Ulga...
 Oceń wpis
   
Pamiętacie nieszczęsną aferę pt. "te wredne spamiery z Money.pl"? Ja tam pamiętam i to bardzo dobrze: po pierwsze ze względu na ciężar gatunkowy pierwotnych zarzutów, po drugie bośmy sobie troszkę pogadali, miałem też z tym sporo roboty i zagwozdki. Nareszcie koniec i - nie będę ukrywał - jestem zadowolony: nikt z nas nie jest wielbłądem.

Pewnie niejeden z Czytelników uśmiechnie się pod wąsem (albo pod nosem): cwany prawnik przerżnął i teraz obraca kota ogonem, będzie udowadniał, że porażka jest sukcesem. Otóż nie - uważam zakończenie sprawy za sukces zarówno Urzędu (który sukcesy mieć musi), równocześnie sukces Money.pl, bośmy się obronili przed absurdalnymi zarzutami przehandlowania bazy danych naszych subskrybentów itp. niedorzecznościami pojawiającymi się w pierwszym piśmie UOKiK - ale tylko częściowy sukces konsumentów e-reklamy.

Dlaczego uważam, że konsumenci niekoniecznie na tym zyskają? Przecież to jasne: przecież nawet jeśli reklama jest rozpowszechniana przez jakiegoś nadawcę (w tym przypadku portal) to nie oznacza, że faktycznym nadawcą treści jest ten portal, prawda?
Dostajecie Państwo czasem sterty druków bezadresowych do skrzynek pocztowych? Czy na którejś z nich jest napisane, że to jest reklama poczty? Nie, to zawsze będzie reklama podmiotu, który za wysyłkę płaci. Czy oglądając reklamy proszku do prania w telewizji mamy informację, że proszek do prania jest made by Polsat albo TVN?? Niekoniecznie - przynajmniej ja o takich proszkach nie słyszałem...
Przecież to jest jasne, że reklamę banku zleca i podpisuje bank, reklamę samochodów - producent bądź salon, reklamę piwa - browar. Jak świat światem radio, telewizja, internet to tylko medium, za pomocą którego następuje przekaz. Co innego gdyby Money.pl reklamowało własne usługi.

Przyznam: kiepsko brzmi stwierdzenie, że takie a nie inne oznaczanie emaili stanowi naruszenie prawa (dla Vagli to jest fałszowanie nagłówków (sic), koledzy z Bankiera.pl uważają, że nie chcemy podpisywać się pod własną korespondencją - z litości nie podlinkuję tekstu, którego autor wstydził się podpisać swoim nazwiskiem). Słowem: każdy widzi co chce widzieć; ja widzę Schadenfreude, ale mogę też dodać, że dzięki temu czas na zmiany mają inni gracze na rynku (co zauważył Dziennik Internautów).

Rzecz jednak w tym - uderzam się w piersi! - że do czasu wydania decyzji nikt nie mógł przecież podejrzewać, że takie podpisywanie e-gazet może oznaczać złamanie zasad uczciwej konkurencji. Nie ma jednoznacznej normy, która mówiłaby rób to - rób tak - a tak nie rób, wszystko zależy wyłącznie od interpretacji. Równie dobrze mogło być tak, że UOKiK zinterpretuje normy kompletnie inaczej, właśnie w ten sposób, że dobrze poinformowany odbiorca to ten, który będzie od razu wiedział na czyje zlecenie przeprowadzono mailing.

Na marginesie warto zauważyć, że firma zmieniła praktykę jeszcze w trakcie postępowania - można zatem powiedzieć, że jesteśmy pionierami nowych, najsłuszniejszych rozwiązań - liczymy też na wypracowanie wspólnego stanowiska przy wsparciu IAB.

Zapraszam też do zapoznania się z oficjalnym stanowiskiem spółki. Prawda Was wyzwoli.
Komentarze (5)
John Zorn, Secret Agent 00 ... ale sądy muszą stać po...

Komentarze

2007-07-26 16:31:52 | 62.121.124.* | VaGla
Przy czym [0]
Zwróć uwagę Drogi Olgierdzie, że ja jakoś specjalnie nie piętnuje w swoim komentarzu
samej spółki (chociaż owszem - nazywam manipulację nagłówkami fałszowaniem). UOKiK
nie zastosował wszelkich możliwych środków, więc przypuszczam, że sposób
zabezpieczenia interesów konsumentów jest w tym przypadku adekwatny. Decyzja ta może
wskazać innym podmiotom sposób w jaki regulator ocenia niektóre zaobserwowane
praktyki w tym względzie. W tym względzie istotnie staliście się pionierami :) skomentuj
2007-07-26 17:23:03 | 87.250.168.* | simsimon
Telewizja [1]
Sprawa wydaje się tak oczywista, że aż boli - boli mnie zmysł sensu i logiki kiedy
czytam uzasadnienie decyzji UOKiK. Chyba że... Oto powiada urząd, że w błąd
wprowadzony będzie "przeciętnie uważny konsument". Znaczy, może to taki sam
konsument, który konsumując "Na dobre i na złe" czy inny "Klan" nie odróżnia fabuły
od rzeczywistości? Może jesteśmy wyjątkowo, nadmiernie wręcz bystrzy, my -
internauci? A normalny jak wiadomo jest ogół, a nie margines?

Coś mi jeszcze przyszło do głowy. Piszesz "Czy oglądając reklamy proszku do prania w
telewizji mamy informację, że proszek do prania jest made by Polsat albo TVN??". Otóż
jest gorzej! Kiedy na ekranie pojawia się reklama pulpecików z grzybami lub
skrzydełek z podpaskami, logo telewizji znika! Jest to jawne fałszerstwo przekazu
telewizyjnego, polegające na usunięciu powszechnie przyjętych oznaczeń nadawcy treści
audiowizualnych, co może przeciętnie uważnego konsumenta wprowadzić w błąd.
Potwierdza to fakt, że kiedy mój telewizor zaczął wczoraj śnieżyć, zadzwoniłem do
nadających akurat Winiar, a oni twierdzili, że to nie oni! Próbowałem też
korespondować z producentem jakiegoś środka przeciwbólowego, którego reklama
irytującym piszczącym dźwiękiem przyprawia mnie o ból głowy, żądając zaprzestania
nadawania jej w moim telewizorze. Odpowiedziano mi, żebym już więcej pigułek nie
brał. Mam nadzieję, że UOKiK natychmiast zajmie się opisywaną tu skandaliczną sprawą! skomentuj
2007-07-26 22:26:34 | 193.219.28.* | Virrus
Mylisz (sądzę, że celowo :-) dwie zupełnie różne formy reklamy. Pierwsza, o której
pisze Olgierd i która była przedmiotem postępowania UOKiK-u - reklama adresowana do
konkretnego odbiorcy. Druga to reklama publiczna: ogłoszenie w gazecie, billboard,
reklama w radiu, telewizji czy w kinie.
W przypadku pierwszej formy odbiorca reklamy podlega ochronie, przepisów chyba
przytaczać nie trzeba. Po co? Po to, ze spam jest be, że gdybym dostał w mailu
reklamę od firmy XYZ oferującej nawozy sztuczne, pewnie bym się oburzył i być może
podjąłbym akcję przeciw spamerowi. Może skarga do UOKiK-u, może wniosek o ściganie na
policji...
Wbrew pozorom metoda, jaką wskazał UOKiK leży również w interesie reklamodawców!
Nigdy nie miałem kontaktów z XYZ, nie zezwoliłem na przetwarzanie swoich danych.
Jeżeli XYZ mnie spamuje, myślę sobie o niej źle. Tworzy się negatywny wizerunek
reklamodawcy. Jeżeli natomiast - jak ma byc teraz - dostanę maila od nadawcy
"Fundusze Inwestycyjne Arka (wysłane przez Money.pl) " wiem, o co chodzi i mogę
regułką wrzucić go w odpowiednie miejsce :-) skomentuj
2007-07-27 01:17:58 | *.*.*.* | infolinka
Re: Ulga... [0]
Witaj Olgierd,

Znowu okazało się, że komuś wielbłąd tylko się przyśnił, tyle że zajęło to kilka
miesięcy.

Od początku zastanawiałam się o co w tym chodzi i kto napuścił UOKiK na Money.pl

Kasia :-))) skomentuj
2007-07-27 09:12:26 | 81.168.226.* | Bartosz 'xbartx' Nowakowski
Re: Ulga... [0]
Reklama dźwignią handlu, jak mawia przysłowie, i uwolnić się już od niej chyba się
nam nie uda niestety. Moim zdaniem zmiana nagłówku jest dopuszczalna tylko w takich
mailingach zaraz na początku pierwsze zdanie powinno mówić "Reklama rozesłana przez
portal costamcostam.pl zgodnie z regulaminem etc". Ja jakiś czas temu dostałem
"wiadomość adminitracyjną" z mBanku rozesłaną przez onet.pl - nagłówki też zmienione
i po moim zgłoszeniu tego jako spam do spamcop'a poprzez onet dostałem taką oto
odpowiedź z banku:

"Witam,

Pragnę poinformować, że otrzymana przez Pana wiadomość dotycząca automatycznych
powiadomień SMS i e-mail nie stanowi informacji handlowej w rozumieniu Ustawy z dnia
18.07.2002 roku, o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144 poz. 1204 z
2002 roku). Jest to wiadomość o charakterze administracyjnym, która została przesłana
do wszystkich Klientów.


Pozdrawiam,

Piotr Krawczyk
Inspektor Bankowy
Wydział Zarządzania Stronami
Internetowymi i Rozwoju Zdalnych Kanałów"

Czyli według mnie dostałem wiadomość informującą mnie o nowej płatnej usłudze jaką
udostępnia bank, mimo że wyraźnie zastrzegłem podczas zakładania konta iż nie chcę
otrzymywać żadnych reklam, a według banku to jest tylko "wiadomość adminitracyjna" -
no ale im się od UOKiK nie dostało niestety chociaż maila naskrobałem.

PS jeżeli ktoś chciałby zobaczyć wiadomość to
http://groups.google.pl/group/pl.internet.mordplik/msg/2238c0284cef0558 skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-10-13 06:09
Gina Acampora:
O ochronie wizerunku złodziei
Nazywam się Gina Acampora i rozmawiam dzisiaj jako najszczęśliwszy człowiek na całym dzikim[...]
2017-10-10 01:40
jance:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Witam wszystkich, Nazywam się Ketesha Frank, jestem z Alabama, Stanów Zjednoczonych, jestem tu,[...]
2017-10-05 19:48
ArturZpl:
Rekordowe odszkodowanie za spam
Teraz to też my będziemy mogli starać się o odszkodowanie. Szukając informacji na ten temat -[...]
2017-10-02 10:03
CARO CATO:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
¿Necesita dinero para iniciar un negocio propio ...? ¿Necesita dinero también pagar[...]
2017-09-04 13:15
Walls:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Dobry dzień,   Jesteśmy prawowitym, renomowanym rządowym pożyczkodawcą. Jesteśmy firma[...]