gdy przedsiębiorstwo zarządzające ściekami komunalnymi, nie chcąc dopuścić do wdarcia się do miasta poprzez kanały ściekowe wysokiej fali powodziowej, zamknęło odpływ tych ścieków do rzeki, wskutek czego doszło do zalania ściekami sąsiednich upraw i powstania szkody, ma zastosowanie przepis art. 142 kc. Zgodnie z tym poszkodowany może żądać naprawienia wynikłej stąd szkody, przy czym skoro działanie to było podjęte w interesie ogólnym, a więc także poszkodowanego, odszkodowanie powinno na podstawie przepisu art. 5 kc ulec stosownemu zmniejszeniu" (to też ważna uwaga nt. miarkowania odszkodowania).

Z zasadą tą koresponduje art. 438 kc (a więc w części kodeksu cywilnego poświęconej deliktom), w myśl którego osoba, która poniosła szkodę -- dobrowolnie lub przymusowo -- w celu odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa (majątkowego lub na osobie) poniósł szkodę, może żądać jej naprawienia poniesionych strat od osób, które odniosły z tego korzyść (tj. uchroniły się od jakichś strat).

Reasumując -- to uwaga do tych osób, które może zechcą pytać "a kto zapłaci rolnikom za obsiane zboża i dlaczego z naszych podatków ma to iść?" -- drodzy Państwo, jeśli podejmuje się takie działania w celu zapobieżenia zalaniu miasta -- co oznacza, że ratuje się dobro o wielokrotnie większej wartości, niż tegoroczne zasiewy -- to oznacza, że szkodę wyrównujemy my wszyscy, mieszkańcy tego miasta.
I to bez znaczenia, czy przedsięwzięte środki okazały się skuteczne czy też nieskuteczne.

Komentarze (10)
iPożyczka -- złodziejskie... Odpowiedzi na pytania o...

Komentarze

2010-05-19 22:50:04 | 82.143.185.* | -ZED-
Re: Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody [0]
Swoją drogą historia "trzeba się było ubezpieczać" była koronnym dowodem na to, iż
"polityka" i "prawda" to dwa pojęcia, których połączenie jest groźne dla tego, kto
to uczynił... skomentuj
2010-05-19 23:12:46 | 83.28.77.* | spc
Re: Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody [0]
Podobno oglosili alarm przeciw powodziowy we Wroclawiu... skomentuj
2010-05-19 23:37:40 | 77.89.72.* | P4trykx
Re: Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody [0]
Czyli, jak taką decyzję o zalaniu podejmuje chyba wojewoda ale ratuje mieszkańców
miasta powiedzmy. To do kogo ma się zwrócić rolnik? Do każdego mieszkańca miasta,
które nie zostało zalane? Pewnie po zejściu wody nastąpi spychologia stosowana i tacy
ludzie będą mieli problemy z odszkodowaniami, skomentuj
2010-05-19 23:40:55 | 77.89.72.* | P4trykx
Re: Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody [3]
A jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała. Była chyba podczas poprzednich powodzi
trudna sytuacja. Dla ratowania chyba jakiegoś miasta trzeba było zalać jakieś
gospodarstwo chyba stadninę ale właścicielka powiedziała, że się nie ruszy i koniec.
Nie wiem jak to się skończyło, ale co wtedy? Czy można ją i inwentarz siłą ewakuwać
czy coś jej grozi jeśli jednak to miasto zaleje? skomentuj
2010-05-20 09:32:32 | *.*.*.* | olgierd
@-ZED-: to o czym piszę dotyczy PLANOWYCH zalań, nie sytuacji, w której żywioł po
prostu się przedziera i niszczy uprawę. W takiej sytuacji faktycznie pozostaje się
ubezpieczyć (jeśli nie będzie klauzuli wyłączającej odpowiedzialność za powódź).

@P4trykx: W zasadzie rolnik może uderzać do wojewody, który odpowiada za ochronię
przeciwpowodziową na danym obszarze. A sytuacja z babką była w ub. roku, we
Wrocławiu, nad Bystrzycą. Tam jednak też nie było planowego zalania -- po prostu
czerwcowo-lipcowe deszcze tak podniosły poziom tej rzeczki, że wyszła z brzegów i
zalała pobliskie łąki na kilkadziesiąt centymetrów.

PS wrocławski KRS już sypie piach do worków. Na własne oczy widziałem. skomentuj
2010-05-20 10:46:10 | 85.128.35.* | Włodzimierz L
Troszeczkę z innej beczki ;)
Firma, w której pracuje postanowiła oddać mi do dyspozycji służbowy telefon
komórkowy, jednak abym nie musiał nosić ze sobą dwóch telefonów, tj. służbowego +
prywatny postanowiliśmy zrobić cesje umowy na mój prywatny telefon na firmę i tak się
stało.
Ostatnio przeglądając dokumenty firmowe natknąłem się na umowę cesji i ku mojemu
zaniepokojeniu, zdziwieniu zostało na niej ujawnione moje hasło abonenckie, hasło to
wykorzystywałem również do innych celów takich jak: konta bankowe, konta pocztowe,
serwisy społecznościowe (pomińmy kwestie, ze do każdej usługi powinienem mieć inne
hasło) oraz mam umowę w tej samej sieci na telefon używany przez zonę, do którego
hasło jest takie samo, w związku, z czym musiałem teraz pozmieniać hasła do
wszystkich usług. Kiedy próbowałem zmienić hasło abonenta dla numeru, dla którego
była zrobiona cesja, dowiedziałem się, ze nie mogę tego zrobić, w salonie musi się
pojawić osoba wymieniona w KRSie tj. prezes. Dodam, że do dokumentów miał dostęp cały
dział administracji, + zewnętrzne biuro rachunkowe, które nas obsługuje. Na umowie
cesji ponadto zostały ujawnione moje inne dane osobowe,: nr. telefonu stacjonarnego
oraz prywatny adres email. Na umowie cesji pomiędzy operatorem a firmą, w której
pracuje niema mojego podpisu, niemiałem nawet możliwości zapoznania się z jej treścią
i zgłoszenia zastrzeżeń.
Czy operatorowi mogą grozić jakieś konsekwencje z tego powodu, uważam, że postąpił
bardzo nieodpowiedzialnie. skomentuj
2010-05-22 00:50:07 | 83.29.191.* | maho
@W.L: Bardzo z innej beczki. A nieodpowiedzialnie zachowałes się Ty a nie operator.
Chyba logiczne że "właściciel numeru" zna do niego hasło? skomentuj
2010-10-21 20:41:01 | *.*.*.* | marek76
Re: Stan wyższej konieczności a naprawienie wynikłej stąd szkody [2]
Orientuje się ktoś, czy należy mi się odszkodowanie za zniszczone przez amfibie
mienie, podczas akcji ratunkowej? skomentuj
2010-10-22 10:57:47 | *.*.*.* | olgierd
To zależy w jakich okolicznościach to nastąpiło. Co do zasady -- należy się, ponieważ
jest to pojazd mechaniczny, a więc jest normalna odpowiedzialność jak w przypadku
innych pojazdów. skomentuj
2010-10-22 16:58:04 | *.*.*.* | marek76
Stan wyższej konieczności, zagrożenie zdrowia ludzkiego, zniszczenie ogrodzenia które
znajdowało się pod wodą i było niewidoczne. skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]