Ciekawa sprawa dla tych, którzy pytają -- na ile można miksować fragmenty cudzych utworów we własnych produkcjach?
W sprawie z powództwa wdowy po Januszy Przymanowskim przeciwko Maryli Rodowicz, która w teledysku do piosenki 'Marusia' wykorzystała fragmenty filmu 'Czterej pancerni i pies' sąd orzekł -- zgodnie z prawem i logiką -- iż korzystanie z opracowania innego utworu (opracowaniem jest, powtórzmy za art. 2 ust. 1 prawa autorskiego 'w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja') jest dozwolone wyłącznie za zgodą osoby, której przysługują prawa autorskie do utworu pierwotnego.
Art. 2 prawa autorskiego
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. (...)
4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.
O sprawie można więcej poczytać w podli
Nic tu nie zmienia okoliczność, iż powstały w ten sposób teledysk podlega -- samoistnej, niezależnej od uzyskania zgody, o której mowa w art. 2 ust. 2 prawa autorskiego -- ochronie. Tak, opracowanie jest utworem niezależnie od tego czy ochronie podlega utwór pierwotny (i tak chronione będzie opracowanie utworu, do którego prawa już wygasły -- np. każdy może wziąć i sobie od nowa przetłumaczyć dzieła Szekspira i wydać je zarówno w oryginale jak i w tłumaczeniu, ale owo nowe tłumaczenie będzie znów podlegało ochronie przez kolejne długie dziesięciolecia...) Ale uwaga: uzyskania zgody twórcy utworu pierwotnego nie wymaga samo wykonanie opracowania tegoż utworu. Można sobie zatem w dowolny sposób, w dowolnej ilości dowolne utwory tłumaczyć, miksować, przerabiać -- byle ich nie rozpowszechniać. (Stąd m.in. moje oburzenie kiedy czytam gdzieś o 'nielegalnych tłumaczeniach')
(Napisawszy to zacząłem się zastanawiać jak sąd oceniłby sprawę, w której obecnie ktoś pokusiłby się o korzystanie z dalszego opracowania teledysku 'Marusia'. Ściśle: czy byłoby to uznane za działanie na szkodę wdowy po Januszu Przymanowskim?)
Co ciekawe, parę lat temu polskie sądy zastanawiały się nad ew. naruszeniem praw twórców poprzez miksowanie ich utworów na dyskotece. W wyroku Sądu Najwyższego z 5 marca 2002 r. (II KKN 341/99) stwierdzono, iż 'Na naruszenie autorskich praw osobistych nie może się powoływać autor utworu zmiksowanego, jeżeli zmiksowanie tego utworu odbyło się w miejscu do tego przeznaczonym (np. dyskoteka, klub), którego właściciel lub osoba wykonująca prawo własności miała ważną umowę licencyjną na publiczne wykonywanie utworów. Do takiego naruszenia dochodzi w przypadku braku takiej umowy licencyjnej lub publikacji zmiksowanych przez disc jockeya utworów.'
A na zakończenie: proszę popatrzeć (i posłuchać?... brr mi się nie podoba, ale może ktoś lubi takie dźwięki):




W kolejnym odcinku:
Dwoje prawnuków i wdowa po wnuku konstruktora czołgu T-34 pozywają Olgierda Rudaka.
Kiedy ktoś powie "STOP" tym obłąkanym sukinsynom, którzy wymyślili wirtualny twór pod
nazwą "własność intelektualna"? skomentuj
jest po prostu filozofią... skomentuj
O ile dobrze pamiętam, to Janusz Przymanowski nie jest twórcą filmu (obrazu, muzyki
itp.), a jedynie (?) książki i scenariusza. Kontynuując światłą myśl Wysokiego Sądu,
Ty - Olgierdzie - też powinieneś móc skorzystać z tematu pt. "Czterej Pancerni i
Pies" jedynie za zgodą właściciela praw.
Słusznie pisze Tolep, że spadkobiercy Janusza Przymanowskiego powinni zadośćuczynić
spadkobiercom M. Koszkina. W końcu czoł grał w zasadzie głóną rolę w serialu.
Należało by też się zastanowić nad zadośćuczynieniem dla potomków Maxa von
Stephanitza - hodowcy, który po raz pierwszy wyhodował psa rasy owczarek niemiecki,
chociaż w tym przypadku zachodzić może już przedawnienie :-)
A co z "autorem" drugiej wojny światowej? skomentuj
Współtwórcami utworu audiowizualnego są osoby, które wniosły wkład twórczy w jego
powstanie, a w szczególności: reżyser, operator obrazu, TWÓRCA ADAPTACJI UTWORU
LITERACKIEGO, twórca stworzonych dla utworu audiowizualnego utworów muzycznych lub
słowno-muzycznych oraz TWÓRCA SCENARIUSZA. skomentuj
zaczynają się chyba później :)
Ciekawszym problemem, który mnie nurtuje bardziej to pod jakim pretekstem po 2016
zakaże się dystrybucji "Main Kampf" -- obecnie są to właśnie prawa autorskie,
przywłaszczone prawem kaduka przez rząd Bawarii. skomentuj
mają. Osobiscie tego nie sprawdziłem, ale czytałem gdzieś, że okres ochronny
wydłużany jest ustawą jakoś dziwnie zawsze wtedy, gdy korporacji Disneya kończą się
"prawa" do Myszki Miki wynikające z poprzedniej ustawy. skomentuj
wrażenie, że ten czarci pomiot nie zostawił żadnego potomstwa ani innych
'naturalnych' spadkobierców. skomentuj
Tak ja podjerzewałem, tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Mein_Kampf jest wyjaśnione
ze szczegółami. skomentuj