O ciekawej sprawie pisze Gazeta Prawna: bezpodstawnie obciążona przez Telekompromitację Polską zawyżonymi rachunkami klientka złożyła reklamację, a ponieważ nie została ona rozpatrzona -- rozwiązała umowę o świadczenie rzekomych usług, w odpowiedzi na co operator sprzedał jej -- nieistniejący, warto pamiętać! -- dług firmie windykacyjnej.
W odpowiedzi była abonentka TP SA wystąpiła do sądu o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, wskazując, iż naruszeniem jej dóbr osobistych jest uporczywe wzywanie jej do zapłaty nieistniejącego długu sprzedanego windykatorowi, ryzyko powzięcia informacji o nieistniejących problemach przez pracodawcę oraz niemożność korzystania -- wskutek błędu operatora -- z telefonu.
Czarę goryczy przelała okoliczność, iż kolejny windykator dochodził zapłaty ponownie zbytego długu, i to pomimo faktu, że wierzyciel zdążył się go skutecznie zrzec.
Opisywany wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie nosi sygnaturę I ACa 188/08(Prawników zainteresuje jeszcze informacja, iż sąd zasądził w tej sprawie skumulowane zadośćuczynienie z art. 448 kc, czyli zarówno kwotę 17 tys. złotych dla powódki oraz, obok tego, 2 tys. złotych na wskazany cel społeczny. Co wydaje się jeszcze ciekawsze -- GP słabo wyjaśnia temat, ale cóż -- na wieść o ponownym naruszeniu dóbr powódka nie szła z kolejnym pozwem o ochronę, lecz uzyskała od sądu nakaz zapłaty od prawomocnie już jej należnej kwoty. Łącznie uzbierało się tego już 22 tys. złotych.)
Muszę przyznać, że informacja bardzo mnie ucieszyła. Od dawna jestem zwolennikiem tezy, iż dochodzenie bezpodstawnego -- czyli nieistniejącego -- długu jest naruszeniem dóbr osobistych 'dłużnika', zwłaszcza, jeśli czynności podejmowane są z właściwą większości firm windykacyjnych elegancją.
Sprawa nasuwa także garść ciekawych argumentów tym usługobiorcom -- hmm, z doświadczenia wiem, że operatorzy telekomunikacyjni, którzy zwyczajowo po zmianie taryf mają mnóstwo problemów z systemami bulingowymi, zawsze są skłonni uważać, że klient powinien być wiecznie cierpliwy i znosić wszelkie niedogodności związane z nieprawidłowym naliczaniem należności 'bo jakby co to my panu wyrównamy za czas jakiś' -- którzy po dłuższym czasie oczekiwania na załatwienie sprawy po prostu tracą tę cierpliwość i decydują się iść na udry.
Na marginesie warto zapamiętać, iż nie jest długiem nieistniejącym zobowiązanie, które uległo już przedawnieniu; wierzyciel ma prawo zawsze, tj. nawet po upływie okresu przedawnienia wnieść powództwo o zapłatę, zaś sąd będzie miał o b o w i ą z e k zasądzić nawet przedawnioną należność, chyba że pozwany wniesie stosowny zarzut. (Rzecz w tym, o czym wielokroć zapominają zapominalscy, że zatrzut przedawnienia sąd uwzględnia wyłącznie na wniosek pozwanego, nigdy z urzędu; mało tego -- sąd nie powinien nawet stronie podpowiadać możliwości skorzystania z takiego zarzutu.)




To bardzo dobry wyrok, nękanie obywateli R.P. przez różne firmy windykacyjne stało
się już swojego rodzaju patalogią. Nie rozumiem jednak dlaczego sąd wydał nakaz
zapłaty zasądzając po raz drugi tę samą należność ( res iudicata). skomentuj
od odsetek (od niewykonanego jeszcze wyroku), sąd doszedł do przekonania, że w takim
przypadku można tak postąpić... tego nie kapuję... skomentuj
Wyrok cieszy i pokazuje, że zwykły klient nie jest bez szans w sporach z wielkimi
korporacjami. Ciekawy jednak jestem jak udowodniła to że TPSA obciążyła ją
bezpodstawnie. skomentuj
826/06) nie wydawał nakazu zapłaty, ponieważ matera dotyczyła naruszenia dóbr
osobistych. Wyrok w sprawie I C 2359/05 uprawomocnił się i TP SA zastosowała sie do
niego we wrześniu 2006 r. w dni, w którym S.Ok. nadal klauzulę wykonalności.
Sprawa I C 826/06 dotyczyła kolejnych innych naruszeń dóbr osobistych, które
wystąpiły ..7 dni po ogłoszeniu wyroku w sprawie I C 2359/05. Intencją pełnomocnika
pozwanej było zrównywać obie materie i kierowac w stronę res iudicata, co spotkało
się z b.krytyczną oceną Sądu podczas ustnego uzasadnienia na rozprawie 19-08-2008 r.
w spr. I ACa 188/08. Na wniosek strony przegrywającej będzie sporządzone pisemne
uzasadnienie, warto się z nim zapoznać.
Na marginesie jest jeszcze artykuł w Rzeczpospolitej:
http://www.rp.pl/artykul/94652,179342_Blednie_sciagali_wysokie_rachunki_od_sasiadki.h
tml skomentuj
SA jest stosunkowo proste. Wystarczyło mieć świadomość jaki ma się rodzaj abonamentu,
ile mniej wiecej przeprowadziło się rozmów, nierozpatrzenie wszystkich pisemnych
reklamacji i skarg w terminach zakreśloinych przez Pr. Telekomunikacyjne i do tego -
otrzymać kolejno miesięcznie faktury VAT o wartości brutto od 1500 do 5000 zł.
Przyzna Pan, że to od razu wzbudza czujność, dlatego całą korespondencja do TP SA
była kierowana listami poleconymi dla celów dowodowych. Prywatnym sledztwem udało się
równiez ustalić, że TP SA zamieniła numery pomiedzy abonentami, a nastepnie po
rozwiazaniu umowy ponownie podłączyła bezumownie i zleciła windykację. To w skrócie
była kanwa pierwszego procesu.
Drugi proces dotyczył już sprzedaży nieistniejącej wierzytelności kolejnym firmom
windykacyjnym. Piszę nieistniejącej, ponieważ Żona była zobowiązana zapłacić ok 30-60
zł x kilka miesięcy, a faktury wystawione na te kwoty zapłacił omyłkowo abonent, z
którym miała zamienione numery. Żona zaś nie zapłąciła ani grosza, poniewaz faktury
wystawione na łączną kwotę ponad 19tys zł jej nie dotyczyły. Zresztą roszczenia TP SA
z winy operatora dawno uległy już przedawnieniu.
Odnośnie odsetek, to pełnomocnik pozwanej chodziło o co innego. OD kiedy można liczyć
odsetki ustawowe , czy od wniesienia pozwu, doręczenia odpisu pozwu czy ogłoszenia
wyroku. Sąd Apelacyjny potwierdził istniejącą praktyke swobody orzekania w tym
zakresie i zgodnie z intencją powódki orzekł naliczanie odsetek od dnia doręczenia
odpisu pozwu (w tym przypadku zwrotka nie wróciła do sądu i należało przyjąć za datę
otrzymania odpisu pozwu datę sporządzenia odpwiedzi TP SA na pozew). Mam nadzieję, że
pomogłem skomentuj
zadośćuczynienia także na cel społeczny, jesli jest taka wola pokrzywdzonego. W
naszej ocenie Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 448 k.c.,
zgodnie z wynikami literalnej wykładni. Ustawodawca w powołanym przepisie wyraźnie
używa spójnika „lub”, łącząc uprawnienie pokrzywdzonego do żądania
zapłaty odpowiedniej sumy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uprawnieniem do
żądania zasądzenia odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Zgodnie z zasadami
logiki spójnik „lub” oznacza alternatywę łączną, a zatem pokrzywdzony
może wybrać któreś z opisanych uprawnień, jednakże może również skorzystać z obu.
Podobny pogląd zaprezentowany został m. in. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19
czerwca 2007 r. (III CZP 54/07, LEX nr 270445): „W razie naruszenia dobra
osobistego dopuszczalna jest kumulacja roszczeń określonych w art. 448 k.c.”
oraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2006 r. (I CSK 81/05, OSP 2007, z. 3,
poz. 30): „W razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno
przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną
krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny
(art. 448 k.c.).” Jak słusznie Sąd zauważył, przepis ten znajdzie zastosowanie
do przypadków zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Prawidłowo również Sąd ustalił,
że działania pozwanej były zawinione, celowe i nacechowane złośliwością. W związku z
tym należy przyjąć, że wina pozwanej jest umyślna, a nie można mówić tu jedynie o
niedbalstwie. W orzecznictwie zaprezentowany został pogląd, że funkcje wskazanych
wyżej roszczeń są odmienne. Przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną
krzywdę na podstawie art. 448 k.c. spełnia funkcję kompensacyjną. Natomiast
zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny ma charakter
wyraźnie represyjny oraz prewencyjno-wychowawczy. Jest to środek zmierzający do
udzielenia pokrzywdzonemu satysfakcji moralnej i tym samym do usunięcia takich
skutków naruszenia dobra osobistego, które za pomocą innych środków nie mogą być
usunięte, gdyż sama rekompensata nie czyni w tym wypadku zadość wymaganiom porządku
prawnego. Tylko w tym znaczeniu można uważać roszczenie z art. 448 k.c. za szczególną
formę zadośćuczynienia, co w niczym nie zmienia jej zasadniczego charakteru jako
swoistego rodzaju kary cywilnej. Podkreślić należy ponadto, że przesłanką roszczenia
o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę jest każda postać winy, również nieumyślnej,
natomiast przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany
cel społeczny jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie
wina umyślna (dolus), a także rażące niedbalstwo (culpa lata). (tak: uzasadnienie
wyroku SN z dnia 16.09.2004 r., IV CK 707/03, niepubl., uzasadnienie wyroku z dnia
17.03.2006 r., I CSK 81/05, OSP 2007, z. 3, poz. 30). Tym samym uznać należy, że Sąd
uwzględniając roszczenie o zasądzenie określonej sumy na cel społeczny oraz na rzecz
powódki zrealizował zarówno funkcję prewencyjną w/w regulacji, jak i kompensacyjnej
– podstawowej w niniejszej sprawie z uwagi na charakter naruszonego dobra,
jakim jest cześć i godność oraz sposób jego naruszenia, cechujący się wyjątkową
złośliwością i brakiem poszanowania dla Wymiaru Sprawiedliwości w tym wyroku z
11-07-2007 r. w sprawie I C 2359/05. skomentuj
Co do zasądzenia łącznie zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego oraz na cel
społeczny to pozwolę sobie jednak przypomnieć, iż orzecznictwo jest zróżnicowane. O
tym, iż jest to alternatywa rozłączna przekonuje np. wyrok SA w Poznaniu
z 2006.09.12, I ACa 307/06, wyrok SA w Poznaniu z 2006.07.04, I ACa 21/06, wyrok SA
we Wrocławiu z 2005.03.24, I ACa 44/05.
Aczkolwiek oczywiście podzielam stanowisko, iż dopuszczalne i wskazane jest
traktowanie roszczenia jako niealternatywnego.
Jeszcze raz dziękuję :-) skomentuj
zaledwie raz w "Radcy prawnym" tez chyba z 2006 r. Zdaniem przytłaczającej ilosci
opinii z którymi się zetknąłem a nawet w przywoływanym S.Apel. w Poznaniu w
orzeczeniu z 2007 r. oraz uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2007 r. (III CZP
54/07, LEX nr 270445) jest jednak wyraznie wskazywane, że interpretacja łącznika
"lub" a art. 448 KC jako alternatywy rozłącznej jest co najmniej błędem logicznym
danego prawnika i jako raczej wypadek przy pracy danych składów orzekających nie
podziela jej SN oraz orzecznictwo. Proszę zwrócic uwagę, iż po 2006 r. nie spotykamy
już tak absurdalnych wykładni art. 448 KC. Na szczęście dla OPP i "celów społecznych"
zresztą . :) Jeszcze raz dziekuję za poruszenie tematu i życzę powodzenia Panu i
"Lege artis". skomentuj
Panie Redaktorze.
po opisanej i przez Pana sprawie j.w. oraz w :
http://www.rp.pl/artykul/179342.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/32121,zadoscuczynienie_za_zadanie_splaty_niei
stniejacego_dlugu.html
wyrok nie został dobrolnie wykonany i Komornik zawitał do TP S.A.
Komornik przewczoraj zapukał do TP SA i 2 duzych bankow w zwiazku ze
wszczeciem egzekucji. Komornik
zajal TP SA rachunki i wierzytelnosci na kilkadziesiat tysiecy zl.
Paradoksalnie TP SA własnie ogłosiło rozpoczecie wielkiej akcji egzekucyjnej wobec
abonentow, to i sama poczuje smak goryczy.
pozdrawiam skomentuj
Mam podobnÄ sytuacjÄ.
KupiĹem uĹźywany samochĂłd. Auto miaĹo wykupione przez poprzedniego wĹaĹciciela
OC w firmie Allianz TU. WypowiedziaĹem umowÄ przepisowo w ciÄ gu 30 dni od daty
kupna i zawarĹem nowÄ z innÄ firmÄ . Na moje szczÄĹcie pofatygowaĹem siÄ do
siedziby firmy Allianz osobiĹcie i mam potwierdzenie przyjÄcia wypowiedzenia umowy
na piĹmie.
Po upĹywie roku Allianz rozpoczÄ Ĺ wysyĹanie pism z ĹźÄ daniem zapĹaty rzekomego
dĹugu, zwiÄ zanego z przedĹuĹźeniem umowy ubezpieczenia mojego auta.
ZadzwoniĹem do nich i dowiedziaĹem siÄ, Ĺźe nie majÄ mojego wypowiedzenia.
PoinformowaĹem ich, Ĺźe posiadam potwierdzenie rozwiÄ zania umowy z ich pieczÄ tkÄ ,
zapisaĹem nazwisko przyjmujÄ cego zgĹoszenie, oraz datÄ i czas rozmowy. PóŠroku
później, otrzymaĹem kolejne pismo, tym razem z firmy windykacyjnej EGB
Investments, ĹźÄ dajÄ cej spĹaty dĹugu w wysokoĹci ok. 1400zĹ.
NapisaĹem maila do firmy EGB z informacjÄ , iĹź nie posiadam, Ĺźadnego dĹugu i
podaĹem telefon kontaktowy w celu wyjaĹnienia sprawy. WiadomoĹÄ pozostaĹa bez
odpowiedzi.
Niedawno otrzymaĹem dwa pisma.
Jedno od jakiegoĹ radcy prawnego wspĂłĹpracujÄ cego z EGB Investments, groĹźÄ ce
wniesieniem sprawy do sÄ du w trybie nakazowym.
Drugie z firmy Allianz informujace o zawarciu kolejnej umowy OC na rok 2009.
I co? Znajdzie siÄ cwaniak chcÄ cy poprowadziÄ sprawÄ? Z przyjemnoĹciÄ
przekaĹźÄ mu 100% odszkodowania (zadoĹÄuczynienia) ktĂłre wywalczy. skomentuj
Mam podobną sytuację.
Kupiłem używany samochód. Auto miało wykupione przez poprzedniego właściciela OC w
firmie Allianz TU. Wypowiedziałem umowę przepisowo w ciągu 30 dni od daty kupna i
zawarłem nową z inną firmą. Na moje szczęście pofatygowałem się do siedziby firmy
Allianz osobiście i mam potwierdzenie przyjęcia wypowiedzenia umowy na piśmie.
Po upływie roku Allianz rozpoczął wysyłanie pism z żądaniem zapłaty rzekomego długu,
związanego z przedłużeniem umowy ubezpieczenia mojego auta.
Zadzwoniłem do nich i dowiedziałem się, że nie mają mojego wypowiedzenia.
Poinformowałem ich, że posiadam potwierdzenie rozwiązania umowy z ich pieczątką,
zapisałem nazwisko przyjmującego zgłoszenie, oraz datę i czas rozmowy. Pół roku
później, otrzymałem kolejne pismo, tym razem z firmy windykacyjnej EGB Investments,
żądającej spłaty długu w wysokości ok. 1400zł.
Napisałem maila do firmy EGB z informacją, iż nie posiadam, żadnego długu i podałem
telefon kontaktowy w celu wyjaśnienia sprawy. Wiadomość pozostała bez odpowiedzi.
Niedawno otrzymałem dwa pisma.
Jedno od jakiegoś radcy prawnego współpracującego z EGB Investments, grożące
wniesieniem sprawy do sądu w trybie nakazowym.
Drugie z firmy Allianz informujace o zawarciu kolejnej umowy OC na rok 2009.
I co? Znajdzie się cwaniak chcący poprowadzić sprawę? Z przyjemnością przekażę mu
100% odszkodowania (zadośćuczynienia) które wywalczy. skomentuj
chciałbym dochodzić swoich praw z powodu naruszenia dób osobistych Mail :
egon17@interia.pl skomentuj
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,28319
http://www.ropoiwzk.com/Interwencje/ligeza.html skomentuj