Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna
 Oceń wpis
   

Wprawdzie jeszcze nie wiem czy w ogóle pójdę na wybory -- waham się, bo moja nieobecność i tak zostanie przez Mądre Głowy skomentowana w stylu "biedne nasze społeczeństwo, nic nie rozumie, nie interesuje się", zaś mój ewentualny głos jako "boją się Europy, a nie ma się czego bać" (to bzdura i to brednie) -- ale już wiem, że nawet jeśli pójdę, i nawet jeśli dostrzegam kilka dobrych nazwisk (bardzo chętnie zagłosowałybym na Andrzeja Jarocha, bo go znałem kiedyś i nadal lubię, ale jego "program" to bełkot; lubię też Ryszarda Legutko), to i tak nie zagłosuję na Prawo i Sprawiedliwość.

Zacznę może od rzeczy, która skłoniła mnie do napisania tego tekściku: od dzisiejszej porannej audycji w Tok FM, w której Adam Bielan -- próbując wejść w buty tow. "Wiesława" (które mu nie pasują) -- pobrzękiwał antyniemieckim szczerbcem.
Temat przewodni: niemieccy rewizjoniści chcą nam zabrać Stettin und Breslau, zaś skoro nie udało się przemocą, załatwią nas w Parlamencie Europejskim. W czym pomagać im chce -- jakby ktoś nie wiedział -- Platforma Obywatelska, "bo dziadek był w Wehrmachcie" (wiadomo: czego dziadkowi nie udało się przemocą, Don Tusk uczyni z Eryki pomocą.)

I szczerze to szlag mnie trafia, jak Adam Bielan -- człowiek inteligentny, choć dużo w tym tej nowomodnej politycznej inteligencji (gładkości) -- straszy niemiecką nawałą i mówi, że PO powinna zaprotestować przeciwko jakimś ziomkowskim odezwom, w których mówi się o Stettin und Breslau jako o "ojczyźnie wypędzonych".
Nie, nie chcę oddawać Szczecina i Wrocławia Niemcom. Nie chcę, chociaż uważam, że peerelowska propaganda, zgodnie z którą dawno dawno temu była bitwa na Psiem Polu, a później to już odzyskaliśmy nasze Ziemie Zachodnie (w 1945 r.) to zwykłe zakłamywanie historii. Abstrahując od win i odpowiedzialności za hitlerowską zbrodnię, wypada sobie uczciwie powiedzieć: relokaizacja Henryka Dobrego do Krainy Wiecznych Łowów to koniec polskiego Wrocławia (1335 rok), co sprawia, że już defenestracja wrocławska nie jest elementem polskiej historii, zaś Szczecin może pochwalić się jeszcze słabszą więzią z państwem polskim.

Gadanie, że nie wolno Niemcom urodzonym na tych ziemiach mówić o "ich ojczyźnie" uważam nie tylko za bzdurę, ale i za zwykłe świństwo. A jeśli ktoś nie rozumie tego na niemieckim przykładzie -- może zrozumie na przykładzie polskim i naszych Kresów Wschodnich.

Jak zwykłem czasem mawiać: moja babiczka pohazi z Łucka, a mój papa urodził się w Wilnie. W Wilnie, które było polskim miastem -- mimo czego przez długie czasy komunistyczne władze kłamały w oficjalnych dokumentach pisząc "Wilno (ZSRS)" (mój ojciec na to: "ja się w ZSRS nie urodziłem!"). Zarówno Łuck dla babci, jak i Wileńszczyzna dla ojca (OK, raczej dla starszych od niego członków rodziny) to po prostu ziemia rodzinna, ojczyzna, Heimat -- jak zwał, tak zwał.
Mają tak samo dobre prawo nazywać Kresy "swoimi", jak byli mieszkańcy ziem, które Wujek Joe podarował nam w przypływie dobrego humoru mówić o "ich Heimacie".
Czy to oznacza, że PiS i poseł Bielan zabronią im takiej niegodziwości, albo poprą Litwinów czy Ukraińców, jeśli ci wystosowaliby jakiś sprzeciw?

Czy z tego gadania wynikać musi jakaś rewindykacja? Nawet jeśli ziomkowie w skórzanych spodenkach oblewają się piwskiem porykując na siebie -- to czy z tego coś dla nas wynika?
Czy ktokolwiek wierzy w to, że Parlament Europejski -- ten zatracony moloch na glinianych nogach -- faktycznie może oddać Breslau und Stettin (albo przeszkodzić w jego ewentualnym odebraniu) Berlinowi?!

Ja w to wszystko nie wierzę, i dlatego puszczanie przez PiS takich strasznych plotek uważam za absurdalne.
A później może napiszę dlaczego nie zagłosuję na PO. A jeśli nawet nie napiszę, to niech to i tak będzie jasne.

Komentarze (33)
Co z tym spamem? Masz internet? No to chyba masz...

Komentarze

2009-06-02 12:15:17 | 83.17.204.* | pcs
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [0]
Może nie czytuję ostatnio za dużo gazet, ale to jeden z niewielu tekstów w tym
temacie, pod którymi mógłbym się podpisać.
Mój dziadek był śląskim powstańcem, a moja babcia zawsze mówiła, że nasza rodzina to
była polskiego ducha. Ale to nie oznacza, że mam nagle twierdzić, że Niemców na
Śląsku Górnym, Dolnym, Pomorzu, Mazurach, itd., to w ogóle nie było. A domy w
opuszczonych miastach Dolnego Śląska, które widzimy na powojennych, polskich filmach,
to kilkaset lat temu budowało Państwo Polskie.
Nie wierzę w to, żeby tęskniący do miejsca, w którym przeżył kilka pierwszych lat
swojego życia, siedemdziesięcioletni staruszek stanowił realne zagrożenie dla naszego
państwa. I nie widzę specjalnego powodu, żeby mu zabraniać o tej tęsknocie mówić
– tak naprawdę, to dziecko też było ofiarą wojny.
pozdrawiam
jarek skomentuj
2009-06-02 12:24:37 | 83.238.231.* | mmm777
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [13]
Odebrać to raczej nie - ale państwem satelickim PL zostać może łatwo... Zresztą, inne
możliwości jak najbardziej istnieją...
I ponownie to "[T]he responsibility for it was to be found in the provocative conduct
by the Poles, and it was the British who made of it a world war." może być
obowiązującą opinią ;)

Wszyscy jakoś pomijają fakt, że stalinowskie przekształcenie Europy okazało się być
skuteczne - w przeciwieństwie, od tego, które Wilson zrobił. Bo - w obydwu
przypadkach o zneutralizowanie Niemiec chodziło.
Okazało się równie skuteczne, jak Kongres Wiedeński - ot, ironia historii... skomentuj
2009-06-02 12:45:00 | *.*.*.* | olgierd
Ale tak szczerze to w jakim sensie możemy zostać państwem satelickim? Że EU nas
podbije i będzie tu świniaki pasać i odpady z francuskich elektrowni atomowych
wysypywać?

Co do bredni nt. opisywania historii: ciekawe, że tak bardzo się zajmujemy tym, że
"Niemcy nas biją" (w przenośni), ale już naszych bzdur, w naszych (czasem całkiem
oficjalnych) publikacjach nie chcemy widzieć.
Albo nie, czasem chcemy, pod warunkiem, że akurat się zmienia trynd (i stąd np.
dziwny dwugłos nt. Zaolzia ostatnio). skomentuj
2009-06-02 12:53:01 | 213.17.230.* | menth0l
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [0]
Wracając do wyborów: a co z UPR? skomentuj
2009-06-02 13:19:54 | 213.17.225.* | Piotrek L.
odpowiadam w jaki sposób Dolny Śląśk może stać się państwem satelickim:
dlatego, że UE prowadzi politykę regionów zgodnie z zasadą DZIEL i rządź. Należy
podzielić, rozdrobnić, wtedy mozna łatwiej połknąć.

Docelowo teren UE będzie podzielony na "euro-regiony" a nie kraje.
pl.wikipedia.org/wiki/Euroregion tj. tereny kilku państw np. mniejszość węgierska w
Rumunii może NIE współpracować z rządem w Bukareszcie, lecz uczestniczyć we wspólnych
projektach z samorządem węgierskim albo np. Meklemburgia + Województwo
Zachodniopomorskie mogą wspólnie występować do UE o finansowanie wspólnych projektów.


W ten sposób Dolny Śląsk jesli się skuma z Saksonią może mieć własny budżet -
niezależny od Warszawy. A to stanowi podstawę uznania za odrębny organizm. Może nie
będzie to "państwo" sensu stricto, ale Dolny Śląsk może uniezależnić się od Warszawy. skomentuj
2009-06-02 13:57:34 | *.*.*.* | olgierd
=> Piotrek L., zaczyna mi się to podobać ;-) Mnie narodowe, takie
postrewolucyjnofrancuskie podejście do państwa (i narodu) -- aparat, granica,
paszport -- raczej się nie podoba.

Z tej przyczyny rozumiem dążenia części Lombardczyków, którzy chcą odkręcić to, co
niecałe 150 lat temu zakręcił Garibaldi. I rozumiem też aspiracie Ślązaków co do
autonomii.

Mi Warszawa też do niczego nie jest potrzebna. Nawet dojazd mam z Wrocławia lepszy do
2 albo i 3 innych europejskich stolic. skomentuj
2009-06-02 14:06:00 | 149.254.218.* | 777c
Żeby się wypowiadać o Niemcach też trzeba zrozumieć ich niełatwą historię. Z jedej
strony elementy ekspansjonistyczne tego państwa, które dramatycznie wpływały na
historię Polski. Ciągle żywy jest rewizjonizm, choć napewno nie na taką skalę co po I
wojnie światowej, bo i czasy są poprostu inne. Ale oprócz ciemnych stron niemieckiej
historii są też pewne pozytywy. Co tu dużo gadać w każdym państwie jak dochodzą
skrajności polityczne do władzy - dzieje się źle. Uważam że całą odpowiedzialność za
utracone ziemie przez III Rzeszę ponosi Adolf H., co do przyszłości tych ziem nie
powinno być dyskusji, powinno być oczywiste że jest to rekompensata za starty
wojenne, zbrodnie nazistów przeciwko państwu polskiemu i jego obywatelom. Hitler
doszedł do władzy w demokratycznych wyborach, w demokracji odpowiedzialność za wybór
spada na całe społeczeństwo i utrata tych ziem jest karą za zły wybór samych Niemców,
oni wybierając jadowite hasła Hitlera, wojnę i ekspansję nie myśleli że miecz
wyciągnięty zwróci się przeciwko nim samym. Rewizjonizm Niemców nie jest w tym
przypadku uzasadniony, a społeczeństwo niemieckie musi się pogodzić z tym faktem. Ja
np znam Niemców którzy nie opuścili swych ziem, mieszkają razem z Polakami i czują
się bardziej Polakami. skomentuj
2009-06-02 14:11:46 | 149.254.218.* | 777c
Olgierd, jesteś z Wrocka ? jak tak to pozdrawiam ziomka, bez aluzji do ziomkostw
oczywiście ;P skomentuj
2009-06-02 14:23:00 | 149.254.218.* | 777c
Chciałbym żeby całość moich podatków zostawała na miejscu. Patiotyzm lokalny nie
pachnie wcale jakimś rokoszem tak jak się zdaje wielu tępym mózgom w centralych
ośrodkach władzy. A co do wspołpracy np. Dolnego Śląska i Saksonii to nie mam nic
przeciwko, bo z sąsiadami powinno się żyć w zgodzie i rozwijać współpracę. skomentuj
2009-06-02 14:33:53 | *.*.*.* | olgierd
=> menth0l: to jest właśnie ten mój głos, którego i tak nikt nie zrozumie, będzie się
go tłumaczyło jako "strach przed Europą". A ja się jej nie boję -- bo czego tu się
bać?

Zagłosowałbym, jest nawet na liście kobieta (mam taki zwyczaj, przyznam się: jak nie
mam na kogo głosować, to głosuję na kobietę...), ale skoro nie wierzę w ten cały PE,
to po co mam w ogóle głosować? Po co w PE deputowani z UPR?

Zagłosowałbym może i na Libertas, ale ten polski Libertas to wiadomo -- dziadostwo.
Znów gdzieś tam to jacyś lewacy, Zieloni i inne takie.

Pewnie najprościej byłoby mi, gdyby Jaroch kandydował z rozsądnej listy. Bo w sumie w
poprzedniej kadencji i z mojego głosu został senatorem (wtedy, kiedy mnie oszukali,
bo miała być koalicja PO-PiS). skomentuj
2009-06-02 14:39:48 | 213.17.225.* | Piotrek L.
też nie mam nic przeciwko współpracy transgranicznej o ile Radą Miasta Wrocławia nie
będą kierować/manipulować Ziomkostwa w celu oderwania od Polski. Olgierd jest z
Breslau, ja jestem z Posen - tu takiego zagrożenia raczej nie ma. Warto jednak znać
mechanizm dzięki, któremu regiony stają się samodzielne, by nie obudzić się kiedyś z
ręką w ....

=> Olgierd - A propos, co prawodawstwo mówi o nazewnictwie urzędów? Zauważyłem
ostatnio tendencję do nieodmieniania nazw miast np. teraz pisze się Rada Miasta
Warszawa" "Urząd Miasta Poznań", "Prezydent Miasta Olsztyn" zamiast "Rada Miasta
Warszawy" "Urząd Miasta PoznaniA" i "Prezydent Miasta OlsztynA". Obowiązuje przecież
ustawa o j. polskim a taki zwyczaj może być interpretowany (przez osoby
przewrażliwione na punkcie narodowym) jako przygotowanie do wyrugowania j. polskiego. skomentuj
2009-06-02 14:50:29 | 82.210.186.* | rdzenny Polak
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [4]
z historią to u wszystkich coś jest nie w porządku. Co do Wilna to była to stolica
Wielkiego Ksiestwa Litewskiego nie Polskiego i nigdy do Polski tj. do Korony nie
należało. Żeligowski włączył je do II Rzeczypospolitej siłą, Mieszkało tam tyle samo
Żydów co tzw. Polaków. Ci Polacy to głównie spolonizowani Litwini i Białorusini tak
jak Adaś Mickiewicz. To samo działo się na Zachodzie. Słowianie nie Polacy mieszkali
aż do Łaby. Ci obecni Niemcy na tamtych terenach to zgermanizowani Słowianie
Zachodni głównie Połabianie, Pomorzanie i inni. Takim tworem niemieckim złożonym
głównie ze zgermanizowanych Słowian byli Prusacy. Berlin, Stettin i Breslau miały
swoje słowiańaskie nazwy.Poczdam np. to Postąpin i tak mozna bez końca. Komu więc
należą sie historycznie ziemie na Wschód od Łaby. Odpowiedź jest prosta. Jej
prawowitym mieszkańcom tj Słowianom tylko jak u zgermanizowanych Słowian uważajacych
sie za Niemców obudzić ducha słowiańskich przodków. Z powodów jak wyżej Szczecin,
Wrocław, Berlin Niemcom sie nie należą. skomentuj
2009-06-02 15:04:11 | *.*.*.* | olgierd
No cóż, nie da się ukryć, że między 1922 a 1939 r. Wilno leżało w Polsce.

Ze zgermanizowanymi Słowianami to mnie zażyłeś. Wiem, że Kopanicę zakładał Jaśko z
Kopanicy, ale wydaje mi się raczej, że jest ich tam bardzo mało.

Prusaków nie kupuję.

Aha, oczywiście od 1605/6 roku Moskwa powinna być lennem polskim. Się wie ;-)

Aha, ale w Malborku powinien urzędować komtur jakiś. skomentuj
2009-06-02 15:29:01 | 82.210.186.* | rdzenny polak
Też tak kiedys myślałem. Polecam jako lekturę kroniki Titmara. .Niektórzy autorzy
niemieccy czasem o tym, piszą, ale ze wiadomych wzgledów nie podejmuja tematu. Innych
dzieł nie znam bo Niemcy kolonizujac ziemie słowiańskie palili najpierw ksiazki o
nich napisane, aby zatrzeć ślady ich bytnośći., jak pisze jeden z niemieckich autrów
nazywajac ich psami .O tych sprawach duzo pisali od końca XIX wieku do końca II wojny
swiatowej narodowcy lub endecy jak kto woli na czele z R. Dmowskim. Z tych tez
względów oni nie komuniści jako pierwsi głosili hasła powrotu na zgermanizowane
ziemie słowiańskie nad Odrę i Nysę, Na przełmie XIX i XX wieku istniała nawet partia
niemieckich rdzennych Słowian. Ich liczbe oceniano na ok. 1 mln Były projekty
reslawizacji dawnego NRD tylko nie było zgody aliantów.Jeszce w połowie XIX wieku w
okolicach Hamburga było 100 wsi mówiących po słowiańsku. Tak daleko byli Słowianie.
Zanim Niemcom cos oddamy to zastanówmy sie skąd oni to wzięli. skomentuj
2009-06-02 15:42:06 | *.*.*.* | olgierd
Bardzo ciekawe. Znalazłem nawet coś takiego:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=74429318

Aczkolwiek biorąc pod uwagę, że cytowana publikacja ma pochodzić z 1946 r. -- czyli w
czasie, kiedy potrzeba była odszukania polskich i słowiańskich korzeni oraz
uzasadnienia dla utworzenia komunistycznych i promoskiewskich Niemiec -- to jej
wiarygodność też jest dla mnie ograniczona.

A zresztą: jakie to ma znaczenie, czy to Słowianie czy nie? Liczy się, że słowiański
władca nie wydał na świat syna i szlag wszystko trafił. skomentuj
2009-06-02 15:49:10 | 83.238.231.* | mmm777
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [5]
Jak to być satelitą? Raczej bez koszmarów, ot - po prostu delegaci PL w ONZ będą
głosowali zawsze tak, jak inny kraj. Mniej więcej tak, jak Białoruś i ZSRR :)

Przesiedlenia po DWS zostały zrobione dlatego, że po PWS zmieniono granice *bez*
przesiedleń, co przyczyniło się solidnie do wybuchu DWS (Sudety, mniejszość niemiecka
tutaj).
Nie chodziło o sprawiedliwość, tylko o utworzenie stabilnej konfiguracji, bo
następnej takiej wojny to by Europa i świat nie wytrzymały.
IDlatego podważanie aktualnego stausu wzbudza silne wątpliwości.

W końcu, istotnym motywem utworzenia UE było związanie Niemiec z resztą Europy tak
silnie, by nie próbowały tutaj znowu wojny robić... skomentuj
2009-06-02 15:57:37 | *.*.*.* | olgierd
Pytanie czy ktoś ten status chce podważać? W sensie czy te ziomale chcą tu wracać?
Odrywać Breslau und Stettin und Waldenberg und Neue Rode und Grunberg und Landsberg
od macierzy? skomentuj
2009-06-02 16:48:31 | 80.50.54.* | Genek - Emeryt
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [0]
Mimo iż jestem z rodu ślązaków opolskich, urodzony na pomorzu, jednak trochę racji (
nie w całości) przyznam Bielanowi. Z obserwacji dzisiejszej sceny politycznej można
odnieść wrażenie, że na pohukiwania niemieckich reakcjonistów Polski rząd nic nie
robi, ba nawet straszy sąsiadów (Sikorski w Winie o wypędzeniach) tak jak Stajnbach.
Przecież nawet Angela Merkel nic nie mówiła przeciwko niemieckiej odezwie, tak jaby
zgadzała się z nią. A o wypędzeniach to możemy My Polacy powiedzieć chyba najwięcej,
bo najpierw nas Niemcy wygonili z ojcowizny i zatrudnili na gospodarstwach i
fabrykach niemieckich, a później "Wyzwoleńcza Armia Czerwona" wyzwoliła ze
wszystkiego co posiadało się w domu( nawet klamki od drzwi) a niejedną rodzinę dachu
nad głową, wywożąc wzorem Cara na Sybir. skomentuj
2009-06-02 16:51:39 | 83.31.146.* | Maro24
Kłamstwo albo kompletna ignorancja. Od 1569 roku Wielkie Księstwo Litewskie było
częścią państwa Rzeczpospolita Obojga Narodów. Samo nie było już żadnym państwem. W
Wilnie przed wojną nikt (podkreślam: nikt!) nie mówił po litewsku. Powód: nie było
Litwinów. Prawie wszyscy uważali się za Polaków, było też sporo Żydów i niewielka
mniejszość białoruska (taka trochę na siłę bo byli to często z pochodzenia Polacy,
którym zachciało się odrębności). Np. moja rodzina z Wilna - z dziada - pradziada
uważali się za Polaków, mówili tylko po polsku, byli katolikami. Jakby im ktoś
powiedział, że są "spolszczonymi Litwinami" lub Białorusinami to po prostu by się
uśmieli albo i dali w mordę. Nie znali ani litewskiego ani białoruskiego, a do tych
narodów mieli stosunek pobłażliwy. Może to krzywdzące, ale tak było i tyle. Zresztą
państwowość białoruska w ogóle nigdy przecież nie istniała. Chyba, że pod postacią
WKL, wspólnie z Litwinami i Ukraińcami. Ale naprawdę trudno to uznać za
pełnowartościowe europejskie państwo. skomentuj
2009-06-02 17:33:22 | 89.171.138.* | raf73
@Piotrek L.: w kwestii nazwy "Urząd Miasta Poznań" czy "Urząd Miasta Poznania" kiedyś
wypowiadał się prof. Bralczyk, że pierwsza forma jest bardziej poprawna. Druga też
jest poprawna, ale trąci folklorem wiejskim. Jeśli dopatrujesz się w takiej tendencji
rugowania języka polskiego, to niby jakim językiem jest on tu zastępowany? skomentuj
2009-06-02 17:43:10 | 89.171.138.* | raf73
@olgierd: Napis "Miejsce urodzenia: Wilno (ZSRR)" to w ogóle ciekawy temat. Jak
rozwiązano ten problem w nowych dowodach osobistych? Pisze się "Wilno (Litwa)", czy
po prostu "Wilno"? Jeśli "Wilno", to skąd wiadomo, że chodzi o Wilno na Litwie, a nie
zapomnianą wioskę o tej samej nazwie gdzieś w głębi Polski? (Jeśli nie ma w obecnej
Polsce wioski Wilno, to na pewno znajdzie się Mińsk i Kijów). Czy przypadkiem
napisanie "Wilno", i to jeszcze po polsku, zamiast "Vilnius", nie byłoby przez
Litwinów odebrane jako roszczenia terytorialne pod ich adresem? Bo oczywiście jakby
ktoś w niemieckim urzędzie napisał "Breslau", to w Polsce podniosłyby się głosy, że
to niemiecki rewizjonizm i ziomkostwa. skomentuj
2009-06-02 19:05:26 | 213.238.85.* | mmm777
Czy chcą tu wracać?
Ich sytuacja demograficzna sprawia,. że ta opcja nie wygląda to zbyt groźnie....

Jeżeli `przesiedleni' (brzmi to dosyć obojętnie), zmieniają się w `wypędzonych' (to
ma już ma silne zabarwienie) , to można odnieść wrażenie, że coś się dzieje. Na pewno
można odnieść wrażenie, że zmienia się stosunek do decyzji podjętych przez Aliantów -
`więc może jednak były niesłuszne'... I to jest niepokojące. A my tutaj jesteśmy
sporo słabsi. skomentuj
2009-06-02 19:29:26 | 213.199.198.* | Greeder
U Bielana, jak i u mnie po prostu odzywa się instynkt. Tak nas jakoś historia
traktuje, że nie zdziwiłbym się, jakby Wrocek i Szczecin do Niemców wróciły. Skoro my
są winni wojny, to powinniśmy za to zapłacić, jak to wspomniał ktoś powyżej o
Niemcach. Rząd sanacyjny też był 'demokratyczny' i bezczelnie się Niemcom opierał, no
do wojny dążył! Natomiast chyba bym zszedł ze zdziwienia, gdyby Lwów albo Wilno
wróciły kiedykolwiek do Polski. skomentuj
2009-06-02 20:51:48 | 83.30.175.* | Ryszard Wąsik
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [1]
to nie ziomkoska odezwa ale uchwała partii CDU i CSU. Dla wielu to sprawa niepoważna
ale dla myslacych to "paciorki tego samego rożanica) Zazdroszczę i życze nadal
dobrego samopoczucia skomentuj
2009-06-02 22:20:07 | *.*.*.* | olgierd
Dziękuję, wolę być niemyślący zatem, niż się bajać całe życie.

Ja w to oderwanie oczywiście nie wierzę. P******* na maksa i tyle. A cierpliwa
publika łyka i łyka. skomentuj
2009-06-03 10:18:23 | 83.19.119.* | A.J.
"Jeśli nie ma w obecnej Polsce wioski Wilno, to na pewno znajdzie się Mińsk i Kijów"

Niedawno przejeżdżałem przez Drezno :) skomentuj
2009-06-03 10:24:03 | *.*.*.* | olgierd
Nb. wydaje mi się, że Drezno problemem być nie powinno. Miasto jakby nie patrzeć
nazywa się Dresden. Kijów to też mniejszy problem. Z Wilnem może być różnie, bo
wprawdzie dziś jest to Vilnius, ale historycznie było też Wilnem.

A Królewiec/Koenigsberg? A Olsztyn/Allenstein?

BTW pamiętacie jak swego czasu bodajże posłowie LPR pomstowali, że na niemieckich
lotniskach czy autostradach są napisy BRESLAU? skomentuj
2009-06-03 11:40:17 | 87.105.182.* | raq007
Całkowicie się zgadzam!! Czemu nie mielibyśmy mieć wspólnych projektów z Saksonią?
Bez (daj boże) Warszawki, byłoby cudnie ;) I nie rozumiem Piotra, 'osobny organizm'
to jeszcze nie czyjś 'satelita', taki Dolny Śląsk z Saksonią był by niby czyim
satelitą? Polski, Niemiec czy Europy? A obecnie to nie jesteśmy (ja i Olgiert jako
dolnoślązacy) satelitą Warszawy? I dlaczego wszędzie się ludzie dopatrują utraty
suwerenności (nawet wolności) i dlaczego zawsze mi to zalatuje nacjonalizmem? Ja bym
się czuł bardziej wolny i niezależny w autonomicznym regionie współpracującym z
innym takowym niż w państwie polskim, gdzie żeby wogóle funcjonować musze conajmniej
5-10 dni urlopu w roku wykożystać na chodzenie po urzędach!!!! Nie wspomnę już o
Europie i prostowaniu bananów.. skomentuj
2009-06-03 12:24:17 | 87.105.182.* | raq007
A wydawało mi się że mam bogatą wyobraźnie.. Ale jakoś tego nawet w najgłębszym
transie nikt mi nie wmówi, wyobraźcie to sobie choćby z technicznego punktu widzenia,
jeśli jakieś ideologiczno polityczne dywagacje podsuwają wam takie (przepraszam, ale
tak uważam) głupoty. Załóżmy nawet że jakoś, ktoś (już tutaj mi się śmiać chce)
przyznaje Wrocław Niemcom i co dalej? Bo np. ja się stąd nie ruszę, przyjdzie Niemiec
z karabinem i mnie zastrzeli, zakuje w kajdanki? I to pewnie za zgodą ONZ tak? Mili
Państwo, uważam że nawet rozważanie takich wariantów uwłacza naszemu intelektowi.. skomentuj
2009-06-03 12:29:31 | *.*.*.* | olgierd
W kwestii formalnej: ONZ będzie jak najbardziej przeciw. Może nawet wyda jakąś
rezolucję. Już były takie przypadki. skomentuj
2009-06-05 12:11:47 | 83.22.151.* | rw_T
Re: Strasząc Niemcem niemieckim ludzi znad Niemna [2]
Witam i o wyrozumiałość proszę bom tu nowy.
Ja po dwakroć zagrożony czuć się powinienem.
Z urodzenia i ponad 40 lat życia Wrocławianin, od paru lat w Gliwicach mieszkam i
żeby straszniej było to na terenie słynnej z prowokacji radiostacji.
Jako jednak nie straszno mi.
Powiem nawet, że po prostu żal mi tych ludzi. Jak tu ktoś wcześniej napisał często
byli wtedy dziećmi.
Co do regionów europejskich to jestem na TAK.
To tyle na początek i jeszcze pozdrowienia dla Autora blogu i Komentatorów skomentuj
2009-06-05 12:36:52 | *.*.*.* | olgierd
dziękuję i pozdrawiam :)

PS a radiostacja nie promieniuje aby? ;-) skomentuj
2009-06-16 22:19:23 | 83.22.163.* | rw_T
Pewnie, że wysyła - wszelkie świństwo jakie można.
Radia słucham tylko przez internet, tv i tak nie oglądam zbyt często.
Ale mój Ciciek jest szczęśliwy, zaanektował cały teren dla siebie, a to parę ha
jest.

Z pozdrowieniami skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]