cytat na wczoraj: "Tytoń to wróg ludu" (Adolf Hitler, 1941 r.)
cytat na dziś: "Ustawa wprowadza mechanizm, dzięki któremu Izba Sanitarna może w każdej chwili wejść do miejsc produkujących lub sprzedających podejrzane środki, zająć asortyment i zamknąć kontrolowany punkt. Na przebadanie asortymentu Izba ma 18 miesięcy. Jeśli znajdzie środki, których jeszcze nie ma na liście substancji zakazanych, będzie mogła je na nią wpisać." (za: "Premier o dopalaczach po posiedzeniu rządu")
i
"Szef rządu podkreślił, że największym problemem w walce z dopalaczami jest niezwykle trudny przeciwnik, jakim są producenci i sprzedawcy zakazanych substancji, którzy działają pod pozorem legalności i dysponują ogromnymi nakładami finansowymi na obsługę prawną. Zaznaczył, że państwo nie jest bezradne i będzie działać tak jak w przypadku wojny lub sytuacji wyjątkowych: przygotowuje się na wprowadzenie przepisów stojących nawet w sprzeczności z dotychczasową rutyną prawną. Powodem niezbędnych zmian jest dbanie o zdrowie i bezpieczeństwo obywateli." ("O dopalaczach w Sejmie")
Zachwycającym się nad roztropnością Prezesa Rady Ministrów, który kazał wypowiedzieć wojnę dopalaczom (polecam ciekawy tekst w dzisiejszej "Polityce": nie tylko nie ma dowodów, by ktokolwiek zmarł od tego świństwa, to jeszcze szacuje się, że może je zażywać maksymalnie kilkanaście procent nastolatków. Alkoholu próbuje aż 80 proc. młodzieży, marihuany 25 proc.) zachęcam do zainteresowania się programem przymusowej ochrony zdrowia w nazistowskich Niemczech.
jak ktoś chce poczytać więcej o polityce prozdrowotnej Trzeciej Rzeszy, polecam książkę The Nazi War on Cancer Roberta N. Proctora
W skrócie: pierwsze ustawy zmuszające poddanych Adolfa Hitlera do dbałości o zdrowie uchwalono już w 1935 r. Później Führerowi -- który w młodości sam popalał papierosy -- odbiło właśnie na tle tytoniu, który został obwołany wrogiem ludu (Volksfeind); niektóre źródła podają, że prawdziwy SS-man nie mógł palić papierosów. (Wikipedia podaje, że z tych samych względów z produktów żywnościowych pozbyto się ołowiu i rtęci, a kobiety nakłaniano do badań piersi).
Wszystko oczywiście w jednym celu: wyprodukowanie prawdziwego Uber-człowieka było możliwe nie tylko w ślepo posłusznym, ale i sterylnie wychowanym społeczeństwie. Tylko taki człowiek miał mieć siłę (i zdrowie) na podbój całego świata.
(Warto przypomnieć, że w warstwie filozofii prawa i polityki Hitler znalazł wsparcie Carla Schmitta, którego decyzjonizm doskonale współgrał z hasłem -- wola wodza najwyższym prawem.)
A teraz porównajmy narodowo-socjalistyczną ideologię do założeń naszej walki z dopalaczami: (i) o tym co jest substancją zakazaną dowiemy się... po decyzji sanepidu, (ii) państwo idzie na jakąś wojnę (warto przypomnieć, że dwa lata temu państwo szło na wojnę z bankami, finansistami, opcjami -- zaś ludzie ginęli od... nabranych kredytów), (iii) konieczność dbania o zdrowie ludzkie przesądza o tym, że będzie trzeba wprowadzić przepisy "stojące w sprzeczności z dotychczasową rutyną prawną" (ki diabeł?).
A na zakończenie garść substancji psychoaktywnych, które znalazłem u mnie w domu. Jakby na to nie patrzeć zarówno kawa jak i czekolada mogą całkiem nieźle uzależnić. Zakażmy ich!




Olgierdzie :)
Naturalna kawa i naturalna czekolada mogą uzależnić ...prawda.
...tyle że w wyrobach ze zdjęcia, zarówno naturalnej kawy, jak i naturalnej czekolady
nie widzę. Prawdopodobnie znajdziemy tutaj białko sojowe, słodzik, antyutleniacz i
kilka środków konserwujących, które nie są sensu stricte konserwantami :) skomentuj
'Jeżeli spojrzymy na walkę z narkotykami z czysto ekonomicznego punktu widzenia, to
rolą państwa jest ochrona karteli narkotykowych' - Milton Friedman
Najgorsze, że media nie dopuszczają do głosu zwolenników liberalizacji, a nawet jeśli
to są to ludzie tak dobrani by wyglądali na oszołomów tudzież hiphopowych ziomków.
TVN, Gazeta, Tok FM nie są pluralistyczne w tym względzie. Tymczasem pieniądze która
trafiają do mafii są inwestowane w inne ciekawe biznesy jak handel żywym towarem, do
tego trzeba dodać straty w ludziach, przykład latynoamerykańskich producentów
pokazuje że zakaz powoduje tylko tysiące ofiar. Rządy służą mafii i przemysłowi
farmaceutycznemu świadomie czy nie takie są fakty. skomentuj
Zapomniałeś o znacznie silniejszych substancjach psychoaktywnych, jakie z pewnością
masz w domu: pasta do butów, pasta do podłogi, mleczko do czyszczenia mebli,
klej… skomentuj
Stwierdzenie że kawa może uzależniać to jak stwierdzenie że we wnętrzu wulkanu może
być ciepło. Kofeina zawarta w m.in. kawie jest w ścisłej czołówce jeżeli chodzi o
szybkość fizycznego uzależnienia (ostatnio widziałem badania które klasowały ją na 3.
miejscu, zaraz po heroinie i nikotynie).
Wystarczy tydzień regularnego picia trzech filiżanek kawy dziennie aby doszło do
zmiany ilości receptorów adenozynowych na błonach komórek, na szczęście zmiany te są
łatwo odwracalne, wystarczy kilka tygodni odwyku i ich ilość znowu wraca do normy.
Dodatkowo, niepomiernie łatwiej jest zejść z przedawkowania kofeiny niż np. z
przedawkowania THC zawartego konopiach.
IMHO przydało by się zrobić jakąś kampanię społeczną na ten temat, choćby po to żeby
wprowadzić podobne ostrzerzenia na opakowaniach kawy i herbaty, jakie znajduja się na
opakowaniach wyrobów tytoniowych :P skomentuj
że lakieru nie trzeba spożywać, by się wstawić...
Co do uzależnienia kawą: prowadzę właśnie badania nad możliwością uzależnienia
człowieka samym zapachem kawy ;-) o wynikach poinformuję Szanowne Audytorium za czas
jakiś ;-)
A z tymi kartelami jest to tak oczywiste... ba, sam "król dopalaczy" chyba coś o tym
mówił (aż chciałoby się powiedzieć "ten pan już nikomu nie poda dopalacza"). skomentuj
Np. przyprawy egzotyczne, artykuły ogrodnicze, środki przeciw mrówkom, grzechoczące
kuleczki w plastikowym pudełku - instrument perkusyjny... itd., itp.
Aż mnie korci, żeby wejść w ten biznes. skomentuj
A mnie korci, żeby po wejściu w życie takiej ustawy, nasłać Sanepid na jakiś niewinny
osiedlowy sklepik z papierosami ;)
Ciekawe co jeszcze będzie mogło trafić na listę środków zakazanych... sól, cukier też
zabijają... skomentuj
O tym jak Singapur radzi sobie z substancjami psychoaktywnymi, najlepiej spytać
pewnego wietnamskiego przemytnika...
... btw: wystarczyłaby informacja, że koszty leczenia skutków używania tego czegoś
ponosi w 100% zainteresowany; jeżeli go nie stac, zdycha pod płotem. skomentuj
och, jakie proste... ciekawe, jak będziesz np. odróżniał marskość wątroby wywołąną
alkoholem i paracetamolem. Dla pewności oba przypadki zostawisz pod płotem?
(uprzedzam ew. uwagi, że gdyby 'każdy za siebie' i 'nie było ub. społ.'' - to bujanie
w obłokach).
Co do Singapuru zaś - "wszystko można, tylko nie daj się złapać" usłyszałem na
pytanie o żucie gumy. Czyli - przyp. tym, co są na tyle ciamajdowaci, że dali się
złapać. Następni będą mądrzejsi, złapać się nie dadzą :). skomentuj
popadnie. skomentuj
ciekawe podejście Tuska... wygląda na to że nie zauważa żadnego problemu z
zamknięciem sklepu (a raczej likwidacją, bo tak należy rozumieć zamknięcie go na
dozwolone 18 m-cy) za posiadanie środków które na listę dopiero trafią. Być może
działalność w opozycji za PRL-u wbiła mu do głowy zasadę "dajcie mi człowieka, a
paragraf już się znajdzie" która wydaje się przyświecać tej inicjatywie... za to
najwyraźniej nie doszło do niego że prawo nie działa wstecz. To zresztą niejedyna
inicjatywa Tuska w duchu III Rzeszy, jakiś czas temu wyskoczył z obowiązkową
kastracją pedofilii i też go zaskoczyła niezgodność jego pomysłu z prawami człowieka. skomentuj
Olgierdzie, najwyraźniej zapomnałeś że pan premier za młodu popalał... No i proszę,
jakie są skutki... Zakazać! skomentuj
którego nie brakło -- komendanci obrony na głowie stawali, by produkcja dalej szła
pełną parą -- były... papierosy. Z tego co pamiętam do końca fabrykowano je w
dzisiejszym budynku Herbapolu przy ul. Św. Mikołaja. skomentuj
cynizm, który tutaj da punktową przewagę do czasu wyborów w 2011. Bo chyba cynizm (a
przykłady były wcześniej) jest znacznie bardziej prawdopodobny niż chęć opieki nad
swoimi owieczkami :)
Trochę to pocieszające, bo cynicznym podejściem kraje G20 zdobyły swoje pozycje :P skomentuj
- umowa gazowa z Rosją
- wycofanie się rządu z zapowiadanych reform (przynajmniej na 1 rok) skomentuj
To, w czym żyjemy ma sporo wspólnego z faszyzmem...
Tego porównania użył Mussolini w swym przemówieniu, wygłoszonym w roku 1929.
Powiedział on wówczas m. in.: „Dla faszyzmu państwo nie jest stróżem nocnym,
który zajmuje się tylko osobistym bezpieczeństwem obywateli; nie jest nawet
organizacją o celach czysto materialnych, jak zabezpieczenie pewnego dobrobytu i
względnie spokojnego współżycia społecznego, wówczas bowiem dla spełnienia celu
wystarczyłaby rada administracyjna...” skomentuj
Dla hitlerowskich filozofów (np. tenże Schmitt) największymi wrogami byli
liberałowie. Co ciekawe w antyżydowskiej propagandzie używano podobnych argumentów
("mają pieniądze"), i to niezależnie od tego, czy był to jakiś Der Beobachter czy
hasła Lyndona LaRouche skomentuj
zainchalować. W takim razie pytam się do kogo należy moje ciało do rządu czy do mnie?
Dopalaczy z racji że uważam je za gówno nigdy nie brałem, za to jestem koneserem
maryśki od co najmniej 20 lat. Żyję i mam się dobrze. Nikogo nie zabiłem nie okradłem
i nie cierpię na żadne choroby, baa jestem okazem zdrowia i uprawiam różne sporty.
Utrzymuje się z własnej pracy i płacę podatki. Więc dlaczego państwo zabrania mi
palenia trawy w weekendy, kiedy chcę się zrelaksować?
Kolejną kwestią jest nieustanne mówienie, że narkotyki to ucieczka od beznadziei i
chęć zapomnienia o problemach. Ludzie ja jaram dlatego że to lubię. Nie mam wielkich
problemów życiowych i jestem raczej szczęśliwym i zrealizowanym życiowo człowiekiem.
Nie ma co lansować stereotypu zniszczonego depresją narkomana o wychudłej twarzy, w
spodniach z krokiem do kolan który szuka tylko okazji żeby się naćpać i zapomnieć że
ojciec go bije a matka się puszcza z listonoszem. Narkotyki jak alkohol, kawa i
papierosy są tylko zwykłą używką.
Niech to chore państwo przestanie wsadzać ludzi do p****** za wypalenie skręta.
Z życia wzięta historia kumpla. Domowa imprezka około 10 osób. Kumpel skoczył po
zioło - wrócił po 48 godzinach... 2 lata w zawiasach a my nie mieliśmy palenia, więc
wywaliliśmy całą wódę za jego zdrowie w areszcie. skomentuj
i Tuska bo uważałem go za jedyną rozsądną osobę w polityce. Teraz już nie ma nikogo
wartego oddania głosu... chyba że Palikot? Ale tak czy siak my jako wyborcy zawsze
jesteśmy robieni w wała. skomentuj
Bylem tam tylko przez miesiqac i raczej zajety, ale:
Nie wolno jesc w komunikacji miejskiej (to drogie) i idac po ulicy (ale to sie
zdarza). Gumy do zucia nie ma - nie dostaniesz nigdzie, musialem sobie wydzielac
zapas przywieziony z Europy (Schipol jest podobne). skomentuj
jakby wprowadzili zakaz picia kawy to bym ich zaciukał skomentuj
Premier zadymia walenie sie Polski dopalaczami a tutaj nowy kwiatek do jego
działalności:
"..Polskie władze zbojkotowały zastępcę Hillary Clinton
We Wrocławiu odbywa się ciekawa impreza Wrocław Global Forum. Zorganizowali ją polski
instytut demosEUROPA, miasto Wrocław i prestiżowy amerykański thin-tank Atlantic
Council. Kilkuset dyplomatów, przedstawicieli amerykańskich think-tanków,
intelektualistów, ludzi biznesu. Wśród nich James Steinberg, jeden najważniejszych
ludzi obecnej administracji waszyngtońskiej. Z naszego punktu widzenia – postać
kluczowa. Zastępca sekretarzy stanu Hillary Clinton, strateg odpowiadający za tę
część Europy. Zdaniem rozmaitych ekspertów, z którym rozmawiam, druga-trzecia postać
w tej ekipie.
Bez przerwy narzekaliśmy na to, że ekipa Obamy mało się nami interesuje. No to
przyleciał James Steinberg. Wygłosił wykład m.in. o tym czy i jak Stany Zjednoczone
są zainteresowane Europą w ogóle, a centralną Europą w szczególności. Odpowiadał na
pytania dyplomatów z rozmaitych krajów, przedstawicieli prestiżowych think-tanków.
Taka prestiżowa impreza jest okazją nie tylko do wypowiedzenia publicznie naszych
oczekiwań ale też do lobbowania i tłumaczenia w rozmowach zakulisowych. Po spotkaniu
na Forum, Steinberg zdwiedzał Wrocław, zjadł obiad. Miał kilka godzin wolnego czasu.
Pytał o Polskę, o nasze, polskie reakcje na amerykańską politykę. Pytał prezydenta
Wrocławia Rafała Dutkiewicza, bo nikogo z rządu nie miał okazji zapytać.
Dopytywałem, czy na sali jest ktoś z MSZ albo od prezydenta. Nikogo. Chodziłem,
szukałem. Nikogo. Szef MSZ Radosław Sikorski, który miał przyjechać, odwołał wizytę
we Wrocławiu. Prezydent Bronisław Komorowski także odwołał swoją wizytę. Ani minister
spraw zagranicznych ani prezydent nie przysłali żadnych swoich przedstawicieli.
Trzeci najważniejszy człowiek w amerykańskiej administracji nie miał okazji
porozmawiania z żadnym przedstawicieli polskich władz.
Zadzwoniłem do Piotra Paszkowskiego, szef gabinet u ministra. Odpowiedział, że nie
zna sprawy. Poprosił o wysłanie maila z pytaniem, co uczyniłem. Kiedy dostane
odpowiedź - powiadomię. Podobnie w biurze prasowym MSZ. Poinformowano mnie, ze
minister przebywa w Turcji, poproszono o mail. W Biurze Prasowym Prezydenta
poinformowano mnie, że prezydent bierze dziś udział w panelu na temat samorządności w
Warszawie.
Rozmawiałem z wieloma ekspertami, którzy przyjechali do Wrocławia. Nikt nie może
zrozumieć, jak polski rząd mógł nie przysłać nikogo. Ambasador USA i z-ca sekretarza
stanu odczuli jak bardzo polskim władzom zależy na relacjach ze Stanami
Zjednoczonymi. Polskie władze po prostu zbojkotowały wizytę amerykańskiego polityka.
Uważam to za skandal dużej miary. Po pierwsze stracono szansę na kilkugodzinne
rozmowy z jedną z najważniejszych postaci w Waszyngtonie. Po drugie sprawiono, że
poczuł się zapewne dość mocno sfrustrowany brakiem rozmów z polskimi władzami.
Ciekaw jestem komentarza ministra Sikorskiego. Panie Ministrze, dlaczego nikt z
polskich władz nie znalazł czasu dla Jamesa Steinberga?
P.S. Na wrocławskim forum w czwartek pojawi się Mikołaj Dowgielewicz. Ale wtedy
Steinberg będzie już w innym kraju.
P.S. A oto oficjalna informacja ze strony Departamentu Stanu USA:
Deputy Secretary of State James B. Steinberg will visit both Slovakia and Hungary on
October 6 to meet with senior government leaders and reaffirm the strong bilateral
relationship the United States shares with both countries. He will also discuss goals
related to Slovakia’s Visegrad Four presidency and Hungary’s upcoming
2011 EU presidency. He will then travel to Wroclaw, Poland, on October 7 to give a
keynote speech at the Wroclaw Global Forum, a high-level regional conference on
transatlantic relations. In this public forum and at meetings with Polish government
leaders, the Deputy Secretary will highlight the importance of the relationship
between the United States and Poland.
To teraz pojawi się tam informacja, że Deputy Secretary didn't meet with Polish
Goverment leaders, becuase Polish Goverment didn't give him such a chance.
UPDATE: Otrzymałem następującą odpowiedź od Piotra Paszkowskiego, szefa gabinetu
Ministra Spraw Zagranicznych: "Planowana była, podczas kilkugodzinnego pobytu z-cy
sekretarza stanu, obecność Min. J. Najdera, ale okazało się to niemożliwe ze
względu na konieczność uczestniczenia w innym, niezaplanowanym, a ważnym spotkaniu. W
dniu jutrzejszym uczestniczyć w konferencji będzie sekretarz stanu w MSZ M.
Dowgielewicz. Piotr Paszkowski"..." skomentuj
rząd polski mu pozazdrościł i też musiał mieć jakąs wojnę... :(
A tak ogólnie mówiąc, przerażająco smutne to jest. I tak jak w przypadku
amerykańskiej wojny z terroryzmem, tak i polskiej wojny z dopalaczami wypada po raz
tysięczny powtórzyć cytat z G. Washingtona, ten o wolności i bezpieczeństwie... skomentuj
a czytałeś Olgierd?
http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/3571680B1BC2F553C12577B300633BFC/$file/3442.pd
f
no trzeba posklejac
ale juz wrowadzenie do obrotu pojecia "Srodka zastepczego" (=wyrob nakotykopodobny w
opakowaniu zastepczym)?) rozwala
ciekawe kiedy inspektorzy sanepidu wejda do castoramy... skomentuj
Pol-Pot, Ty jarasz, bo po prostu szukasz dobrego p.i.e.r.d.o.l.n.i.ę.c.i.a. Jak
to nie ma na kogo głosować??? A KACZOR DONALD - jedyny godny, bo od zawsze BEZPARTYJNY
kandydat na prezydenta RP 2015???
Szczegóły tutaj - www.kaczordonald.pl
Dlatego już dziś wpisz się na listę poparcia jedynego godnego, bo od zawsze
BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2015 -KACZORA DONALDA, i weź udział w
BEZPŁATNYM losowaniu cennych nagród takich jak samoloty, szybowce, samochody,
komputery, sprzęt RTV-AGD oraz książki np. W Pustyni I W Puszczy, Chata Wuja Toma,
itp. Szczegóły w internecie - www.kaczordonald.pl
Pozdrowienia,
ANZELM CIUMLASA
p.s. Tylko idiota może głosować na Paligłupa czy innego Gasipsa. skomentuj
jak to mówią "niedaleko pada jabłko od jabłoni" skomentuj
Proponuję się przyjrzeć. Zmieniono natomiast tę definicję. Będzie teraz bardziej
pojemna. Przedtem to pojęcie odnosiło się do trucizny lub środka szkodliwego, który
był używany w celach - generalnie mówiąc - odurzenia się. Teraz odstępuje się od
pojęcia trucizny lub środka szkodliwego, na rzecz zdaje się każdej substancji, która
służy do odurzania się - z tym zastrzeżeniem że wytwarzanie tej substancji nie jest
regulowane na podstawie odrębnych przepisów. skomentuj
http://www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=261 skomentuj
Lekko jestem osłupiały... autor nie widzi różnicy między spożyciem kawy, czekolady a
dopalaczy... brawo. Autor nie widzi różnicy między III Rzeszą a 3 RP... no, nieźle,
nieźle... Jak autor zauważa to świństwo bierze co najmniej kilkanaście procent
młodzieży, ale nic to.. no brawo.... Autor udaje, że nie wie, że dopalacz to tak
zmodyfikowana substancja żeby nie podpadała pod definicję narkotyku... też dobrze.
Alkohol i papierosy sprzedaje się osobom dorosłym dorosłym - dopalacze berbeciom, ale
dla autora to obojętne.
Hm... To ja zapewniam, ze jeśli moje dziecko zostanie "poczęstowane"
"kolekcjonerskim" dopalaczem, to ja osobiście poczęstuję dzieci albo innych bliskich
takiego "legalnego" sprzedawcy kolekcyjną dawką x 5. I jak się szanowny sprzedawca
spoci ze strachu o życie bliskich, to zajmie się może szydełkowaniem.....
Wyjątkowo niepozdrawiam skomentuj
Lekko jestem osłupiały... autor nie widzi różnicy między spożyciem kawy, czekolady a
dopalaczy... brawo. Autor nie widzi różnicy między III Rzeszą a 3 RP... no, nieźle,
nieźle... Jak autor zauważa to świństwo bierze co najmniej kilkanaście procent
młodzieży, ale nic to.. no brawo.... Autor udaje, że nie wie, że dopalacz to tak
zmodyfikowana substancja żeby nie podpadała pod definicję narkotyku... też dobrze.
Alkohol i papierosy sprzedaje się osobom dorosłym dorosłym - dopalacze berbeciom, ale
dla autora to obojętne.
Hm... To ja zapewniam, ze jeśli moje dziecko zostanie "poczęstowane"
"kolekcjonerskim" dopalaczem, to ja osobiście poczęstuję dzieci albo innych bliskich
takiego "legalnego" sprzedawcy kolekcyjną dawką x 5. I jak się szanowny sprzedawca
spoci ze strachu o życie bliskich, to zajmie się może szydełkowaniem.....
Wyjątkowo niepozdrawiam skomentuj
- oczywiście, uważam, że sprzedaż nieletnim takich substancji -- podobnie jak
papierosów czy alkoholu -- powinna być zakazana i karana
- widzę różnice między III RP (a nawet IV RP) i III Rzeszą, są to olbrzymie różnice
(aczkolwiek przytomnie zaznaczyłem w tekście, że mowa o polityce Hitlera do 1938 r.
-- tej wyjątkowo prosocjalnej, prozdrowotnej); są też jednak podobieństwa -- w tym
przypadku wychwyciłem podobieństwa w warstwie propagandowo-socjotechnicznej
Spożycie tego gówna przez dzieciaki (i dorosłych) jest takim samym problemem jak
palenie papierosów i alkoholu. Jakieś wnioski z powyższego P.T. Komentujący wyciąga? skomentuj
Bo po treści artykułu nie specjalnie rozumiałem intencje.... Dla mnie nie ma
znaczenia czy dopalacze będą zamknięte po decyzji sanepidu, policji czy straży
pożarnej - powinny zniknąć i tyle. A co do propagandy... osobiście uważam że
miłościwie nam panujący jest mistrzem "miękkiego", nienachalnego marketingu - ale tym
razem przy okazji zrobił coś dobrego. Co do "legalności" interesu: All Capone nigdy
odpowiedział za zbrodnie, morderstwa itp. tylko za podatki. Czy to znaczy że był
uczciwym biznesmenem, tylko zapomniał zapłacić fiskusowi?
Pozdrawiam, skomentuj
PRAWO je kupić.
"Coś dobrego"...? Czy mam rozumieć, że jeśli okaże się, że wrogiem ludu będzie --
Żyd-bankier, goj-bankier, sadownik z Wielkopolski albo nafciarz spod Gorlic -- to też
władza ma bez względu na wzgląd wytępić owo zagrożenie? skomentuj
Jeśli na produkcje nie ma składu substancji: to nie powinien Pan kupić. Dlaczego
potem służba zdrowia, opłacona za MOJE podatki ma dochodzić, na czym pan tak
odlatuje? To są niepotrzebne koszty.
Właśnie od tygodnia przerzucam wagonami maile "producentów" baterii i akumulatorów,
bo nie potrafią przedstawić dokumentacji, testów, na brak substancji szkodliwych.
Jeśli ja mam obowiązek sprowadzenia towaru nieszkodliwego dla człowieka i środowiska,
prawidłowego oznaczenia go, mimo ze nie jest "doustny", to mister-king-dopalacz też
powinien to zrobić.
Jeśli polski żyd arabskiego pochodzenia o czarnych korzeniach, z zamiłowania
cyklista, a z przekonania ateista, zajmujący się po godzinach rafinacją ropy, zacznie
zawierać zawiłe umowy kredytowe z 8 latkami, bo znajdzie odpowiednią lukę prawną - to
nie ma go co wytępić - tylko trzeba wsadzić - bo to nie bankier tylko oszust.
Pozdrawiam skomentuj
To jest rozumowanie przeciwko podstawowym zasadom prawa, ktore w historii swiata
przynioslo wiele, bardzo wiele szkod. Tak samo mysleli ludzie, ktorzy wprowadzili
prohinicje alkoholowa w USA. Nic dobrego to nie przynioslo, mimo ze cel szczytny. Tak
samo jest i tutaj.
W trakcie jak PODOBNO (zadnego dowodu nie ma!) od dopalaczy zginely 3 osoby, od
alkoholu zmarlo ponad 100 osob. Gdzie naloty i zakazy alkoholowe?
Powiedzmy sobie wprost, ze nasza prohibicja jest nacjonalistyczna i rasistowska.
Rumik mozna sobie pic, bo nasi dziadkowie od zawsze sie nim truli. A to co
importowane, to fe, niedobre. skomentuj
pojecie funkcjonowalo
ale teraz z niego zrobioni niepojecie
nie na rzecz kazdej ktora sluzy
tylko na rzecz kazdej ktora MOZE sluzyc
i nie stosuje sie odrebnych przepisow do srodkow zastepczych
czyli jak proszek do prania zaczyna sluzyc do odurzania, to nie podlega przepisom o
bezpieczenstwie towarow wprowadzanych do obrotu, tylko widzimisie inspektora
sanitarnego skomentuj
albo uważam za szkodliwe, niekoniecznie jestem zdania, że trzeba tego zakazać. Nie
lubię np. siwuchy, wciskania kitów kupującym diesle, krawatów i Radia Zet -- ale
nigdy nie powiem, żebym był zwolennikiem zakazania: produkcji i sprzedaży wódki,
oferowania do sprzedaży samochodów wyposażonych w silniki wysokoprężne, szycia
ozdóbek męskich i kiepsko prowadzonych audycji radiowych.
Co do leczenia "za moje" -- zgadzam się. Niech się leczą za swoje. Piszę o tym tu
prawie od 4 lat. skomentuj
"działają pod pozorem legalności i dysponują ogromnymi nakładami finansowymi na
obsługę prawną" - do działań rządu "na granicy, ale w granicach (?) prawa" pasuje
jak ulał. skomentuj
Och, jest masa niepotrzebnych kosztów. Dlaczego potem służba zdrowia, opłacana
(kiedyś) za moje poeniądze, ma płacić za pańskie okulary (bo wzrok się popsuł od
siedzienia przy monitorze). Skoro wszyscy ją opłacają, to wszyscy mają prawo do
leczenia. A że sam nie chcesz tego wykorzystać, to już Twój problem... ;)
Jakoś rozumującym 'my Pana wyleczymy NIEODPŁATNIE za pańskie podatki, ale nie wolno
Panu tego, tego i tamtego, bo to "nas" (z moich podatków?) kosztuje' mam ochotę
powiedzieć "a p...dolcie się, nie leczcie - odajcie mi moje podatki, sam się
wyleczę". skomentuj
podejście będzie tak wykrzywione.
No dobra, niech będzie że lepiej szukać dziury w całym, wypisywać bzdurne przykłady
spoza tematu. Dla mnie to dziecinada w stylu "a u was biją murzynów" - zawsze tak
można.
Zdrovim skomentuj
dokładnie. Jak rozumiem istotą owego podejścia jest 'nie chcę płacić ze wspólnej kasy
za tych, co sami sobie szkodzą'. Fajnie. Zdroworozsądkowo.
A cukrzycy? Palacze? Grubasy? Alkoholicy? To "zdroworozsądkowe" podejście można
podsumować, że prawie każdy chory był sam sobie winien - bo palił, pił, tłusto jadł
(albo po prostu za dużo), nie ruszał się albo był nieostrożny. Jaki procent budżetu
służby zdrowia pochłaniają choroby takie jak otyłość, cukrzyca (+powikłania),
miażdżyca, nadciśnienie (tzw. cywillizacyje)? Ja się ruszam i zdrowo jem - czy to
znaczy, że reszta, za leczenie zawałów, zwyrodnienia stawów, powikłań po cukrzycy
niech płaci sama, no bo to ich wina? Dopalacz, czy otyłość - niech się leczą sami,
skoro o siebie nie dbają?
Dochodzi do tego i to, że użytkownicy doplaczy się do tej wspólnej kasy dokładają,
tak samo jak np. grubasy. Dlaczego mielibyśmy akurat wykłuczyć jednych, a nie
drugich? Bo grubasów jest więcej? Tym bardziej - większe koszty generują.
Oczywiście można i tak, że wszyscy się sami ubezpieczają - będą pić, palić, ćpać i
żreć na własny koszt. Ale jeśli tak - to bez obowiązkowych składek ubezpieczeniowych. skomentuj
a czy zrobi to sanepid czy ktoś inny to osobna sprawa. Między innymi dlatego że te
substancje to nie witamina C tylko tak spreparowana chemia, żeby nie podchodziła pod
narkotyki. To jest to wykrzywienie?
A jeśli to świństwo jest już na rynku: powinno mieć podany skład substancji. Nawet
pasztet drobiowy informuje że jest zrobiony z : soi; wody; przypraw i dodatków
smakowych. Z dopalaczem się nie da?
I uspokajam: płacę wspólną kasę na leczenie. Często jest absurdalnie wydawana - ale
to inny temat. Takie uroki życia w społeczeństwie. "Arcyliberałowie" żeby żyć leczyć
i się itp., wyłącznie "za swoje" muszą znaleźć sobie bezludna wyspę, coby im nikt w
liberalnym podejściu do życia nikt nie przeszkadzał. Ale w takich miejscach nie ma
komu bloga pisać....
Zdrovim skomentuj
sam zniknie. skomentuj