Wariactwo
 Oceń wpis
   
§ 1. Mam tradycyjny ubaw czytając o pomysłach MinFina na usprawnienie życia przedsiębiorców. Tym razem idzie o interpretacje podatkowe - bo polskie janosikowe państwo nie tylko zabiera podatki ale i zmusza do myślenia o nich - których wydawanie w ramach entej reformy powierzono czterem biurom zlokalizowanym tu i ówdzie.

Traf chce, że nie ma chętnych do pracy w biurze w Płocku, zatem w ramach wyręczania się nawzajem sprawy Płocka prowadzi Warszawa.
"Rzepa" zadaje naiwne pytanie dlaczego od razu nie utworzono biura w stolicy, skoro tam są ludzie i interesy, zaś obecny sposób załatwiania spraw nie sprzyja szybkości i jakości wydawanych interpretacji. Odpowiedź jest prosta: urawniłowka. MinFin nie jest przecież od tego, żeby było dobrze, rozsądnie i pożytecznie. Ma być jak urzędnik sobie wymyśli.

Skądinąd te utyskiwania wydają mi się ogólnie lekkopółśmieszne. Uprościć podatki, ustalić trwałe i niezmienne przez dłuższy czas zasady prowadzenia biznesu, a nie będą potrzebne żadne interpretacje czy kolejne urzędy ds. ich wydawania.


§ 2. Utyskiwań ciąg dalszy. Bloger "Rzepy" (chyba polubię jeżdżenie po tej gazecie) dostrzegł, że adwokaci pracują za pieniądze, a te - jak wiadomo - nie śmierdzą. Prowadzi to do różnych przekrętów i niedociągnięć, które oczywiście w pierwszym rzędzie obciążają klientów kancelarii.

Tomasz Pietryga widzi jeden tylko sposób na załatwienie problemu: śmiały plan kolejnej reformy (tym razem wymyślonej przez Bohatera Naszych Snów, Ministra Z.), polegającej na przeniesieniu spraw dyscyplinarnych z korporacji do sądów powszechnych. Ja powiem złośliwie: błądzi ten, kto uważa, że od przelewania z pustego w próżne przybędzie nam normalności. Czyżby bowiem w "Rzepie" nie wiedzieli, że sędziowie znają się z adwokatami i zmiana organu dyscyplinarnego niekoniecznie wpłynie na zmianę rozstrzygnięć?

Problemem jest oczywiście zamknięcie struktur korporacji prawniczych, fakt, że dostać się do zawodu można głównie po uważaniu albo za punkty za pochodzenie. Pociąga to za sobą wspaniałe poczucie nieodpowiedzialności - łatwiej chyba wiernym odwołać biskupa niż zmusić adwokata do przyznania, że wniesienie apelacji po terminie jest niekorzystne dla klienta.
Spytacie czy widziałem? Widziałem...


§ 3. Najgorzej to podpaść. W sprawie awantury na linii Janusz Kaczmarek - Jarosław Kaczyński (sprawa psychiatryczno-polityczna, nie prawna, ale że prawnicy się kłócą, muszę mieć zdanie a nawet się nim z Państwem podzielić) nie wiem kto komu bardziej podpadł, ale wiem, że konsekwencji tradycyjnie brak obu stronom sporu. Grunt, że teraz czerezwyczajka weźmie się za sprawy, w których z racji sprawowanej funkcji Kaczmarek miał udział.

Popatrzcie zresztą sami: Kaczmarek to człowiek układu, ale poszedł w górę dzięki współpracy z obecnym prezydentem - gdzie zatem znajduje się epicentrum układu? Były minister SWiA zbulwersował premiera tym, że był członkiem PZPR, proszę jednak mi powiedzieć dlaczego twarzą PiS jest poseł Karski - były członek tej samej partii, w dodatku działacz PRON? (Bo dlaczego interesy partii prowadzi minister Wojciech Jasiński to się nie dziwię...)
Przykłady można mnożyć. Ale po co?

No i ostatnia sprawa: jak Kaczmarek naginać, łamać, działać na zamówienie (wcześniej jako prokurator, później jako minister), to dobrze, ale jak Kaczmarka naginać, łamać, zmuszać do działać na zamówienie (wcześniej jako prokuratora, później jako ministra), to niedobrze. Znaczy się: punkt siedzenia zależy od punktu widzenia; a może odwrotnie?

Zaczynam drugi tydzień urlopu. Ukłaniam.
Komentarze (3)
Korporacje prawnicze - stara... wwwrobieni?

Komentarze

2007-08-25 11:28:53 | *.*.*.* | husarz33
Re: Wariactwo [0]
Podatki trzeba zlikwidować, a nie myśleć o nich.!!!
Likwidacja podatków = sprawiedliwość.!!! skomentuj
2007-08-29 20:09:08 | 83.28.161.* | A.W.
Re: Wariactwo [0]
trochę nie na temat, ale moze skomentujesz to "dziwadło"
Jak podał dziś “Dziennik Internautów” powołując się na
“Rzeczpospolitą”, właściciele stron internetowych, którzy je regularnie
aktualizują muszą je zarejestrować w sądzie jako prasę, dziennik lub czasopismo w
związku z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca (sygn. akt IV KK 174/07). W
przeciwnym razie może się nimi zainteresować prokuratura.
Sąd Najwyższy analizując prawo prasowe uznał, że jeśli treści na stronie internetowej
aktualizowane są przynajmniej raz w tygodniu, należy taki serwis uznać za dziennik,
jeśli przynajmniej raz w roku - za czasopismo. skomentuj
2009-04-05 12:04:56 | 77.253.127.* | ZUZIIA
CZYTAJCIE [0]
to nie jest to co chce ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
! ! ! ! ! ! skomentuj

bezczelna reklama:

Firma Prawnicza Lege Artis
www.LegeArtis.org

O mnie
Olgierd Rudak
Jesteś na stronie czasopisma internetowego "Lege Artis", które ukazywało się od 17 listopada 2006 r. do 16 maja 2014 r.
Najnowsze komentarze
2017-07-07 00:42
btbt:
"Słynne masło roślinne"
za komuny było masło prawdziwe solone w duzych belach na wage wiec nie pisz głupot
2017-07-04 16:50
Judith:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Czy ktoś tutaj potrzebuje pożyczki na spłatę długów lub długów, jeśli tak, to wystarczy, aby[...]
2017-05-19 17:26
herk:
88 i 14, liczby przeklęte
kolego, masz powaznie nasrane w bani :) jesli chcesz nam to wmawiac to wypierdalaj do egiptu[...]
2017-05-04 14:33
MĄDRY Z MIASTA:
Dlaczego Citibank zachowuje się jak zwykły phisher?
GŁUPI JASIO(A) ZE WSI, naprawdę jest mi bardzo przykro, że tak po chamsku ludzie traktują twoją[...]
2017-04-08 17:34
MRS VALICIA RENE:
Uważajcie na oszustów sprzedających samochody z UK
Cześć... Jesteś my organizacjĘ ... chrześ cijań sskĘ ... utworzonĘ ..., aby pomóc ludziom w[...]